| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Ogólnie - Trabant? Coś fajnego!, początki i troche pytań
Modrih - 2010-07-03, 22:58
Witam serdecznie!
Trafiłem na to forum szukając troszkę informacji o samochodzie o nazwie Trabant. Chciałbym dowiedzieć się na jego temat kilka rzeczy, głównie pytania będą się rozchodziły o ten model: http://moto.allegro.pl/it...rabant_1_3.html
1. Ile Trabant ma biegów?
2. Czy kierunki włącza się po prawej czy po lewej stronie?
3. Czy jest to trudny do prowadzenia samochód?
4. Ile pali? :) (benzyna tylko w grę wchodzi), pytam bo wyczytałem gdzieś że komuś pali 13 do 15 litrów, bez żadnych tuningów czy innych głupot
5. Ile kosztuje utrzymanie takiego cacka rocznie? (nie chodzi mi o koszty paliwa, a o to co TRZEBA zapłacić czyli np. jakieś przeglądy , to obowiązkowe ubezpieczenie i inne rzeczy (także wliczając te początkowe nabywając pojazd to jest rejestracja i tak dalej), zakładając że zdobyłem prawo jazdy w tym roku.
6. Z tego co na Wikipedi przeczytałem to nie rdzewieje tak szybko (z powodu zastosowanego materiału), a jak jest w praktyce?
7. Wiele osób pisze że jest to bezawaryjne auto, a inni piszą że trzeba wsadzać mnóstwo pieniędzy, a jak jest w praktyce? Pytam bo Wy macie największe doświadczenie jeżeli chodzi o to cudo.
8. Jest ktoś z Lublina lub okolic kto dałby się przejechać takim cudem? (nawet po jakimś placu) i nawet za opłatą.
9. Czy ten samochód nadaje się do codziennego użytku?
10. Czy szybko rdzewieje jeżeli jest wystawiony na warunki atmosferyczne w sumie cały czas? (nie garażowany)
11. Jak się ma sytuacja w zimie?
12. Ile kosztuje zmiana koloru samochodu (PORZĄDNE (podkreślam ten wyraz) polakierowanie takiego auta na WYBRANY kolor)?
13. Czy da się zainstalować wspomaganie? :D Dać pewnie tak, ale czy to ma sens?
14. Czy to prawda że to auto tankuje się otwierając maskę z przodu? Ale patrząc na ten samochód z linku który podałem wyżej to wychodzi na to że ma z boku wlew paliwa?
15. Czterodrzwiowych trabantów nie było, ani nie ma , to znaczy nie istnieją? (w sumie to chodzi mi o pięciodrzwiowe - 4 drzwi boczne i bagażnik)
16. Polecacie czy odradzacie takie auto dla 18 latka, który nie lubi szybkości, a ceni sobie wygląd, prostotę a zarazem oryginalność bez "wściekania się"?
proszę o odpowiedź jak komuś się chce :) pytań jeszcze z czasem dorobię, dziki odpowiedzi na te pytania uporządkujecie moją wiedzę na temat tego sprzętu, który wydaje mi się po prostu fajny (pod warunkiem nowego lakieru). Nie interesuję się motoryzacją, z tego też powodu mam pewne braki jeżeli chodzi o zagłębianie się w techniczne sprawy. Nawet gdybym nie planował posiadanie tego sprzętu to i tak po prostu chcę się dowiedzieć paru rzeczy, choć nie ukrywam podoba mi się, tylko te opłaty etc.. no nic zobaczymy co odpiszecie.
Pozdrawiam.
Nowy uczestnik Forum.
Modrih - 2010-07-03, 23:07
Zapomniałem jeszcze zapytać czy ten sprzęt można zarejestrować na żółtych tablicach? i w czym by to pomogło?
matheock - 2010-07-04, 00:02
W Trabancie w latach 90-91 był silnik 1.1. Silnik 1.3 jest od Wartburga albo jakiś vw.
1-cztery
2-lewa
3-nie
4-piszę o silniku 1.1 i jak u mnie bez wyregulowanego gaźnika- zima miasto 10l/100km, zima trasa różnie, lato miasto 8-9, lato trasa(do 90km/h, na luzie z górek) 5-6l
5-ubezpieczenie, przegląd i to co się popsuje albo wymaga wymiany
6-Nadwozie poza maską, atrapą i innymi cześciemi z metalu rdzewieje. Podwozie tak...
