Luker
Gość
|
Wysłany: 2006-03-26, 12:05
|
|
|
| Kurde, ja tez mam taki problem. Wymienilem w ciagu 2 dni swiece, przewody, filtry (gazu i beny) i szczesliwy pojechalem zatankowac. Nastepnego dnia nie moglem na gazie odpalic. Gaznik mam padniety, wiec chodzi tylko na ssaniu i dopiero na zielonej diodzie moge go na gaz przerzucic. Co jest ? Mowisz , ze gaz taki lipny ? |
|