CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Ogólnie - [OT] Rekordziści ;o)

Bart - 2004-08-16, 16:15

;;;)))Kto jest rekordzistą ???;;;)))

Chodzi o to kto np
-miał 3 "dzwony" w miesiacu ?
-zerwał linke od... 5 razy w roku ?
-przebił opone 4 razy w tygodniu itd.

Moj rekord to 4 tarcze sprzegła w ciagu 6 miesiecy (nie z mojej winy! wady konstrukcyjne tarczy, okładzin, ciezka i duza noga..)

PoZdRaWiAm

Heniu Portier - 2004-08-16, 16:46

ja mialem 2 dzwony w ciagu miesiaca.....Szkody laczne to okolo 22 tys zlotych :-)
Rozbijalo sie drogie,japonskie fury-a co!!!!

toudy - 2004-08-17, 13:39

a mzoe konkurs kto ma najwiecej trabow !!
Placik - 2004-08-17, 14:39

JA 4 wał w ciągu 1,5 roku to chyba nieźle
a ilość Trabów 2 w tym jeden nie nachodach bo służy jako dawca

trabiq14 - 2004-08-17, 20:27

Ilosc trabow - 3
Rekord:
W ciagu miesiaca 3 czujniki halla :|
Kto lepszy? :)

Grzesiek N. - 2004-08-17, 20:50

2 Traby w ciągu pół roku, w wieku 15lat, bez prawka, bez bogatych rodziców...
xiędzu - 2004-08-18, 09:20

29,8 km przejechane po prawie rocznym remoncie Trabika (blacharka, malowanie, nowa własnego pomysłu elektryka itd.) i samochód ląduje na boku w rowie - efekt: przednia szyba zbita, słupek przedni rozerwany, drzwi wgniecione, pęknięte poszycie czyli samochód do remontu
rekord czy nie???

kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-08-18, 23:02

współczuje...
klakson - 2004-08-19, 11:44

upss xiedzu rekordowy pech ;)

pamietacie te czasy, benzyna po 1,70 i nizej, wtedy zajezdzilem 3 silniki i zrobilem 65tys km swoim trabem, alez to byl rok

pozdrowienia

JOY - 2004-08-19, 17:41

Witam :)

No to może ja zaproponuję kandydaturę Rycha vel. Bliżniaka. 3 czujniki halla w ciągu...15 minut :p Hihi

Sikor - 2004-08-19, 19:05

Tiaaaa to moj rekord przy waszych kiepsko wygląda.... Nie pamiętam co to dokladnie było wiem że się zaczęło w nocy z 21 na 22 lutego br. Urwało sie mocowanie amortyzatora w tylnym wachaczu. Przez następne 1,5 miecha psuł sie z dokładnością 7 dni. :D
MaxXx - 2004-08-22, 12:31

Dowód rej. zabrany po wypadku po 2 tygodniach znowu ląduje w wydziale za brak przeglądu.
Mój rekord to 12 km z otwartą maską (otworzyłem dżinglem i zapomniałem.
no i jakieś 3-4 klosze + z 2 końc.zderz :)

trabiq14 - 2004-08-22, 15:39

No i Rycho mnie pobil... :(
Maciek "Chybol&a - 2004-08-23, 09:58

przejechane ponad 35 kilomentrow o 4 nad ranem na jednym garze :P swiece szlak trafil a zapasu nie mialem :P (a stac w srodku lasu to ja dziekuje ;P)
trabiq14 - 2004-08-23, 14:05

Zakup 3 trabantow w ciagu 12 miesiecy :p
mefisto666 - 2004-08-23, 15:02

mój rekord ,kupiłem trabiego miesiąc temu i juz jest rozwalony ,jeszcze nawet dowodu nie dostałem na niego.
toudy - 2004-08-23, 19:37

bigol mial kiedys 8 trabow pod blokiem :P
RAV - 2004-08-25, 07:21

Witajcie!Może głupio się chwalić,ale co tam...10 trabantów pod blokiem bywało :-) A co do zonków:w ciągu 3 miesięcy "dzwon" z polonezem na własnym osiedlu (caro skończyło na lawecie ja odjechałem jakoś),po odbudowie autka bliskie spotkanie z 10 tonami (dokładnie 9,800 kg)ale najważniejsze,że przeżyłem!Trabi to jednak mocne auto.Zdjęcia do wglądu ;-)DDR!
Qbs - 2004-08-25, 11:20

Mam trabiego od niedawna wiec jakos rekordami sie jeszcze pochwalic nie moge. Aczkolwiek moze zaproponuje taki rekordzik: Przejechane jakies 10 kilometrów bez ładowania akumulatora, bez chłodzenia silnika. Powód? Koło pasowe od wału było tak luźne, że przestało sie kręcic, na co alternator rzecz jasna rowniez sie nie krecil, no i wiatraczek od chlodzenia silnika stal. Po przejechaniu owych 10 kilometrow, dym jak z elektrowni wydostawal sie spod machy, no i smierdzialo spalenizna he he :-) No ale teraz juz po naprawie jeździ normalnie, a nawet lepiej bo ciszej jakos :-)

Pozdorowionka z Łodzi =]

Ida - 2004-08-27, 11:44

Mój rekord: 3 razy w miesiącu otworzyła mi się maska (raz nawet odfrunęła)
Placik - 2004-08-29, 12:11

a to mozna do rekordu zaliczyć?? 30 km na urwanym wachaczu, żeby dojechać do najbliższego warsztatu przymocowany on został kablami z elektryki traba:-)
Bevis71 - 2004-08-29, 20:57

HEHE PLACIK :D:D:D Ja w sobote 28 sierpnia (wczoraj :P) MIAŁEM PODOBNIE :D:D:D Zerwala mi sie srOOba w tylnim lewym wahaczu przy 70km/h. Kolo momentalnie zblokowalo i zrobilem z kolesiem jakies 720 stopni :P Przywiazałem go linka holownicza do drazka stabilizatora :D Przejechalem tak od Szczodrego (taka wiocha w dolnoslaskim) do centrum Wroclawia gdzie mam garaz. Rekorde tutaj to powinny byc te kilometrowe korki z aut i ciezarOOwek jadace za mna!!!

