CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - RADY DLA LAKIERNIKA-AMATORA

ZBuK - 2003-10-27, 18:35

Heja!

Może pomożecie mi w następującej kwestii:

JAK TANIO ALE PORZĄDNIE POLAKIEROWAĆ SWOJEGO TRABA 601?

Chodzi mi o to, czy lepiej u lakiernika czy samemu. Jeśli samemu to jak? Co trzeba zrobić, co kupić... Wszystkie wskazówki mile widziane.
Marzy mi się granatowy metalik (może być ten granat z palety FIATA).

Pozdrawiam

Mr Muzik - 2003-10-27, 21:17

Powiem tak:
Jeśli chcesz na prawde dobrze i jeszcze metalikiem to lepiej zapoznaj się z jakimś lakiernikiem.
Ponieważ to są "rzadkie" (w sensie nie gęste)lakiery więc przygotówka musi być ideal (wierz mi, bo właśnie zakładałem się z moim lakiernikiem, że nie będzie widać i teraz mam jeden dekielek po prostu jak nie z tej bajki). jak wyczyścisz wszystko (np specjalną cykliną (z jakiegoś tworzywa) lub papierem ściernym np "100" lub "80"), potem wyszpachlujesz co trzeba i znowu wygładzisz papierkiem (tym razem już znacznie drobniejszym 120 - 240)to możesz się zabrać za... nakładanie podkładu (oczywiście specjalnego pod tą farbę, którą chcesz na wierzch) najlepiej natryskiem (wiele cienkich warstw zeby przykryć niedociągnięcia poprzednich robót) następnie wypada wszystko wygładzić drobnym papierkiem o ziarnie "360" - "500" (tu sam zobaczysz kiedy jest dobrze jak zaczniesz gładzić) i dopiero jak masz już powierzchnie taką, ze nawet mucha nie siądzie bo się ześlizgnie możesz zacząć myśleć o malowaniu:
odkurzasz, myjesz wszystko rozpuszczalnikiem, następnie dzielisz autko na sektory i oklejasz (bo całości na raz Ci się nie uda - choćby dach i reszta) i możesz malować bazą (metalizowaną) - ze 4 warstwy, ale sam zobaczysz czy coś jeszcze prześwituje czy nie (jak stwierdzisz,że juz nic nie prześwituje to jeszcze jedną warstwę i dopiero koniec). Nakładasz warswy metodą "na mokro" choć nie całkiem (musi lekko przeschnąć poprzednia warstwa zeby nakładać następną (15 - 30 min zależnie od wilgotności, temp itp). Następnie czekasz troszkę dłużej (troszke ponad 30min) i nakładasz tą samą metodą lakier bezbarwny (też kilka warstw). I to dopiero koniec malowania. Acha! Jak będziesz chciał oklejać na świeżo malowane to zaplanuj przerwę pomiędzy malowaniem a oklejaniem co najmniej 2 dni, bo może Ci lakier odchodzić z taśmą samoprzylepną. Wierz mi, mój lakiernik dał mi w tyłek strasznie chcoć wcale nie chciałem uzyskać efektu auta jak z fabryki. I śmiał się zemnie, ze zachciało mi się metalika to "trzyj i poleruj marcinku trzyj". Znacznie łatwiejsze w użyciu są lakiery typu renolak (ftalowe, karbamidowe itp), bo są gęstsze i łatwiej nimi ukryć rysy i nierówności przygotowania. W każdym razie życzę powodzenia.
Pozdrawiam

ZBuK - 2003-10-27, 22:29

Wielkie dzięki MrMuzik!!!

Nie wiem tylko czy się cieszyć czy płakać... Z tego co piszesz takie lakierowanie to kupa roboty. I do tego bardzo precyzyjnej, zwłaszcza kiedy robi się to pierwszy raz! Mogą byc problemy. Rzecz w tym, że lakiernik zedrze jak za woły, a ja raczej wolałbym taniej...
Ile kosztowałoby mnie malowanie samemu (dobra farba, podkłady, bazy, papier itp) a i ile u lakiernika?
Ile farby schodzi na 601? (malowanie wewnątrz i zewnątrz, maska od spodu).
A może macie namair na jakiegoś lakiernika miłośnika Trabów z Krakowa, który zrobi to taniej?

poZDRÓWKO

Lewy81 - 2003-10-27, 23:13

Hmm Ja swojego malowalem sam... Kosztowało mnie to:
3*32zl - lakier czarny auto renolak 96
3*11zl - koretor do farby 33
2*16zl - podklad nubikor 32
1*22zl - 5l. benzyny ekstrakcyjnej 22
1*34zl - 5l. rozpuszczalnik RF04 34
3* 3zl - tasma do oklejania 9
3*12zl - baranek 36
1*18zl - szpachla uniwersalna 18
--------------------------------------------
+ 280zl


Do tego dochadza jakies pierdoly..ale w 300 zlotych sie zmiescilem.....i wyszlo calkiem niezle....:)

POZDRAWIAM...jak chcesz to daj znac..jest miejsce..sa ludzie chetni do pomocy...TRAB SERVICE służy pomocą :)

ZBuK - 2003-10-27, 23:34

TRAB SERVICE? To jakiś warsztat? Czy jakaś nieformalna grupka zapaleńców dwusuwowych?

Malowałeś wałkiem czy pistoletem?
Gdzie jest duży wybór lakierów samochodowych w Krakowie?

poZDRÓWKO

Wojtuś D - 2003-10-27, 23:50

na całego trabanta(zeby wyglądał jak po kąpieli w lakierze)łącznie z podłogą i wnętrzami drzwi wychodzi 3,5 litra renolaku+rozpuszczalnik i utwardzacz,nakładając 4 warstwy lakieru.Podkład,to najlepiej na trabanta nałożyc szpachle zatryskową NOVOL, bo po podkład akrylowy okazał sie niezbyt dobry pod renolak, ale pod matalik powinien byc ok.Przed polozeniem lakieru na gotowo radze podkład dokładnie wyczyscic papierem 800, inaczej jak sie dobrze przyjrzec będą widoczne drobne ryski.Pawodzenia w malowaniu!
Michał Olejniczak - 2003-10-28, 15:26

Ja bym tam raczej radził jakiegos "profesjonalistę" albo chociarz kogos znajomego który już to robił.
Mojego pierwszego szerszenia malował kumpel-lakiernik ale ja sam miałem go przygotować.
W efekcie wyszło tak ze rzeczywiście przygotowałem ale nie tak jak trzeba, a że on miał dużo roboty kazał mi to komuś zlecić.
Pojechałem zrobili i znowu nie tak bo jak się teraz okazuje nowy właściciel musi robić teraz progi i tylną klape bo do końca nie wyczyścili jakiś tam zaczynek rdzy tylko zaszpachlowali i teraz wychodzi, pozatym Tomek musiał jeszcze raz podkład położyć. Za samo malowanie i poprawienie po partaczach zapłaciłem mu 600zł ja za materiały dałem ponad 400zł a partacze wizeli 300.

Poszuaj po SPRAWDZINYCH np.przez znajomych lakiernikach na wioskach.
Rozmawiałem z innym kumplem później, to z przygotowaniem w Kościerzynie kosztowało by mnie ok 700zł + materiały (ale i tak nie żałuje bo lakier jest/był położony super).
Ja teraz tak maluje Transita 2500zł z goscia materiałami; przygotowuje, maluje, robi blacharkę (jego reperaturki!!!) itd.
ten sam kumpel co malował mi Traba za samo malowanie i przygotowanie chciał min.3000 +blacharz.

ZBuK - 2003-10-28, 17:13

OK!
W takim razie pytam otwarcie:
KTO KOGOŚ MI POLECI do polakierowania Traba w Krakowie i okolicach?

Pozdrawiam

Lewy81 - 2003-10-28, 19:44

Sluchaj malowalem sam..pistoletem w klubowym garazu....

Najpierw szpachlowanie, potem przycieranie papierem...szpachle zaczynalem 80 potem 320.... potem cale auto 320, potem podklad i papier 800... tam gdzie trzeba bylo znoof podklad i papier 800.. potem kapiel w benzynie ekstrakcyjnej... potem 4 warstwy lakieru... po trzech dniach papier 2500 przelecialem cale autko i na koniec pasta tempo...i nie jest tak zle :)

Zycze Ci powodzenia....

Gdybys mieszkal blizejj Łodzi to sluzylibysmy pomoca...

ZBuK - 2003-10-28, 19:50

Dzięki Lewy za propozycję! Może jednak znajdę kogoś kto pomoże w Krakowie? Zresztą jak nikt sie nie znajdzie, to sam się zabiorę za malowanie Traba. Poczekam jednak chyba na wiosnę, bo teraz zimno, nawet w garażu.
Na wiosnę może kogoś znajdę, a jak nie to, wypożyczę garaż, pistolet i sam się amatorsko pobawię. Skoro wyflizowałem balkon własnoręcznie (pierwszy raz w życiu) i wyszło nieźle, to może i z lakierem pójdzie mi dobrze? :)

poZDRÓWKO

GrzegorzB - 2003-10-28, 20:14

Gdzie lakiery kupowac to musialbys sie dowiedziec sie od Jozka...
Co do roboty to jest jest sporo - to juz wiesz...

Co do garazowej roboty: poloofke i przyczepe Jozek przygotowywal z pomoca ktoregos z braci i ojca, samo lakierowanie auta zlecil lakiernikowi, a przyczepe "pryskal" kolega z Wieliczki - efekt znasz...

Efekt w znacznej mierze zalezy od przygotowania powierzchni, oczyszczenia, podkladowania, zmatowienia, odtluszczenia.

Jesli nie masz garazu to raczej nie mysl o lakierze przed zima - nie ma to sensu.

Marzy Ci się granatowy metalik?

Garazowymi sposobami praktycznie nieosiagalny :(

ZBuK - 2003-10-28, 21:50

Kurde!
Ale mi na ambicje Grzesiek wjechał!
Ja na wiosnę chyba jednak zaszaleję i spróbuję zrealizować marzenia - sam sobie walnę "metalik". Zobaczymy - najwyżej będzie pseudometalik i pseudolakierowanie.
WYZWANIE TO LAKIEROWANIE!

Heniu Portier - 2003-10-30, 10:11

Najpierw szpachlowanie, potem przycieranie papierem...szpachle zaczynalem 80 potem 320.... potem cale auto 320, potem podklad i papier 800... tam gdzie trzeba bylo znoof podklad i papier 800.. potem kapiel w benzynie ekstrakcyjnej... potem 4 warstwy lakieru... po trzech dniach papier 2500 przelecialem cale autko i na koniec pasta tempo...i nie jest tak zle :)

Niom...ja swojego malowalem farba w spreju, efekt jest taki jak z pistoletu,warunkiem jest dobre przygotowanie powierzchni i dobre farby... Polecam "Colorworks"...Mi wyszlo chyba ze 180 -200 zlotych za wszystko-farby rozpuszczalniki papie rscierny i gazety :))))

pozdro4ALL

Grzesiek N. - 2003-11-01, 07:54

Heniu, a malowałeś podkładem?
Mr Muzik - 2003-11-01, 20:35

Cóż
Wszystcy piszą to co ja (innymi słowy, ale w sumie to samo). Ja mam to szczęście, że pracuje teraz w firmie, gdzie również pracuje lakiernik samochodowy, więc "po koleżeńsku" i tak dalej...
Nie proponuje unoszenia się ambicją!!!
Dawno temu malowałem sobie syrenkę Bosto.
Otóż: kupiłem ją i postanowiłem zakonserwować i pomalować (głównie chodziło o kolor, choć i "pare" rdzawych placków).
No to dawaj: gumówka i do gołej blachy całe autko (ok 3dni od rana do wieczora), potem minia, coś tam jeszcze i renolak w wymieszanym przez siebie kolorze. Renolak nakładałem pistoletem. Wszystkie warstwy przed lakierem matowiłem, ale to raczej było "na odczep się". Efekt? Mnie się podobało (i chyba tylko mnie). Wżery po gumówce jeden na drugim, rysa na rysie. Zaraz po lakierowaniu lakier błyszczał i było OK, ale niedługo potem zmatowiał i nie było go jak wypolerować (zbyt nierówna powierzchnia). teraz postanowiłem zrobić to tak jak należy. No i się dowiedziałem od lakiernika "jak należy". Na szczęście nie pozwolił mi "zbywać roboty", bo tam gdzie zrobiłem na zasadzie "oby było" to zaraz po malowaniu widziałem swój błąd. Dlatego jeśli nie przygotujesz dobrze pod lakier, oraz nie masz wystarczającej wprawy to jednak zdecyduj się na renolaki (możesz tak jak ja wziąć dwa trzy różne kolory i pomieszać je dla uzyskania niepowtarzalnego koloru), Jeśli wolisz metalik to wierz mi: zleć robote komuś, kto umie. Akryle i metaliki to bardzo rzadkie farby (jak woda) i jak nie umiesz to nie położysz równo (zacieki w jednym miejscu, a prześwity w drugim. poza tym jeśli nie wygładzisz powierzchni papierem min "400" to na akrylu czy metaliku będzie widać "jedną rysę", a jeśli chcesz uzyskać "efekt" to musisz mieć GLAZURĘ (idealną gładź)
Prawde godom?
Reszta się ze mną zgadza?
No!

