CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Ogólnie - na swiatłach cały rok

szkielu - 2007-02-16, 11:11

"Na światłach mijania cały rok i całą dobęSejm przyjął zmiany w prawie o ruchu drogowym. Poprawki przewidują między innymi obowiązek jazdy z włączonymi światłami mijania przez cały rok. Za jazdę w dzień bez włączonych świateł ma grozić mandat w wysokości 100 zł. Do tej pory kierowcy w Polsce mieli obowiązek jazdy z włączonymi światłami od 1 października do ostatniego dnia lutego, a także w deszczowe i mgliste dni. W Europie jazda z włączonymi światłami przez cały rok obowiązuje między innymi w Czechach i Słowacji oraz w krajach skandynawskich. Poprawkę złożył klub Platformy Obywatelskiej. Jak powiedział w imieniu tego klubu poseł Stanisław Lamczyk, wprowadzenie takiego obowiązku ma poprawić widoczność samochodów na drodze. (ks, Polskie Radio, PAP) "
Niniejszy tekst pochodzi z dziennika "Rzeczpospolita"
http://www.rzeczpospolita...8933.html#58933
o własnie stąd

darqs - 2007-02-16, 12:05

...no to #%*!!! przegięli pałkę
Bross i Cost'a - 2007-02-16, 13:38

... przegięli i to za bardzo... kiedy jedziemy do warszawy gromadką :) narobimy dymu moje 353 fajnie dymi ostatnio.
robak - 2007-02-16, 13:44

czemu przegieli? niektorzy w czasie deszczu nawet nie wlaczaja i och nie widac, a na trasie jak zapierlala takie czarne male cos w postaci np hondziawki ktora smiga 150km/h to nim to zauwazysz to mozesz na czolowke poleciec przy wyprzedzaniu. moze w miastach nie ma takiej ostrej potrzeby, ale poza miastem powinno sie wlaczac swiatla.
klakson - 2007-02-16, 15:04

przypominając sobie wypowiedzi ludzików w podobnym temacie który był apelem o jazdę z włączonymi światłami przez cały rok, już mogę uprzedzić wypowiedzi innych: żarówki będą się przepalać szybciej, więcej spali i będzie wolniej jeźdźił bo będzie większy pobór i przez to większy opór...

osobiście jeżdże przez cały rok na światłach, czuje się bezpieczniej i czasami denerwuję się na tych którzy nawet gdy trzeba włączyć światła tego nie robią. w skrócie POPIERAM

machoony - 2007-02-16, 15:30

jezdze na swiatlach caly rok, i do tego tez zachecam.
a przeciwnikow, co mowia, ze sie zarowka szybcej wypala, wiecej benzyny spala, zapytam: naprawde chcecie te grosze oszczedzic na waszym zdrowiu a moze zyciu?

gajos - 2007-02-16, 15:30

ja tez nic zlego w tym nie widze..szczegolnie w momencie gdy na ulicach roi sie od kierowcow ktoryz nawet przy pogodzie takiej jak w sotatnim tygodniu nie sa w stanie wlaczyc swiatel bo im szkoda pradu w samochodzie...
miszatrabi - 2007-02-16, 15:42

Witam

Osobiście również jeżdże cały rok na światłach i akurat popieram ten pomysł TYLE w tym temacie

pozDDRawiam oszczędzających ;p

Prorok601 - 2007-02-16, 15:56

ale ja mam w rusku prąd pod kreską!!! nie moge na swiatlach jezdzic za duzo bo mi akumulator siada... no chyba ze ktos laskawy skoluje mi alternator do zapora bo podobno takie byly..
Wojtek K - 2007-02-16, 16:06

Bardzo dobrz że coś takiego wymyślili. Jeżeli w Polsce nie może być prawdziwych dróg to może przynajmniej to coś zmieni.
A żarówki nie są aż takie drogie - z resztą motocylke cały rok od zawsze na światłach pomykają - i co? Nikt nie marudzi.

Rafał Kośka - 2007-02-16, 18:18

Taaak...auta bedą palić więcej...kontrola i pilnowanie ciśnienia w oponach i ustawienia zbierzności pozwala zrównoważyć, a nawet zaoszczędzić:P
Czekałem na tę zmianę w przepisach, sam dotychczas dobrowolnie używałem świateł non stop.

Wojtek to mnie intryguje:
"Przy okazji : co to jest? Osiem cylindrów, 7853 ccm, bardzo dużo pali i zajmuje jeszcze więcej miejsca?" CO to jest??:D

wartborgini - 2007-02-16, 18:30

i znów coniektóre "Mietki" bedą kupować światła wsteczne od malucha i montować toto z przodu polonezów, jako światła dzienne, żeby o kilka watów mniej prądu brało ;)
Piotr Czaiński - 2007-02-16, 18:40

caly rok i juz. Aha prorok w czewie na złomie stoii poprostu piekny zaporozec. niebiesciutki w stanie jakby z tasmy zjechał-naprawde, nie wiem dlaczego ktoś go zezłomował ale auto przyjechało na kołach i nawet grama rdzy nie ma.pozdro
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-02-16, 19:07

Mój kolega z roboty na zime (okres jeżdzenia na światłach) wyciąga tube basową z bagażnika bo przez tą tube światła mu przygasają :) jak przepis wejdzie w życie to chyba bedzie musiałją sprzedać
aguska87 - 2007-02-16, 19:47

i bardzo dobrze! ja i mój Trabant jesteśmy za. wreszcie jakis dobry pomysł, a nie wynagradzanie policjantów za to kto wlepi więcej mandatów i weżmie mniej w łapę.
Wojtek K - 2007-02-16, 20:04

Rafał - dwa Trabanty 601, granada i karnister pięciolitrowy :-)
Alan - 2007-02-16, 20:47

Jestem ZA a nawet ZAA!

mnie nie grozi zapomnienie o właczeniu świateł, bo jakiś czas temu zmajstrowałem sobie urządzenie które nie pozwoli jechać samochodem bez swiateł - wyje jak wściekłe, że radia nie słychać :-D . W sumie działa w dwie strony:
- przypomina o włączeniu świateł po zapaleniu silnika
- przypomina o zgaszeniu świateł po zgaszeniu silnika
Własna produkcja, a jakże skuteczna. Nie zapomnisz jechać BEZ, i nie zostawisz samochodu NA swiatłach. Chyba zacznę je robić dla ludków :-D

Benek - 2007-02-16, 22:10

jestem za ,na pewno podniesie to bezpieczeństwo na drodze!Będziemy lepiej widoczni również dla pieszych!
szkielu - 2007-02-16, 22:12

Alan ja poproszę!
Tez cały rok na swiatłach pomykam i nieraz uratowało mi to zycie.

Łukasz Trzciński - 2007-02-16, 22:19

Jestem też za
Jeżdze przez cały rok na światłach. Mam zamontowany przekaźnik i gdy przekręcam kluczyk w stacyjce to zapalają się światła, a gdy wyłączam to światła gasną

misha - 2007-02-16, 22:38

A ja to pieprze bo zawsze ktoś i tak nie włączy w deszczu albo w grudniu.

A mnie będzie groziła utrata stówy przez roztargnienie przy powrocie z kąpieliska, na boso prowadząc, w srodku lipca./ i tylko dlatego to pieprze!
Bo na katowickiej , łazienkowskiej mam włączone i żadnej ustawy mi nie było trzeba!

A potem bedzie że to policyjne państwo!

misza

picia353 - 2007-02-16, 22:52

Dobry pomysł z tymi światłami .... coprawda mozna było by to ograniczyć np w mieście w okresie letnim bez świateł lub coś w tym stylu no ale lepsze to niz nic:)
Co do tych zarówek to jak mi sie przepali to wyśle rachónek za nowy palnik Tuskowi......

ali - 2007-02-17, 00:09

dotychczas w tej wypowiedzi padło:
7 głosów za włączonymi światłami przez cały rok
7 osób stwierdziło że zawsze jeździ z włączonymi
2 osoby opowiedziały się przeciw takiemu pomysłowi

nasuwają się następujące wnioski:

43,75 % kierowców chciało by cały rok jeździć na światłach

43,75 % kierowców w Polsce cały rok jeździ z włączonymi światłami

12,5 % nie będzie jeździć cały rok na światłach

tak z własnych doświadczeń to jeszcze nigdy latem nie widziałem żeby jakikolwiek samochód miał włączone światła, a poza tym niech ktoś spróbuje wjechać do centrum Katowic na 8:00 jak wszyscy zaspani jadą do pracy - jeżeli 50% aut ma włączone światła to jest to naprawdę cud !!!

papieju - 2007-02-17, 08:24

Tylko czemu w UK od lat walczą, żeby tego nie wprowadzać? Proste - gdy wszyscy jadą na światłach to się zlewa w 1, powodując niewidocznym osoby na motocyklach, co generuje wypadki. Brytyjczycy prowadzili badania w tym kierunku, mało tego - nie zauważyli ograniczenia liczby wypadków przy włączonych światłach przez cały rok. Tak więc - zbytek i nadgorliwość. Poza tym, koledzy, w krajach, które tego wymagają - auta mają na wyposażeniu światła do jazdy dziennej, a u nas żadne auto z salonu nie posiada - bo przepisy nie wymagają. Z 1 strony chcą ekologii, a z 2 powodują zwiększoną emisję co2 do atmosfery. A tak naprawdę chodzi o jedno - wydoić kierowców. Podobnie jak z gaśnicami, kiedy okazało się że brat posła ma fabryczkę gaśnic. Dla mnie pomysł co najmniej poroniony.
Benek Kielce - 2007-02-17, 12:46

Jezdze na swietlach non stop od 2,5 roku i zauwazylem spadek liczby kretynow wymuszajacych na mnie pierszenstwo. ZAAAAAAAA.
Bross i Cost'a - 2007-02-17, 21:26

Jakby ograniczyli to że nie trzeba w okresie letnim.
i tak często jeździłem ze światłami ale przychylam się do posta - papieju
jak będę gdzieś jechał może nie zapomnę włączyć świateł
w końcu 100zł nie chcę płacić wolę ją na wache lub usprawnienie wydać.

emi - 2007-02-20, 01:36

latem właczam na trasie zawsze , do tej pory w mieście sobie darowałam, bedę musiała się przywyczaić robić to cały czas.

Papieju, ciekawe te badania brytyjskich naukowców , oni zawsze są do przodu wiec coś musi być w tym co piszesz. Jakoś tak w środku zgadzam się z tym co piszesz.

ciekawostka z Irlandii: w kraju w którym pada przez większość roku nie ma obowiazku jeżdżenia na światłach ani w zimowych miesiącach ani nigdy, chcesz to włączasz nie to nie, jak coś zmalujesz to i tak ci się ubezpieczalnia do tyłka dobierze. Nierzadkim jest wiec tu widok wypasionej fury która sobie we mgle lub poprzez ulewę bez świateł pomyka. O! a Przegląd techniczny można tu oblać za byle gówno i 40 tys ludzi jeździ bez prawa jazdy.
ale to jest dziwny kraj.

