CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - [1.1] Szlag trafił hamulce - czemu pedał wpadł?

Alan - 2006-02-01, 21:49

Cześć.

Jadę dziś do roboty rano, facet mi wyskoczył przed maskę, ja po hamulcach a tu TRACH! - i pedał wpadł w podłogę. Gość się zatrzymał na osi jezdni więc przeżył bo go nie najechałem, a ja po kilkunastu metrach zatrzymałem sie przy użyciu ręcznego; i powolutko do domciu na parking :-( Po południu zajrzałem pod spód, i wygląda że szlag trafił wężyk przy tylnym prawym kole (felga od środka jest oślizgła i mokra).

Teraz pytanie: dlaczego pedał wpadł w podłogę? Przecież polówki mają 2-obwodowy układ hamulcowy? Jak walnął jeden obwód, to przednie prawe i tylne lewe powinny trzymać. CZy to mozliwe, że nie pękł wężyk tylko "coś" co uszkodziło oba obwody???
Teraz i tak nie mam jak tego robić, bo w mrozie i sniegu nie będę się tarzał pod samochodem, ale pytanie jak najbardziej aktualne i ważne.

PS: Ludzie! Przejrzyjcie swoje układy hamulcowe! Dobrze radzę!!!

halogen - 2006-02-01, 22:41

mniałem podobną przygodę kiedyś też pisałem o tym tylko ja skończyłem w rowie po pęknięciu cylinderka;/ a co się mogło stać to nie wiem pedał później odbił?? ja mam de luxa i też dwustopniową pąpe mam i jak przód mi walnął to tył działał
Alan - 2006-02-01, 22:47

Tak, pedał odbił (ale to chyba za sprawą sprężyny ;-) ). Płynu ubyło w zbiorniczku (zawsze miałem pełny) - czyli jest wyciek. Jak wciskam teraz pedał, to światła hamulcowe zapalają się na chwilę (ok 1 sekundy) po czym gasną; czyli pompa wytwarza ciśnienie włączając STOP-y, tylko że ciśnienie spada i światełka gasną. Nie daje mi tylko spokoju, czemu wpada pedał skoro jest 2-obwodowa?

PS: 2-stopniowa jest (powinna być) połączona na krzyż (PP/TL, PL/TP) a nie PP/PL, TP/TL.

Flave - 2006-02-01, 22:56

Poniewaz mimo tego ,ze sa dwa obwody to sa polaczone ze soba... A jesli "uciekl" Ci caly plyn hamulcowy to oczywsite jest,ze hamulce niebeda dzialaly. ;) Ciezko wytlumaczyc...znajdz sobie jakis rys. techniczny takiego obwodu a zrozumiesz o co chodzi...

Pozdrawiam.
Mateusz.

Michal&Ela - 2006-02-01, 23:51

Ja kiedyś miałem podobny problem i nawet wężyk nie był pęknięty. Wymieniałem płyn hamulcowy. Cały. Układ hamulcowy tez przepłukałem denatem- chciałem być bardzo dokładny i mieć dobre hamulce. Efekt był taki ze wypłukałem cały syf z pompy i pompa się rozszczelniła i hamowało ledwo jedno koło. Skończyło się na wymianie pompy- żadnych nowych gumek i uszczelek nie wymieniałem. Jak to mówi JaJer0 z hamulcami nie ma żartów!!!!
Sikor - 2006-02-02, 15:57

Flave, po to są dwa obwody, żeby w razie awarii jednego drugi zadziałał. I wyciek płynu z jednego nie oznacza ubytku w drugim... Co do tego wypadku, to jedyne co przychodzi mi na myśl, to to, że puściły Ci uszczelki w pompie. Bo z tego piszesz, tylko jeden przewód poszedł, a pompa jest jedynym miejscem odpowiedzialnym za uszkodzenie obydwu obwodów.
Flave - 2006-02-02, 22:14

Dwa obwodu sa po to,zeby przod hamowal 60% a tyl 40%... :] Pedal zawsze bedzie wpadal w przypadku rozczelnienia "tylnego obwodu" bo jak zobaczysz to tylny obwod jest w pierwszej kolejnoscii jesli w nim niema cisnienia to w drugim tez bedzie znikome...Acz kolwiek mimo tego ,ze pedal bedzie na dole to na samym koncu powinien stawiac naprawde lekki opor...
wartborgini - 2006-02-03, 11:01

jeśli wszystko jest 100% sprawne, to przy awarii 1-go obwodu drugi będzie pracował...
Przekonałem się o tym na własnej skórze...