Pozdrawiam

chlopas - 2003-11-01, 22:06

świnte słowa. lakierowanie to nie wymiana filtra powietrza.
a lakierowy sklep najtańszy jest w wieliczce. jedziesz na rzeszów i skręcasz w prawo do wieliczki (w taką drogę, którą najpierw do dołu, a potem do góry jedzie się do wielickiego rynku). potem zaraz po przejechaniu pod wiaduktem skręcasz w lewo. sklep będzie po prawej za jakieś 500-600 metrów. ale radzę dobrze - nie bierz się za to sam, chyba że nie przeszkadza ci zły efekt. ja swojego dwusuwa, kiedy był już na wykończeniu, pociągnąłem tu i ówdzie pędzlem żółtym hammeritem. wyglądało strasznie, a ja go za to kochałem jeszcze bardziej. co kto lubi :)

brzydal - 2003-11-02, 00:25

Tak Tak LEWY ma racje.... a taka polerka to fajna sprawa ..... czeka mnie to
ZBuK - 2003-11-02, 18:43

Zobaczymy. Wszystko zależy ile zechce za taką usługę wziąć lakiernik. Jeżeli będzie mnie stać to zapłacę lakiernikowi, jak nie to wymyślę coś zastępczego...
Rzeczywiście może to zbyt poważna robota, jak na pierwszy raz.
Dzięki za rady. Ile może wziąć lakiernik za całego Traba na metalik z materiałami? I gdzie znaleźć blisko (Kraków i okolice) dobrego a taniego, który lubi Traby?

chlopas - 2003-11-02, 22:35

lakiernik zaśpiewa za robotę około tysiaka jak nic. do tego materiały i lakier. sporo taka impreza kosztuje, wierz mi. niestety nie jestem w stanie polecić nikogo w okolicach krakowa. w innych okolicach z resztą też.
Mr Muzik - 2003-11-02, 23:10

No to muszę się znowu wtrącić

1000zeta to chyba troche dużo podajesz.
Mój wziął 500 za lakier, wymianę progów i pare tam jeszcze poprawek blacharskich (wiem że to tanio jak za cały zestaw robót). Niemniej jednak uważam, że można znależć lakiernika spokojnie za 500zł za malowanie z przygotówką, bez robót blacharskich, zwłaszcza jak się najmiesz za pomocnika i podstawowe rzeczy zrobisz, a jemu zostawisz wyprowadzenie gładzi i prysniecie lakiem (oczywiście nie zakład z reklamami na każdym skrzyżowaniu miasta). Mój co prawda powiedział, że więcej rupieci nie robi, ale chyba właśnie powoli daje się przekonać mojemu drugiemu koledze z pracy, który kupił starego poldka. Niestety nie będę Ci go polecał, bo gość jest lakiernikiem od "drogich aut" i takiej roboty "dla obcych" na pewno nie weźmie (tym bardziej, że wszystko robiliśmy w firmie, a obcego auta nie ma jak wprowadzić). Ważna jest też sprawa tego metalika. Ja o mało nie pomalowałem Renolakiem, ponieważ cena za litr metalika na poziomie 300-500zł mnie odrzucała. Udało mi się jednak znaleźć farbkę, gdzie cały zestaw (baza metalik, wierzchnia bezbarwna i rozpuszczalniki do bazy i wierzchu) kosztowało niewiele ponad 100zł. Są to lakiery jakiejś niemieckiej firmy i jedyną ich wadą jest to, że jest bardzo uboga paleta kolorów (po prostu jest ok 30 kolorów popakowane w puszkach jak renolaki i albo bierzesz taki, albo nie ma).
Znalezienie takiego lakieru też jest ważną sprawą, bo za cene metalika z mieszalni masz taki metalik, robociznę dla lakiernika i pewnie jeszcze coś zostanie. Jeśli interesuje Cie nazwa lakieru, to poszukam puszek i moge podać, ale dopiero jutro, pojutrze...
Jeśli chodzi o sklep z tymi lakierami to zapraszam do Tarnowa - chętnie pokaże gdzie to jest. W Kakowie niestety nie znam. Moge zrobić jeszcze jedną rzecz: mogę pstryknąć zdjęcie palety kolorów zeby - przynajmniej orientacyjnie - można było przymierzyć się do jakiegoś. Myślę, że jeżeli masz na oku lakier za ponad 300zł za litrowy zestaw, to chyba opłaci się wybrać nawet pociągiem do Tarnowa co będzie Cię kosztowało ok 20zł (pociąg osobowy tam i z powrotem - chyba).
Na dzisiaj tyle z mojej strony
Życze owocnego szukania taniego fachowca i pamiętajcie o jednym: Jak potrzebujecie znaleźć majstra to na pewno się wam to nie uda, ale jak tylko zrobicie robotę przepłacając dwu - trzykrotnie to zaraz okaże się, że co najmniej pięciu znajomych jednak zna kogoś, kto zrobiłby to za pół ceny - tak to już jest, wiem z doświadczenia
HOWK

Wojtuś D - 2003-11-02, 23:14

Jesli jestes zainteresowany, to mam w Sosnowcu kogos, kto by Ci pomalował autko,jak chcesz to [pisz na maila.
ZBuK - 2003-11-03, 08:41

Dzięki ponowne za info!
Mr Muzik akurat cholera byłem w Tarnowie... Mam tam rodzinę. Jakbyś mógł znaleźć jak nazywała sie ta farba o której pisałeś, to postaram się taką znaleźć w Kraku i sobie zobaczę jak to wygląda. Napisz tylko czy ładnie Ci ten lakier wyszedł tzn. nie matowieje itp.
Z tym lakierowaniem pytam już teraz bo chciałbym wiedzieć, czy porywam się z finansową motyką na słońce, czy może jednak będzie mnie na to stać. Z pewnością przed zimą nie zdąrzę z tym lakierowaniem i najwcześniej będę się poważnie rozglądał na wiosnę. Jeżeli mój Trabi przetrwa zimę, to będzie oznaczało, że mogę w niego troszkę zainwestować i dlatego pierwsze co to rzucę mu nowy kolorek.

poZDRÓWKO

Mr Muzik - 2003-11-04, 09:23

Powiem Tak:
Kosztowało mnie to niemało pieniedzy i bardzo dużo roboty. Samochód remontowałem (wymiana progów, lakier itp) przez ponad dwa miesiące nocami (18.00 - 2.00 około, a lakiernik 18 - 22 czasem 23), a teraz trzeci miesiąc poświęcam na składanie.
Co prawda teraz to już nie codziennie (obowiązki domowe i "młodego tatusia")- raczej raz w tygodniu, ale nadal robie.
Autko stoi pod chmurką od półtora miesiąca i uważam, że wygląda na prawdę ładnie.
Co do lakieru, to jego metalik jest po prostu świetny: dość duże te mieniące się "paproszki", co daje super efekt. mam Golfa fabrycznie malowanego i myślę, że jeśli chodzi o efekt wizualny metalika to na tym moim lakierze jest lepszy (może dlatego, ze jest na ciemnym kolorze - granat-fiolet, a golfa mam jasnego)
Co do matowienia to chyba sam widzisz, ze jeszcze niewiele moge powiedzieć, ale myśle, że jak będziesz miał powierzchnie gładziutką pod lakier to on nie będzie matowiał.
Jeśli nie zapomne, to po południu napisze jaka to farba, bo mam puszke w samochodzie więc w firmie popatrze i napisze

Adam Markowski (Trimm Tra - 2003-11-04, 09:26

MÓWIMY O LAKIEROWANIU???
http://www.alfarestore.com/index_splash.html

Mr Muzik - 2003-11-06, 09:22

Wczoraj zapomniałem, więc dziś podaję nazwę lakieru:
HAYA
Puszki i etykiety na rozpuszczalnikach są błękitno niebieskie (coś około, jednokolorowe).
podobno jest to jakiś niemiecki lakier.
Jest dostępny w Tarnowie w dwóch sklepach (jeden właściciel), to jest: na skrzyżowaniu Mościckiego i Szkotnik (po przekątnej skrzyżowania jest supermarket Albert), a drugi - i tu mają chyba większy wybór, bo tam nie ma wszystkich kolorów - zaraz obok bazy PKS (po przeciwnej stronie ulicy idąc od PKS w kierunku skrzyżowania na Skrzyszów jakieś 100m, może troszkę więcej).
Jeśli ktoś będzie się wybierał po tą farbkę do Tarnowa pociągiem, to sklep przy Albercie jest dosłownie 10 min piechotką od stacji, a za następne 2 min możecie dojść do mnie (mieszkam przy tej samej ulicy tylko troszkę dalej) i przed zakupem ocenić efekt jaki farbka daje.
Tylko dacie wcześniej znać np na maila, zeby auto było na ogrodzie

MaxXx - 2003-11-10, 22:19

Ja chciałbym to wykonać również tanim kosztem. Z przyczyn technicznych (brak sprężarki) opcje do malowania pozostały mi dwie: szpraje :) i wałek. Drugim problemem jest rejestracja - z nieibeskiego zmienie na ciemnoniebieski zeby nie miec korowodów i opłat.Czy malować to farbą olejną?Emulsja akrylowa to inaczej olejna?Ile litrów potrzeba na Traba z wierzchu, na te dwie warstwy, czy ile będzie dobrze.Dać jakiś podkład, czy szlifować lakier???
Pomóżcie

MaxXx - 2003-11-10, 22:53

Pomożecie???
ZBuK - 2003-11-11, 10:39

Słuchaj MaxXxiu! Poczytaj wcześniejsze posty i wszystko będziesz chyba wiedział... Ja przynajmniej dostałem komplet wyczerpujących odpowiedzi
MaxXx - 2003-11-12, 18:15

Oki ale tam każdy robił profeskę - pistoletem, o takich partyzantkach tam nie ma :)
Mnie interesuje co to jest gumówka z lamelką, wiem że służy do usuwania rdzy.Jak najlepiej łatać dziry na wylot w blachach - nadspawywać od wewnątrz czy od zewnątrz?Szpachlować?Czy el. metalowe można mocować na żywicę i czy wytrzyma (np. nowy pas przedni) mam na oku takiego trupa.
Napiszcie więcej jako która kłaść farbę antykorozyjną.THX

miedelnica - 2003-11-12, 21:19

1.antykorozyjną kładziesz bezpośrednio na blachę, ale czystą blachę! bez rdzy!
2. gumówka - szlifierka kątowa.
3. na gumówkę kupujesz taką tarczę ze szczotką drucianą - masa cieńkich drucików.ona ładnie ściąga rdzę i poleruje blachę bez wywalania dziur w niej.
4. dziury na wylot-jeśli dziura jest okrągła, to wytnij ciut większą-kwadratową. potem wytnij kawałek blachy, który będzie idealnie pasował do dziury i pojedź do spawacza, który spawarką GAZOWĄ i tylko gazową ładnie Ci objedzie, zaleje spawem dokoła tą blachę. wtedy bierzesz znowu gumówkę z tarczą do cięcia metalu i szlifujesz spaw na gładko. malujesz antykorozyjną (może być pędzlem), np. tlenkową czerwoną (UNIKOR C) albo droższą.
5. kup sobie gumówkę - to najlepsza inwestycja. kosztuje w marketach już 30 PLN.
6. metalowych elementów nie montuj na żywicę. ja też nie mam spawarki, ale mam sposób: wszystko sam wycinam, przymierzam, a jak już pasuje do siebie, to dopiero wtedy jadę do spawacza i za 5 zeta przyspawa Ci taki przedni pas. tylko przygotuj wszystko sam, by on już tylko spawał. potem sam zeszlifuj spaw na gładko i zamaluj unikorem.
starczy?

Mr Muzik - 2003-11-13, 08:40

Zapomnieliście powiedzieć koledze czy emulsja akrylowa to to samo co farba olejna.

Otóż:
Emulsja akrylowa to wodna farba do ścian (w domu na pewno masz ściany pomalowane emulsją - może nawet akrylową)
Lakier olejny to... Lakier olejny :-) Na bazie rozpuszczalników benzynowych. (akryl dla odmiany jest na bazie wody)
Na pewno nie emulsja!!!
Albo lakier "olejny" (ale taki lepszy typu RENOLAK czy to w puszce czy w sprayu)
Albo lakier akrylowy (czyli wodny, ale taki lakier jest bardzo rzadki i jak nie umiesz to będzie Ci trudno pomalować, poza tym trzeba go nakładać na zasadzie "wiele cieniutkich warstw - po trzech warstwach jeszcze widać co miałeś pod spodem :-)
Albo specjalny chemoutwardzalny lakier dwuwarstwowy, ale z nim jest podobnie jak z akrylem tyle ze jest on bardziej wytrzymały.
Jeśli dobrze czytałeś to zauważyłeś, że się chwaliłem co malowałem sam Syrenę bez jakiejś specjalnej przygotówki typu szpachlowanie, polerowanie itp.
Jeśli nie zależy Ci na super efekcie to możesz tylko zaprawić dziury (wg opisu miedelnica - choć ja dopuściłbym również spawarkę elektryczną typu MigoMat - spawanie w osłonie gazowej CO2), potem zmatowić cały lakier, pomalować podkładem antykorozyjnym (np Unikor C) potem znowu zmatowić ten podkład i potem już tylko malowąc. pamiętaj jednak, że w ten sposób nie doprowadzisz do super gładzi i połysku i zapomnij o metalikach itp bo będzie wyglądało koszmarnie. Raczej nastaw się na lakier typu renolak (on przynajmniej troszkę kryje rysy) zafunduj sobie niepowtarzalny kolor (mieszając samemu różne dostępne), pożycz od kogoś sprężarkę i zapryskaj 3-4 warstwy, ale lepiej potem nie poleruj tylko zostaw jak jet, bo na błysku bardzo rażą wszelkie rysy itp, a na lekkim macie nie rzucają się w oczy
Miłego malowania
PS
Jeśli nie będziesz w stanie pożyczyć nigdzie kompresora to niestety zostaje Ci wyłącznie standardowa paleta sprayow, lub malowanie pędzlem lub wałkiem, ale tego nie testowałem więc może któryś z kolegów (czy koleżanek).

miedelnica - 2003-11-13, 09:21

pisząc o spawarce gazowej miałem oczywiście na myśli migomat. każdą spawarkę podłącza się do prądu(nie licząc palnika gazowego), ale są elektryczne na elektrody i elektryczne na osłonie gazowej...ale te drugie przecież nazywa się gazowymi...
miedelnica - 2003-11-13, 23:01

Mam teraz ja pytanka:
1. Mr. Muzik! Koło poniedziałku jadę do tarnowa - będziesz osiągalny, coby mi doradzić z tym kolorem...?jadę TAM ok.12-tej, spowrotem - wieczorem...
2. Ile puszek mam kupić? 3 wystarczą? chcę mieć tyle, by pomalować sedana i coby zostało z 200mll na ewentualną przyszłość - poprawki itp...

