|
[601] Jak wymienić skrzynię biegów w 601? |
| Autor |
Wiadomość |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-12-09, 11:42
|
|
|
| A te igiełki kamieni to do czego są? Pełnią rolę jakiś łożysk? |
|
|
|
 |
Barył
Gość
|
Wysłany: 2010-12-09, 13:38
|
|
|
Jak by to powiedzieć, pełnią rolę przegubu(tak ogólnie mówiąc). Przy kamieniach sprawa jest prosta, są 2 kamienie na półoś i są one spore. Tak że ciężko je zgubić(jest to stary typ półosi), inaczej sprawa wygląda jak są łożyska na igiełkach(nowy typ).
Kuzyn353 dobrze radzi.
Kolego najlepiej by było gdybyś nabył książkę Skurskiego lub też przejrzał katalog części, tak żebyś na ilustracjach zobaczył co jak jest zrobione. By przy rozbiórce i składaniu nie było zaskoczenia, co to??, a gdzie to powinno być???
Albo chociaż zajrzyj do poradnika Zrób to sam który jest na stronie w dziale Literatura.
Tu masz foto jak wygląda półoś
http://www.trabiland.de/trabiex/pic/22.jpg
A tu link do katalogu on-line (bez opisów)
http://www.trabiland.de/trabiex/index.html
Pozdro |
|
|
|
 |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-12-12, 21:03
|
|
|
Zabrałem się za to w weekend. Już od początku miałem problem. Okazało się że śruba trzymająca piastę jest nie dostępna dla mojego jedynego, w dodatku płaskiego klucza 32. Po dłuższym bieganiu z sąsiadami po garażach w końcu znalazłem porządny klucz nasadowy w tym rozmiarze. Nie wiem czy tylko w mojej wiosce tak trudno go znaleźć. Prawie nikt nie miał nawet płaskiej trzydzieski dwójki! Później śrubę piasty musiałem podgrzać bo była mocno zapieczona. Ale to nic w porównaniu z trzpieniem wahacza. Wybijałem go z 2 godziny. Skubany nie chciał ani drgnąć. Na szczęście brat przywiózł mi WD-40. Ostro go nim spryskałem, poczekałem z 15 min i nie wiem czy ten środek tak podziałał czy ja dostałem nadprzyrodzonych mocy ze złości i trzpień w końcu wybiłem. Żeby było ciekawiej tym samym (wstyd mi się przyznać) zabiłem gwint z jednej strony i poszukuje teraz innego dobrego trzpienia. Dalej wszystko szło już bez niespodzianek. Śrubę tylnej poduchy jakoś odkręciłem małą oczkową 13. Skrzynie wymontowałem, włożyłem drugą, ale by ją z dłuższą półosią zespoić wyjąłem motor, żeby było ją łatwiej manewrować. Silnik ze skrzynią połączyłem mając go włożonego w jego poduszkę, a skrzynia była osadzona na jednej (tylnej) poduszce, więc te mało widoczne miałem z głowy i musiałem się tylko martwić o tą na widoku.
Tyle zdążyłem zrobić w weekend, bo teraz jestem już w internacie. Odradzam robienie czegokolwiek zimą na betonie. Mnie już boli przez to gardło. Ogółem mam już dość zapieczonych śrub. To tyle jak na razie.
PozDDRowionka i jeszcze raz dzięki Wam za poświecenie mi czasu! |
|
|
|
 |
Lary
Gość
|
Wysłany: 2010-12-12, 21:20
|
|
|
Jedna rada o nie zabieraj się za robotę jak nie masz kluczy :)
Z kompletem kluczy jest łatwej i szybciej :) |
|
|
|
 |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-12-13, 08:36
|
|
|
| Chyba że masz życzliwych sąsiadów z zasobem kluczy :). |
|
|
|
 |
Barył
Gość
|
Wysłany: 2010-12-14, 02:22
|
|
|
A po co odkręcałeś śrubę piasty???
Pisaliśmy z kolegami wyżej że do wymiany skrzyni nie trzeba tego robić. Miał byś mniej roboty. |
|
|
|
 |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-12-14, 11:17
|
|
|
| Przy okazji sprawdziłem hamulce. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-12-15, 00:02
|
|
|
Tak pisałem w 2004 roku. Jeszce wtedy internet miałem przez wspaniałe urządzenie SDI:
-"Autor: JaJer (---.gdansk-husa.sdi.tpnet.pl) (wyślij wiadomość prywatną)
Data: 2004-03-24 19:11:01
Ja wyjmuję skrzynię bez odkręcania wahaczy.
1. wyjąc silnik w/g opisu Kuby
2. zsunąć osłony gumowe od strony skrzyni.
3. odkręcić linkę sprzęgła.
4. odkręcić poduszki.
5 unieść i przesunąć w prawo skrzynię.
TERAZ SIĘ PRZYDA OSOBA DO POMOCY!!!!
6. przesunąć skrzynie do przodu auta, a druga osoba pilnuje kamieni i wyjmuje długą półoś.
7. przesuwając skrzynię w lewą stronę, wyjmujemy drugą półoś (pomoc w pilnowaniu kamieni jest niezbędna).
Można samemu, ale to zabiera znacznie więcej czasu i nikt nie słyszy siarczystych słów wypowiadanych co chwilę:)
Zadowoleni z wykonanej roboty siadamy i odpoczywamy :)
Wkładamy dokładnie odwrotnie. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-12-15, 00:10
|
|
|
Dodam że zaletą takiego demontażu skrzyni jest nieruszone zawieszenie i auto można w każdej chwili przetoczyć w inne miejsce. Do zabezpieczenia igiełek dobrze nadają się siatki jednorazówki.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-12-26, 14:06
|
|
|
| Jeszcze jedno pytanko mam - jaki olej do skrzyni lać. Zalecany jest Hipol 10, ale ja chce być pewny jakości. Czy na pewno Hipol jest wystarczający? Jakoś nie jestem pewny do tej marki. |
|
|
|
 |
Ptak
Gość
|
Wysłany: 2010-12-26, 16:03
|
|
|
od zarania dziejów skrzynie jeżdżą na tym oleju. wszystko jedno jaki przekładniowy wlejesz. może być orlenowski hipol albo parus z lotosu. Chyba że masz za dużo pieniędzy to kupuj castrol do mocno obciążonych( !!! ) przekładni. Oczywiście to tylko moje zdanie. wszystkie auta swoje zalewam hipolem i jest ok |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2010-12-26, 16:16
|
|
|
Nie do wszystkich samochodów się hipol nadaje. Leje się olej taki jak w instrukcji lub zamiennik.
Zły olej w escorcie powodował że przy mrozach na zimnym silniku ledwo co dało się zmieniać biegi.
Do Traba Hipol jak najbardziej ok. |
|
|
|
 |
maxxx601
Gość
|
Wysłany: 2010-12-26, 16:44
|
|
|
| Hipol będzie odpowiedni :) Ja leję Hipol MF (do małego fiata - podobna pojemność, waga), 10-tka wydaje mi się bardziej odpowiednia do aut większych - jak duży fiat. |
|
|
|
 |
kuzyn353
Gość
|
Wysłany: 2010-12-27, 11:20
|
|
|
| Co ma waga samochodu i pojemność silnika do lepkości oleju w skrzyni? |
|
|
|
 |
maxxx601
Gość
|
Wysłany: 2010-12-27, 12:52
|
|
|
| Obciążenia? |
|
|
|
 |
|
|