| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - Zdechł mi na ulicy i nie zapalił
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-01-24, 11:01
Temat był jeszcze wczoraj ale zniknoł nie wiem dlaczego a więc pisze jeszcze raz to samo bo problem nie został usunięty
Zaczne po koleji: jechałem sobie rano do pracy do Tychów, jechałem najpierw ok 110-120km/h potem zwolniłem do ok 80--90km/h tą prędkość utrzymywałem i po jakiś 2km (ok. 35km podruży) auto mi zgasło. Spróbowałęm odpalić siłą rozpędu...nie udało sie. Zatrzymałem sie przekręcam kluczyk żeby spróbować zapalić i nic, nawet nie zakręci rozrusznikiem. Spróbowałęm go odpalić na pych (spuściłem go z górki) i też nic. Wiele sie nie nie zastanawiałem bo miał być to pierwszy dzień pracy, pozamykałem traba i poszedłem na autobus...2 km potem przesiadka na trolejbus...i spóżniłem sie na pierwszy dzięń pracy 5 min, potem pogadałem z kumplami z roboty podjhechaliśmy w to miejsce, pooglądaliśmy wszystko, spróbowaliśmy go odpalić na kable...też nie zakręcił, no to go na hol i 35 km do domu...no ale jak wiadomo nieszczęścia chodzą parami i po 5 metrach linka strzeliła. dopuki nie spróbowaliśmy go odpalać na kable to myślałem że to coś z prądnicą. a teraz nie mam zielonego pojęcia jaka może być przyczyna.
Myślałem też że silnik może być zatarty ale dowiedziałem sie że jak jest zatarty to sie nie obraca, mój sie kręci ale nie zapala.
Ktoś mówił też o gaźniku ale to też nie to bo rozrusznik nawet nie chce zakręcić...a więc co do tego ma gaźnik??
Ktoś też mi wymienił kilka rzeczy na które mam zwrócić uwage...wszystko sprawdziłem (nie znalazłem tylko przewodu masowego przy skrzyni), a jedyne co było nie tak to iskry na świecach nie było...w drodze do pracy jade po nowe
Czy jakaś mądra trabantowa głowa z gliwic mogła mi pomóc (w gre wchodzą godziny przedpołudniowe bo mam drugą zmiane)????
Robert B. Booster - 2007-01-24, 12:11
Ja bym najpierw probowal uruchomic rozrosznik sprawdzic czy ma prad i mase, czy wogule aku jest wpozadku. a potem spawdzac dalej... czy dostaje paliwo, i czy ma iskre, jaezeli swiece sa mokre a po wyciagnieciu i wytarcu siwiece daja iskre, to sprawdzic paliwo..... (te nasze cpny) ja mialem raz sytuacje coprawda na podworku ale tez nie palil... wylalem paliwo do metalowego pojemnika i z wielkim problemem zapalilo sie ale z zaplalem ropy na szmacie... co jeszcze... jezeli paliwo ok iskre ma i dostaje to paliwo do cylindrow to powinien co kolwiek zagadac... a pozniej jak nie bedze chodzil normalnie to czyszczenie i regulacja gaznika i zaplonu (czyszczenie gaznika wprzypadku lipnego palwia chociza profilaktycznie ja bym wyczyscil) i to chyba na tyle... aha jak bysmial problem z rozrusznikem to moge zrobic zdjecie i narysowac jak go spiac na krotko...
MarkusM - 2007-01-24, 13:21
przy skrzyni powinien być gruby przewód połączony z minusem akumulatora.
Jeżeli go nie ma to dupa.
Ale powiedz jak przekręcasz stacyjkę w pozycję zapłon to zapala się kontrolka ładowania czerwona na liczniku?
warcab - 2007-01-24, 21:11
ja jestesm trabantowa glowa z glwic ale nie madra wiec nieweim czy moge:P
ale jakby co to niestesy teraz bo mam lekko duzo zajec na uczelni ale po 5 lutym dlbym rade
juz ci pisalem na gg jak tam naprawiles juz????
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-01-25, 00:13
Tak...jak przekręcam kluczyk to sie kontrolka zapala, jest nawet charakterystyczne "pyknięcie" w rozruszniku i nawet światła działają :)
Paliwo zatamkowałem tam gdzie zwykle (na shelu) nawet do pełna :) ale to nie może o to chodzić bo co ma paliwo do tego że rozrusznik sie nie chce zakręcić?? Za to jestem w 98% przekonany że to chodzi o instalację elektryczną i to nawet całkiem prawdopodobne że przepalił sie jakiś przewód (zwłaszcza że jechałem 120km/h) tylko ja niestety tego przewodu nie potrafie znaleźść.
