|
[1.1] Silnik klekocze jakby to był diesel :( |
| Autor |
Wiadomość |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2011-01-17, 06:01
|
|
|
| Można sprawdzić luzy popychaczy. Tyle ze nie gołym okiem, a drewnianym kijasziem |
|
|
|
 |
Groszek
Gość
|
Wysłany: 2011-01-17, 09:19
|
|
|
| pewnie popychacze graja jak po rozgrzaniu ustępuje ,Papiej ja wlałem do 1.3 10w40 po 110000 teraz mam 150000 i jest sto razy lepiej popychacze się wyciszyły oleju od wymiany do wymiany nie ubywa trzyma stan |
|
|
|
 |
Czaiński Piotr
Gość
|
Wysłany: 2011-01-17, 09:47
|
|
|
| zmien olej na 10w40 nic mu nie będzie- pamiętam jak ja miałem polo - to też klepały ale jak odpaliłem auto przejechałem np do szkoly 4km ,że silnik się nie zagrzał zgasiłem.i po odpaleniu kilka godzin klepały do póki się porządnie nie zagrzał-jak gasilem silnik zagrzany - to na drugi dzień nie klepały.taką metode miałem:-) zawsze jak juz odpaliłem to czekałem aż zaskoczy pierwsza zielona dioda- bo to klepanie jest faktycznie denerwujące.:-) |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2011-01-18, 22:41
|
|
|
| Jak klepią, to żadna zmiana oleju nic nie da. Moje klepały na 15w40, klepią dalej na 10w40 i szykują się do tego, co powinno się z nimi zrobić - do wymiany. Dłuższa jazda z klepiącymi nie wpływa pozytywnie na wałek, z grubsza żyć się bo zrobiłem już na klepiących jakieś 20-30 tys, ale jest coraz gorzej. Poklepują na rozgrzanym silniku bez względu na dystans jaki auto zrobiło - 20 czy 200km. Pora na nie i tyle. Przy okazji wychodzi zmiana rozrządu, więc nic straconego. |
|
|
|
 |
Ydtski1
Gość
|
Wysłany: 2011-01-30, 12:58
|
|
|
| W moim trabi zaczyna klekotać jak jest rezerwa. Jest prosta zależność: mniej paliwa=głośniejszy klekot. Po tankowaniu cichnie. |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2011-01-30, 15:42
|
|
|
| To może nie zawory a pompa? |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2011-01-30, 23:40
|
|
|
z popychaczami jest jeszcze jeden mały "dżołk", mianowicie w momencie kiedy głowica ma nalatane tak ze 200 tys. pojawia się mało przyjemny efekt zużycia mianowicie wyrabiają się gniazda popychaczy i tu jest o tyle niewesoło że wymiana popychaczy nie pomoże ani trochę,
jeszcze takie jedno małe ale jeśli się ktoś bawi "klawiaturą"
odkładajcie szklanki w stare miejsca jeśli je tylko wyjmujecie, bo szklanki musza chodzić w swoich miejscach, jeśli poprzekładacie szklanki miejscami to silnik też wam zacznie klekotać, mimo że wcześniej tego nie robił,
mi niestety tak zrobili "mechanicy" przy wymianie uszczelki, rozebrali głowice ale nie "odłożyli" szklanek na miejsce i silnik zaczął "dizlować" |
|
|
|
 |
Papale
Gość
|
Wysłany: 2011-02-09, 16:47
|
|
|
Jeśli jesteśmy już przy klekotaniu, mam podobny problem na zimnym silniku (1.3). Odnoszę wrażenie, że nie chodzą wszystkie cylindry oraz odnotowuje znaczący spadek mocy. Po rozgrzaniu wszystko wraca do normy. Zabieram głos, gdyż Dymatorek wspomniał o skrzyni biegów. Moje klekotanie (niekoniecznie diesel-owskie) pojawiło się krótko po ogólnym grzebaniu mechanika przy skrzyni, wymianie tulejek, oleju.
Mam prawo odwiedzić Go (mechanika) z narzędziami tortur? |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2011-02-09, 22:23
|
|
|
| Jeśli masz wrażenie że jeden cylinder nie pali to zbadaj dokładnie układ zapłonowy, a jak któraś świeca jest czarna to do wymiany wszystkie świece i najlepiej kable bo kable tańsze od świec. Przy okazji zajrzyj pod kopułkę i wyczyść styki i palec ale uważaj żeby nie zarysować kopułki od wewnątrz. Jeśli tego nigdy wcześniej nie robiłeś przy swoim silniku to i tak cię to czeka a świece zmieniam z zmianą oleju (co 20.tyś) |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2011-02-09, 22:43
|
|
|
a jak któraś świeca jest czarna to do wymiany wszystkie świece
Aha no ok. A może warto by wyeliminować przyczynę? Np cieknący uszczelniacz? Bo świeca tez jest wtedy czarna. A nowe nic a nic nie pomogą... Trzeba dojść do sedna a nie wymieniać co sie da |
|
|
|
 |
Domator
Gość
|
Wysłany: 2011-02-09, 22:43
|
|
|
| Klekotanie mojej skrzyni wiązało się ze złym jej złożeniem. Mechanik mógł popełnić ten sam błąd co ja ale do dziś nie wiem co mogło być przyczyną a składanie skrzyń nie należy do najprostszych. Dodam jeszcze że klekotanie ustępowało po wciśnięciu sprzęgła! Co jest istotne w twoim przypadku również, sprawdź czy tak dzieje się też u Ciebie. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2011-02-09, 22:47
|
|
|
| Zmierz też kompresję. Jak miałem uszkodzony jeden popychacz, to auto paliło na 3, pomiary kompresji na II cylindrze dawały notoryczne zero. Mocy zero, wolnych brak. Może u Ciebie podobny problem. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2011-02-09, 22:48
|
|
|
a świece zmieniam z zmianą oleju (co 20.tyś)
Po mojemu olej zmieniasz za rzadko, a świece za często. Ale to moja subiektywna opinia. |
|
|
|
 |
Papale
Gość
|
Wysłany: 2011-02-10, 09:49
|
|
|
Dymatorek, uratowałeś mechanika przed dekapitacją - wciśnięcie sprzęgła nie pomaga.
Dzięki za odzew, postaram się jak najszybciej wszystko posprawdzać. A jak naprawię, napiszę, będzie dla potomnych. |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2011-02-10, 15:38
|
|
|
| Papieju w mikrusie mam syntetyka i zmieniam co 20 tyś ale przy mniejszej pojemności ma 60km a trabi ma 1.1 i jest oskalpowany z mocy a jeżdżę na pół syntetyku. I żadnych problemów (z wyjątkiem nieszczelności ;) A świeczki w mikrusie i tak zmieniam najpóźniej co 35 tys bo siadają (co dwa lata) i się później człowiek denerwuje bo mu nie chce zapalić a na dworze 0. Świece tańsze od oleju ;D Żartuję :D |
|
|
|
 |
|
|