 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Oryginalny kolor !!! jaki on tak naprawde jest ??? |
| Autor |
Wiadomość |
magik
Gość
|
Wysłany: 2006-05-21, 15:33
|
|
|
| Niestety ale kolor traba Kosmy w wewnątrz ma inny odcień i w zasadzie nie pasuje do koloru z zewnątrz. Wygląda to tak jakby był przemalowany w środku. Coś jakby pistacjowy.Nie wiem może to czas zrobił swoje. Niestety autko jest leciwe bo to pierwsza 601 czyli 65 rok. z zewnątrz wygląda jakby był to kiedyś b.jasny majtkowy i nie bardzo jest skąd tą próbkę zdjąć. Po za tym z tego co mi wiadomo kolor będzie dobierany zgodnie z paletą barw z tamtych lat i niekoniecznie będzie to kolor w jakim był ten trabik. Dlatego przydałaby się jakaś paleta barw |
|
|
|
 |
Lambretta-man
Gość
|
Wysłany: 2006-05-21, 17:14
|
|
|
| Powiem krótko raz jeszcze. Nie wydaje mi się żeby ktoś Twego Traba piaskował, więc jak dobrze poszukasz to znajdziesz "szukajcie a znajdziecie". Trzeba tylko wiedzieć gdzie są takie miejsca że nikomu by się nie chciało zdzierać farby do zera tylko przykrył ją kolejną warstwą. A poza tym od razu poznać nieoryginalny lakier zwłaszcza w autach malowanych za dawnego ustroju. Nikt się nie dokładał aż tak wtedy. Dasz radę. |
|
|
|
 |
Yankes
Gość
|
Wysłany: 2006-05-21, 18:37
|
|
|
| eeeeeee a co się tak uparliście wszyscy żeby koniecznie szukać na samochodzie?? Kosma chce się dowiedzieć jaka byłą paleta barw i ewentualnie z tego wybrać sobie odpowiadający mu kolor. Trab o którego chodzi jest aktualnie jeszcze w moim posiadaniu i marnie widze szanse na znalezienie miejsca do pobrania wzoru. A ze znalezieniem Zwickau nie będziemy mieć raczej problemów, jeśli uda się tam wybrać;) Pozdrawiam wszystkich Tmanniaków. |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2006-05-21, 20:21
|
|
|
| Panie Magiczny,jezeli chodzi o pistacjowy taki jasny to jest to oryginalny kolorek, taki dokladnie mam ja w 1963 w srodku a jest to oryginalny kolor. 601-ki z początkowej fazy produkcji to praktycznie były 600-tki w nowej budzie więc i kolor mógł w niektórych partiach być analogiczny. Ten pistacjowy jest bardzo fajny, węgrzy mają takiego 601 1965 i w zwickau widuję go co roku. A druga sprawa - jak już przyjedziecie do Zwickau, to co wtedy? jak chcecie z tamtąd przywieść kolor?weźmiecie 15tyś. próbników? Właścicielowi owej 601-ki (widzę że póki co jest dwóch) życzę powodzenia w odnawianiu, niech przygotuje się na kosmiczny wydatek i kosmiczną satysfakcję. Dla takiego wozidła warto dorabiać oryginalny kolor lakieru nawet w najdroższy (ale najpewniejszy) możliwy sposób. To samo się tyczy tapicerek, chyba że te w owym autku nie wymagają remontu. Marzy mi się taka fura, z chromowanymi 3-częściowymi zderzaczkami i owiewką. CHŁOPAKI DO ROBOTY!:) |
|
|
|
 |
Kosma
Gość
|
Wysłany: 2006-05-22, 15:01
|
|
|
Dzięki Miedelnica...
