 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Gleba (601) |
| Autor |
Wiadomość |
mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2008-01-28, 14:25
|
|
|
Od dłuższego czasu mam zamiar posadzić trochę niżej swojego traba. I mam w związku z tym kilka pytań. Dla jasności 601 już niestety na sprężynie z tyłu. Nie zamierzam się bawić w robienie gleby, tylko po to, żeby trampek fajnie wyglądał. Chodzi mi raczej o poprawienie przyczepnośći, itp. Genralnie coś w ten deseń, jak zrobił Zbuk- nie za dużo, nie za mało;]
1. Koncepcja jest taka, że sprężyny będą miały ścięte 1.5 zwoja. O ile więc musiałbym sklepać resor przedni?
2. Co sądzicie o dzwonkach z tyłu? Czy wiąże się to z koniecznośćią obspawania mocowań wachaczy i czy to nie wpływnie w negatywny sposób na śruby? Pozytyw z tyłu musi zniknąć;]
3. Jeśli już trabant będzie zglebiony, to o jakiej max szerokości felgi (poszerzane stalówki) wejdą na tył, bez konieczności rozklepywania nadkoli? No i przede wszystkim, żeby można było kupić za jakieś rozsądne pieniądze laczki na takie felgi.
4. Czy dla uzyskania neg z przodu wystarczy skrócić resor z każdej strony? Czy trzeba także, tak jak robił to Zbyszek wydłużać wachacze?
5. W jaki sposób ta cała rzeźba wpłynie na stan i żywotność budy? Wiele słyszałem o pęknięciach w różnych miejscach kasty. Bo to, że silentbloki będą się szybciej zużywać jest rzeczą oczywistą;]
PozDDR |
|
|
|
 |
Jendrej
Gość
|
Wysłany: 2008-01-28, 14:50
|
|
|
1 wal resor na plasko :)
2 imo dzwonki to syf... posadzisz tyl na glebie odrazu sie wyprostuja i lekki neg sie zrobi przy odpowiednim zglebieniu
3 6 badz 7 cali ( kamikaze - g0 trabi ):) w przypadku resora na sprezynach nie wiem
4 zalezy jaki negatyw chcesz :) mozesz tez wyfrezowc sobie takie cos co idzie miedzy zwrotnica a wahaczem :) idzie takie cos kupic :)
5 oczywiscie buda dostanie po jajach :) tyl nie az tak jak buda...
ale idac na logike jak wstawi sie sztabke pod resor ( nie klepiac resora [ jak zbuku ] ) to buda bedzie normalnie? pracowac wiec nie bedzie taki twardy i buda troche mniej dostanie po jajach :) ? czy sie myle :] ? bo mnie to osttanio ciekawi :) |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2008-01-28, 14:54
|
|
|
| buda moze nie az tak bardzo jak elementy zawieszenia przedniego (silentbloki, tuleki zwrotnic, czasem tez sruby wszelakie lubia sie odkrecac od wstrzasow). |
|
|
|
 |
Jendrej
Gość
|
Wysłany: 2008-01-28, 16:14
|
|
|
| no ale jak gdzies jest pekniecie czy cos to fajnie widac jak to sie powieksza od twardosci :) hihi |
|
|
|
 |
mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2008-01-28, 16:14
|
|
|
Zapomniałem dodać. Laczki raczej będą niskoprofilowe i 6 cali to max;]. A resor sklepać tak,żeby mniej więcej przód siadł tyle samo, co tył.
Przy -1.5 zwoja neg? Hmmm
Z przodu taki raczej delikutaśny negatyw preferuję;-) |
|
|
|
 |
Piotr Czaiński
Gość
|
Wysłany: 2008-01-28, 17:28
|
|
|
| to musisz reor klepnąć.zamontować .postawić auto przjechać sie troche aż to sie poukłada i jak za wysoko nadal to wyciągamy i od nowa zabawa.i tak aż do uzyskania satysfakcionującego nas efektu.ja jak wyklepałem resor go koła stały w pozytyw więc go skracałem po 2cm na strone i jest delikatny negatyw-tak jak chciałem a kombinowałem i conajmniej 10 razy wyciągałem i zakładałem resor. |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2008-01-28, 18:05
|
|
|
Klepanie resora zmienia jego charakterystykę - mniej pracuje (auto sztywniejsze i bardziej narażone na pęknięcia nadwozia). Skracając sklepany resor powodujesz, że koła wchodzą jeszcze bardziej wgłąb auta.
Sztaba pod resorem nie zmienia jego charakterystyki, koła prostują się i nie chowają się wgłąb. Wahacze dolne przyjmują pozycję równoległą do ziemi. Do negatywu należy je wydłużyć lub zastosować taki wynalazek kolegów z forum Germanstyle: wydłużacz wahaczy
Z tyłem przy sprężynach jest problem. W porównaniu z resorem masz o wiele mniej miejsca na kombinacje. Trzeba strasznie kombinować, żeby felga i opona nie tarły o sprężynę i o wewnętrzny rant nadkola. Nawet jak się uda wypracować jakiś kompromis (szerokością felgi, wysokością i szerokością opony, liczbą ściętych zwojów i dzwonkami pod wahacz) nie jest powiedziane że po zapakowaniu auta kolegami i bagażami na zlot nic nie będzie tarło. Jak nie chcesz wyważać otwartych drzwi podam moją konfigurację: sprężyna - 2 zwoje, po 2 gumy utwardzające z poloneza na stronę, felgi rekin 5,5x13 et 18, bębny trapolo, dzwonki czeskie (wymiary na stronie Zbuka), opony 155x65x13, nadkola nie wypychane. Koło ładnie chowało się w nadkole, nie tarła o sprężynę ani opona, ani felga (trochę tarła, ale przy maksymalnym załadowaniu).