Za zdjęcie rozrusznika byłbym bardzo wdzięczny...proponuje żebyś nie wysyłał na maila tylko wrzucił na przykład na fotosik.pl i linka do zdjęcia na forum wtedy zostanie dla innych poszukujących takiego zdjęcia
Sebastian (reafus) - 2007-01-25, 06:48
jak masz 'pyk' to sprawdz polaczenie akumulatora z rozrusznikiem i skrzynia biegow. Albo pozycz aku od kogos na chwile i zobacz czy zakreci. Ja tak mialem u siebie, ze bylo tylko pyk i nic wiecej a swiatla i cala reszta dzialala. Wlozylem inny aku i zakrecil odrazu. Mozliwe tez ze szczotki sie zawiesily. Mozesz wziac jakas deske i z wyczuciem walnac przez nia mlotkiem w rozrusznik.
Kargul - 2007-01-25, 09:42
Skąd ja to znam:D:D u mnie było tak samo... po wymianie aku odrazu zakręcił, lecz to moze być również wina kabli odących od aku, przeczyść może mase która jest przykręcona do skrzynie, sprawdx czy gdzieś ci się kabel nie przerwał i dokręć klemy:D
Piotr Czaiński - 2007-01-25, 10:30
u barta tak były to nei było styku na kablacha od akuma zdejmij klemy przeczyść i ptzy rozruszniku odkręc kluczem 13 weź szczotke drucianą i też to pprzeczyść najlepiej poźniej przesmaruj wazeliną techniczną/sprawdż czy przy rozruszniku nie zsunoł się taki mały czarny przewód.pozdro
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-01-27, 00:44
Już chyba wszystkiego próbowałem co pisaliście...jeszcze jutro spróbuje postukać w ten rozrusznik...choć wątpie żeby to było to, bo by przynajmniej odpalał na pych, jutro też podoglądam jeszcze raz wszystkie kable, a jak nic nie znajde to zacholuje go do elektromechanika a jak ten mi wystrzeli z jakąś kosmiczną kwotą to w poniedziałek zepchne trabanta z jakiejś przepaści albo go spale a pozostałości oddam na złom a kupie sobie pojazd rodzimej produkcji
macq - 2007-01-27, 09:07
Przez internet naprawde sie nie da, to jest zgadywanka....
sciagnij dekiel aparatu i zobacz co tam sie dzieje : czy nie spadly konektorki z plytki zaplonowej. Obadaj swiece, kable itp
A co do rozrusznika to niech ci ktos przekreci kluczyk w pozycje II a ty zewrzyj srubokretem dwa duze zaciski na rozruszniku - fot ponizej:
Sprawdz iskre i powiedz czy jest.Podejrzewam ze miales przepiecie i spalilo modul (albo cewki)
macq - 2007-01-27, 09:08
aha i jak bedziesz zwieral to na luzie bo moze auto zapalic ;)
zielczi - 2007-01-27, 10:50
ja i tak stawiam na aku,na bank padl,moze nie masz ladowania i dlatego nie chcial odpalic...
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-01-27, 12:14
Dobra już wiem co jest grane, drugi raz wszystko posprawdzałem i zauwazyłem że pasek się ślizga...takie proste a nie zauwazyłem tego. Najlepsze jest to że miał dobry naciąg, zwracałem na to uwage zaraz na początku jak mi zdchł na ulicy ale nie wpadłem na to że może sie nie obracać.
Dobra teraz mam trzy pytanka, żeby wymienić pasek trzeba odkręcić prądnice, tak?? Gdzie w okolicy gliwic moge kupić pasek do trabanta...a może ktoś ma na zbyciu używany?? Jeśli trzeba odkręcać prądnice to czy mógłby mi ktoś udostępnić na jakiś czas kanał, bo przy takiej pogodzie raczej tego nie wykonam pod blokiem
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-01-27, 12:19
P.S pozdrawiam wszystkich którzy chcieli oglądać jak spycham trabanta z przepaści...już powstawała lista chętnych na to widowisko :)
Sebastian (reafus) - 2007-01-27, 13:35
Nie moge dojsc do tego co ma slizgajacy sie pasek do niedzialajacego rozrusznika. W ktorym miejscu sie slizga?