Pozdrro @ll !

Placik - 2004-08-29, 21:06

za mną to korków nie było bo to droga dwu pasmowa była dopiero w wiśle się stworzyły i wszyscy mieli nerwy na mnie a ja sie tylko uśmiechałem szeroko do nich:D znalazłem tam dobry warsztat, gościu wzioł mnie poza kolejnością i za grosze mi chwycił ten wachacz:-) dałbym tu adresik teo warsztatu ale nie wiem czy moge tu reklamować
mtrabant - 2004-08-30, 16:05

Moje skromne rekordy to 150 km do domu tylko z recznym hamulcem a innym razem ta sama trasa z urwana sruba od wahacza :)
mtrabant - 2004-08-30, 16:16

aha i jeszcze raz ta trasa noca bez ladowania a innym razem z ladowaniem ale padnieta bateria ale to pestka. Co do urwanej sruby to ja korkow nie powodowalem bo z 70 dalo sie jechac jak byla rowna droga (bo mam resor hehe)
Bart - 2004-08-30, 16:47

na samym poczatku (2 dzien jak mialem traba) wszystkie przyciski, kontrolki + oryginalna zmiana biegów była dla mnie szokiem... moze dlatego nie zauwazylem ze przejechałem ok 15 km na zaciagnietym hamulcu recznym...dopiero dziwny zapach spalenizny sprowokował mnie do zatrzymania sie i sprawdzenia co jest nie tak :)))
Syl - 2004-08-30, 19:55

A moj Trabi jest najwolniejszy: nie dobija do 70 na plaskim. I nie ma hamulcow :-)
qba_601 - 2004-08-30, 21:59

- z koszyc do wawy z cieknacym zaciskiem< sprawna jedna sekcja 0,7 litra przepompowanego plynu po trasie >
- trasa brok - warszawa 100km bez hamulcy cieknace obie sekcje
- ostatnie 30km na 2 bo sie skrzynia zablokowala
- wyjazd na wakacje bez 2 i wstecznego < pozyczona skrzynia>
- konstancin-warszawa-wilga na 2 opalajac traba gazolina .... acha i bez rozrusznika :P
- pognieciony tyl mego pojazdu przez pana policjanta z mojej winy
- 3 automaty rozrucznika w ciagu jednego roku
- urwany wachacz
- 2 alternator odmuwil posluszenstwa
- niezliczone pierdoly przez kture chcialem nie raz go podpalic :) a to tylko wypis z tego roku :P
pozdrawiam... rok jeszcze trwa
PS: trabant 1,1 ponoc taki bezawaryjny :) buahahahahahaha

gonzo - 2004-09-02, 15:02

warszawa-gdansk-mikołajki-gdansk-leba-warszawa
i nic mu nie bylo nawet nie pisnąl.
z drugiej strony jakby tylko sprobowal to bylby rebus, bo mialem przy sobie ino srubokret. dla mnie to jest moj rekord no ale pewnie sie nie zgodzicie hehe;))
pozDDRo

kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-09-03, 22:19

To nie jest rekord - 1300 km w 3 dni 601 na 90 litrach paliwa (gazoliny) - zero awarii, nawet nie pisnął
trasa do Zwickau :)

a co do rekordów to kiedyś pchałem Traba podczas deszczu, w nocy około pierwszej jakiś kilometr bo mi zabrakło paliwa :)
no i tak parę razy w miesiącu :)
a inny rekord to 120 km/h bez amortyzatorow z tyłu :)

Mally2105 - 2004-09-04, 20:43

Miszatrabi:
wyjazd z Zamoscia 21:00, powrot 16:00. Trasa-Zamość-Gdańsk-Zamość, Trampolo w 5 osob,bez przeglądu :| 15 minut nad morzem, 2 godziny na Starym Miescie.
Nie pytajcie w jakim celu...Mnie tam nie było :P

Kristoff zwany Kaśkiem - 2004-09-04, 21:36

Gupio sie chwalic bo czasem to niewiadomo czy to bynajmniej nie z wlasnej glupoty ale...zderzenie czolowe ze starem - trabi i ja zyjemy:) 20 km jazdy na totalnie przebitym kole (sama alufelga) - brak zapasu i klucza do kol i wulkanizacji w poblizu, remont silnika po przebiegu oryginalnym - 60 tysiecy, branie wczesniej oleju nawet do 2litrow na 100 km
Newwer - 2004-09-05, 17:21

tuning nowego silnika, silnik skonczyl sie po 5tys km, ale mial 11,5 stopnia sprezania:D i szybko jechal.................,pisk opon na 2-jce:)))))
blaz - 2004-09-05, 18:03

ja jeżdziłem rok na wachaczach tylnich które podobno powinny odpaść po ok 50km. zrobiłem 40tys
Paweł-Yogi - 2006-01-20, 23:55

600km bez ładowania w nie ciekawych warunkach atmosferycznych zabrakło 30km by dojechac do domu prądu zabrakło bo była nocka:( pękniety resor przedni poszły 3 pióra wymiana całego resora przy
-14stopniach mrozu troszkę zimno.Jazda z pradnicą trzymającą się tylko na kablach i pasku klinowym bo sruby od mocowanai odkręciły się całe 32km i nie zgubiłem jej.


