CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - [(S)] Trabantowe Trips & Tracks

KamiL_ON - 2004-09-06, 13:55

Chciał bym zacząć wątek który będzie opisywać pomysły jak uruchomić traba na drodze po nieoczekiwanej usterce.

poprostu krótko i na temat.

problem i jak sobie poradziliście z nim ...

Oczywiście mówie o prowizorkach , które pozwoliły wam dotrzeć do puntu przeznaczenia Waszymi ukochanymi maszynami , czyli Trabantami... :)

KamiL_ON - 2004-09-06, 14:00

Trabant 1,1

Objawy:

Samochód dziwnie się zachowuje, silnik przestaje pracować.

Diagnoza:
Zdjąć kopułkę od rozdzielacza i zobaczyć co się dzieje z "palcem"

W moim przypadku plastikowy sworzeń uległ ukręceniu i palec obracał się na wałku.

Profilaktyka.

1 zapałka.
Należy włożyć tak zapałkę aby zablokować palec by się nie obracał.
Należy pamiętać o tym żeby ustawić go poprawnie.

W ten sposób można ponownie uruchomić Traba i dojechać na miejsce przeznaczenia.

W moim przypadku to zadziałało.... :)

Zbyszek 601 - 2004-09-06, 14:24

Czujnik światła stop w trabie 601:
1. Przyklejenie urwanych kabelków wraz z konektorkami do czujnika na gumę do żucia.
2. Przedłużenie kabelków i zamontowanie pstryczka w środku: gdy hamujesz, pstryczkiem włączasz światła ;-) . (dobre, gdy z czujnika nie wystaje już żaden konektorek)

marmoore - 2004-09-06, 15:11

urwana linka sprzegla:

Wrzucasz na postoju dwojke. odpalasz , rozrusznik go rozpedza, jedziesz do najblizszego skrzyzowania , wylaczasz zaplon i hamujesz. swiatlo sie zmienia , rozrusznikiem rozpedzsz i tak dalej . nie polecam osiagac zawrotnych predkosci , ale mi sie udalo wrocic do domu dobre 10 kilosow.

kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-09-06, 17:20

nie polecam osiagac zawrotnych predkosci , ale mi sie udalo wrocic do domu dobre 10 kilosow.

W każdym aucie da się bez problemów zmieniać biegi bez wyłączania sprzęgła - kwestia jest wyczucia prędkości no i troche synchronizatory to rypie ale jak już wiemy jak ruszyć to możemy normalnie jechać :)

Mi kiedyś brakło iskry daleko od domu w nocy i podczas deszczy... jeden garnek został i jak się okazało trzeba było zdjąc tą gumę z przewodu WN co na cewkę wchodziła...

Newwer - 2004-09-07, 04:47

peknieta linka gazu:)
zawiazac zylke do gaznika i pentelke na palec srodkowy->30km do domu:)))

marmoore - 2004-09-07, 07:46

popsute wcieraczki: mi kiedys w dwutakcie poszly te plastikowe bolce w prowadnicach- na super glue sie trzymaly i dzialaly wycieruchy jeszcze dluuuugo
gonzo - 2004-09-07, 14:27

urwany wahacz tylni:
kablem/linka itp przywiazac do budy poprzez naciagniecie.
linke przeciagnac przez otwor na lewarek i przytrzasnac drzwiami
jechac powoli, hamowac silnikiem
cieszyc sie ze sie udalo

Joonior - 2004-09-07, 19:59

powrut bez sprzęgła z otrębus do michałowic..powrót z grodziska do michałowic z pękniętym przewodem hamulcowym.naprawa:obciąć pęknięty gumowy wężyk,wepchnąć do niego nit cieńszą stroną i zacisnąć opaską śrubową do wężyków np paliwa...jazda bez stopu,włączanie i wyłączanie światęł postojowych w trakcie chamowania
JaJer - 2004-09-08, 05:50

-pływak w gaźniku się "utopił" i silnik zalewało paliwo, a mnie krew (ciemna noc i 20 km do domu).
Po oczyszczeniu świec i wydmuchaniu paliwa z silnika - lewa ręka na kierownicę, prawa na kurek paliwa i otwierając i zamykając paliwo ręcznie dojechałem do domu.
A co by było gdyby nie było kurka pliwa? :)

Pozdrawiam.

GrzegorzG (Greg) - 2004-09-08, 08:39

Wyciek płynu hamulcowego z cylinderka w tylnym kole.
Wziąć kombineki, ścisnąć nimi przewód gumowy i zawinąć kombinerki drutem tak żeby były cały czas były ściśnięte, całość przywiązać do wachacza. Jeźdźiłem tak jeszcze przez ok. tydzień, i nie musiałem ciąć przewodu.

Szulcz - 2004-09-08, 11:57

problem:trabant nagle zdycha podczas jazdy, a mam 601 i elektorniczny zapłon.
rada: zdejmujemy dekielek i na aparacie zapłonowym zakładam wypanięte kabelki.
śmiejecie się? miałem tak 3 razy w dwóch róznych trabantach :-)
rada doraźna: nie zatrzymujemy się nigdzie żeby zaden złośliwiec nie mógł nam np. na skrzyzowaniu na czerwonym świetle wyjąć kabelków z aparatu zapłonowego


problem: wjechałem w kałuże mam 601 i elektroniczny zapłon. trabant traci moc - chodzi an jednym garze, albo milczy wogóle
rada: nie wjeżdżamy w kałuże - chyab ze baaaardzo szybko i prześlizugejmys ie wykorzystujać napiećie powierzchniowe wody tak żeby nie zachlapać w aucie niczego.
rada doraźna: gdy juz trabant stanie zdejmujemy dekielek chroniący aparat zapłonowy - wszystko tam dokąłdnie wycieramy chusteczką. chusteczką traktuejmy takze cewki i kable WN.


