CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Zlotowo-towarzysko - Sprzedałem Traba kupiłem Hondę

Arthas - 2007-01-05, 19:17

Może to uznacie za totalny debilizm ale nie miałem już siły a tym bardziej kasy żeby w Traba wkładać. Pozatym wykańczało mnie oddawanie Traba do warsztatu przynajmniej raz na tydzień (mieszkam na blokach więc naprawa we własnym zakresie nie miała sensu. Kupiłem Hondę i mam nadzieję że mnie będzie się tak psuła jak Trabi. Chciałem z tego miejsca podziekować Trabikowi za to gdzie mnie zawoził i w ogóle za wszystkie chwile z nim spędzone. Jak mnie przyjmiecie kiedyś na spocie jak przyjadę Hondą to sie z chęcią pokażę. Ale za jakiś czas Trabi wróci i będzie dopieszczany żebym mógł uczestniczyć w spotkaniach i zlotach Trabikiem.
ZBuK - 2007-01-05, 19:26

Myślę, że nigdy nie zapomnisz chwil spędzonych w trabie - tak jak te dziadki co mi się zawsze przy trabie zatrzymują i nawijąją jak opętani, że trabant to był ich najlepszy samochód...
Rozumiem Cię - zresztą taki Civic to super autko :) Wspomnij czasem kartonowe towarzystwo i pomachaj do szarego trampka na ulicy, a jak zobaczysz jakiegoś nie daj Boże rozkraczonego na awaryjnych to zatrzymaj się by pomóc - trabanciarz na wieki zostaje trabanciarzem :)
Może Ci się uda kiedyś wrócić hobbystycznie do trabiego?
pozDDRawiam

ŻółtyTrabik - 2007-01-05, 19:44

Zaden debilizm. Poprostu czasem okazuje sie iz trampek to hobby dla ludzi majacych dobry budzet i ciagle wolne srodki na koncie. Zwlaszcza gdy on ciagle domaga sie jakis inwestycji, wowczas mozna nie podolac. I nie jest to zaden powod do wstydu.
Ja kupilem trampka, po pierwsze bo kocham tą marke, a po drugie ze mialem zamiar dojezdzac do katowic na studia. A teraz okazuje sie ze praktycznie czesciej jezdze do kat jako pasazer w astrze kumpla niz moim autkiem, poniewaz trabik co chwile przechodzi rozne zabiegi u mechanikow ;).
Oj trzeba miec duzo cierpliwosci dla tych samochodow ;).
A z tą pomocą dla rozkraczonego traba na ulicy to zgadzam sie w 100%. Zwlaszcza jakbys w rybniku widzial jakiegos zoltego 1.1 na awaryjnych ;).

A Honda to tez spoko auto.. no ale wiadomo nie tak fajne jak Trabant ;)

Pozdrowka.

Spike Spiegel - 2007-01-06, 02:17

(mieszkam na blokach więc naprawa we własnym zakresie nie miała sensu) ja mieszkam na blokach i miałem okazje nawet w starym trabie silnik wymieniać właśnie na blokowym podwórku :P
pelu-p - 2007-01-06, 11:06

to zes chlopie pokozol....ale twoj wybor
pozdrawiam

Rafał Kośka - 2007-01-06, 11:09

Nie ma się czym przejmować. Czasem rozsądek dyktuje takie rozwiązanie. Z tego co sam mówisz jest to poparte logicznym i ekonomicznym myśleniem. Szczerze mówiąc mam nadzieję, że dotrzymasz obietnicy i wrócisz do trabików. Pozdrawiam.
Jendrej - 2007-01-06, 15:30

imo nie wroocisz do trabantow :] obym sie mylil :]
zakosztujesz w luksusach :]

jedyne to bedziesz wspominal imo 'trefny' egzemplaz ktory wpadl w twoje rece ;) bo sie psul co chwila :]

dobrze zrobiony trabant to wieczny trabant :P

ps tez nie mam garazu :]

czajnik - 2007-01-06, 19:13

Zostaje Nas coraz mniej.Ale rozumię kolege, też używam na codzień OPAKOWANIA ZASTEPCZEGO
wartborgini - 2007-01-06, 19:17

rozsądny wybór... Oby więcej ludzi poszło w Twoje ślady.
Jaki motorek masz w tym civicu ?

warcab - 2007-01-06, 21:24

ja mam traba ale bardziej hobbistycznie a na studia dojezdzam busiekiem, ewentualnie wozkeim pzoyczonym od starszych bo szkoda mi mojego kochanego trampka na codzien, szcesgolnie jak wieje i pada i jest mu zimno:)
ja traktuje to jako pasje, a trab jest do lansowania, ale rozumeim kolege ja mam naszczecie warunki na to(garaz u dzaidkow gdzie stoji moj trabi) no a z kasa to tez kiepsko ale powoli, powoli do przodu i moze go keidys skoncze:)

zielczi - 2007-01-06, 23:42

wartborgini zastanawiam sie czemu tyle czasu spedzasz na tym foru m skoro prawie kazda z Twoich wypowiedzi negatywnie okresla trabanty?
Piotr Czaiński - 2007-01-06, 23:45

Trabant to dobre auto i ja miałem 3 2 takt nad morze i do domu bez usterki poloweczka nad morze i do domu bez usterki tym i tym przez 1,5 roku zrobilem po 25 tys km tzn 25 polo i 25 2 taktem i wcale pod nimi za często nie leżałem .A jak sie coś zwaliło to trzeba było zrobic i dawałem rade też mieszkam w blokach teraz brat ma traba moja dziewczyna ma traba.a ja kupiłem reno bo sie trafiło w tej kasie jaką wziołem za polówke.Zreszta i tak mam pod opieką 2 trabanty to mi styka.A rozglądam sie za czyms fajnym dla siebie tzn Trabem.Trab to wieczne auto chyba że był zaniedbany przez poprzedniego właściciela ...A teraz kolego zobaczysz ile czesci kosztują:-)
picia353 - 2007-01-06, 23:54

No tak trafiłeś n a jakiś trefny egzemplaz.... ja mam polóweczke juz od 3 latek machnąłem 90 tyś ma juz 220 tyś i oprócz biezących wymian płynów , klocków, świec i wywalenia odmy praktycznie nic nie robiłem
A do lansu mam 353 ;)
KIedyś napewno wrócisz do traba nawet dlasamej pasji ;)

Wojtek K - 2007-01-07, 01:02

Nie stać Cię na Trabanta?
To niestety nie stać Cię na nic innego - przekonasz się wkrótce.