------------------------
trabant 601s rocznik 85
------------------------

Pawel Ziemkowski - 2006-01-21, 00:22

Prosze panstwa dachowanie nie calkiem trzezwym naczy w sumie ja za pilota robilem kum pel tez nie calkiem trzezwy..... a i 130 km/h na dojazdowce:]
Sebastian Kurantowicz (re - 2006-01-21, 00:53

tylko nie wiem czego to rekord.. sory moze mnie zaraz zjedziesz ale dla mnie to podchodzi pod rekord glupoty..
Pawel Ziemkowski - 2006-01-21, 00:59

wiem glupi bylem ale wyroslem..... i nie zjade Cie bo oczywiscie masz racje........
macq - 2006-01-21, 09:30

90km/h w miejscu na lodzie :) Jazda z akumulatorem 80 Ah od BMW (oczywiscie sie nie miescil). Odmrażanie silnika suszarką. Nie chodzący jeden gar. Po miesiącu wymieniłem silnik... O jeździe bez ładowania, świateł, hamulców nie mówiąc ;)
Kristoff - 2006-01-21, 14:04

I cos dorzuce do tego co juz napisalem: jazda 120 km przy urwanej zewnetrznej srubie wahacza tyl - efekt jak w ikarusie czyt. zarzuca:) - jazda bez jakiegokolwiek zabezpieczenia tego, zajelo mi to chyba z 7 godzin, v max nawet nie pamietam bo mnie traktory wyprzedzaly. Wahacz ow urwal sie przy wyprzedzaniu calibry przy 140 km/h. Spotkanie czolowe z tirem renault magnum z zaladunkiem przy predkosci 70 km/h - efekt trabi na zlom ale silnik i skrzynia do tej pory dzialaja:) ja zero obrazen nawet siniaka, 2 razy urwana linka sprzegla w 1 roku, nowe zawieszenie kyb ktore po przebiegu 5 tys km zaczelo juz jeczec:) to na razie tyle...
Mateusz Weintritt - 2006-01-21, 19:26

TO ja na rekordziste propunuje Olka z Siemców mam on 14 trabików a druga osoba to tak zwana blondyn atez z siemcow byl trabem w irlandii ale to byla akurat polówka :PP :PP
Luker - 2006-01-21, 20:13

Latem 2005 przez 1,5 miesiąca 15 tys km bez zadnej usterki, chociaż bagażnik pełen narzędzi, po polach, trawostradach itp... Nic go nie ruszylo. W 3 osoby z pełnym bagażem i przy 130 jeszcze za wyprzedzanie sie braliśmy na gazie !!! Dopiero jak na jesień wrócił to padła śrubka od wachacza... Bestia nie do zdarcia. Teraz rekord odpalania, na 5-10 razy, bo mam filtr gazu zasyfiony a na benie nadal nie halo...
Syl - 2006-01-21, 22:19

Hmmm... Temat odświeżył się po półtora roku... no to ja mogę teraz coś innego powiedzieć...

W ciągu niecałych 9 m-cy od kupiernia Traba mam:
Trzeci wał w drugim silniku, drugi gaźnik, trzeci kolektor, trzeci zapłon dolny (po chyba 6 awariach), trzeci resor z tyłu, czwarty wieszak do tłumika przedniego, drugi rozrusznik, drugi akumulator... i w ogóle z tego co kupiłam została tylko buda, koła i skrzynia biegów, która za moment idzie do wymiany. Nawet fotele i deskę rozdzielczą zmieniłam :-D

Ale rekordem będzie chyba chwila zakupu Traba: 20 może minut po kupieniu Trabant się był uprzejmy zje... znaczy zatrzymać na gierkostradzie i pozostałe w planach 80km zaliczył na sznurku prościutko na zlot w Bełachatowie, gdzie remontowany był przez rekordową liczbę mechaników calusieńki zlot.
Do tej pory wspominam ten dzień z łezką w oku ;-)

Kędzior - 2006-01-22, 09:55

syl... co się przejmujesz... mi po kupnie traba została z niego już tylko skrzynia i 4 kółeczka :). Tak to nawet bude zmieniłem :)
kuzyn - 2006-01-22, 11:32

Olek jest też rekordzistą w pociskaniu kitów :) ..... nie bij...
kuzyn - 2006-01-22, 11:36

No takie rekordy będą się bić dopuki "nowe" części będą zużytimi częściami ze szrotów.
Arthas - 2006-01-22, 12:25

A mi w ciągu miesiąca rozciekły się przednie amorki, urwał się tylny wachacz, poszła przekładnia kierownicza, zepsul się zamek do tylnej klapy, wpakowałem w krawężnik i pokrzywiłem felgę, no i aku wysiadł ze 2 razy :D:D. To wszystko. Pissssssssss
STOJAN - 2006-01-22, 12:45

Mnie w ciągi 3 dni dwa razy zerwało klin na kole zamachowym. :P Ja juz powoli dostaje do glowy jak sobie pomyśle że musze wyciągać silnik:)
Karola - 2006-01-22, 13:06

12 razy w ciągu roku zgubiłam rure łączącą tłumiki, z tego 5 razy w jeden weekend :)
radzieckii - 2006-01-23, 00:25

Ponad 400 km trasy w góry tylko z ręcznym i ponad 1,5 miesięczna wymiana przedniego wahacza. No może dorzucę jeszcze niedomkniętą maskę, co zauważyłem przy 150 km/h.
Marcin/Niutek - 2006-01-23, 00:59