problem: zamek od drzwi odmawia współpracy a mamy 601 sedan i brzuch nie pozwala przecisnąć się przez bagażnik
rada: 4 okrążenia dookoła osiedla dziennie - brzuch zmaleje i się przeciśniemy bez problemu.
rada doraźna: bierzemy gałąź albo kijek jakiś i przez bagażnik próbujemy walnać w dzyndzel blokujacy drzwi pasażera

GrzegorzB - 2004-09-08, 16:18

W 1,1 - wyrwany zardzewialy kanal i podstawa lewarka od biegow - najpierw nitowane wzmocnienia z panewek od poloneza, na koniec jak i to zawiodlo i wszystko sie wyrwalo - jedna strona powiazana z podloga opaskami zaciskowymi, a druga przytrzymana wielkim kluczem francuskim - i tak 300km trasy ;)

... a pozniej 150km po Warszawie zmieniajac biegi reka za wodzik (nie bylo przeciez kanalu) ;)))

Jak strzelily zawiasy tylnej klapy -
przywiazalem ja do "zawiasow" kanapy
przewodem od latarki samochodowej ;)

KamiL_ON - 2004-09-08, 17:12

o widze ze temacik się przyją.....


Cool pomysly :))))


Trzymajcie tak dalej

Wojtuś D - 2004-09-08, 17:39

problem: jedzie jedzie i nagle gasnie - sprawdzenie - brak iskry (zaplon elektroniczny) Demontaz pokrywki aparatu zaplonowego - i okazuje sie, ze urwany jest hallotron.
Rada: wziac srubke, nakretke, wkrecic w miejsce urwanego metalowego bolca.owinać srubke izolacja, posmarowac czyms. obciac od spodu ( niewiem jak sie to nazywa) ten bialy plastik, zalozyc na przygotowany wczesniej bolec. Powrot do domu 30 km i potem jazda do samego konca istnienia silnika ( jakies 10000km) :)

Emo - 2004-09-22, 15:54

Nie jest to porada na szybko, ale: Ostatnio robiłem (poraz pierwszy od zakupu) remont chamulców w 601. Zdjąłem bębny z tyłu i co cieknie tłoczek a okładziny są jakoś strasznie cienkie. Po wymianie tłoczka i okładzin mój znajomy odkrył że w starym tłoczku (aby zmniejszyć dystans między okładzinami, a bębnem) jest włożony jeden grosz. Tyle było warte moje życie.
Sikor - 2004-09-23, 13:38

To tak jak kiedyś zamiast podkładek pod papiaku używano aluminiowcyh złotówek. Były bardziej dostępne, tańsza (sic!) i nie korodowały :D
Bartosz "Gołąb&a - 2004-09-23, 21:20

Witam!Gdy wracałem ze Zlotu w Skierniewicach 2002 to padły mi wycieraczki-ramię od silniczka odpadło.Leje deszcz i co robić.Na szczęście wymyśliłem z ojcem taką sztuczkę:pocieliśmy koszulę do pracy przy Trabie na paski, z pasków zrobiliśmi linkę i przywiązaliśmy do wycieraczek.Gdy deszcz padał za mocno,tata jak marionetką poruszał linką zrobioną z koszuli i wprawiał w ruch wycieraczki.Prawdziwa historia!!Serio,serio.
A ostanio to naprawiłem silniczek od spryskiwacza do szyb.Jedna z blaszek w środku do której dochodzi prąd się urwała to na wzór dobrej wyciołem drugą z pokrywki od słoika.Polak potrafi:)PozDDRawiam-Bartez601

Sikor - 2004-09-23, 22:01

Z tymi wycieraczkami to patent stary jak świat. Jest jeszcze jeden ciekawy, jak pada deszcz, a jedziecie w dłuższą trasę i przeszkadzają wam, zamoczone (zaroszone) lusterka, to wystarczy przywiązać do podstawy pasek jakiejś chłonej szmatki, pęd powietrza powinien tak nią telepać, żeby zbierała cokolwiek z lusterka.
Bartosz "Gołąb&a - 2004-09-24, 09:32

Witam!Patent może i stary ale ile przy tym śmiechu:):)PozDDRo-Bartez601
Jędrek - 2004-09-25, 18:48

z wycieraczkami mialem podobny problem ale w zimie- gruba czapka, rekawiczki, zapieta kurteczka i ogrzewanie:) otwieramy szybyi kierujac prawa reka lewa odsniezamy szybe miotelka do odsniezania samochodu:)
skuteczne ale malo przyjemne...zwlaszcza jak zmarzly rece i miotelka co jakis czas wyslizgiwala sie z reki - przejechane 40km w sniezycy

nobel - 2004-09-26, 07:58

co do wycieraczek to tez mialem przygode,

jechalem sobie w deszczu i ciegna pospadaly sobie z ramion wycieraczek. gdy je zakladalem to pochodzily sobie kilka razy i znowu spadaly, zabezpieczenia sa poprostu do...
i cala traske spedzilem w pozycji embrionalnej z wcisnieta reka pod deske rozdzielcza i twarza na szybie. bo tylo w ten sposob moglem siegnac wycieraczke od wewnatrz. machalem ze dwie godzinki i palcy nie czulem.

kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-10-26, 16:45

a ja już nie używam wycieraczek - dla przykładu - Kraków by night na Trabi Expo 2004 objechałem bez uruchamiania wycieraczek. A deszcz padał. Widoczność była swoją drogą OK - przynajmniej z mojego auta :]
twe - 2004-11-04, 23:57

7. A mnie się dziś ułamał wichajster od zmiany biegów w Polówce.
Część, która wystawała z podłogi przedłużyłem śrubokrętem. Akurat wszedł w środek. I chyba tak pojeżdżę jeszcze kilka dni, bo nie mam kiedy pojechac do spawacza.