Mr Muzik - 2003-11-14, 08:30

No nie mogę się z Tobą zgodzić miedelnica, bo gazowe to gazowe (sie znaczy palnik) i takim ustrojstwem właśnie gośc chciał mi remontować autko, ale jak powiedział ze będzie spawał koło zbiornika paliwa i nie zamierzał go demontować to zrezygnowałem z jego usług - i całe szczęście.
Natomiast spawarka elektryczna to elektryczna.
Można o niej mówić "spawarka elektryczna" (choć pod to pojęcie podchodzi również zwykła na spawki), "MigoMat", albo "spawarka elektryczna w osłonie (gazowej)", ale jak piszesz spawarka gazowa to na myśl przychodzi konkretnie PALNIK.
A teraz odpowiedz na drugi post:
Czym wybierasz się do Tarnowa? Pociągiem czy autkiem?
W poniedziałek niestety pracuję od godziny 10.00 - 18.00 (albo i dłużej :-( . Ale możemy się umówić następująco:
A nie, nie.... Tego na forum nie napisze bo może mój szef jest również zapalonym czytaczem forum :-) . Jeśli przed 10.00 to nie ma sprawy, a jeśli później to ... (na maila)
Cześć

Łukasz "SEVRION& - 2003-11-14, 09:08

Czegoś tu nie rozumiem.Najpierw sie wysmiewacie z wiejskiego tuningu 126p ze mają plastykowe spoilerki i kompakty na lusterkach a sami malujecie auta wałkami!!! Normalnie-ja @!#$... Dziwne jakby to był maluch pomalowany wałkiem to juz byłby temat na forum nr.1 i kupa smiechu ze jakie to wiejskie autko i jaki wiesniak musiał to zrobic.Heretycy...
ZBuK - 2003-11-14, 18:22

SEVRION się rozprzestrzenia jak jakaś zaraza... najpierw post krytukujący Traba, teraz tutaj się zalągł...
Wiesz ile serca trzeba włożyć żeby ładnie pomalować samochodzik wałkiem? Rzecz w tym że każdy głupi może jeździć maluchem, każdy głupi może "tuningować" malucha. Wystarczy popatrzeć na te przykłady z naszych ulic... Niestety najczęściej tuning malucha polega na tym, że wywala się tłumik, montuje spoiler, radio z muzyką UMCA UMCA, a na lusterku wiesza się CD. I tak najczęściej wyglądają ztuningowane maluchy. Przyjedź na zlot Trabantów. Możesz tam zobaczyć, że tuning traba różni się tym od maluchowskiego tuningu, że właściciele trabów używają głowy do przeróbek swoich bryczek. A maluchowcy niestety często zapominają użyć głowy przy sowich przeróbkach.
Malowanie wałkiem to nic złego jest to maluch czy trabi - sęk w tym jak się to zrobi i co się dalej z tym zrobi. Spoilerek od formuły pierwszej? A zimny łokietek i ciepły lewarek?
poZDRÓWKO

MaxXx - 2003-11-14, 20:00

A nie kumasz SEVRION o co pytam - mam Traba, dziurawego po prostu złom i chcę go jakoś zrobić, podratować a nie mam dużo kasy.Czy to żle że coś przy nim robię?Lepiej jeżdzić padłem żeby każdym mówił "ten to jest koleś bo nie dba o to plastikowe g***!" Sorry ale mam gdzieś taką nonszalancję, czy biznesmeństwo :).Zresztą to tylko początek bo Trab jest małą skarbonką. Najważniejsze żeby na początek "był" a nie "wyglądał" (bo lepiej żyć, niżby miała się szpanerska fura rozpaść z zaocznym przeglądem).Poza tym czy piszę jak większość kaszlowców o montażu silnika Jelcza, czy spojlerom z klap od sedesów :)))?
Kompetentym ludziom wielkie THX

Mr Muzik - 2003-11-14, 23:48

Trochę się nam zmienił temat przewodni, ale w tej kwestii to i ja zabiorę głos.
W ogóle nie powinno się wyśmiewać czyjejś pracy.
Jeśli już chcemy coś ocenić to zadajmy sobie choć trochę trudu, aby poznać powody jego działania itp.
Bardzo słusznie tu koledzy zauważyli że zależy co robimy i z jakim nastawieniem.
Piszecie o tuningu, ale jest tuning typowy (krótko mówiąc szpanerstwo, głupota i... jeszcze pare bym epitetów przytoczył, ale się nie chce nakręcać) oraz coś co nie jest tak do końca tuningiem tylko, że nikt nie wymyślił na to lepszego słowa (takiego zeby łapało i każdy wiedział o co chodzi)
O wiejskim tuningu ja osobiście mówie nie przy maluchach (choć przy nich bardzo często), ale także przy drogich zachodnich wózkach (chromy, kominy czarne szyby i 120 tysięcy głośników w tylnej półce ryczących, że nie słychać własnych myśli, a co dopiero np karetki - co do tych myśli to pewnie dlatego tak ryczy, bo jakby nie ryczał to i tak by myśli własnych nie słyszał, ponieważ zeby w ogóle można było usłyszeć jego myśli musiałby najpierw myśleć).
Oczywiście są i tuningi z klasą i to widać od razu niezależnie od tego czy na trabie czy BMW.
Ratowanie oldtimerów to przede wszystkim pasja i z reguły nie idzie w parze z posiadaniem wielkich pieniędzy, zatem nawet wałek może być dozwolony, pod warunkiem, że wymyśli się nim coś ciekawego.
Ja jak robiłem dawno temu swoją syrenę to zdarłem z niej cały lakier do gołej blachy gumówką. Nie umiałem szpachlować, ale wymyśliłem odpowiedni kolor oraz pewne dodatki, które sprawiły, że samochód się prezentował całkiem nieźle pomimo iż widać było na nim wszystkie rysy jakie zostawiła tarcza szlifierska. Pomimo tego syrena budziła nie udawane zaciekawienie i podobała się.
Dlatego zanim kogoś wyśmiejecie, wdeptacie w glebę czy zmieszacie z błotem to pomyślcie czy przypadkiem nie zniechęcicie delikwenta i stracimy kolejnego pasjonata, co pociągnie za sobą dalszy proces umierania Oldmobili.
Sory za troche patetyczny ton, ale wiem jak się człowiekowi robi miło gdy się stara i chce jak najlepiej, a tu co chwile słyszy że wieśniak ze do d... i w ogóle co on chce zrobić. A Ty krytykancie zrobiłeś coś w życiu czy tylko umiesz krytykować cudzą pracę?
post oczywiście dedykuje tym co krytykują, zamiast zadziałać coś twórczo
Howk

Heniu Portier - 2003-11-16, 19:19

ja po obliczeniach mego mocno nadwyrezonego budzetu zdecydowalem,ze kombiaka pomaluje waleczkiem na kolor wojskowy...Taki kolor akurat nie gryzie sie z faktura jaka bedzie po pomalowaniu...Poza tym jak poloze trzy warstwy i porzadnie one przeschna, spoleruje je papierkiem 2000albo wyzszym...i bedzie efekt taki jakbym kladl lakier pistoletem...Mozecie mi wierzyc...walkiem da sie ladnie polozyc lakier,kwestia tylko polerki...Polerowalem ostatnio blache cynkowa cholernie chropowata...papier 300,potem 600 otem 100 potem 1500...Na koniec pasta polerska i wiertarka...Efekt???Blacha jak lustro :) Polecam polatanie po innych forach np. Fiat&Furious...Tam niedawno przerabiano temat polerowania alufelg...i takich innych pierdol....
[PS}Malowanie waleczkiem polecam jedynie przy lakierach niemetalicznych....Jak metalik to spray...
[BTW...Heniu, a malowałeś podkładem?
Oczywiscie....Wszystkie czesci metalowe byly pokryte podkladem :)
Pozdr

Zbyszek 601delux - 2003-11-17, 11:16

Jak wojskowy kolor to moze mat? odpada polerka i nie widac rys.
Heniu Portier - 2003-11-17, 13:58

Wojskowy mat oczywiscie....Ale chce uniknac fakturki lakieru...Dlatego bede polerowal pozniej papierkiem...To ma byc taki pol-mat...czyli delikatne przeblyski beda...Taki jak kiedys ''sejaki''byly co to w Pizzy Hut smigaly...
dc. - 2003-11-17, 18:30

Heniu a jaką wydajność mają te spraje co malowałeś nimi i kiedy to było? i jak dziś wygląda? ile takich sprajów trzeba mieć żeby całe autko polakierować i czy masz jakieś jeszcze wskazówki odnośnie tego typu lakierowania?

pozdrawiam

Mr Muzik - 2003-11-17, 22:57

Co do spray'ow to sądze, że na samą maskę silnika bedziesz potrzebował przynajmniej 3szt (150ml). Ja właśnie malowałemw domciu pokrywę do akwarium przy użyciu sprayu Renolak i ledwo mi wystarczyło na przykrycie bez prześwitów "placka" o wymiarach 1m x 20cm.
Spray to nie jest tania impreza - raczej do zaprawek i drobiazgów niż do całego autka

Heniu Portier - 2003-11-17, 23:01

Puszka ''Colorworksa''o poj.400ml starcza na pol blotnika...Ja dla pewnosci kladlem zuzywalem po okolo trzy puszki na element...Sa plusy i minusy takiego rozwiazania...
Najpierw +
1. Przy odpowiednim przygotowaniu nie widac roznicy pomiedzy pistoletem,a sprayem.
2. Koszty sa nizsze, niz malowanie u lakiernika.
3.Po trzech latach lakier wyglada jak normalny samochodowy - niestety nie mam zdjec aktualnych, ktore pokazywaly by stan lakieru...Jak zdobede cyfrowke-zrobie i podesle ci na maila jak chcesz...
Teraz -
1. Bez odpowiedniego przygotowania technicznego ciezko jest malowac auto-trzeba robic to szybko-poniewaz rozpuszczalniki zawarte w lakierze lubia szybko parowac...Efekt jest taki,ze po zrobieniu 3/4 blotnika [tylnego] pomalowana juz powierzchnia jest na tyle sucha,ze przyleja sie do niej ''odkurz''z reszty malowania...Ale przy opanowaniu tego mozna smialo lakierowac nawet duze elementy :)
2. Ciezko takze jest lakierowac auto za jednym zamachem...Ja malowalem np przod czyli blotniki podszybie pas przedni, czekalem az wyschnie, potem drzwi i slupki potem blotniki tylne i pas tylni oraz klape....Klapa bylla zdjeta.Dachu akurat nie malowalem bo byl tego samego koloru i mial ladny lakier. Nie musze chyba dodawac,ze trzeba odczekac pomiedzy lakierowaniami i pomalowane juz elementy
zakrywac...Minimalna przerwa pomiedzy malowaniami to 24 H...Czasu duzo ale efekt moze byc porazajacy za smieszne pieniadze...
Pozdr
Adr
P.S.''Colorworksy''kosztuja w Wawie 14 zeta za puszke...Mozesz tez walczyc z ''Motipami''ale te sa juz drozsze :(
P.S.2 Malowalem ostatnio blotnik u mamy w samochodzie po niewielkiej stluczce...Zrobie foto i pokaze efekt :)

Wojtuś D - 2003-11-17, 23:30

tam wyzej było cos o lakierze firmy HAYA.malowalem kiedys metalikiem tej firmy-kosztowal 27 zł za litr.efekt?cienie.straszne cienie.w wielu miejscach było wiecej ziarenek metaliku niz w pozostalych.sądze ze te lakiery maja go poprostu za mało.dodamze malując innymi lakierami to sie nie zdarzało.
miedelnica - 2003-11-17, 23:54

byłem dzisiaj u Muzika w Tarnowie i byliśmy obejrzeć te lakiery...co do lakierów to niczego sobie, cenowo również, tylko paleta niewielka. Ale są ładne. A co do Muzika, to gość jest rewelacja,jechałem dziś przez tarnów i za jego radą wstąpiłem do niego, pojechaliśmy razem do centrum do tego sklepu, jeszcze do tego mi pokazał ów lakier na swoim "ogórku" zwickauowskim...co za gość... tyle czasu mi poświęcił...
Dzięki stokrotne, mr.Muzik!
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!~
Dopiero teraz, jak pisałem "mr.Muzik" załapałem, skąd ta ksywa!!!!!!!!!!!!!!
ale ze mnie cajmer!

Mr Muzik - 2003-11-17, 23:55

No z tym się nie mogę zgodzić!
Ziarenek mają wystarczająco dużo. Bardziej rozmiar tych ziarenek jest większy niż w typowych metalikach co daje rewelacyjny efekt pod warunkiem, że pistolet ma typową, a nie modelarską dyszę.
Zdarzyło mi się tylko w jednym miejscu znaleźć placek wielkości kciuka ze zmniejszoną ilością metalika, a reszta jest bdb. Ważne jest jedno - ale to nie tylko w HAYA, bo w każdym o to trzeba dbać - mianowicie trzeba bardzo dokładnie wymieszać lakier, żeby gęstszy pigment z metalikiem nie opadł na dno, bo wtedy faktycznie nie będzie równo rozprowadzony. Ja mieszałem ok 2 min puszkę przed każdym wlaniem do pistoletu.
Efekt? Super! może sam się przekonasz jak uda mi się znaleźć trochę czasu i jeszcze zgrać to z jakimś zjazdem.

MaxXx - 2003-11-18, 07:27

A ten wojskowy bierzesz ze sklepu, czy masz dojście w "armii". Ile tego i ile za litr?
Newwer - 2004-06-17, 21:27

ja malowałem sam ale efekt po 3latach przestaje mi sie podobać teraz pomaluje traba u znajomego lakiernika metalikiem oczywiscie, jezeli chcesz tanio to pomaluj autorenolakiem a jezeli dobrze to wybiez coc drogiego!!! pozdrawiam i powodzenia;]
Newwer - 2004-06-17, 21:29

ups teraz zobaczyłem na date posta i troche mi głupio:((((
ZBuK - 2004-07-11, 06:29

Stary to jusz temat, ale może ktoś zechce jeszcze zerknąć na jedno moje pytanko.
Malowanie pistoletem wiąże się z posiadaniem pistoletu, przwodów oraz kompresora. Czy nie ma innej metody zamiast kompresora? Jakaś mini-butla z tlenem? Chodzi mi o to żeby w warunkach półprofesjonalnych pomalować przyzwoicie wnętrze Traba. Nie mam miejsca na kompresor (ani kasy), ani na jakieś megabutle.
Poradźcie coś!