7-Jak sie kupi dobry samochód, zadbany, wymienia się to co moze paść to da się jeździć bez dużego kładu własnego.
8-
9-Jak najbardziej, ja go tak używam.
10-dobre zabezpieczenie podwozia i powinno być ok.(nie sprawdzałem)
11-na mrozie -20kilka odpalał ładnie jak stał na dworze. Trochę trzeba przejechać żeby się nagrzał. Hamowanie pulsacyjne(bo bez ABS).
12-powiedzieli mi w grudniu '09 w małym zakładzie 1000 PLN (cena malowania + wraz z farba) Ale może być to do 3000 zależy od zakładu.
13-pewnie się da:) jak to nie wiem;) Ja żyję bez i jest ok.
14-NIE.to akurat nie jest 601 tylko 1.1.
15-Fabrycznych nie. Jak zależy na 4-ro drzwiowym z DDR to Wartburg.
16- Który 18-latek nie lubi szybkości?? Dla mnie start ze świateł w 1.1 jest ok. Tylko że do 100km/h ma ok 20s, 1,3 ma coś koło 13s albo i mniej.
17- krótko- NIE. Nie ma 25 lat. Nie jest seryjny ten co na zdjęciu na aukcji.
Jak masz jakieś pytania to pisz na PW albo gg.
1,1 masz jeszcze trochę więc muszisz znaleść po prostu najlepszą wd. siebie obcję.
PozDDRawiam
Modrih - 2010-07-04, 00:37
Odnośnie zapytania numer 16, to chyba nie doczytałeś dokładnie :) Ja NIE lubię szybkości :) Dlatego też tym bardziej wydaje mi się ten sprzęt fajny jeżeli dłużej się rozpędza. Właśnie ja jestem tym jednym z niewielu który nie lubi szybkości.
magik - 2010-07-04, 07:33
Tylko wiedz że zderzenie boczne w tym aucie to śmierć na miejscu, to niestety juz sprawdzone......
Jeślio chodzi o pieniądze to sporo ich włożysz zakładając że chcesz mieć super sprawne i zadbane auto bez dziur i z ładnym lakierem. Za 1000 zł jak napisał kolega to lakiernik się chyba tylko w dupe drapie. Dla kogos kto dba o auto i wie jak i co trzeba zrobić i w jakim czasie nie jest ono tanie. Pamiętaj kupujesz auto 20-to letnie. Standardowy serwis po kupnie to na dzień dobry 500 zł. Jak dołożysz opony i aku to juz się robi z 1500 a to dopiero początek :). A cha niestety 90 % aut z ogłoszeń jest zgnitych. Pojedź z kimś kto się zna. i kup sobie 1,1 a nie 1,3 jak nie lubisz prędkości. 1,3 to przeróbka, nie seryjne auto
Dymatorek - 2010-07-04, 08:20
Tylko wiedz że zderzenie boczne w tym aucie to śmierć na miejscu, to niestety już sprawdzone...... magik nie strasz chłopaka. Równie dobrze grozi mu śmierć na rowerze! Jeśli podoba ci się trampek to śmiało kupuj jeśli będziesz zdecydowany. Ja też miałem 18 lat jak kupiłem drugiego trampka, grunt w tym żeby na drodze mieć oczy w koło głowy i być czujnym, ja zaglądam w lusterka nawet wtedy kiedy nie trzeba, na boki też częściej spoglądam jadąc trampkiem niż mercedesem, staram się nie grać w rosyjską ruletkę wjeżdżając na skrzyżowania "a nóż się uda". To samo - uratował bym swojego traba przed zderzeniem z sarną gdyby nie gruba lina na gęstym splocie hamując zerwał bym się i zatrzymał a jednak byłem wleczony na zablokowanych kołach kilkanaście metrów i niestety nie udało się. I tu też do magika - śmierć jest lepsza od kalectwa, ale to tylko moje duchowe przemyślenie. Żaden samochód nie da Ci 100 % bezpieczeństwa jeżeli na drodze są kretyni. Za to można pomyśleć, ruszyć głową za innych i zadbać o bezpieczeństwo swoje i innych samemu.
