| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - [601] zapchany tłumik
zulus - 2004-07-10, 17:26
Ostatnio będąć na czyszczeniu gaźnika mechanik powiedział mi ze mam zapchany tylny tłumik i jak go wymienię to dopiero będzie można wyregulować gażnik.W związku z tym mam dwa pytanka:
Czy możliwe jest ze przez to przy dodawaniu gazu cos mi zaczyna grzechotac-brzęczec w silniku ?(podobno to dzwonią pierścienie)a dopiero co jest po szlifie i ma nowe tłoki wraz z pierścionkami.
Słyszałem takrze ze zamiast kupowac nowy tłumik mozna ten stary wypalic w ognisku ???
Sergiusz Bytniewski - 2004-07-10, 19:35
to grzechotanie to spalanie stukowe-wina przegrzanego silnika bądz zle ustawionego zaplonu.Spalanie stukowe nie moze wystapic przez zapchany tłumik.Nie prawdą jest tez ze mozna wyczyscic tłumik po przez jego "wypalenie".Nastepna kompletna bzdura badz nastepny wiejski wymysl tuningowców spod remizy.
Kuzyn - 2004-07-10, 21:26
Hm, ja wypalałem, chociaż nie pod remizą. Ale przed wypaleniem rur i tłumika musisz go rozebrać. I wyrzucić z niego całe mnustwo nagaru (ja miałem pół garnka 3 litrowego) Potem wypalilem rurki i wystukałem z resztek nagaru. Wypalając rozgrzałem je do czerwoności. Remiza, no być może.
Jak komuś się nie chce bawić to trzeba nowy wydech kupić.
A trzeba to odetkać i wtedy wyregulować wszytko od nowa.
JaJer - 2004-07-10, 21:58
witam.
A może kolega Sergiusz zaproponuje coś zamiast wypalania, skoro uważa że tego się nie robi. Jak świat światem zasze wypalało się tłumiki od silników 2T.
Pozdrawiam.
kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-07-10, 22:03
to grzechotanie to spalanie stukowe-wina przegrzanego silnika bądz zle ustawionego zaplonu
moge się z tym zgodzić ale w 70% to nie prawda.
a czemu?? bo trzeba użyć opcji szukaj i wpisać TUNING ZWEITAKT i poczytać czemu dzwoni... mi też dzwonił... ale sie z tym uporałem i jest dobrze.
PS!! Spalanie detonacyjne jest bardzo szkodliwe dla silnika!!!!
NAGAR PANOWIE, NAGAR!!!
Mateusz / Majster - 2004-07-11, 19:59
Nie prawdą jest tez ze mozna wyczyscic tłumik po przez jego "wypalenie".Nastepna kompletna bzdura badz nastepny wiejski wymysl tuningowców spod remizy. Sergiusz ja także wiem i zawsze w swoich dwusuwach wypalałem nagar. Czy yo był trabant czy Jawa czy komarek zawsze się wypaliuło i wyczyściło. Zalewałem do środka bęzyną i o strożnie podpalałem, uważająć żeby się niezapaliły opary paliwa bo to może się skończyć ... nieprzyjemnie.
PozDDRawiam
P.S. Jak ktoś chce może śmiało kupić cały nowy wydech.
Mally2105 - 2004-07-11, 21:25
A coby nie dopuscic do zalegania blota w tlumiku....Przejechac raz na jakis czas ( np. raz w miesiacu ze 20 km w ta i z powrotem ) z gazem na maks.Nawet w bardzo zabitych wydechach to dziala.Po drodze na Skierniewice kolega nie mogl za nami 80km/h utrzymac i dymil bardziej, niz trzy pozostale cfajtakty razem wziete na ssaniu, ale po ok 100 km zaczal nam bez dymienia dotrzymywac kroku, a po 200 km zamknal licznik ;)
Przemek - 2004-07-11, 21:31
Gwoli ścisłości - wypala się przy użyciu nafty a nie benzyny (nafta się pali powoli i wypala osady, które potem po ostukaniu tłumika wylatują. Natomiast przy użyciu benzyny zachodzi ryzyko wystrzału z tłumika lub innej eksplozji z rozerwaniem włącznie).
