|
na swiatłach cały rok |
| Autor |
Wiadomość |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2007-04-30, 07:40
|
|
|
| Osobiście nie używam ani klimy, ani zestawu 500-set głośników ani innych zbędnych prądo-żerców. A stanie 25min w korku na światłach uważam za zbędny wydatek paliwa. Proste? |
|
|
|
 |
kuba_krakow
Gość
|
Wysłany: 2007-05-01, 00:01
|
|
|
| znam spalanie wartburga i nie ma roznicy stojac w korku na swiatlach czy nie na swiatlach i tak w @!#$ zre... |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2007-05-01, 11:30
|
|
|
i tak w @!#$ zre...
A który Ci tak żre? Chyba słabo znasz. Mój 353 na trasie pali nieco ponad 7, w mieście ponad 9 - ja różnicę widzę. W 1.3 jest mniejsza różnica, bo na trasie pali LPG w granicach 8, a w mieście 9. Ale nadal różnica jest. A światła w korku obciążają silnik bardziej niż na trasie, więc stojąc z i bez świateł różnica jest. Jadąc już taka nie, dlatego powinni poprawić i w mieście znieść nakaz. Tylko trzeba mieć trochę zwojów żeby to zauważyć... |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2007-05-01, 11:52
|
|
|
papieju to juz widze jak bys zapalal te swiatla wyjezdzajac z terenu zabudowanego. Raz bys zapalil a piec razy zapomnial...
I tak z kazda inna osobą by bylo.
Sam popatrz, jest nakaz jazdy wszedzie z wlaczonymi, a ilu ludzi zapomina? A co dopiero jakby bylo jakies rozgraniczenie na miasto i poza teren zabudowanym
A te tlumaczenia, ze myslalem ze to jeszcze miasto itp..
Albo nakaz jazdy wszedzie, albo wogole.
Polsrodki nie sprawdzilyby sie w tej kwestii.
Pozdro |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2007-05-01, 17:48
|
|
|
papieju to juz widze jak bys zapalal te swiatla wyjezdzajac z terenu zabudowanego. Raz bys zapalil a piec razy zapomnial...
Źle pan widzisz. Logiczne jest że jadąc do pracy w obrębie miasta i stojąc w korku nie włączę, bo po co, a na trasie nie będę jak debil gasił w każdym miasteczku które mijam. Nie traktuj ludzi jak debili, choć kilku takich asów się znajdzie. Ale to tak samo, jakbyś powiedział że każdy przegina z prędkością - kilku tak, ogół nie jeździ w mieści 150km/h. |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2007-05-01, 19:21
|
|
|
Ok jezeli jezdzisz w obrebie miasta to nie byloby problemu. Jednakze pomysl ilu ludzi mijalbys poza obszarem zabudowanym, ktorzy wyjechali z miasta i zapomnieli wlaczyc swiatla.
Pozatym czy korzystanie z prostownika i doladowanie w razie potrzeby akumulatora to naprawde tak duzy problem?
Nie przesadzajmy z tym poborem pradu przez wlaczone swiatla mijania, przeciez nie masz w samochodzie akumulatora 10Ah ktory co chwile by padal.
W sezonie zimowym jezdziles na swiatlach i tragedii nie bylo, aku dziala dalej, samochod jezdzi pewnie bez zarzutu,a korki chyba takie same jak i w sezonie letnim, wiec w czym problem? |
|
|
|
 |
kuba_krakow
Gość
|
Wysłany: 2007-05-03, 00:45
|
|
|
Moj zarl zawsze 10 litrow na 100 :) na trasie moze 9 ale jak mu sie przycisnalem to i tak 10.
wiecie co, kontynuacja tego tematu juz chyba nie ma sensu bo i tak z jednej strony zwolennicy i przeciwnicy maja troche racji.
to tak jakby dyskutowac o przepisie zmuszajacym do zapinania pasow... Ja uwazam, ze to ograniczanie ludzkiej wolnosci bo tylko siebie mozemy uszkodzic nie zapinajac ich a nawet na 200 metrow je zapinam. Niekonczaca sie dyskusja ktora do niczego wiecej juz nas chyba nie doprowadzi.
