CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - [(S)] Wahacz czyli

Maximus - 2004-04-28, 07:57

Wstęp:
Pojechałem na coroczny przegląd swoim ledwo jeżdźącym bolidem gdzie Pan diagnosta sprawdza punkt po punkcie, aż dochodzi do punktu w którym należy sprawdzić auto od dołu. Podnosi Traba do góry i ...
tutaj właśnie rozpoczyna się ciąg dalszy mojej przygody z wahaczem, którą większość z was dobrze pamięta (jak nie to użyj opcji szukaj).
Lewy wahacz. Urwane środkowe ucho tak że wahacz trzymał mi się tylko na rurze wydechowej, akurat tamtędy przebiega.
Masakra!!!
Dzień wcześniej przyjechałem do domu z Warszawy 400km.
Wiem że po świętach trzeba będzie wracać do Warszawy ale jak bez trabanta wrócić??? spawać sie raczej nie da trzeba załatwić wahacz. Pojechałem na szrot a tam ok 10 prawych i 1 lewy - złamany!!!
Katastrofa!!!
Happy end czyli szczęśliwy koniec:
Totalnie przez przypadek spytałem pewnego znajomego czy nie wie gdzie, ktoś mógłby mieć wahach za nie wielkie pieniądze? po czym wskazał mi pewnego kolesia - MASAKRA!!!
4 garaże NOWYCH CZĘŚCI DO TRABANTA
Kupiłbym wszystko ale wziołem tylko 2 wahacze, nie jest tani ale wszystko NOWE!!!
Wahacze prosto z NRD z łożyskami, ośkami, bębnami, szczękami, linkami i zapachem Zwiekau
TYLKO ZAKŁADAĆ i chyba wiecie co zrobiłem??? - rozebrałem!!!


Ale nie jest tak tragicznie...

Robert LIMES Chodnicki - 2004-04-28, 08:12

czy namiar na gościa to tajemnica spowiedzi??? ;)
bo moze są tam rzeczy których poszukuja bezskutecznie inni...

a swoja drogą ja tyz jestem troche co po wymianie właśnie lewego bo drugi raz wyrwało sie spawany juz wcześniej dolny punkt mocowania szczęk hamulcowych...
na szczęcie w starych bębnach było DUUUZO WOLNEGO MIEJSCA :D i szczeki miały jak sie poukładac w wersji FreeStyle :D

jasQ - 2004-04-28, 09:20

Tez to przerzylem juz kiedys wiec znam ten obiaw ( mowie o wyrwaniu dolnego mocowania szczek). Jakis rok temu wymiana wahacza. I taki namiar by sie przydal gosciu szybko oproznil by te garaze chyba ze ma ceny z kosmosu. Powiem szczerze jak mial bym wymieniac to wolal by,m zaplaci i nowy wstawic niz szukac po szrotach czegos co sie jeszcze nadaje do uzytku wtornego.
Pozdrawiam jasQ

miedelnica - 2004-04-28, 12:57

ej, Bodzio, a czasem to nie Ty mnie uczyłeś, jak się blachą 2mm obspawuje ucha wahaczy...? czyżbyś mnie uczył, a sam w końcu nie zrobił? Oj Bodzio, Bodzio...
Hajs - 2008-04-22, 15:06

Witam. Odkopuje temat.

Jest taka sprawa. Własnie mam zdjete oba wahacze, wyczyszczone z rdzy i mam zamiar je przemalować. Podobno wahacze trabanta lubia sie urywać ;)
Powiedzcie mi, ktore miejsce jest newralgiczne? Czy najcześciej urywa sie ucho przy podłodze, (poprzeczne) czy to przy błotniku (ciagnione) ??
Chce obspawac porzadnie tak, by było pewne, a teraz mam okazje.
Czekam na podpowiedzi.

