|
hilfe!! gaz sie cos zepsul..... |
| Autor |
Wiadomość |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2005-10-18, 17:02
|
|
|
Mam problem z trabim. Jak przy zimnym silniku wyrzucam na luz to gasnie. Jak sie rozgrzeje to mu na luzie skacza obroty. Miał ktoś tak? Wie ktos co to sie dzieje?
ps. zanim to napisałem uzyłem funkcji "szukaj"
gaz=LPG |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2005-10-18, 21:36
|
|
|
Sprawdź czy przewody podciśnienia nie są popękane i nie bierze lewego powietrza (ostatnio właśnie tak miałem).
Po drógie sprawdź czy oba kabelki na gaźniku dobrze siedzą bo po ściągnięciu jednego z nich autu brakuje wolnych obrotów. Ale jeśli na benzynie pracuje dobrze to pewnie przewody popękały (w instalacji sterowanej podciśnieniowo) |
|
|
|
 |
Marek Wolak
Gość
|
Wysłany: 2005-10-19, 06:28
|
|
|
| Miałem dokładnie to samo co "Kuzyn". Oba przewody co idą do kaptura gaźnika były popekane. Wymieniłem i było OK. |
|
|
|
 |
ba
Gość
|
Wysłany: 2005-10-19, 06:30
|
|
|
mi ubylo kiedys wody w ukladzie chlodenia to caly ten swistek od gazu ( zapomniuem jak to sie nazywa ) byl oszroniony :)
gasl mi co chwila a rozgrzac sie nie rozgrzal :} |
|
|
|
 |
Michał & Ela
Gość
|
Wysłany: 2005-10-19, 17:10
|
|
|
| odnosnie "swistka"- masz na mysli PAROWNIK? |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2005-10-19, 19:35
|
|
|
| płyn chłodzacy ok. podcisnienie ok. zaczynam kombinowac z nieszczesnym ssaniem. jeszcze mi znajomy podpowiada, ze mogła paść przepustnica. |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2005-10-21, 15:35
|
|
|
| teraz jeszcze jeden objaw doszedł - jak zgasnie na gazie to odpalic nie chce;(jutro mnie czeka rozbieranko gaznika, parownika, ponowne sprawdzenie przewodów wszystkich;( a znajac zycie okaze sie ze to jakas pierdoła którą mozna było naprawić w 3 minuty:((((( |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2005-10-21, 15:52
|
|
|
zciągnij przewód podciśnienia z parownika, zassij powietrze ustami i przytrzymaj, a drógi kolo niech zakręci rozrusznikiem.
Ja i tak stawiam na podciśnienie |
|
|
|
 |
radzieckii
Gość
|
Wysłany: 2005-10-21, 15:56
|
|
|
| Jak na ciepłym silniku falują obroty, to raczej nie jest to ssanie. A co się dzieje na benie?? Jeżeli jest to samo i przewody podciśnienia są w porządku, to może to być zwalona pompka przyspieszenia zapłonu. I sprawdź koniecznie bezpieczniki. U mnie pomogła wymiana zaśniedziałego, tylko nie pamiętam już którego. |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2005-10-21, 15:59
|
|
|
| txh bede szukał dalej |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2005-10-22, 11:33
|
|
|
| odpiołem odme/ma teraz swoja buteleczke na syf zamiast gaznika/, usunałem syfek z zaworka iglicowego, przywróciłem funkcjonalnośc pływaka. i zaczeło banglać. zobaczymy na jak długo. |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2005-10-22, 22:11
|
|
|
| no i sie nacieszyłem:(((( znów to samo;(((((( |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-10-27, 21:08
|
|
|
| A może trzeba swieczki wymienić, pamiętaj że gaz jest bardzo wrażliwy na świece. Swiece na oko wyglądają jak nowe, a jechać nie chce. Polecam też wymianę filterka gazu i filtra powietrza. Pozdrawiam |
|
|
|
 |
szopeno(lenny)
Gość
|
Wysłany: 2005-10-27, 21:16
|
|
|
| jezeli nie bardzo sie orientujesz w gazie to najlepiej jedz do jakiegos kolesia co dobrze reguluje gaz. moj kumpel mial to samo w ladzie pojechal do gazownika i za 10 zl zajebiscie mu wyregulowal i bylo dobrze pozdro |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-10-28, 00:15
|
|
|
| Czasami na takie usterki pomaga zmiana stacji tankowania gazu |
|
|
|
 |
|
|