Pozddr
kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-07-12, 01:14
spoko!! spróbuje nafty!!
JaJer - 2004-07-13, 07:01
Sergiusz: cały czas czekam na odpowiedź z Twojej strony.
Wydaje mi się że kolega Sergiusz nie czyta, a tylko pisze aby pisać :(
Ponawiam prośbę: Sergiusz co proponujesz zamiast wypalania tłumika? Wymiana na nowy mnie nie interesuje.
Pozdrawiam.
Kuzyn - 2004-07-13, 08:55
1.Nie dusić traba na niskich obrotach
2.jeździć na dłuższych trasach
3.Nie przelewać mixolu
Szczególnie to pierwsze. Spytaj Pici czy mu się kiedyś zapchał tłumik :) hehe. Ja też tylko raz wypalałem, po poprzednim właścicielu. Potem ta konieczność znikła. Pamiętam jak po przejażdżkach miałem ciepły dywanik pod nogami (bo pod spodem biegnie rura) a tylny tłumik nieraz bywał gorący jak żelazko podkręcone na maxa...
MaxXx - 2004-07-14, 06:56
Ja najpierw przelecialem tlumik wyciorem. Wtedy wypalalem: wacha, ekstraktem i nafta. Jest przy tym troche przygod pirotechnicznych ale efekt daje sie odczuc i mimo ze to izawit (regularnie konserwowany juz 4 sezony wy3mal) ta sadze ze zamknalby licznik (wczesniej 110)
Sergiusz Bytniewski - 2004-07-14, 18:04
Witam.Nie jest prawdą ze nie czytam.na silnikach dwusuwowych zgryzłem sobie zęby ale głownie motocyklowych.Wypalanie układu wydechowego to jak naprawa gwintu na klej.Pomoze,ale...material z którego jest wykonany tłumik jest przewaznie z balchy kwasoodpornej.Wypalanie tłumika powoduje jego nagły wzorst temperatury znacznie wiekszy niz osiaga w trakcie pracy czyli nagrzewania spalinami.W silniku dwusuwowym scianki tłumika są pokryte pewną warstwą "mazi".Jest to nic innego jak tlenki węgla i jego odłamy.Podczas wypalania jak juz pisalem zachodzą reakcje które powoduja wydzielania sie cząsteczek kwasu który to powoduje wyzeranie tłumika od srodka.Efektu tlumaczyc nie musze.Jezeli ktos jest z wykształcenia chemikiem lub ma cokolwiek wspólnego z tą dziedziną to na pewno wie jakie reakcje mam na mysli.Miedzyinnymi utlenianie.POZDRAWIAM.
JaJer - 2004-07-15, 00:28
Oj! Sergiusz, chemikiem to Ty nie jesteś na 100% Tlenek węgla jest gazem, dwutlenek też, a układy wydechowe narażone na temperaturęrobi się ze stali żaroodpornej. Domniemam że chodziło Tobie o węglowodory zalegające tłumiki, co nie zmienia faktu że nie zaproponowałeś nic w zamian za wypalanie. Pozdrawiam serdecznie i zaznaczam że wcale się nie czepiam tylko w pamięci utkwiły mi Twoje słowa: cyt. FUCK YOU! tuż po pierwszej twej wypowiedzi. Rozpocząłeś "karierę"na forum 4 lipca, a 11 już napisałeś słowa które zacytowałem wyżej, było to Twoje PIĄTE!!! (zainteresowanych zapraszam do wyszukiwarki) wystąpienie na forum. Zastanów się co piszesz, a myśleć możesz co chcesz i nie wyciągaj spraw z forum o których niezbyt wiele wiesz.
