Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
BORYGO się przelewa [1.1]
Autor Wiadomość
RAZ1
Gość
Wysłany: 2005-05-18, 16:16   

Czy komuś z Szanownych Trabberów ulewał się płyn chłodzący górą przez zbiorniczek przelewowy? Długi czas - zanim nie pękł mi króciec od chłodnicy - jeździłem z obniżonym poziomem cieczy (poziom niewidoczny w zbiorniku przelewowym). Nie przypominam sobie podobnych numerów.
Ostatnio kilkakrotnie dolałem do wymaganego kreskami poziomu i kiedy stanąłem zatankować po dłuższym dystansie - pod autem kałuża. Bulgoce, wrze i cieknie. Potem jest znów za mało no i szybko się grzeje. Dolewam i historia się powtarza. Ki czort?
(Czy nie jest tak, że jeśli Trab ma inst. gazową (zwiększa się wtedy objętość cieczy chłodzącej w układzie), to albo większy zbiornik przelewowy, albo zostawiać więcej miejsca na płyn w zbiorniku?)
 
 
Łukasz Trzciński
Gość
Wysłany: 2005-05-18, 17:10   

Ja miałem wczoraj to samo
Jazda po Łodzi, dużo świateł czerwonych po drodze i jak zajechałem do domu tak z przyzwyczajenia zajrzałem pod maskę i dałem upust ciśnieniu płynu chłodzącego. A tu nagle zaczęło bulgotać i ulało mu się.
 
 
qba_601
Gość
Wysłany: 2005-05-18, 23:04   

sprawdzcie czy na zbiorniku wyrownawczym macie drozny kanalik od krucca odpowietrzania chlodnicy. jesli nie to male wiertelko i otworek udroznic oczywiscie tak by nie nasypac smieci do plynu bo pompa nie lubi mielic smieci
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2005-05-18, 23:53   

może zapowietrzony układ masz... Jak jest reduktor to czasem może byc tak, że trzeba go oddzielnie odpowietrzyć.. Trabant 1,1 ma tę zaletę a zarazem wadę, że generalnie odpowietrzy się sam, ale nie koniecznie dobrze, przez to ignoruje się koniecznośc dokładnego odpowietrzania a potem robią się różne cuda... W wartburgu np. wystarczy że nie odpowietrzysz dobrze układu i o ogrzewaniu zapomnij... jak odpowietrzysz to masz spokuj do kolejnej wymiany płynu... W trabancie - czy odpowietrzysz czy nie grzało będzie, więc nie zwraca się na to wielkiej uwagi... niestety...
 
 
RAZ1
Gość
Wysłany: 2005-05-20, 14:58   

Jeszcze tylko pytanie - rozumiem, że chodzi o odpowietrzenie nagrzewnicy? Jak się to robi? Wiem, że jest tam zawór, który trzeba odkręcić przy otwartym ogrzewaniu. A dalej? Na włączonym silniku? Rozgrzanym?
 
 
Paweł Filipczak
Gość
Wysłany: 2005-05-20, 20:16   

Otworzyc zawor coby grzalo, odkrecic srube z lbem 10mm obok zaworu nagrzewnicy, wykrecic (na zgaszonym silniku), podniesc do gory zbiorniczek z plynem jak najbardziej sie da, jak zacznie mocno sie lac z otworu po srubie - wkrecic srube. uklad odpowietrzony. najlepiej aby przed odpowietrzeniem silnik sobie chwile pochodzil - powypycha powietrze z przewodow.

pozatym - sprawdz koniecznie termostat - wydaje mi sie, ze to on jest przyczyna klopotow z wrzeniem plynu chlodzacego. Ewentualnie masz uszkodzony wlacznik wentylatora chlodnicy lub sam wentylator. Albo po prostu styki zasniedzialy i nie przewodza.
 