Rafał Malinowski - 2004-07-11, 07:32

Jeden z kumpli (lakiernik) wczoraj malował swojego Traba 601 na kolor z palety VolVo 100%perły przechodzi z miodowego metaliku w czerwony!! Koleś ma pajęcie sprzęt i napewno skusił by Ci pokryć Traba mojego też malował!!Tego na zdjęciu w górnym prawym rogu!! Dziś spytam go co i jak i ile by wzią.Ale naprawde profesjonal.Acha 100 km od krakowa koło Nowego sacza
Rafał Malinowski - 2004-07-11, 11:07

jade do tego kumpla jak wróce to napisze co i jak najlepiej jak Byś wpadł i zobaczył jak maluje i dogadać sie z wszystakim teraz ma wolną chwile jakieś 2 tygodnie.Jeżeli sie zdecydujesz!!
Heniu Portier - 2004-07-11, 17:11

Zbuk-do srodka najlepszy jest Szprej-normalna farba w sprayu, matowisz papierkiem sciernym 250,albo 150 i jedziesz....oczywiscie na mokro i po rozmontowaniu tapicerki.......
efekt bedzie rownie dobry,jak pistoletem....tylko nie zpaomnij o tym,ze spray trzyma sie w odleglosci okolo 25-30 cm od malowanej powierzchn i kilka puszek Ci zejdzie.....bo o oklejaniu szyb gazetami chyba nie musze mowic ;-) i

MaxXx - 2004-08-03, 17:35

czytałem w jednym z artykułów w dziale media ze koles pomalował trabika odkurzaczem. Nic wiecej nie wiem - a chciałbym - mógłby się odezwać
Zbyszek 601 - 2004-08-04, 11:35

Ja malowałem odkurzaczem. Fajna sprawa ;-) . Podłączasz wężem do dmuchającej części starego "Zelmera". Tyle, że za słabo rozcieńczyłem farbę, i pistolecik (właściwie słoik ze specjalną nakrętką...) pluł kropelkami... Efekt był w miarę ok. Teraz mam ruski pistolet elektryczny, i myślę, czy tym nie zmienić kolorku mego traba: malował ktoś kiedyś czymś takim?
trabiq14 - 2004-08-04, 15:33

Teraz mam ruski pistolet elektryczny
A pochwalisz sie ile za takie malenstwo wolaja, na jakiej zasadzie to dziala i co do tego potrzeba (czy tylko pistolet, czy jeszcze cos)?
Pzdr

ZBuK - 2004-08-04, 18:15

Ja widziałem cosik takiego za ok. 120 zeta. Polega to na tym, że zamiast kompresora potrzebujesz tylko gniazdko... Napewno to wygodne, bo nie każdy ma kompresor i przewody, ale na ile to skuteczne?
Filuu - 2004-08-04, 18:37

a ja mam traba pomalowanego walkiem i mam zamiar zabrac sie za lakierowanie go na inny kolorek.. i dowiedzialem sie ze wystaczy ze wyczyszcze benzynka to co jest i pomaluje go lakierkiem i bedzie git... czy to prawda? nie zalezy mi tez by moj trab wygladal jakby wyjechal z profesjonalnego zakladu lakierniczego heh
Daniel "Muffi - 2004-08-04, 19:13

trzba zmatowac stary lakier!!!
Zbyszek 601 - 2004-08-05, 07:36

Ja dałem za niego dychę, jest nowiutki, wodę rozpyla bardzo dobrze... Nie wiem jak będzie z lakierem. Faktycznie, wystarczy tylko gniazdko. Będę wdzięczny, jeśli ktoś kto kiedyś malował czymś takim zdradzi czy to dobra rzecz..
Filuu - 2004-08-05, 08:13

ok jestem w trakcie matowienia starego lakieru ale jeszcze jedno pytanie posiadam w swej glowie.. a mianowicie- czym.. czy lakierem i walkiem jechac czy sprayem czarnym.. (wiem ze lakieru to na kombi z 3.5 litra ale nie wiem ile sprayu) pls help
Grzesiek N. - 2004-08-05, 08:40

Co do tych tanich elektrycznych pistoletów, to podobno razem z powietrzem zaciągają też wilgoć, która potem osadza się na lakierze i zostają na nim niefajne dołki po kropelkach. Dlatego trzeba znaleźć suche pomieszczenie do lakierowania.
Podobno.
pozDDRowenia
GN

ZBuK - 2004-08-05, 08:43

Sprayu będziesz chyba sporo potrzebował... Poczytaj w górze chyba ktoś coś wspominał o tym.
A wałkiem... no cóż - efektu super nie będzie, aczkolwiek może uda Ci się coś wykrzesać z tej metody. Jeśli nie zalezy Ci na pełnym profesjonalizmie. Ale kup porządny wałek, żeby ładnie równomiernie i gładko kładł lakier. Malowanie wałkiem wymaga wprawy i odpowiedniej techniki, jednakże najważniejsze to przygotowanie podłoża.

ZBuK - 2004-08-05, 17:53

Grunt to cierpliwość! Bez pośpiechu - zbyt grube warstwy to błąd. Dlatego lepiej kilka cienuteńkch. A jakim lakierem malujesz?
Filuu - 2004-08-06, 19:46

maluje autorenolakiem z nobilesu czarnym. dzis polozylem walkiem 2 wastwy cienki dosc i szczegoliki i szparki pedzelkiem =) no a jutro kolejne 2 wastwy - wyglada narazie super =)
GrzegorzB - 2004-08-06, 19:53

Jutro przed polozeniem kolejnych 2 warstw nie zapomnij zmatowic lakieru...

I niekoniecznie musisz sie na forum spowiadac z kolejnych poczynan przy lakierowniu...

Filuu - 2004-08-06, 20:36

zawsze mam do tego jakies pytanko albo ktos prosi bym powiedzial co robie wiec wpisuje nie wiem czy to jest jakis wielki problem.. a co do matowania.. to potrzebne jest to przy nakladaniu kolejnych warstw? bo pierwszy raz to slysze zeby po nalozeniu danej warstwy zmatowac poprzednia...
Grzesiek N. - 2004-08-08, 07:36

Trzeba zmatowić żeby następna warstwa sie dobrze trzymała. Pamiętaj żeby nie matować ostatniej warstwy!!! :P
pozDDRowienia
GN

ZBuK - 2004-08-08, 09:33

Zresztą zmatowienie ma jeszcze jedną funkcję - jeżeli nałożona warstwa ma skazy (zacieki, gruzełki, włoski, pył lub cokolwiek innego) to drobnym papierem ściernym matowiąc jednoczesnie niwelujesz skazy.
qba_601 - 2004-08-08, 23:16

na kombi wystarczy 2,5 litra ale lepiej kupic 3 bo to nie wodka i na polowki nie sprzedaja :)

pozatawiam

apropo ciagniecia wilgoci przez pistolety elektryczne to napomkne ze kompresor tez bierze wode z powietrza ale od tego sa korektory.

Kędzior - 2004-10-23, 10:14

Co do tych tanich elektrycznych pistoletów, to podobno razem z powietrzem zaciągają też wilgoć, która potem osadza się na lakierze i zostają na nim niefajne dołki po kropelkach. Dlatego trzeba znaleźć suche pomieszczenie do lakierowania.
jak chcesz do dam ci swój bo już straciłem do niego nerwy...

Michał Lepczyński - 2005-03-17, 04:59

Ja mam Wagnera pistolet elektryczny.

Po krótce chodzi o to, że w klasycznym sprężone powietrze porywa ściekającą grawitacyjnie farbę przez dyszę (przy górnozbiornikowych przynajmniej) i pod wpływem oporu powietrza rozbija na chmurę kropelek.
Standartowa dysza to 1.5mm

A w elektrycznym, czyli inaczej natrysk hydrodynamiczny chodzi o to, że nie spręża się powietrza, tylko samą farbę.
Minuesm jest to, że ponieważ do uzyskania odpowiedniej chmury kropelek jest potrzebne dużo większe ciśnienie (ok 200atm na wyjścu dyszy), to dysze muszą być bardzo precyzyjne, i łatwo je zniszczyć (zbyt gruby pigment na przykład) a poza tym i przede wszystkim tutaj nie można rozcieńczać za bardzo tylko trzeba dostosowywać rozmiar dyszy, a kogo stać na komplet dysz różnych ?

W ramach podsumowania mogę napisać, że kupiłem sobie kompresor, przewód (akurat przewód to wybaczcie jest 18PLN na allegro) i pistolety. Polecam długo się nie uczyłem :-D

A efekty będzie można zobaczyć za trzy tygodnie (mam nadzieję)

Pzdr, Lepi (siema ja rowniez bede malowal swojego combiaka...ale powoli poczekam az zrobi sie naprawde cieplo... maj moze czerwiec... najgorszy wrog to pospiech... farbe juz mam nimieckiej firmy nie jakies szczochy,niebiski-blekitny metalik z dodatkiem akrylu.... niedaleko mnie likwiduja lakiernie i w promocji po 95zl/L.Koles lakiernik mi doradzil zebym jak chce piorunujacego efektu to do tej farby mam dodac specjalny rozpuszczalnik i nakladac cinkie warstwy na ZMATOWIONA papierem sciernym 800setka powierzchnie po 20 minuach po nalozeniu ostatniej warstwy lekko przetrzec specjalna szmatka anty statyczna,a najpozniej do jednej godziny mam nalozyc lakier bezbarwny 2 warstwy bo jak zrobie pozniej bedzie sie loszczyl-jak tak zrobie to ma sie blyszczec jak psu jajca... bo jak chce zwyklego efektu to moge dodac do tej farby co mam od razu utwardzacz i bedzie taki zwykly... tak mi doradzono... czy to prawda i jaki bedzie efekt przekonam sie po malowaniu... ja TAK bede malowal chyba ze dowiem sie czegos nowego... wtedy dam znac... Siee

Grzesiek N. [601] - 2005-03-17, 21:20

W ramach podsumowania mogę napisać, że kupiłem sobie kompresor, przewód (akurat przewód to wybaczcie jest 18PLN na allegro) i pistolety. Polecam długo się nie uczyłem :-D
ile Cię to razem wszestko wyszło (bez farby, sam sprzęt)??

Majster601 - 2005-03-29, 17:21

ile Cię to razem wszestko wyszło (bez farby, sam sprzęt)??

w moim przypadku kupiłem kompresor (bezolejowy 24l) za 390 zlotych w pewnym supermarkecie budowlanym. a na allegro nabylem za okolo 100 zl zestaw lakierniczy. sprawuje sie to calkiem przyzwoicie ale jeszcze sie ucze to obslugiwac:)

a teraz pytanko:
we wnetrzu zrobily mi sie male zacieki i to w dosc widocznych miejscach. jak je usunąć zeby calosc miala rece, nogi i połysk??

Paweł Filipczak - 2005-03-29, 18:05

wyrownaj papierem wodnym 600-800. Potem poleruj pasta G3, nastepnie na full polysk mleczkiem G10. W zasadzie mleczko mozna sobie odpuscic - jezeli to wewnatrz, pasta wystarczy.
Oizo - 2005-03-29, 20:13

A jakto jest z tymi szpachlówkami? bo muszę wrzery zaszpachlować tylko obawiam się tego, że szpachla po jakimś czasie odlezie od blachy (na tylnym pasie) i cała robota nanic ?
Goofy - 2005-04-22, 21:20

Mam pytanie: Czy farba alkidowa nadaje się do malowania traba? Czy lakiernik zgodzi się nią malować? i co to w ogóle jest?

Z góry dzięki za wszelkie informacje:)
pozdrawiam

stona - 2005-04-22, 21:38

farba alkidowa - hmmm, cos jak DULUX ??
Paweł - 2005-04-23, 10:33

Ale fajny temat :-) - może by tak go podwiesić?

Ja mam taki kłopot, że -
Po pierwsze, pęknięty jest słupek, trzeba go pospawać.
Po drugie - jest w kilku jeszcze miejscach parę drobnych pęknięć, też trzeba zaspawać.
Po trzecie - dziadek stosował metodę zaprawka-na-zaprawkę, co z pewnej odległości daje wygląd niezłej łacianki (do tego jeszcze walczył pędzelkiem tu i tam, oczywiście bez późniejszego polerowania papierem :-/

Do tego cały lakier jest wręcz super-matowy, a mnie się marzy taki ładnie błyszczący ;-)

Czy jeśli potraktuję to co jest pastą polerską - będzie jeszcze gorzej? Czy poczekać spokojnie do momentu aż uzbiera się te parę stówek na malowanie (tak z rok czasu :-( ), rozebrać i zrobić porządnie wszystko tak jak Lewy?

Jakich szczotek do fleksa (kolejna nazwa gumówki/kątówki ;-) używaliście? (bo jest ich co najmniej kilkanaście rodzajów, a nawet takie z paseczkami papieru ściernego - nadaje się to do matowienia lakieru czy zbyt brutalne?)

Co do samego fleksa to polecam Castoramę, mają tam sprzęty Kinzo, niezbyt drogie a nie jest to szajs typu TOYA, którego użycie grozi śmiercią lub kalectwem, a na pewno bliską znajomością z panami z działu reklamacji ;-)

Jakie są najbardziej newralgiczne punkty karoserii względem zabezpieczenia przed rudą? To MUSZĘ zrobić w tym roku, choćbym miał pogłębiać łaciastość Traba, bo jak stał w garażu 30 lat a teraz pod chmurką - boję się o niego :-/

Na razie tyle, pozdrawiam ;-)

Goofy - 2005-04-29, 16:32

No... właściwie to teraz mam na aucie duluks, i nie byłoby źle, gdyby nie odpadał:)
A ten alkid, to podobno coś jak renolak jest...Ale nie mam pewności. Malował juz ktoś czymś takim??