Mój rekord 60 km na kapciu bo nie było wulkanizacji po drodze i 2 tygodnie bez jedynki i wstecznego bo nie chciało mi sie skrzyni wyciągać bo zima była i straszny mróz, tydzień raz to na jednym raz na obu cylindrach bo moduł sie fajczył az się sfajczył i jezdziłem tylko na jednym 1 dzień, odpadło mi koło przy 80km/h bo spieszyło mi sie i niedokreciłem nakretek kluczem tylko załapałem ręcznie i odkręciły sie i odpadły, przywaliliśmy z kumplem jego trabem w latarnię uliczną z prędkoscią 110 km/h Trabi do kasacji nie było co zbierać (silnik i akumulator wyrwało z karoserii) a u nas tylko lekkie otarcia bez złamań Wszystkie te nasze rekordy to czysta głupota użytkonika, który na czas nie zajrzy tam gdzie tzreba tylko jak coś sie urwie lub pęknie to jest kłopot. Dbajcie o swoje samochodziki zeby jak najdłuzej słuzyły i zagladajcie od czasu do czasu do nich a nie tylko kluczyk i rura.
STOJAN - 2006-01-23, 14:43

Mnie jak wyprzedziło koło to skasowało nissana almere po odbiciu od niego gdzies poleciało tylko ze go szukałem 2 godziny i nic. W nissanie maska światło zderzak atrapa do wymiany belka pod zderzakiem i chłodnica a u mnie tylko rure wydechową wykrzywiło :D Założyłem zapas było ok. A tak poza tym to straciłe 4 razy tylne kioło Zerzaki przód i tył. W wakacje złapałem chyda z 10 razy kapcia i to cały czas te same koło az w koncu kupiłem nowe opony do tyłu. A przez miesiąc jeżdziłem na dzurawym kolem trzymało powietrze jakąś godzine puźniej trzebabyło pompowac. Wyrwałem wachacz tylny i amor przy 80km/h dobrze ze nic na drogach nie było. Przygody z trabem sa zajefajne to jet poprostu urok tego autka ale gdy trzebabyło to ani razu mnie nie zawiódł. No moze raz na WOŚP-ie w mysłowicach ale śmigam dalej. PozDDRoo
Rafalos - 2006-01-24, 19:38

To może rekord na czas naprawy.
Ja kupiłem traba polo z zajeżdżonym sprzęgłem naprawa u kumpla w garażu zajęła ponad tydzień. Dzień w dzień siedzieliśmy po pracy do późna i ciągle coś nie chciało się odkręcić albo nie mieliśmy niezbędnych nażędzi albo nagle coś nas zaskakiwało jak to że w kole zamachowym można się było przeglądać i musieliśmy oddać do przetoczenia. A na koniec pogubiliśmy igiełki z przegubu ale daliśmy rade.

Qbs - 2006-01-24, 19:55

Za duzo browaru chyba podczas tej naprawy bylo i z tad opoznienia ;-P
Złoty - 2006-01-25, 00:24

To ja napisze w ten sposob:

Kusy (czerwone kombi 1.1) z mielca do gdanska w 6,5 godziny (ok 600km) ...oczywiscie w nocy

Mumin (zolty sedan 601): kapitalka traba - moze miesiac czasu: dzwon. Kolejna kapitalka moze 3 tygodnie dzwon, 3 naprawa blacharska, (bez malowania) 1,5 dnia betonowy row na TrabiExpo 3.

Wicia (niebieskie kombi 1.1): 2,8 promila na zlocie w Belchatowie w 2004r, Belchatow 2005: przez 4 dni zlotu moze 12 godzin na nogach (reszta czasu 'zgon' w tym piewszy po 1,5 godz od przyjazdu)

Ja (sedan 1.1): rekord nie rekord, ale trabem na 2 biegu 100km/h (trabant za 650zl z gazem i podobno peknietym blokiem, blok oczywiscie byl caly a trab jezdzil 0,5 roku bez najmniejszego wkladu finansowego)
(kapusta 353): z 5 dociskow sprzegla w ciagu miesiaca ;), wygotowywanie wody z chlodnicy nieraz co 10-15 min (z 30 razy dziennie) i spalanie 12l/100km
(kapusta 1.1): w drodze z Belchatowa 2005, odkrecony drazek kierown. na serpentynie, (skonczylo sie na barierce po lewej stronie drogi) oraz wyrwany tylny wachacz 2 km przed domem :) oczywiscie w ten sam dzien

Ryba: hehe, kazdy kto byl na TrabiExpo 2 moze sie tylko domyslac ;)

Cala ekipa z mielca w pierwsza noc Trabi Expo 3, tez pobila rekord, ale w czym to na forum niestety nie wypada pisac :D

...no i wiele wiele innych wybrykow ktore nie przychodza mi teraz na mysl...

No i jak tu sie nie zakochac w trabantach?

pozdrawiam

Rafalos - 2006-01-25, 20:00

Nie no browaru to nie zabrakło ale dopiero po skończonej naprawie chyba z drugi tydzień się zeszło;) Brakowało natomiast dobrego podnośnika w warsztacie wymiana sprzęgła trwa podobno 2 godziny z wyjęciem całego silnika a my męczyliśmy sie z wyjęciem samej skrzyni górą bo inaczej nie było jak.
monsz - 2006-01-27, 17:51

2 trabanty, 1 w rodzinie, w ciągu 6 miesięcy 4 razy urwany wachacz z tyłu, w ciagu 2 tygodni wymieniane 3 filtry oleju
maxxx601 - 2006-01-27, 21:04

Ta zima czesze mi podobne rekordy jak w/w Muminowi z tym że trab ciągle reanimowany, walczymy dzielnie :P
GrzegorzB - 2006-01-27, 21:11