KamiL_ON - 2004-11-05, 09:40

hmmm no to Ciąg dalszy

W zeszłym tygodnio ciągle wywalał mi bezpiecznik od:
- podświetlenia deski rozdzielczej
- Prawej strony pozycyjnych
- podświetlenia tablicy

Prewencyjne działanie
Szukałem dziury w całym od przodu samochodu.
Relfektor - nic
Podświetlenie zegarów nic
Tablica bezpieczników
tylne postojowe
podświetlenie tablicy ...

I to był strzał w 10.

Okazało się że przy wyciąganiu bagaży z bagażnika w sedania niechcący przegieła się blaszka od podświetlenia tablicy...
+ z - robił zwarcie :))))


Szczepionka

Podklejone możliwe punkty styku taśmą izolacyjną :)


Osiągnięcia
Pełen sukces :)

Kołodziej - 2004-11-08, 01:37

Jeżdzac po Warszawskich drogach nagle zgubilem dekielek na aparat zapłonowy:)Pech w tym ze padal deszcz:(Samochodem zaczęlo szarpac ,obrotów praktycznie niebyło.dotoczyłem sie do parkingu Tesco
w dziale z garnkami w Tesko znalazłem metalowe puszki do kawy o srednicy 12 mm ,pasuje jak ulał
< kupilem ta puszke całe 9,99 i poszedlem do samochodu, przeciolem puszke i wymiezylem tak aby pasowało i nikestykalo sie z prawym kolem.Puszke zacisnąlem metalowymi opaskami ,które tez byly w Tesco.Szybka naprawa a moj trabi ruszyl z miejsca.Ps -Dalej mam ta puszke i dziala znakomicie.Pozdrawiam

MAXIMUS - 2004-11-18, 14:09

1. Urwany wahacz - jadę do domu 7:30 urywam wahacz 40 km od Warszawy, dzwonie do Arkadiusza zaspanego w 3 dupy On wsiada w Traba leci na szrot na Strażacką przywozi trochę złomu, 4 godziny remontu na trasie i jedziemy dalej - WIELKIE DZIĘKI AREK.

2. Popsute wycieraczki w śnieżycę - linka przywiązana do ramion wycieraczek, lekko uchylone szyby, i co: lewo - prawo itd.

3. Urwana linka sprzęgła (jw.)

4. Urwane cięgno biegów - ręcznie włożony bieg na postoju przy wyłączonym silniku i jazda.

5. Wyrwany lewarek z podłogi - kilka zapinek elektrycznych, kawałek blachy i drutu - i już biegi działają.

6. Guma - a zapasu brak - jazda 15km na flaku.

7. Kilka razy odjechało mi koło (jeszcze w 2 sówie) czas naprawy był związany z czasem poszukiwań nakrętki ośki i koła oczywiście.

8. Aaaa... i hamulce oczywiście - spsuł sie czujnik więc przeciągnąłem kable do środka ale przełącznik był słaby bo zapominałem, więc przyczepiłem kable do pedału chamulca a na bucie przywiązałem 3 kabel więc jak kładłem nogę na pedale to zamykałem obwód.
#miesiące tak jeździłem!!!

wiele innych rzeczy się jeszcze działo przez te 8lat...

Karol &quot;MaxXx& - 2005-02-04, 22:07

Z tips&tricks to zepsuta klamka kierowcy. Położone oparcie tylniej kanapy i do klamki wewn. puszczona linka - otwieranie z bagażnika.

Z usterek ostatnio to: trab nagle gaśnie i szarpie, ja sprawdzam paliwo, zapłon itp. okazało się że bezpiecznik był luźny ;)

Wojtek Brzozowski - 2005-02-14, 23:37

Stoje na ruchliwym skrzyzowaniu i szlag mnie trafia. w koncu wypatrzylem miejsce. Dalem trabikowi po cheblach a on co? Buchnal prychnal ale poszedl jak burza. Po chwili jednak uslyszalem dziwne kl;apanie jakby z silnika brzmialo. Zatrzymalem sie. Zagladam pod spodnice a tam sie rura odlaczyla od drugiego tlumika. NO to na ziemie i przez szmatke zalozylem. I tak jeszcze kilka razy zanim to dokrecilem
gromek - 2005-03-10, 23:30

Kiedys mi sie zarzną silnik 2sówa na zlocie CT EXPO I przy pazeniu gumy( kremowy na Maxymalniej glebie ), za mało mu orzeniłem mixolu, no cóz Grzesiek B. z kraku sprzedał mi silnik i sobie sam z 2 bracmi zrobiłem swap praktycznie w galowym ubranku, wszystko by było na lajcie jezeli by troche pomogli chłopaki z CT którzy rozbierali traba na czesci, dobrze ze traba znamy na przestrzał. Po wrzuceniu silnika, male dostrojenie zapłonu, ustawienie wydechu i pojechalismy do Wieliczki z kumplem.