ZBuK - 2007-01-07, 09:56

Powiem Wam tyle drodzy użytkownicy Trabantów - jesteście potwornie zślepieni i wręcz fanatycznie nastawieni do trabi marki. Jest to o tyle smutne i niefajne, że praktycznie każdy inny samochód traktujecie z pogardą czy co najmniej z niechęcią. Nie ma nic lepszego od Trabanta itd...
Nie wiem z czego to wynika ale jest to smutne. Nainnych forach - np. youngtimerów, retro, automobili, wehikułów i innych "starszych" autek spotykają się miłośnicy różnych marek i w życiu takiego centralizowania i udowadniania jaka to dana marka jest NAJLEPSZA nie ma. Cały czas ktoś ma do kogoś ale, cały czas głupawe zaczepki - stwierdzam z przykrością że wielu z nas jest okrutnie drażliwych. Kiedyś ktoś mi zarzucił ze środowiska Trabanciarzy, że jestem zakochany w sobie i moim Trabancie - patrząc na wypowiedzi niektórych z Was odnoszę wrażenie, że jednak ze mną jest wszystko ok, a niektórzy z Nas powinni trochę zastanowić się nad tym co piszą i jak się zachowują. Nie chcę tu nikogo ustawiać ani moralizować - potraktujcie to jako mój głos na forum i moje przemyślenia od serca. Prawda jest taka, że czasem wstydzę się za nasze forum i za to co tu się dzieje. Ostatnimi czasy mocno udzielam się w innych "społecznościach" i w życiu nie oczytałem się tylu bzdur, zaczepek, pogróżek i innych nieprzyjemnych rzeczy jak na CT.
A temat Arthas założył z nutą nostalgii i chęcią podzielenia się w trudnej chwili z nami swoją historią... Tacy jesteście mądrzy, ze aż głowa boli - ja osobiście mimo że kocham Trabanta i mam totalnego zajoba na punkcie tej marki w życiu nie zapakowałbym dziecka, żony, bagaży i pojechał do Chorwacji zweiem. A taką Hondziną Arthasa już tak - czy to oznacza, że mam Traba w dupie? Nie - to oznacza, że bezpieczeństwo i komfort podróżowania rodziny przedkładam nad trabimaniactwo. Różne są systuacje życiowe i nie rozumiem, czemu tak miło "żegnacie" się z kolegą...
Ech... Może oczywiście jak zwykle predzę... ale z nikąd moje odczucia się nie biorą - zapewniam...

Arthas - 2007-01-07, 11:07

Dzięki ZBuK jesteś wielki i z tego co wyczytałem to serio mało osób mnie rozumie. Ci którzy mają jeszcze inne auta czy to swoje czy od rodziców nei wiedzą za bardzo jak to jest polegać tylko na Trabancie który jest urzywany codziennie żeby jeździć nim do pracy. Auto się zepsuje i masa problemów. Albo trzeba brać wolne albo coś i w pracy inaczej patrzą jak się częściej siedzi na urlopie niż w pracy. A pozatym Trabant to też nie bardzo auto rodzinne a Honda już bardziej więc zrozumnie ludzie człowieka. Nara
Kędzior - 2007-01-07, 11:07

azbest !! A nie lepiej bylo poszukać jaiejś polóweczk iz przebiegiem 40 tysięcy i takiej kupić ?? Za tą kase co wpakowałeś w siwika mógł byś taką kupić A i wystarczyło by na doprowadzenie jej do stanu w jakim wyjechała z fabryki. Wartbordżini, mam ochotę skomentować to (i to dosyć wulgarnie) ale będzie wojna więc napisz grzecznie żebyś tak więcej nie pisał.
Rafał Kośka - 2007-01-07, 12:09

Arthas, ZBuKu...tam gdzie jest więcej niż jeden człowiek tam także jest różnica poglądów.
Wszystkich tu obecnych łączy marka samochodu. Trabanciarzem, jak powiedział Arthas, się poprostu jest. Wydaje mi się, że Arthas postąpił słusznie. TAk samo jak wydaje mi się, że naprawdę do Trabanta wróci.
Jestem miłośnikiem Trabantów chciałem keidyś męczyć mojego trzydziestolatka jazdą na codzień lecz wiem, że dopóki nie ma się odpowiedniej płynności funansowej to jest to nie możliwe. Dlatego też (nieliczni z tego forum widzieli) na "codzień" poruszam się Renault'em.

warcab - 2007-01-07, 12:53

Arthas trabanciarzem zostaje sie cale zycie, czy to z trabantem czy bez
wartborgini - 2007-01-07, 13:22

trabanta już napewno nie kupi... teraz jak będzie kupował, kupi kolejną hondę...

a trabanciarzem (w cudzysłowie) pozostanie na całe życie... no bo cóż... trabanta miał...

Jendrej - 2007-01-07, 13:46

wartborgini cos w twych slowach jest ;)

trabant zawodne auto?
przyklad kolegi
kupil 601 za 150zl tydzien? pozniej pojechal nim na narty do slowacji... nic sie nie stalo

kolega ma dziecko i w drodze ma drugie... ma trabanta 601 sedan.... szuka teraz innego auta - trabanta w wersji kombi ;)

inny tez ma dziecko i ma 1.3 kombi i 0 problemow z wsadzeniem wozka malego do bagaznika a mial takie problemy w sienie tescia ;)
fotele od innego auta i odrazu sie lepiej siedzi ;) a i tak samo cicho w niej jest jak np w fordzie ktorym jezdze w robocie ;)

dobra ja sie juz nie wypowiadam...

peace

jak to pare postow wyzej napisalem obym sie mylil...

601 do lansu ;)
1.1 na codzien ;)

Jendrej - 2007-01-07, 13:50

albo porpostu meic jednego trabanta i jakis dupowooz :)
u mnie dupowozem jest 1.1... auto imo jak kazde inne

KamiL_ON - 2007-01-07, 19:09

A ja podejde do tematu z drugiej strony...

Bo Trabanty i Trabanciarstwo to bardzo dobra wymówka i powód żeby spotkać się ze Znajomymi:)

Fakt Faktem podróżując szkodnikiem na zloty nie odczuwaliśmy klimatu drogi ... natomiast na zlotach zawsze było i jest tak samo fajnie ....


Obojętnie czy z Trabem czy bez Niego.....