1440 km przejachanych po polskich drogach w czasie 1 doby (bez jazdy ta sama trasa z powrotem)
Złoty - 2006-01-28, 09:10

maxxx601 w/w mumin tez dzielnie walczy bo trab jest non stop na chodzie... Juz 3 lata jezdzi na zloty ;) ..
shardac - 2006-01-28, 16:58

Helmut wczoraj pobił swój osobisty rekord. Wał zaczął dzwonić, zauważyłem, zę keilich prawego przedniego amora wisi na połowie obwodu, silnik grzeje na jeden cylidner, czasem się włącza drug (przy powrocie do domu), na 5kilometrowej trasie spalił 5 litrów, zapłon finalnie zrobił kuku. A na dobry koniec złapałem kapcia.
shardac - 2006-01-28, 16:58

Helmut wczoraj pobił swój osobisty rekord. Wał zaczął dzwonić, zauważyłem, zę keilich prawego przedniego amora wisi na połowie obwodu, silnik grzeje na jeden cylidner, czasem się włącza drug (przy powrocie do domu), na 5kilometrowej trasie spalił 5 litrów, zapłon finalnie zrobił kuku. A na dobry koniec złapałem kapcia. Przezywam trabi-kryzys.
Mariusz W - 2006-01-28, 17:45

ja moze rekordow nie mam ale jest czym sie pochwalic 220km hamujac lewa nogą bo brak wol.obrotów i rozwalony akumulator 3 wały wciągu roku no i w ciągu miesiąca zakup dwóch trabów przejechalem tez 7000km nie dotykając sie wogóle silnika tylko lałem i jeżdziłem
maxxx601 - 2006-01-28, 22:01

Hehe to ładnie. Mój jeszcze tylko (odpukać) prawego boku nie miał wiksniętego :)
Na zlocik chętnie bym wpadł

Mariusz - 2 miesiące rozwoziłem pizze bez wolnych hebel+gaz prawą nogą bez problemów.

Oj było troche tych rekordów ale nie chce mi się głowić :)

PozDDRawiam

mefisto666 - 2006-01-29, 13:57

dobra ja tez cos dozuce.3 alternatory poszły i jak wracałem od elektryka to skączyło mi sie paliwo dopchałem go do cpnu zatankowałem szczesliwy poszedłem zapłacic wracam a tu kapec:)to była niedziela wiec nie było gdzie łatac opony.
Pudzian - 2007-03-13, 20:48

Ja narazie to tez rekordow niemam. Myslalem ze trabi jets bez awaryjny do wczoraj. najpierw gaznik. Wyczyscilem przedmuchalem, az tu dzisiaj klin poszedl na wale, a i swiece juz wszystkie ze stacji benzynowej wykupilem.. pozddro
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-03-13, 22:52

Rekordy to bijemy razem z kumplami z pracy :), średnio 1-2 osoby w tygodniu mają jakąś stłuczke, wypadek...w zeszłym tygodniu przypadł ten zaszczyt mi (rozwaliłem fiacika ojca)
Kędzior - 2007-03-14, 08:18

2500 kilosów ze ściętym klinem na piaście w tym wyjazd do krakowa na trabi expo. A ja sie dziwilęm czemu mam taki luz na łożysku i że odkręca mi się ciągle piasta :) Poza tym to składałem silnik przez miesiąc, a teraz drugi już chbya 2 tydzień. No jakoś nie mam natchnienia żeby dłubać :) A i rekord z jamesem to jego lot za moim pośrednictwem z dachu trabanta prosto w toj toja na zlocie w czersku. Kto widział ten wie :)
Bross i Cost'a - 2007-03-14, 09:37

Kędzior i James WoW szkoda ,że nie widziałem. - żałuję
co do moich rekordów to przejechałem zaledwie 100km i zajechałem chyba wszystkie uszczelki w silniku - teraz ja wymieniam...
uszczelka głowicy kolektora wydechowego pompy wody itd... (wszystkie były nowe)

Baciar - 2007-03-14, 13:01

W 2 miesiace 3 traby
1 skradzony przez policje
2 slamany na pol
3 zyje

qubiak - 2007-03-15, 00:45

w ciągu miesiąca 3 razy zmieniałem zaworek iglicowy w gaźniku...
Paweł-Yogi - 2007-03-16, 18:58

Kędzior a co miał powiedzieć ten biedny motocyklista który siedział w tym kibelku jak wyszedł upaćkany jego zawartością.Wy i tak wtedy wyglądaliście jak dętki z których powietrze uszło:)ale nie powiem było fajnie.Co do rekordów to moje nie są aż tak wielkie brak ładowania w połowie drogi do Poznania.Cały zlot pomykałem na samym akumulatorku i na nim tak samo wracałem to tyko 500km zabrakło 30 km do domu nie wyrobił akumulator z prądem nocą.Pęknięty resor w największe mrozy chcąc nie chcą musiałem resor wymienić pod garażem.Ostatnio wymieniałem silnik z latarką w ręku bo prądu nie mam w blaszaku ale zabieg udał się i nawet części nie zostało;).Kiedyś jak mój ojciec miał Trabanta rocznik 77 to mało co nie zgubiłem prądnicy odkręciły się śruby trzymające mocowanie prądnicy.Prądniczka trzymała się tylko na samym pasku i 3 kabelkach ale był ubaw wtedy.

------------------------------------------------------
Trabant601s rocznik 85
------------------------------------------------------

Alan - 2007-03-17, 14:41

Fajny temat, 2-szy raz do niego zaglądam.