Eagle - 2008-04-22, 19:15

Były jeszcze inne tematy o wahaczach na forum i tam wszystko jest. U mnie są przewiercone na wylot te mocowania przy błotniku i chyba to się częściej urywa.
Sikor - 2008-04-22, 22:12

Sam wachacz raczej się nie urywa. Zrywa śruby które są wkręcone w podłogę.
kuba_krakow - 2008-04-22, 22:34

wahacz sam też się urywa jak jest podgnity. Mi w zweitakcie poleciały 2 - najpierw prawy potem lewy
wnuq - 2008-04-25, 22:43

chyba częściej w poprzecznej niz wleczonej...obspawac mozna...
rafcio1 - 2008-04-26, 19:11

[URL=http://www.fotosik.p...jpg[/IMG][/URL]
rafcio1 - 2008-04-26, 19:14

Co z tym zrobić? trzeba szukać wachacza czy można gdzieś dostac części potrzebne do naprawy? i jak to nazwać?
rafcio1 - 2008-04-26, 19:19

darmowy hosting obrazków
jejku sory za te go linka

Qbs - 2008-04-27, 00:46

calkiem nowe przewody hamulcowe widze.. :]
rafcio1 - 2008-04-27, 01:34

Jeszcze działają dobrze, ale fakt że już by sie przydało powymieniać to i owo.
Hajs - 2008-04-27, 09:13

wyglada to na zerwanie sruby mocujacej. Wykreć rozwiertakiem stara śrube i kup nowa o twardości 10.9 .Co do romiaru to Ci nie podam, bo juz nie pamietam.
Zbyszek 601 - 2008-04-27, 15:01

Jak przestaną działać to możesz nie zdążyć już o tym na forum napisać...
WeT(macq) - 2008-04-27, 17:47

Ja wlasnie probuje jakos wykrecic kikut sruby, ktory sie ukrecil tak, ze nie wystaje. Mocowanie przy progu, wiec od gory tego nie wykrece (chyba ze zrobie dziure i wtedy sie dobiore. Tak czy siak pewnie rozwierce i nagwintuje..
Piotrek "Cameleo - 2008-04-28, 14:09

wystarczy długa mocna śruba "12", kwadracik z balchy i dwie nakrętki. Śrubę przedziewamy od dołu do kabiny i dalej przez blaszkę i skręcamy i kontrujemy. That`s all folks! (albo jakoś tak) :)
maxxx601 - 2008-04-28, 17:49

kombi ma tam mocowanie kanapy :(
zajac - 2008-04-28, 20:32

mocowanie odcinasz, pozniej skrecasz wszystko, a na koncu dospawujesz mocowanie... Ja zrobilem to tak :P
Przemek - 2010-12-20, 22:39

Koledzy, że Trabant to dziwne auto to wiedziałem, ale z czymś takim to się w życiu nie spotkałem.
Kolega dzwoni mi, że ma problem ze swoim szrotem, coś mu opony na tyle dziwnie ścina. Podjechał, obejrzałem sobie auto ze spodu czy się coś nie łamie czy urywa, w końcu zaczęliśmy go mierzyć tradycyjną metodą do krzyża na sznurek ;-) Wszystko ok, no to sprawdźmy już na koniec po wymiarach kontrolnych mocowania wahaczy - również ok. Zrezygnowany zmierzyłem jeszcze odległość felg do osi symetrii i bingo:
-> www
Jak widać koła w kierunku do przodu schodzą się ku sobie po obu stronach o równe 5mm.
Mocowania się fabryczne, w dobrym stanie. Wahacze proste, nieruszane. Koła też w porządku.
Wszystkie wymiary są w prawidłowe (wartości zmierzone porównane z tymi z serwisówki), a tu taki zonk. O co tu chodzi?
Pozddr

XXL24H - 2010-12-20, 23:00

A poduszki mocowań kiedy były wymieniane i czy są całe śruby w sensie czy nie są pogięte bo to też jest możliwe?
Przemek - 2010-12-20, 23:09

Poduszki i śruby (12.9) mają może ze dwa miesiące. Gdyby śruby były krzywe to wymiary raczej by nie pasowały.
Pozddr

XXL24H - 2010-12-21, 01:18

Zależy jak mierzone! ;) No jeśli jesteście absolutnie pewni co do mocowań i poduszek (nie tylko poduszek ale i talerzyków dociskających poduszki od spodu) do zostają tylko zgniłe (pokrzywione)wahacze albo za niskie sprężyny ale przy tej drugiej opcji nie powinno być aż takiej dużej różnicy. A przed wymianą poduszek było ok? Nie darł opon?
magik - 2010-12-21, 08:16

czasami pęka przy samym uchu wahacza i dosłownie ramię wysuwa się z tego gdzie siedzi guma. Najbardziej cierpią od zewnętrznych strom. Badajcie do skutku, lepiej nie jeździć z tym
magik - 2010-12-21, 09:46