Do wymiany wystarczy poluzowac pradnice nie trzeba jej calkiem sciagac. Nowy pasek kosztuje 12zl wiec po co ci uzywany. Po wymianie paska najprawdopodobniej bedziesz musial ustawic sobie zaplon. Nie potrzeba kanalu. Wystarczy zdjac atrape.
macq - 2007-01-27, 14:49
ja bym napial dobrze poprostu.... chociaz wymienic nie zawadzi... popuszczasz gorna srube alternatora/pradnicy i ciagniesz ja do siebie (ew wsadzasz miedzy blok a alternator jakis kij od szczotki i odciagasz... pozniej dokrecasz srube i jest gites. Tylko nie rozumiem czego nie chciales sprawdzic i naladowac aku :S zaloz nowy pasek, naladuj aku i auto juz sprawne.. co sie rozwodzic;p
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-01-27, 17:06
Pasek ślizga się gdy obracam wentylatorem...czasem sie zakręci czasem stoi w miejscu. Też nie do końca wiem co to ma wspulnego z rozrusznikiem ale trudno.
Gdy zwarłem te dwie śrubki przy rozruszniku to uruchomił się silniczek rozrusznika ale rozrusznik nie zakręcił silnikiem. Co to znaczy?? Aku był ładowany zaraz gdy przycholowałem samochód do domu (był wtedy całkowicie rozładowany).
Sam sie mocno zdziwiłem ale gdzie jest ten aparat?? Szukałem ale nie znalazłem
Michał C. - 2007-01-27, 18:02
Dlatego sam rozrusznik krencil a silnika niezakrencil bo wlonczyles tylko silnik. a bendix wybija jak podlonczysz "+" do tej malej srubki pod ktora jest podpiety kabel od stacyjki. wiec musisz zewzec te 2 sruby na rozruszniku i dotego i + doprowadzic do bendixu wtedy bendzie krencic silnikiem. Pozdrawiam
Michał C. - 2007-01-27, 18:09
a jak krencisz kluczykiem do konca do rozrusznik ani drgnie?? ja tez mialem taka sytuacje ze trabant niepalil na rozrusznik nagle ciach i koniec myslalem ze to bendix a okazało sie ze w stacyjce jak masz takie 3 lapki(styki) to ten który jest odpowiedzialny za rozrusznik sie przepalił. wiec jak tak to zdjemij te 3 blaszki od stacyjki i obejzyj ten trujkacik ale najpierw sprawdz rozrusznik zrub :
- Weś 2m kabla podczep pod "+" w akumulatorze i drógą końcówka dotknij do srubki od bendixu (tam zaraz obok tych 2 duzych srubek od rozrusznika) i jak zakrenci silnikiem to znaczy ze masz padnientą stacyjke najprawdopodobniej.
Piotr Czaiński - 2007-01-27, 19:25
a może ci sie sypło łożysko w alternatorze co> tez tak keidyś miałem auto staneło i nic sie nei dało zrobic myślałem ze sie zatarł.a pasek miałem dobrze naciągnięty i alternator zablokował silnik.Weż zdejmij albo rpzetnij pasek is probuj odpalic.bo moze tak byc.sprawdz to!!!!!!!!!
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-01-29, 19:12
Mam chyba ostateczną diagnoze po oglądnięciu mojego cuda przez osobe która zna się na tym troszke bardziej odemnie. Diagnoza ta to zatarty silnik. Silnik się rzeczywiście kręcił ale wtedy kiedy był jeszcze ciepły i dało się nim poruszyć.
Teraz mam pytanie: co najbardziej się teraz opłaca zrobić??
1. Sprzedać to co zostało w nim jeszcze sprawne, kupić nowego traba
2. Regenerować ten silnik...jaki jest tego koszt (tak w przybliżeniu)
3. Kupić nowy silnik, na allegro widziałem za 350 zł no i oczywiście koszt wymiany (a ile kosztowałaby zamiana na silnik 353??) a może ma ktoś do sprzedania silnik??