Mój Trabek miał kiedyś naprawiane hamulce przez tydzień - ile było ściągnięć i założeń tylnych kół? Nie zliczę, ale kilkadziesiąt napewno. Dopiero jak się wkur...m i zabrałem samochód od "mechanika", sam przy nich siadłem to były sprawne po kilku godzinach i więcej koła nie ściągałem.

mateusz - 2007-03-17, 16:05

Pod koniec ubiegłego roku przypchałem 601 (które stało 10 lat) na działkę- 3,5km.
windykator - 2007-03-17, 21:39

Witam Trabem z Lublina do Belfastu i po całej Irlandii płm śmigałem jakieś 6 miesięcy potem wymiana rozrusznika (z Polski przysłali) i zamiana ma inny samochodzik czyli trabik został zirolizowany
Prorok601 - 2007-03-18, 17:41

chyba z 6 linek sprzegla w ciagu 3 miesiecy.... przetarło sie ucho na pedale sprzegla i krzywo pospawalem... linki lamaly sie przy samym haczyku i potrzebne bylo ich 6 zebym sie zorientował ze to wina krzywego ucha...
Qbs - 2007-03-20, 14:43

w ciagu 4 miesiecy 4 razy wymienialem skrzynie biegów :-/
Bross i Cost'a - 2007-03-20, 16:00

W ciągu miesiąca
Zajechałem lub przepaliłem
3 uszczelki pod głowicą w 353
3 alternatory (w 1 szczotki i układ diodowy 2 i 3 układ diodowy)
2 głowice (wyrwana świeca w 1 a w 2giej - pękła jakiś jełop spawał wałek z pompy i przy wyjmowaniu pękła...)
1 pompę wody
2 komplety uszczelek pod kolektorem i
6 razy przegrzałem silnik :( MASAKRA
Ale nie poddaję się Remontuję i wracam na drogi...

353 zmartwienia ale kiedyś będzie 353 radości i z każdym kilometrem więcej. pozDDRawiam

Bross i Cost'a - 2007-03-20, 16:08

Acha Jeszcze pedał sprzęgła zepsułem - Nieświadomie
jak przychodzi linka to ten zaczep się rorerwał

trabiq14 - 2007-03-21, 10:07

2 linki sprzegla w ciagu miesiaca...
Od czasu umieszczenia napisu na tylnym zderzaku "Uwaga! Gubie czesci" zgubilem juz... 2 klaksony a wczoraj rozrusznik zlapalem w ostatniej chwili :|

Piotrek &quot;Cameleo - 2007-03-21, 23:14

Urwany tylny lewy wahacz-zamocowałem przy pomocy kilku drutów (tzw. pastuchów) które pożyczyłem od sołtysa (najbiższy dom-200 mterów od zdarzenia) i kluczy samochodowych. Po zamocowaniu przejechałem 180 km (z Dzierzgonia do Iławy i z Iławy do Aleksandrowa Kujawskiego). Naprawiałem na zapyziałej stacji benzynowej i nikt z tubylców nie dawał mi żadnych szans na dalszą jazdę. Skwitowałem krótko: "mercedes by napewno dalej nie pojechał bez lawety ale nie Trabi!"
Piotrek &quot;Cameleo - 2007-03-21, 23:16

jeśli chodzi o linki sprzęgła - 2 w 1 tygodniu ;P
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-04-01, 14:16

No to ja się muszę dopisać...wczoraj zatarłem 2 raz silnik w przeciągu 1,5 miesiąca...w dodatku na tej samej drodze.
Niestety tym razem to chyba bedzie mój trabantowy koniec bo za drugim razem chyba się przekonałem że 2T to chyba nie niejest samochodem do jeżdzenia po 100km dziennie.

Qbs - 2007-04-05, 15:40

moze cos jest z twoja jazda nie tak? Mnie od 3 lat sie nic nie zatarlo w zadnym trabancie, a dwusuwem robie ok 1500km miesiecznie.
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-04-05, 20:07

Nie no z jazdą chyba nie...ogólnie to jeżdze normalnie, czasem przygazuje. Ja bez problemu swoim robie 2x więcej niż ty...na samą benzyne wydaje miesięcznie ok 600zł
Misio601 - 2007-04-06, 17:35

Choć to trochę odbiega odbiera od tematu, to jaki olej jest lany i w jakiej proporcji? I czy jeździsz czasem "bez gazu"? Czy robisz te 100 km dziennie podczas jednej trasy, czy raczej zapalasz, przejeżdżasz, gasisz, itd. ?
kuba_krakow - 2007-04-08, 00:54

zweitakt potrzebuje obrotow, dluzej pozyje niz na malych

Trabant 1.1 co ostatnio nabylem - w ciagu 2 dni 800km na trasie Krakow - Katowice - wawa - Lodz - Krakow z czego powrot z Lodzi do Kraka zajal mi 2h30min :]:]:]:] a z ul. Organizacji WiN na Barska w Krakowie mam ok. 270km :)

a w styczniu 3000 km - rekord jest taki, ze za cholere nie wiem kto placil za paliwo ;)

a rok temu w lutym zalapalem 21 punktow karnych :P
w ciagu 2 tygodni
a potem 11 miesiecy bez zatrzymania przez policje - a w styczniu 2 razy...


i zepsulem 2 firmowe auta w ciagu 2 tygodni.... ;P
w jednym poszla turbina a w drugim przod :/

Zbigniew 'zibi' Jarosik - 2007-05-07, 10:26

Hm. Wymiana pierścieni w nocy na trasie. 45 minut, z płaską latarką w zębach ;P.
Z osiągów - 601 po remoncie rozpędzony do 135km/h na płaskim ;P (budzik zamknięty ze sporą zakładką, pomiar z zaprzyjaźnionego auta).
450 kg węgla w sedanie ;P
Objeżdżanie barykad rolniczych w Żukowie przez ... zaorane pole ;P

Tęsknię za trampkiem...