Co do dzwonków: jeździłem z nimi 2 lata, śruby nie pękały, mocowania całe. Samochód dalej jeździ (wcale nie po emerycku). Wszystko zależy od tego, jaką dasz śrubę i w jakim stanie jest blacha przy kielichach. |
|
|
|
 |
mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2008-01-28, 20:07
|
|
|
Chyba pójdę w tym kierunku- sztabka z przodu, z tyłu -2 zwoje.
Dzięki Wszystkim za odp;]
Przy okazji takie pytanie. Pamiętam, jak urwał mi się wachacz (2 razy) i nigdzie nie mogłem dostać śrub. Albo były poniżej 10.9, albo był zły gwint. Gdzie Wy się w to zaopatrujecie?
I kolejne pytanie do osób, które dorabiały sztabkę- ile coś takiego kosztuje? |
|
|
|
 |
Jendrej
Gość
|
Wysłany: 2008-01-28, 21:49
|
|
|
zalezy jak/gdzie sobie zalatisz sztabke :]
na ceskiej stronie 12o zł wg zbuka :) |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2008-01-29, 08:40
|
|
|
| Śruby dłuższe śruby do wahaczy można wziąć z tych mocujących przedni resor, jednak były tam używane ze zwykłym skokiem gwintu, oraz drobnozwojne (trzeba szukać tych drobnozwojnych, nie wiem od czego zależy, jak szukałem dobrych śrub okazało się że takie właśnie mam w zapasie). Ew. poszukać po szrotach, czasem trafiają się skrzynie ze śrubami z demontażu aut - może coś się dobierze. Do sztaby potrzebne są też dłuższe śruby mocujące - ja kupiłem twarde, z łbem imbusowym na ul. Surowieckiego w Warszawie. Dokręcać je należy odpowiednim momentem (podobnie jak wahacze z tyłu) - chyba 7,2 kgm, o ile dobrze pamiętam. Żeby włożyć dłuższe śruby w sanki trzeba wyciągnąć skrzynię (lub chociaż odkręcić i przesunąć). |
|
|
|
 |
Bross
Gość
|
Wysłany: 2008-01-29, 10:20
|
|
|
z tyłu mogą być problemy z ocieraniem (więcej wie Zbuq) z przodu delikatny sam sie zrobi jak skrócisz resor.po czym cza ustawić zbieżność - u mnie nie dało rady bez cięcia .... ale mam już OK
Jak co sztabka lepsza jak klepanie i skracacnie, bo zimą bedziesz normalnie śmigał,
nie tak jak ja ,że czasem musze odmówić przejażdzki bo nawet niewyjade z parqingu ... |
|
|
|
 |
mateusz105l
Gość
|
Wysłany: 2008-01-29, 19:04
|
|
|
| No właśnie. Nie należę do tych, którzy spuszczają się nad glebą 0.5 cm od ziemi do sanek, itp. Poprostu, niżej żeby lepiej się trzymał, a wygląd na drugim planie. Przede wszystkim to ma być funkcjonalne;] |
|
|
|
 |
Aren601
Gość
|
Wysłany: 2008-02-10, 10:51
|
|
|
kolego mateuszu, sztabka i 2 zwoje to bedzie za duzo, tyl bedzie nizej niz przod. albo bez kombinacji... kup sprzezyny od kombi! są twardsze i ktrotsze :)) akurat pod sztabke bedzie pasowac, a kola chyba sie wyprostują, a jak nie to ciach pol zwoja. pamietaj zeby zagiąc i zaklepac sprzezyne bo bedzie wypadac
ja mam resor na plasko + 3 zwoje i jest na rowno ( tzn tyl 0,5cm wyzej ) ale strasznie miekki tył :E trzeba zakupuc sprezyne od trucka i amorki od ładziory :)) chodzi tak pojdzie nizej bo teraz to maska jest na wysokosci kolan... Hummer... |
|
|
|
 |
Maxim
Gość
|
Wysłany: 2008-08-28, 07:28
|
|
|
Slyszalem, że aby dogiąć sprężyne należy podgrzac i dopiero klepać. Czy to sprawda ? Są na to jakieś inne sposoby ?
W weekend bede zakładał krótkie sprężyny na tył, tylko wiem ze jest problem z ich wypadaniem i tym ze obcierają o opony. |
|
|
|
 |
Jendrej
Gość
|
Wysłany: 2008-08-28, 08:07
|
|
|
inny sposoob [;
zaspawaj [; taki maly hard [;
to ci nie wypadnie [;
a obciera jak przegniesz [; albo jak zla fele wcisniesz |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|