Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[1,1] Zerwanie paska rozrządu :(
Autor Wiadomość
twe
Gość
Wysłany: 2004-12-16, 12:04   

Drodzy Forumowicze, czy kogoś z szanownych kolegów spotkała już ta niemiła niespodzianka? Mnie się to przytrafiło dziś. Interesuje mnie jakie jest prawdopodobieństwo spotkania się zaworów z tłokami i czy mogą wystąpić jeszcze jakieś inne komplikacje? Poza tym, jeżeli ktoś byłby łaskaw napisać kilka słów o wymianie (teraz to już raczej założeniu nowego) paska, to byłbym wdzięczny. Książki się jeszcze nie dorobiłem, a na forum nic konkretnego nie znalazłem. Z góry dziękuję za pomoc. Pozdr
 
 
Paweł Filipczak
Gość
Wysłany: 2004-12-16, 13:06   

Jezeli zerwal sie gdy silnik pracowal to zawory z tlokami sie na pewno spotkaly.

Mozliwe kompilkacje:

1. skrzywione zawory (wymiana zaworow, niektorzy magicy potrafia wyklepac)
2. zatarty zawor na prowadnicy zaworu (wymiana prowadnic)
3. uszkodzone hydrauliczne kasowniki luzu zaworowego (szklanki)
3. pekniety walek rozrzadu
4. uszkodzone gniazdo prowadzace kasownik luzu w glowicy
5. pekniety tlok
6. obity tlok (jak lekko uderzony to nie ma sie czym martwic)

O wymianie paska nie bede pisal, bo to jest opisane w ksiazce. Pozatym nie wyobrazam sobie zalozenia paska bez obejrzenia glowicy (wymontowanej). Moznaby ustawic tloki tak aby zaden nie byl w ZZ, i krecic walkiem, no ale to gwarancji zadnej nie ma, ze zawory beda szczelne (cholernie duzo zabawy).
 
 
twe
Gość
Wysłany: 2004-12-16, 22:22   

Domyślam się, że wymiana paska opisana jest w książce. Jednak, jak wyżej zaznaczyłem, nie posiadam takowej (jeszcze, ale widzę, że chyba bez niej sie nie obejdę). Ponawiam więc swoją prośbę o krótki opis naprawy. Nie chodzi mi o jakiś referat, czy pracę doktorską, ale o kilka zdań w stylu: odkręć to i to, poluzuj to i to itp.
Poza tym jest jeszcze sprawa znaków ustawczych. Na górnym kole znajduje się kropka. Czy ma być ona ustawiona naprzeciwko bolca, który wystaje z obudowy (osłony) koła? A jak ma się rzecz z dolnym kołem.
Liczę na szybki odzew. Pozdr.
PS. Jakiego autora proponujecie książkę. Chodzi mi o praktyczne rady i wskazówki przy naprawach. Mechanikom nie wierzę!:)
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2004-12-17, 03:47   

Na kole pasowym masz znak,a do bloku masz przykręconą blaszkę. Na niej sa dwa znaki - pierwzy to ustawienia zapłonu, a drugi ZZ i na drugi powinien być ustawiony. Sama kropka na górnym kole to jeszcze nie wszystko. Wymagane jest prawidłowe ustawieniw wałka rozrzadu. Po ustawieniu dolnego znzku masz u góry (ZZ) dwa tłoki 1 i 4, teraz musisz ustawic wałek tak, aby zapłon wypadał na 1 cylindrze (palec ap. zaponowego na 1, zamknięte oba zawory na 1 cyl.) Teraz skorygować znaki założyc pasek i naciągnąć prawidłowo. Naciąga się pompą wodną, którą musisz wcześniej poluzować, a to może łączyć się ze zmianą uszczelki.
Teraz smutna lecz prawdziwa wiadomość. Wszystko co opisałem na nic się zda jeśli pasek pękł Tobie w czasie pracy silnika (1000% pewności spotkania się tłoków z zaworami). Na bank tłoki spotkały się z zaworami. Tak czy inaczej zaczynaj od odkręcenia głowicy i jej naprawy. Jeśli uderzenie było łagodne to czeka wymiana zaworów (tylko tych krzywych)koszt jednego około 20 PLN, uszczelka pod głowicę, uszczelka pod pokrywę,uszczelniacz wałka rozrządu, pasek i uszczelka pompy wodnej, to musisz przygotować.
Możesz także szukać dobrej głowicy, czasem mozna taniej kupić sprawną niż wyniesie koszt naprawy tej którą masz.
Pozdrawiam.
 
 
bRq
Gość
Wysłany: 2004-12-19, 19:18   

a co moze sie stac jezeli pasek sie przesunal ??
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2004-12-19, 20:42   

Jak pasek się "przesunął", a silnik nadal pracuje to należy od razu wymienic na nowy i prawidłowo naciągnąc. Obowiązkowo dokładnie obejżeć koła rozrządu, może także wymagają wymiany.
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2004-12-20, 15:26   

Twe jedź do mechanika.
 
