|
tomiał być żart |
| Autor |
Wiadomość |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2010-09-23, 07:59
|
|
|
| osłona się nie połamała, a w bieszczadach też ucierpiałem :/ |
|
|
|
 |
Pietrek "ELV15&a
Gość
|
Wysłany: 2010-10-06, 11:19
|
|
|
Mi ostatnio zderzak pod internatem wgnietli. Na szczęście nie jest to aż tak widoczne.
Jak by mi Trabiego do wody wepchnęli to nie wiem co bym takim gnojkom zrobił. |
|
|
|
 |
Paweł-Yogi
Gość
|
Wysłany: 2010-10-09, 22:17
|
|
|
| A ja dziś mało gości nie sklepałem nogą od krzesła za oplucie mi samochodu.Jak wyskoczyłem z samochodu z tekstem czy w ryja dawno nie dostał to chciał się bic ale szybciutko zrezygnował gdy zobaczył że mam nogę od krzesła w ręku.Ja tak samo spałzowałem bo pod sklepem jest monitoring więc skonczyło się tylko na wymianie zdań.Ale się jeszcze trafi to dostanie w mazepę za coś takiego. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-10-09, 23:07
|
|
|
| Polecam kupić dębowy kij do palanta + piłeczkę w razie gdyby pytano po co to "narzędzie", piłeczka wiele wyjaśnia, nie ma wtedy powodu do spekulacji :D Od razu człowiek czuje się bezpieczniej i pewniej w razie czyjejś niesubordynacji :) |
|
|
|
 |
Qba
Gość
|
Wysłany: 2010-10-09, 23:42
|
|
|
| Można też siekierę...:D |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2010-10-10, 17:29
|
|
|
| Ostatnio sympatyczny starszy Pan z maluszka pogonił z siekierą na światłach łepków w Passacie:) |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-10-11, 07:48
|
|
|
| Przypomniały mi się czasy średniej szkoły, jak kumpel co rusz zastawał Tico w poprzek na parkingu, musiał czekać aż sąsiednie wozy odjadą, mojego nigdy nie ruszyli choć generalnie przestawiam go sam, czasem się nawet śmiali jak w zimie poprawiałem go bo krzywo stał :D |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2011-01-25, 02:13
|
|
|
Można też siekierę...:D
... w takim przypadku należy przymocować kółeczko do kluczy na końcu trzonka i kluczyk np. do kłódki.
W razie pytań: co to? Śmiało odpowiadamy: - breloczek do kluczy, a co nie widać!
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2011-02-17, 16:53
|
|
|
Alarm z czujnikiem położenia załatwia większość problemów. Przynajmniej tych związanych z operacjami typu wywrotka na dach.
Co do żartów, to kiedyś pamiętam na osiedlu parkowały obok siebie dwa maluchy sąsiadów. Oba czerwone. No więc my czasem zamienialiśmy im tablice. Właściciele też się śmiali. Było wesoło. O wrzucaniu do jeziora albo robieniu szkód nikt nie myślał... |
|
|
|
 |
|
|