Ja bym jeszcze odkręcił dzwonki mocujące i porównał wymiary. Na bank zenętrzne są już zjedzone po obwodzie. to wystarczy żeby wahacze się trochę przesunęły
Przemek - 2010-12-21, 17:41

Auto jest na resorze. Wysokość zawieszenia chyba nie powinna mieć tu nic do rzeczy, bo przy za niskim koło by szło w negatyw, a wysokim w pozytyw. Wahacze są w dobrym stanie, nie pogniłe i nie pokrzywione. Co było przed wymianą to nie wiem, bo samochód ma pół roku, przy zakupie miał łyse wszystkie koła i nikomu do głowy nie przyszło mierzyć czy fura za 100zł jest prosta.
W każdym razie zrzuciliśmy tył, pomierzyłem wahacze z zapasowymi i są identyczne. Kielichy w budzie trzymają się nieźle, dzwonki też trzymały wymiar.
Widzę teraz dwie opcje: kasacja albo przespawanie zewnętrznych mocowań 'wahaczy'.
Pozddr

magik - 2010-12-21, 17:54

a jak luzy na łożyskach kół?, może osadzenia łożysk wyrobione od ich np zatarcia. Co najmniej dziwne. Może spróbujcie inne wahacze założyć i pomierzyć jeszcze raz.
Wiem że to trochę roboty ale jak nic innego nie wskazuje na usterkę to ja bym w wahaczach szukał przyczyny. Poduszki siedziały równo w gniazdach ? Na zlocie w czechach np był taki jeden co miał poduchy do góry nogami i był prawie pewien że tak ma być :) 2,5 mm na jedno koło to taka różnica niezauważalna porównując z innymi wahaczami, także kombinujcie na wszystkie możliwe sposoby

JaJer - 2010-12-21, 20:50

W fabryce (DDR) ustawiano zbieżność tylnego zawieszenia przy pomocy wielkiego młotka!!!
Sprawdź dokładnie jak wyglądają elementy wahacza te płaskie/przetłoczone, czyli "biegnące" wzdłuż auta.
W razie czego wyprostuj, albo jeszcze bardziej podegnij. Tutaj dodam, że wymiana wahacza na "nowy" wiąże się ze sprawdzeniem zbieżności.
Pozdrawiam.

magik - 2010-12-21, 21:18

czyli bez młota nie robota :)
Dymatorek - 2010-12-22, 01:18

Nie rozumiem czemu nikt nie dopuszcza myśli że mógł się trafić geometryczny bubel w fabryce, sami dobrze wiemy że trampki pod względem wykonania nie są na tip-top (to co JaJer miał na myśli). Ostatni temat poświęcony gównianej geometrii tylnych wahaczy to "Tylne koło pochylone do zewnątrz T1.1" Co może świadczyć o tego typu przypadkach.

Widzę teraz dwie opcje: kasacja albo przespawanie zewnętrznych mocowań 'wahaczy'.

Złomowanie z tego powodu to już akt desperacji i zniechęcenia wobec kilku dni roboty (no chyba że ten trampolot to kupa rudej nie do odratowania i brak sentymentu). Można nabyć eleganckie otwornice do metalu, odwiercić nimi kielichy a dalej innym sposobem rezać te brakujące 5mm, to taki mój plan awaryjny jakby przyszło mi się z takim problemem spotkać. No chyba że brak narzędzi to już wtedy inne podejście jest.

magik - 2010-12-22, 14:18

A jak kiedyś przyjdzie wymienić wahacze na inne to co rzezać w druga stronę ? Ja zawsze staram się tak wykonywać naprawy żeby kolejny naprawiający miał łatwiej i bez niespodzianek. Spieprzyc najłatwiej. Mam nadzieję że znajdziecie usterkę, a jak nie to tak jak pisał Jajer, chyba najprościej.
A jak poduszki na których się opiera resor na wahaczach ? są jeszcze w ogóle na miejscach?
A może kolega latał bokami po śniegu ? wystarczy krawężnik i poprzestawiane, wiem że dwie strony pogiąć jedna po drugiej to niełatwe ale prawdopodobieństwo jest