Kędzior - 2010-07-04, 09:09
ja jestem z lublina, jak chcesz uzyskać jakieś informacje to pisz na gg.
magik - 2010-07-04, 10:01
Dobrze żeby sobie chłopak zdawał sprawę z zagrożeń. Zginął mój i nasz przyjaciel. Tylko przestrzegam. Ze współczesnymi i szybkim autami trabant nie ma żadnych szans. Odpukać oczywiście.
Bogdan 611 - 2010-07-04, 10:11
Zobacz sobie na Youtubie crash test Trabanta i porównaj z Golfem 2 lub Hondą Civic i nie jest tak zle.
20s do setki?Chyba macie jakieś zajechane silniki bo zdrowe polo idzie gdzieś w 15-16s
Auto trzeba serwisować samemu bo mechanicy albo nie chcą się podjąć,albo zedrą skórę,lub co gorsza odwalą fuszerkę.
Ceny i dostępność niektórych części może wkurzyć.
Spalanie przy spokojnej jezdzie 9-10l a przy kreceniu ile wlezie 7-8l :)
magik - 2010-07-04, 10:13
zderzenie boczne tak bogdan ? :]
magik - 2010-07-04, 10:18
Najlepsze rozwiązanie jeśli ma się trochę pieniędzy to kupno naprawdę idealnego egzemplarza za powiedzmy około 4 tys. Schować do garażu i chwalić się na zlotach.
Nie trzeba będzie więcej pieniędzy na remont blacharki czy lakieru. To najbardziej ekonomiczne rozwiązanie a i lokata na przyszłość jeśli zachowasz go w nienaruszonym stanie. Kupisz padło za tysiaka i wpakujesz 6 - 7 tys żeby to do ładu doprowadzić. Powtarzam jeszcze raz to są conjmniej 20 letnie auta!
Bogdan juz swoją goni na giełdzie....Prosta odpowiedź trabant to skarbonka bez dna
Modrih - 2010-07-04, 11:27
Faktycznie macie racje, nie jest to zbyt bezpieczne. Oglądałem crashtesta, oczywiście to było uderzenie z przodu, ale gdyby tak uderzyć w bok... Mam kolegę który uwielbia maluchy, sam ma dwa bardzo ładne odnowione egzemplarze. Ten jest trochę bezpieczniejszy niż maluch (takie odczucie - chyba chodzi o wielkość) Mnie się podoba ten z Allegro, byłem pewien że do 8 tysięcy to wszystko by się zamknęło. Ogólnie z wypowiedzi widać taki posmak że lepiej jest mieć ten sprzęt jako dodatkowy, czyli nie do jazdy codziennej, a po prostu jak to ktoś wyżej napisał, do pochwalenia się przed innymi czy na zloty. Faktycznie w czasach świetności tego pojazdu nie było aż tak niebezpiecznie, oraz nie było takiego natężenia ruchu. Lakier to tak do 3 - 3,5 tysiąca, poczytałem trochę w nocy. Uważałem że ten z Allegro wskazany jest już gotowy po prostu i odremontowany. Hm i fakt po tym co przeczytałem trochę mi się spostrzeganie zmieniło na minus. Popatrzeć to fajnie ale pojeździć i żyć to inna sprawa.
Prorok601 - 2010-07-04, 11:54
Bez przesady!! Demonizujecie biednego trabanta jakby to był jakiś wynalazek z piekieł. Jeździłem najpierw dwusuwem, potem 1,1, a na końcu 1,3 i uważam, że jest to bardzo trafny wybór jeśli chodzi o pierwszy samochód. Ma swoje wady i strzela czasem fochy jak każdy ponad 20 letni samochód. Co więcej!!! Jeżeli masz przeznaczony na o budżet 8000 PLN to nie masz sie czym martwić. DA SIE ZA TAKIE PIENIĄDZE ZROBIĆ Z TRABANTA BARDZO PRZYZWOITY CUKIEREK!!!