Ra-v - 2005-04-29, 20:17

Ja pierdziele - ale jaja - ludzie co wy jeszcze w PRL-u jesteście? Jakieś alkidy, duluxy, renolaki, i inne cuda za 95zł/litr i jeszcze żeby się "ładnie błyszczało". Zastanówcie sie czego chcecie - albo rybka albo akwarium, albo ładnie albo tanio. Wg. mnie żeby Trabik zacnie wyglądał to trzeba wybulić 250 albo i więcej zeta za litr farby, dać do fachowca, pomalować w komorze i wtedy przynajmniej jest efekt i pieniądze w błoto nie wywalone. Ehhh - i pewnie zaraz po mnie pojedziecie równo ale stwierdzam że paproki z Was straszne! Pozdrawiam.
Kędzior - 2005-04-29, 21:09

Tu masz racje. Jak malować to żeby ten laier był z jajami a nie wałeczkiem...
Paweł - 2005-04-30, 08:20

Wszystko zależy od zasobności portfela - pewno że lepiej drożej co nie znaczy że tanio musi być beznadziejnie.
Profesjonalne malowanie całego Traba w systemie który proponujesz może kosztować ok. 2000-2500, co dla większości trabimaniaków jest nie do przeskoczenia.
Zresztą jeśli chce się zachować oryginalny klimat to nawet nie wypada auta z lat 60-tych czy 70-tych szpecić metalikiem, bo wtedy takich nie było ;-)

Ra-v - 2005-05-01, 22:22

Niestety to jest cena za którą ludzie zaczną się oglądać za tobą na ulicy. A o metaliku nawet nie wspomniałem bo za 250 to masz dopiero dobry akryl w klasie HD. Za metalik z dobrym klarem trzeba dać 350 i wiecej.
Paweł - 2005-05-02, 20:33

Niestety nie stać mnie aby ludziom fundować festyn za kilkumiesięczną wypłatę ;-)

Auto bd robić dla siebie, a nie dla gawiedzi, i moje priorytety są takie:

- przystępnie cenowo
- mozliwie blisko oryginału
- dyskretnie aczkolwiek elegancko (musi pasować do każdego krajobrazu ;-) )))))))

Zastanawiam się nad kolorem, w sumie podoba mi się taka lekka złamana zieleń (coś jak ta, która się pojawia w prawym górnym rogu), a może ładny biały (teraz jest taki niby-biały ale to bardziej jasnoszary jest). Nie wiecie jaka była dostępna paleta barw w 1967? Trabantowy zielony i niebieski odpadają, trabantowy beż w sumie też niegłupi.

Może macie jakieś ciekawe pomysły? ;-)

Goofy - 2005-05-03, 20:25

Ra-v, nie 95zł/l, ale 36zł za litr ;) Pytam, bo mam okazję taki kupić. Są to może i śmieszne pieniądze, ale na początek coś musi wystarczyć. Poza tym mnie wcale nie chodzi o połysk. Popszedni mój "lakier" to był duluks (poranna rosa)o fakturze jedwabistej(półmat). Jak na mój gust kolor do traba idealny, a przy półmacie w słońcu wygląda po prostu ślicznie. Malowałem to wałkiem, ale starannie, na porządnie przygotowaną powierzchnię. Żadna prowizorka, tylko farba tania, no i odpadać zaczęła po zimie :( Poszedłem więc do sklepu firmowego duluksa, zapytać się o jakieś namiary na ten kolor, żeby sobie w jakiejś mieszalni normalny samochodowy domieszać. No a babka mi mówi że mi mogą tego alkidu przygotować. Kolor i faktura mi odpowiadają ( cena również ;P) ale wolałem zapytać kogoś kompetentnego czy to się do aut w ogóle nadaje, i czy nie odpadnie po pół roku (duluks wytrzymał 2 lata :) ).
W związku z tym ponawiam pytanie:
Czy farba alkidowa nadaje się do malowania samochodów???
Z góry dziękuję
Pozdrawiam:)

Marcinek - 2005-05-04, 19:05

Czy farba alkidowa nadaje się do malowania samochodów???
Moim zdaniem NIE. Pare lat temu pomalowałem czymś takim samochód dostawczy (tylko bez głupawych komentarzy) - Żuka blaszaka - jasnopopielaty niebieski i czerwone pasy miał ładnie wyglądać - i wyglądał ale tylko przez dwa sezony bo błyskawicznie zmatowiał i po kolejnym roku farba zaczęła się łuszczyć płatami, był przygotowany - poszpachlowany, podkład, zmatowiony, odtłuszczony i klops. Uważam, że takie farby i lakiery (nie samochodowe) nie mają odpowiedniego składu - "baza" (to coś w czym jest rozprowadzony pigment) nie jest po odparowaniu rozpuszczalnika dopowiednio elastyczna, a z upływem czasu traci elastyczność coraz bardziej, kurczy się i odpada. Uważam, że na samochód to już lepiej dać emalie renowacyjną ale koniecznie samochodow. Drugiego Żuka pomalowałem "renowacją" na kolor typowo żukowsko zielony i spoko ma połysk i trzyma się doskonale. jak ktoś ma możliwośc to naprawdę malujcie pistoletem efekt jest dużo lepszy. pozdrawiam M.

BaseBall - 2005-05-08, 21:22

a Powiedzcie jak coś koroduje to najlepiej zetrzeć to papierkiem 100 potem na to szpachel znowu pepierkiem na mokro ale 250...i jak mam już tak całe auto przygotowane to czy oddtłuścić???
Ra-v - 2005-05-08, 21:35

Jak coś koroduje to najlepiej najpierw 60 na sucho, potem 100 lub 120, szpachlę też na sucho 80 i 120, dalej podkład można na sucho 120-240 ale maszyną lub na mokro 600-800. A odtłuścić pod lakier benzyną ekstrakcyjną lub specjalnym zmywaczem antysilikonowym.
Marcinek - 2005-05-10, 20:16

jak coś koroduje to...
jak coś koroduje to
1. dokładnie do zdrowego metalu usunąć korozję
2. zastosować odrdzewiacz (cortanian, fosol) jst też nowość Brunox
3. KONIECZNIE jakiś podkład/grunt/primer może nawet być unikor (całkiem dobry) niekoniecznie super drogi wchodzący w skład systemu lakierowania (ale tak najlepiej).
4. Po tym wszystkim dopiero szpachlowanie i szlifowanie, jak dotrzecie się do blachy naowy unikor czy co tam macie. Utwardzacz w szpachlówkach poliestrowych ma kwaśny odczyn co powoduje korozję
5. Na szpachlówkę podkład akrylowy (filer -wypełniacz)np: "novol" 2K 2-3warstwy lub oststecznie "novol" w spray'u. Potrzebne to jest bo szpachla "pije" lakier i wyjdą wam placki i utwardzać, jeżeli jest go za dużo nie zwiąże się ze szpachlą i może odparzać lakier.
6 Po tym wszystkim oczekiwanie na utwardzanie i Papierkiem na sucho P360 - P400 lub na mokro P600 - P1200
7. wysuszyć
8. Odppylić i zmywaczem do usuwania silikonów.
9. Po takim przygotowaniu można nawet lakierować metalikiem !
pozdrawiam M.

bRq - 2005-05-11, 12:34

Niestety to jest cena za którą ludzie zaczną się oglądać za tobą na ulicy. A o metaliku nawet nie wspomniałem bo za 250 to masz dopiero dobry akryl w klasie HD. Za metalik z dobrym klarem trzeba dać 350 i wiecej.

Pomaluje najtansza renowacyjna i beda sie ogladac... liczy sie pomysl na lakier...

Za cene 250pln mialbym 2 litry perlowego lakieru :)) i nie jakiegos "najtanszego" - Standox'a.

za "zwyklym" lakierem nikt sie nie ogladnie... bo metalik juz nie jest jakis super wypas niespotykany... ;)

Ja w tym roku maluje najtanszym akrylem... Jak nic nie popeka to co robilem to wtedy pojdzie perla ;)

Ra-v - 2005-05-13, 16:45

Brq - bez urazy ale Standox jest akurat jednym z droższych lakierów na rynku.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w malowaniu renowacją, która nie dość że okrutnie śmierdzi, jest 4 razy mniej wydajna, schnie tydzień i płowieje po roku, nie mówiąc już że rysuje się pod paznokciem. I ciekawy jestem kto się za takim arcydziełem obejrzy?
upss - przepraszam, zapomniałem o zaletach - jest tania! - hehe, ale woda jest tańsza.
Za cene 250pln mialbym 2 litry perlowego lakieru :)) i nie jakiegos "najtanszego" - Standox'a.
tak - miałbyś ale wcześniej ktoś (pracownik) musiałby te 2 litry wynieść w nogawce albo za pazuchą z zakładu lakierniczego na lewo.
Pozddrawiam.

Goofy - 2005-05-13, 20:58

No i nareszcie konkret. To mi sie podoba:)...
Skoro alkid ma odłazić płatami to sobie chyba jednak dam z tym spokój. Tylko teraz czym to pomalować??? Tak żeby nie odpadło, ale zebym nie musiał się wyprzedawać żeby na lakier starczyło;) Bo marzy mi się dwukolorowy trabant:)
Pozdrawiam

Karol "MaxXx& - 2005-05-13, 23:04

Myśl najpierw o najważniejszym czyli geometrii nadwozia :P
Qbs - 2005-05-14, 21:28

he he
bRq - 2005-05-15, 12:11

wcześniej ktoś (pracownik) musiałby te 2 litry wynieść w nogawce albo za pazuchą z zakładu lakierniczego na lewo

nie. wystarczy miec znajomosci w lakierni ... zadnego wynoszenia "na lewo"... ceny hurtowe panie Ra-v.

A to ze renowacyjna sie tak łuszczy, rysuje itd. to nie wiedzialem... i chyba jednak nie pomaluje :) dzieki za rade.

Kuzyn - 2005-05-17, 16:12

Ja pierdziele - ale jaja - ludzie co wy jeszcze w PRL-u jesteście? Jakieś alkidy, duluxy, renolaki, i inne cuda za 95zł/litr i jeszcze żeby się "ładnie błyszczało". Zastanówcie sie czego chcecie - albo rybka albo akwarium, albo ładnie albo tanio. Wg. mnie żeby Trabik zacnie wyglądał to trzeba wybulić 250 albo i więcej zeta za litr farby, dać do fachowca, pomalować w komorze i wtedy przynajmniej jest efekt i pieniądze w błoto nie wywalone. Ehhh - i pewnie zaraz po mnie pojedziecie równo ale stwierdzam że paproki z Was straszne! Pozdrawiam.
Lakier akrylowy, kolor trabantowy szary dorabiany komputerowo kosztuje poniżej 100 za litr. Ten twój żółty kosztował 250 za litr? Oprócz koloru to aż tak się różni żeby kosztowało prawie 3 razy więcej?

Ra-v - 2005-05-18, 18:26

Żółty o który pytasz jest dwuwarstwowy czyli jeszcze trochę droższy.
A teraz kwoli wyjaśnienia: Faktem jest że można kupić lakier akrylowy poniżej 100zł/litr ale...
jest to lakier tzw. "na ciężarówki" (zaraz po pomalowaniu praktycznie niemożliwy do odróżnienia od tego droższego przez zwykłego śmiertelnika). A do lakieru oprócz samej farby idzie jeszcze utwardzacz i rozpuszczalnik akrylowy w proporcjach zależnych od producenta - z reguły od 20-50%.
A dla zainteresowanych i Kuzyna podaję że aktualnie lakier akrylowy w klasie HD firmy R-M po ostatniej podwyżce kosztuje 257zł/litr w komplecie.
Pozdrawiam.
P.S. To jest tak jak z Trabantem i Mercedesem - jedno i drugie jeździ.

Bevis71 - 2005-05-23, 22:11

Zaraz pewne dostane opiernicz ze tylko spieprzylem akcje...

Tak wiec: byl kremowy / podrapany / wogole okropny....

Papier scierny + szlifierka oscylacyjna TOYA: 40zł (nawet sie nie spalila jeszcze :D)

Benzyna ekstrakcyjna 1L : 8zł

Folia & tasmy papierowe: ok 20zł

Farba:
6*Czarna Montana Black 400ml: 84zł
2*Czerwona Montana Black 400ml: 25zł
2*Żółta Montana Cans 400ml: 23zł
1*Zielona Montana Black 400ml: 12,50zł

Piwo: 12* Tatra pils: 27,60zł

Suma (bez piwa :) ): 212,50zł
Poswiecony czas: 5 dni

Efekt ala rasta trab: (aparat kiepskiej jakosc :/
FOTKA

Do pomalowania jeszcze maska i dach. Czarny juz jest jeszcze tylko pasy kolorowe (ta wyliczona wczesniej farba jeszcze zostala :) ) I trzeba jeszcze doliczyc bezbrawny...
tamlinek - 2005-05-27, 19:00

Heja. Zanim będę miał go zarejestrowanego i będę mógł moim skarbem się poruszać, znalazłem natchnienie. Patrzcie:

a czmu nie zadziałało? Hmmm znowu problemy z mac'iem...nawet jak ie używam... spróbuje raz jeszcze, tylko tym razem sam tekst wkleje, bez linka:


http://cgi.ebay.co.uk/ws/...me=STRK:MEBI:IT

W każdym razie chce tak zrobić swojego, przydałby mi się jakiś zakład w okolicach Wawy, gdzie w miarę tanio można to zrobić...Tzn nie tylko malowanie na kość słoniową, ale też te chromowane wstawki. Da się to zrobić, czy musze nowe kupić??

Bevis71 - 2005-05-28, 01:17

wstawki ala chrom mozesz zrobic sam. jest taka farba w spray'u ktora jak siądzie na gladka pow. to blyszczy jak lusterko. puszka 250ml kosztuje ok 7zł. jej minusem jest to ze jak tylko owe lusterko dotkniesz np. palcem to blysk znika. rozwiązanie? Lakier bezbarwny. 400 albo 450ml - 14,50zł.
tamlinek - 2005-06-03, 20:35

a co z tym warszawskim lakiernikiem? zna ktos dobrego?
Firestarter - 2005-07-09, 00:09

Witam! Przeczytałem chyba wszystko tutaj w tym temacie ale czy ktoś może konkretnie określić ile trzeba autorenolaku do pomalowania tylko z zewnątrz calego sedana i jakiego użyć podkładu, ażeby ładnie pokrył gołą stal jak i oczyszczony duroplast?(mam juz nobikor ftalowy do metalu-mogę go wykorzystać? Kupiłem sobie już 1L autorenolaku Polifarbu Cieszyn i trzeba go rozcieńczyć do lepkości roboczej- jakieś 24s(do natrysku pneumatycznego). Jestem lamer w tej dziedzinie - ile to jest objętościowo lakieru do rozpuszczalnika?
Goofy - 2005-07-30, 17:27

Jak się lakieruje pistoletem? Może mi ktoś udzielić kilku wskazówek? Np. Jak się z tym obchodzić, jak ustawiać dysze, jakie ciśnienie z kompresora itp. Bo udało mi sie załatwić sprzęt, a prawda jest taka że o tej metodzie lakierowania nie wiem nic:( Z góry dzięki.
golab - 2007-02-08, 13:45

No to ja mam inne pytanie.(mam nadzieje)


Moj trabi jet koloru olwkowego metalik :) ale maska jest z innej parafi i jest dwu kolorowa;p i do tego odprysl stary lakier ze widze "plastik" pytanie jak pozbyc sie tego starego lekieru. Slyszalem o jakis plynach ale nie wiem czy mi to nie zrobi dziury ;p.