Michał C. - 2007-01-29, 20:37
Znam człowieka który za 100-150zł sprzeda silnik od trabanta w dobrym stanie razem z oprzyzadowaniem (zaplon gaznik itp.) a co do remontu silnika to wzaleznosci naczym ci sie zatar czy szlify cylindrow trzeba robic i wogle... ale jak dlamnie to koszt remontu bendzie wiekszy od kupna drugiego silnika ale zato jak zrobisz sobie ten remont i niebendziesz żałował na nim to bendziesz mniał silnik igiełke. ja na twojim mniejscu kupił bym drugi silnik i na przyszłość nieżałował na mixolu... a co do przerzucenia silnika to bezproblemowo mozesz zrobic to sam bo niema w tym zbyt dużej filozofii (wystarczą chęci) Hyba że przyjedziesz po ten silnik do legnicy z tym trampkiem to silnik ci zadarmo przezuce.. pozdrawiam
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-02-02, 15:56
Mechanik w warsztacie w zabrzu maciejowie powiedział mi ze to na 99% wał się zatarł, chce ponad 200zł za robocizne (wymiana) i drugie ponad 200zł za części (wał regenerowany)
Dużo czy mało?? Może ktoś mi zrobi to taniej?? Czekam na propozycje albo oferty :) Może bardziej mi się opłaca go sprzedać i kupić nowego?? Jest całkiem zadbany i ma świeże OC i przegląd...może są chętni??
zielczi - 2007-02-02, 16:30
wymien tylko silnik
Ługol - 2007-02-02, 17:00
poszukaj silnika na jakimś szrocie i śmigaj dalej, pozdro
MarkusM - 2007-02-02, 23:25
jeżeli masz trochę orientacji technicznej i podstawowe narzędzia (imbus, klucze 10, 13,17,19, śrubokręt) to 2 godziny roboty i stary silnik wyciągnięty a nowy założony.
Jak będziesz zakładał nowy engin to proponuję zwrócić uwagę na sprzęgło czy nie warto założyć nowego.
Pozdro:-)
JaNN, Wartburg Zone - 2007-02-03, 00:25
Tylko że obawiam się, że Wiktor NIE MA "trochę orientacji technicznej". Nie jest to żaden wstyd, a sam się przyznał, że jest początkującym samochodziarzem. Mimo wszystko przekładka silnika to nie takie hop siup, choćby z powodu konieczności ustawienia zapłonu i przeglądu osprzetu. Weźmy takie sprzęgło - ktoś, kto trochę już pojeździł Trampkiem będzie wiedział, czy sprzęgło jest dobre, czy docisk się nadaje. Ale laik? Niech ktoś z okolicy pomoże chłopakowi, bo zmarnuje kupę czasu i ostatecznie się zniechęci. A jak już po wielu bojach zamontuje nowy silnik, to jeżeli za kilka tysięcy mu padnie, bedzie już tylko wściekłość.
Wiktor, mierz siły na zamiary. Trabanty i inne pojazdy z epoki to naprawdę wdzięczne toczydełka i przy nieuciazliwej eksploatacji dalej mogą służyć za codzienne środki lokomocji. Tylko jeżeli nie czujesz się na siłach, oddaj to komuś, kto się na tym zna. Pewnie, że są pomocni koledzy z Forum, ale przez internet bardzo ciężko jest naprawiać komuś samochód, a rady mogą być nieprecyzyjne. Zobacz - temat na kilkadziesiąt postów, a ktokolwiek obeznany po pięciu sekundach od otwarcia maski wiedziałby, co jest nie tak.
Co z Trampkiem? Jeżeli reszta naprawdę jest zadbana, to warto reanimować, ale ja jednak na miejscu Wiktora oddałbym wał do regeneracji. Moim zdaniem i tak jest pewniejszy niż silnik wytargany ze szrotu. A Wiktor nie ma stażu trabanciarza - mechanika, żeby być w stanie ocenić, czy nie kupuje na złomie kota w worku.
Niech ktoś z okolic pomoże chłopakowi!
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-02-04, 02:16
Z wymianą silnika sobie nie poradze, to by było dla mnie zbyt duże wyzwanie JaNN dobrze mówi, myśle że chyba wezme wał ze sklepu motirex i dam kumplowi który ma praktyki na warsztacie, on mi to wymieni. Mam tyko pytanko czy coś jeszcze poza wałem i łożyskami trzeba wymieniać w takim przypadku
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-02-04, 02:18
aa i jeszcze jedno pytanie w cenniku sklepu jest uwzględniony wał, nowy typ i stary typ, o co chodzi?? Jaki powinienem kupić do rocznika `85??
pelu-p - 2007-02-04, 10:26
to napewno zawory :D:D:D:D
a tak poza tym, to olalbym wymienic silnik niz wymieniac wal- szybciej,prosciej
zielczi - 2007-02-04, 11:02
Wiktor tez nie chcialem sie podjac sam wymiany tarczy sprzegla,wyciaganie silnika itp mysle nie poradze sobie...Stal przy mnie poprzedni wlasciciel i mowil mi tylko ktore srobki mam odkrecac,tyle ze pomogl mi go wytargac ze sprzegla:)a potem juz sam go zamontowalem wiec radze Ci sie przygladac tej operacji by nabyc troche doswiadczenia.