 
Paweł Lorenc/pav
Gość
Wysłany: 2004-12-21, 14:32   

Szanowny kolego, zostaw wszelkie obawy za sobą. Nie ma żadnego problemu po zerwaniu paska, a to dlatego że tłoki w żadnum położeniu nie dostają do zaworów. W tłokach znajdują się podebrania w których wrazie co chowają się zawory. Widziałem to na własne oczy, po wypadku (czołowo boczne z Polonezem)poszedł mi cały rozrząd, koła rozsypane w mak. Nie robiłem zupełnie nic poza wymianą zniszczonych elementów rozrządu. Nie zwarzaj na dyrdymały które rozpowiadają inni na tym forum. Najlepiej obróć sobie wałem przy różnym ułożeniu wałka rozrządu i wszystko będzie jasne. Napewno nie napotkasz żadnego oporu. Istotnie jest to niespotykana konstrukcja silnika, ale tak właśnie jest.Informacja pewna, razem z ojcem mamy trampy od 8 lat.
Pozdrawiam i szerokiej drogi, a opasek dbaj nieco wcześniej.
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2004-12-21, 17:54   

Paweł Lorenc/pav:
Jesteś wyjątkowo beszczelny typ!!! Sam piszesz dyrdymały!!
Jak miałeś uderzenie czołowo boczne to silnik zatrzymał sie nagle! Z tego to powodu tłoki nie spotkały sie z zaworami.
Nie pozostanę dłużny i powiem: - chyba uderzenie było za słabe bo tylko dyrdymały piszesz, a nie powinieneś nic pisać.

Napisałeś tak: - Nie ma żadnego problemu po zerwaniu paska, a to dlatego że tłoki w żadnum położeniu nie dostają do zaworów

Zgodzę się z Tobą tylko że jak sprawny jest napęd wałka rozrządu!

Odsyłam do literatury nt. silników VW.
 
 
toudy
Gość
Wysłany: 2004-12-22, 01:04   

JaJer ty to masz zdrowie podziwiac ! wiekszoc znawcow juz wymieklo
!
 
 
Paweł Lorenc/pav
Gość
Wysłany: 2004-12-22, 11:17   

JaJer jak jesteś niedowiarek to ściągnij pasek rozrządu i pokręć łapkami wałek rozrządu i wał główny w dowolne kierunki ile sobie chcesz. Ja tak zrobiłem i żadnego oporu nie napotkałem znaczy że TŁOKI NIE DOSTAJĄ DO ZAWORÓW. Nie pisał bym gdyby to była nie prawda, bo doskonale wiem że w większości silników kończy się to katastofą.
Dodam tylko że mój tramp sprawuję się nadal doskonale a polonez wylądował na złomie.
 
 
Paweł Filipczak
Gość
Wysłany: 2004-12-22, 12:38   

Bzdura
 
 
Paweł Lorenc/pav
Gość
Wysłany: 2004-12-22, 13:46   

"Paplo" nie chcesz to nie wierz, albo lepiej sprawdź. Może "twe" mógł by się odezwać w tej sprawie i potwierdzić lub zaprzeczyć.
 
 
Paweł Lorenc/pav
Gość
Wysłany: 2004-12-22, 13:51   

"JaJer" tyle tylko że TO NIE JEST SILNIK VW, tylko IFA mocno przekonstruowany, w zasadzie identyczne pozostały tylko elementy zasadnicze, takie jak wał korbowy, blok itp.
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2004-12-22, 13:54   

Paweł Lorenc/pav:

Ja mam dla Ciebie inna propozycję. Po co krecić recznie i to w dowolnym kierunku. Zdejmij pasek rozrzadu, ustaw wałek tak aby dowolne zawory w dowolnych cylindrach były otwarte i zakręć rozrusznikiem .
Gwarantuję że po tej operacji silnik nie bedzie prawidłowo pracował, a dla czego to dowiesz się po zdjęciu głowicy.

PS
Faktycznie wymiękam - nie jestem już w stanie czytać na forum kompletnych bzdur. Co najgorsze to osoby piszace bzdury chyba w nie wierzą, a wskazuje na to ich zacietrzewienie przy całkowitym braku podstawowej wiedzy!
Mam też cichą nadzieję że większość nie bierze bzdur poważnie, potrafi rozgraniczyć prawdę od fantazji.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11