PS
hehe dobry był silnik, zamklismy nim budzik, na koniec spalił 5 kompletów gum, za staną na wieki :) EXPO III ...

narx

GrzegorzB - 2005-03-14, 18:02

Dobrze ze silnik sie przydal :) - zamienilem go potem na procentowy srodek platniczy aby do konca splacic dawce tego motoru ;)))

Jesli spali sie, rozlaczy itp. wlacznik swiatel - mozna sobie poradzic tak:

- trzeba wziac gruby miedziny drut /moze byc taki od Jajera ;)/ i wygiac tak aby chwytal od gory 3 bezpiecznik, przechodzil w dol miedzy 3 i 4, i dolem doprowadzic do osmego i o ten zakrecic - swiatla juz sa :))

Karol &quot;MaxXx& - 2005-04-08, 04:01

Środek bydgoszczy - pęknięty prawy tylni wachacz przy środkowym uchu.
Połączyć wachacz ręcznie, włożyć jeden płaski klucz do wachacza i urawanej części obwiązać mocno sznurkiem + asekuracja z liny holowniczej aż do tylniego zderzaka i powrót do domu 50km, Vmax 60 :)

MarcinP - 2005-04-12, 18:44

miałem podobna przygode co przedmówca. Urwało mi sie mocowanie tylnie go wachacza poprzecznego to od wewnatrz. Rada: odwiązać linka stalowa przełozyc przez podłowgo zawiązac na młotku i jechac. Do przejechania całe misto Vmax 20 km/h przy 25 juz tak telepało kołem ze nie dało sie jechac
Zbyszek 601 - 2005-05-04, 14:11

Awaria: Cieknący plastikowy korek kranika w trampku 601.

Rozwiązanie: wyciągnięcie z tłoczka pompki ręcznego spryskiwacza okrągłej gumowej uszczelki i zamontowanie na gwincie kranika. Wypływ paliwa powstrzymany ;o)


Awaria: po 5 godzinach ciągłej pracy wycieraczek zgubieniu ulega jedna z zawleczek łączących pantograf wycieraczek pod deską rozdzielczą.

Rozwiązanie: użycie zamiast zawleczki zapinki z łańcucha rowerowego znalezionej przypadkiem w bagażniku ;o)

Grzesiek N. [601] - 2005-05-05, 17:40

Jak wykonać chromowany, bezpieczny przewód paliwowy, który nie pęknie od razu podczas wypadku? Potrzebny jest stary wąż prysznicowy i przewód paliwowy kupiony na metry w motoryzacyjnym. Wyciągamy z węża tę gumową rurkę, wkładamy przewód paliwowy, zakładamy i już.
Paweł - 2005-05-07, 12:23

Ja zamiast zapinki włożyłem kiedyś spinacz biurowy i działał przez rok bez problemów.

Uwaga - przy gmeraniu (np. wymianie) przy pompce od spryskiwacza łatwo jest urwać przewód biegnący od stacyjki (starego typu, z lewej strony kierownicy) do aparatu zapłonowego i podający tam napięcie.

Jeśli po zabawach z pompką auto nie chce odpalić, to warto zajrzeć czy coś tam nie dynda ;-)

Dzięki, Lewy! :-)

Mutos - 2005-05-16, 12:34

W czasie jazdzy pedal gazu wpadl mi w podloge. Urwala sie ta blaszka na obudowie silnika, gdzie ta linka jest "przytrzymywana". Wyciagnolem linke z pedalu gazu, do reki i jazda - dobrze, ze do domu mialem blisko :|
Sebastian Kurantowicz (re - 2005-05-16, 14:28

urwana linka do otwierania drzwi --> linka hamulcowa przednia + pancerz. W odpowiednim miejscu odgiac kombinerkami, pancerz przykleic do drzwi i sie cieszyc z dzialajacych drzwi :) Przechodzilem to 3 dni temu.
macq - 2005-05-31, 19:40

W 2takcie w zapłonie mechaniku styki najlepiej ustawia się kartą doładowującą do koma (np. POP'em), a wyprzedzenie patyczkiem, ewentualnie tym prętem do mierzenia poziomu paliwa... łatwe i tanie
Pawel Ziemkowski - 2005-06-08, 22:06

taa ja sie przemieszczalem bez szczek chamulcowych:)) deptalem lekko na chamulec aby wlaczyc swiatla Stop i8 chamowalem recznym.....wiem wiem to stare ale ile zabawy....:)) PZDDR
macq - 2005-06-11, 21:32

Jedziemy trabantem z zawrotna predkoscia 60km\h i nagle wyprzedza nas koło. Rada 1-sza - przyśpiesz, bo szkoda żeby koło zgubić Rada 2-ga przechylić się w przeciwną stronę do urwanego koła. Rada 3-cia krzyczymy " O k...a i hamujemy.
Wybór należy do was :)

gonzo - 2005-06-13, 11:38

no znowu wahacz - tym razem wykrecila sie sruba, a wraz z nia w polske poszedl talerzyk co jest miedzy sruba a poduszka.wahacz przywiozalem tasma do budy i pojechalem dalej. potem pozyczylem fure, pojechalem na zeran na gielde i kupilem srube do alufelgow co prawda krotsza i bez gwintu na calej dlugosci ale twardosc 10.9 i nakretke dalem od srodka.koszt naprawy 2pln50gr+bezcenny bo zapasowy talerzyk i tasma, tylko teraz szukam sruby orginalnej.
bartłomiej guzek - 2005-06-25, 16:06

KOSZMAR URYWANYCH WEWNĘTRZNYCH KLAMEK W 1.1 PRAWA STRONA
JAK DORWAŁEM KLAMKE Z ODZYSKU TO WYKRĘCIŁEM Z KLAMKI POPYCHACZ I CYCEK BLOKADY DRZWI (W POZYCJI OTWARTE)I TERAZ NIE MA JAK WYRWAĆ KLAMECZKI BO OD ŚRODKA ZAWSZE OTWARTE