Przemek - 2007-02-20, 06:28

(...)O! a Przegląd techniczny można tu oblać za byle gówno(...)
Fakt, ale stawki za 'sprawne auto' są proporcjonalnie do zarobków takie jak w PL. I zajmują się tym Polacy :-D
Co do świateł, w jednym aucie mam dzienne jak pisał wartborgini (czyli jestem 'Mietkiem'), a w drugim zapalają mi się same, ale bez podświetleń deski i połowy innego zbędnego w dzień bajzlu, więc też dobrze.
Czekam tylko na pogrom wśród nieoświetlonych pieszych i rowerzystów, bo oko przyzwyczajone do wyszukiwania świecącego punktu pominie knypka w szarej bluzie. Chyba, że wprowadzą dla nich oczojebne kamizelki produkowane zupełnie przez przypadek przez jakiegoś posła czy kogoś z jego familii.
Pozddr

gonzo - 2007-02-20, 06:42

w szwecji po wprowadzeniu takowego obowiązku - dawno temu- stwierdzono wzrost wypadków ale tylko jednego rodzaju tzw wjechania w d.. wynikało to z małej rożnicy między pozycjami a stopem w dzien, zwłaszcza w słoncu. receptą był trzeci stop. co ciekawe przez pewien czas za trzecie światło stopu można było u nas oberwać mandat;)
Qbs - 2007-02-20, 14:22

Moze zrezygnowac z wlacznika swiatel i podepne je pod stacyjke :) Pod stacyjke pozycyjne a mijania pod alternator, czyli tylko jak silnik sie kreci to swiatla dzialaja a normalnie pozycje :) chyba nie glupi pomysl.

saaby maja cos podobnego.

Pyralginum - 2007-02-20, 15:07

Popieram papieja - jestem przeciwny!
Jak trzeba to wlanczam swiatła a jak piekna pogoda słonce wysoko to po jaka cholerkę?

Wojtek K - 2007-02-20, 16:02

Min po to, że jadąc ze słońcem zostaniesz wcześniej zauważony przez tego co jedzie pod...
czubek - 2007-02-20, 17:06

i poto aby szybciej spoalily się zarowki a ktos na tym zarobił
Wojtek K - 2007-02-20, 17:55

Żarówki między innymi po to są - mają świecić i się palić.
Hamulce są po to żeby hamować i normalnym będzie że szczęki/klocki się zużywają.
Benzynę/gaz też tankuje się bo się zużywa - nie po to żeby była.
A nie sądzę poza tym żeby radykalnie ktoś wzbogacił się na handlu żarówkami. Nie przeczę że na pewno pojawi się cała masa różnistych świateł dziennych, ale z drugiej strony nikt ich przymusowo kupować nie musi.

darqs - 2007-02-20, 18:13

jak tak dalej pójdzie to za niedługo wejdzie obowiązek używania kierunkowskazów... i posiadania pasów bezpieczeństwa ! &#$@!!!

:(

Pudzian - 2007-02-20, 20:07

Jestem ciekawy co za cymbal wpadl na ten pomysl, przeciez to kures.... w bialy dzien moze jaszcze bede musial wozic ze saba caly warsztat. Chyba rospoczne sezon na kaczki i inne ptactwa i gady!!!!!@#@$#@#$@$#W$@
Przemek - 2007-02-21, 06:00

(...)Chyba rospoczne sezon na kaczki i inne ptactwa i gady(...)
Ten przepis zawdzięczamy prawdziwym POlakom, a nie płać i spierd***j...
Pozddr

Dzikus - 2007-02-21, 13:44

do tych wszystkich którzy są tak przeciwni temu przepisowi, jak będziecie jechać w pełnym słońcu i na przykład wyprzedzać, a z przeciwka nadjedzie gostek bez świateł szybko zmienicie zdanie że jednak należy jeździć na światłach!

jestem jak najbardziej za! żarówka nie majątek a być widocznym na drodze to podstawa! wbrew temu co myśli wiele osób, zaraz po ciemnościach nocy najgorzej z widocznością na drodze jest podczas pięknego słonecznego dnia! nadjeżdżających pojazdów poprostu nie widać!!!

podpisuje się pod tą ustawą wszystkimi pięcioma kończynami!

mitek - 2007-02-21, 18:09

coś dzwoni ale nie wiadomo w którym kościele. Zgadzam się z tym że światła poprawiają widoczność w dzień (chociaż nie przepadam za jazdą na światłach w ciągu dnia) Jeśli już wprowadzać takie przepisy to porządnie od początku do końca. Nie jestem w stanie podać konkretnego przykładu Państwa ale wiem że jest w niektórych krajach rozwiązane to w taki sposób:

po włączeniu zapłonu z pewnym opóźnieniem włączają się automatycznie światła mijania . bez dotykania przełącznika świateł. I tu jest fajna sprawa że mamy wyłączone tylne światła których i tak w dzień nie widać w samochodach z cyfrową deską bądź jakimś lepszym podświetleniem nie przygasają nam wskaźniki a poza tym nikt nie zapomni włączyć i wyłączyć świateł. Dodatkowo na czas rozruchu światła są wyłączone.

Uważam że jak wprowadzać taki przepis to przynajmniej w taki sposób

Przemek - 2007-02-22, 03:30

(...)Nie jestem w stanie podać konkretnego przykładu Państwa ale wiem że jest w niektórych krajach rozwiązane to w taki sposób(...)
Podam za Ciebie. Większość krajów UE. Tylko w PL jest egzotyka ze światłami pozycyjnymi tylnymi. Z racji tego, że mam takie auto konsultowałem się kilkoma osobami. Byłem w tej sprawie w naszym lokalnym WRD to mnie nie zrozumieli i pan komendant stwierdził, że co mi szkodzi zapalać światła mijania normalnie, bo tak bezpieczniej. Rzecznik komendy głównej stwierdził, że oni nie są od interpretacji prawa i mogę się starać o wyłączenie mojego auta z przestrzegania tego przepisu w ministerstwie. W ministerstwie mi dotychczas nie odpowiedzieli. Na stacji diagnostycznej najpierw nie wiedzieli o co mi w ogóle chodzi, a potem stwierdzili, że nie podbili by dowodu za niespełnianie polskich norm, chociaż auto ma homologację europejską. Oto Polska właśnie.
Pozddr

misha - 2007-02-23, 16:48

najgorzej z widocznością na drodze jest podczas pięknego słonecznego dnia! nadjeżdżających pojazdów poprostu nie widać!!!


-----------idz do lekarza od oczu!

pozdrawiam

poparcie dla przemka i mitka.
misza

kuba_krakow - 2007-02-26, 04:41

ja tam sie zgadzam, ze tylne sa w ciagu dnia nie potrzebne. Ale to, ze ktos nie mial wlaczonych w dzien to sie prawie w niego wpierdolilem, ze sie tak brzydko wyraze, bo taki @!#$ jeden z drugim wjedzie do lasu czy do tunelu w piekny sloneczny dzien i tyle go widzieli.

Jestem ciekawy co za cymbal wpadl na ten pomysl, przeciez to kures.... w bialy dzien moze jaszcze bede musial wozic ze saba caly warsztat. Chyba rospoczne sezon na kaczki i inne ptactwa i gady!!!!!@#@$#@#$@$#W$@

kto by to nie byl to na pewno jest madrzejszy od ciebie panie. a pan to chyba nowicjusz za kolkiem.

jak tak dalej pójdzie to za niedługo wejdzie obowiązek używania kierunkowskazów... i posiadania pasów bezpieczeństwa ! &#$@!!!

:(


migacze sa po to, zeby ich uzywac. tylko wiesniaki tego nie robia. a co do pasow... dobrze je miec ale obowiazek zapinania ich to jest skurwysynstwo bo jak nie zapne to siebie moge skrzywdzic a nie kogos innego gdy nie wlacze swiatel...

a i niech mnie nikt nie opieprza, ze nie ma polskich znakow bo nie mam polskich czcionek.
DDR!!

PS. Zachecam do uzywania mozgu w aucie bo po to go macie!!

Mitek ma racje w tym temacie.

Bross i Cost'a - 2007-02-26, 15:06

światła ok załączę ale Pasy ? nie mam i nie będę ich miał nawet niema na to przepisu ,ale jest inny który się mnie nie tyczy pojazdy wyprodukowane po 1989' mają obowiązek być wyposażone w pasy bezpieczeństwa przynajmniej z przodu. (pasy bezwładnościowe.)
ja mam 1971 tak ze zwiasa mi to już raz przy zapiętych pasach Wyleciałem. (były dobrze zapięte i bezwładnościowe - biedna szyba - pękła.)

wracając do świateł
Kierunkowskazy Radzę używać tak jak należy
każdy manewr powinien być sygnalizowany - to że chcesz skręcić Myszą wiedzieć inni By coi Garażu niezrobić z Auta.
Nieraz widziałem Debili i skręcając w prawo migali lewym - jak w prawo to prawy jak w lewo to lewy.
pozDDRawiam

mitek - 2007-02-26, 15:23

chyba na Interii trafiłem na czyjąś wypowiedź że z powodu wprowadzenia obowiązku jazdy z włączonymi światłami mijania w jakimś tam kraju. wzrosłą ilość wypadków (lol) heh ale było wytłumaczenie. Ponieważ tylne światła pozycyjne w ciągu dnia są bardzo podobne do świateł stopu, były sytuacje że właśnie z tego powodu było więcej wypadków bo ktoś komuś w d..e się wpakował. A pasy to już inna historia, jak można kogoś do tego przymuszać dużo jeżdżę po mieście co chwile wsiadam i wysiadam z auta jak bym do tej zabawy miał dołączyć zapinanie pasów to bym już w ogóle kota dostał, dlatego świadomie i z premedytacją łamię przepis o zapinaniu pasów :-)
darqs - 2007-02-26, 20:47

nieno koledzy z tymi migaczami i pasami to taki zgryw był tylko :>
migacza i pasów używam nawet na środku pustyni :)
DDR

qubiak - 2007-03-15, 00:51

a ja uważam że to bardzo dobry pomysł z tymi światłami przez cała dobę jest.
Piotr Stańczewski - 2007-03-15, 17:39

Zdecydowanie za... bez gadania !!!

papieju: przepis nie odtyczy konkretnyh osob tylko ogolu kierowcow...
styzoryk w kieszenie sie otwiera jak ktos jedzie ciemnym grafitowym lub cos w ten desen bez swiatel, niby nie do konca ciemno, ale jasno tez juz nie ... Teraz po temacie... swiatla maja byc wlaczone i koniec... nie bedzie tlumaczenia ze jeszcze ciemno nie bylo, czy ze to nie byl deszcz tylko mrzawka, ze juz rano bylo, czy cokolwiek innego... a co do gasnicy... jak Ci sie zacznie jarac fura kiedys od byleczego... to moze docenisz ten przepis... jak mi akumlator przetarl wiazke kabli w espero i sie zaczelo hajcowac... to dziekowalem za ten przepisik, bo koszt naprawy wyniosl jakies 2 stowy a nie kilka tysiecy (jaralo sie tak ze nie bylo opcji zeby samo przestalo).