Wymien wal bo po wymianie silnika tez mozesz po niedlugim czasie regenerowac wal,albo kup na allegro nowka teraz jest licytowana
pozdrawiam
zielczi - 2007-02-04, 11:03
sorki wal wcale nie taki nowy...po 8000km:D
Wojtek K - 2007-02-04, 12:13
do '85 wał nowego typu. Tylko : jak kupisz wał w motirexie, koleś będzie chciał ten zatarty - powinieneś więc już mieć silnik rozebrany. Przy okazji wału, kup też nowe stawidła ze sprężynkami i uszczelnienia - od koła pasowego i zamachowego - po rozebraniu silnika zobaczysz jakie.
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-02-04, 13:55
To że mam mieć silnik rozebrany wiem, nie wydałbym 250zł za wał a potem by sie okazało ze to jednak nie na wale się zatarło. A po co chcą mój zatarty wał?? A te uszczelnienia kosztują po 40zł za sztuke...o fatal, więc mi się już mniej opłaca oddawać do kumpla na warsztat, bo w warsztacie w zabrzu mechanik mi powiedział że za wszystkie części chce 260zł, a w motirexie prawie 260 wał + uszczelnienia 80zł no i stawidła...o kurde to chyba sprzedaje komuś to auto...bo silnika niestety nigdzie do tego nie dostane, wszystkie złomy w okolicy objeździłem
zielczi - 2007-02-04, 14:13
bo walu sie nie kupuje walu oddaje sie do regeneracji czyli dajesz stary on daje zregenerowany, a skad wiesz czy zdzichu w warsztacie wymieni Ci wszystkie czesci?Nie masz takiej pewnosci,watpie zeby Ci tyle policzyl z uszczelnieniami.
pozdro
Michał C. - 2007-02-04, 14:56
Sprzedam silnik z oprzyządowaniem do trabanta (zapłon gaznik kolektor) za 150zł stoji w Legnicy woj. Dolnośląskie (koło Wrocławia) ;p lepiej kup silnik inny ;)
zielczi - 2007-02-04, 15:24
no ty mu Michal na pewno bardzo obiektywnie poradziles;)
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-02-04, 15:29
No 150 zł za silnik nie wydaje się być bardzo wygórowaną cena ale niestety do legnicy mam ponad 200km, i mi sie nie opłaci po to jechać a koszt przesyłki byłby astronomiczny
MarkusM - 2007-02-04, 17:18
Ja powiem tak: dostać silnik dwusuwowy to teraz bardzo trudno i cięzko. Jak się trafia okazja to trzeba jechać.
Ja np. po swojego traba jechałem prawie 200km w jedną stronę - nie brałem od uwagę tego czy mi się opłaci czy nie, po prostu z zamiłowania.
Jeżeli używasz traba do codziennej eksploatacji i to autko traktujesz tylko jako samochód to się nie dziwię, natomiast jeżeli traktujesz go jako samochód i coś więcej to trochę się dziwię.
Sory że tak pisze ale obecnie dostać do traba dwutakta silnik w miarę dobry jest ciężko, ale kto szuka ten znajdzie.
Pozdro
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-02-07, 11:41
Przemogłem się w sobie myślac sobie jak nie spróbuje naprawić pierwszej usterki sam to później z każdą następną będe jeździł do mechanika.
Wstałem rano i rozebrałem troche silnik i ku mojej radości (chyba) nie jest zatarty na wale tylko na tłokach. Wygląda to tak:
http://www.fotosik.pl/sho...e914c84f75c1d99
http://www.fotosik.pl/sho...d15e055181c3b02
Co teraz powinienem wymienić??
-tłoki, pierścienie, cylindry
coś jeszcze?? Jest jakaś specjalna technika wymiany tego??
Wojtek K - 2007-02-07, 12:07
Osobiście bym jednak zobaczył co z wałem - czy nie dostał się tam jakiś syf z tego tłoka.