CIEKNIE CYLINDEREK:
WYJMIJ TŁOCZEK
ZDEJM GUMKE Z TŁOCZKA
PO WYTARCIU NA OKOŁO 5 MINUT WSADZIĆ JĄ DO BENZYNY
WYTRZEĆ
ZAMONTOWAĆ I JAZDA
W CZASACH BRAKU WSZYSTKIEGO SPRAKTYKOWANE NA STACJI NAPRAWY TRABANTÓW
JAK SOBIE PRZYPOMNE INNE "SERWISOWE PATENTY" TAMTYCH LAT TO NAPISZE

macq - 2005-06-25, 18:10

Moczyłem raz gumy cylinderka i ... jeździłem jeszcze rok bez naprawy :) Pozatym długo ze sobą woziłem dwie cegłówki, bo recznego nie miałem.
Tydzień temu wsiadam do trabika zadowolony, że sobie pojeżdze przekrecam klucyk i tylko CYK. Rozrusznik siadł. Wqrwiłem sie i wziolem 2kg młotek i z całej siły w rozrusznik "masz skur... " pomyslałem wsiadam przekrecam i RYN-DYN-DYN młotek chowam i dawaj za miasto :)

Syl - 2005-11-15, 12:48

Okoliczności: w planach wyprawa ponad 300km w jedną stronę (Warszawa-Katowice) Zaraz za Warszawą Trabant zrobił "Dup-Trask-Jeb" i nie jedzie (silnik zgasł i nie zapala).

Diagnoza: K... znowu zapłon (piąty raz w ciągu pół roku!)

Co dokładnie: ułamany żeński konektor na płytce od zapłonu (elektronicznego oczywiście)

Co zrobić:
1. Powiedzieć kilka brzydkich a niecenzuralnych słów (im brzydsze tym lepiej).
2. Wykręcić płytkę (oznaczając ustawienie zapłonu)
3. Mieć za pasażera osobę posiadającą zapalniczkę żarową i trochę cierpliwości.
4. Znaleźć wśród stosu pierdół, śmieci i dupereli na półce kilka kabelków mających śladowe ilości cyny
5. Zapalniczką żarową przylutować tymi śladowymi ilściami cyny kawałek kabelka od drugiej strony niż był ułamany konektorek (znaczy wpiąć się w wiązkę) (warto przy tej czynności powiedzieć kilkakrotnie brzydkie słowa i klątwy - pomaga)
6. Obkleić tę część płytki taśmą klejącą (zwykłą), przeprowadzając dosztukowany kawałek kabelka w miejsce ułamanego konektorka
7. Założyć płytkę i dokręcić zapłon
8. Przejechać dalsze 400km, a płytkę zmienić na nową tylko z rozsądku :-)

W najbliższym czasie zamierzam nabyć włąsną zapalniczkę żarową i cynę do lutowania i będę wozić to jako element zestawu naprawczego.

Syl - 2005-11-19, 22:27

Jakby miało to jakieś znaczenie dla "zapłonowo wtajemniczonych"...
Mój współpasażer po przeczytaniu powyższego postu słusznie upomniał mnie iż ułamany był oczywiście konektor nie żeński a MĘSKI. "Płeć" konektora pomyliłam w jakimś przypływie pomroczności jasnej i upraszam szanownych czytelników o wybaczenie.
Co nie zmienia faktu iż awaria była jaką była :-P

Mateusz Weintritt - 2005-12-14, 20:59

A ja powiem tylko tyle za kilka dni Olek z Siemianowic wreszcie bedzie mial neta i wtedy mam nadzieje ze wasze problemy ise skonczą :PP
Michael - 2005-12-15, 00:08

Witam :)
pomysł strony super i rozwiązania ciekawe. Trzeba sobie jakoś radzić na trasie, w ciężkich waruknach.

Jeśli chodzi o mnie i moje awarie to:
1) w nocy,podczas deszczu akumulator przestał mieć ładowanie (alternator padł), ale szczęśliwie udało mi sie dojechać 10 km do domu, beż świateł, wycieraczek, radia...
2) na trasie auto straciło moc, po chwil jechać przestał(pobocze, oględziny). Silnik nie da się uruchomić(nie obraca się) - zatarł mi się wał, niestety nic sie nie dało już zrobić i lina wita...
3) środek nocy, wioska = brak oświetlenia, auto zgasło i nie odpala po przejechaniu po większych nierównościach - 20 km na linie ... okazało się że płytka zapłonu przeskoczyła o 180 stpni...

- Mateusz - co wspólnego z problemami (awariami) Trabanta na drodze ma Olka internet ?? Dobrze, że będzie go miał = lepszy kontakt. Problemy jednak sie nie skończą.... Takie życie, takie kochane nasze samochody:) Taki to już ich urok, czasami się cieszymy, a czasmi mamy ich dość po prostu.

PozDDRawiam:)

windykator - 2006-02-21, 17:43

Kłopoty ze stacyjką coś nie łączy.Wiadomo upalone styki.Rada jak popaliło na amen to zwieramy kable na sztywno i jazda a porada na stałe kup przekaźnik i dwa małe wyłaczniki jeden on of drugi typu push ja mam takie jak są w centralce do gazu .przewody zapłonowe podłaczamy pod przekaźnik .klawisz on of steruje przekaźnikiem czyli włącza lub wyłącza zapłon a wyłacznik chwilowy po naciśnięciu uruchamia rozrusznik.Co do stacyjki tp można ją zostawić dla blokady kierownicy albo wywalić .A po zamontowaniu otwierania drzwi na pilota eliminujemy kluczyki
szkielu - 2006-05-08, 20:40