A co do wszstkich innych glosow sugerujacych rozgraniczenie czy miasto czy nie, ze przod czy tyl... to chyba dosc proste ze w niektorych krajach delikatnie mowiac panuje troszke wieksza kultura niz w polsce jesli chodzi o drogi... wiec dosc oczywiste jest dla mnie ze wprowadzenie tego typu kombinacji skonczylo by sie na tym, ze ktos by jezdzil dzien i noc na swiatlach odpalonych z przodu tylko i by bylo ok.. bo co.. przeciez jasno jest... tak ze nie ma co tu sie rozwodzic na tym ze w miescie niepotrzebnie itp itd... bo kto przypomnie codrugiemu zeby wyjezdzajac z miasta zapalil? chodzi o wyrobienie nawyku... A na trasie jak byto wygladalo? ze wjezdzam w teren zabudowany i moge zgasic, a przy wyjezdzaniu zapalac znowu trzeba?
Zdecydowanie popieram od poczatku do konca jezdzenie na swiatlach przez 24h na dobe czy to w miescie czy w poza nim ...
Osobiscie caly czas jezdze na wlaczonych, i ciesze sie niezmierne ze cala reszta tez bedzie MUSIALA
Pozdrawiam :)

Alan - 2007-03-17, 14:46

Nie czytałem całego tpicu bo za duzo tego ;-) . Moge tylko powiedzieć, że jestem jak najbardziej ZA jeżdżeniem na światłach cały rok. Stać mnie na wydanie kilkudziesięciu zł na ew. wymiany żarówek i paliwa za życie.
A wogóle, to ja na światłach jeżdżę już od prawie trzech lat cały rok i nie spaliła mi się ani jedna zarówka. Więc takie gadanie o kosztach żarówek, to dziecinne wymówki. Polak to taki naród, że musi sibie trochę ponarzekać i pojątrzyć. Potem przejdzie nad tym do porzadku dziennego jak i nad wieloma innymi rzeczami - jazda na pasach (ile to było wrzawy!), zakaz skręcania bez zielonej strzałki na krzyżówkach (Boże! Jakie bedą korki!) i inne takie tam. Przyzwyczaimy sie i do jazdy na światłach :-D
A ci co jeżdżą bez świateł - karać ile wlezie! Bez żadnych skrupułów.

Przemek - 2007-03-19, 06:19

Rozbraja mnie łatwość, z jaką 'pospólstwo' zgadza się z werdyktami 'oświeconych'. Lubicie, gdy inni chcą narzucać wszystkim swoją wolę, odbierając im prawo jakichkolwiek decyzji? W takim razie jesteście nieodwracalnie skażeni syndromem niewolnika. Rok 1984 tuż tuż...
Pozddr

Alan - 2007-03-19, 22:11

Pierdoły gadacie Panie... Nikt mi nic nie narzuca, sam jeżdżę bez przymusu, bo jak sam lepiej widzę innych jadących na światłach, to sam też jestem lepiej widoczny. proste i logiczne wytłumaczenie.
A Ty zawsze jesteś anty-wszystkiemu? To po co jutro idziesz do roboty? Każe Ci kto czy jak? >:-/

Voo Doo - 2007-03-20, 01:09

Wy sie tam kłóćcie czy ma sie jeździć czy nie ale skoro jeździcie to sami zwrócicie uwagę właśnie jutro że jest godzina 18 i faktycznie ledwo widać kolesia ale dla niego jest widno... albo pada deszcz i zapierdziela octavia 150 ale też dla niej jest widno. Co do samych stopów to co on oprócz świateł nie widzi że pojazd sie zbliża w tempie raczej szybkim?? Bo chyba gabaryty pojazdu są ciut większe od dwóch zasranych małych lampek no fakt faktem jest że niektórzy sie zdaża nie widzą nawet tych większych na słupach ale to inna historia. Dopuki nie zmądrzejemy jako kierowcy to będziemy nadal spotykać fenomeny na drogach a przepisy będą coraz bardziej debilne aż dojdzie do tego że będą brzmieć absurdalnie jak w hameryce. A to też z myślą o nich że skoro nie ma przepisu to jemu sie nie chce albo sam nie wie kiedy dla niego jest widno czy jasno a tak będzie wiedział że palić musi :) hahaha to jak wolisz widzieć dwa światełka na przeciwko czy jedno w tunelu??
Przemek - 2007-03-20, 06:45

(...)A Ty zawsze jesteś anty-wszystkiemu?(...)
Raczej anty-głupocie i opisywaniu wszystkiego w instrukcjach, dyrektywach i załącznikach do nich za moje m.in. pieniądze. Poza tym nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
(...)To po co jutro idziesz do roboty? Każe Ci kto czy jak?
Mam z tego zysk, więc idę. Analogicznie, ciągnąc to bezsensowne porównanie, zapłacili by mi za zapalanie świateł, to bym świecił.
Pozddr

Grzesiek N. [601] - 2007-03-21, 17:14

Ufff... udało mi sie przeczytać cały topic. ;]

Jestem początkującym kierowcą (o miesiąca), nie jestem jeszcze doświadczony i dla mnie kierowcy jeżdżący na światłach są dużo, dużo lepiej widoczni, ale zapewne to kwestia właśnie doświadczenia.

Instruktor prawa jazdy mówił mi, że podobno w Polsce można leglanie podpiąć sobie światła do jazdy dziennej i używać ich z niewłączonymi nawet postojówkami, czyli w praktyce z tyłu nie świeci nic z przodu dzienne. Dobrze by to było sprawdzić (do osób które mają dzienne).

Żarówki widziałem wczoraj po 10zł/2szt (u mnie do tej pory 2 zapasowe żarówki starczyły na 7 lat eksploatacji auta) to chyba nie jest majątek i nie wierze w żadną spiskową teorie.

Dobre jest to, że wreszcie to będzie ujednolicone, bo dla mnie najgorsze było/jest to jak jedzie raz samochód na światłach raz bez.

Aha i apeluje o spokój :P, żaden Trabanciarz nie jest posłem wiec nie ma się o co na siebie burzyć. :]

Piotrek "Cameleo - 2007-03-21, 22:51

Oczywiście jestem za jazdą przez cały rok na włączonych światłach!
Przeczytałem cały topic i dziwię się tym, którzy są przeciwko. Dobrowolnie jeżdżę na światłach przez całą dobę od momentu zrobienia prawka, czyli przez 6,5 roku (a nawet dłużej ;)). W poprzednim Trampku 601 przez 2 lata żadna żarówka mi się nie przepaliła. W 1.1. 3,5 roku jeżdżę na tych samych (wielkich odległości nie pokonuję ale autko nie parcieje też w garażu).

ZACHOWUJĘ BEZPIECZEŃSTWO, zwłaszcza w piękne słoneczne dni jadąc ze słońcem.

Bardzo się cieszę, że ten przepis będzie obowiązywał, a do tych co narzekają bo więcej pali, koszty żarówek, itp. dziwię się, że wogóle zdecydowaliście się na zakup autka-przeciez to studnia bez dna!

Zresztą nie ma co dyskutować, przepis wchodzi w życie czy się to komuś podoba czy nie! :)))

pozdrawiam all!

Piotr Stańczewski - 2007-03-22, 11:06

no i jest jeszcze jedna zasadnicza zaleta, choc moze nie zawsze bedzie to istotne...
W razie dzwonu przy wyprzedzaniu pod slonce, jak gostek bez swiatelek bedzie jechal naprzeciw, jest argument ktorym bedzie sie mozna podpierac...

kuba_krakow - 2007-03-23, 00:43

o ile sie tego dzwona przezyje...
papieju - 2007-03-23, 13:01

Piotr Stańczewski: obecne przepisy mówią, że masz włączyć światła przy złej widoczności - a za taką ja uważam opisaną szarówkę. Nie trzeba mieć ich cały czas, a jak ktoś niedowidzi, to albo niech nie siada za kółko, albo idzie do lekarza - od oczu. Jeżdżę już 10 lat i jakoś nigdy nie miałem sytuacji z niezauważeniem auta w jasny słoneczny dzień i ryzykiem wypadku w takiej chwili. Nie wal mi farmazonów jaki to dobry przepis - powtarzam do znudzenia - są kraje lepiej rozwinięte motoryzacyjnie od nas i nie ma obowiązku, weź GB, Niemcy czy nawet USA, po których jeździ więcej aut niż w całej zjednoczonej ojropie. I jakoś żyją. Mało tego - w USA możesz jeździć naprawdę udziwnionym pojazdem i jeśli nie szkodzisz nikomu - proszę bardzo, przechodzą numery i swapy o jakich my możemy co najwyżej pomarzyć przy piwku.
Wracając do świateł - przebolałbym gdyby zdjęto ten obowiązek w miastach i zezwolono na używanie świateł do jazdy dziennej - bez tylnych pozycji, tablicy i deski - tu jest pies pogrzebany - od dupy strony się do tego zabrali.
Problem jest w naszych autach, bo jak to wejdzie to w samarce ojca podepnę kostkę rozpiętą pod deską fabrycznie - i światła dzienne same się zrobią, fabrycznie. Ale na kretynów nie ma rady...

Piotrek "Cameleo - 2007-03-23, 15:56

Papieju zauważ jakiej jakości drogi mają wymienione przez Ciebie kraje....nie chodzi tu bynajmniej tylko o jakość ale o szerokość zwykłej lokalnej szosy oraz o ilość dróg w ogóle. Nie możemy tak porównywać naszej ojczyzny wspaniałej z innymi karajmi...
Gratuluję 10 lat jazdy bez niemiłych zdarzeń ale może zawsze zauważyłaś wszystkie auta bo akurat jechały z włączonymi światłami??

pozdrawiam!

Przemek - 2007-03-23, 18:50

Minister środowiska wpuszcza buldożery do Rospudy, minister transportu zapowiada stawianie nowych fotoradarów (bo tańsze niż nowe drogi), co kawałek nowe ograniczenie prędkości, a wy się brandzlujecie nad pomysłem całorocznej jazdy na światłach jako lekarstwu na wszelkie zło. Jak nie potraficie zobaczyć samochodu bez włączonych lamp oddajcie prawa jazdy. Będzie bezpieczniej i luźniej na drogach.
Pozddr

Piotr Stańczewski - 2007-03-23, 21:40

papieju: dalej nie zlapales o co mi chodzi, dzis sobie wlasnie jechalem po miescie, wszystko spoko, deszcz napierdala, a w zasadzie jak sie obudzilem o 11:30 i zerokanelm przez okno bylem pewien ze jest kolo 6-7 rano... wszystko fajnie, nie ma problemow, tyle ze wyjezdzajac od siebie ze skrzyzowania (niezbyt dobra widocznosc w prawo, zamontowane lustro) fajnie bylo oprocz tego ze gosc nissanem sunny grafitowym popierdalal bez swiatel... i o to wlasnie chodzi, co z tego ze ty wiesz kiedy wlaczyc swiatla, i powiedzmy ze wszyscy na tym forum, jak jest masa debili na drogach, ktorzy nie maja pojecia o jezdzie i ciezko wyczuc jak zdobyli prawojazdy... i dlatego mnie wlasnie cieszy ten przepis... wszyscy wszedzie na swiatlach, bez wyjatku, pojedzie raz drugi przez miasto, chwyci mandat, i bedzie wlanczal.. i skonczy sie temat... osobiscie uwazam ze lepiej zeby sie palily czy trzeba czy nie trzeba niz zeby sie niepalily wtedy kiedy jest to niezbedne...
a co do innych krajow, wszystko ok, ale przyklad USA to raczej nieporozumienie... nie wtdaje mi sie aby kierowcow tam jezdzacych mozna bylo nazwac rozwinietymi motoryzacyjnie (oczywiscie zdazaj sie wyjatki).
Co do niemiec... mialem okazje tam troszke pojezdzic swego czasu, i wybacz... porownywanie czegokolwiek zwiazanego z motoryzacja jesli chodzi Polska vs Niemcy to porazka totalna... "troszke" inne drogi, "troszke" inna kultura jazdy, delikatnie mowiac ma sie to nijak do polskich realiow... tam nie za bardzo jest sens zastanawiac sie nad widocznoscia podczas jazdy pod slonce czy tez ze sloncem... bo po uj sie zastanawiac nad tym skoro w jedna strone sa 2-3-4 pasy, i w druga ??? no chyba ze ktos jedzie autostrada pod prad, wtedy raczej powiniene zdecydowanie miec nakaz jazdy na swiatlach ...