Więc Kolego Arthas .... Myślę, że wyrażę głos Tych bardziej rozsądnych i gorąco zapraszam na zbliżające się zlociki... nawet i Hondą......

STOJAN - 2007-01-07, 21:27

Ja jeździłem przez 5 lat mając tylko traba z resztą u mnie w rodzinie nie było innego auta tylko ten jeden egzemplarz, który odziedziczyłem po ojcu a oni nie kupili innego auta i dawałem rady. Jak mozna sprzedac traba tez teraz kupiłem autko takie zwykłe do przemieszczania. Jest to VW Corrado 1.8 G60 ale trab został. Utrzymanie traba to jest wydatek rzedu 300 złotych w skali roku nooo plus jakies naprawy, ale jesli stoi i jest wyprowadzany na spacer czasami to raczej nie ma sie tam co popsuc. Po drugie jesli sie nie wymienia na bierząco to później to kosztuje wiecej. Mój trab stoi teraz w garażu i przechodzi kuracje małą bo już mu sie należało tak ze nie uwierze, ze kogos nie stać albo nie umie wytrzymać, poprostu tak robi większość trabanciarzy ze są nimi dopuki nie stać ich na lepsze auto.
kuba_krakow - 2007-01-07, 23:23

rozsądny wybór... Oby więcej ludzi poszło w Twoje ślady.
Jaki motorek masz w tym civicu ?


Wartborgini, fiutem byłeś, fiutem jesteś i fiutem pozostaniesz...

Arthas nikt Cie nie powinien negować za tą decyzję!!
Takie życie mi jak baba w dupę wjechala to byłem rok bez Trabanta... :(

Orem - 2007-01-08, 01:15

Arthas - nie przejmuj się niepochlebnymi odpowiedziami.

ZBuKu - na forum FSOautoklubu, też działy się - a może nawet dzieją się identyczne sytuacje, także nie tylko u nas odchodzą podobne teksty ;)

Co do Wartborginiego....nie uważam, żeby jego posty był uszczypliwe. Może trochę tam czasem specjalnie coś dorzuci ;)... ale ogólnie patrząc - mówi tak relanie bez jakichś ekspresji w jedną czy w drugą stronę.
Nie żebym tam specjalnie kogoś bronił, ale spójrzcie z trochę innej strony na to wszytko czasem (zwłaszcza jak jesteście wkurzeni jak coś znowu siądzie w gablocie :P). Wydaje mi się, że w głębi też potakniecie głową na wiele różnych postów, z którymi niby się nie zgadzacie ;).

-czuje już jak mnie zjadą zaraz :D heh

ZBuK - 2007-01-08, 09:11

Wydaje mi się jednak że zbyt częste wdychanie mixolu powoduje mutacje przysadek mózgowych co poniektórych...
Kochany Orem - być może się takie kwasy działy na FSO, tyle tylko że na porządnym forum wśród porządnej społeczności post w stylu Kuby :) o fiutach przypisanych danej osobie jest kasowany, osoba taka jest banowana lub dostaje od admina w przeciągu 10 minut... Dzięki temu ludzie uczą się kultury forumowej, której niestety u nas za grosz...
A końcówka Twojego maila świadczy o tym dobitnie - że jak tylko napiszesz coś, co jest prawdą (a prawda w oczy kole) to zaraz obawiasz się o swoje forumowe "zdrowie i życie"... Zaraz mnie zjadą...

arek_353 - 2007-01-08, 09:14

gdyby nie moja nienaganna sytuacja finansowa to trabi zostałby dawno sprzedany z prostych przyczyn - nie nadaje się do wykonywanej przezemnie pracy !
od 2 m-cy trabem zrobiłem może 600km :) i to tylko do lansu
na codzien smigam T4 & astrą kombi, więc całkowicie rozumiem decyzje kolegi
czasami rozsądek bierze góre nad emocjami :)
pozdrawiam

czajnik - 2007-01-08, 20:29

Pamiętajcie że Klub nie twożą Samochody tylko Ludzie.
Obecnie robie ok 70 tys rocznie ciekawe jak sobie wobrażacie dzień w dzień ok 300 km trabantem????

maxxx601 - 2007-01-11, 21:52

Arthas, szanuję twoją decyzję.
Ciekaw jestem czy konsekwentnuie wrócisz do traba?

Co do innych watków to sorry ale łezka jako auto rodzinne z 180 litrów bagażnika to pomyłka :-/ W polskich realiach dobrze jak ma silnik 1.5 bez gazu, na vti bym nie liczyl...

Alan - 2007-01-12, 20:21

Arthas, gratuluję nowego nabytku. Oby się mniej psuł niż twój pechowy Trabik i nie był droższy w utrzymaniu :-/
Sam się zastanawiam nad zmianą na coś większego (może Felicia-Kombi?), bo "małość" Trabcia mi dokuczyła w zeszłym roku na dobre. Ale zawsze jak nim jadę, to czuję "coś" co nie za bardzo zezwala mi na rozstanie z Trabantem. Czemu? Nie wiem, może dlatego, że Trabant to jedyna marka samochodu jaką miałem i mam w posiadaniu (a było kilka egzemplarzy) i praktycznie nigdy mnie nie zawiódł. Co prawda na długie trasy poza kraj sie nie wybiorę, ale Polska zjeżdżona prawie cała bez ani jednego kłopotu :-) . Do tego niskie opłaty za utrzymanie... itp.
Ale jeśli podeszła by mi taka Skodzina w b.dobrym stanie to... kto wie... mozliwe, że pójdę w Twoje ślady.

Póki co, zyczę radości z nowego nabytku i kupy kilkometrów za jego kierownicą. Ale pomachaj czasami Trabantom na drodze :)

Piotr S. - 2007-01-14, 11:27

Niestety Trabanty nie nadają się do codziennych długich tras. Taka jest prawda. Ja też jeździłem Trabem na codzień, ale w nagłych przypadkach musiałem od ojca auto pożyczać. Potem gdy zacząłem jeździć 4tyśkm miesięcznie okazało się, że Trabant po prostu tego nie wytrzymuje. Gdy pracuje się ok 12-13 godzin dziennie (doliczam do tego dojazd) i jeszcze studiuje to nie ma po prostu czasu zająć się autem i jego naprawami. Ja potrzebuję auta, które na pewno mi rano odpali i dowiezie mnie do pracy. Trabant niestety zawodził. Wprawdzie stoi nadal pod blokiem i o sprzedaży nie myślimy ale rozumiem ludzi, którzy nie zostawiają sobie Traba kupując inne auto. To wcale nie jest 300zł rocznie jak ktoś napisał niestety. Kolejne auto to kolejne wydatki...
wartborgini - 2007-01-14, 19:22

sorry ale łezka jako auto rodzinne z 180 litrów bagażnika to pomyłka :-/

no ale i tak znacznie więcej miejsca niż w trabancie ;), jedna "wada" to 2/3 drzwi (a nie 4/5), no ale cóż...
Sam, albo z osobą toważyszącą wygodnie pojeździ. A jak ktoś jeszcze chce jechać to niech się gniecie z tyłu ;) hehe

co do jakości i wyglądu to nie ma co przyrównywać - widać to w awatarze kolegi...