DDR!! |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2007-05-03, 08:39
|
|
|
Kuba chyba masz racje, przepis jest juz wprowadzony, ma on swoich zagorzalych zwolennikow jak i przeciwnikow i nasza dyskusja po pierwsze nic juz nie zmieni, a po drugie kazdy i tak pozostanie przy swoim zdaniu.
A co do pasow to tylko z przodu uszkadzasz jedynie siebie. Siedzac z tylu nie jest juz tak rozowo- nie zapinajac pasow mozesz uszkodzic nie tylko siebie. W czasie wypadku wazymy kilka razy wiecej, lamiemy fotel znajdujacy sie przed nami i przy okazji doprowadzamy do powaznych obrazen, najczesciej smiertelnych, u kierowcy/ew pasazera z przodu.
Pozdro |
|
|
|
 |
kuba_krakow
Gość
|
Wysłany: 2007-05-05, 02:09
|
|
|
ja to wiem :) ale jadac sam i wypadajac przez przednia szybe raczej nie walne w nikogo prawda? male szanse - a przepis jest - po co? wyciagnac kase od obywatela.
DDR |
|
|
|
 |
Piotr Stańczewski
Gość
|
Wysłany: 2007-05-05, 17:15
|
|
|
| no chyba ze pojdziesz na czolo, i wparujesz centralnie w pasazera tego jadacego naprzeciw... ;) |
|
|
|
 |
Voo Doo
Gość
|
Wysłany: 2007-05-05, 23:26
|
|
|
Wg mnie w mieście też światła mają sens z tego względu że jak miasto jest zastawione furami i parkuja wieśniaki gdzie popadnie to raz że dzięki temu że auto ma zapalone światła to widze że jest w ruchu a nie parkuje akurat jak cep na środku drogi bo tacy tez sie zdarzają a np wystające auto bez zapalonych świateł moge spokojnie omniąć a nie zwalniać do zera bo wyjeżdza ktoś mniej rozgarniety i najpierw sie wystawia potem patrzy czy jednak coś nie jedzie.... i nie zmusza mnie do nagłej ucieczki na przeciwny pas ruchu w celu uniknięcia stłuczki i jednoczesnego narażenia innych uczestników ruchu na zagrożenie.
Kiedyś też pasy zapinało sie poza terenem zabudowanym i jakoś nikt wielkich ale z tego nie robił przepis był i już. Jedynym minusem w tym przypadku mimo wszystko do rozwiązania jest jednak to że w słoneczny dzień końcąc jazde możesz poprostu zapomnieć o światłach i wracając rano czy wieczorem okaże sie że potrzebujesz znajomych do odpalenia bolida... |
|
|
|
 |
donkey
Gość
|
Wysłany: 2008-04-26, 19:02
|
|
|
No to odkopmy trupa :)
Według tego, co powiedziała miła pani w wiadomościach wychodzi na to, że jazda na światłach non stop wcale nie poprawiła statystyk wypadków, których przez ostatni rok (odkąd mamy ten obowiązek) było wyraźniej więcej niż w poprzednim.
Czyżby ten "wspaniały przepis" miał czekać rychły zgon?
:> |
|
|
|
 |
Przemek
Gość
|
Wysłany: 2008-04-26, 19:14
|
|
|
(...)Czyżby ten "wspaniały przepis" miał czekać rychły zgon?
Nie, ponieważ wybrańcy narodu nie pozwolą sobie na przyznanie się do błędu. Prędzej zmuszą nas do zamontowania kogutów na dachu i jazdy z zablokowanym klaksonem co by nas lepiej widzieć i słyszeć. W skrajnym wypadku pobiegnie przed autem koleś w moherowym berecie, z pindolem na wierzchu i chorągiewką w ręku.
Pozddr |
|
|
|
 |
bartekN.
Gość
|
Wysłany: 2008-04-27, 01:12
|
|
|
| Wydaję mi się, że przesadzasz. To przecież poprzedni rząd ustanowił ten przepis. |
|
|
|
 |
Wojtek
Gość
|
Wysłany: 2008-04-27, 06:34
|
|
|
| "W skrajnym wypadku pobiegnie przed autem koleś w moherowym berecie, z pindolem na wierzchu i chorągiewką w ręku." Przemek nie podpuszczaj naszych władców bo oni jeszcze są gotowi to wprowadzić a wtedy będziemy musieli wykupić dodatkowe tablice rejestracyjne na kolesia oraz OC. |
|
|
|
 |
|
|