Jedziesz i nagle czujesz,że zostały ci tylko 2 biegi - "3" i"4". Szukasz najblizszej wulkanizacji.Dajesz gosciowi na piwo,żeby ci podniósł traba. włazisz pod spód. znajdujesz cięgno(?) i miejsce z ktorego wyleciało. Wsadzasz na miejsce. Prosisz, chyba ze masz w bagazniku, o nakretke 6. dokrecasz. jedziesz dalej. dobrze pod nakretke nałożyc pokładkę sprężynującą.
szkielu - 2006-05-09, 14:08

skonczył się gaz. przełaczam na benzyne i samochod gasnie. Otwieram maske wywaliło paliwo spod gruszki na gaźniku/ znaczy gaznik wierzchem sie przelał/. odkrecam przewod paliwowy przedmuchuje pompką samochodowa podejrzewając, ze na zaworku iglicowym cóś się osadziło i go dlukuje. jest dobrze. po kilkunastu kilometrach apiat to samo. Zjazd na stacje benzynową. Filtr paliwa. Przecięcie przewodu paliwowego między elektrozaworem instalacji LPG i "wejsciem" do gaznika.wsadzam filtr paliwa.i...swiety spokoj.
Koniu - 2006-06-07, 15:40

kiedyś odmówił mi współpracy alternator w środku nocy i jak jechałem na światełkach to mi gasł silnik
rozwiązanie: wyłączam światła dziewczynie trzyma latarke i świeci na drogę i tak dojechaliśmy do domu ( jakieś 45km) pozDDRoofki

Qbs - 2006-07-14, 15:59

Opracowalem patent na zalozenie linki sprzegla w trabancie 1.1 od trabanta 601. Otoz jak wiadomo linki sprzegla roznia sie glownie dlugoscia nie wdajac sie bardzie w szczegoly. Linka od 601 jest dluzsza wiec na pierwszy rzut oka niepasuje do 1.1. Ja postanowilem sobie ze bedzie pasowac bo niestety urwala mi sie a na szczescie mialem ze soaba linke od 601. Wystarczy zmienic miejsce ucha od od linki sprzegla przy ramieniu sprzegla. Odkrecamy dwie sruby i zdjamujemy ucho, po czym odkrecamy jeszcze srube wyzej i przykrecamy ucho w miejce otworow. Ciezko wytlumaczyc ale jak ktos spojzy na to miejsce to zalapie od razu. Jakos tak fajnie zrobili ze sruby sa w tych samych odleglosciach i mozna uchem manewrowac w dwoch pozycjach. Jak zmienimy miejsce uszka to linka od 601 czyli ta dluzsza bedzie odpowiedniej dlugosci. Jeszcze nie wiem na ile ten patent jest wytrzymaly, bo dzis zaczalem z nim jezdic, ale jak wiadomo prowizorki sa najtrwalsze :-)
timonxxx - 2006-08-23, 09:45

Witam Jestem nowy na tym forum i całkiem nie długo mam swojego trampka, a już przydał mi się pomysł gonzo 2004-09-07 15:27:40. Wahacz wyrwało razem z mocowaniem z blachy, naszczęście v=20km/h i nic się nie stało :)Na owiniętym taśmą trapmku przejechałem 7km Wielkie dzięki Gonzo, napewno również skorzystam z projektu uwzględnionym w temacie "uciec śmierci"... THX wszystkim za pomysły!
Qbs - 2006-08-23, 14:39

Ostatnio pod Krakowem rozsypal mi sie przegub od strony skrzyni. Jestem z lodzi wiec troche dramat byl w pierwszej chwili. Okazalo sie ze ta czesc na ktorej sa waleczki i kamienie sie zsunęła wzdłuż poloski i kamienie gdzies wylecialy. Stalo sie tak gdyz jeden z pierscieni trzymajacych tę czesc przegubu spadl gdzies daleko. Jak sobie poradzic w takiej sytuacji? Owinąłem polośkę ilolacja grubo, na to nałożyłem drut i opaskę ZIP i juz sie nie zsuwało. Niesetety nie mialem juz waleczkow i tak bez nich na samych tym gołym czyms przejechalem 300km. Obawialem sie o szkalnkę ale na szczescie jest calutka bo jechalem bardzo ostroznie bez szarpania. Po zalozeniu kamieni i walkow nowych wszystko dziala jak dawniej.
timonxxx - 2006-11-11, 23:54

Zdarzenie: Oderwała się śruba przy wahaczu środkowym lewego koła (trzymająca go) przy 100km/h (patent bodajże GONZO na przerobienie mocowania wahaczy, a śruba bodajże 12mm-wada materiału)

Pomysł: Obok miejsca zdarzenia znajdował się stary przystanek. Oderwałem od niego kawałek drutu który najprawdopodobniej był elementem zbrojenia przystanku PKS (przystanek "Wólka Rumunki" :) 140km od wawy koło Drobina). Drut wsadzony na miejsce śruby i zagięty na kształt litery "S"

Przejażdżka ok. 40Km do stacji kontroli pojazdów 24h gdzie panowie łaskawie użyczyli dokładnie taką śrubkę z nakrętkami :)

Alan - 2007-01-12, 20:40

POLO 1.1

OBJAW:
Strasznie długo samochód nie wyłącza ssania mimo iż silnik jest juz mocno rozgrzany (nawet i 6km jazdy!)

PRZYCZYNA:
Uszkodzony czujnik temperatury zwierający grzałkę ssania i "jeża". Czujnik jest rozwarty na stałe

DORAŹNA NAPRAWA:
Wyciągnąć konektorki z czujnika i zewrzeć je na krótko na czas przcy silnika do jego rozrzania i wyłączenia się ssania. Potem TRZEBA się zatrzymać, podnieść maskę i rozłączyc konektorki!

NAPRAWA CZUJNIKA:
Niewykonalne. trzeba kupic nowy.

CO W RAZIE BRAKU TAKOWEGO W SKLEPACH?
Poprowadzić (od konektorków kabli czujnika) nowe przewody do wnetrza kabiny i zamocować dodatkowy wyłącznik na desce rozdzielczej. Gdy silnik jest zimny - właczyć pstryczek. Gdy silnik sie rozgrzeje a ssanie wyłączy - wyłączyć pstryczek.