Jeżeli będzie ok, czeka Cię zakup cylindrów, tłoków, pierścieni, sworzni i zabezpieczeń do nich, a także dwóch uszczelek pod głowicę.
Technika wymiany jest łopatologicznie prosta : odkręcasz koletkor wydechowy, odkręcasz cylindry od karteru i je zdejmujesz.
Cienkimi szczypcami wyciągasz zabezbieczenia sworzni (zanim to zrobisz, zatkaj karter szmatami obok korbowodów), delikatnie wybijasz sworznie - tylko korbowodów nie pozginaj , zdejmujesz tłoki i tyle.
Montaż na opak, tyle że : tłok ma być ustawiony tak, żeby strzałka na denku była skierowana w kierunku okna wydechowego, zamki pierścieni mają być dokładnie na kołkach na tłoku. Do zakładania cylindrów na tłoki zrób sobie opaskę z cienkiej blachy - ściśniesz ją pierścienie. I nie żałuj oleju do montażu.
Michał C. - 2007-02-07, 13:20
Same problemy z tymi naszymi kochanymi trampcikami :) zato chyba je kochamy hehe ;) powodzenia cu zycze wiktorku ;D powiem wam ze macie jakos dziewnie znaczy ze w dziwnych mniejscach mnieszkacie... w obrebie legnicy znam ludzi ktorzy maja czesci do trampków (wiem gdzie stoji 6 na czesci) wiec czesci mam w brud ze sie tak wyraze ;p a co do przesylki to masz racje ze to daleko a powiedz mi jeszcze skad ty dokladnie jestes ??:P moze ja ci transport zalatwie za darmo (mam kolegów co cieżarówkami po polsce jezdza) pozdrawiam
Wiktor/ EL Wiktorro - 2007-02-08, 00:46
Wielkie dzięki za fachową poradę, jutro z rana znowu podłubię ze 2 godzinki zanim pójde do pracy i zdemontuje wszystko do końca. Tylko powiedz mi jeszcze co to jest ten karter o którym piszesz??
I jeszcze jedno małe pytanko bo wiem że wały są starego typu i nowego czy z cylindrami i resztą jest tak samo?? Bo kumpel oferuje mi nowe NRDowskie cylindry, tłoki i pierścienie które miał na zapas do swojego od roku niesprawnego traba z początku lat 70. Cena: 70zł
zielczi - 2007-02-08, 01:09
jak za orginaly to cena niemozliwa(pozytywnie) nawet sie nie zastanawiaj
Wojtek K - 2007-02-08, 12:56
Karter to jest to-to aluminiowe w co jest oprawiony wał korbowy.
A gary z tłokami i innymi fantami bez zastanowienia bierz za taką kasę.
Kargul - 2007-02-08, 18:35
Za taką kase to bym się nawet nie targował tylko brał i jeszcze browca postawił:D co do wału to sprawdź sobie odrazu jakie masz luzy .... żeby zaś niedługo nie było niespodzianki jak silnik poskładasz.
Michał C. - 2007-02-11, 10:39
a teraz mi powiedzcie sa na szrocie 2 nowe cylindry i głowice tylko jest taki mankament ze cylindry zaczynaja zachodzic ruda delikatnie od srodka... co otym myslicie jak wyczyszcze je filcem delikatnie to benda chodzic ??;p
matuszewski maciej - 2007-02-12, 23:30
sluchaj Wiktor ja mam trabanta od 7 lat oprocz tego naprawialem je innym prowadzac warsztat ale nie o to chodzi zrobisz naprawde wielka glupote zakladajac te nowe tloki i cylindry zostwiajac ten wal co masz te czesci ktore masz miec od kolegi to okazja ale zakladajac je na ten wal nie poznasz przyjemnosci sluchania zdrowego pieca w 601 jesli zatarl sie silnik to wal napewno dostal po dupie nawet jesli bedzie dzialal to silnik szybko ci padnie a jesli nie to bedzie wyl jak pralka.Tabant jest tanim autem lecz czesci juz nie ale jesli bedziesz zalowal pieniedzy na podstawowe naprawy to bedzie to niepewy samochod ale jesli troche w niego wsadzisz i bedziesz troche kolo niego chodzil to sam zobaczysz ze jest to wdzieczny samochod zazdroszcze wam chlopaki z poludnia polski was tam jest i to sporo trabow u nas nad morzem juz cienko
|
|