W polskich realiach dobrze jak ma silnik 1.5 bez gazu, na vti bym nie liczyl...

no niestety dużo civiców 5-gen (przynajmniej tych "na sprzedaż" ma silniki gaźnikowe, 1,5 był na dwupunktowym wtrysku, a i VTI o których wspominasz to tez żadne cudo w tym wydaniu bo niestety silnik SOHC. Prawdziwy v-tec to DOHC !!!!
Ale nawet taki civic 1,3 na gaźniku jedzie całkiem nieźle. Testowałem niedawno takie coś, miało nawet gaz niestety. Różnica w mocy benzyna/gaz olbrzymia, ale nawet na gazie miało lepsze osiągi jak wartburg 1,3 na benzynie ;-) )))

No ale to jest HONDA. Szczere gratulacje !!!!!

maxxx601 - 2007-01-14, 22:24

Po prostu bym nie przesadzał. Honda to honda. Dobry dupowóz i tyle (i tylko tyle).
wartborgini - 2007-01-15, 13:09

a czego byś chciał więcej ????
Żeby dawało dupy, gotowało i sprzątało ????

pelu-p - 2007-01-15, 17:34

tylko wartborgini powiedz mi dlaczego ta honda civic ma tak tandetne wnetrze, tylko mi nie pisze, jakie trabant ma, bo to nie o to chodzi,ale sam plastik ,zadnego materialu. honda bardzo dobra firma, jednak nie ma sie co tak srac na jej temat
Arthas - 2007-01-15, 19:33

A mnie się podoba i wnętrze i na zewnątrz. A dla wiadomości co poniektórych którzy coś wspominają o silniku to mam 1,5 16v bez gazu. Pozatym ja chciałem tylko z sentymentu poruszyć ten temat i jakos wyszło tak że jak co poniektórych słyszę to po prostu mam ochotę przestać cokolwiek pisać na tym forum bo dochodzę do wniosku że się nie opłaca. A co do dupowozu to owszem jest to tylko dupowóz. Nie traktuję tego auta tak jak Trabanta ale mimo wszystko bardzo mi się podoba i fajnie jeździ. Aha ktoś wspomniał że z Hondzie z tyłu się trzeba gnieść. A w Trabie to nie powiedziałbym że pełny luksus jest z tyłu.
wartborgini - 2007-01-15, 22:06

eee tam tandetne wnętrze... civic 5-gen to jest coś w stylu auta dla ludu jak VW golf. To nie jest Accord, Legend, CR-V, czy inny wypas z nieco wyższej półki, dlatego jest plastik, bo taki civic to "nieco tańszy" model. Ale już civ z silnikiem DOHC v-tec będzie miał skóry w standardzie, klimę abs i inne duperele.
Napewno ktoś kto ma kupić civica nie będzie marudził na wnętrze plastikowe, bo nie ma wyjścia... a jak chce mieć skóry to musi wydać 2-3 razy tyle.

niech sie chłopak cieszy, pożądny wóz ma.

Alan - 2007-01-15, 22:17

@Arthas, nie przejmuj się tymi co maja klapy na oczach - ciesz się nowym nabytkiem tak, jak cieszyłeś się za nabycia 1-szego Trabanta :-) Trabant jest fajny jako autko dla hobbysty, jako odskocznia od teraźniejszej produkcji a'la foremka (naciskasz guzik i autko, naciskasz guzik i autko, naciskasz guzik i autko... każde prawie takie samo). Ale do jeżdżenia w dalsze trasy nie nadaje sie Trabek - niestety. No i nie można za bardzo ufać samochodowi który ma kilkanaście latek; nawet jakby był po remoncie - bo to stary samochód.
Mówię, cisz się tym co masz a na Trabki patrz z miłym uśmiechem :-)

STOJAN - 2007-01-16, 10:25

masz racje pelu auto zostało zaprojektowane 20 lat po trabie a regulacja nawiewów jest taka sama jak w 1.1 . A co do tej skóry to widziałem taką to miała tylko skóre na siedzeniach a deska dalej jest plastikowa.
pelu-p - 2007-01-16, 10:48

alan co do "nowosci " w latach tej hondy nad trabantem , to nie jest tak wesolo, bo robili je w latach 91-95.
ja powiem tak: auto mi sie bardzo podoba zewnetrznie i silnik wiadome japonczyk, tylko co do srodka to masakra i nie chodzi mi tu tylko o honde(np. mazda 323-f to samo sam plastik),ale wtedy widocznie na to byla moda u japoncow
pozdrawiam i szerokosci

kuba_krakow - 2007-01-16, 17:15

a czego byś chciał więcej ????
Żeby dawało dupy, gotowało i sprzątało ????


najlepiej żebyś ty dawał dupy to byśmy cie postawili na drodze i brzostek miałby całkim niezłe przychody.
o ile ktoś by się za taką dupe wziął w ogóle... bo wątpię...

nie można go z forum wywalić??

