|
[Kraków] Myjnia - serdecznie nie polecam. |
| Autor |
Wiadomość |
Phyt0n
Gość
|
Wysłany: 2004-03-01, 07:56
|
|
|
hhehe .. :))
zrobcie mu spot przed myjnia ... ;)
same dwusuwy ..
koles w glowe dostanie ... ;)
Pozdrowienia! |
|
|
|
 |
kuba s. (SIEDEM)
Gość
|
Wysłany: 2004-03-01, 08:12
|
|
|
| obowiązkowo wszyscy na mieszance 1:25 i na ssaniu ;P |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-03-01, 09:01
|
|
|
"Ja tam sobie wole sam umyc autko!!! "
"najlepiej samochodzik taki jak trabi to myc samemu:)
wiecej spedzonych chwil i wogule :)"
Nie obrazcie sie - takie uwagi sa mile ale juz pare osob podobnie napisalo - wiadomo ze wiekszosc z nas kocha nasze autka, wiec nie ma potrzeby zeby wszyscy to pisemnie udowadniali ;)
POzdrawiam
PS. Moze goscia nawiedza w nocy czarne Trabanty ;)))) |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
|
|
|
 |
Michał Matuszewski
Gość
|
Wysłany: 2004-03-01, 09:53
|
|
|
| niezle... Podoba mi sie okreslenie "szyby zasmarowane pasta do butow" i "rura od kibla".. Ktos ma fantazje! Ja juz sam myje Traba albo na reczna jezdze Jak bylem w automatycznej to potem Trab mi sie zamienil w "ArkeNoego" Taki potop byl w srodku:) Czas na wymiane uszczelek..... |
|
|
|
 |
blaz
Gość
|
Wysłany: 2004-03-01, 13:11
|
|
|
a może na kolejnym spocie podjedziemy tam z Zabłocia i zrobimy małą parade przez ta myjnię:)) pojedziemy troche inna trasą niż zwykle ale ubaw bedzie po pachy
A czy to chociaż jakać duża, nowoczesna myjnia, że nie chce pacan żeby "takie złomy" tam przyjeżdzały? |
|
|
|
 |
gonzo
Gość
|
Wysłany: 2004-03-01, 21:28
|
|
|
| kiedys slyszalem podobna historie. byl sobie gosc jezdzil trabem chociaz mial kasy na o wiele wiecej. podjechal na stacje benzynowa i poprosil zeby mu typ nalal tyle i tyle paliwa.a gosc na to ze on do strucli nie nalewa czy cos w ten desen.no to nie to nie- nalal zaplacil i pojechal. no coz byla to stacja gdzie tankowaly samochody jego calej firmy a bylo ich parenacie.dziwnym trafem przestaly |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-03-01, 23:47
|
|
|
| ZA to ja polecam sklep na Zakopiance z częściami do traba (góra borkowska,po prawej). Ceny mają sporo tańsze od np. sklepu Olka (miau,miau). Amory do polo - tył za 155, a linka od sprzęgła za 13 ( te amory u olka kupowałem po 170...) |
|
|
|
 |
blaz
Gość
|
Wysłany: 2004-03-02, 08:35
|
|
|
jeszcze jeden minus sklepu Olka- ostatnio jak u niego byłem to wdepnołęm w coś nie miłego czego jest tam pełno-zwane potocznie g....no.
Co do kolesia ze stacji to pewnie zanim ją otworzył jeżdził malszanem i objeżdzały go wszystkie trampki w okolicy |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-03-02, 12:22
|
|
|
Miedelnica - nie jest dobrze tak pisac!
Jest to smutne ale prawdziwe - ja nie polecam zadnego sklepu w Krakowie, bo kazdy oprocz swoich plusow ma rozne minusy - kazdy inne.
