wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-01-22, 14:52
|
|
|
wiele rzeczy na to wpływa, małe przebiegi szczególnie, ale najgorsze w tym wszystkim jesto to, że to "masło" lubi zamarznąć na solidnym mrozie i potem z rana są cyrki :)
Mi jakieś 2 lata temu zrobiło piękną "czapę" lodową na gażniku, pod tą gumową pokrywą...
Lód zatkał całkowicie dolot powietrza.
Było coś koło -25 stopini w nocy, ja odstawiłem auto o 2 w nocy, do końca pracowało ok, rano chcę zapalić a tu cisza...
W końcu ściągam tę gumę z gaźnika i wszystko stało się jasne :) |
|