|
[1.1] Kichający trabant |
| Autor |
Wiadomość |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2009-12-29, 07:31
|
|
|
| Oczywiście do gazownika na podstawowe odczytanie składu mieszanki i takie tam nie jechałeś? |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2010-01-01, 13:13
|
|
|
przyczyna kichania jest prosta...
Twój trabi sie na Ciebie obraził... |
|
|
|
 |
lethal
Gość
|
Wysłany: 2010-01-28, 16:18
|
|
|
Witam
Dalej mam ten problem z moim autkiem :( wczoraj byłem u gazownika filter gazu zmieniony choć był czysty. Skład mieszanki mi ustawił ale dalej przerywa i "kicha" w filtr powietrza :( za co się teraz zabrać? Jak mieszanka ok świece, kable itp również. A jak mam opóźnić ten zapłon bo nie wiem :( Czy gdzie jeszcze mogę szukać przyczyny? |
|
|
|
 |
panmajor
Gość
|
Wysłany: 2010-01-28, 22:29
|
|
|
| Sprawdż czy działa bączek podciśnienia w aparacie zapłonowym. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-01-29, 06:14
|
|
|
Witam.
Sprawdź też czy nie masz zawilgoconej kopułki.Umyj ją np. denaturatem i dokładnie wysusz. Sprawdź jak wygląda palec rozdzielacza i szczotka w kopułce.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2010-01-29, 10:40
|
|
|
| Ustaw wyprzedzenie zapłonu. Prawdopodobnie masz opóźniony lub przyspieszony zapłon.Zaznacz obecne ustawienie i przekręć aparat ciut "do siebie". skręć całość porzadnie odpal i sprawdz czy problem nie zniknął. Jeśli nie to ta sama czynnosc tylko "od siebie". Jeżeli problem zniknie lub znacząco sie zmniejszy to lampa stroboskopowa i ustawiasz porządnie zapłon. |
|
|
|
 |
timonxxx
Gość
|
Wysłany: 2010-01-30, 08:17
|
|
|
| ja bym odpalił na gazie i na odpalonym silniku pokręcił aparatem zapłonowym, trochę w przód potem wtył. Jak to nie pomoże to tam gdzie może dostawać się nieporządane powietrze smarowałbym benzyną. Jak obroty będą się zwiększa tzn. ze bierze gdzieś lewe powietrze. Gaz jest na to bardziej wrażliwy. Jak masz gdzieś zapasowy aparat zapłonowy to też bym go podmienił w całości i zobaczył jak będzie. Mi jeszcze gazownik przyblokował przed filtrem powietrza takie coś co czasem bierze powietrze ciepłe znad kolektora wydechowego a czasem zimne. Jeśli nie masz tego zablokowanego spróbuj to czymś na chwilę zakleić. |
|
|
|
 |
timonxxx
Gość
|
Wysłany: 2010-01-30, 08:18
|
|
|
| co do zapłonu mi na gazie chodzi bez strzelania na prawie całej skali regulacji. Tylko czasem gorzej czasem lepiej. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-01-31, 12:08
|
|
|
Po co kombinować???
Zapłon powinien być ustawiony prawidłowo i tyle! Sprawny powinien być układ zasilania (LPG/benzyna), układ zapłonowy (aparat,świece, przewody WN, moduł sterowania zapłonem itp.)
Nikt nie zwraca uwagi na gaźnik przy zasilaniu LPG, a na przykład proszę spróbować odłączyć 9podczas pracy na LPG) przewód od elektrozaworu wolnych obrotów, gwarantuję że silnik zgaśnie.
Stawiam cały czas na zawilgoconą (zaparowaną) wewnątrz kopułkę, następnie palec rozdzielacza.
Zamień palec na próbę, wysusz kopułkę i powiedz jakie są objawy.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
lethal
Gość
|
Wysłany: 2010-02-01, 19:05
|
|
|
| Nic ostatnio z tym nie robiłem i trabi stał dziś przejechałem nim troszkę i na początku było wszystko ok nic nie przerywał i nie szczelał ale potem jak już się porządnie zagrzał to zaczynało przerywać delikatnie ale już auto postawiłem to nie wiem co by było dalej. To jak był by złe ustawiony zapłon to czy nie przerywał by non stop?? |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2010-02-01, 20:19
|
|
|
sprawdziłeś jak wygląda kopułka od wewnątrz? (czy nie jest zawilgocona?, lub po prostu brudna?) podmieniłeś polec?
jak nic nie będziesz robił to nigdy nie ustalisz usterki i wirtualnie nikt ci nie naprawi, wystarczy wytrzeć kopułkę czystą szmatką i podmienić palec! 4minuty roboty!
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-02-02, 01:18
|
|
|
| A podmieniałeś sam aparat zapłonowy? Cały czas nawiązuję do nieszczęsnego czujnika Halla, a konkretniej kabelki które lubią się łamać w środku i objawy podobne |
|
|
|
 |
lethal
Gość
|
Wysłany: 2010-02-03, 16:29
|
|
|
| Sprawdziłem kopułke nie była zawilgocona ani brudna ale dla pewności i tak przemyłem denaturatem. A aparatu zapłonowego nie podmieniałem bo nie mam nic innego niż to co teraz jest na aucie. |
|
|
|
 |
Paweł-Yogi
Gość
|
Wysłany: 2010-02-03, 18:20
|
|
|
| Daj mu aspirynkę to mu przejdzie zaziębiłeś biedaka i takie są skutki teraz:D |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-02-03, 18:25
|
|
|
A aparatu zapłonowego nie podmieniałem bo nie mam nic innego niż to co teraz jest na aucie
To wróżmy z fusów dalej...
Zainwestuj te sto-parę zł i się przekonaj, nie masz chyba innego wyjścia
http://www.swistak.pl/a54...-zaplonowy.html |
|
|
|
 |
|
|