magik - 2010-07-04, 12:14
Jeśli ktos sprzedaje "odrestaurowane" auto to z pewnością one takie nie jest. Koszta odrestaurowania są dużo większe i z czystej ekonomi nie opłaca się sprzedawać. Także takie opisy mozna sobie między bajki włożyć. 5-6 tys kosztuje odrestaurwanie budy ze spawaniem, piaskowaniem i lakierem. Reszta wyjdzie drugie tyle. Oczywiście mowa o poważnej i profesjonalnej naprawie i nie remont w stylu "uczę się spawać i malować", a jak widze tapicerkę na wkręty jak z pierwszego linku to mnie ch... strzela. Ja jestem zdania że sposób wykonania detali świadczy o jakości prac nad całym autem. A głośniki z tyłu rozwali pierwszy lepszy gamoń szukając fajek w kieszeni :)
Dymatorek - 2010-07-04, 13:13
Racja racja Prorok, jakby tak każdy miał patrzeć na samochód pod kątem bezpieczeństwa, to albo by wszyscy siedzieli w domu albo by jeździli amfibiami :D
Bogdan 611 - 2010-07-04, 13:24
Bezpieczeństwo fakt bierne nie jest bardzo duże w Trabancie ale i tak wolał bym siedzieć (nawet przy bocznym)w trabancie niż w tico Maluchu czy cienkim.
A bardziej mnie martwi Bezpieczeństwo czynne,czyt.wahacze przeważnie w Polówkach które lubią
sobie odpaść.
magik - 2010-07-04, 13:37
jak trabant jest dobrze zrobiony to jest to zupełnie bezawaryjne auto. Jak ktoś jeżdzi padliną to duże ryzyko że coś się urwie. niestety nie każdy kto kupuje traba sie na tym zna i później wyrastają kwiatki po ogłoszeniach. Audio 3 tys watt, przyciemniane szyby, obniżony i z szerokimi kapciami, to sa najczęstsze atuty sprzedjących :). A blacha ? Często nie ma nawet co zamiatać. Jeśli chce sie naprawdę pojeździć to wkład trzeba mieć spory i naczęściej przerastający zamysły nowego właściciela.
magik - 2010-07-04, 13:43
trabant
Żebym nie był gołosłowny. Prosze zobaczyć na 6 pierwszych pozycji :)
O blacharce nawet słowa :)
Dymatorek - 2010-07-04, 15:24
pisałem już w temacie "trabanty z całego świata" że milion pięćset zdjęć nadwozia, i tak jak mówisz magik, żadnej wzmianki o blacharce.
Shadow - 2010-07-04, 18:22
to nie jest auto dla takiego człowieka - i tak zawsze coś się popsuje.
Do Trabant'a trzeba mieć nerwy ze stali.
8 - Pogadaj z Kędziorem,
14 - tak da z Tipo 1,4 po jakiś tam modach . - TYLKO POCO
15 - 4drzwiowe są 5cio jeszcze nie widziałem - Trabant 4ro drzwiowy
16 - Trabant NIE jest prosty - jak lubisz się męczyć to kup pewno i tak coś się znajdzie nie ma Trabanta który w 100% przeznaczony na sprzedaż jest w 100% sprawny - jak kupisz licz się z ryzykiem ,ze znajdziesz zawsze coś co pilnie trzeba zrobić.
Opis pojazdu z PJ
szacun
Bogdan 611 - 2010-07-04, 18:25
Dobrze,jakie trabanty w Polsce są to wiadomo,ludzie nie dbają bo to tylko Trabant.Ja akurat pisałem o czymś co jest wadą konsrukcyjną auta
magik - 2010-07-04, 18:29
na dzień dobry zawsze rozrząd no chyba że sprzedjący przedstawi rachunek z datą usługi. Żadne słowa nie potwierdzą ani nie przekonają mnie tego że wymieniony i kiedy. Standart
Bogdan 611 - 2010-07-04, 18:33
Jak gówno nie umie pływać to mówi że woda za rzadka,ileż to ja się na słuchałem od mechaników że Trabant to syf i że trudny w naprawie,racja Polówka jest nie dopracowana i ma trochę wad i niedociągnięć ale zawsze swoją dojeżdzałem do celu i wracałem.