Druga sprawa to ze chce polozyc kolor mat i to wszytko bym chcial zrobic sam.Nie chce uzyskac matu walkiem jak by ktos na to wpadl ;p.


A kolor o jakim mysle znaczy mam w glowie to matowy metalioczny fiolet w takim polaczeniu :)nie wiem czy to realne ale mi sie podba;p

macq - 2007-02-08, 14:05

kup sobie koncowke na wiertarke z papierem 200 wzwyz, przeszlifuj gdzie sie da tym (uwazaj zeby nie zrobic dziur! trzeba ostroznie szlifowac bo jak sie zagapisz to pozniej bedzie to nieladnie wygladalo), a tam gdzie sie nie da to recznie...
nexes - 2007-02-13, 00:00

proponuje szlifierke oscylacyjną z papierem 80 (zeby pozbyc sie lakieru)potem jeszcze raz szlifierką z papierem 240 (zeby zlikwidowac rysy) na to podkład po wyschnieciu wymatowic papierem 800 wodnym przemyc bęzyną ekstrakcyjną i nakładac lakier( jesli lakier słabo kryje proponuje zabarwic podkład na kolor zblizony do koloru lakieru (do ciemnego fioletu jasny fiolet)
ps jesli maska posiada jakies nierównosci to przed podkładem szpachla natryskowa docierac na bloku ściernym papierem 360
powodzenia

ali - 2007-02-13, 00:56

Co do rad dla lakiernika - amatora to ostatnio miałem okazje rozmawiać z lakiernikami FIATA. Na temat jakości farb wypowiadał się nie będę, ale zaciekawił mnie sam proces malowania i test, jaki zrobili a mianowicie:

(malowanie w komorze i schnięcie w piecu)

Plastikowy zderzak:

nr 1 został przemyty benzyną ekstrakcyjną następnie pomalowany, po wyschnięciu uderzony gumowym młotkiem - lakier odprysnął (powstała bańka

nr 2 przemyty alkoholem pomalowany, suchy uderzony młotkiem - nic się nie stało, zadrapany nożykiem lakier odprysnął

nr 3 przemyty benzyną ekstrakcyjną następnie cała powierzchnia opalona palnikiem przez ok 2 sekundy i pomalowany, wyschnięty uderzony młotkiem - nic się nie stało, nożykiem odprysnął

nr 4 przemyty alkoholem opalony pomalowany, suchy uderzony młotkiem - nic, nie dało się zrobić odprysku nawet podcinając nożykiem do tapet

Właśnie z takiego powody wszystkie elementy plastikowe w Fiacie są myte alkoholem opalane i malowane.
Wydaje mi się, że duroplast powinno się potraktować przed malowaniem tak samo jak nr 4

GrzegorzB - 2007-02-13, 22:01

Kiedys zaparkowalem Traba pod lakiernia FIAT-a. Wtedy autko mialo na sobie czarna folie i panowie zartowali ze mogliby pomalowac, niestety tylko na zartach sie skonczylo...

...a swiezo polakierowane fiaty w swietle 2000lux wygladaja jakos tak lepiej jak pozniej na ulicach.

Rafał Kośka - 2007-02-14, 10:22

Generalnie rzecz biorąc to elementy plastikowe w nowych autach tryska się lakierem z dodatkiem plastyfikatora. Dzięki temu lakier nie daje się uszkodzić tak łatwo przy odkształceniu elementu. Podobna rzecz ma miejsce przy szpachlowaniu takich elementów - za pomocą szpachli do elementów plastikowych/elastycznych. Jak się ktoś boi malować duroplast jak blachę może zastosować tego typu środki, ale moim skromnym zdaniem nie ma sensu.
Do odtłuszczania powierzchni są jeszcze preparaty robione przez producentów lakierów. Owszem wszystko to są koszta, ale napewno święty spokój.

Każde nowe auto lub swieżo po remoncie blacharsko-lakierniczym wygląda ładnie. O lakier trzeba dbać, ja naprzykląd unikam myjni automatycznych.

bartek/jastrząb - 2007-02-22, 13:35

Ja malowałem swojego traba wałeczkien i wyszło jako tako bo liczył sie generalnie sam pomysł na malowanie i niedociągnięcia nie przeszkadzały.
Pracuje w tej chwili w branży reklamowej i wydaje mi się ze idealnym kompromisem jest wyklejenie auta ze specjalnej folii samochodowej.
Efekt jest niemal identyczny jak po lakierowaniu natomiast nakład kosztów i pracy (po kilku próbach) jest niewspółmiernie mniejszy!
No i mozna to zrobic samemu, a technika wyklejania wybacza wiele błędów.
koszt folii to około 30 zł/mb a wachlarz palet kolorystycznych jest bardzo duzy, równiez metaliki!
Zamierzam okleić autko w tym roku i mam nadzieje ze wyjdzie super.

Kumpelek - 2008-11-23, 11:55

Hej, postanowiłem nie zakładać nowego tematu, tylko tutaj się zapytać. Czy ktoś używa tych tańszych kompresorów w przedziale cenowym od 250- 400zł, tych bez olejowych czy po prostu najtańszych z castoramy itp?
chodzi o to, że potrzebuje czasem coś prysnąć i mam w perspektywie pomalowanie Trabanta i nie wiem, czy kusić sie na te tanie kompresorki czy lepiej jakieś inne rozwiązanie..
Głównie chodzi mi o to, czy te kompresory są awaryjne tzn czy po jednym malowaniu nie będę musiał lecieć wymieniać na kolejny...

Proszę o rady doświadczonych a nie teoretyków co kompresora nie mieli..

Pozdrawiam i z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi:)

Kędzior - 2008-11-23, 13:23

to ścierwo. Nadaje się do pompowania opon. Za mały zbiornik i za mała wydajnoość. Sprzedałem po miesiącu.
Kumpelek - 2008-11-23, 15:53

To co polecasz?
WeT(macq) - 2008-11-23, 16:39

Olejowy z butla 24l (przedział 300-500zł) daje rade. Pomalowalem tym swojego szrota i maluje do dzisiaj ludziom roznorakie motocykle, samochody. Nie tak dawno prysnąłem metalikiem całe auto i wyszlo zajebiscie. Kupilem 3 lata temu za 320zl i do dzis dziala.
Paweł Filipczak - 2008-11-24, 09:13

Bezolejowy jest o tyle lepszy, ze nie podaje par oleju. Jeżeli nie masz w planach kupowanie dodatkowego filtra (bez filtra będą powstawać rybie oka - miejsca tłuste będą cieniej pokryte farbą), to kup bezolejowy - będzie pluł sama woda. CO do wydajności takiego kompresorka.... amatorsko można pomalować nim samochód. Tyle, że się namęczysz (trzeba czekać co chwilę aż nabije ciśnienie) no i jest cholernie głośny (małą pojemność cylindra i niską moc silnika nadrabia obrotami).
Eagle - 2008-11-24, 12:38

Ja pomalowałem traba kompresorem 24L (koszt 300-400zł), tyle że pistolet kupiłem troche lepszy. Daje rade, tylko cały czas się pompował podczas malowania a do tego rzeczywiście strasznie głośny. Ale jak planujesz np polerować potem lakier polerką pneumatyczną to zdecydowanie za mały komprsor, w moim przypadku może pół minuty zasuwała a potem brakowało powietrza :P
Paweł Nerło - 2009-12-08, 10:28

Chciałem tylko zapytać jaki jest kod lakieru trabanta, tego najpopularniejszego. Dla jasnosci ten kolor co na fotce.
http://upload.wikimedia.o...udapest_085.jpg
Chciałem kupić spray farbe i pomalować wspawany elemnt podłogi i kawałek zaszpachlowanych drzwi.

Bartek Dobrzyński - 2009-12-08, 12:57

Katalog Glasurit
Dymatorek - 2010-04-03, 23:29

postów jest dużo w tym wątku ale jeżeli ktoś lakieruje trabika w garażu i nie stać go na lakiernika + piecówke to takie elementy jak klosze tylne i przednie + klamki i lusterka to dla zachowania trwałości lakieru na tych drobnych elementów polecam wsadzić do piekarnika na 80*-90* na godzinę a efekt będzie murowany, do dziś cieszę się twardym lakierem na wszystkich tych częściach i jest odporny na uderzenia i zadrapania ;)
Dymatorek - 2010-04-03, 23:45

i piekarnik też się nie zaśmierdnie i w chałupie też nic nie czuć i stopić się nic nie stopi bo to nie jest temperatura palna jakby się ktoś martwił
Arch Enemy - 2010-04-04, 15:29

witam ciekawy temat więc podepnę się kompresor nawet ten za 250-400zł ma chyba rok gwarancji także na 1 malowanie na pewno starczy, od 24l nie wymagajcie tego samego co od 100l , czytałem tu wszystkie posty także podzielę się tym co ja zauważyłem
----------------------------------------------------
można sobie kupić folię i stelaż zrobić z listew lub rurek-co kto ma , pół profesjonalna kabina do malowania gdzie syf i muchy nie usiądą na lakierze :>
---------------------------------------------------
w takiej powinny być otwory wentylacyjne z siatki coś jak moskiteria na okna, a od dołu najlepiej traba dać na hm wykładzinę lub podest okratowany-zabezpieczy przed syfem od dołu

co do wałkowania farby, zrobiłem próbę w piwnicy na masce-wcześniej farba akrylowa, zmatowałem papierem wodnym na sucho , przetarłem acetonem i pomalowałem 2 warstwy emalią ftalową czarny mat- pierwsza rozmazywała się ciężko było pokryć potem druga pokryła większość tego co nie pokryła pierwsza

po 2 dniach mogłem robić rysę paznokciem , po ponad tygodniu już nie mogłem -farba bez utwardzacza i żadnego lakieru także ew uważajcie na farbe khaki od typa z allegro bo to nie ta farba co z woja to też jest tańsza bo tamtej litr kosztuje sporo a u gościa 30zł bodajże-różnica że tamta jakaś kauczukowa czy jakoś tam a ta chyba nitro nie pamiętam ale różnica jest

Dymatorek - 2010-04-04, 17:08

tak samo lakiery firmy HAYA wszyscy powiedzieli że to gówno jakich wiele a i tak się wszyscy zachwycają perłą na moim bolidzie, także w gruncie rzeczy zależy od przygotowania i od doświadczenia lakiernika , kupiłem 4 litry ww. lakieru w metalicu, sprzedawca powiedział ze mi braknie bo po rozcieńczeniu słabo kryje, lakiernik pomalował mi calusieńkie auto mieszcząc się w 3 litrach, żadnych prześwitów, żadnych zacieków a co do przygotowania, ja miałem o tyle dobrze że mam garaż przy domu, i otynkowany w środku ;) moje przygotowania polegały na umyciu wszystkich ścian, stropów i spongów myjką ciśnieniową a co się nie domyło potraktowałem gruntem, żadnych paprochów na lakierze z tym że czas schnięcia bardzo długi ;/
Dymatorek - 2010-04-04, 17:32

i jeszcze jeden mankament podczas malowania to zwykły kompresor. Był u mnie gość z pistoletem Devilbisa który potrzebował minimum 1,5 bara do sprawnej pracy, precyzyjny ładnie rozpylał ale problem był z kompresorem ponieważ pistolet wyrzucał więcej powietrza niż kompresor zdążył nabić i wytwarzać wymagane ciśnienie więc malowanie trwało 10 godzin ze względu na przerwy aby kompresor mógł nabić przynajmniej te 6 barów żeby dalej kontynuować lakierowanie, dlatego jeżeli ktoś znajdzie się w podobnej sytuacji szukać sprężarki dwucylindrowej! ;)
Kosiek - 2010-04-04, 19:04

Wiesz, jeśli lakier nie najlepszej jakości, kompresor mało wydajny i garaż jako komora, to gratulacje dla lakiernika, zna się na pracy. Lakiernik sądząc po pistolecie zawodowiec (no chyba że amator zaczynający od niezłego progu:P)).
Dymatorek - 2010-04-05, 01:46

lakiernik z salonu citroena ;) za 500 zł zrobił to naprawdę nieźle lubię gościa i ogólnie załatwiłem faceta po znajomości, nawet po stłuczce mogłem na niego liczyć za jedyne 100 zł opędzlował mi kilka zadrapanych elementów
mantex - 2010-04-07, 17:05

Siema,

My pomalowaliśmy traba w garażu najgorzej było z matowieniem :)
koszt materiałów koło 300zł [za farbę (Renolak) 3l i rozpuszczalnik 1l i utwardzacz = 248zł + plus szmaty, papier ścierny i inne duperszwance]

oczywiście polecieliśmy pistoletem, farby starczyło na 3 warstwy, wyszło nawet nieźle :)

pozdrawiam

kuzyn353 - 2010-04-16, 16:27

Od paru tygodni walczę ze środkiem Trabanta. Szczotką drucianą na szlifierce kontowej zdarłem wszystko do gołej blachy. I pomalowałem na pierwszy raz hameraitem... gówno straszne. Słabo się ten hamerait trzyma blachy :/
Właśnie przód podłogi znowu zdarłem i pomalowałem rzadką minią. Przyczepność kolejnej powłoki wydaje mi się że będzie teraz zdecydowanie lepsza. Będzie na to dobry spowrotem hamerait? Jakim rozpuszczalnikiem oprócz hamerait można rozcieńczyć farbę hamerait?
Kupiłem hameraita bo chciałem farbę którą będę mógł malować bez podkładu...