Przemek: moze zrobmy maly test, warunki takie jak dzisiaj, staniesz sobie gdzies na skrzyzowaniu i zobaczymy jak ci pojdzie jak ktos ciemnym grafitem bedzie jechal bez swiatel... bo wg tego co mowisz... moze przydalo by sie zrezygnowac z prawka... ?

Piotrek "Cameleo - 2007-03-24, 00:00

Piotrze oczywiście masz rację, nie tylko chodzi o to aby nas, co caly rok jeżdżą na światłach widzieli ale o to abyśmy my zauważali ciemne, grafitowe, popielate, czarne, itp. auta szalejące beztrosko po drogach!

Na szczęście od kwietnia światełka to już obowiązek :)

Piotrek "Cameleo - 2007-03-24, 00:05

Przemek sam oddaj prawko - zaoszczędzisz na żarówkach i na mandatach...i na paliwie, ubezpieczeniu, itp....i będzie mniej na drogach nieoświetlonych kierowców
papieju - 2007-03-24, 08:56

Pi pierwsze nie od kwietnia, bo nie podpisał o ile mi wiadomo jeszcze. Jak koleś w grafitowym jechał bez świateł w taką pogodę, to znaczy kwalifikował się na mandat nawet przy obecnych przepisach, nie trzeba tu nic zmieniać.
Nie, nie zawsze auta które mijałem miały włączone światła i jakoś nie miałem dzwona z tego powodu, a też potrafię czasem pocisnąć i moja jazda nie ogranicza się do granic mojego powiatu. Ludzie, jak macie problem z widocznością innego auta na drodze i jedynym słusznym lekarstwem wg Was jest nakaz włączania świateł w słoneczny lipcowy poranek, to zastanówcie się nad sensem dalszej jazdy i wizytą u lekarza od oczu. A jak się okaże po 2 latach, że guzik to dało i statystyki nie drgnęły znacząco, to co wtedy? Ograniczenie w mieście do 30km/h a na trasie do 60? To może od razu lepiej pchać auto niż nim jechać, wtedy ryzyko wypadku śmiertelnego spadnie do 0.
Nie wiem czemu błędnie wychodzicie z założenia że w niemczech i usa są same autostrady. Tam też są lokalne drogi i jakoś bez świateł sobie radzą. A skoro, jak twierdzisz, w USA są gorsi kierowcy od nas i nie mają obowiązku świateł, to tylko przemawia na moją korzyść. Nie wspomniałeś nic o UK, a tam też jakoś nie ma takiego obowiązku. Nadal jestem przeciw, chyba że zmienią przepis i będzie można mieć legalne światła do jazdy dziennej, bez oświetlania tyłu i deski. To jestem skłonny przeboleć, bo takie światełka Helli na ledach biorą coś koło 10W prądu, mają stosowne atesty i mój alternator i akumulator na krótkich trasach tego nie poczuje. W każdej innej sytuacji nie widzę racjonalnego wytłumaczenia dla tej ustawy.

Piotrek "Cameleo - 2007-03-24, 09:21

Albo mało jeżdzisz po polskich drogach albo idziesz w zaparte...innego wytłumaczenia dla Twojej postawy nie ma :(
Qbs - 2007-03-24, 09:31

Jak bedziemu pchali samochody to wiecej stluczek bedzie :-p

A z tymi swiatlami to tez nie jestem zadowolony. Do tej pory wlaczalem jak bylo szaro, padało, swiecilo mega slonce i w nocy, a teraz non stop? Do dupy :-/

A swiatla do jazdy dziennej do tej pory chyba byly w przepisach uwzglednione tak mi sie wydaje. Pamietam ze kiedys czytalem kodeks i mowa o Swiatlach do jazdy dziennej byla.

Przepis o swiatlach non stop powinien dotyczyc tylko kilku środowisk takich jak taksówkarze, kierowcy z zielonym listkiem, przedstawiciele handlowi :-p i do tego w miescie ten przepis nie powinien obowiazywac, bo jest zupelnieniepotrzebny. Moze jeszcze niech piesi nosza kamizelki odblaskowe caly rok, a rowerzyści niech jeżdżą tak jak motocykliśći na światłach cały rok!!!

Wojtek K - 2007-03-24, 09:46

Znaczy są Ci wszechwidzący i ci co powinni oddać prawo jazdy. Ciekawe. Reasumując, albo wcale nie wyciągają samochodów z garaży, bo niemożliwością jest nie spotkać się z sytuacją niezauważenia kogoś/czegoś, albo też celem poprawy swojego samopoczucia uparcie i bezpodstawnie twierdzą że jest inaczej.
Ustawianie siebie samego jako Naj ponad resztą pospólstwa jest nieco ryzykowne...

papieju - 2007-03-24, 10:53

Nie moja wina że po prostu dobrze widzę na drodze. Jeśli Wy nie - no to chyba macie badania lekarskie za łapówę albo to takie badania były. Moja żona jak źle widziała to poszła do okulisty i efektem są bryle na nosie - proste jak krowi ogon. W naszym kodeksie nie ma świateł do jazdy dziennej, maja być światła mijania. Za dzienne które nie podświetlają tyłu i deski nasza dzielna policja sypie bonusy.
Gwoli ścisłości - jeżdżę po polskich drogach, jak robi się szarówa, pada i ogólnie pogarszają się warunki jazdy - zapalam światła i tego wymagam od innych, ale sensu tego nie widzę w lipcowy ładny słoneczny dzień. I to w taki (i każdy normalny) dzień nie mam problemów z widzeniem. Wystarczy egzekwować obecne przepisy i będzie gitara, po co utrudniać?

Sebastian (reafus) - 2007-03-24, 12:11

Jezeli juz o oczach mowa. Mam chyba lepszy wzrok niz Twoj (jezeli mamy sie tu licytowac) bo dopatrzyem sie w przepisach czegos na temat swiatel do jazdy dziennej: Dz.U.03.32.262 rodzial 3 swiatla § 12. 3. pdpunkt 3:

Ponadto dopuszcza się wyposażenie w następujące światła:

7) jazdy dziennej - pojazdu samochodowego;


Ponadto Rozporzadzenie ministra infrastruktury odnosnie przeprowadzania badan technicznych:

Przedmiot i zakres badania
3.16. Światła jazdy dziennej
3.16.1. Stan techniczny,
działanie i
rozmieszczenie

Sposób przeprowadzenia badania
Oględziny i sprawdzenie działania

Podstawowe kryteria uznania stanu technicznego za niezadowalający.

1. Liczba świateł niezgodna z wymaganą przepisami.
2. Barwa inna niż biała.
3. Rozmieszczenie na pojeździe niezgodne z przepisami.
4. Podłączenie elektryczne niezgodne z przepisami.
5. Nieodpowiednia powierzchnia świetlna.

A jednak cos jest?

Przemek - 2007-03-24, 14:01

(...)Nie wspomniałeś nic o UK, a tam też jakoś nie ma takiego obowiązku. Nadal jestem przeciw, chyba że zmienią przepis i będzie można mieć legalne światła do jazdy dziennej, bez oświetlania tyłu i deski. To jestem skłonny przeboleć, bo takie światełka Helli na ledach biorą coś koło 10W prądu, mają stosowne atesty i mój alternator i akumulator na krótkich trasach tego nie poczuje.(...)
W UK to w ogóle masakra, ściana wody czy mgła, a 90% bez świateł i jakoś jeżdżą. Z kolei fotoradarów mają chyba najwięcej na hektar w eurokołchozie.
Hella robi halogeny na 5 czy 10W na lampę. Ledy robi AutoPAL i biorą ledwo ledwo - dożywotnia gwarancja. Cena Helli to coś ok. 200~300zł, led ~400zł. Lepiej już nasz rodzimy Wesem (ok. 40zł uniwersalne czy od ~70zł dedykowane do niektórych modeli), ale nie każdemu przypasuje i lepiej i taniej wykorzystywać lampy cofania tudzież kierunkowskazy z białym kloszem z Malucha w zabudowie. Ewentualnie halogeny z Seicento ze słabszą żarówką - dyskretne i ładne.
Jezeli juz o oczach mowa. Mam chyba lepszy wzrok niz Twoj (jezeli mamy sie tu licytowac) bo dopatrzyem sie w przepisach czegos na temat swiatel do jazdy dziennej(...)
(...)Nadal jestem przeciw, chyba że zmienią przepis i będzie można mieć legalne światła do jazdy dziennej, bez oświetlania tyłu i deski.(...)
Chyba jednak z oczami czy też z rozumieniem tekstu czytanego nie tak...
Pozddr

Sebastian (reafus) - 2007-03-24, 18:58

Przeciez napisalem ze zgodnie z przepisami mozna miec swiatla do jazdy dziennej. O co Ci teraz chodzi? Jaki przepis maja zmienic skoro legane jest posiadanie takich swiatel?
Przemek - 2007-03-24, 19:25

Jak krowie na rowie, bo inaczej ciężko będzie: Papiejowi i mnie chodzi o zmianę obecnych przepisów, na zgodne z prawem UE, w myśl którego światła do jazdy dziennej mają być tylko z przodu pojazdu. Światła pozycyjne tylne, oświetlenia rejestracji, deski itp. mają się nie włączać. Reszta, czyli rozmieszczenie, powierzchnia świetlna, kolor jak również automatyczne wyłączenie po włączeniu jakiegokolwiek oświetlenia zewnętrznego pojazdu poza światłami awaryjnymi i cofania, może pozostać bez zmian.
Chodzi również o modyfikację przepisu tak, aby światła do jazdy dziennej mogły być używane zamiast świateł mijania (a tak nie jest, w okresie przepisowego zmuszania do do jazdy z włączonymi światłami masz mieć włączone światła mijania, za dzienne jest mandat i punkty jak za brak świateł lub używanie niewłaściwych). Świateł dziennych możesz sobie, w myśl obecnych przepisów, używać od marca do października. Obecnie tworzony przepis, który chcą wprowadzić, słowem nie wspomina o światłach do jazdy dziennej.
Pozddr

Sebastian (reafus) - 2007-03-24, 22:21

Przeciez swiatla do jazdy dziennej sa tylko z przodu. Nie wiem gdzie macie taki przepis ze nie wolno ich uzywac przez caly rok. Pierwszy raz slysze o karaniu mandatami za jazde na wlaczonych swiatlach dziennych, rozumiem na przeciwmgielnych czy halogenach ale na dziennych? Nie wiem co Wam przeszkadzaja swiatla mijania. I nie sadze zeby zmienili przepisy w tej sprawie.
Przemek - 2007-03-25, 09:02

Obowiązek włączenia świateł mijania wynika z art. 51 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym
( Dz. U. z 2005r., Nr 108, poz. 908 z późn. zm.), zgodnie z którym:
1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza:
1) w czasie od zmierzchu do świtu;
2) w okresie od 1 października do ostatniego dnia lutego – przez całą dobę;
3) w tunelu.