A jeśli np. jest spieprzona pompa i ma przeciek między sekcjami to jak padnie jeden obwód, hamulców NIET !!!!

miedelnica - 2006-02-03, 12:53

dlaczego pedał wpadł? bo jest biseksualistą:p

sprawdź lepiej czy rzeczywiście masz oryginalny układ hamulcowy z 1.1. widziałem już takie białorusie pod maskami polówek... poprzedni właściciel mógł już nieźle pokombinować, a Ty nic nie wiesz. sprawdź to, bo jeżeli padła jedna sekcja-druga musi działać.tylko w 600-tkach i 601-kach do 1980 albo 84 roku były pompy jednosekcyjne, gdy szlag trafiał np jeden cylinderek lub wężyk-wszystko padało.

kuzyn - 2006-02-03, 18:17

Zastanawiające jest to co mówicie. Jak odpowietrzałem układ hamulcowy w autach które miałem, to przy odkręceniu odpowietrznika pedał zawsze wpada do końca. Więc jak to ma hamować? Tzn. że te kilka samochodów które miałem, miały uszkodzone hamulce?
Odpowietrzam zawsze odkręcając odpowietrznik z założonym na niego wężykiem, zanurzonym drugim końcem w pojemniczku z płynem hamulcowym.

macq - 2006-02-03, 20:40

Zastanawiające jest to co mówicie. Jak odpowietrzałem układ hamulcowy w autach które miałem, to przy odkręceniu odpowietrznika pedał zawsze wpada do końca. Więc jak to ma hamować? Tzn. że te kilka samochodów które miałem, miały uszkodzone hamulce? Hmm zastanawiające bo ja [nie wiedzieć czemu:p] zaobserwowałem to samo :o
wartborgini - 2006-02-03, 23:03

a mi w wartburgu (2 obwody na przodzie) pękł gumowy wąż i jeździłem jeszcze dwa dni, tylko zastanawiało mnie - dlaczego pedał jest niższy niż zazwyczaj...

Płyn się wylał z jednej połówki zbiorniczka i całość pracowała tylko na jednej sekcji... hamowało dobrze...

Lambretta-man - 2006-02-04, 00:04

Nie ma co się zastanawiać co i jak i dlaczego.. Zrypało się i już. Jak Wam padnie sekcja od "przodu" auta to hamulce się stracą. Jak padnie "tylnia" sekcja to hamulce są krzyżowo. Taki urok tych pomp i taka konstrukcja. A w dodatku jeśli dojdzie do tego ich dokładność wykonania (otworki itp) to może się okazać że w obu przypadkach będzie zero hamowania... To było PRAWIE made in Germany. (ale prawie robi wielką różnicę :)) Napraw se tylne koło i będzie git :)
wartborgini - 2006-02-04, 14:37

... i dlatego właśnie tak ważny jest SPRAWNY hamulec ręczny...
Eagle - 2006-02-04, 21:26

hmm.HAlan : układ na krzyż jest tylkow polówkach a w 601 jest przód/tył .A pompa tak działa że jak padnie jeden układ to tłoczek w pompie przesuwa się do drugiego "uszczelniając"układ i powinno hamować.Chybaze strzeli ten :"drugi".Ale nie wiem czy po rozszczelnieniu to odrazu powinno zadzialac czy trzeba podmpompowac pedałem...
kuzyn - 2006-02-05, 11:15

To przykre tego słuchać. Wychodzi na to że mój trampek601, maluch, i teraźniejszy wartburg miały uszkodzony ten układ. Bo jak odkręcałem którykolwiek odpowietrznik to pedał spadał do samej podłogi.
Wg was miałem coś zepsute?
Serio się pytam.