Bart - 2007-05-20, 21:28

miło powrocic na forum po dłuuugiej przerwie i zobaczyc zalozony przez siebie temat prawie 3 lata temu w czołówce.. wzruszajace :*
Dzikus - 2007-05-21, 00:31

teraz już się uspokoiło ale swego czasu nakrętka zbiornika wyrównawczego nie wytrzymywała dłużej jak 6 dni, w zeszłym roku ponad 20 ich poszło :P
Pudzian - 2007-05-21, 18:13

to ja w ciagu roku zalatwilem 3 artelnatory a dwa ostatnie w przeciagu tygodnia
Sebastian (reafus) - 2007-05-21, 18:51

a ja swojego trampka remontuje juz 3 rok i konca nie widac ;p
bartek/jastrząb - 2007-05-22, 15:46

ponad 100 km na jednym garze z 4 osobami w środku, w drodze na Woodstock. Po drodze wpadł mi takze przedni amor, to był koszmar :-P
ROSO - 2007-05-23, 15:09

przez ostatnie 4 lata 40 km przebiegu .....buhahaha
ali &amp; sisi - 2007-05-28, 06:04

Powrót 430 km Międzychód-Sosnowiec w 5h30min, GPS w podsumowaniu trasy pokazał średnią prędkość 117 km/h (cały czas drogą nr 11) wyprzedzałem po 3 tiry naraz, spalanie niecałe 9l gazu na 100km, delikatnie padało a dziewczyna spała :-)
Gdy nie spała ta sama trasa 9 godzin...

Po trasie 2 x 430km padł mi jedynie nowy (2 mies) akumulator !!!

Żadnego mandatu odkąd mam prawo jazdy czyli ponad 6lat, raz zatrzymany 10 metrów od akademika - rutynowa kontrola.

A rekord który przebije wszystko co dotychczas napisaliście to to że jeszcze żyje bo przy trabie wszystko robie sam :-) ))

KamiL_ON - 2007-05-28, 08:52

Ni to że się czepiam ....

Chyba GPS troszeczkę Ciebie oszukuje, albo pojawił się jakiś czeski błąd w Twoim wpisie

ali & sisi NAPISAŁ:

"Powrót 430 km Międzychód-Sosnowiec w 5h30min, GPS w podsumowaniu trasy pokazał średnią prędkość 117 km/h "

Z danych które podałes średnia na pierwszy rzut oka wychodzi jakieś 80km/h.... a nie 117... a to drobna różnica


Ja tam nie będe się rozpisywać ile i jakie trasy zostały zrobione w jakim czasie , bo z perspektywy czasu i przejechanych już kilometrów coraz częściej dochodze do wniosku, że trochę swoje życie trzeba szanowac....
Jeśli nie żyjesz dla siebie to żyjesz dla innych

ali &amp; sisi - 2007-05-29, 20:26

Jak już pisałem nie jechałem sam i trzeba było sie czasem zatrzymać na siku i inne takie a GPS nie dolicza postoju do czasu jazdy, poprostu przechodzi w stan czuwania i czeka na ruch.
Pudzian - 2007-06-10, 22:26

Trasa pruszkow lochow z SPRAWNYM CHAMULCEM TYLKO NA JEDNO PRZEDNIE KOLO MASAKRA....
Jeszcze do tego dzisiaj 3 godziny w korku juz prawie okrakiem wychodzilem z auta....

kasia - 2007-06-13, 10:35

ciekawe, czy rekordem moze byc wyjazd na sylwestra: przejechalam 500 metrow, skonczyl mi sie gaz, wiec przestawilam na benzyne, ktora skonczyla sie po 800 metrach, a gdy wrocilam ze stacji benzynowej z kanistrem.. padl rozrusznik.. sylwester w tym roku zaczal sie dla mmie troche pozniej :)
bRq - 2007-06-19, 21:01

hmm... w sumie... 3 maski w ciagu jakos 2 miesiecy, 40km jazdy bez maski.. no i jak jezdzilem na wskaznik paliwa to 3 razy w ciagu tygodnia zabraklo mi benzyny... teraz jezdze na km :P i nigdy nie zabraklo ;)

moze inny rekord... 3,5cm podluznica od asfaltu ... :D po wakacjach bedzie jeszcze lepiej ;)

Jendrej - 2007-06-20, 03:47

a 70km po banie w niemczech na holu to jakis rekord :}?
WojtasCB_Serwis - 2007-06-20, 19:43

W poprzednim TRABIE 1.1 po pościgu za pociągiem 130 km/h zjechałem na parking i.... pech wysiadam patrze a trab stoi na leżącym kole FUKS jakich mało łożysko sie rozsypało i koło odpadło
masterr666 - 2007-06-25, 00:45

Trabi 601 Kombi i 70km w 8 osób, wyjazd na koncert T.S.A na dni Wielunia. Oczywiście skończyło się to mandatem w drodze powrotnej i jedną sprawą w sądzie dla kolegi, który się zaśmiał z pana władzy. Pierwsze ich słowa to były, A co to autobus? Oczywiście Trabi dojechał bez żadnych awarii
Aren - 2007-06-26, 21:32

urwana sruba mocowania wahacza prawa strona / dzien pozniej lewa ;] uhhh dobrze ze sie rozpedzalem... ;]
nemo - 2007-06-26, 21:57

ja miełem dwa dzwony skasowałem nowego c3 i goscia na skuterze a tak pozatym silnik padł dwie tarcze sprzegła trzy resory tylne i jeden przedni złamene i to tylko w ciagu roku
mateusz105l - 2007-06-26, 22:06

Trzeba kiedyś będzie wydać Wasze wpisy w tym temacie w formie książki dla zwykłych ludzi.
Aren - 2007-06-27, 10:26

Taa. a jaki tytul ksiazki ???