Przemek - 2010-12-22, 15:21

Poduchy pod resor są ok. Anyway, znalazł się winny, którego nikt by nie podejrzewał - resor. Po zdemontowaniu go i 'posadzeniu' auta na odbojach koła ustawione są prawidłowo. Tymczasowo żeby można było jeździć wywalone trzy górne pióra i koła trzymają wymiar. Jak mi ktoś wytłumaczy ten fenomen to jest gość.
Pozddr

magik - 2010-12-22, 15:48

no dobra a jak resor w ogóle wyglądał i jego zuzycie ? Może wystarczyłoby go porządnie wyczyścić piórko po piórku i nasmarować porządnie. No chyba że koledze się gleba podoba. A co z przodem ? też odejmiecie ?
kuzyn353 - 2010-12-22, 17:27

No ale jak resor tylny może wpływać na zbieżność tylnych kół? Jeśli nie ma luzu na nadgryzionych rdzą kielichach i gumy są dobre, to nie wyobrażam sobie tego.
Prorok601 - 2010-12-22, 17:46

A czy przypadkiem zmiana kąta nie jest wymuszona punktami mocowania wahacza?? Nie ma takiej siły żeby przy dużym negatywie czy też pozytywie koła trzymały ten kąt...
TrabiVR6 - 2010-12-22, 18:07

Przecież to wahacze trójkątne i w zaleznosci od wysokości zmienia się kąt pochylenia koła i podejrzewam że zbieżność też
Prorok601 - 2010-12-22, 18:37

no więc właśnie o to mi chodzi
Przemek - 2010-12-22, 20:40

Poruszyliście aspekt, który całkowicie zignorowałem, a to zdaje się będzie sedno sprawy, biorąc pod uwagę, że położenie auta na glebie pomogło. Wychodzi na to, że może istnieć większa różnica w poziomach kielichów niż wynikałoby to ze specyfikacji fabrycznej.
Pozddr

magik - 2010-12-23, 08:34

Jakoś tego nie pojmuję. Przecież resor pracuje w aucie, czyli co ? te wymiary sa cały czas zmienne ? Czy na pewnym poziome ugięcia resoru zbieżnosć trzyma wymiar.
Wreszcie coś czego nie wiem .... :]

Prorok601 - 2010-12-23, 10:31

Czysto teoretyzując...
Moim zdaniem zbieżność jest prawidłowa tylko w momencie, w którym wahacze są idealnie równoległe do podłoża. Każde nachylenie powoduje zmianę kątów w oby płaszczyznach.

Bartek Dobrzyński - 2010-12-23, 11:23

Wiecie co... Jak patrzę na mojego to też wydaje mi się, że koła schodzą się w kierunku przodu auta. Nie mierzyłem, a odczucie może być subiektywne, bo przecież auto się zwęża ku tyłowi. Tak czy inaczej opon mi nie drze
Kosiek - 2010-12-23, 12:09

Magik, tak, wszystko się zmienia w zależności od ugięcia. Jak wspomniał TrabiVR6, to są wahacze trójkątne - 2 punkty mocowania, 2 promienie:) Nawet wymyślne wielowahaczowe zawieszenia nie dają 100 procentowego trzymania geometrii i zbieżności:)
Z technicznego punktu widzenia, lepiej jak są zbieżne niż rozbieżne:)

magik - 2010-12-23, 13:08

Bartek miałem te same rozkminy z tymi kołami ale to raczej złudzenie na które wpływa kształt duro raczej, tak to sobie tłumaczyłem, mierzyć nie mierzyłem :)
XXL24H - 2010-12-23, 23:03