Kasiekpolo - 2007-01-16, 18:59

Po czesci rozumiem decyzje o zastapieniu traba innym autem....coz czasem tak bywa i nie z wlasnej woli jak u mnie. Jedno jest pewne w obecnej sytuacji w zyciu nie moglbym codziennie jezdzic trabem bo miesiecznie przejezdzam baaaaardzo duzo km i bywa ze czesto poza granice. Trabi jak to trabi nie jest autem mlodym i zwyczajnie sie psuje choc czesciej niz niejeden jego rowniesnik. Nie mozna tu mowic o staniem technicznym - moj byl w idealnym non stop pielegnowany i na biezaco a czasem z wyprzedzeniem serwisowany. I co?? psul sie bo niestety wschodnio niemiecka mysl techniczna i jakosc czesci pozostawia wiele do zyczenia. Mam nowego vw polo ktory wogole sie nie psuje nie liczac elementow ktore sie zuzywaja jak klocki itp. Wzgledy bezpieczenstwa przy ruchu jaki mamy teraz (tiry itp) i wyposazenie auta w poduszki abs itp podnosi choc troche bezpieczenstwo psazerow. W czasach naszych ojcow czy dziadkow kiedy ruch byl mniejszy owszem pakowanie rodziny do traba i jazda na poludnie Europy miala sens bo bylo ekonomicznie i bezpiecznie. Teraz pelno ciezarowek a sam wiem jak zachowuje sie trab w czolowce i uwierzcie mi pasjonaci predkosci przy 70 na godzine nawet zdrowa blacha nic wam nie da. Nie mowie juz o trabach potworach a te wszystkie programy, w ktorych mowia wam jak mozna uniknac wypadku sa guzik warte bo to sa nanosekundy czasem. Reasumujac moj wywod Trabi tak ale na zloty i nie dlatego ze chanba nim jezdzic po prostu czasem trzeba dorosnac do tego by wiedziec ze te auta trzeba pielegnowac i nie narazac na codzienny kontakt z polskimi drogami. Pozddro z otchlani!
Moody - 2007-01-16, 22:58

A ten temat powstał tylko po to, że osoba która była "wielkim" trabanciarzem (z resztą i tak żadko gdzie bywał) chciała się pochwalić, że dorobiła się i zmieniła auto na inne i jakby weszła w inną sfere ludzi. Wielu jest ludzi ktorzy posiadaja i autko jakies kultowe(czy to klasyk czy nowy scigacz) i auto do jazdy na codzień i nie robią z tego wielkiego halo na forach, że nabyli takie coś i nie muszą meczyć swoich ulubionych 4oo. Takie moje skromne zdanie.
P.S. Jak się dorobie to też se zaloże takiego temata a co ... :)

PozDDRo

miszatrabi - 2007-01-16, 23:39

witam ja tesh dzis sprzedalem Trabiego i zostala mi tylko ASTRA, ciekaw jestem jak dlugo wytrzymam bez Traba ----- ostatnio udalo sie tylko 4 miesiace

pozDDRawiam

bartek/jastrząb - 2007-01-17, 13:31

No mnie trab tez czasem wkurza, właśnie odebrałem go od mechanika i wybulilem 400, fakt ze nie dbalem o niego za bardzo teraz zamierzam to zmienic. Po wakacjach kupuje Swifta bo zona juz ma dosyc humorow traba.
Trabik na razie zostaje gdyz nie oplaca sie go za bardzo sprzedawac.

Arthas - 2007-01-17, 15:08

Moody nie założyłem posta żeby się pochwalić a po drugie owszem żadko gdziekolwiek bywałem ale nie przypominam sobie żebyś Ty też często wszędzie jeździł. Pozatym mój Trab mi nigdy nie dawał okazji gdziekolwiek się pokazać. Ale co tam do niektórych to nigdy nie dotrze. Aha łatwo Ci mówić że ludzie mają Traba i inne auto bo ich stać żeby w Traba wkładać i płacić za niego i do tego jeszcze drugie auto utrzymywać mnie niestety nie. A jak Ciebie stać to gratuluję. Niestety nie każdy miał tyle szczęścia co Ty
pelu-p - 2007-01-17, 15:44

dajcie sobie psokoj, bo to nie ma sensu
mamy tylko nadzieje,ze wrocisz do trabanta
pozdrawiam

Moody - 2007-01-17, 22:46

Jak żes taki mądry to zapytaj kilku ludzi ze sląska gdzie bywałem a gdzie nie. Nie mając prawka pojawiałem sie co miesiąc na spotkaniach, nie pracujac udalo mi sie odwiedzic kilka zlotów, więc nie pier... mi tu głodnych kawłaków bo jak bys bywał to byś wiedział. A na boku to i tak zawsze wygladałeś na gościa który ma słomiany zapał do wszystkiego.
papieju - 2007-01-18, 10:54

Oj, nie ma się co dziwić. Też przymierzam się do Volvo 850 kombi 2.5 20V, a to dlatego, że Warbi, choć sprawny, nie nadaje się na dalekie rodzinne wyjazdy. Ma swoje lata, jakość wykonania nie ta sama co w latach 70-tych, materiały też nie te - prędzej czy później się sypnie. I tego się boję najbardziej - że zrobi to daleko od domu, gdzie nie będzie miał kto pomóc, o kupnie części nie wspominając. Szukam kombi, a tym przedziale cenowym o którym ja myślę nie ma alternatywy. Można Opla Astrę, który zgnije prędzej czy później, można Audi które nie podoba się mojej żonie i można właśnie solidne, ciężkie Volvo. Z ocynkowanym nadwoziem, więc parę problemów zniknie. Powiem szczerze - 1.3 pozbędę się bez większego sentymentu, ewentualnie zostawię go sobie obok 353 jako maskotkę, której nie opłaca się i szkoda sprzedawać. Dla lansu. Jak ktoś napisał - trzeba dorosnąć, w sobotę są ciekawsze rzeczy do zrobienia niż ślęczenie pod autem, bo znowu coś...
ŻółtyTrabik - 2007-01-18, 16:11

Szczerze mowiac, mysle ze niektore osoby zbyt ostro atakują arthasa. Kupil sobie inny samochod, ok jego sprawa. Moze faktycznie trafil na pechowy egzemplarz ktory co chwile sie psul. Ja nie krytykuje ale rowniez nie pochwalam tego czynu ;) W koncu to znowu jeden trabant mniej w moim miescie ;)

Ale to ze ja bym nie sprzedal traba, nie oznacza ze mam prawo krytykowac czy wrecz obrazac kogos kto tak zrobil.

Pozatym jezeli bywanie na zlotach jest miarą dobrego trabanciarza, to jestem pewien iz naleze do tych najgorszych. W zyciu na zlocie jeszcze nie bylem, zawsze termin kolidowal mi z kolosami itp, ale mysle ze to nie jest najwazniejsze, wazne jest to ze probuje ciagle poprawiac stan swojego auta i moge sie zalozyc ze wkladam wiecej pracy a zwlaszcza pieniedzy niz niektore osoby zawsze bywające na zlotach.
Jednym slowem proponuje zaprzestac przescigania sie w tym kto jest najlepszym i najwierniejszym milosnikiem marki....