MARIAN B. - 2010-04-16, 17:20

Hamerait w ogóle nie nadaje się do malowania samochodów. Ani wewnątrz ani za zewnątrz. Przeczytaj o jego właściwościach w necie.To jest farba do malowania takich elementów jak ogrodzenia, bramy, płoty. Tam gdzie nie ma żadnego ruchu, żadnych drgań.Ja też go kiedyś użyłem bo wydawało mi się, że jak drogi to będzie dobry. Odpadał później płatami bardzo długo. Zeskrobałem to co po nim pozostało i pomalowałem specjlną farbą do metalu (częściow skorodowanego) o dużej przyczepności i elastyczności. Jest to farba stosowana w przemyśle okrętowym dostępna w sklepach chemicznych (nie pamiętam nazwy. Wiem tylko, że była ona w kilku kolorach, macie i błyszcząca. Przeczytałem na stronie producenta, że najlepsza jest szara, matowa (bo jest bez żadnych dodatków).Można ją traktować jako antykorozyjny podkład.W nazwie miała coś wspólnego z "metalem".Rozcieńczalna nitro.
kuzyn353 - 2010-04-16, 17:38

ehh, nie wiem już. Dałem stówę niepotrzebnie na to wiaderko farby...
Może kupię zwykły renolak i pomaluję na minię. Jeszcze podumam. Trabanta i tak zamierzam dać w przyszłości do fachowców którzy zrobią wszystko porządnie i ładnie (jak ktoś z czytających się tym zajmuje to chętnie się umówię na przyszły rok).
W trampku docelowo nie ma wykładzin i dla tego chcę żeby podłoga też ładnie wyglądała.

MARIAN B. - 2010-04-16, 20:18

W poprzednim poście tak ładnie opisałeś Twoją walkę z wnętrzem, że jestem dla Ciebie pełen podziwu. Wątpię, że któryś z fachowców zrobi to lepiej od Ciebie.Jeżeli robił by to tak jak Ty opisałeś, to nie wypłaciłbyś się za taką robotę.Tyle pracy w renowacje może włożyć tylko pasjonat a fachowiec nim nie jest. I co z tego, że po odebraniu od fachowca podłoga będzie ładnie wyglądała / Najważniejsze będzie to co soedzi pod tym ładnie wyglądającym lakierem, a tego nie sprawdzisz, chyba żebyś.....
Zrobił tak jak ja zrobiłem kiedyś z moim Fiatem. Oddałem go do blacharza razem z aparatem fotograficznym i poprosiłem, żeby robił zdjęcia po wykonaniu każdej czynności (naprawa dotyczyła całej jednej strony auta po kolizji). Facet zgodził się. Usługę wykonał super i udokumentował ją na zdjęciach. Chyba , że ktoś też się zgodzi na taki układ.

WeT(macq) - 2010-04-16, 22:44

Widzę,że temat został odkopany, to może ja dorzucę parę groszy. Zaczynałem od malowania traba, wyszło ciulowo, trudno. Teraz maluję różne rzeczy (m.in ostatnio swój motocykl o dość skomplikowanym wzorze na owiewkach) i teraz wychodzi pięknie. Przede wszystkim pistolet, który dostajemy z nowym kompresorem (nie zawsze, ale zwykle) idzie do kosza od razu. Na to miejsce wchodzi pistolet z profesjonalnego sklepu za przynajmniej 100zł, a jak nie to nawet zwykła toya z marketu. Maluje to średnio, ale i tak dużo lepiej, niż taki z zestawu

Druga sprawa- kompresor. 24L olejowy przy spokojnym malowaniu wystarczy, ale będzie się pocił. Jeśli ktoś ma trochę zdolności, to może zrobić bardzo dobry kompresor z butli LPG i sprężarki np od Ikarusa. Zwykły kompresor nie ma zespołu przygotowania powietrza (chodzi głównie o odwadniacz), więc pasuje to zakupić, ewentualnie trzymać kompresor dużo niżej niż element malowany.

O tym jak malować, jak przygotować zostało powiedziane już dużo i nie będę tego teraz wypisywał. O sprzęcie piszę, bo ostatnio sam się przekonałem, że nie zawsze umiejętności zawodzą, tylko sprzęt jest ciulowy. Większość rzeczy malowałem pistoletem z zestawu napędzanym małym chińskim kompresorkiem. Przy przesiadce na w miarę porządny zestaw lekko mnie zatkało- wychodzi lusterko. Fajna sprawa, jak się człowiek nauczy dobrze malować, to o ile ma trochę chęci, to może sobie nieźle dorobić ;)

Dymatorek - 2010-04-16, 23:33

macq ;p kompresor domowej roboty to jest syf... sam przekonałem się na swoim jak po malowaniu bazą gównianym pistoletem za 100 zł okazało się że trzeba dorobić filtr antypyłowy. Zbierał każde gówno z powietrza i ładnie wklejał drobinki śmiecia w karoserie a po zamontowaniu filtra nie jestem w stanie Ci znaleźć choć jednej grudki na lakierze i żałuje że nie mam sprężarki dwucylindrowej ;p
Kosiek - 2010-04-17, 10:28

Sprężarka domowej roboty musi zostać wyposażona w cały osprzęt jaki mają normalne duże kompresory. Muszą być zawory bezpieczeństwa, wyłączniki ciśnieniowe, filtr powietrza, i odwadniacz/odolejacz powietrza sprężonego. Z takim sprzętem można mówić o podłączaniu pistoletu lakierniczego. Im lepsza wydajność tym lepiej, im większa butla tym lepiej (np na wypadek braku prądu).
Ja jestem w trakcie budowy jakiejś w miarę wydajnej. Na złomie znalazłem butle LPG 100 litrów:) Zgłębiam temat od kilku miesięcy. Budowa nie będzie tania, ale na pewno tańsza niż kupno nowej o podobnych parametrach:) Do tego cwany jestem bo silnik na 3 fazy 1,8 kW znalazłem w garażu:D
Pistolet jak napisał Macqu najlepiej jakaś kopia markowego sprzętu zakupiona w dobrym sklepie, albo jakieś Metabo, Toya, Jonnesway. Timi z kompletów można jakiegoś hammeraita na ogrodzenie tryskać, albo spryskiwać wodą kwiatki:P

@ MARIAN B. Daruj sobie Hammeraita i inne wynalazki typu chlorokauczuk. Syf i malaria. Ruda i tak wyjdzie, a na dodatek nie jest odporne na chociażby płyn hamulcowy (złuszcza się i można zdejmować palcami). Jak masz już gołą blachę pieczołowicie wydobytą własnymi siłami to smaruj ją jakimś Fertanem, Cortaninem F (czy jakoś tak), lub wal na to jakiś podkład reaktywny i jakiś lakier akrylowy o neutralnym kolorze. Jakiś szary, lekko kremowy, żeby przy przy lakierowaniu całego pojazdu w przyszłości, wystarczyło jedynie przetrzeć papierem ściernym, zmycie i sru;)

MARIAN B. - 2010-04-20, 08:44

@Kosiek, ja właśnie pisałem, że Hamerait absolutnie nie nadaje się do samochodów.
Kosiek - 2010-04-20, 20:07

Masz rację, zbyt szybki rzut oka na post zaowocował zwrotem nie do tego autora.
kuzyn353 - 2010-04-23, 17:21

Podłoga pomalowana. Kupiłem spraj najtańszy jaki był na allegro. Kolor fajnie się zgrał.
Na zdjęciach wygląda lepiej niż w rzeczywistości bo podkład malowany pędzlem i słabo zaszpachlowane. Ale mi się podoba :)
A zlot już za tydzień!
http://picasaweb.google.p...368140972236066

wnuq - 2010-04-23, 22:10

kuzyn ale żywica to zło...
kuzyn353 - 2010-04-24, 10:01

Eeeee. A czemu?
Uważam że lepsze to niż cięcie i rozgrzewanie blach, w przypadkach małych ubytków.
Z przodu nad jaskółką i przednia ściana grodziowa wzmocniłem bardzo grubą warstwą żywicy po to żeby usztywnić blachę nad jaskółką :) Nie miała dziur ale z jej deformacji wnioskuję że podłoga pracuje w tamtym miejscu.

kuzyn353 - 2010-04-24, 10:19

A co do lakieru to lakierowałem takim:
http://www.allegro.pl/sho...item=1014240067

Kolor pasuje prawie idealnie do trabantowego. Na podłogę zeszło 9 puszek. Lakier taki tani że kupiłem więcej i mam jeszcze 24 puszki w zapasie :D
Cokolwiek pomalować czy coś, nie warto brudzić pędzla...

Dymatorek - 2010-06-09, 15:37

A oto efekt prac z przed roku kiedy to mój mądry brat zapomniał dodać utwardzacza do szpachli natryskowej ;) Pozdrawiamy brata i przyglądamy się dokładnie fotografii. Następnie zapamiętujemy zniszczenia i jeżeli kiedykolwiek będziemy się zabierać za szpachlowanie natryskowe robimy to sami ;)

Foto

Szpachla z domieszką zbyt małej ilości utwardzacza bądź wcale pod wpływem wilgoci narobiła mi sporych bąbli które były wypełnione wodą. Generalnie to co widać zeszło dużymi płatami, resztę trzeba zerwać mechanicznie aby zapobiec kolejnym bąblom.
Jeżeli przydarzy wam się tego typu sytuacja ponowne nakładanie szpachli na to co już jest da taki właśnie efekt. Tak więc 3 butelki rozpuszczalnika NITRO, szmatka i hejaaa! Na Silesia Fest już będzie ładny :D

Kosiek - 2010-06-09, 15:51

W tej dziedzinie lepiej restrykcyjnie stosować sie do zaleceń producenta. Czasami, rozrabiając kilka porcji tego samego lakieru, chlupiąc utwardzacz i rozpuszczalnik "na oko" można narobic sobie artystycznego kłopotu...niby kolor ten sam, ale wprawne oko znajdzie różnice:P
WeT(macq) - 2010-06-15, 17:06

Apropo kompresorów domowej roboty. Wychodzą one dużo taniej i są lepsze od tych sklepowych, ale trzeba je robić z głową. Koszt zrobienia dobrego kompresora ze 100l baniakiem to ok 1000-1200zł- silnik, sprężarka np od ikarusa (kosztuje to 600zł), baniak, filtry, regulator, dobry spawacz, tokarz, który wytoczy koła pasowe itp.
miedelnica - 2010-06-28, 23:31

proszę o dwie rady.
Po pierwsze - jak po wspawywaniu progów czy innych elementów przychodzi pora na zabezpieczenie, co dajecie najpierw: pastę na spawy czy podkład?
Niektórzy polecają jedne, drudzy drugie, a jak z Waszych obserwacji wynika?
Na logikę ja bym dał najpierw podkład a potem pastę, bo pasta schnie kilka dni a w tym czasie na gołej blasze wokół pojawi się rudy nalot. ani to wtedy czyścić, bo przecież pasta obok,ani nic... z drugiej strony jak najpierw podkład to on na łączeniach będzie potem pękał pod pastą, nie? w sumie po to jest pasta żeby ruda i tak tam się nie pojawiła, ale co Wy sądzicie?
jak konserwujecie profile zamknięte, to potem strasznie wali w aucie. czy lepszy będzie fluidol czy coś w tym guście, czy może lepiej smar gęsty podgrzać, roztrysnąć rozpylaczem w profilach, a on potem zastygnie i powinno tak nie walić, nie?

TrabiVR6 - 2010-06-29, 21:39

Ja stosuje najpierw podkład a potem mase uszczelniającą od kilku lat tak robie i nic się nie dzieje. Masę polecam kupować w kartuszach a nie w pudełku. Lepiej się aplikuje z tubki i potem tylko delikatnie pędzelkiem przelecieć można.Albo jakieś inne fantazyjne wzory :)
Kazikv8 - 2010-09-12, 23:59

A czy jest ktoś z okolic łodzi albo czy ktoś zna kogoś kto tanio pomalowałby mi Trabanta :)??
wnuq - 2010-09-13, 19:47

co rozumiesz pod pojęciem tanio?
bo jeśli 500 to nie ale jeśli 2000 i więcej to chyba znam

Qba Pe. - 2010-09-14, 16:19

A ja mam pytanie też również: z tego co zrozumiałem po przeczytaniu tematu, to żeby pomalować duroplasty (o ile jest na nich oryginalny lakier) wystarczy je zmatowić papierem. Czy to prawda?
MARIAN B. - 2010-09-14, 16:50

Tak, masz rację. Ja jednak zgodnie z radami profesjonalnych lakierników, zmatowiłem stary lakier na duroplastach, uzupełniłem braki, podszpachlowałem gdzie trzeba i dopiero położyłem lakier, który później wypolerowałem.
Warto było włożyć tyle pracy bo efekt jest bardzo dobry.
Najgorsze jest jednak to, że autko garażowane jest przed blokiem i nie mam lekarstwa na chamstwo. Wielu użytkowników naszych parkingów posiada "fury" sprowadzone z Niemiec lub odkupione ze szrotów za 50 euro i kompletnie nie oszczędzając ich bezmyślnie niszczy inne samochody. Czsami aż serce płacze. Szkoda tej pracy.
Pozdrawiam

Qba - 2010-09-14, 17:08

No tak, ale nie można się zniechęcać z tego powodu; zresztą na Ursynowie nie ma tragedii, na moim przynajmniej osiedlu nie niszczą aut.
Mam plan, żeby oddać gotową, gołą ramę do piaskowania i do lakierowania, i duroplasty do pomalowania oddzielnie, stąd moje pytanie. Bo przygotować mogę sam i taniej wyjdzie.

Kosiek - 2010-09-14, 18:24

Qba, pomysł niezły tylko co zrobisz potem z miejscami klejenia duro do ramy? goły klej? Poza tym gołe duroplasty nie mają żadnych zakamarków by je powiesić czy zahaczyć o uchwyty w kobyłkach:] A lakiernicy nie kochają lakierowania elementów poziomych położonych od tak na kobyłkach:]
Qba - 2010-09-14, 18:27

To jak się je lakieruje w takim razie? Zamontowane do budy?
Zbyszek 601 - 2010-09-14, 18:37

Duroplasty mają otwory. Można przez nie przewlec drut i zawiesić na czymś. Po przyklejeniu duroplastów spoiny można pomalować pędzelkiem tym samym lakierem. Jeżeli nadwozie zostanie polakierowane osobno, mamy pewność, że wszystko zostało pokryte lakierem, także pod poszyciami. Ja tak lakierowałem trabanta i jakoś wyszło. Każda metoda, wiadomo, ma swoje plusy i minusy. Minusem jest na przykład to, że z polakierowanymi elementami trzeba się obchodzić bardzo ostrożnie przy manewrach i przyklejaniu. A także brak możliwości ewentualnej korekty. Oczywiście duroplasty muszą być wcześniej dobrze przygotowane i dopasowane, by nie było niespodzianek.
Qba - 2010-09-14, 18:45

Między innymi decyduję się na odklejanie plastiku, że po wypiaskowaniu trzeba będzie trochę powalczyć z budą blacharsko.

