Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[601] Łozysko wyciskowe silnik 353
Autor Wiadomość
McMab
Gość
Wysłany: 2004-04-23, 23:50   

Czy ktos moze juz eksperymrntował z łożyskiem wyciskowym od innego auta bo z tego co słyszałem to, to oryginalne trabantoskie z grafitu za dlugo nie wytrzumuje w przy wspłópracy z 353
 
 
picia353
Gość
Wysłany: 2004-04-24, 00:27   

grafitowe łozysko wytrzymuje dwa razy dłuzej niz sprzęgło:)
pomyśl o wytrzymalszym sprzęgle :)
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-04-24, 00:31   

grafitowe łożysko wytrzymuje też 2 razy dłużej niż trabantowska skrzynia... tylko trzeba uważać przy jego odchudzaniu. ja zabrałem mu za dużo kalorii i teraz żałuję.slim fast kurde.

A może Pan Picia nam coś doradzi,jeśli chodzi o sprzęgło?;)
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2004-04-24, 05:51   

Kurde chciałem coś powiedzieć ale poprzednicy mnie uprzedzili :) Zostaw graficik w spokoju bo długo wytrzymuje :)
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-04-24, 08:46   

Kuzynie, Ty chyba spania nie masz!

A skoro już tu jesteś - powiedz proszę, jak złożyć do kupy rozebrane sprzęgło? mam sprzęgło 353 ze sprężynowymi tłumikami drgań skrętnych. rozebrałem je, żeby wyciąć wieloklin,ale teraz za cholerę nie mogę złożyć go spowrotem ( choć prawdę mówiąc po pierwszej próbie dałem sobie spokój, bo póki co tego nie potrzebuję ). chodzi o to, że te blaszki zewnętrzne dwie nie chcą mi najść na sprężyny, które po ich zdjęciu się rozszerzyły. jest ich z 6, przez co naciągnięcie wszystkich na raz jest trochę trudne...ponadto zeszlifowałem łby trzech nitów ( tych scalających ) ale same nity nadal nie chcą mi wypaść! czy muszę je rozwiercać, czy po prostu mocniej im przyłożyć?boję się, że zwichruję tarczę.
 
 
McMab
Gość
Wysłany: 2004-04-24, 12:00   

Moze troche nie w temacie ale wlasnie moje 353 przesło przeglad na stacji jeszcze tylko w poniedzialek do urzedu i bedzie wszystko legal :)
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-04-24, 15:04   

bardzo w temacie! dawaj szczegóły! trzepali Cię bardzo? ile zapłaciłeś?mnie też to czeka...
 
 
McMab
Gość
Wysłany: 2004-04-24, 19:08   

Więc tak kosztowało mnie to 176zł. na stacji diagnostycznej. co do autka pytali co gdzie dorabiane od czego podusz pod silnik czy sróby którymi wszystko skręcałem atestowane i standartowa kontrola hamulce + reczny, zawieszenie, amory. jak to wyglada bedzie mozna zerknąc w Belchatowie bo sie wybierm :) lecz najwidoczniej nie zwrócił uwagi na tarcze z przodu bo nic nie pytał a dzieki nim duzo lepiej chamuje ale bede musiał pomyśleć o jakims servo.
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-04-24, 21:59   

z czego masz te tarcze? z czego są zaciski, a z czego piasty? a pompa standard?
 
 
McMab
Gość
Wysłany: 2004-04-24, 22:39   

tarcze, zaciski - polonez piasty trab polo pompa narazie standart pocowanie pod zaciski wlaska konstrukcja
 
 
miedelnica
Gość
Wysłany: 2004-04-24, 23:35   

heh... kawał dobrej roboty...
czyli za te 170 zyli od razu miałeś roczny przegląd rejestracyjny,tak? a jakie papiery dostarczyłeś diagnoście odnośnie silnika,żeby Ci wystawił papier dla urzędu komunikacji?
 
 
McMab
Gość
Wysłany: 2004-04-25, 11:30   

Tak dostałem roczny przegląd, a z paierów do silnika była kserokopia umowa kupna wartburg przez szrot , ksero jego dowodu rejestracyjnego, umowa zakupu silnika z szrotu przeze mnie, decyzja urzedu skarobowego o zwolnieniu od odpłat i skierowanie z urzędu do stacji diagnostycznej na dodatkowe badanie techniczne i to wszystko.
 
 
Shadow
Gość
Wysłany: 2010-05-31, 19:58   

widzę ,że temat dość stary ale co z tym łożyskiem oporowym - grafitem

jakiej grubości powinno ??
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2010-05-31, 20:28   

Musisz to zbadać sam szlifując i przymierzając.

Ja wsadziłem oryginalnej grubości nie podcinając wcale i kilka mm luzu jeszcze jest między talerzykiem ślizgowym docisku, a łożyskiem. Zobaczymy jak to będzie działać w praktyce, ale skoro na sucho działa to nie mam podstaw sądzić, że może być inaczej. Kryzę mam 28 mm, ale przerabiałem docisk sprzęgła. Przełożyłem talerzyk ślizgowy z docisku trabanta nowego typu i tym samym zwiększył się odstęp talerzyka od łożyska.
 
 
Bross.
Gość
Wysłany: 2010-05-31, 22:18   

Shawow to Kobieta...

no u mnie jest ciężko - ukręcam tarcze - wielowpust zostaje na wałku a tarcza bez środka wiruje...

i co teraz ?? Qbs pytanie do Ciebie, bo się znasz a ja mam problem.


dałem tarcze sprzęgłową starego typu - (kawał blachy okuty okładzinami) zanitowany wielowpust z 601 - wyważone, po 300km ,bach i tarczy niema prawdopodobnie przełamuję tarczę naciskając pedał sprzęgła (mimo iż luz jest) czy jest to możliwe z powodu za grubego Łożyska wyciskowego (grafitu)

tarcza sprzęgła ma 9mm
z wielowpustem 25mm
(minimum 7mm ale to już ślizga na amen)
Łożysko Wyciskowe 10mm

inaczej - czy naciskając na pedał sprzęgła przy grubości grafitu 10mm jest możliwe Dociskiem przeginać tarcze sprzęgłową.
czy Docisk ,może być wypchnięty ,aż tak daleko by przeginać tarczę sprzęgłową która po jakimś czasie ulega zniszczeniu. - Jak mogę to sprawdzić ??


zaznaczam kryzę (flanszę) mam wykonaną dość dobrze -brak osiowości jest wykluczony. trzymajmy się tematu i zadanym pytaniom przez nas.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 11