magik - 2010-07-04, 18:46
posiadając trabanta trzeba się samodzielnie przeszkolić na mechanika amatora, jeżdżąc po warsztatach będzie tylko bardziej popsuty. Z polówką byłem tylko na gaźniku.Reszty nie pozwoliłbym dotykać
Paweł-Yogi - 2010-07-04, 20:54
Witam kup sobie 601 samochodzik nie za szybki z tego co czytałem nie lubisz szybkiej jazdy max 110 km/h jak dobry silnik powinno tobie wystarczyć.Prosty w obsłudze i w dostępności części i tak nie rdzewieje jak 1.1 bo blacha jest lepsza.A do 100 rozpędza się pewnie ok minuty:).Dlatego zastanów się czy warto pakować sporo kasy w 1.1 czy zainwestować w tańsze rozwiązanie jakim jest 601 będziesz miał łatwiej z naprawami gdy się coś sypnie. Mam 601 i pomykam nią na co dzień i jestem zadowolony a jak się coś sypnie to szybciutko da się to naprawić pod blokiem bez większego problemu zastanów się nad tym rozwiązaniem.
magik - 2010-07-04, 20:58
złote słowa Yogi, i pomoc będziesz miał kolego on line :) prawie 24h na dobę :) przynajmniej z mojej strony
Bross. - 2010-07-04, 21:21
601 us 1,1 /1,3 czyli 2t us 4t
do niedawna miałem 1,3 - po kolei wymieniałem wszystko oprócz zawieszenia, bo było robione i na przeglądzie wyszło idealne w 99% (1% to minimalny luz...) a tak to
rozrząd,
pompę wody,
napinacz,
świece,
kable,
paski,
filtry,
wiązkę kabli z LPG,
połowę elektryki podstawowej,
zapłon,
i ogromną część blacharki,
po za tym dla estetyki tapicerki...
Trabi nie zawsze odpalał - oparzył mnie gubił wolne obroty i palił 14L gazu zszedłem do około 8L
obecnie w posiadaniu Shadow
przy moim 601
zrobiłem
elektrykę,
zawieszenie, (tulejki + amortyzatory)
wymieniłem uszczelki silnika,
poprawiłem gaźnik,
i przez wieki nic mi się nie popsuło - zgubiłem tylko 1 śrubkę,
trabi zawiózł mnie wszędzie, bez awarii zawsze odpalał, zero kłopotów bo przecież takie coś jak przytkany gaźnik - bo polskie paliwo to syf i często cza filtr paliwa wymieniać to norma.
a o moim 353 nie wspomnę
mój wynik 601 vs 1,1 / 1,3
1:0-0
601 naprawisz po ciemku w nocy po za tym tam nie ma co się zepsuć.
w 1,1 jest sporo do popsucia.
polecam 601 bez spojlerów kołpaków i innych badziewi.
Ptak - 2010-07-05, 21:30
podpisuje sie pod powyzsza wypowiedzia rekami i nogami
AMEN
Bogdan 611 - 2010-07-05, 21:41
Ja też,Polo jest szybkie ale nie ma klimatu trabanta i
jest drogie w utrzymaniu.
To jest fajna sprawa dla fanów nietypowych aut,bo mało tego wyszło.Dobrze jest poszukać zadbane Polo i trzymać jako lokatę kapitału.
Jak pogonię swoje i finansowo dojdę do siebie to sam sobie kupie jakieś fajne 601,bo tanie w utrzymaniu auto do jazdy na co dzień już mam.
Mac-601 - 2010-07-05, 23:57
Właściwie to nie chciałem nic pisać ale..
Uważam że trzeba czasami ważyć słowa żeby nie wypatrzyć znaczenia.
Bo jaką informacją dla młodego człowieka szukającego sobie samochodu jest fakt że zdarzył się ten koszmarny wypadek?
I nie chodzi tutaj o niepotrzebną dyskusje o to czy samochód jest bezpieczny czy nie, bo wiadomo że nie jest; w porównaniu do dzisiejszych aut; nie jest bezpieczny ze względu na to, że jest starą, nawet bardzo starą konstrukcją i już. A gdyby kupił sobie ślicznego kabriolecika MG i jakiś dorobkiewicz najechałby go SUV-em to wyszło by na to samo. Po prostu jak każdy inne stare auto czasem nie przystaje do współczesnych realiów.