Jeśli chodzi o dobrze zrobione zawieszenia pneumatyczne (airride) w osobówkach często gęsto jest wymagana przebudowa zawieszenia w szczególności na przedniej osi (wina drążków kierowniczych) aby trzymały zbieżność na różnych poziomach ustawienia wysokości i jakoś to nikogo nie dziwi że na poduszkach ustawia się zbieżność na wysokości którą się najczęściej wybiega oczywiście jeśli niema się spasionego zawieszenia dedykowanego do samochodu na poduszkach pneumatycznych. Zawieszenie inne ale problem dokładnie ten sam, inne zbieżności na innych poziomach wysokości. Dlatego też jak wam ustawiają zbieżność to nigdy samochód nie ma oderwanych kuł od platform obrotowych.
kuzyn353 - 2010-12-24, 08:40

kÓł
Po drugie mowa o tylnym zawieszeniu.

magik - 2010-12-24, 09:38

a po nowym roku wklejaj zdjęcia swojego zawieszenia pneumatycznego :]
XXL24H - 2010-12-25, 01:39

Kuzyn problemy ze zbieżności nie ma tylko w przypadku belki na czterech wahaczach albo na moście w przypadku airride lub modyfikacji wysokości. Co do fotek to muszę zaczekać na kompresor bo dostałem złom i muszą mi wymienić złączki bo nie ten rozmiar gwintów. Tak wszyscy powiedzą że to bujda ale jak coś się robi minimalnym nakładem kasztó to to trwa i trwa!
kuzyn353 - 2010-12-25, 12:23

XXL, ja to wszystko wiem.
Koledze wyżej chodzi o tylne zawieszenie a Ty piszesz o drążkach kierowniczych i ich pracy i wpływie na zbieżność.

WeT(macq) - 2010-12-25, 19:24

Jakoś tego nie pojmuję. Przecież resor pracuje w aucie, czyli co ? te wymiary sa cały czas zmienne ? Resor nienasmarowany, zardzewiały->inna charakterystyka->koła w zbyt dużym pozytywie->tnie opony po zewnętrznych. Przerabiałem to :)
Złodziej Czasu - 2011-02-04, 13:20

A ja mam takie pytanie do doświadczonych konstruktorów mechaników. Tak jakby wyciąć i wspawać zamiast tych poprzecznych ramion jedna dłuższy mocny kątownik lub rurę by połączyć wahacze tworząc belkę, a w ramionach tych idących w kierunku przodu auta zamiast uszu wstawić zawias przykręcony do podłogi oczywiście wzmocnionej odpowiednio by nie porwało blachy to czy miało by to sens i prawo bytu? Na którymś z tematów na temat wahaczy ktoś zaproponował instalacje tylnej zawiechy od Polo 6N.
Gromadzę fundusze koło 2 tys zł da się do tej ceny cokolwiek wykombinować by te wahacze już tak po prostu sobie nie odpadały? Już mi odpadły 3 razy, a po prostu szkoda mi auta w które włożyłem dużo funduszy by gdzieś na zakręcie w rowie wylądował.

Pozdrawiam

Kulka - 2011-02-04, 13:31

w Olsztynie jest Trabant z belką od VW. Tylko że i ona musiała zostać zwężona. Ma wspawane mocowania od VW w podłodze.

Pogadaj z Ptakiem na ten temat (jest tu na forum), zna gościa i może da namiar na właściciela tej hybrydy.

Złodziej Czasu - 2011-02-04, 13:47

a to rozwiązanie z przerabianiem wahaczy traba rozumiem odpada? :)
XXL24H - 2011-02-04, 14:27

Jeśli jakoś bu to jeździło to nie przeszedł byś żadnego przeglądu. Kulka dobrze gada, samo ostatnio widziałem belkę tylną od golfa mk 2 za 120 zł z piastami i bębnami i jej zwężenie i wspawanie odpowiednich mocowań nie nastręczało by z byt wiele kłopotu bo mocowania belki można dać w punktach przednich mocowań oryginalnych wahaczy a tam nie trzeba za wiele modernizować i wzmacniać. Kwestia tylko ustawienia dobrzej zbieżności i wyśrodkowania belki, ale i tak jest łatwiej niż w przypadku cztero-wahaczowyh osi tylnych.
Złodziej Czasu - 2011-02-04, 15:08