PS: u mnie to działa od kilku dni i spisuje sie świetnie :)

Igor - 2007-02-14, 05:12

Zapieczone tloki

Pojechalem zakupic wehikul z kraka do osiwecimia(jakies 45 km)
Kupilem
Smigam z kumplem jest git...3..5..9..10..15..20 km od oswiecimia i nagle bach:
-chwilowe(przerazliwie glosne) samoistne zwiekszenie obrotow.(jakies 3 sek.)
-Dzwiek trosze podobny do tego ktory slyszymy lapiac ogropna gume a raczej przecieta opone.Tak jak gdyby zerwana opona walila o nadwocie co obrot.Tyle ze dzwiek nie od strony kol ale prosto z silnika.(pomyslałe- zerwany pasek klinowy ?:/)
-po tych 3- 4 sek. zupelny zanik mocy :) zgasł.
Ou right.Wysiadam i badam sprawe.Pasek=wysmienicie
temp (na dotyk w normie).Wlaze za kierownice ,porbuje odpalic:
-Krece kluczem i jest zasok minimalny to znaczy wogole nie kreci tlokami ...:( ..... co teraz ??!!
2 w nocy i taka impreza.

Wrzucam bieg , pchamy autko zeby sprawidzic czy damy rade zakrecic silnikiem.Efekt: trabi uziemiony ! nie da rady.
Krece wiatrakiem , opor jak sama cholera i rowniez nie krece silnikiem , pasek klin. slizga sie po kolach.

Diagnoza : zatarty silnik , a chyba dokladniej to zaparzenie sie tlokow w cylindrach.

Terapia: wykrecamy swiece , do cylindrow wlewamy maly kieliszek
mixolu.Jeden mechanik staje z przodu wozu drugi z tylu i bujamy
przyd tyl przud tyl i tak jakies 3 minutki.
Potem mala dolewka(podobna do poprzedniej) mixolka i z kolei 2 bieg i zas ta sama opercaja , przud tyl..

w koncu gary winny puscic.Mi sie udalo po chyba 3 dolewce.

Odpalilem , zadymilem cala wioche i pojechalismy do celu.

Ps.
potem w jednym cylindrze zalewalo mi swiece(stare swiece) zamontowalem nowe(izolatora czy jakos tak) i smiga ;)

Aren - 2007-04-22, 13:04

Mi 3 razy poszly mocowania wahaczy z tylu. ( zostalo jeszcze 1 org :P)

pierwsze podczas wjazdu do garazu. Patrze - Szok, co za piekny negatyw przy nie obnizanym trabancie... wymiana sroby i jezdzi.

drugie to wyrwalo cale mocowanie podczas wchodzenia w zakret ... Strach niesamowity bo bujalo ostro. hamowanie - wlozylismy resztkę sruby w tą dziure, jedna osoba siada z tylu po prawej ja po lewej :P co jakis dolek naciagala sie linka od recznego i hamowalo ... jakos dojechalismy hehe.

trzecie to awaria to zepsuce sie sruby po pierwszej wymianie, jakie szczescie ze jachelem tylko 50 km/h.. :) Poszedlem do jakiegos dzadka dal mi kawalek drutu nagwintowanego, wkrecilem dokrecilem i jazda... ( mam do teraz :P trzeba jak najszybciej wymienic..)

______

pozDDRo!

Zbigniew 'zibi' Jarosik - 2007-05-07, 10:43

Awaria: Urwany przedni tłumik - kolektor wydechowy wypalony do cna.
Doraźnie: bandaż elastyczny z apteczki, 20km do domu się dało dojechać. Bandaż wymieniony 3 razy, bo się przepalał
Naprawa: Znajomy spawacz powiedział (a życzliwy był), że tłumik jest nie do uratowania, cała rura idąca do kolektora zgniła. Rozwiązanie: kilka metrów drutu miedzianego, mocno tłumik podwiązany pod silnikiem, cobu przegwizdów nie było na złączu.
W efekcie auto ciut głośniejsze było, ale prześwit się zwiększył o 2-3 cm ;P

Awaria: rozrusznik działa, iskra jest itp, a auto nie odpala. Po kilkunastu próbach odpalenia silnik przestaje się kręcić (nawet ręką za śmigło nie idzie).
Naprawa: NALAĆ PALIWA DO BAKU!!! A doraźnie, aby silnik się zaczął kręcić to mixol wprost do cylindrów przez otwory od świec (ale było już opisywane wyżej...).

metal - 2007-12-27, 22:28

Baciar już pisał o zapieczonych tłokach u mnie powodem okazała się urwana blaszka odcinająca dopływ paliwa do cylindra. Jeden tłok pracował, a drugi się zacierał, zapiekał - brak paliwa = brak smarowania
Jak się znasz na rzeczy po objawach jak u Baciara możesz rozebrać silnik w trasie.
Nasze autka mają tą zaletę, że:
1. Byle rów przed samochodem robi doskonale za kanał
2. Dwóch facetów bez większego problemu przy użyciu kilku kluczy wyjmie cały silnik
3. Jeżeli czegoś nie ma to się nie może zepsuć
4. Przy odrobinie samochodowych śmieci blaszkę da się zamocować jednak wymaga to otwarcia silnika
Ja byłem wtedy o jedną trabiprzygodę głupszy i odpalałem auto ciągnąc je drugim. Efekt, zapieczony na amen :(

Co do urwanych tylnych wahaczy to w 601 sedan da się jechać z urwanym byle nie szybciej niż 30km/h bo zaczyna walić o podłogę, ale lepiej to zabezpieczyć. Choć w szczerym polu, o zmierzchu, samemu i bez latarki...

