|
opony |
| Autor |
Wiadomość |
Repet
Gość
|
Wysłany: 2007-11-15, 21:34
|
|
|
| Temat krótki ale chyba konieczny w tym stanie rzeczy. Mieszkam w Sączu i spadło troche śniegu który dosyć znacząco ogranicza sprawność mojego bolida (nie mogłem wyjechać pod górkę:) Czy jak zmienie na zimówki, będzie się dało jeździć trabantem bez problemu na tych rowerowych oponkach? Polecacie może jakieś? |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2007-11-15, 22:24
|
|
|
| Zimą nie tylko opony pomagają ale i technika jazdy. Dobre opony zawsze pomogą, zawsze można założyć dodatkowo łańcuchy. |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2007-11-16, 07:52
|
|
|
Rowerowe oponki nie są tu wcale problemem. Gdzies czytalem ze zimowki powinny byc wezsze od letnich, wtedy masz mniejszą powierzchnie styku z podlozem, ale za to na tej powierzchni skupia sie wiekszy ciezar. Po przemysleniu ma to nawet sens.
A zimowki do trabanta hmm. Ja jezdze na dwoch debica frigo i jest naprawde dobrze. Gdyby byly 4 mysle ze byloby super. No ale trzeba sobie radzic tak jak jest. Zalozone na tyl, dzieki czemu d.. nie ucieka, gorzej sie rusza ale to kwestia techniki.
Zimą nic nie zastapi myslenia i przewidywania sytuacji na drodze, nawet zimowki za 500 zl sztuka...
Pozdro :) |
|
|
|
 |
Repet
Gość
|
Wysłany: 2007-11-16, 09:06
|
|
|
| Wiadoma sprawa, że technika ważna. Ale jak wyjeżdżasz na górkę 2km na godzinę bo koła się kręca to nie takie zabwane. Ale jak wy jeździcie 601 to ja też dam radę :) Postanowione, kupuje komplet zimówek. |
|
|
|
 |
śruba
Gość
|
Wysłany: 2007-11-16, 15:26
|
|
|
| Jeśli szukasz nowych to poszukaj na radr.pl lub na opony.com dobre ceny i dodatkowo przesyłka za free. |
|
|
|
 |
machoony
Gość
|
Wysłany: 2007-11-16, 17:34
|
|
|
zimówki dobrze, że są węższe.
ja kupilem 4 nowe bieznikowane za 292 zl. jestem z nich zadowolony. jutro bede testowal je podjazdem na parking pod stozkiem |
|
|
|
 |
g-olab
Gość
|
Wysłany: 2007-11-17, 09:15
|
|
|
ja mam 145/70 r13 i co kolega napisal o szerokosci to sama prawda, na sniegu im ciensze oponki tym lepiej, mam debice frigo z przed roku i jest gitara i zadne gorki mi nie starszne (maja bierznik jak klebery i robi je goodyear)rok temu placilem 95 zloty sztuka, nowki:)
Jezeli chodzi o debice nie jest to jaks super firma ale jezli chodzi o male gumy to luz z wiekszymi oponami pojawia sie problem z wywazeniem, polecam. |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2007-11-17, 21:37
|
|
|
To ja się podkleję pod temat:
Po moim Trabciu zostały mi 4 kompletne koła z oponami zimowymi. Przejechałem na nich jedną zimę. Oponki są w b.dobrym stanie i na oryginalnych felgach od "polówki". Koła są wyważone, leżą mi w garażu i zajmują miejsce. Jakby ktoś reflektował, to zapraszam do Poznania.
Cena? Czy ja wiem... 300zł za całość nie będzie chyba wygórowaną wartością? Wychodzi po 75zł za jedno koło. Jak by co, to pisać na maila. Odbiór osobisty.