Przepraszam wszystkich za prywatę na forum.
papieju - 2004-07-15, 18:35
no coz, 2t maja to do siebie, ze pare dni pojezdzisz na krotkich dystansach i juz kopcisz jak szlaony. moj 353 tez, mimo elektonicznego zaplonu i lania oleju na wymiar. ale jak jade dalej to po max 20km kopcenia sie ladnie wypala i w ogole saplin nie widac, osiagi zdecydowanie wzrastaja...ale nigdy nie wypalalem wydechu, powiem nawet ze nigdy bym na to nie wpadl...alepodobneio jak na zraszanie roslin przy przymrozkach woda i innych bzdurnie wygladajacych z pozoru teorii.pozddro
mtrabant - 2004-07-16, 16:27
tlumik traba z blachy kwasoodpornej? toz to marzenie trabanciarzy ale chyba nikt takich nie produkuje(jak sie skonczylo z sevrionem i walkerem w koncu, wie ktos?).za bardzo zaroodporne to tez nie jest bo zyloby dluzej niz teraz. najtansza blacha pokryta czasem "alupigmentem"(te srebrne tlumiki z fabryki) albo aluminium - dzisiaj niektore. tym starym wypalanie na pewno nie zaszkodzi a po co kupowac nowy jak ten jeszcze caly?
Piotr Czaiński - 2005-04-28, 19:57
Witam,chodzi własnie o ten tłumik,Przedni tłumik zmieniłem z prywaciarskiego na oryginalny,wymieniłem uiszceki pod głowicami,nie ma przedmuchów ,gaźnika nie ruszałem bo jest chyba spko zapłonu też nie ,świeczki oki,a auto nie chce śmigać muli się trzeba go cisnąć żeby pojechać 80,jak miałem wczesniej 2 sówa to 120 na zawołanie leciał tzn zamykał licznik.a ten ni cholery.Jest po prostu mułowaty.silnik jest w supoer stanei nie ma luzów pracuje cicho nic nie stuka nic nie puka, ztego iem ma 8tys po remoncie na oryginalnym wale,Myślicie ,że to wina tego tylnego tłumika bo jest zapchany?ja w atmtym miałem z 125 na śrdoku i było extra.Ten silnik jest mocny tak z mmiejsca ruszyć z piskiem i to porządnym to nei problem ale jeździc pózniej nei chce, chyba jutro odkręce ten tlumik albo najlepiej cała rurę przy przednim tłumiku i zobaczymy ?czy warto przepalać ten stary czy odrazu wsadzic ze 125 .pzdr
Zbyszek 601 - 2005-04-29, 07:45
Lepiej rozegnij puszkę i wywal wszystko ze środka. Po złożeniu i montażu nie poznasz samochodu....
Piotr Czaiński - 2005-04-29, 10:27
ehhh,wyciaglem cały wydech rozebrałem ten tłumik, i wcale nie jest zapchany nagarem,troszke poskrobałem i złożyłem wszystko .w łumiku nie było nagaru,przjechałem kawałek po osiedlu tylko na przednim tłumiku i wiekrzej różnicy nie widze ,no tylko ten chałas.może trzymaja go koła bo robiłem hamulce i koła obracają sie tak sobie, chyba się muszą ułożyc co nie?samoregulatory wyczyszczone ,cylinderki pracują ładnie ,płyn wymieniony na DA1, miałem jescze używane szczękiw dobrym stanie po poprzednim 2 sówie to założylem ,a na jednym kole są nowe bo mi już brakło ,hamulce działają w miare nawte równo łapia.Jak myślicie ułoży się czy mam coś kombinować .pzdr
Goofy - 2006-02-23, 21:36
Podepnę się pod temat z pytaniem:
Jak się otwiera tylny tłumik, i jak go spowrotem zamknąć? :)
z góry dzięki
pozddrawiam
zajace - 2006-02-23, 22:28
przecinasz na pol... a potem spawasz......
Kuzyn - 2006-02-23, 23:23
hehe, ściema. Może koleś nie widział.
