|
wypadek z tirem |
| Autor |
Wiadomość |
Kristoff
Gość
|
Wysłany: 2005-06-10, 22:21
|
|
|
| Czesc! wiekszosc a moze wielu z Was juz wie - mojego traba nie ma na tym swiecie:( Dzis zakonczyl swoj zywot w zderzeniu czolowym z tirem Renault ratujac mi zycie. Nie przesadzam wcale bo jechalem 70km/h a wszystko zdarzylo sie doslownie kilka km od mojego domu. Na prostej drodze goscia zarzucilo na moj pas ja uciekalem na ile sie dalo i mialem cholerne szczescie ze nie wpadlem pod naczepe (wyladowana) bo by mnie nie bylo wsrod Was. Uderzylem na tyle mocno ze auto jest skrzywione, maska zwinieta w harmonijke i coz to chyba koniec przygody z tym trabem. Jestem mu jednak wdzieczny za te lata, gdy mnie wozil, za tych ludzi ktorych poznalem i spotkalem. Wiaze sie z nim kawalek mojego zycia i za nie mu dziekuje. Mam nadzieje ze kiedys powroce do trabantow. Jezdzijcie prosze wolniej i sprawdzajcie czesto stany techniczne Waszych aut. Zdjec moze nie bede zamieszczal - prosze zrozumcie nie zalezy mi na sensacji, grunt ze all jest ok. Do zobaczenia na spotach i zlotach. Trzymajcie sie i sorry ze zasmucilem i zapisalem sie. |
|
|
|
 |
Bigos
Gość
|
Wysłany: 2005-06-10, 22:52
|
|
|
| Dobrze że Tobie sie nic nie stało , ale Trabancika też szkoda , mysle że kupisz nowego?? |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-06-11, 09:27
|
|
|
| Ja @!#$... |
|
|
|
 |
Pawel Ziemkowski
Gość
|
Wysłany: 2005-06-11, 12:31
|
|
|
| szczere wyrazy wspolczucia ze TRABIK odszedl w zapomnienie.....;(( ale cieszmy sie ze Tobie nic nie jest....... |
|
|
|
 |
Kristoff
Gość
|
Wysłany: 2005-06-11, 17:00
|
|
|
| Jedynymi obrazeniami jest bol szyi i kregow poza tym nic sie nie stalo niestety potwierdzily sie dzis moje obawy - trabant pekl, podluznice i wrona wsunely sie ok 5 cm w strone bagaznika skrzynia jest przekrecona tak samo sanki, tam gdzie sa pedaly na podlodze kierowcy i pasazera wyrabalo dziure na 10 cm wglab teraz to jest jak sensacyjny kryminal wczoraj bylo prawie jak film grozy acha gosc w tirze jechal ciagle od okolo 14 godzin...kurde ja rozumiem chec zarobku firmy ale przeciez kogos mogl ten facet zabic ja ledwo z tego wyszedlem i sam nie wiem jak nikomu nie zycze tak bliskich spotkan z tirami pzdr |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-06-11, 17:52
|
|
|
Dobierz się sukinsynowi do dupy! Nie puść tego płazem, niech gość odpowie za swoje czyny. Zero pobłażania i próbowania zrozumienia... Chęć zarobku... Co to za wytłumaczenie? A złodziej? Też chce zarobić... Mam go za to chwalić?
Gościa potrakotwać mandatem, jego pracodawcę karą, wylewka z pracy i wszystko co się tylko da! Moi koledzy też mieli bardzo poważny wypadek, bo se koleś zasnął na zakrecie w Bochni pędząc 120 km/h... Boję się, że gdyby jechali Trabantem chodziłbym na ich groby. Uratowała ich najwyższa wersja wcześniejszego Passata... Ale samochód już nie do odzyskania... |
|
|
|
 |
Pawel Ziemkowski
Gość
|
Wysłany: 2005-06-11, 18:05
|
|
|
| sluchaj z kierowcami to nie jest tak do konca..... ja wiem moj Tata jezdzi na tirach i kaza jechac i to wszystko przeciez to napewno nie zalezalo od kierowcy......tylko od szefa chyba ze gosc jechal swoim samochodem i jezdzi po kraju to co innego..... |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-06-12, 08:06
|
|
|
Jasne... A jak ja dostanę zlecenie od szefa, żeby pójść do konkurencji i zrobić sabotaż i przebić wszystkim samochodom w konkurencyjnej firmie opony, to ja lecę, bo nie mam wyboru.