Jak zostane włascicielem a to już niedługo(pozDDRoo Yankes;))), to poszukam ale nie zanosi sie że znajdę. Pod plastrami na podłodze były ślady majtkowe, czyli że to środek był przemalowywany na pistacjowo / ecru...nie wiem jak to rozgryźć. Liczyłeś ile Cie kosztowała w odbudowie 600 -ta? tak około ???
pozDDRo
Yankes ja jade...jeszcze nie wiem z kim i czym...ale jade!!! Licze też na Arka i Magika ;)) |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2006-05-22, 23:24
|
|
|
| to wszystko zalezy czy chcesz go odrestaurować, czy tylko odnowić. Różnica OGROMNA. Odnowić możesz go za 2-3 tysiące złotych, będzie nadal starym autem które co jakiś czas będziesz naprawiał bo raz padnie to, raz tamto, a estetyka-typowa dla polskich, drogowych trabantów. Odrestaurować - ojojoj koszt 3-letniego passata. nie żartuję, ja już wpakowałem ok. 12tyś i nadal wygląda niewiele inaczej, jeszcze tak myślę z drugie tyle i będzie coś z niego. Doceniłem niemców i ich 600-tki i 500-tki - to hobby tylko dla bogaczy:( Jeżeli chcesz go tylko tak ło popoprawiać, to rzeczywiście na kilku tysiącach się to skończy i będziesz śmigał, ale to nie będzie odrestaurowany zabytek, a jedynie sprawne stare auto. Będzie super wyglądało na zdjęciach,ale z bliska i tak będzie wszystko widać. W części do jednej 600-tki wpakowałem ponad 5tyś a i tak sporo trzeba jeszcze znaleźć, mówię tu tylko o mechanicznych. I się 3 razy zastanów czy chcesz żeby to było auto z 1965 na podzespołach z lat 80-tych czy rzeczywiście bedzie całe z 1965. Po polskich zlotach jeżdzą takie autka, nawet starsze niż Twoje, ale z oryginałem nie mają wiele wspólnego... Do tego to wykończenie, które woła o pomstę do nieba...krzywe linie, np.sposób malowania w p60 pochodzący z p50 - to wszystko składa się na jedną całość - autka ciekawego, czasem ładnego, ale już nie zabytka. Życzę powodzenia:) jakbyś coś potrzebował to daj znać, coś się wymyśli na pewno, mechanicznych części do Twojego rocznika nazbierałem sporo no i zawsze mogę służyć pomocą doradczą:) weźmiesz się za jego hamulce to się dowiesz co to przyjemności życiowe:p |
|
|
|
 |
Rafał Kośka/Wydra
Gość
|
Wysłany: 2006-05-23, 07:09
|
|
|
Wydaje mi się , że jeśli chodzi o części mechaniczne przy odrestaurowywaniu to dobrze aby były tej samej daty (rocznikowo) co auto, ale niektórych elementów nie da się zachować. Mam na mysli elementy stale pracujące np. szczęki hamulcowe czy łożska kół, silnika, wentylatora itp. Zamiana takich części na współczesne to chyba nie jest uchybienie majestatowi Trabanta;)
Lakier hmm...jeszcze jedna myśl mi się nasunęła. Nawet dzisiaj producenci w ciągu kilkulat produkcji aut zmieniają barwy. Wynika to z ze zmian np, rozcieńczalników itp. I dwa nowe auta, tegosamego modelu pomimo tych samych numerów lakieru moga mieć 2 różne kolory (odcienie, bo wiadomo, że nie mówie tu o zamianach zieleni na czerwien:P). Sądzę, że w tamtych czasach zmiany też były..i to większe...Tak więc wniosek wysnuty wcześniej "szukajcie a znajdziecie" i pomalujcie na ten kolor jest najbardziej słuszny. |
|
|
|
 |
Kosma
Gość
|
Wysłany: 2006-05-23, 16:38
|
|
|
Wracając do koloru bo od tego zacząłem...nawet jeśli znajdę oryginalny np. pod tabliczką...to on i tak będzie inny od tego jaki był w momencie opuszczenia fabryki !!! farby się starzeją i tracą oryginalny kolor, jak wszystko...technologia farb jest zupełnie inna...czyli po prostu pozostaje współczesna farba i kolor zbliżony. Czy są jakieś strony www dotyczące zasad odnawiania / odbudowy / restauracji samochodów? Czy panuje wolna amerykanka?...a raczej polka...Czy wymieniać tapicerę jeśli stan dobry ale spłowiała itd...601 i więcej pytań...