Otwierasz go śruborkętem a zamykasz młoteczkiem o kowadełko. Ale szczelności już potem raczej mieć nie będzie 100%.
qbak - 2006-02-24, 12:25
Swojego Trabanta kupiłem w Częstochowie - i na początku strasznie dymił. Myślałem, że to mixol nie taki, albo gaźnik niewyregulowany. Przez pierwsze 50km gierkówki dymił jak głupi . . .
Ale potem już przestał dymić, a silnik zaczął pracować dużo lepiej! Wreszcie po 200km dotarłem do Wawy i ani najmniejszego dymku!
Co jakiś czas faktycznie warto go dobrze wygrzać, zrobić conajmniej ze 20-30km z prędkością "trasową". Potem mamy zupełnie inne auto! Dotyczy to nie tylko dwusuwów - każdy mój samochód po długiej trasie zmienia się nie do Poznania
Goofy - 2006-02-24, 12:46
Uff...Kuzyn, to mnie ucieszyłeś :) Bo już się zastanawiałem skąd wziąć spawarkę...
Czyli wystarczy że rozegne go śrubokrętem, wpucuję, i zaklepię spowrotem? A jak to zaklepywać? Punktami mocno, czy zawinąć cały ten brzeg?
Kuzyn - 2006-02-24, 13:52
To proste. Na chodniku sobie poradzisz :)
Co jakiś czas faktycznie warto go dobrze wygrzać, zrobić co najmniej ze 20-30km z prędkością "trasową
Jako ciekawostkę coś powiem. Robię ok 150km dziennie moim wartburgiem 1,3 i też go chyba zamuliłem :). Jeździłem zawsze delikatnie, a tym bardziej w zimę. Teraz roztopy i pogoda się poprawiła, ja mu na gaz a on zapomniał co to przyspieszanie. Wkurzyłem się i od paru tankowań "przeganiam" go. Silnik coraz lepiej się kręci. Nie mam pojęcia co może się zamulić w 4rosuwie :) Chyba że ten potrzaskany magnes na rurze gazowej zaczyna działać po odpowiednim przebiegu hehe
Goofy - 2006-02-24, 21:47
No to uporałem się z materią - otworzyłem drania wkońcu :D 4,5 godziny roboty trzema przecinakami i kątówką...
No i znowu mam problem:
Wybrałem z niego co się dało (tej czarnej mazi ;) )i czy mam go teraz jeszcze wypalić czymś? Czyścić do połysku czy może zostać ten nalot?
Kuzyn - 2006-02-24, 23:45
Co ty tam ciąłeś? I 4,5 godziny samego rozbierania... Ja swój naprawdę na chodniku rozebrałem i zajęło mi to o ile pamiętam jakieś 2 godziny razem z czyszczeniem i założeniem.
I nie czyść na połysk, nie ma sensu.
Goofy - 2006-02-25, 10:44
No bo tłumik pierwszej nowości nie był. łączenia buły troche zardzewiałe, a na rogach ktoś porobił spawy punktowe (to je właśnie musiałem szlifierką zebrać)...
Do połysku, to może troche przesadziłem. Chodziło mi o to czy tą stwardniałą, cienką warstewkę nagaru ze ścianek usunąć, czy tak może zostać?
Goofy - 2006-02-25, 17:44
To znowu ja.
Wypaliłem to wszystko rozpuszczalnikiem, i teraz jest czyściutki jak marzenie :D A palił się też ładnie ;)
Mam jeszcze jedno pytanie: Czy da się wypalić tłumik bez rozbierania go? Bo mam drugi, orginalny z 89 roku, nie skorodowany, po prostu piękny. Tylko strasznie nabity nagarem. Szkoda mi go rozpaławiać. Czy można go jakoś wypalić nie narażając sie na mniejsze lub większe eksplozje?
pozddrawiam
macq - 2006-02-25, 18:29
Rozgrzac palnikiem :)
Goofy - 2006-02-26, 10:59
A bardzo go rozgrzać? I czy potem da sie to wysypać, tzn ze środkowej komory? :)
macq - 2006-02-26, 18:15
Do wisniowego koloru, tylko zeby oparow benzyny w srodku nie bylo... ;]
Krzysiek,Ula i Marcinek - 2006-02-26, 19:36
Ja mam trochę inny problem, ale chcę się podpiąć pod ten wątek.