-> źródło
Nie należy się sugerować zapisem o światłach do jazdy dziennej, bo jego nie ma w ustawie. Oprócz tego ruszcie cztery litery i zapytajcie u źródeł - lokalny komendant drogówki czy biuro informacji publicznej KG. Wszyscy Wam powiedzą to samo - w zimie nie wolno używać świateł do jazdy dziennej tylko mijania.
Odnośnie świateł do jazdy dziennej (podłączenie, zasada działania itp.):
-> klik
W takim razie muszą zakazać tych lamp w ogóle, bo w planowanej nowelizacji nie będzie dla nich odpowiedniego zastosowania poza cywilizowanymi krajami.
Odnośnie karania za jazdę od października do marca na światłach dziennych (bo przez resztę roku możesz sobie jeździć, ale tylko przy normalnej przejrzystości powietrza - jak pada to już masz przełączyć na mijania) - kumate krawężniki wykorzystają ustawę i będą mieli rację, niekumatych przegadasz bajeczką o alternatywnych rozwiązaniach.
Mam nadzieję, że teraz jest wystarczająco jasno napisane...
Pozddr

Piotr Stańczewski - 2007-03-27, 10:47

Znaczy mam rozumiec ze do zadnego z oponentow tej ustawy nie trafia fakt ze po jej wprowadzeniu, po jakims czasie mozna przyjac ze drastycznie spadnie ilosc debili niewlanczajacych swiatel w szarowce czy w deszczu?
Bo to przeciez zadnego znaczenia nie ma ?
Nie trafia tez argument, ze jakiekolwiek skomplikowanie tej ustawy, pod katem uwarunkowanie czy to dzine, czy noc, czy w miescie czy poza miastem calkowicie zatraca sens wprowadzania tekiego przepisu, bo kto wie kiedy wlanczac swiatla i tak je bedzie wlanczal kiedy potrzeba, a ten kto nie zdaje sobie sprawy ze juz powinien a mimo to nie wlnacza i tak ich nie bedzie przelanczal/wlanczal wtedy kiedy trzeba.
Nie macie dosc idiotow ktorzy jada przez miasto ze zgaszonymi swiatlami w nocy bo przeciez jest jasno i w czym problem???
Nie dociera do Was ze jezeli bedzie odgorny nakaz uzywac swiatel 24h/dobe bez wzgledu na pore roku, jadac pod slonce/w szarowce/w deszczu/itp drastycznie zmniejsza sie prawdopodobienstwo napotkania debila ktory uwaza ze warunki nie sa jeszcze na tyle zle aby wlaczyc swiatla....
A co do przepisow, ich stosowania itp itd...
Czy ktos jadacy o porze gdy zaczyna sie szarowka, bez swiatel, ma dostac mandat dlatego ze jedzie ciemnym grafitem?? Na jakiej podstawie akorat on?? przeciez przepis tego nie okresla...
Ktos moze powie, no tak, ale przezciez przepis mowi ze w warunkach ograniczonej widocznosci... calkowicie sie z tym zgadzam, ale jak widac na podstawie postow jednego z Szanownych Kolegow, termin ten jest dosc plynny... !!!
Kolejny raz powtorze ze osobiscie calkowicie popieram wprowadzenie choc jednego przepisu ktory bedzie calkowicie bezdyskusyjny, precyzyjny w 100%

Co do kierowcow UK, sorry, ale w kraju w ktorym ciezko znalezc kilkuletni samochod ktory chociaz na jednej osi ma ten sam typ opony, a do tego kierownica jest w jakims takim dziwnym miejscu, samochody raz kierunkowskazy maja z lewej, za innym razem z prawej strony... jakos tak nie chce w polemike wchodzic co i jak tam jest itp itd...

Co do autostrad w niemczech czy jakimkolwiek innym kraju "normalnym"
Normalne ze nie tylko po nich sie jezdzi.... ale akorat po niemczech mialem okazje nabic troche kilometrow, glownie po autostradach, nie liczac jednej sniezycy kiedy autostrada byla zablokowana i pojechalem bocznymi....
Zgadzam sie w pelni ze nie jezdzi sie tylko po autostradach, bo trzeba jakos do nich dojechac. Wez tylko poprawke na to ze raczej nie masz szansy na normalnej drodze spotkac zbyt wielu ciezarowek potocznie nzaywanych TIR'ami, ze prkatycznie caly tranzytowych ruch odbywa sie autostradami, wiec o czym w ogole mowa???
Mieszkam w Bochni, dokladnie w polowie drogi z Tarnowa do Krakowa, jadac E4. Nie ma tu autostrady, a jak jade popoludniu do Krakowa zalatwic jakies sprawy (Krakow mam na zachod) jade caly czas pod slonce, i kiedy juz przychodzi ten wyczekiwany odcinek drogi, gdzie teoretycznie moge przeskoczyc jednego czy dwa tiry ograniczajace moja predkosc podrozna (tych odcinkow ostatnio zrobilo sie naprawde niewiele) chcialbym w takiej sytuacji, aby ktos kto ewentualnie wlasnie bedzie jechal w druga strone, mial wlaczone swiatla... Nie chodzi o to ze gdy przymierzam sie do wyprzedzania nie widze samochodow bez wlaczonych swiatel, ale zdecydowanie lepiej wpadaja w oko te ze swiatlami, 100 razy zobacze samochod, a za 101 kleby jakie wydobywaja sie z rur ciezarowke plus slonce prosto w oczy, moze spowodowac ze nie zobacze tego jednego konkretnego bez swiatel ktory moze okazac sie najistotniejszy w moim zyciu... a to mi calkowicie wystarczy.... zeby w pelni popierac wprowadzenie takiego przepisu w zycie...
Osobiscie nie jezdze jak "wariat", dobrych kilka lat temu mi przeszlo, ostatnio jak widze ilosc samochodow przedemna wyprzedzac mi sie nie bardzo chce, bo po co... ale zdaza sie czasami, ze czasu nie ma za wiele, i pasuje pojechac troche szybciej, wyprzedzic co sie da, kiedy jest szansa zeby nadgonic choc troche...
I wtedy zaczynaja sie problemy.... bo ten nie zjedzie na prawo na mijance pod gore bo po co... przeciez sie toczy do przodu, bo tamten jak sie go zaczyna wyprzedzac stwierdza ze tak nie moze byc, i zaczyna przyspieszac, bo gosc z naprzeciwka widzac ze troszke sie przeliczyles przy wyprzedzaniu, i nie do konca jest pewne czy zdazysz, specjalnie dojedzie do osi jezdni, zebys czasem nie mial za wiele wolnego miejsca....
Nie ma co porownywac innych krajow, bo w zadnym z wyzej wymienionych nie ma takiego hamstwa na drogach jak u nas, nie ma tak nieprzyjaznych kierowcow, ktorzy z pelna premedytacja utrudniaja poruszanie sie innym, do tego dochodzi masa kierowcow "niedzielnych", stereotypowo przytaczaja starszego pana w berecie, ktory jedzie srodkiem 60 na godziny bez wzgledu na wszystko.... biorac pod uwage natezenie ruchu, szerokosc oraz jakos nawierzchni.... z calym szacunkiem... gadanie jak jest w niemczech czy gdziekolwiek indziej nie ma sensu... Nie znajdziesz w niemczech drogi gdzie w czasie zmiany pasa ruchu tyl moze zostac Ci w koleinie, a przod pojechac na drugi pas... wiem wiem... to sie tak ladnie nazywa "niedostosowanie predkosci do panujacych warunkow" jesli chodzi o statystyki wypadkow...
Wiec czy nie mozemy sobie pomoc choc tak, ze czy trzeba czy nie trzeba, niech wszyscy zaswiecaja te ..... swiatla... tak zeby chociaz minimalnie zwiekszyc szanse na to, ze ktos nas zauwazy, albo my kogos?
Bo mnie osobiscie nie interesuje czy ktos kto jedzie obok, czy naprzeciw mnie na czolowke, ma prawojazdy w ogole, czy moze dal w lape okuliscie, czy cokolwiek innego... bo to w danym momencie nie ma zadnego znaczenia... skoro przyczyni sie do Twojej smierci np...
ehs... Pozdrawiam...

Qbs - 2007-03-27, 11:27

Wszystko pięknie, tylko że nie mówi i nie pisze się "WŁANCZAĆ" tylko "WŁĄCZAĆ"!!!

sorry za czepialstwo, ale mnie od zawsze to słowo razi, gdy jest wymawiane albo o zgrozo pisane niepoprawnie.

DDR

papieju - 2007-03-27, 11:40

Powtórzę raz jeszcze: proszę bardzo, ale dodajmy w ustawie możliwość używania świateł do jazdy dziennej, a nie mijania - pierwszy je zamontuję - wiadomo, że takie światła sprzęga się z zapłonem, zapalają się same po włączeniu silnika i gasną gdy włączamy mijania czy jakiekolwiek inne. Nie widzę sensu podświetlania deski i tyłu, a za tym marnowania prądu i paliwa. Dlatego w obecnej uważam to za debilny przepis, a jak się coś zmieni to poprę ten zapis. Póki co - nie. Proste jak krowi ogon. Aha - jeśli uważasz nakaz włączania świateł mijania jako lekarstwo na chamstwo na drodze, to gratuluję dobrego samopoczucia. Zauważasz spadek owego chamstwa w okresie zimowym, gdy funkcjonuje nakaz jazdy na światłach? Jeśli nie, to sam sobie odpowiadasz na bzdurną teorię. A jeśli tak, to rozważ jednak wizytę u okulisty. I psychologa.
Piotr Stańczewski - 2007-03-27, 18:02

Dalej nie rozumiesz.
Obowiazek WŁĄCZAĆA ;) swiatel nie ma byc lekarstwem na chamstwa, ale dzieki takim a nie innym akcja na drogach, uwazam osobiscie ze nalezy maksymalnie zwiekszyc widocznosc pojazdu na drodze.
A co do opcji na swiatla dzienne, to osobiscie gryzie mi sie to z jednolitym bardzo precyzyjnym przepisem dla debili (ktorych jak widac na drogach mamy sporo), skoro teraz ktos potrafi jechac bez wlaczoych swiatel w nocy przez miasto, bo przeciez jasno jest wiec czemu nie, to pomysl ile ich by bylo gdyby im sie odrazu zapalaly do jazdy dziennej... do mnie to nie trafia, chodzi mi poprostu o to ze moze z czasem ludzie albo z automatu, albo za sprawa kilku mandatow, wyrobia sobie nawyk, ze w momencie odpalenia samochodu beda WLANCZAC swiatla... poprostu... kolejny raz chodzi mi o to, ze co z tego ze Ty czy ktokolwiek inny z tu obecnych bedzie wiedzial jak i kiedy co stosowac, jak na drodze spotkasz mase debili ktorzy nie beda wiedzieli ze to im swieci tylko z przodu, ze zapomna, ze nie pomysla...
Kolejny raz bedzie walkowane kiedy wystepuje na tyle duze ograniczenie przejrzystosci powietrza zeby przelaczyc z dziennych na mijania itp itd...