Eagle - 2006-02-05, 11:26

hmm.Wczesniej miałem skode 105 i jak kiedys mi pękł przewod to nie miałem wogole hamulcow i wtedy przeczytalem w ksiazce o tym ze tloczek sie powinien przesunac ale o ile pamietam to po ponownym nacisnieciu pedalu... Ale nie wiem czy tak samo jest w innych samochodach bo w skodzie to nawet pompa byla ustawiona pionowo;d
macq - 2006-02-05, 15:22

Ja miałem chwile tak, że nie miałem przedniego obwodu (wyzapowietrzało sie w pizdu), to czuć było jak tłoczek dobija. Ale jak odpowietrznik odkręce to nie ma bata- wpada do podłogi. Jak podpompuje to troche sie podnosi no ale to jest ten "bezpieczny" dwuobwodowy hamulec?
JaJer - 2006-02-06, 05:43

HAMULCE TO NIE ZABAWKA!!!!
Może tak poszukać lektury na temat, poczytać sobie troszkę. Będzie wtedy jasne jak działa pompa, po co wprowadzono i kiedy układ krzyżowy? Wcześniej było dobrze - dwa obwody - przód/tył, więc nie bez przyczyny zastosowano układ krzyżowy. Pompa hamulcow nie jest wieczna i w końcu musi puścić! A może ktoś mi powie że dba o układ hamulcowy wymieniając płyn w/g zaleceń producenta. (z regóły co 2-3 lata). Co do "wpadania" w podłogę pedału podczas odpowietrzania układu lektura też wyjaśni, a w szczególności polecam przestudiować budowę pompy hamulcowej. Zacząć od jednostopniowej to będzie łatwiej zrozumieć działanie dwuobwodowej, a nie jak słyszę "dwustopniowej"
Dwu i więcej stopniowe są np. sprężarki powietrza i pompy np. wody i chodzi tu o otrzymanie jak najwiekszego ciśnienia.
To tle wykładu i na zakończenie fragment z proponownej lektury:
Wszystkie samochody posiadają niezależny, dwuobwodowy układ hamulcowy. Jest to system bezpieczeństwa wymagany przepisami.
W przypadku awarii jednego obwodu, drugi musi doprowadzić do zatrzymania pojazdu. W razie awarii jednego obwodu, auto powinno zachować co najmniej 30 % sprawności całego układu. Samochody wyposażono również w korektor siły hamowania, który rozdziela tę siłę między przednią i tylną oś, ponadto opóźnia wczesne blokowanie kół tylnych podczas hamowania.

Luker - 2006-02-06, 11:31

Ja sie moge przyznac, ze wymieniam plyn czesciej niz raz na 2-3 lata. Ostatniego lata, jak pompa z sekcji do sekcji pompowala to codziennie rano bylo odpowietrzanie hamulcow i co za tym idzie co tydzien buteleczka plynu i tak poki nie kupilem sprawnej pompki za 12 zyla, bo czujnik byl nowy :) Dzieki Tazior za pompe, zycie mi uratowala :) Nie wiem na ile jest to skuteczne, ale kumpel co jakis czas wymienia plyn w zbiorniczku. Pewnie cos mu to daje, ale podejrzewam ze niewiele, bo wystarczy zobaczyc jaki plyn wycieka po odpowietrzaniu. W moim przypadku raz wylecial rudy...
macq - 2006-02-06, 11:46

Mi tam raz płyn zamarzł ;o ;p
picia353 - 2006-02-06, 13:21

Pedał wpada w podłoge bo , niędzy jedną sekcja a drógą znajduje sie spręzyna, gdy w jednej z tych dwóch sekcji zabraknie ciśnienia np przez zerwany węzyk to pedał wpadnie w podłoge zawsze ,głupie rozwiązanie wystarczy zagiąć węzyk w nieczynnej sekcji i wszystko jest ok:)

a co do pomp polo i 601, pompa od polo ma regulacje czpienia wewnątrz i przy odpowiedniej regulacji da sie ją ustawić tak aby działała nawet bez płynu w jednej sekcji :)
ale to tylko w pompie od polo

kuzyn - 2006-02-07, 00:34

Już sobie wyobrażam sytuację jak pęka mi któryś z przewodów w czasie jazdy i nie potrafię wyhamować.

Wciskam pedał, auto jedzie, impuls do mózgu!

Szybka reakcja!

Ocena sytuacji!

Pare razy pedałem!

Wybałuszam oczy i naciskam na klakson trzy razy szybko, dwa razy wolno, i znowu trzy razy szybko (SOS morsem)!

Ocena która sekcja padła, jednocześnie wyciągam rękę do skrzynki narzędziowej na tylnym siedzeniu!

Wychylam się z auta i zaginam szybko przewód kombinerkami które były w skrzynce!

Pompuję pedałem i auto zatrzymuje się bezpiecznie przed przeszkodą!

