|
[1,1] Piszczą hamulce |
| Autor |
Wiadomość |
dylu
Gość
|
Wysłany: 2004-09-19, 10:55
|
|
|
| U mnie przyczyną szybkiego ścierania sie klocków było zatarcie sie śrub, którymi skręcony jest zacisk (syf zbierał sie w gumkach - szybko wdawała się korozja, śruba stawała w gumce i klocki nie odbijały) polerowanie nic nie dało, dopiero dorobienie u ślusarza nowych śrub pomogło (koszt 5 śrub z zakończeniem na klucz 10 - 60 zł) Oczywiście wcześniej hamulce piszczały. |
|
|
|
 |
Adamek
Gość
|
Wysłany: 2004-09-21, 18:54
|
|
|
| Tak - sklejanie się gumowych prowadnic i metalowych sworzni prowadzenia zacisków to jest częsta przyczyna zdzierania klocków i tarczy. Zwykle nie są rozbierane, zardzewiałe i nie do przesunięcia. Można je odkręcić po wlaniu odrdzewiacza z grafitem, wbiciu "dobrego" klucza sześciokata w sworzeń i pracę w imadle. Czasami można wypolerować, ale niestety wyjątkowo. Gumowe prowadnice z Węgier mają otwór bez profilowania, bez miejsca na smar - szybko się sklejają - zwłaszcza przy docieraniu klocka i tarczy. Tarcze porysowane, albo dorabiane - wykonane z "g-metalu" obrdzewają na obwodzie i od piasty, tak że obrywają okładzinę z klocków - to trzeba już po dodarciu tarczę obić z rdzy i osadu. |
|
|
|
 |
Luker
Gość
|
Wysłany: 2004-09-24, 21:23
|
|
|
| No wiec skorzystalem z zestawu do naprawy tloczkow mage in hungary... Rzeczywiscie podstawowa roznica to jakosc wykonania . Jedna uszczelka od tloczka przy wkladaniu pekla w 2 miejscach . Jest to chyba kolejny problem obok gumowych prowadnic. Otoz jak tloczki sa podtarte to tez wymagaja dodatkowej sily do wcisniecia sie w cylinderek , a przy starych gumkach i syfie na nich jest to przyczyna piszczenia. |
|
|
|
 |
Ra-v
Gość
|
Wysłany: 2005-04-09, 22:12
|
|
|
| Proszę powiedzcie gdzie można kupić lub dostać własnie te blaszki do klocków - bo u mnie nie było przy nowych żadnych. I teraz tak mi sie telepią że aż mara jeździć bo sie ludzie oglądają za mną. Dźwięk jest taki (szczególnie na kostce) jak by zawieszenie było wogóle nie przykręcone. Pomóżcie co mam zrobić - może da się coś dorobić? |
|
|
|
 |
picek
Gość
|
|
|
|
 |
Ciejo
Gość
|
Wysłany: 2005-04-12, 20:13
|
|
|
W moim przypadku problemem była źle złożona pompa hamulcowa. Możliwe że poprzedni właściciel coś przy niej majstrował. Poza tym jest ona jakaś nietypowa (nigdzie nie znalazłem schematów)
Wystarczyło odwrócić dwie gumowe membrany (i dociskające je sprężyny) zabezpieczające przed nadmiernym powrotem płynu do zbiorniczka.
Zanim do tego doszedłem to zrobiłem generalke hamulców i zjeździłem komplet klocków. |
|
|
|
 |
|
|