Kierowcy trabanta to sami twardziele :]

WojtasCB_Serwis - 2007-06-29, 00:33

"Tylko dla Orłów" nie próbujcie sami w domu
Michał S. - 2007-07-03, 21:37

Rekorodwy pech.

Zakupiłem Trambiego w soboyni wieczor ok 23, do domu ok 270km, po ok 120 km zatarty sinki(tzn stanąl i koniec zero nawet ruszyć się nie chce na bieg go a on nie zero ruchu tłoków, jeszcze nie rozebrałem i nie wiem co szlag trafił. Było to ok 2.30 w nocy, poszedłem spać o 4 rano obudził mnie arktyczny klimat 9 st.C, dobrze że miałem ręcznik to się nakryłem.
Rano przekładam kartę do drugiego telefonu aby zadzwonić(bateria naładowana sprawdzone przed wyjadzem) a tu lipa telefon nawet nie jęknął(ładowanie bateri na akumulatorze nic nie dało, a telefon jakoś nie wytrzymał napięcia z akumulatora samochodowego), znalazłem lawete i cheja do domu.

Moj pierwszy raz z Trabantem, za to że mnie tyle kosztował nie odpuszczę mu będzie jeździł, i aż się w nim zakochałem a pracy jest dużo.

P.S. jeśli ktoś zna dobrego mechanika, dobry sklep , lub sam się dobrze zna na Trabancie to proszę o pomoc (Gorzów i okolice)

Irek Szablewski - 2007-07-04, 09:15

Nie wiem czy to będzie na temat ale kupiłem niejeżdzącego traba z piaseczna i 6 razy z warszawy do niego przyjeżdżałem (ok 25km) aby wyjąć gaźnik (pod fajką ma dziwną dźwignię która uniemożliwa "przećiśnięcie" go górą).
S de Luxe - 2007-07-04, 17:15

Witaj Michale,

W Gorzowie ciężko teraz o sklepy z częściami do Trabów. Był kiedyś na Piaskach za pętlą tramwajową ale chyba już jest zamknięty. Zobacz w sklepie koło pętli autobusowej w okolicach Matejki (jedziesz jak do Pegaza tylko dalej). Na stanie nic nie mają ale na zamówienie jak sie zapłaci zaliczkę to sprowadzają części. Mechaników w Gorzowie nie znam ale w razie co to moge Ci pomóc. Mieszkam 30 km od Gorzowa.

W Skwierzynie na złomie jest Trab z którego powyszarpywałem parę rzeczy. Silnika nie brałem bo ma już luz na wale i słabą komprechę. Może byś chciał go wciągnąć i pojeździć przez przez jakiś czas póki nie zrobisz tego zatartego? Koleś chce 50 zł za niego. Tylko byś musiał się szybko decydować bo w piątek albo poniedziałek stal i aluminium ląduje do kontenera. W razie co mój kom. 667553336.

Michał S. - 2007-07-05, 19:23

Hehe

Forum łaczy ludzi :) i przywraca stare znajomosci.
S de Luxe, witam i dobrze cię znowu słyszeć. :)

Bachur - 2009-11-22, 14:16

pierwszy trabant kombi-65tys km w 14 miesiecy nie liczac naprawgdzie auto lacznie stalo 2-3 miechy-silnik remont -pasek rozrzadu poszedl,urwany wahacz,drugi raz urwany amotr i wahacz,pedaly zapadniete urwane ,przy 90km.h maska sie zawinela na dachu-nie odpadla 30 min z bratem prostowania i dopasowania i "prawie nowka"a szpachli bylo na niej z 1cm ;pp,na swiatlach autobus walnal z tylu(kierowca sprzedawal bilety i nie zauwazyl ze czerwone swiatlo i ze trabant stoi ;/) i zatrzymalem sie na fiacie 126p z przodu efekt??harmonijka z trabiego ;/zabrany dowod rej 300m od domu gdzie mieszkalem a 200km gdzie zarejestrowany tarbant(auto mialo krawedzie ostre jak to wytlumaczyl pan Wladza-nie liczac tego ze powiedzialem mu ...@!#$ z taka policja bo sie nie dal uprosic zeby 300m przepchnac auto i nie zabierac dowodu)... ehhh...

i dlatego po latach kupilem drugiego :)

Hajs - 2009-11-24, 15:25

Bachur, a te ostre krawędzie to czym były? Tylnie lampy czy może listwa na dachu? :P

-Kiedyś zgubiłem wodzik od biegów, brak 1,2,R, 70km od domu,szukałem go o 23 świecąc telefonem po całej drodze na trasie 500m, niestety nie znalazłem. W nagrodę miałem nocleg u koleżanki a rano jej siostra znalazła "to coś" przed bramą :D

-Wjazd bokiem na rondo (nie planowany): małe rondo, 5 wlotów, ja skrecałem w pierwszy prawy. Dwójka, 2,5 tys obr, ostry skret w prawo a tu wiuuuuuu! Nie wiem jak, ale perfekcyjnie trafiłem w drogę i w swój pas, z przeciwka akurat jechało starsze bmw, patrze na gości a oni gęby rozbawione i OK mi pokazują :D Gdyby nie obniżona zawiecha pewnie nie byłoby tak pieknie.

Bachur - 2009-11-24, 23:04

haha no wlasnie-powinnismy bez dowodow jezdzic :) - wg policji krawedzie ostre byly w sluczonym kloszu przedniej lampy i kloszu tylnej....ale k...wa mialem 300 m do garazu i bym to wymienil bo auto w sumie nie wygladalo najgorzej :)

po prostu aptekarze straszni z tych policjntow ;P ale jest co opowiadac przynajmniej :) i powspominac :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group