Pozdro

Jendrej - 2007-01-18, 17:44

a imo trabant i zlot to jest jednosc:]
a zlot zwickau dla trabanta jest jak mekka dla muzelmanina :]

DDR i do zobaczyska na zlotach

Przemek - 2007-01-18, 17:53

(...)Też przymierzam się do Volvo 850 kombi 2.5 20V(...)
I będzie na mnie, że zarażam ludzi zakupem cegły :-P
Co do głównego wątku, nadejdzie taki czas, że będzie wam zależało na tym, by auto co rano bez focha zapaliło i żeby jedyną czynnością eksploatacyjną (poza podstawowymi) było wytrzepanie dywaników. Pewnie, że fajnie jest se pogrzebać przy ukochanym autku, ale jeszcze fajniejszy jest komfort psychiczny posiadania możliwości pier***nięcia rozgrzebanej roboty, przekręcenia kluczyka w stacyjce i oddalenia się z miejsca składowania zabytku. Inna sprawa, że tak jak wspomniano wyżej, pokonywanie większych tras. Można, auto może się sprawować wyśmienicie, ale pobujajcie się takim Trampkiem czy Wartkiem 700km dziennie i powtarzajcie ten wyczyn przez pół roku. Może w 4T jest lepiej niż w 2T, ale to nie zmienia faktu, że te fury nie są skonstruowane na takie przebiegi. Chyba jedynie młodzie-gniewni lub ortodoksi stwierdzą, że jest ok.
PS a Wartka i tak nie sprzedam, chyba że dopierniczą 500zł ekologicznego :-)
Pozddr

misha - 2007-01-18, 21:48

Tak czytam i myslę że dupy się zrobiły grubsze i bardziej przez to wygodne. Głos żon też jest ważny.
1 trabem przez 5 lat zrobiłem 20.000km
2 przez ten sam czas już 90.000
Co innego że zmienił mi się charakter pracy: nieraz dziennie w 3 miejscach w mieście, szybko bo zamkną supermarket, do bankomaty 1km też się zdarza..
Więc trabant dostał wolne w garażu, jest nastepca.
Nie rozumiem tylko po co ten post, i pod jaki adres te kwiaty mam posłać...
POzdr
M.
PS. proponuje z tyłu na autach mały znaczek CT, co by wiadomo było kto przed nami jedzie! zastosuje.

A wracając do tematu: w niedziele i sobotę zawsze jednak wybieram Traba. Bo jak sie do kina jedzie to jednak nie wygoda ale fason i FAN ma być!

Jendrej - 2007-01-18, 22:06

kolego to teraz lanserka sie nazywa:]
a trabant do tego najlepszy :P
jeszcze z zaduza iloscia mixolu :P

kuba_krakow - 2007-01-19, 16:17

i na ssaniu ;P
Rafał Kośka - 2007-01-19, 21:43

Moody Twój ton mnie troche zdziwił...ale to może tylko moja takie wrażenie. Ja tam doszukałem się nutki nostalgii i wyrzutu, że trabant musiał zejść na 2-gi plan;)
Przemek Volvo 850 to juz nie cegła lecz przewrócona budka telefoniczna...o modelech serii 900 już nie wspominając:P

Moody - 2007-01-19, 22:54

Rafale nie aż tak bardzo chodzi mi o traba tylko o tą osobę, która to rozpoczeła... i na tym zakończę swą wypowiedż
Przemek - 2007-01-20, 00:28

(...)Przemek Volvo 850 to juz nie cegła lecz przewrócona budka telefoniczna...o modelech serii 900 już nie wspominając:P
Cegła może nie, ale majzel na pewno :-P A seria 9xx to ostatnie prawdziwe Volvo.
Pozddr

Lokata - 2007-01-20, 04:16

"Sprzedałem Trab kupiłem Hondę" i co...czasem tak w życiu bywa, "Panta rhei". Zakładając ten temat nie wiem co chciałeś osiągnąć, ale dwie sprawy napewno:
1.Współczucie
2.Skłucenie kilku osób
Ale jak piszą inni trabanciarzem jest się zawsze. Tylko jedno mnie martwi, jak takich trabanciarzy będzie więcej to na zlotach i spotkaniach nie będzie trabantów wogóle (z całym szacunkiem do Trabanciarzy nie posiadających Trabanta).
Szerokiej drogi i pozdrawiam.