Wymieniłem przedni tłumik w 601, na używany ale napewno szczelny i autko dostało z 5 PS, ale zato czuć spaliny. Trochę mi przedmuchuje na połączeniu z rurą. Czy to może być to, czy szukać na połączenu kolektora z cylindrami?
qbak - 2006-02-27, 14:04
Trochę mi przedmuchuje na połączeniu z rurą.
Raczej to . . . u mnie właśnie było czuć wewnątrz przy nieszczelnej rurze. Musiałem niestety wymienić rurę, bo ta była już za krótka
shardac - 2006-02-27, 22:24
W dniu, w którym Polsat puścił "Speed"*, ja stwiedziłem, że czas przepalić tłumik, bo się szwędam non-stop po mieście, a dwusów... to dwusów. :) Wyjeżdżam na E40 w kierunku Gliwic. Jadę, dodaje gazu, auto zaczyna dławić się i słabiutko przyspieszać do... 60... 70... Jest! Z górki 80! Mi robi się smutno, kiedyś jechałem nim setką. Patrzę w lusterko, a tam snop kupa dymu! Myślę... na forum ostrzegali, będzie dobrze. Po chwili jednak snop iskier. Kombinuję... zatrzymałem się i patrzę. Nic nie zerwane, koła całe - muszą dopalać się resztki z rury. No więc sru i jadę. W Gliwicach nawróciłem i E40 w kierunku Bytomia. Kiedy już przekroczyłem zjazd z E40 na Zabrze-Biskupice, nagle aptrzę policyjna skoda za mną mrugnęła światłami. Iskry już nie leciały, ale dymu kupa. Zatrzymuję się, awaryjne i postojowe. Policjant podchodzi do okna.
"Panie kierowco... auto się chyba panu pali" - tłumaczę mu, że to normalne, że tłumik przepalam, bo szykuję auto do wypadu do Krakowa itd, itp. On mi nie wierzy, ale kiedy zaczynam opowiadać o mieszaniu miksolu i innych takich pierdołach, począł wierzyć i zaprosił do ichniej skody. Wchodzę i spisują mnie. Drugi policjant na to, że mandacik mi nakłada, bo wyrzuciłem peta przez okno. Ja się dziwię, mówię, że nie palę. On mówi, że widział coś tlącego sie, iskrę czy coś. Wieć mu tłumaczę, że to przez tłumik i dalej ciągnę historię o dwutaktach. Spisali mnie, pożyczyli szerokiej drogi, kazlai dmuchnać w alkomat i wykopali z auta. Ja w śmiech, Gruby w aucie w śmiech.... i hajda do domu na resztkach iskier. :D
PO dordze była jeszcze panda, która widzą co się dzieje migała swiatłami, a potem zrównała i cos machała. Kiwnąłem, że ok i posłałem ją w pizdu. :)
I tak właśnie przepalanie tłumika skończyło się kontrolą. :D
*film o uciekającym autobusie, odkryłem pewne analogie :)
Goofy - 2006-03-02, 18:31
Ha ha :D A przepaliłeś w końcu ten tłumik? :)
pozddrawiam
p.s.
Gliwice - Bytom ->moja ulubiona trasa :D
shardac - 2006-03-02, 22:14
łi :) chodzi jak marzenie :)
dzisiaj mialem spot w Zabrzu na skrzyzowaniu wolnsoci z Brysza? (tym dziwnym obok mlyna). znajomy trabanciarz swoja polowa ejchal od storny brysza, ja wolnosci w brysa. stoje i psuzczam ludzi z naprzeciwka, kolega stoi rowniez, machamy sobie. trza dodac, ze obaj, pomimo, ze ona ma polwoe ja, 601, mamy zolte wozy. i klient stoajcy obok niego dosc dziwnie patrzyl to na jednego, to na drugiego. no coz :)
pozdrawiam.
|
|