Ach co za wrażenia :p

wartborgini - 2006-02-07, 12:11

hehe dobre.

a z innej beczki - zawsze jak widzę ten temat "Dlaczego PEDAŁ WPADŁ" hehe na myśl przychodzi mi inny PEDAŁ i inne WPADNIĘCIE. I jeszcze bardziej dziwne jest to Dlaczego ON "WPADŁ"
hehe

picia353 - 2006-02-07, 17:55

kuzynku zawsze mozez zapiąć w drzewo :) tez dobry sposób na wychamowanie :P
niebedziesz miał przynajmniej problemów później z wymianą zagiętego węzyka ... :)

wartborgini - 2006-02-08, 02:54

hehe najlepiej w sporą zaspę ZAPAKOWAĆ :O) w dzisiejszych czasach o to nie trudno :) a straty niemal zerowe :)
Sikor - 2006-02-08, 23:25

Hehe, no mnie dziś zaspa od rowu uratowała. Miałem łańcuchy, ale zapomniałem, że z tyłu wielozezonówki no i mnie tył wyprzedził i po wykonaniu dłuuugiego efektownego 240 zadkiem siadłem w zaspie...
Alan - 2006-02-10, 20:58

@Miedelnica - Cały obwód jest oryginalnym zestawem 'Made In DDR'. Pompa była wymieniana (na oryginalna Trabantową 1.1) jakieś dwa lata temu bo stara puszczała na uszczelkach i nie miałem ochoty grzebac przy uszczelkach - więc wymieniona była całość.

@Lambreta-man - hehehe, wiem że muszę koło naprawić, inaczej sobie nie pojeżdżę ;)

@Wartborgini - Dokładnie. Żeby nie sprawny ręczny, to bym jeszcze zaparkował w autobusie bo włąśnie wyjeżdżał z pętli i mógłbym się do niego dokulać. A tak? Kilkanaście metrów i stanąłem :)

Wczoraj poszedłęm sobie posiedzieć w Trabim (hehe, brakuje mi z nim kontaktu, posiedziałem i posłuchałem radia :D ) i zajrzałem pod spód - koło od środka mokre i oślizgłe, znak że cieknie. Zajrzałem do zbiorniczka - jeden obwód całkowicie suchy i widać otworek w dnie zbiorniczka (czyli wyciekło co miało wyciec), a w drugim zatrzymał sie poziom na grzbiecie dzielącym zbiorniczek na dwoje. Oj, będzie odpowietrzanie, będzie... i to całości :-) Byle te cholerne mrozy puściły :-/ Ale do maja sie chyba wyrobię ;)

Sikor - 2006-02-11, 15:37

Po tym, że połowoa zbiorniczka jest pełna do wygląda, że drugi obwód był ok. Tylko czemu nie zadziałał? Przypuszczam powietrze w układzie. A co do nowej pompy to się nie sugeruj, że będzie idealna. Nie wiadomo ile leżała w magazynie i czy uszczelek szlag nie trafił. Miałem podobny porblem, ale przyjąłem go z bananem na gębie, bo wiedziałem, że mam oryginalną ddrowską pompę. Neistety okazało się, że uszczliki, przez czas gdy leżała w moich zniorach, ząb czasu trochę ruszył. Teraz mam tak, że przy normalnym hamowaniu hamulce są brzytwy, ale jak stoję w korku pod górkę, czy trzymam wciśnięty pedał, to powolutku mi wpada w podłogę.
wartborgini - 2006-02-11, 19:27

no to są typowe objawy nietrzymania... Miałem dokładnie tak samo, a po wymianie gumek extra !!!!
Sikor - 2006-02-11, 19:42

no to są typowe objawy nietrzymania
Wiem, ale nie chce mi się tego znowu wyciągać. Na wiosne będę robił cały układ to i uszczelki wymienie.

Alan - 2006-02-14, 19:29

Ech.... gorzej niz myślałem :( .