W jakim sensie duroplasty muszą być dopasowane? Toć nie będę kupował nowych, tylko zamontuje stare.

Zbyszek 601 - 2010-09-14, 20:57

To i dopasowywać zbytnio nie będziesz musiał :)
Qba - 2010-09-15, 05:49

A mam jescze pytanie do Ciebie Zbyszku: nie demontowałeś dachu u siebie ze względu na jego stan, czy kłopotliwość operacji?
Zbyszek 601 - 2010-09-15, 07:45

Rynienki nie były zardzewiałe, więc nie było potrzeby ingerencji. Dach jest dużych rozmiarów, więc ciężko go przechowywać w stanie zdjętym. Kiedyś zdejmowałem poszycie dachu z jednego z moich trabantów i wiem, że nie jest to wcale łatwa i przyjemna praca a do tego łatwo przy niej coś popsuć i ciężko później prawidłowo uszczelnić. Podsufitkę do piaskowania zabezpieczyłem płytą pilśniową twardą (takie coś jak na plecach mebli). Zdała egzamin znakomicie.
XXL24H - 2010-09-15, 09:48

A ja mam pytanie z innej beczki ale trochę w temacie! Ile kosztuje wypiaskowanie całego traba? Szkielet (bez duro) z maską stalową, komora silnika i wahacze tylni i jeszcze kilak drobiazgów? Tak orientacyjnie. Może ktoś w branży albo ma blisko do zakładu. Zależało by mi na dużej dokładności piaskowania.
Qba - 2010-09-15, 13:41

Piaskowanie z tego co wiem to jest parę stówek. (nie wiem ile dokładnie)
A czy zdemontowanie rynienek jest równoznaczne z odczepieniem dachu? Nie są zardzewiałe, ale warto by je jakoś odświeżyć.
I zapytam ponownie, dla pewności : wystarczy, że stary oryginalny lakier na duroplastach zmatowię papierem, czyli nie trzeba zrywać go całkiem do gołego brązowego duro, tak? :)

Dymatorek - 2010-09-15, 14:17

Macie zamiar wyrzygać kilka stówek na jednorazowe piaskowanie, za 5-6 stówek można nabyć nową piaskareczkę która pozwoli wam wypiaskować kilka bud i tonę różnych pierdół... Nie mówię tu o PRO sprzętach za 5 tyś zł które muszą służyć kilkanaście lat w zakładach. Do domowej dłubaninki w sam raz :) Albo w okolicach wrocławia robią kąpiel w kwasie ;) Wtrącając jeszcze do lakierowania błotników, jak wszystko wisi na samochodzie to lakierowanie czy szpachlowanie natryskowe to bajka ;]
MARIAN B. - 2010-09-15, 14:37

Zdejmowanie aluminiowych rynienek wokół dachu nie wymaga zdjecia poszysia dachu.Lakier na duro przed malowaniem wystarczy zmatowić (jeżeli dobrze trzyma).
Mi też się wydaje, że malowanie w całości jest lepsze. Ja tak robiłem i nie było żadnych problemów.Zdejmowałem tylko maskę, pokrywę bagażnika i zderzaki.
(matowienie, podkład, lakierowanie, poleraowanie)

Qba - 2010-09-15, 14:48

Dzięki za info;] Ale chcę doprowadzić blachę do idealnego stanu!
Podwozie jest w nie najlepszym, nie wiem jak wyglądają nadkola pod duroplastami. A jak już zdjejmuję z błotników to resztę (chyba dach sobie daruję) też.

@Dymatorek
Do takiego piaskowania domowego trzeba mieć jeszcze miejsce :) Toć w garażu z innymi sprzętami niepodobna. Wolę dać do piaskowania i mieć spokój.

Dymatorek - 2010-09-15, 16:43

toż piaskuj na dworze jak pogoda dopisze :D a wierze że nie zrobiłbyś gorzej niż fachowiec a i ze sprzętu uciecha nie mała ;)
Kosiek - 2010-09-15, 19:56

Dymatorek, piaskareczka za 5-7 stówek, a powietrze to co? będziesz gębą dmuchał? :D:D Kompresory typu 24 litry są za cienkie do tego:P
Dymatorek - 2010-09-15, 20:07

czekać na większy podmuch wiatru ;p no o tym to nie pomyślałem ;]
Dymatorek - 2010-09-15, 20:44

zawsze można robić na raty jak kompresor nabije :D
kuzyn353 - 2010-09-15, 21:13

Dymatorek, otwórz interes piaskarnię dla Trabanciarzy
Nie wszystkie rzeczy się robi samemu. Opon też sam nie zmieniam chociaż świetną breszkę można mieć już za cenę przekładki dwóch opon :)

TrabiVR6 - 2010-09-15, 21:20

Na raty to mozna telewizor kupic :P
Oddaj to firmie co sie tym zajmuje i bedzie z głowy ja swojego piaskowalem w Łodzi 100pln/h w 3-4 h sie uporali chłopacy ;]

Kosiek - 2010-09-15, 21:26

Gdyby przyjąć, że w trakcie przerwy gdy kompresor nabija wypijać 1 piwko...to nawalisz się zanim cokolwiek zdziałasz:D :D
Dobre piaskowanie idzie przy 8 atmosferach, do tego jeszcze jakiś m3/min na wydmuchu. Jak masz w garażu taki kompresor, to faktycznie piaskować można samemu i nie urobisz się. :D:D:D
Zgłębiałem temat jakiś czas temu bo sam chcę trabika do nagości rozłożyć i lepiej oddać to komuś. Kiedyś telefonowałem do gościa co gdzieś na Wawrze w warszawie się mieści i krzyknął 700 zł za robotę tj. buda resory, wahacze, konstrukcje foteli itp.
Deklarował, że jeśli dostarczysz jakiś podkład antykorozyjny to jest w stanie tryskać. O cenie tej przyjemności nie rozmawiałem.
A po mojej stronie warszawy-gdzieś w Strzykułach, jeśli dobrze pamiętam, 200zł/h. Szacowali pracę na jakieś 3 godziny.
Stan na początek roku. W obydwu przypadkach, transport własny.

Kosiek - 2010-09-15, 21:34

TrabiVR6, a piaskowałeś tylko budę? czy jeszcze jakiś szpej? bo 100zł/h kusi:D i bardziej mi by się opłacało za różnice w cenie założyć haczyk do swojego osła, przyczepkę mam bez opłat od znajomych.
XXL24H - 2010-09-16, 11:19

ja mam sprężarkę która ma zbiornik na około 80-100l i agregat 2 tłokowy z silnikiem 3kw ale i tak sobie nie poradzi bo oglądałem w zakładzie gdzie piaskowali same tłoki były o 2 razy większej średnicy o zbiorniku nie wspominając. Co prawda kumpel handluje sprężarkami przemysłowymi i pewnie by mi takiego luja 400 kg pożyczył (z transportem) ale jak mam to robić na ogrodzie to dzięki za taki syf a o garażu którego nie mam nie wspomnę. Dolicz do tego jeszcze maskę i piasek i wcale nie jest to tak tanio! A trabika rozbiorę zamiast sanek przykręcę dyszel, podepnę światła i cheja za polonezem truckiem. Tylko kwestia za ile i żeby do miasta nie wjeżdżać!
Qba - 2010-09-16, 16:52

Alibo na przyczepkę, jak się mieszka w mieście...
TrabiVR6 - 2010-09-16, 19:23

Kosiek

Piaskowałem: budę,ramy drzwi,maskę i atrapę Zapłaciłem coś około 500 pln wliczając transport.Jak będziesz zainteresowany dam namiar na kolesia

WeT(macq) - 2010-09-20, 21:41

Panowie, takie małe pytanko, mianowicie czym pomalować osłony silnika i filtr powietrza? Czy zwykły lakier akrylowy wytrzyma, czy raczej nie?
mateusz105l - 2010-09-20, 22:16

Temat się ożywil, więc i ja zadam pytanie.
Sprawa wygląda następująco- podloga z nalotem rdzy (bez dziur). Mam plan z grubsza to oczyścić, odtluścić i maznąć brunoxem (2 warstwy). Co Waszym zdaniem najlepiej dać na tą warstwę?

Dymatorek - 2010-09-21, 08:38

mi się wydaję że jak na polskie preparaty zabezpieczające to minia to jest mistrz nad mistrzami, przyczepę mam tym pomalowaną, ma już 15 lat a dopiero teraz pojawiły się małe plamki nadżerek
Kosiek - 2010-09-21, 15:24

Mateusz, ta podłoga to w srodku czy od spodu auta;)
mateusz105l - 2010-09-21, 22:22

Środek oczywiście.
maxxx601 - 2010-09-22, 07:30

Brunox zagraniczny :P
Był fajny temat - robi się mega offtop... już i paskowanie było nawet.
Temat powstał w 2003 w zupełnie innych realiach (także finansowych) i nie czepiajcie się teraz wszystkiego. Kiedyś tanio było 500, teraz 1500
Więc załóżcie sobie topic "jak dobrze pomalować trabanta" a nie tanio i dobrze i po kłopocie

Qba - 2010-10-06, 08:39

Dobrze, ja jeszcze jedno pytanie w temacie:
Czym najlepiej wypełnić odpryski w lakierze na duroplastach (lakier jest oryginalny, odpryski są niewielkie - tak do 1,5cm)?

Dymatorek - 2010-10-06, 20:39

Ostatnio to samo pytanie zadałem lakiernikowi, powiedział że nie ma na to rady żeby zrobić bezśladowo, jedyne co można to malutkim pędzelkiem nanieść bazę dla zatuszowania ewentualnego pojawienia się innej barwy w tym punkcie, powtarzam tylko co powiedział fachowiec ;] I dodał że jeżeli takich odprysków jest mnóstwo to najczęściej zrywa do gołej "blachy" czego oczywiście nie można powiedzieć o trabancie... A jedyna dobra rada to zapobiegać i nie jechać komuś na dupie, czasem ciężko ale można upilnować ;]
Qba - 2010-10-06, 21:09

Ale mnie chodzi cały czas o przygotowanie go do kompletnego malowania! Przecież jak na to podkład pójdzie to będzie jednolity. Chodzi o to, że trzeba te ubytki CZYMŚ wypełnić - bo starego lakieru nie zdzieram całkiem, tylko matowię, zgodnie z zaleceniami forumowiczów - a ma on swoją grubość. Pytanie stąd CZYM.

P.S. Trabantem cwajem komuś na dupie? :D

MARIAN B. - 2010-10-06, 21:27

Szpachlówką dwuskładnikową. Zaszpachlowujesz ubytki w lakierze i szlifujesz aby uzyskać równą powierzchnię ze starą farbą. Robi się to czasami kilka rzy. Później podkład i znowu szlifowanie bo dopiero po położeniu podkładu zobaczysz czy jest równo. Jeżeli jest OK , to podkład pod lakier i lakier. Podkład przed lakierem oczywiście też szlifujesz papierem na wodę 1500 lub nawet 2000.
Qba - 2010-10-06, 22:23

O, dziękuję.
TrabiVR6 - 2010-10-06, 23:20

Do małych ubytków kup szpachel wykończeniowa jest drobniejsza i lepiej wypełnia szlifuj ja po utwardzeniu papierem 150 na sucho na klocku np korkowym.Podklad szlifuj na mokro papierem 600 pod lakier akrylowy a 800 1000 pod metalizowany.Papierem 1500 2000 to sie matuje pod polerowanie :P
Bross. - 2010-10-07, 20:17

co region to inny papier ...

mnie uczono ,że podkład akrylowy matujemy na mokro 600 lub 800 (800 pod metalik) później lakier i w razie W dobrze utwardzony lakier matujemy 1500 / 2000 pod polerkę.


Co do szpachli to wykończeniówkę szlifujemy papierem 400 na sucho.
uni szpaczel 80 / 120.

Qba - 2010-10-07, 20:35

Lakierowanie i kładzenie podkładu zamierzam już zlecić. Ale dzięki wszystkim za rady.
Andrzej Augustynek - 2010-10-08, 10:21

Naczytałem się sporo ( głowa rozbolała ) planuję moją "żabkę" remontować w okresie zimowym, lakiernik za konsrewację , malowanie i drobne naprawy blacharskie zawołał wstępnie 2000. nie wiem czy nie zmieni zdania kiedy powiem co konkretnie chcę. A w najgorszym wypadku zajmę się nim sam, garaż właśnie stawiam brakuje jedynie dachu więc chyba będzie gdzie robić remont.
Co do technologii jak i materiałów sporo tu się dowiedziałem i napewno skorzystam z rad, dzieki za forum.
Pozdrawiam Andrzej

Kumpelek - 2010-11-04, 23:08

co powiecie na to malowanie? http://otomoto.pl/trabant-601-C16033183.html oryginał?
Dymatorek - 2010-11-05, 03:54

Jak dla mnie +300 do mocy :D
Bartek Dobrzyński - 2010-11-05, 12:46

Ja bym to nazwał customingiem z epoki raczej...
Kumpelek - 2010-11-05, 18:29

jak zwykle fachowa odpowiedź :/
Grzegorz B.(bolek)Katowic - 2010-11-05, 19:48

Uważam, że to oryginalne malowanie,widziałem już kilka trabantów z podobnym motywem, większość w Niemczech i w Czechach.
Dymatorek - 2010-11-05, 21:27

Sory kumpelek, myślałem że to jakiś homemade to malowanie ;) Sory za wtrącenie ;]
Bartek Dobrzyński - 2010-11-08, 09:56

Cóż, DDRrzy upiększali swoje Trampki jak mogli. Nasi też. Zresztą do tej pory tak jest... Szczerze wątpię, żeby coś takiego opuściło fabrykę. To były smutne czasy i smutne samochody. Przynajmniej fabrycznie. Szare, białe, sprane.
Spójrz na to:
http://lh4.ggpht.com/_tc4...84224-v2s5n.jpg
To ta sama kategoria. Trabant z podmalowanymi paseczkami tu i tam.
Dlatego też mój ma wyglądać tak:
http://lh3.ggpht.com/_tc4...d6c3f036ae.jpeg

Bartek Dobrzyński - 2010-11-08, 09:57

I dlatego nazwałem to customingiem z epoki

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group