Dzięki i sorry za off topic. |
|
|
|
 |
Aren601
Gość
|
Wysłany: 2007-11-18, 11:12
|
|
|
tez mam 2 zimowki na felach, nie potrzebne bo w zimie nie jezdze :) i jeszcze łancuchy stalowe przeznaczane do trabanta hehehe
a co do zmiany opon to chyba wiadomo ze troche pomoże :} |
|
|
|
 |
Piotrek "Cameleo
Gość
|
Wysłany: 2007-11-20, 16:04
|
|
|
| Ja mam od zeszłej zimy komplet - Kormoran Snow Pro II (wyprodukowane przez Michelin`a oczywiście). Nie narzekam dobrze się trzymają i odczuwam w zimę znaczny komfort. Zamawiałem z internetu, chyba z opony.pl, transport gratis (96zł za sztukę-rok temu). |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2007-11-20, 21:29
|
|
|
Jedno jest pewne - opony Pirelli P5000 175/50/13 w zimie... to dla zawodników o mocnych nerwach. Opona rewelacyjna w lecie i przy ciepłej pogodzie. W momencie mrozu opona jest jak beton i jazda jak na łyżwach (co ma swoje uroki, jak się umie prowadzić autko w ciągłym slidzie...). Zakładam jakieś VIKING 155/70 i momentalnie odczuwalna różnica. Na lodzie oczywiście każda opona się ślizga, ale przy paskudnej śniegowej bryji różnica momentalnie odczuwalna.
Morał jest taki, że nawet najlepsza opona letnia w zimie się nie sprawdzi - chociażby z uwagi na rodzaj zastosowanej gumy, do tego dochodzi bieżnik i różnica odczuwalna. Zwłaszcza w takim autku jak Trabant - w autach współczesnych z tysiącem elektronicznych bajerów różnica nie jest aż tak odczuwalna (moja subiektywna ocena).
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2007-11-20, 21:43
|
|
|
i jeszcze trzeba wziąć poprawke na cieżar trabanta.niestety tam gdzie 1,5 tonowe auto trzyma się ładnie drogi trampek moźe juz się slizgac... bol polega na tym że opona nie wgryza się tak dobrze w np. ubity śnieg. trampek sunie po powierzchni:(
zimówki to tylko dodatek - jak rekawiczki do kurtki zimowej. niestety podstawą jazdy jest technika. trzeba cwiczyc ile się da. ja kazda zime rozpoczynam na zsniezonym parkingu pod pewnym marketem - 0,5 -1 godzina slizgania sie, gwałtownego hamowania, nagłych skretów, omijania przeszkod. Trzeba sobie przypomniec jak trabi zachowuje sie gdy mu slisko. |
|
|
|
 |
machoony
Gość
|
Wysłany: 2007-11-20, 22:43
|
|
|
| polecam ksiazke "szybkosc bezpieczna" sobiesława zasady. |
|
|
|
 |
WeTeK
Gość
|
Wysłany: 2007-11-20, 23:46
|
|
|
| i jeszcze trzeba wziąć poprawke na cieżar trabanta.niestety tam gdzie 1,5 tonowe auto trzyma się ładnie drogi trampek moźe juz się slizgac... Tu sie nie do konca zgodze; ja mieszkam na niezlym zadupiu i trabant jest czasem jedynym autem, ktore sie przedziera przez zaspy, gory i inne przeszkody :) A ze dupa go rzuca to juz inna para kaloszy i z tym musze sie niestety zgodzic. Ale 2 worki cementu do bagaznika i juz jest oki :P |
|
|
|
 |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2007-11-21, 23:25
|
|
|
tak w ramach ciekawostki:
na zimowych rajdach samochody sportowe zalozone maja bardzo cienkiutkie oponym- rzedy okolo 135-155 mm szerokosci, aby lepiej wgryzaly sie w nawierzchnie. Maja one wysoki bieznik, ktory odpowiednio zabiera, a do tego wkrecane w odpowiednich ilosciach bolce na lod. A pomimo tego i tak jezdzi sie na odpicia tylu od snieznych walow po bokach. :) |
|
|
|
 |
|
|