Ściągnąłem dziś tylne koło wraz z bębnem i oto co zobaczyłem:

Image hosting by Photobucket Image hosting by Photobucket


Wypadła szczęka z cylinderka! (???). Ale cos mi nie pasowało, technicznie to nie powinno sie stać, no chyba że.... ano właśnie; spójrzcie na zdjęcie:

Image hosting by Photobucket


Dziura! Przerdzewiała na wylot (!) tarcza. Sworzeń o który się opierają szczeki na dole został wyrwany z blachy, przesunięty i wraz z nim obróciły się szczęki wyskakując z cylinderka:

Image hosting by Photobucket Image hosting by Photobucket

Widać to dopiero po zdjęciu szczęk. No to mam teraz kłopot... :`(

teraz już wiem jaka była kolej rzeczy. Stało się to, gdy zaciągnąłem kiedys ręczny i chcąc cofać zapomniałem o nim i ruszyłem do tyłu. Coś chrupnęło, ale nic sie nie stało (prawdopodobnie wówczas został już wyrwany sworzeń!). Pedał stanął troche wyżej, bo szczęki juz sie lekko przestawiły. No i w czasie ostrego hamowania, szczęki się obróciły wewnątrz bębna wraz z nim, wyrywając sworzeń z kawałkiem blachy, tym samym szczęka wystoczyła z cylinderka, tłoczek wyskoczył i płyn "hlup" na jezdnię.
Dziś o 4: nad ranem (bo nie było ruchu ulicznego) kulałem sie 30km/h do miejsca gdzie moge robić Trabcia i tam bidak został :`( .


Teraz pytanie: Czy ta blaszana tarcza jest zdejmowalna? Czy można nowa dostać (wraz z tym sworzniem)? Czy jednak przyjdzie mi kupowac cały wahacz?
Do tego muszę sprawdzić i drugą stronę, bo nie wiem w jakim jest stanie.... Ech... same kłopoty, ale do 1 maja w Bełchatowie zdążę ;-)

Zbyszek 601 - 2006-02-15, 13:35

Niestety - raczej trzeba nabyć cały wahacz - tarcza jest nitowana - i to dość solidnie - do wahacza. Wahacze pasują z nowszych trabów 601.
Pozdrawiam!

Luker - 2006-02-16, 00:18

Albo wachacz od 1.1 albo 601, albo 3. opcja czyli migomat w dlon i mniej zabawy. Nie trzeba lozysk przekadac, itd.
Luker - 2006-02-23, 12:51

A ja mam teraz takiego zonka. Od jakiegos dluzszego czasu hamulce popiskuja, te z przodu. Cholera, klocki albo cos. Rok temu gumki w zaciskach wymienilem i bylo dobrze... przez 15 minut. Znowu piszczenie. Klocki wymienialem nawet co 5k km i nic sie nie dawalo zrobic. Prawdopodobnie gumki od prowadnic zacisku (bo wegierskie) sie zapiekaja z prowadnicami . Co jakis czas ciut oliwy maszynowej pod gumki i na jakis czas spokoj. Wczoraj klocki znowu wymienialem i tu moje zdziwienie. Tloczek od hamulca nie chce sie cofnac. Pare w lapach mam , wiec sie zaparlem, ale ten nie daje za wygrana. Ze bylo pozno dalem sobie spokoj i odkrecilem zaworek odpowietrzajacy i wcisnalem tloczek jak w maslo (z obu stron to samo !!!). Dlaczego tak sie dzieje ? Plyn nie chce wracac do pompy. Moze kolektor sily hamowania odmawia posluszenstwa ? Hamowac hamuje dobrze, ale dlaczego tloczek nie chce sie chowac ?
picia353 - 2006-02-23, 12:58

moze masz zatkany odpowietrznik w nakrętce zbiorniczka płynu ham ?
Kuzyn - 2006-02-23, 14:57

Przygnieciony przewód?
Luker - 2006-02-24, 00:25

picia, juz raz sie nadzialem na wciskanie tloczka przy zakreconym zbiorniczku plynu hamulcowego
Kuzyn, ale to musialbym miec oba przewody przygniecione, bo z obu stron to samo. Tez nad tym sie zastanawialem, bo wymienialem 2 razy pompe w ciagu 8 miesiecy i raz 1 przewod. Qrde, troche banalne, bo skoro hamuje to wezyki powinny byc OK. Nie wiem. Zrobi sie cieplej to pomysle.