papieju - 2007-03-28, 08:21

Dalej to do mnie nie trafia. Przepis dobry, ale nie w naszych realiach pogodowych - to nie Skandynawia. I to że Czechy czy Słowacja to wprowadziły, nie znaczy, że i my musimy małpować i też wprowadzać. Jako ciekawostkę powiem Ci, że w ciągu marca były w moim rejonie 3 wypadki, w tym 3 śmiertelne i wyobraź sobie, żaden z nich nie był spowodowany niemaniem świateł, tylko brawurą i głupotą. Generalnie większość wypadków jest z tego powodu i światła akurat najmniej tu zmienią. Wiesz czemu giną ludzie? Bo szczyle pokupowali nagle auta które mają zdrowo ponad 100KM, a do tej pory wozili dupska maluchami i nagle im gdzieś rozum ucieka. Światła nic tu nie zmienią, a po ostatnich wypadkach stawiam tezę, że rok 2007 będzie bardzo tragiczny na drogach - właśnie przez głupotę, a nie przez brak świateł. Uczepiłeś się ich jako lekarstwa na wszelkie zło - nie ubędzie wypadków z w/w powodów, o to możesz być spokojny.
Wojtek K - 2007-03-28, 09:56

Wobec tego osobiście polecam dalsze trwanie w przekonaniu że świateł NIE włączę... Choćby dla tych szczylów, którzy nie myślą...
Macie świetny wzrok, ultradżwięki jak nietoperz, świetnie - widzicie szczyla jadącego z przeciwka.
Ale czy szczyl widzi was?

papieju - 2007-03-28, 10:48

Czy Wy macie problem z czytaniem ze zrozumieniem? Ja jestem przeciwny tej ustawie, w której nie ma sprecyzowanych świateł do jazdy dziennej, a nakaz włączania pozycyjnych, które niepotrzebnie oświetlają tył i deskę - rzecz w lipcowy dzień jak najbardziej zbędną. Jak to poprawią, to proszę bardzo. W obecnej formie - nie. A szczyl jak mnie nie widzi to niech idzie do lekarza - od oczu - będę to powtarzał do znudzenia. Tekst z ultradźwiękami jest nie na miejscu - to że Ty niedowidzisz, nie znaczy że wszyscy tak mają. Wystarczy skupić się na jeździe, a nie na pierdołach i naprawdę można wiele na drodze zobaczyć.
Wojtek K - 2007-03-28, 12:58

Co do okulisty jest ok - bo bywam na kontrolach.
Ty najwyraźniej jednak masz chyba jakiś kompleks w tym temacie.
Jeżeli będziesz w stanie wysłać wszystkich "niedowidzących" do okulisty to ok, jeżeli zaś nie, życzę bycia na prawdę widocznym...

warcab - 2007-03-29, 20:16

a co z efektem cipelarnianym ponad 2 mln samochodow w polsce X troszke wieksze spalanie to daje jednak troche tego syfu w powietrzu wiecej:P

wiem ze jak na ekologa to musialbym z trampka zerezygnowac najpierw zeby takie cos wypisywac ale z takiej przyjemnosci w zyciu:D


p.s.: pewnie zaraz ktos mnie dojedzie:P

Piotr Stańczewski - 2007-03-30, 00:41

ee tam odrazu dojedzie... a co do efektu cieplarnianego... predzej bym sie czepial tych watow co woofery w bagaznikach zuzywaja .. no i przy okazji bedne ptaszki itp itd nie wiedza co sie dzieje ... ;)

papieju: a ja dalej bede sie upieral ze przepis w tej pozstaci jest optymalny... bo nie zostawia mozliwosci interpretowania go po swojemu... nie bedzie tlumaczenia ze w zasadzie to jeszcze jest prawie jasno wiec tylko przod swieci itp itd... przepis jest rewelacyjny pod katem kierowcow poruszajacych sie po drogach naszej wspanialej ojczyzny... robili dawniej pasy na wzniesieniach dodatkowe po prawej, to co drugi nie zjezdzal na prawo, co w sumie nie dziwne bo pozniej wbic sie spowrotem na wlasciwy ciezkie raczej bylo przy wiekszym ruchu... teraz robia na lewo dodatkowy... pomijajac ze winmed ma zapewnione odpowiednie obroty dzieki ladnym znaczka na wysepkach za szczytami, to nie ma problemu, ktos chce wyprzedzic, to ma dodatkowy pas, a gosc co nie wie o co chodzi na drodze jedzie sobie swoim i po problemie... w sam raz dostosowane do polskich warunkow (pomijajac wysepki ;) )

dzis dla odmiany juz wieczorem w zasadzie czarna kalibre widzialem skradajaca sie miejskimi uliczkami (oczywiscie bez swiatel, oczywiscie w srodku dwoch farbowanych blondynow nie koniecznie sedziwych)...

Gdyby jeszcze zaczeli sie czepiac jakos powaznie tych inteligencikow co jezdza na przeciwmgielnych gdziekolwiek sie da (bo fura lepiej wyglada) i debili w polderach zwlaszcza co maja zapiete przeciwmgielne z tylu... to juz by bylo calkiem slodko jesli chodzi o oswietlenie samochodu... no moze jeszcze jak za dawnych czasow akcje ze sprawdzaniem poprawnego ustawienia swiatel (dawniej jakos to sprawdzali na drodze, a teraz to sie raczej nie spotyka...)
bo niestety co do kierunkow i prawidlowego ich uzywania... coz.. nie mam jakos pomyslu co by mozna bylo zrobic... zeby co niektorym wytlumaczyc ze kierunkowskaz zapina sie troszke wczesniej niz kreci kierownica... ;/

kuba_krakow - 2007-04-01, 19:52

weź GB, Niemcy czy nawet USA, po których jeździ więcej aut niż w całej zjednoczonej ojropie. I jakoś żyją. Mało tego - w USA możesz jeździć naprawdę udziwnionym pojazdem i jeśli nie szkodzisz nikomu - proszę bardzo, przechodzą numery i swapy o jakich my możemy co najwyżej pomarzyć przy piwku.

ale przyklad USA to raczej nieporozumienie... nie wtdaje mi sie aby kierowcow tam jezdzacych mozna bylo nazwac rozwinietymi motoryzacyjnie (oczywiscie zdazaj sie wyjatki).

No dobra wezmy USA a dokladniej New York.
Akurat tak sie sklada, ze codziennie widze jak tu ludzie jezdza... Tragedia - prawo jazdy ma kazdy glupi i jeszcze wszystkie auta to automaty... Ale to inna sprawa - co do autostrad - Sa owszem 3 i 4 pasy, ale jak chcesz wyprzedzic to jedziesz zygzakiem bo nikt ci nie zjedzie, nikt cie nie chce wpuscic jak zmieniasz pas tylko strabi i opierdoli a swiatel nikt prawie nie uzywa bo po co?? i auta drutem powiazane jezdza... nikt migaczy nie uzywa. Tyle, ze tu jest troche inna bajka bo: Stanowe ograniczenie predkosci do 55mph (ok 90 km/h) powoduje, ze ten ruch sie w miare wolno porusza, bo policji w @!#$, (a policja to robi co chce bardziej niz u nas bo im sie wydaje, kutasom, ze im wolno) i slono trzeba placic za przekroczenie predkosci albo nawet sad. Sa tez jeszcze systemy punktow karnych troche bardziej surowe jak u nas - jak ktos chce poczytac to tu jest link: DMV Nev York Wiec jezdza raczej powoli... W ogole, tu sie korki robia na autostradzie jak policja kogos zlapie... po drugiej stronie drogi - tyle, ze kazdy hamuje bo se poogladac musi... wiec przyklad USA to zly przyklad...


To jestem skłonny przeboleć, bo takie światełka Helli na ledach biorą coś koło 10W prądu, mają stosowne atesty i mój alternator i akumulator na krótkich trasach tego nie poczuje. W każdej innej sytuacji nie widzę racjonalnego wytłumaczenia dla tej ustawy.

no i zgodnie z tym co powiedziales mielibysmy kolejny martwy przepis.
a co do akumulatora, alternatora i takich tam debilnych wymowek - to ja mial wartburga dlugo i wiem, ze przejezdzajac 2 km dziennie na swiatlach - NICZEMU TO NIE SZKODZI!! Nic sie nie psuje, nic sie nie rozladowuje!!


Czy Wy macie problem z czytaniem ze zrozumieniem? Ja jestem przeciwny tej ustawie, w której nie ma sprecyzowanych świateł do jazdy dziennej, a nakaz włączania pozycyjnych, które niepotrzebnie oświetlają tył i deskę - rzecz w lipcowy dzień jak najbardziej zbędną. Jak to poprawią, to proszę bardzo. W obecnej formie - nie. A szczyl jak mnie nie widzi to niech idzie do lekarza - od oczu - będę to powtarzał do znudzenia. Tekst z ultradźwiękami jest nie na miejscu - to że Ty niedowidzisz, nie znaczy że wszyscy tak mają. Wystarczy skupić się na jeździe, a nie na pierdołach i naprawdę można wiele na drodze zobaczyć.

Przepis jest bardzo dobry. Nie wszyscy to takie sokole oko jak Ty i nie wszyscy sa tak madrzy jak Ty.
I sa miliony roznych sytuacji na drodze, i mi sie tez zdazylo, ze przez czyjs brak swiatel o malo sie nie rozwalilem wiec mi nie pisz, ze musze isc do lekarza bo jeszcze dobrze widze. A to, ze moze komus akurat slonce w ryj przyswiecilo i zanim sie oczy przyzwyczaja z powrotem do ciemnosci w lesie to chwile mija...

ali - 2007-04-01, 23:59

a tak podsumowując to trzeba jeździć na tych światłach cały rok czy nie? Ludzie nie tylko na CT mówią że niby od 1 kwietnia trzeba mieć już przez cały rok włączone...
pelu-p - 2007-04-02, 04:43

czytalem w necie,ze od 16 kwietnia sie jezdzi
GrzegorzB - 2007-04-02, 06:51

Jakoś tak wyjdzie - 14 dni od ogłoszenia zmian.
Voo Doo - 2007-04-02, 22:25

na onecie z dzisiaj 17 kwiecien:

http://wiadomosci.onet.pl/1513253,11,item.html

Jarda - 2007-04-02, 22:50

Jeśli te regulacje uratują chociaż kilku osobom życie, to dlaczego nie?
Co do porównywania Polski z krajami UE jak GB czy Niemcy to nie ma co. Gdyby w Polsce kultura jazdy, statystyki wypadków i stężenie głupoty na jednego kierowcę był porównywalny z ww krajami, to może też bym się zastanawiał, czy ten przepis nie jest trochę na wyrost, a tak to nie mam wątpliwości.