LUDZIE - TOŻ TO JAKAŚ PARANOJA!!! Złodziej też musi ukraść bo bidula nie ma na nowy dres.
Mój wujo też jest tirmanem i wiem że to ciężko kawał chleba, ale taki wypadek jest najlepszym dowodem na to, że nikt sobie nie wymyślił na zasadzie widzimi się przepisu o odpoczynku dla kierowców. Bronisz ojca Pale i to zrozumiałe, ale kierowca swój rozum ma i jak mu się oczy zamykają to raczej powinien się położyć i przekimać.
Nie przekima, zaśnie, zabije kogoś, zniszczy tira, zniszczy ładunek i ciekawe co dalej... więzienie? grzywna? utrata pracy? uszczerbek na zdrowiu? padnięta psyche?
Ja też mam szefa - gdyby kazał mi zrobić coś wbrew mojej woli i siłom, to bym mu o tym powiedział, gdyby nie dotarło, dotarło by do niego moje wypowiedzenie (mówię to z pełnym przekonaniem, mimo że rodzina na utrzymaniu i potomek). |
|
|
|
 |
Pawel Ziemkowski
Gość
|
Wysłany: 2005-06-12, 10:23
|
|
|
| sluchaj no to powiem Ci tak z tymi panami kierowcami jest jak z Trabanciarzami niektorzy jezdza Trabami w takim stanie ze az strach....... tak samo panowie Tirowcy...... |
|
|
|
 |
bartek/jastrząb
Gość
|
Wysłany: 2005-06-12, 10:57
|
|
|
| Nie nawidze tirowców! myslą ze jak maja ogromna przewagę gabarytowa to sa królami! nie raz miałem stracha jak tir wyprzedzał z przeciwka a ja musiałem na pobocze w jakąć dziurę wjechac! chyba sie nic nie poradzi... :( smutne bardzo |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2005-06-12, 12:25
|
|
|
| Racja! Takie wypadki są coraz częstsze. Nie pomagają tachografy... jak wiadomo polak potrafi z byle kawałkiem tarczy sobie poradzić... albo wyłączy, albo zwolni i jedzie 10-15h i co?? BUM - JEMU NIC OSOBÓWKI NIE MA!! |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-06-12, 18:09
|
|
|
| Spoko - mimo wszystko wolałbym czołówkę z niesprawnym trabantem niż z dziesięcio-tonowym tirem ze śpiącym królewiczem w środku... |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2005-06-12, 21:22
|
|
|
Ciężarówki lepiej omijać tak szeroko jak się da...
Nawet poboczem...Raz bym zarobił takim klinem co pod koło się podkłada bo koleś zgubił z naczepy...
Od tej pory szerokim łukiem...
Jeszcze lepiej z wyprzedzaniem.Jeżeli nie widać kierowcy w jego własnym lusterku, to on też nas nie widzi...Smutne ale prawdziwe.Siedziałem w takim ciągniku to wiem. Martwe pole nie jest w sumie aż takie wielkie - ale może być naprawdę MARTWE... |
|
|
|
 |
Złoty
Gość
|
Wysłany: 2005-06-13, 13:26
|
|
|
wedlug mnie nie ma co sie czepiac tirowcow, bo oni mają doslownie przejebaną robote... Ze akurat ten jechal juz 14 h to nie znaczy ze wszyscy tak jezdza... Chlopaki troche szacunku dla innych, nie mozna przekreslac wszystkich tylko przez kilka czarnych owiec... Krzychu dobrze ze tobie sie nic nie stalo, i mam nadzieje ze na tym sie nie skonczy twoja przygoda z trabantem...
...Apropo wypadkow, to my ostanio mielismy w mielcu dwa z udzialem naszych trabantów.. W jednym i w drugim zawinil trabanciarz... Niestety wypadki chodza po ludziach i nie mozna za nie obwiniac wszystkich innych uzytkownikow drog... Troche wyobrazni..
pozdrawiam |
|
|
|
 |
Pasjonat
Gość
|
Wysłany: 2005-06-13, 14:24
|
|
|
| Popiieram jak najbardziej kolege Złotego !!!!!!!! Nikt nie jest nieomylny każdy popełnia błedy. Najwazniejsze jest to że kolega "Kasiek" wyszedł z tego bez szwanku , a trabanta kupi sobie napewno , przynajmniej mam taką nadzieje . |
|
|
|
 |
|
|