Zwężona belka na środku była by wytrzymała na tyle? chyba nie jest to poważna ingerencja w sztywność tej konstrukcji. Ale sadze ze jak da się to dobremu spawaczowi to powinno wytrzymać. Nie będzie trzeba przerabiać mocowań górnych amortyzatora? Jeśli tak będzie jak piszecie to drogo nie wyjdzie i nawet w najbliższym czasie zlecił bym komuś to pospawać. I jeśli się uda to w zasadzie polecił bym to każdemu kto wozi z sobą kogoś ważnego lub trabant jest jego albo jedynym albo ulubionym pojazdem do poruszania się na co dzień. Przy ostatnim pęknięciu myślałem ze zginę. Urwała się śruba przy skręcaniu na skrzyżowaniu. Nie chciało mi się czekać aż przejedzie z daleka dosyć spory dostawczak. A ja zastawiłem jego Pas gdy się urwał. Ocaliło mnie to że pobocze jest asfaltowe przygotowane do jazdy ciągników bo dostawczak zatrzymał się dopiero 10 metrów za mną. Pozdawiam
Przemek - 2011-02-04, 15:20

Popatrz na belkę z CC/SC. Wygląda na prostą do adaptacji.
Pozddr

Złodziej Czasu - 2011-02-04, 15:39

Musiał bym pomierzyć wszystko odpowiednio, w tym akurat wygląda to tak że odpadało by montowanie sprężyn i amortyzatora idące do góry nadkola. Przez co sądzę ze trabant stałby bardzo wysoko, a po przycięciu sprężyn była by bardzo nie komfortowa jazda albo niebezpieczna jazda. http://www.emoto.com.pl/u...dium/photo1.jpg

Pozdrawiam.

Ptak - 2011-02-04, 16:38

Grzegorz, bo o nim mowa sam wszystko spawał w swoim Trabancie i póki co zrobił ponad 100tysięcy i nic się złego z tą belką nie dzieje. Podziwiali w Bieszczadach Trabanciarze:) Jedyne co to jest trochę zbyt sztywna ale to ze względu na to że gdy ją skracał, przeciął na środku a jak wiadomo spawy zmieniają strukturę i elastyczność. Gdyby jednak z boku ją skracać, tam gdzie tak nie pracuje, byłoby ok, prawdopodobnie sztywność zmieniłaby się minimalnie. Koła stoją jak w "normalnym" samochodzie

postaram się znaleźć zdjęcia i podrzucić,
cały opis przeróbki niedługo znajdzie się na trabiekipa.pl czyli olsztyńskiej świeżo powołanej do życia stronce.
pozDDRawiam

Złodziej Czasu - 2011-02-04, 17:26

Co do strony życzę powodzenia :) sam często jestem w stronach Olsztyna. Bardzo bym prosił o te zdjęcia :) możesz mi wysłać na maila a ja je umieszczę na stronie. A Grzegorz od jakiego samochodu zapożyczył belkę? to już nawet strachu nie będzie przy kontrolowanym poślizgu ze cokolwiek się stanie :)
kuzyn353 - 2011-02-04, 19:41

Każdy ma swoją koncepcję na poprawę bezpieczeństwa. I każdy ma na pewno tą najwłaściwszą bo ja mam inną niż Wy ;)
Moja to wymiana kielichów (dzwonków) na nowe toczone + założenie nowych, odpowiednich śrub. To ma zapewnić nieurywalne wahacze w moim Trabancie. Przy tym nic nie trzeba ciąć w połowie i spawać, przerabiać i kombinować.

TrabiVR6 - 2011-02-04, 21:52

A ja mam jeszcze inna :P Ale podobną co kuzyn zaproponował.Szkoda negatywu i podoba mi sie ukalda tego zawieszenia :D
Bogdan 611 - 2011-02-04, 22:23

A belka od polo 86C nie będzie krótsza.
Złodziej Czasu - 2011-02-04, 22:49

Do kuzyn353, ja rozumiem ze każdy może mieć własne zdanie na ten temat :) ale niestety ja może niepotrzebnie się obraziłem wzajemnie z tą konstrukcją. Poza tym zdrowych wahaczy jest co raz mniej, nawet w odnawianych przeze mnie wahaczach do stopnia uznanego za solidny, po jakimś czasie po kilku urwanych śrubach które musiałby odczuć pękały w nich uszy. Na motirexie tylko regenerowany. Dlatego też moja decyzja o tym zamontować coś praktyczniejszego.