Co do pamiętania, to się nie martwie, bo w Poldku światła mijania świecą się dopiero jak jest kluczyk w stacycje przekręcony, więc można ich po prostu nie wyłączać.

kuba_krakow - 2007-04-04, 00:55

tak ma kazdy fiat
papieju - 2007-04-04, 10:51

Co do porównywania Polski z krajami UE jak GB czy Niemcy to nie ma co. Gdyby w Polsce kultura jazdy, statystyki wypadków i stężenie głupoty na jednego kierowcę był porównywalny z ww krajami, to może też bym się zastanawiał, czy ten przepis nie jest trochę na wyrost, a tak to nie mam wątpliwości.
Czy Ty też uważasz, że światła to lek na głupotę, chamstwo i zmniejszy się statystyka opli calibra z 8 osobami oblizanymi na drzewie w niedzielę o 4 rano? Jeśli tak, to wolałbym się z Tobą na drodze nie spotkać...

kuba_krakow - 2007-04-04, 22:51

na glupote nie ma lekarstwa
a swiatla do dobra rzecz o kazdej porze dnia i nocy.

mtrabant - 2007-04-05, 20:46

wedlug mnie ten kto uwaza ze swiatla nie sa potrzebne przez caly rok albo malo, albo wolno jezdzi. Chocby nie wiem jaki wzrok miec, samochod na swiatlach jest o niebo wczesniej widoczny, zwlaszcza gdy jest ciemnego koloru. Nawet w lipcu, w pelnym sloncu wjezdzajac do lasu masz sciane mroku i nie ma szans zobaczyc ciemnego auta bez swiatel, gdy ma swiatla te szanse sa jakies. Jezdze w roku jakies 30-40 tys. km, gdy jezdzilem tylko trabem to brak swiatel mi tak nie przeszkadzal ale gdy sie pedzi po trasie 2 razy szybciej (przyznaje sie, czasem bardzo zalezy na czasie) to spojrzenie na droge jest calkiem inne. A najbardziej wkurzaja mnie spryciarze ktorzy sporo i szybko jezdza, laduja sie na trzeciego, maja cb a swiatel nie wlaczaja bo po co? Co do swiatel do jazdy dziennej to faktycznie jest dobry pomysl zeby zapalac tylko z przodu bez tylu, zegarow itp. ale taki nasz narod ze ktos w nocy bedzie jechal na dziennych i powie ze nie wiedzial ze sie w nocy inne zapala? Musi byc mus i juz. A pewnie za pare lat fabryki beda w te swiatla wyposazac, bedzie tez pewnie czujnik zmierzchowy ktory sam przelaczy na zwykle mijania. Troche cierpliwosci.
kuba_krakow - 2007-04-05, 23:01

wedlug mnie ten kto uwaza ze swiatla nie sa potrzebne przez caly rok albo malo, albo wolno jezdzi

ten sie powinien zbadac na glowke...

papieju - 2007-04-06, 07:14

Nawet w lipcu, w pelnym sloncu wjezdzajac do lasu masz sciane mroku i nie ma szans zobaczyc ciemnego auta bez swiatel, gdy ma swiatla te szanse sa jakies
Gdyby było jak mówisz, w każdym lesie w lipcu mielibyśmy wypadek, przynajmniej 5 dziennie w skali kraju. A jakoś nie słyszałem.
ten sie powinien zbadac na glowke...
Z moją główką jest wszystko OK, nie narzekam. Ze wzrokiem też...

kuba_krakow - 2007-04-07, 01:54

Papieju - ja nie mam nic do Ciebie, nie watpie, ze masz z glowa i z oczami OK ale wez zrozum, ze nie wszyscy sa sokole oko i lepiej byc dla nich widocznym - bedzie jakis dresiarz calibra jechal i szpanowal przed prowincjuszka w mini i Cie nie zauwazy i dzwon - a tak to wieksze prawdopodobienstwo, ze ten debil Cie zobaczy - wez to pod uwage - masz jedno zycie jak kazdy i lepiej cos zrobic dla bezpieczenstwa - ilu slepych jezdzi po naszych drogach...
pozDDRawiam

magik - 2007-04-24, 17:50

hmm co ja mogę napisać... Moja biedna niedoładowana szóstka :-(
papieju - 2007-04-25, 12:58

Dziś rano szedłem do pracy. Zauważyłem bardzo dziwne zjawisko - drogą jechał czarny bus VW, z wyłączonymi światłami. W środku 3 wesołych robotników, na pace łopaty, betoniarka. Czemu wesołych? Nie wiem, ale miny mieli uśmiechnięte. Ale wiecie co jest najdziwniejsze? Mimo wyłączonych świateł był widoczny (stąd opis detali), nie rozpłynął się w powietrzu ani nie prysnął jak bańka mydlana, jak sugerują zwolennicy świateł. Poczekałem aż przejedzie, przeszedłem przez pasy i poszedłem w swoją stronę. Strach pomyśleć, jakby miał faktycznie być niewidzialny przez brak świateł. Niechybnie zginałbym na pasach...
Voo Doo - 2007-04-25, 14:16

A pewnie za pare lat fabryki beda w te swiatla wyposazac, bedzie tez pewnie czujnik zmierzchowy ktory sam przelaczy na zwykle mijania. Troche cierpliwosci.
Za par lat będzie inny rząd i inne abstrakcyjne przepisy które jednych zadowalają innych śmieszą wiec wiadomo że nigdy nie zadowolisz wszystkich naraz. Tak było i tak zawsze będzie a forum znowu bedzie miec temat do dyskusji...

ŻółtyTrabik - 2007-04-25, 18:52

Widze ze watek o swiatlach dobija powoli do 100 postow. Szczerze mowiac nie rozumiem jaki cel ma prowadzona tutaj dyskusja. Przepis jest wprowadzony i nic tego nie zmieni.
Moim zdaniem przepis sluszny. A opowiesci o wiekszym zuzyciu paliwa mozna wsadzic miedzy bajki. Jak tak bardzo dbasz o zuzycie paliwa to odpowiedz sobie na pytanie ile razy spod swiatel ruszasz "dynamicznie". Ile razy bez sensnu przyspieszasz zeby za 200 m stac na czerwonym.
Koszt zarowek. Rowniez bez przesady. Jak kogos nie stac na zarowki to moze trzeba pomyslec o bilecie miesiecznym na autobus/pociag.
Problem ekonomiczny uwazam za obalony.
Aspekt ekologiczny rowniez mozna wsadzic miedzy bajki. Wieksza emisja CO i innych zwiazkow trujacych? A ile razy jedziemy trampkiem oraz innymi autami ot tak, "zeby sie przejechac"?

A teraz dwa cytaty z dyskusji:
Czy Ty też uważasz, że światła to lek na głupotę, chamstwo i zmniejszy się statystyka opli calibra z 8 osobami oblizanymi na drzewie w niedzielę o 4 rano? Jeśli tak, to wolałbym się z Tobą na drodze nie spotkać...
Statystyka opli calibra oblizanymi na drzewie napewno sie nie zmiejszy i moze i dobrze, byleby tylko nikt z innych uzytkownikow drog nie ucierpial.
Za glupote niestety w zyciu trzeba placic, a czasami okazuje sie ze najwyzszą cene...
Brutalne ale prawdziwe.

Pozatym myslac w ten sposob mozna usunac z samochodow wszystkie systemy bezpieczenstwa, poduszki itp. No bo przeciez przy uderzeniu w stalą przeszkode z ogromną predkoscią, np drzewo nawet poduszki nie są lekiem, ktory moglby zapobiec tragedi..


Nawet w lipcu, w pelnym sloncu wjezdzajac do lasu masz sciane mroku i nie ma szans zobaczyc ciemnego auta bez swiatel, gdy ma swiatla te szanse sa jakies
Gdyby było jak mówisz, w każdym lesie w lipcu mielibyśmy wypadek, przynajmniej 5 dziennie w skali kraju. A jakoś nie słyszałem.
ten sie powinien zbadac na glowke...
Z moją główką jest wszystko OK, nie narzekam. Ze wzrokiem też...


Moze nie o wszystkich wypadkach mowią w serwisach informacyjnych? Pozatym pomysl ile przez zlą widocznosc jest sytuacji na pograniczu wypadku, ktore tylko przez duzą ilosc szczescia nie konczą sie kolizją i powaznymi skutkami.
No i to ze ty masz sokoli wzrok wcale nie garantuje ze nie wjedzie w Ciebie ktos kto widzi znacznie gorzej niz Ty sam.

Podsumowując przepis uwazam za sluszny. I jezeli uratuje on od przedwczesnej wizyty na cmentarzu przynajmniej jedno zycie to juz mozna powiedziec ze sie sprawdzil.


Pozdrawiam

Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-04-25, 20:17

Podsumowując przepis uwazam za sluszny. I jezeli uratuje on od przedwczesnej wizyty na cmentarzu przynajmniej jedno zycie to juz mozna powiedziec ze sie sprawdzil.

To może zakazać palaenia papierosów...przecież to też uratuje życie wielu ludziom

ŻółtyTrabik - 2007-04-26, 11:26

Jest subtelna roznica pomiedzy paleniem papierosow, a smiercią tylko dlatego ze ktos cie na drodze nie zauwazyl i wj.. na czolowe.
W pierwszej sprawie masz wolny wybor, palisz-tym samym skazujesz sie na choroby, itp itd.
W tej drugiej sytuacji niestety ale praktycznie nic nie zalezy od ciebie.

papieju - 2007-04-27, 14:20

Dziś byłem w Cedzynie, w sumie około 140km. Ca zauważyłem - mnóstwo aut ślepych na jedno oko - może to metoda na obniżkę zużycia prądu, auta beż świateł - 99% to baby, kilka aut na pozycyjnych, zakorkowane Kielce - ale poczułem się bezpiecznie stojąc w korku 25 minut z włączonym światłami - byłem widoczny
kuba_krakow - 2007-04-29, 00:05

glupio gadasz. ja zrobilem prawie 100000km w rok, caly czas na swiatlach i nie wymienilem ani jednej zarowki, nie mialem problemu z pradem w aucie. i nie ma wiekszego zuzycia paliwa. wiec co ci szkodzi panie sokole oko wlaczyc swiatla?
ŻółtyTrabik - 2007-04-29, 08:06

Ciekawe ze nikt sie nie przejmuje problemami z pradem montujac 100 tysiecy roznych glosnikow w aucie, i sluchajac praktycznie caly czas podczas jazdy muzyki.
Albo montujac badziewne zarowki imitujace xenony, ktore jak wykazal test bodajze w auto swiecie pobieraja znacznie wiecej pradu niz powinny, a swiecą jednym slowem beznadziejnie.
A o uzywaniu klimy non stop od kwietnie do wrzesnia juz nie wspomne. Przeciez to zzera duzo wiecej paliwa niz wlaczone swiatla mijania.