Wycieraczki, a raczej ich zawleczki też już miałem ;) i twarz na szybie, ale zróbcie tak w innym aucie :P nie ma jak Trabiś

Urwana linka do otwierania drzwi pasażera - niech sobie pasażer opuści okno i drzwi sam otworzy. Jak Twoim pasażerem jest Twoja miłość to albo napraw to szybko albo do końca życia Trabisia czeka cię otwieranie jej drzwi :P

Zablokowany zamek od klapy silnika. Wynik poluzowanej linki otwierania. Przy użyciu trzonka od młotka można odgiąć bok klapy i odkręcić śrubę mocującą "gril", później druga strona i podnosimy klapę razem z "grilem"
Właśnie czy ktoś wie po co są 2 otwory na krawędziach baku? Znajomy mechanik dowiedział się kiedyś od Niemca, że właśnie na te śruby od "grila" :)

Bochen - 2007-12-28, 12:14

od webasto prawdopodobnie tak jak tu http://img155.imageshack....=img4822lh8.jpg

tak mi sie wydaje ;]

Wiktor/ EL Wiktorro - 2008-06-13, 06:08

Sposób na rozszczelniające się cylinderki hamulcowe. Kupić smoczek do karmienia dzieci z butelki, wyciąć z niego pasek i zamontować pod uszczelke. Niezawodność i trwałość rozwiązania bardzo duża. Koszt smoczka 1,5zł
Jucek - 2008-08-21, 13:47

moj ojciec niemogl dostac szyby nigdzie do 1.1 przednie i kupil na szrocie jakas stara i bylo wszystko fajnie dopuki na trasie niespadl deszcz i nieokazalo sie ze ona jest cala zaolejona i kierowal z twarza na zewnatrz trabiego podczas deszczu;];]
Kamil Pawłowski - 2009-09-30, 14:46

Miałem w tamtym roku taka przygode ze odwozilem trampkiem moja dziewczyne pod szkole . Mialem tak ze w klamkach zewnetrznych nie mialem zamkow. Centralny zamek zamykal sie sam po odpalniu silnika. Dzialalo to tak ze zamknol drzwi ale od srodka mozna bylo sie wydostac . No to stanolem i otworzylem sobie drzwi wysiadlem i zrobilem cos co bylo porazka na maxa . Zamknolem dzrwi . Auto zapalone na prawie srodku ulicy (kopcil na maxa) a ja stoje bezradny na maxa bo nie moge sie dostac :/ cale szczescie mialem uchylona szybe moze na 5 mm . Rekami mozolnie zaczolem podciagac i opuszczac szybe . Takim sposobem po 15 minutach odsunolem szybe na tyle zeby wsadzic reke i otwirzyc klamka od srodka . ufffffffff obciach na maxa.
JaJer - 2009-10-01, 09:50

Sposób na rozszczelniające się cylinderki hamulcowe. Kupić smoczek do karmienia dzieci z butelki, wyciąć z niego pasek i zamontować pod uszczelke. Niezawodność i trwałość rozwiązania bardzo duża. Koszt smoczka 1,5zł
oring odpowiedniej średnicy tez załatwia sprawę - koszt 1szt. około 0,25 PLN

kasq5510 - 2009-10-14, 17:20

1.1 przerywacz do kierunków - kabelki na krótko i machamy przełącznikiem - i każdy zakręt staje się ciekawszy;p
billbo - 2009-11-02, 00:40

Jakoś pod koniec wakacji '08 postanowiłem odebrać swą 601'ką mą Miła wraz z koleżanką z lotniska. Autko umyłem i wypucowałem jak nigdy. Zatankowałem i w drogę. Żadnych problemów, droga czysta, śmigam 90km/h, wyprzedzam Favoritkę na obwodnicy i nawet jestem na czas:) Ładujemy bagaże, kufer full, plus ekstra dwie osoby na pokładzie i... korek. "Jedynka - luz - jedynka - luz.." Później z górki i można się staczać. "W końcu wolne i... dupa, nie ciągnie. Na obroty wchodzi, ale nie przekazuje napędu - poszło sprzęgło."
Koleżankę odstawiliśmy na pociąg tocząc się - wstyd! Sami wracaliśmy do domu 25km jadąc przez miasto max. 20km/h do 35km/h z lekkiej górki - jeszcze większy wstyd! Dokręcenie śruby regulacyjnej linki sprzęgła nie pomogło.
Następnego dnia wpadł kumpel, dociekaliśmy przyczyny, skończyło się na wyjęciu silnika ze skrzynią. Okazało się, że pękł docisk. Większość właścicieli Trabantów, których znam, należy do ludzi cierpliwych:)

Hajs - 2009-11-02, 14:29

Billbo, post raczej pasuje do tematu "Trabant na codzień :)" na ogólnym.

Jak zrobić filtr kabinowy w Trabancie?

Wiadomo, że nagrzewnica w 1.1 zasysa spore ilości kurzu do wnętrza.
Zastosowanie filtru z prawdziwego zdarzenia sprawia że dmuchawa na 2 biegu słabo dmucha.
Bierzemy wiec pończochę, zakładamy na kratkę dmuchawy i zapominamy o liściach i dmuchawcach we wnetrzu :)

Qba Pe. - 2010-04-26, 20:34

To ja zrobię mały odkop:

Rozeszła mi się uszczelka tylnej szyby, więc żeby nie ciekło uzupełniłem ubytek (tymczasowo) stretchem :D
Oczywiście, jak to z tymczasowymi rozwiązaniami zwykle bywa, jest tam do dzis.:)

cizik - 2010-07-22, 11:28

Urwana zawleczka zabezpieczjaca od linki sprzegla przy pedale;

objaw pedal wpadl w podloge.

Szybko myslac trzeba wziasc koleczko metalowe od kluczy i dziala do dzis


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group