A wie ktoś lub ma możliwość zmierzenia ile wynosi w Trabie odległość od piasty do piasty?

Pozdrawiam

kuzyn353 - 2011-02-04, 22:50

TrabiVR6, myślimy chyba dokładnie o tym samym ;)
Przykładowy link

kuzyn353 - 2011-02-04, 22:52

"Złodziej Czasu", w dziale modele masz dane techniczne trabantów:
Rozstaw kół tylnych 1255 mm

kuzyn353 - 2011-02-04, 22:55

A jeśli chcesz od piasty do piasty to uwzględniając ET felgi dodaj do tego 2x36mm (ET oryginału to chyba 36..?)
Złodziej Czasu - 2011-02-04, 22:59

Dzięki :) no to muszę teraz pokombinować z dostaniem w miarę zbliżonej rozmiarem belki, i od razu do spawacza lecę ;) Co do przeglądów, mogą mi się przyczepić ze belka cięta i spawana? albo ze nie oryginalne zawieszenie?
Złodziej Czasu - 2011-02-04, 23:23

Polo 86c ma jednak najkrótsza z tych o których myślę.
Polo 86C Coupe 1246 mm
Polo 86C Coach 1332 mm
Polo 6N 1394 mm
Golf Mk I 1358 mm
Golf Mk II 1408 mm

Zobaczymy którą uda mi się dostać.

XXL24H - 2011-02-04, 23:38

O oryginalność to się nie martw bo belka będzie cała oryginalna a zmiana jej szerokości nie jest zbyt niebezpieczna (pod warunkiem że dobry spaw i diagnosta tego nie zobaczy a wystarczy trochę farby czarnej i dobry szlif). Ja gadałem z starszym diagnostą dość poważnie traktującym swoją robotę o poduszkach powietrznych zamiast sprężyn i powiedział że puki nie ingeruje w wahacze to mnie puści na przeglądzie! :D
Złodziej Czasu - 2011-02-05, 11:41

Co do jeszcze Seicento. Wie ktoś w ogóle czy ta belka nie zahaczała by o nic z tym jej charakterystycznym resorowaniem? Bo trabant ma 1255mm a seicento 1260mm. Wyszło by po 2,5mm na kolo szerzej. Wiec to akurat luz. Tylko czy wejdzie pytanie. No i felga by pasowała na 4x98.
Bartek Dobrzyński - 2011-02-05, 12:56

Urywałem wahacze już trzy razy. Od kiedy mam toczone kielichy, proste wahacze, nowe gumy i śruby problem ustał. I już nie myślę o wynalazkach w stylu belek. Dlaczego? Nikt mi nie wmówi, że spawana na środku belka będzie wytrzymalsza niż dobrze utrzymane fabryczne zawieszenie.
Złodziej Czasu - 2011-02-05, 13:56

Ja mam proste wahacze, nowe gumy i śruby. Kielichy mam oryginalne, mierzone były i są raczej proste, niezauważonym odchyłów od normy a i tak mi rwało się na zakrętach co jakieś 20tys km. Jeśli dało by się zamontować od CC/SC to nie musiała by być nawet cięta i była by wytrzymalsza bo na zawiasach. Czytałem o niej teraz trochę i nie znalazłem tematu jakiegoś by komukolwiek odpadł w cc/sc. Zobaczymy. W poniedziałek jadę na szrot pomierzyć to i owo.
wnuq - 2011-02-05, 21:14

jest jeden trabant na zawieszeniu od sc. Nawet w KJS jeździł z tym. działa prawidłowo, choć koło trochę inaczej się chowa w nadkole
Złodziej Czasu - 2011-02-05, 21:35

No i to by mi odpowiadało najbardziej. Tanie, bez spawania, kola 4x98 pasuje. Ale w sensie inaczej chodzi ze trochę pod kontem się chowają do środka?
Złodziej Czasu - 2011-02-05, 21:41

* pod kątem się chowają do środka?
maxxx601 - 2011-02-11, 18:49

"Kontrolowany poslizg" :D

Jaki jest sens zmiany zawieszenia niezaleznego na (czesciowo)zalezne - belke?