Nie badzmy takimi sknerami, tam gdzie nie jest to wskazane.
Ode mnie to tyle w tym temacie...
Pozdro

papieju - 2007-04-30, 07:40

Osobiście nie używam ani klimy, ani zestawu 500-set głośników ani innych zbędnych prądo-żerców. A stanie 25min w korku na światłach uważam za zbędny wydatek paliwa. Proste?
kuba_krakow - 2007-05-01, 00:01

znam spalanie wartburga i nie ma roznicy stojac w korku na swiatlach czy nie na swiatlach i tak w @!#$ zre...
papieju - 2007-05-01, 11:30

i tak w @!#$ zre...
A który Ci tak żre? Chyba słabo znasz. Mój 353 na trasie pali nieco ponad 7, w mieście ponad 9 - ja różnicę widzę. W 1.3 jest mniejsza różnica, bo na trasie pali LPG w granicach 8, a w mieście 9. Ale nadal różnica jest. A światła w korku obciążają silnik bardziej niż na trasie, więc stojąc z i bez świateł różnica jest. Jadąc już taka nie, dlatego powinni poprawić i w mieście znieść nakaz. Tylko trzeba mieć trochę zwojów żeby to zauważyć...

ŻółtyTrabik - 2007-05-01, 11:52

papieju to juz widze jak bys zapalal te swiatla wyjezdzajac z terenu zabudowanego. Raz bys zapalil a piec razy zapomnial...
I tak z kazda inna osobą by bylo.
Sam popatrz, jest nakaz jazdy wszedzie z wlaczonymi, a ilu ludzi zapomina? A co dopiero jakby bylo jakies rozgraniczenie na miasto i poza teren zabudowanym
A te tlumaczenia, ze myslalem ze to jeszcze miasto itp..

Albo nakaz jazdy wszedzie, albo wogole.
Polsrodki nie sprawdzilyby sie w tej kwestii.
Pozdro

papieju - 2007-05-01, 17:48

papieju to juz widze jak bys zapalal te swiatla wyjezdzajac z terenu zabudowanego. Raz bys zapalil a piec razy zapomnial...
Źle pan widzisz. Logiczne jest że jadąc do pracy w obrębie miasta i stojąc w korku nie włączę, bo po co, a na trasie nie będę jak debil gasił w każdym miasteczku które mijam. Nie traktuj ludzi jak debili, choć kilku takich asów się znajdzie. Ale to tak samo, jakbyś powiedział że każdy przegina z prędkością - kilku tak, ogół nie jeździ w mieści 150km/h.

ŻółtyTrabik - 2007-05-01, 19:21

Ok jezeli jezdzisz w obrebie miasta to nie byloby problemu. Jednakze pomysl ilu ludzi mijalbys poza obszarem zabudowanym, ktorzy wyjechali z miasta i zapomnieli wlaczyc swiatla.
Pozatym czy korzystanie z prostownika i doladowanie w razie potrzeby akumulatora to naprawde tak duzy problem?
Nie przesadzajmy z tym poborem pradu przez wlaczone swiatla mijania, przeciez nie masz w samochodzie akumulatora 10Ah ktory co chwile by padal.

W sezonie zimowym jezdziles na swiatlach i tragedii nie bylo, aku dziala dalej, samochod jezdzi pewnie bez zarzutu,a korki chyba takie same jak i w sezonie letnim, wiec w czym problem?

kuba_krakow - 2007-05-03, 00:45

Moj zarl zawsze 10 litrow na 100 :) na trasie moze 9 ale jak mu sie przycisnalem to i tak 10.
wiecie co, kontynuacja tego tematu juz chyba nie ma sensu bo i tak z jednej strony zwolennicy i przeciwnicy maja troche racji.
to tak jakby dyskutowac o przepisie zmuszajacym do zapinania pasow... Ja uwazam, ze to ograniczanie ludzkiej wolnosci bo tylko siebie mozemy uszkodzic nie zapinajac ich a nawet na 200 metrow je zapinam. Niekonczaca sie dyskusja ktora do niczego wiecej juz nas chyba nie doprowadzi.
DDR!!

ŻółtyTrabik - 2007-05-03, 08:39

Kuba chyba masz racje, przepis jest juz wprowadzony, ma on swoich zagorzalych zwolennikow jak i przeciwnikow i nasza dyskusja po pierwsze nic juz nie zmieni, a po drugie kazdy i tak pozostanie przy swoim zdaniu.
A co do pasow to tylko z przodu uszkadzasz jedynie siebie. Siedzac z tylu nie jest juz tak rozowo- nie zapinajac pasow mozesz uszkodzic nie tylko siebie. W czasie wypadku wazymy kilka razy wiecej, lamiemy fotel znajdujacy sie przed nami i przy okazji doprowadzamy do powaznych obrazen, najczesciej smiertelnych, u kierowcy/ew pasazera z przodu.
Pozdro

kuba_krakow - 2007-05-05, 02:09

ja to wiem :) ale jadac sam i wypadajac przez przednia szybe raczej nie walne w nikogo prawda? male szanse - a przepis jest - po co? wyciagnac kase od obywatela.
DDR

Piotr Stańczewski - 2007-05-05, 17:15

no chyba ze pojdziesz na czolo, i wparujesz centralnie w pasazera tego jadacego naprzeciw... ;)
Voo Doo - 2007-05-05, 23:26

Wg mnie w mieście też światła mają sens z tego względu że jak miasto jest zastawione furami i parkuja wieśniaki gdzie popadnie to raz że dzięki temu że auto ma zapalone światła to widze że jest w ruchu a nie parkuje akurat jak cep na środku drogi bo tacy tez sie zdarzają a np wystające auto bez zapalonych świateł moge spokojnie omniąć a nie zwalniać do zera bo wyjeżdza ktoś mniej rozgarniety i najpierw sie wystawia potem patrzy czy jednak coś nie jedzie.... i nie zmusza mnie do nagłej ucieczki na przeciwny pas ruchu w celu uniknięcia stłuczki i jednoczesnego narażenia innych uczestników ruchu na zagrożenie.
Kiedyś też pasy zapinało sie poza terenem zabudowanym i jakoś nikt wielkich ale z tego nie robił przepis był i już. Jedynym minusem w tym przypadku mimo wszystko do rozwiązania jest jednak to że w słoneczny dzień końcąc jazde możesz poprostu zapomnieć o światłach i wracając rano czy wieczorem okaże sie że potrzebujesz znajomych do odpalenia bolida...

donkey - 2008-04-26, 19:02

No to odkopmy trupa :)
Według tego, co powiedziała miła pani w wiadomościach wychodzi na to, że jazda na światłach non stop wcale nie poprawiła statystyk wypadków, których przez ostatni rok (odkąd mamy ten obowiązek) było wyraźniej więcej niż w poprzednim.
Czyżby ten "wspaniały przepis" miał czekać rychły zgon?
:>

Przemek - 2008-04-26, 19:14

(...)Czyżby ten "wspaniały przepis" miał czekać rychły zgon?
Nie, ponieważ wybrańcy narodu nie pozwolą sobie na przyznanie się do błędu. Prędzej zmuszą nas do zamontowania kogutów na dachu i jazdy z zablokowanym klaksonem co by nas lepiej widzieć i słyszeć. W skrajnym wypadku pobiegnie przed autem koleś w moherowym berecie, z pindolem na wierzchu i chorągiewką w ręku.
Pozddr

bartekN. - 2008-04-27, 01:12

Wydaję mi się, że przesadzasz. To przecież poprzedni rząd ustanowił ten przepis.
Wojtek - 2008-04-27, 06:34

"W skrajnym wypadku pobiegnie przed autem koleś w moherowym berecie, z pindolem na wierzchu i chorągiewką w ręku." Przemek nie podpuszczaj naszych władców bo oni jeszcze są gotowi to wprowadzić a wtedy będziemy musieli wykupić dodatkowe tablice rejestracyjne na kolesia oraz OC.
Przemek - 2008-04-27, 09:21

Wydaję mi się, że przesadzasz. To przecież poprzedni rząd ustanowił ten przepis.
Tak? No to proszę:
Za przyjęciem poprawki głosowało 279 posłów (PO, Samoobrona, większość z SLD, PSL oraz LPR), 137 (głównie PiS) było przeciw, wstrzymało się 5.
Jan Tomaka, poseł Platformy Obywatelskiej, jeden z najbardziej zagorzałych zwolenników zmian. -Ludzkie życie jest najważniejsze, a obowiązek jazdy na światłach pozwoli ocalić wiele istnień.
A przy okazji:
Nie wiem czy pamiętacie wprowadzenie obowiązku wożenia gaśnicy, jakie piękne słowa o tym,że bezpiecznie itp. Teraz okazuje się, że to jest martwy przepis, bo gaśnic jest tak dużo, że nie ma możliwości ich systematycznego legalizowania. Najpewniej jakiś poseł dostał w łapę. Następny casus, zestawy głośnomówiące. Okazało się, że poseł który najbardziej walczył o nie jest importerem tych zestawów, żeby być dokładnym poseł lub jego rodzina :D
Proponuję zacząć szukać, który poseł ma udziały w Stomilu, bo opony zimowe to będzie kolejny obowiązek. Z tym, że akurat mnie to nie dotknie, bo w moich okolicach zimówki, łańcuchy i łopata to podstawa ;-)
Dziękuję za uwagę.
Pozddr

misza - 2008-04-28, 23:33

Hej! Może to niepoprawne ale kilka osób miało tu racje.
więcej przepisów nie przekłada sie na bezpieczeństwo, tylko na wiecej mandatów, wiecej żarówek i wiecej paliwa a co najlepsze wiecej wypadków!

Od dziś bede woził ze sobą numer Rzeczpospolitej z dnia21.04.08 i w razie grożby mandatu za "nie manie swiateł" ratował sie nim.
Mówię to o tym mojej hipotetycznej trasie kiedy to umierasz w okularach przeciwsłonecznych, jedziesz 200m po piwo ale niestety bez swiateł..

Tytuł"Kosztowny przepis jazdy naświatłach"

..wydaliśmy kilka MILIARDÓW(2,1) liczba wypadków nie spadła, przez rok do atmosfery trafiło niepotrzebnie pół miliona ton dwutl. węgla..

..od 1 01 zlikwidowano obowiązek z austrii , matka europa już nie zaleca wprowadzanie tego przepisu
..zarobili głównie dostawcy żarówek...sprzedaz wzrosła o 60%"
..wypadków od maja 06 mdo 08.08 było wiecej a miało być o 20% mniej".

Pozdrawiam i jak ktoś sie jeszcze włączy to chyba to zeskanuje.

I nieustannie zachęcam do badań lekarskich1

Gdzie te czasy kiedy piwo mozna było na ulicy pić!
@!#$ państwo policyjne!

Wasz Misza

Piotrek "Cameleo - 2008-04-29, 11:32

a ja i tak będę jeździł z włączonymi światłami przez całą dobę, nawet jak zniosą obowiązek i nikogo nie zamierzam więcej przekonywać ani używać prostackich argumentów typu "zróbcie sobie badania".

Pozdrawiam!

Bross - 2008-05-01, 16:35

Albo nakaz jazdy wszędzie, albo w ogóle.
W OGÓLE prócz okresu od października do końca lutego

co do pasów wole bez 2 razy uratowało mi to życie...

na szczęście tu gdzie jestem nakaz jazdy na światłach jest jak sie latarnie oświecą przy drodze ... i niema wymówki bez kosztuje 100 eryków bez pasów 75eryków za każde 10km/h 25eryków przekroczysz o 50km/h tracisz prawko.
ostro co ?? pod względem porytych przepisów wole Polskę. ja światła mam jak czuję ze muszę mieś bo pogoda marna - tak łamie przepis nakazy 24h przez rok co rok.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group