pozDDRo
a chciałem dobrze...kurna |
|
|
|
 |
Rafał Kośka/Wydra
Gość
|
Wysłany: 2006-05-23, 20:52
|
|
|
Fabrycznego koloru to nawet w Zwickau nie znajdziesz:] Bo jak sam zauważyłeś czasu i samoczynnych zmian kolorów nie zatrzymasz. Poza tym, nawet gdyby zdażył się cud i miał byś wzorzec fabryki to hmm...pomalujesz auto i znów po jakims czasie np. 2-3 lata kolorek zacznie się zmieniać.
Owszem pozostaje wspólczesna farba i kolor zbliżony. Wytyczną, nadaną przez producentów jest to, że lakier, jakim będzie sie malować pod dobrany kolor powinien byc lakierem akrylowym. Pamiętaj, że na rynku masz kilka firm, a więc kilka rodzajów wzorników więc jest pełen wybór. Niestety zdaża się, że kolor wymieszany czasem może odbiegać od próbnika:/(zdarza się przy polskich systemach).
Obawiam się, że co do odrestaurowywania aut panuje dowolność. Nie znam stron o tej tematyce, a były by pmocne.
A co do tapicerki to dobre pytanie. Ja mam tak spaloną słońcem, że drze się w palcach i zastanawiam się, czy szukać starej w dobrym stanie czy też szyć i łatać tą, a może nową na wzór... |
|
|
|
 |
Marcin "bydle&am
Gość
|
Wysłany: 2006-05-24, 20:35
|
|
|
Prawda jest taka, ze nawet fabryczne samochody o tym samym kolorze moga sie roznic odcieniem.
Jezeli do tej roznicy dodasz niedokladnosc przy kopiowaniu /mieszaniu koloru to moze zdarzyc sie, ze roznica bedzie duza i na pierwszy rzut zauwazalna. Jednak w wiekszosci przypadkow ta roznica jest niewielka na tyle, ze pomijalna. Dotyczy to niestety wszystkich mieszalni lakierow, nie tylko _tych_polskich_.
Wiem, bo sam mieszalem przez rok. Wszystko jest kwestia dokladnosci i ilosci lakieru. Wiadomo, ze przy duzych ilosciach (3-5L) male bledy nie graja takiej roli jak przy malych ilosciach (0,1-1L).
Nie wiem ile schodzi farby na Trabanta, ale mysle, ze ze srodkami to pewnie kolo 2,5-3L wiec powinno byc ok. |
|
|
|
 |
Lambretta-man
Gość
|
Wysłany: 2006-05-26, 13:47
|
|
|
| Słuchajcie.Farba zmienia przez lata swoją intensywność, ale główny wpłym ma na to słońce i środki chemiczne (jak benzyny i smary). Jeśłi poszukasz miejsca na aucie gdzie dostę tych elementów był znikomy to masz sukces murowany. Ja wciąż upiueram isę przy metodzie "szukajcie a znajdziecie". Auto musi mieć ten lakier co z fabryki wyszło bo TAKIE WŁAŚNIE wyszło, a nie jak np "majciochy w grochy" czy świńskie dupsko :). Co innego gdy robi się wydumkę lub włąsny projekt... I pewnie że kolor może być zbliloży lub prawie zbliżony, ale PRAWIE robi wielką różnicę - jak dla kogo... |
|
|
|
 |
Rafał Kośka/Wydra
Gość
|
Wysłany: 2006-05-26, 17:08
|
|
|
| W sumie, wiecie. Są Ci którzy chcą mieć z traba cacko oryginał dla których kolor sie liczy ( i o tym tu mówimy). Są tez tacy, którzy traba chcą przerobić. Oby dwie opcje są fajne, tylko ta druga jest bardziej kontrowersyjna. W sumie co kto lubi, ale jak cos robić to pieczołowicie i ze smakiem(dotyczy utrzymywania oryginału jak i przerabiania). |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|