Dariusz Łukasiewicz - 2007-01-20, 09:32

Czytam sobie czytam i... myslę tak;
Fajno że mimo wszystko sporo jeszcze Trabich jeździ a że będzie ich ubywać z róznych powodów to jasne jak słońce !! Ja jeżdzę swoją jedyną polówką od 1996 roku. Może niezbyt intensywnie bo przez te lata mojego , wykręciłem 120 tys. Do pracy dojeżdzam najcześciej rowerem choc ostatnio jakby mniej - ciasno się zrobilo niemożebnie dla roweru, zwlaszcza zimą !! W robocie dają mi do połykania kilometrów fury z najnowszego kroju i wcale nie jest mi niewygodnie jak przesiądę się do mojego Trabi :-) ) Najbardziej w moim cenię sobie iż chyba raz czy dwa mi nie odpalił w najwieksze mrozy i wiedzialem dlaczego ;-) !! Oczywiście wymianialem w nim progi i lewy tylny wahacz,maglownice,zawiasy tylnej klapy, przewody hamulcowe ,łozyska - narazie z tłu i przednie by się zdało bo juz mocno wyją ,przegub lewy stuka przy skrecie... ,pompa hamulcowa chyba dożywa swoich dni , noi rzecz jasna normalne eksploatacyjne rzeczy wymieniałem!! A amortyzatory to pewno daaawno nieżyją :-( ( Nie sprawdzalem jeszcze...!!!
W dzisiejszych czasach nie jest to zachłanny pożeracz kilometrów jak też dynamiczny pokonywacz pociągu tirów ,ale nie znam tak małego auta w którym rozkladając kanapę i waląc klamoty na mocną półkę (dorobiona ze sklejki) robi się zupelnie płasko i jak się wyciągnę do spania to jeszcze mam 5cm luzu na wypadek gdybym jeszcze urósł !!Oczywiście dorobiłem jeszcze rozkładaną na zawiasie przedłużkę, zasłonki w oknach i pare innych udoskonaleń :-) Do wypadu na jakiś koncercik ,weekend tu i tam dla mnie MIODZIO !!
A i schować się tym ,,maluszkiem'' można w krzaku nad jeziorem ;-) ) Jest to moje pierwsze auto. Ojciec miał malucha a ja zamierzałem kupić wtedy drogiego jak jasny gwint Cienkasa - kolega mi odradził i przekonał do Trabanta kombi!! Wdzienczen mu jestem caly czas jak sie tylko spotkamy za tę ma ,,przygodę'' z Trabim - kolega też lubi piwo :-) ) A ojciec nie wiem czemu jak gdzieś dalej to wolał brać mojego Traba??!!Niemniej dojrzewam do zmiany bo w dobie zalewu ,,dobych''aut ,rodzina chce jeździć wyyyygodnie z klimą do Chorwacji itp. Światowych Kurortów i na takie wyprawy Trabi juz przyciasny a i pewno ciutke przerażony ;-) . Już juz go mialem sprzedać trzy lata temu i z wdzięczności za dobrą służbę zafundowalem mu Zlocik na PATYKACH (może ktos pamięta takiego białego kombi w ala grochy i fakt jak to zatrzasnąłem sobie na pracującym silniku autko nocą w lesie bo musialem sie przespać a w obozie bylo ciut glośnawo :-) )...
No cóż kupilem wreszcie inne auto (rzecz jasna używane) Japończyk he he - pojeździlem pół roku i stoi . Zapragnął nagle tyle oleju że wychodzi na to iż mam dwutakta !! Remont he he dylemat całkiem nieciekawy finansowo. Suma sumarum nadal Trabi służy !!
Nasówa się pytanie ; którym miałem się wybrać do rzeczonej Chorwacji !! ;-) )
Mojego Traba znam na wylot i wiem gdzie ma słabe punkty ; Kupić coś współczesnego używanego to żeby nie wiem co - loteria !!! Ot co !! Ale i tak to nieuniknione bo ,,nowe''auta lepiej dostosowane do dzisiejszych warunkow na drodze i szybkiego życia na codzień - Trabiemu w perpektywie raczej tylko hobby !!:-(( No chyba że mój doczeka do mojej emerytury i będę sobie dłubał w nim i jeździł powolutku na rybki i grzybki :-) )
Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich Trabanciarzy i Trabanciarki :-) )
Czy jestem trabanciarzem ?? - chyba tak skoro ....!
;-) )
P.s.
Sory że przydługo ale to mój właściwie debiut tutaj i byc może zbyt wylewnie zatem :-) )
Pers

maxxx601 - 2007-01-21, 14:21

Mnie to tam nie grzeje. Napisalem ze honda jest dobra i nic wiecej bo to nie jest forum zwyklych dupowoziczow tylko _pasjonatow_. EOT
Michał C. - 2007-01-21, 16:45

ja wam powiem tek... jeżeli ktoś sie wstydzi zswojego trabanta to znaczy ze niejest tego wart... ja mam trabanta i tez mieszkam w bloku... i wszystko robie pod domem bo w garazyk mam malutki bardzo... trabant to samochud z klasa... a nie to co maluch.. trabik ma dusze... takie moje zdenie... ja niezmnienil bym trabika na jakiegos japonczyka... conajwyzje kupil 2 auto aby trabika niemenczyc codziennie takie moje jest zdanie;p pozdrawiam
papieju - 2007-01-22, 08:15

No właśnie. jeżeli ktoś sie wstydzi zswojego trabanta to znaczy ze niejest tego wart
Tu dochodzimy do sedna. Jako studentowi/uczniowi może trabi spełnia Ci zadanie transportowe, ale załóż rodzinę, miej dziecko i jeździj nim na trasy po 500km, na wakacje nad morze. Zaręczam Ci, że pozbędziesz się sentymentu w ciągu pierwszego wyjazdu.
conajwyzje kupil 2 auto aby trabika niemenczyc codziennie - owszem. Ale nie każdego stać na 2 auta - powód prosty jak drut. Dlatego niektórzy mimo że kochają trabanta/wartburga stają przed dylematem i pozbywają się maskotek na korzyść czegoś bardziej praktycznego. To się nazywa życie...

kuba_krakow - 2007-01-22, 09:34

co byście nie mówili Trabanciarzem się jest zawsze i to, że Arthas sobie kupił hondę to już jego sprawa i nie należy go za to potępiać. Dobrze wiecie jakie są realia w polsce i nie wszystkich stać na Trabanta jako drugie auto. Być może kiedyś wróci do Trabanta z sentymentu. Jego sprawa. Żeby się napić piwa na zlocie wcale nie trzeba przyjeżdżać Trabantem!
I nie rozumiem po co z tego się taka dyskusja wywiązała?

jeżeli ktoś sie wstydzi zswojego trabanta to znaczy ze niejest tego wart

jeżeli ktoś się go wstydzi to go nie kupuje chyba... nie?

mitek - 2007-01-24, 16:05

Pytanie co powiedzieć o człowieku który, krytykuje ciągle trabanta i jego właścicieli, nie ma trabanta ma honde i jeszcze w loginie coś o wartburgu. Nie kminie gościa... albo jest z nami albo przeciwko nam. Chyba koleś nie potrafi się przystosować. Pamiętam jak kiedyś mówiłem że nie będe jeździł plastikowym gównem, ale zmieniłem zdanie, choć dalej uważam że trabb jest spartański, niewygodny kłopotliwy i wogóle. Ale to jego urok, jak się stoi przy drodzę i grzebie pod maską to dzie pozdrawiają uśmiechają się a nie patrzą sie na człowieka z politowaniem. Należymy do grupy ludzi którzy moga się pochwalić miłością do samochodu który już jest unikatem Mamy panowie chwasta na naszej ziemi. Możecie go sobie nazywać jak chcecie "FIUT" jest tu jak najbardziej trafione. Według niego najlepiej zezłomujmy trabby i pozbądźmy się wsystkiego co z nimi związane. Można nie miec trabanta ale trabanciarzem można być przez całe życie. Mogę to powiedzieć bez wstydu bo łyknałem bakcyla! Pozdrawiam Arthas i życzę powrotu do trabba :-)
Wojtek K - 2007-01-29, 19:14

... i h...onda w dupę.
wartborgini - 2007-02-06, 14:18

WOW... to mi mitek pojechał... ;-)

ale wspomnisz jeszcze mnie za parę lat...
Tylko pewno wtedy cichaczem w ukryciu zezłomujesz trampka albo go sprzedasz nie mówiąc nic nikomu, bo nie będziesz miał odwagi przyznać że miałem rację...