Kuzyn - 2006-02-24, 10:55

A bo ja wiem :) Od pompy do rozdzielacza z tylu, biegnie jeden przewód i może tam być przygnieciony. A że hamuje to pompą wytwarzasz większą siłę niż palcami. Ale to tylko gdybanie. Tak tylko strzeliłem.
picia353 - 2006-02-24, 18:11

Moze masz wzery na tłoczku i poprostu dalej nie wejdzie :)
Luker - 2006-02-25, 15:43

Wzery sa, niestety. Ale po odkreceniu zaworka odpowietrzajacego tloczek ladnie sie schowal. Nie mialem czasu juz sie wtedy bawic w sprawdzanie wezykow, wiec tak na szybko, byle nowe klocki wstawic.
Alan - 2006-03-13, 18:59

Zdobyłem wahacz (co ja się nalatałem za nim!). Wahacz - z demontażu - miał na osi bęben od 601, więc prawdopodobnie jest od jednej z ostatnich sześćset-jedynek. Ponoć to to samo.
Mam do Was jeszcze jedno pytanie: czy oś i łożyska z tego wahacza są takie same jak do 1.1? Pytam, bo łożyska w zdobycznym wahaczu są w dobrym stanie i można by je zostawić razem z osią. Problem tylko, czy się oś nada na bębny 1.1.
Ogólnie wyglądał tak (po oczyszczeniu i zaminiowaniu), a wygląda tak jak black - i schnie.

Image hosting by Photobucket Image hosting by Photobucket

wartborgini - 2006-03-14, 01:59

łożyska są takie same, oś niestety nieco inna...

nie wiem czy podejdzie, jest inny klin...

Paweł Filipczak - 2006-03-14, 09:37

Musisz jeszcze przespawac mocowanie do elastycznego przewodu hamulcowego. Polowki maja na drugim ramieniu wahacza (przy kole).
Luker - 2006-03-14, 20:08

No wiec wachacz taki sam, oprocz wymienionego mocowania przewodu ham. lozyska takie same , inna oska. Lozyska wymien od razu, bo koszt niewielki, robota tez mala, a po co ma sie pozniej okazac, ze te jednak byly fe. Przyjade kiedys do Ciebie to mi tak calego trampka ladnie zakonserwujesz i wymalujesz, OK ? Pozdrawiam
Alan - 2006-03-14, 23:14

Dzieki Paweł, faktycznie zauważyłem to jak wyciągnąłem stary wahacz z fury :) Nie było problemu, kumpel mi od ręki dospawał. Ośka faktycznie była zła. ZA krótka, za szeroki klin (wałeczek), i ogólnie nie ta - odciąłem gwint bo nie można było tego klina wydłubać. I tak na złom ;) Całość już założona, ale co się namachałęm przy odkręcaniu i dokręcaniu, to przez kilka dni będę to czuł w muskułach :-D Jeszcze zostało mi odpowietrzenie układu ham. Da się odpowietrzyć samemu układ, czy trzeba mieć do tego drugą osobę co by deptała w pedał?
Luker, łozysk nie wymieniłem, bo nie miałem ani nowych łożysk, ani zimeringu, a miejsce gdzie robię Traba musi być rano zwolnione - bez wahacza i kół fury bym nie wypchnął. Te wyglądają na dobre. A jak co, to je poprostu wymienię przy okazji :-)
Do mnie? Ja tego nie robię w domu tylko okazjonalnie w robocie :-D . A do malowania to beczka czegoś tam do blachy i pędzel - wahacz, to kilkanaście minut roboty :)

Bartosz "Gołąb&a - 2006-03-14, 23:21

A ja natomiast miałem taką przypadłość:wchodzę do Traba i czuje że śmierdzi mi płyn hamulcowy.Patrze pod maskę a tam płynu hamulcowego nie ma.Gdzie jest?Okazało się że wpłynął do wnętrza kabiny.Nalałem jeszcze raz,postał w garażu i znowu sam wpłynął do kabiny.I co jest?Co to ma znaczyć?Może ktoś z Was wie?
PozDDRawiam-Bartek

Bartosz "Gołąb&a - 2006-03-14, 23:24

Ale jaki masz Alan ładny parkiet w domu:))Czy może w garazu?:))
picia353 - 2006-03-15, 01:22

pompa puściła i wlało sie do kabiny przez otwór w ścianie grodziowej , reg pompy cie czeka
macq - 2006-03-15, 07:58

Da się odpowietrzyć samemu układ, czy trzeba mieć do tego drugą osobę co by deptała w pedał? No raczej we dwie, ale robiłem też sam. Odkręcało się odpowietrznik, pompowało pedałem i deską blokowało o siedzenie. Później myk pod auto i zakręcamy odpowietrznik. Oczywiście na odpowietrznik dajemy rurke, a jej drugi koniec do słoika z płynem
Sikor - 2006-03-15, 22:34

