Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Stać Stoi Ale czy Jeździ
Autor Wiadomość
Kumpelek
Gość
Wysłany: 2010-08-23, 21:25   

Nie wiem czy mocne czy nie mocne... ale mnie takie zachowanie strasznie rusza.. No sam Arek powiedz, jakbyś się czuł jakby ktoś Ci Traba zakosił?
 
 
Kosiek
Gość
Wysłany: 2010-08-23, 21:57   

Mały, Twoje pytanie mnie powaliło, najlepiej byłoby pozostawić bez odpowiedzi bo ręce opadają.
Nie ma "ale ja chce". Musisz znaleźć właściciela i koniec. To by była zwyczajna kradzież!
Co to za argument, co to za pomysł?

Istnieje jeszcze coś takiego jak "zasiedzenie w dobrej wierze" ale do tego musisz mieć 100% pewności, że właściciela brak:] (mam tu na myśli tego z dokumentów, jak i ewentualnych spadkobierców itp.). Poza tym jest to ściśle uregulowane prawnie i ingeruje tu sąd.

Trochę wysiłku i myślenia, a dowiesz się w końcu kto jest właścicielem.
 
 
Bogdan 611
Gość
Wysłany: 2010-08-23, 23:19   

Mały masz mentalność jak policjanci co przyjechali wtedy jak jakieś łajzy rozwaliły mi trabant(Trabant mało warty to można niszczyć)więc czy ukradniesz rower czy mercedesa to nie ważne bo zawsze jest UKRADNIESZ.
 
 
Mały601
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 08:13   

TEN TRABANT STOI DOBRE 5 LAT NA PARKINGU I WRASTA W ZIEMIE WOLISZ ŻEBY STAŁ DALEJ NIŻ KTOŚ ZROBIŁ Z NIEGO JAKIŚ POŻYTEK ?
 
 
Kumpelek
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 09:01   

Złodziej!
 
 
Kosiek
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 09:10   

Co nie zmienia faktu, że MA dokumenty i WŁAŚCICIELA!
Jeśli chcesz go zabrać MUSISZ mieć zgodę właściciela - UMOWĘ!
Jeśli właściciel nie żyje to jego majątek ktoś przejął w sprawie spadkowej!
Właściciel może mieć to auto w głębokiej d..ie, ale nadaj jest właścicielem.
To że auto stoi i nikt go nie odholował sugeruje, że ktoś za niego płaci.
Właściciela TRZEBA znaleźć, i koniec!
Nie ruszaj cudzej własności na ulicy, bo w najlepszym przypadku ktoś Ci łomot spuści. W gorszym ktoś zadzwoni po policje i nawet jeśli jesteś niepełnoletni, będziesz miał w papierach wpisaną kradzież samochodu, a to już będzie się za Tobą ciągnąć - miłego szukania szkoły, pracy itp.
Nikt na tym forum nigdy nie przywłaszczył sobie czyjegoś trabanta!
Masz jakiś wykręcony system pojmowania świata.
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 09:25   

ja w takich przypadkach mam jeszcze jeden ryzykowny patent aczkolwiek jeszcze nie sprawdzony. "Można" się zająć autem na totalny przypał. I generalnie o to chodzi. Jak będzie przypał to właściciel się szybko znajdzie. A wtedy można złożyć konkretną propozycję odkupienia auta. Także 5 stówek w kieszeni na wszelki przypadek i jazda. Myślę że można takie coś zastosować ale tylko w przypadku naprawdę wrośniętego auta.
 
 
Mały601
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 09:30   

Tak kumpelek jestem złodziejem batoników z biedronki przyłapałeś mnie :(. Magik to auto wrasta 5 lat nie ruszane tylko cały czas co trochę coś z niego ubywa.
 
 
Kosiek
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 09:30   

Jest wiele patentów na wywołanie wilka z lasu:)
Wywołujesz, rozmawiasz, negocjujesz i płacisz.
A tutaj jest przypadek jakiś dziwny, chłopak po prostu chce auto zabrać.
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 09:31   

to trochę naginanie prawa ,ale czasami nie ma wyjścia, Najlepiej otworzyć auto co nie jest trudne innymi kluczami i przykleić kartkę od wewnątrz. ja w ten sposób znalazłem dwóch właścicieli nie niszcząc niczego.
 
 
Kosiek
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 09:42   

No właśnie:) Znalazłeś właścicieli:) a nie cichcem podprowadziłeś.
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 09:53   

nie no, myślę że nikt nie ma takiego zamiaru, trzeba się po prostu pokręcić przy autku dłużej, otworzyć sobie poogladać, pootwierać drzwi maskę zaczaić się i czekać :) zamiar jest przecież godny bo chodzi o ratowanie także jak się wzbudzi zainteresowanie kogoś to od razu pytać co i jak i czyj. Ja miałem taką sytuację kiedyś.Otworzyłem starego kombiaka i i skończyło się na tym że sąsiedzi mnie namawiali żebym go zabrał bo miejsce zajmuje i że nie wiadomo czyj i że straż się nie kwapi do zabrania. Także zabrałem co chciałem a później to już stał na parkingu depozytowym co oznacza że już nie do wyrwania. Ile trabantów tyle przypadków.
 
 
Mały601
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 11:44   

Ja otworzyłem wyrobionym kluczykiem włożyłem przed deskę i karta sterczy od początku wakacji.
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 17:28   

pojedź po południu pootwieraj i czekaj może ktoś cię zagada co tam robisz. Kilka razy warto tak spróbować, jak nikt się nie zainteresuje to możesz się zastanawiać czy go zabierać, co nie zmienia rzeczy że to i tak kradzież,ryzyko jakieś będzie. W warszawie jest specjalna komórka straży miejskiej od porzuconych aut nie wiem jak w tamtych stronach. Warto i u nich zapytać czy np właściciel dostał od nich jakieś upomnienie. Wtedy będzie mu na rękę żeby zniknął
 
 
Mały601
Gość
Wysłany: 2010-08-24, 17:49   

Jutro tam pojadę i go pootwieram posiedzę z 1h jak nic popytam po domofonach a potem pojadę na policję i spróbuje się coś dowiedzieć .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12