Cóż... po byku to urok stać przy drodze i naprawiać starego rumora, który znów się spiepszył, nie wiadomo który raz w tym tygoniu...

gajos - 2007-02-06, 20:31

ehh.. co za ludzie..

jeden napisal bo mu mimo wszystko chyba szkoda Traba bylo (ale nie mial juz do niego sily), a pozostali jezdza po sobie jak po lysym Wartborginim, z sobie tylko znanych powodow...

albo jest z nami albo przeciwko nam.

ukrzyzujcie jeszcze posiadaczy innych marek samochodow bo nie sa z nami..

ja tam sie czuje Trabanciarzem nie majac Trabanta(chociaz mialem jeszcze nei tak dawno)i snujac plany kupna na razie innego 'dupowozu' oraz dopieszczajac - na razie tylko w glowie i na papierze - plany co do 'nowego' Traba..

ja mam propozycje zeby Ci co musza to swoje zale wobec innych wylewali w jakis mniej oficjalny sposob..

pokoj.

Voo Doo - 2007-02-07, 12:44

Bo to jest tak że w końcu tworzymy forum miłośników trabantów. Owszem do forum jest dostep dla każdego i każdy miłośnik czy też nie miłośnik ma prawo napisać tutaj swoja opinię no i dokładnie tak się dzieje. Ale też normalną sprawą jest że skoro ktoś wchodzi na forum i robi ciągłą jazde że trabant taki trabant owaki i wogóle, lepiej jak by go nie wyprodukowali, to ja też się nie dziwie że wzbudza to negatywne nastawienie osób które są miłośnikami albo również posiadaczami. Mamy prawo bronić tego co nasze i dokładnie to robimy zwłaszcza że jesteśmy na swoim forum a nie na neutralnym polu.
Patrząc dalej krytyka - owszem auto nie jest cudem techniki i ma swoje wady, jest tak samo awaryjne jak każe inne auto które może się zepsuć z tym że jedne psują się z zasady inne znowu z przypadku. (Pośrednio zależy od właściciela). Dlatego skoro jestem trabanciarzem i czuje się trabanciarzem i ktoś regularnie krytykuje moje zamiłowanie czy poglądy to też mam prawo polemizować na ten temat i to nie ze względu że wdaje się w dyskusje nie na temat ale ze względu na to że mam prawo wyrazić swoje zdanie i pokazać innej osobie, która nie jest najwyrażniej zamiłowana moja pasją, mój pogląd. Ostatecznie uważam że bronienie trabanta przez trabanciarzy nie jest niczym złym za to wypisywanie tematów telewizyjnych na forum trabantowym mimo wszystko mija się z celem (kto czyta ten wie co mam na myśli). Ale od klasyfikowania tematów na temat i nie na temat są nasi administratorzy forum. (pozdro dla nich :) )
Kwestia Arthasa który jest sprawcą tematu. Uważam że spoko kupił Honde niech kupuje czuje sie trabanciarzem jego plus. Każdy mimo miłości i sentymentu nie raz pewno myślał tez o innym aucie które mu sie błyskło w oku. Arthasowi padło na Honde a że mógł wybrać wybrał tą wiadomo.. Widac jego postawę że mysli razem z trabanciarzami a nie przeciwko nim i za to sie go ceni a nie czy ktoś jednak ma czy już nie, albo jeszcze nie ma Trabanta i wtedy dopiero może być prawdziwym trabanciarzem.
PozDDRo dla wszystich prawdziwych

Arthas - 2007-02-07, 15:13

Voo Doo i tu się zgadzam. Ale są ludzie którzy zrozumią a są ludzie którzy nie zrozumią. Każdy ma swoje zdanie i tyle, tak samo Wartborgini jak i inni urzytkownicy forum. Nie wiem co się taka gadka rozwineła i w ogóle. Chciałem tylko z sentymentu coś napisać a tu proszę. Chociaż można się tego było spodziewać że nie wszyscy są za tym żeby zamieniać Traba na takie czy inne auto. Ale jak już wspomniałem nie każdego stać na to żeby na codzień jeździć jednym autem a Trabem na niedzielne przejażdżki. Mnie niestety jak na razie nie stać na 2 auta ale mam nadzieję że kiedys będzie i wtedy powrócę.
ali - 2007-02-14, 02:56

owszem auto nie jest cudem techniki i ma swoje wady

i racja ma swoje wady ale dzisiaj. Jak schodził z linii produkcyjnej to ludzie prawie że dosłownie się zabijali o niego, kupowali malucha i marzyli o trabancie którego nie mogli mieć

Teraz to się ludziom w głowach poprzewracało jak ktoś przesiądzie się z malucha na trabanta to nie narzeka (kogo na co stać)

A tak ogólnie to często zdarza mi się jechać Hondą Civic od ojca i muszę stwierdzić że dla kierowcy jest mniej miejsca i to z 2 powodów drzwi strasznie uwypulkone do środka a ta półka co idzie środkiem zajmuje 1/4 szerokości auta (w miejscu na nogi) a do tego przy silniku 1.4 to w porównaniu z Trabem polo to nie ma aż tak drastycznej różnicy w przyspieszeniu tylko tyle że ma 5-tke i leci sobie dalej niż trabant.

a tak na marginesie to ojciec swoim 601 kombi jeździ na fuchy i na ryby :-)

picia353 - 2007-02-14, 10:21

NIe porównujcie tych dwóch aut bo to niema sensu... To są dwa tak rózne od siebie auta ze az głupio to porównywać.Jedyna zecz w której trabi jest niedościgniony to bagażnik 500L w sedanie Rozwala konkurencje na łopaty , ale pozatym to są dwa rózne konstrukcyjnie auta.
Drożdżu - 2007-02-18, 01:06

A ja nawiązując do postu Zbuka zadam pytanie :
Gdzie do ku..y, nędzy jest Admin??
Wszyscy jeżdżą po wszystkich wstawiają pare kropek zamiast liter :)
i jest Ok??
Ktoś jeszcze ma kontrolę nad tym burdelem zwanym szumnie forum CT??

pozDDRowienia dla wszystkich
dla admina również

Voo Doo - 2007-02-18, 01:11

Hehe Drożdzu jak to gdzie na Hawajach :) To sie nie tyczy tylko tego posta ale innych tematów no ale cóż pozdro 601 dla admina
Misio601 - 2007-03-08, 11:19

Napiszę jeszcze raz...

"Znów się zepsułeś
I wiem co zrobię
Zamienię ciebie
Na lepszy model..."

Czy tak powinno być? Czy może raczej z Trabantem na dobre i na złe?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group