Na Zakopiance "HenJan": to co maja na stanie, ok, jesli czegos nie maja to mozna czekac i czekac - moze laskawie sprowadza, a wielu czesci nie maja, i otwarcie mowia ze rezygnuja z handlu czesciami do Traba, mialem tam nawet znizke ;)
Na Skosnej (Talowski): wiekszosc czesci jest dostepna, ceny rozne, ale kultura obslugi i podejscie baaaardzo rozne i czesto ponizej krytyki, juz nie mowiac o temacie rabatu przy duzych zakupach
Na Kosciuszki (Olek): jest dosc sredni wybor i ceny czesci zwykle wieksze jak w pozostalych, ale czesto mozna znalezc ciekawe teile ktorych sie nie kupi w pozostalych, no i mozna negocjowac ceny. |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-03-02, 15:23
|
|
|
| Panie kochany, ja się tylko dzielę spostrzeżeniami, i tak najczęściej jestem u Olka bo pogadać sobie można i na koty popatrzeć, no a że znajomy, to mu czasem dam zarobić. Ale myślę,że taka informacja jest DOBRA i jest POTRZEBNA. Mi to za przeproszeniem wali,że gość z Zakopianki się wycofuje z części do trabanta, jak te,co jeszcze ma, ma dość tanio!ponadto jak ostatnio miałem awaryjną sytuację z tą linką od sprzęgła do 1.1, to pojechałem do Olka (byłem umówiony), a on zamknął sklep bo pojechał sobie zdjęcia robić, a potem pognałem na Zakopiankę i nie było żadnych problemów, a jeszcze zaoszczędziłem parę złotych. Dlaczego więc "nie jest dobrze tak pisać"? |
|
|
|
 |
blaz
Gość
|
Wysłany: 2004-03-02, 15:38
|
|
|
| dla mnie Olek jest w pożądku(może dlatego że nigdy nie byłem w innym sklepie...). Ilem razy dpychałem traba do niego po naprawie u pana Piotra/Zbyszka O. to zawsze mi pomagał bezpłatnie , doradzał i dawał części "na kreske"-mogłem spłacić póżniej bez żadnych zobowiązań choć przecież wcale prawie mnie nie zna.Wiem że ma najrożej ale jest w pożadku facet i przecież on też musi z czegoś żyć.Ja tam kupuje u Olka zresztą mi i tak zawsze spuszcza ceny nawet nie musze pytać czy jakiegoś rabaciku małego nie będzie |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-03-02, 18:15
|
|
|
Dlaczego więc "nie jest dobrze tak pisać"?
"ZA to ja polecam sklep na Zakopiance z częściami do traba"
mozesz tak pisac, nikt Ci nie zabroni, ale w tym temacie nie bylo o sklepach z czesciami ;))
drugie to jest to podtrzymuje to, ze mimo tego ze mamy w Krakowie niezle warunki: 3 sklepy i budke z uzywanymi czesciami to tak naprawde nie ma kogo polecac!
Tak naprawde jedynym sklepem z pelnym zaopatrzeniem jest Skosna, tylko sposob traktowania klienta jest tragiczny...
Na Zakopianskiej nieraz kupowalem, nawet wlasciciele obiecywali wspolprace z Klubem (nic z tego nie wyszlo z ich strony) - ani raz sie nie zdarzylo zeby mieli wszystkie czesci ktore chcialem kupic! |
|
|
|
 |
MarKov
Gość
|
Wysłany: 2004-03-02, 20:10
|
|
|
niezly mix z myjni przeszlo na sklepy z czesciami ciekawe jak sie dalej potoczy :)
(bede dalej obserwowal) |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-04-09, 19:17
|
|
|
Potoczy się tak, że zbliżyły się Święta, więc trzeba znowu wrócić z tematem myjnia...
Przed Świętami jak wiadomo myjnie mają swoje żniwa. Pojechałem na ARGE umyć sobie kulturalnie samochodzik samodzielnie... Ręce opadły jak juz tam podjechałem. Kolejka wyłaziła za stację - pomimo, że stanowisko jest chyba z 6 lub 8...
Ale o tym, że każdy facet w dniu przygotowań świątecznych ucieka z domu do myjni, nie muszę chyba pisać...
Sęk w tym, że po pół roku pierwszy raz (wstd się przyznać) wyszorowałem mojego Trabiego 601z. I...
JEZU! PIERWSZY RAZ WIDZĘ JAK PIĘKNY MOŻE TO BYĆ SAMOCHODZIK!!!! Wypucowany, nasmaroawny politurką z błyszczącymi reflektorami i szybkami lśnił na słońcu niczym dumny rycerz w srebrnej zbroi... Może to nic nowego napisałem, ale gdzieś się musiałem podzielić moimi doznaniami estetycznymi i kto zrozumie mnie lepiej niż trabi-bractwo??
Tyle że jutro przyjdzie deszcz, wjadę w dziurę pełną błota i tyle mojego szczęścia...
Wszystkiego najlepszego na święta!
poZDRÓWKO
ZBuK |
|
|
|
 |
|
|