 
Marcin & Marta
Gość
Wysłany: 2005-05-21, 14:16   

Mozliwe, ze to czujnik zalaczenia wentylatora chlodnicy.U mnie sie nie wlaczal wentylator i tak sie dzialo dlatego zrobilem sobie wentylator na przycisk z deski rozdzielczej i wlaczam go jak na wskazniku temperatury zapala sie druga zielona dioda.A ten krociec co idzie gora do zbiorniczka wyrownawczego przewiercilem.Aczkolwiek raz bylem w stanie niewazkosci i trabem kierowal kumpel a ja zasnalem i on nie wlaczyl wentylatora i plyn wybulgotal dlatego terraz w takich sytuacjach wlaczam wentylator wczesniej i chodzi non stop.Oczywiscie najlepiej by bylo zebym wymienil czujnik ale nie chce mi sie plynu zlewac bo mam Petrygo wlane i zawsze cos uleci na glebe.
 
 
RAZ1
Gość
Wysłany: 2005-06-01, 15:59   

Paplo, wczoraj dopiero zrobiłem jak piszesz. Mam nadzieję na poprawę.

Wcześniej jednak wymieniłem termiczny włącznik wentylatora. Na postoju podczas próby załączał jak trzeba, ale w trasie już nie.

pozatym - sprawdz koniecznie termostat
Rozumiem, że nie masz na myśli włącznika wentyla? Tzn. zawór otwierający duży obieg cieczy? Czy może się nie otwierać?

Jest jeszcze jeden objaw. Kiedy odkręcałem korek zbiornika przelewowego na rozgrzanym silniku, to z głębi bebechów rozległ się taki aż gwiżdżący syk. Tak jakby gdzieś zasysało powietrze. To miejsce to gumowy wąż biegnący od silnika na pompę wodną. Czy może być tak, że tędy mi się całość zapowietrza?
 
 
RAZ1
Gość
Wysłany: 2005-06-07, 17:25   

Odkryłem! przyczyną był korek w obudowie zaworu termostatu. Taka zaślepka, zatyka coś jakby jeszcze jeden kanał wylotowy. Kiedy zaczeło z niej solidnie cieknąć - wyjaśniło się.

I powinno być OK. Ale po wymianie całości (wraz z termostatem), dobrze rozgrzany silnik zaczał strzelać i przerywać. Po ok. 100 km takiej jazdy odpoczynek 10 min, dalej na benzynce ze 30 km (bez wariacji), znów gaz (w porządku). Ale za to grzeje się pieruńsko i nie włącza się wentylator.

Chyba czas się wybrać do wróżki...
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2005-06-11, 20:23   

-sprawdzcie czy na zbiorniku wyrownawczym macie drozny kanalik od krucca odpowietrzania chlodnicy. jesli nie to male wiertelko i otworek udroznic oczywiscie tak by nie nasypac smieci do plynu bo pompa nie lubi mielic smieci

-A ten krociec co idzie gora do zbiorniczka wyrownawczego przewiercilem


Wytłumaczcie mi to proszę. Jakie wiertło, jakie wiercenie, czego wiercenie?
 
 
Marcin & Marta
Gość
Wysłany: 2005-06-13, 13:11   

W zbiorniczku wyrownawczym masz na gorze taki waski przewod gumowy, po zdjeciu ktorego zostaje krociec plastikowy i on pewnie jest zaslepiony i trzeba tam zrobic dziurke(albo wywiercic albo przetopic goracym gwozdziem jak nie masz wiertarki) i juz.
 
 
RAZ1
Gość
Wysłany: 2005-06-13, 18:55   

A jeśli otwór w zbiorniczku przelewowym jest drożny, a płyn wężykiem z chłodnicy nie sika - czy to znaczy, że padła pompa wodna?
 
 
szkielu
Gość
Wysłany: 2005-06-16, 09:31   

może ci poprostu gdzieś "lewe" powietrze bierze do układu chłodzenia. sprawdź wszystkie połaczenia i węże. czasem malutka nieszczelność robi qpe kłopotów. Ja właśnie coś takiego miałem. szukałem tydzień. rok był spokój. teraz wróciło:(
 
 
RAZ1
Gość
Wysłany: 2005-06-16, 11:11   

Jedną nieszczelność wyelimminowałem. I dalej kiepsko.

A jak się wykrywa wczesną nieszczelność uszczelki pod głowicą?
 
 
szkielu
Gość
Wysłany: 2005-06-16, 13:22   

ponoć po bąbelkach w zbiorniczku wyrównawczym i ubywaniu płynu. ale szczerze to nie jak mi padła uszczelka to takich rzeczy nie widziałem
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 12