Jest na to sposób. Buteleczka z zaworkiem jednostronnym. Ojciec kupił coś takiego dawno temu w NRF. Już chyba nie działa, ale zakłądało się to na odpowietrznik, odkręcało się go, parę pompnięć - zakręcenie odpowietrznika i gotowe.
Alan - 2006-03-15, 22:50

Kumpel mi pomógł - odpowietrzone. Oprócz przedniego lewego koła, bo odpowietrznik zrobił się okrągły (próbowałem odkręcać specjalnym kluczem do rurek i odpowietrzników (5-cio ściankowy z wycięciem na rurkę)) i kicha. Że nowego nie miałem a prawdopodobnie czeka mnie odwiercanie, dałem se spokój z tym kołem. Pojechałem po robocie na "wałki" żeby mi sprawdzili hamulce, i byłem mile zaskoczony:
przód - L=1.02, P=1.01
tył - L=0.68, P=0.71
ręczny - L=0.64, P=0.68
Niezły wynik jak na robienie "w ciemno" :-D . Ale zdaje mi się, ze poprzednio hamulec łapał wcześniej gdy pedał stał wyżej; teraz jakby trzeba go było głębiej wdepnąć. A może to jakieś zasugerowanie? Można "postawić" pedał wyżej? Bardziej by mi to pasowało niż teraz taki niski. Ale hamuje OK.

Bartek, ten "parkiet" to w... robocie mam w warsztacie :-D Fajnie, nie? Parkiety w robocie :-) . Niestety nie nadaje sie właściwie do pokazywania, bo jak wiadomo, w takich miejscach szybko robi się z parkietu drewniana podłoga i cały czar parkietu pryska (oleje, płyny, buciory itp ;) )

klakson - 2006-03-16, 10:19

bartek, no to jeszcze masz chyba malowanie podlogi w najblizszym czasie, mialem tak ze plyn mi sie wylal i zjadlo mi lakier - ptoponuje zebys sprawdzil

alan - mozesz postawic pedalwyzej, z tego co pamitam to w kabinie na popychaczu ktory wchodzi w pompe jest regulacja, sprawdz

pozdrawiam

Bartosz "Gołąb&a - 2006-03-16, 16:15

Dzięki za info Klakson:)Sprawdze podłogę bo mnie zaskoczyłeś tą wiadomością!!
PozDDRo-Bartek

Alan - 2006-03-16, 22:48

Klakson, źle sformuowałem pytanie: pedał jest wysoko, chodzi mi o to, żeby wcześniej łapał a nie dopiero w 1/2 skoku pedału. Poprzednio jak wcisnąłem 1/4 może nawet 1/5 skoku już zaczynał hamować. Teraz chyba dopiero po 1/2.
Alan - 2006-03-16, 22:55

[ No i znów wychodzi sprawa edycji postów; mógłbym poprzedni edytować, a tak piszę nowy....]

Panowie, ku przestrodze - tak dokładnie wygląda blacha w moim - już byłym - wahaczu, juz po "oczyszczeniu" z piachu; jednym słowem tylko blacha... a raczej braki blachy. Posprawdzajcie u siebie, bo zima się kończy, zaczną się wyjazdy i żeby nikomu nie zniknęły nagle hamulce!

Image hosting by Photobucket Image hosting by Photobucket

Kuba ROZPRUWACZ - 2006-03-19, 03:16

nie wiem ale u mnie jak naciskam na pedał hamulca to słysze takie dzine psikanie w kabinie!!.A jak próbowałem odpowietzryc układ bo straciły mi sie hamulce to była syzyfowa robota bo ciągle z odpowietrznika wydobywało sie powietrze+małe ilosći płynu ( z tego co sprawdzałem to płyn nigdzie mi nie cieknie ) i teraz moje pytanie brzmi>
czy jest mozliwe aby pompa zasysała powietrze??.

z góry dziekii

ps. ma ktos moze fotki jak wygląda pompa z trampka 1.1 bo ja mam chyba założoną z 601

nuka@mmj.pl

Sikor - 2006-03-19, 12:35

Możesz mieć neiszczelność przy dopływie hydrolu do pompy, albo gumki, ci popariały. Ale przy tym drugim przypadku, to raczej pompa by się pociła niz zasysała powietrze.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group