Grzesiu z Olsztyna jest zawodowym spawaczem, nie bal bym sie o wytrzymalosc :D

Złodziej Czasu - 2011-02-12, 10:55

Mam już wymontowaną belkę od Cinquecento i jak się zrobi cieplej to oddam autko do jakiegoś dobrego majstra w tej dziedzinie by wszystko się trzymało i zobaczymy :)będę opisywał potem jak się sprawuje. a sens jest taki po prostu z tym z już wkurzały mnie urywające się wahacze. W CC/SC nie występował ten problem wiec według mnie warto się skusić by jeździć tym autem na co dzien tak jak ja to robię.
Ptak - 2011-02-21, 09:43

tutaj obiecywany wcześniej opis jak zaadaptować belkę z VW polo to Traba

http://forum.trabiekipa.pl/viewtopic.php?f=8&t=11

maciek (macq) - 2011-02-22, 13:24

W cc jest zawieszenie niezależne, trzeba się przyjrzeć, ale to prawda.
XXL24H - 2011-02-22, 14:35

Ptak a opisz co z linkami hamulca ręcznego, jak trzeba przerobić wydech? Możesz zrobić fotki od spodu ale z boku żeby zobaczyć jak wygląda zawieszenie? No i nie rozumiem po co ten usztywniający całą belkę kątownik. Rozumiem względy bezpieczeństwa ale nie na całej długości, trabik jest lżejszy niż polo ale samo spawanie usztywniło kątownik główny a do tego jeszcze takki długi i gruby kątownik wzmacniający, to zawieszenie teraz z tyłu pracuje "niezależnie" czy już nie? Widziałem że u kolegi dzwonki już się ledwo trzymały. :D A i jak poradziłeś sobie z ustawieniem zbieżności względem przedniej osi żeby nie leciał pieskiem? A i po co były mody tylich talerzy sprężyn?
Ptak - 2011-02-23, 02:15

to nie mój Trabant więc nie wiem wszystkiego. postaram się załatwić więcej zdjęć - aktualnych i w lepszej rozdzielczości. Grzegorz sam sobie zrobił cały wydech jak widać i wisi dość nisko żeby nie obijać się o belkę
co do talerzyków, to jest tam napisane że podyktowane to było tym że zastosowane są sprężyny z VW polo które jak się domyślam mają inną długość niż trabowe.
Nie wiem w jaki sposób była zbieżność ustawiana ale przecież wystarczy pomierzyć wszystko względem przednich kół i ogólnie dobrać sobie takie punkty w podwoziu a potem ładnie pospawać jedno z drugim czyż nie?
pozDDRawiam

Bartek Dobrzyński - 2011-02-23, 10:12

Jakoś mnie te spawy nie przekonują...
Kulka - 2011-02-25, 13:10

spaw nie ma wyglądać xD ma trzymać :P Grzegorz spawacz z zawodu, więc nie powinno się z tym nic dziać, zwłaszcza że to jeździ już szmat czasu :)
Hajs - 2011-02-25, 17:21

Cześć!
Potrzebuję małej porady. Jestem właśnie w trakcie wymiany łożysk z tyłu w 1.1. i za chiny ludowe nie mogę ich wybić. Łożysko od strony bębna da się ruszyć, ale to zewnętrzne ani drgnie. Zapiekło się na maxa, ponieważ odpadła ta gumowa klapka i wszystko zardzewiało. Tłukę młotem proboszczem, palnikiem grzałem i ani drgnie.


W którą stronę wybijać łożyska? W stronę bębna czy w stronę amortyzatora? A może oba w swoja stronę?

TrabiVR6 - 2011-02-25, 19:41

A wyjąłeś zabezpieczenie ?

Łożyska wychodzą na zewnątrz tej tulei

Hajs - 2011-02-25, 19:49

Dzięki TrabiVR6, łożyska wyszły bez problemu z Twoja poradą :)

Segera wyjąłem, ale myślałem, że oba łożyska wychodzą w ta samą stronę, stąd problemy przy demontażu. Przy pobijaniu od wewnątrz za wewnętrzną bieżnię ładnie wyskoczyły z tulei.

Pozdrawiam!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group