Bo jak brzmi taka przestroga, poparta autentycznym wypadkiem, jak brzmi na „forum użytkowników trabantów”? Sugeruje że właściwie się nie powinno jeździć trabantami? Może się nie powinno.. właściwe nie ma się nawet jak do tego odnieść: przestroga i groźba z której
nie wiadomo jakie wnioski należy wyciągnąć.
Zmierzam do tego że naprawdę wystarczyło napisać „wiesz stary, tylko weź pod uwagę że jest to stara konstrukcja i mocno odstaje pod względem bezpieczeństwa od dzisiejszych standardów.”
I naprawdę by wystarczyło.
Mac-601 - 2010-07-06, 00:26
Właściwie to musze dodać pewne uzupełnienie żeby nie było że się mądrze i pouczam; chodzi mnie o to, że często się zastanawiam nad bezpieczeństwem na drodze i widze że to raczej dziwny temat więc trzeba uważać co się pisze.
A dlaczego często o tym myślę, bo tak – jak się jeździ to się tego zbiera:
Ide ulicą i nagle na przejście dla pieszych wybiega jakiś pajac prosto pod samochód. Kierowca wciska hamulec, dudni ABS i auto zatrzymuje się 2m od przejścia. A ja sobie myślę: a gdybym to ja jechał, trabantem?
I czuje się idiotycznie.
Znowuż jadę sobie trabantem w deszczu po Wielickiej około 70km/h tak jak jest ograniczenie, właściwie lekko przesadzam bo wiadomo - ślisko nic nie widać itp. ale wszyscy, wszyscy, absolutnie wszyscy mnie wyprzedzają, łącznie z ciężarówkami. I to nie o 5km/h.
I czuje się idiotycznie.
Albo inaczej: jadę sobie do Nhuty przez takie wsie a z przeciwka wylatuje jakiś degenerat i pędzi ponad 150 środkiem drogi licząc że wszyscy mu pouciekają z drogi. No to szarpie za kierownice i ląduje na żwirze na poboczu, tak samo jak kilka aut za mną.
I znów czuje się idiotycznie.
Albo na wesoło: Jadę ulicą klasztorną (cały czas kraków) tam jest do 40 ale no.. jeździ się trochę szybciej. Jednak tym razem widzę w lusterku radiowóz to zwalniam do tychże 40 żeby było poprawnie.. i co? Panowie policjanci wytrzymali jakieś 500m i wyprzedzili.
I jak się czuje?
No przepraszam za zboczenie z tematu, nie wiem czy coś wyjaśniłem o co mnie chodziło; kto się połapie to się połapie resztę przepraszam za zawracanie głowy.
Pozdrawiam!
Dymatorek - 2010-07-06, 08:35
Nie rozumiem dlaczego czujesz się idiotycznie ;) Jesteś oryginalny na drodze i to jest najfajniejsze ;] To pomyśl sobie jak ja się czułem kiedy będąc holowanym z rozwalonym przodem słyszałem w miastach przez otwarte okno jak ludzie śmieją się w niebo głosy... Co taki przechodzień może wiedzieć o włożeniu sporo serca i pracy...
matheock - 2010-07-06, 09:13
Co do Trabanta wielu kierowców nie ma szacunku, np. jak się jakiś samochód na trasie wyprzedzi to jest to dla niektórych kierowców zniewaga. To samo jak się szybko ruszy ze świateł.
Ludzie sie czasami pytają "czy to w ogóle jeździ " ale do tego trzeba sie przyzwyczaić.
Często Trabant zwraca większą uwagę w mieście niż nie jedno kilku letnie Audi, BMW, Golf.
W zimę jeździłem codziennie i nie miałem z nim większych problemów - to zdarzały sie pytania innych kierowców i ludzi (najczesciej jak były duże mrozy tej zimy i oni nie mogli odpalić swoich dieslów) jak ja to robię że to jeździ itp.
Dwusów ma swój klimat- charaterystyczne dzwięk silnika, zapach spalonego mixolu, skrzynia przy kierownicy...co zastępuje jego szybkość.
Dymatorek - 2010-07-06, 10:22
fakt, jeśli chodzi o zime i -20*C mrozy z odpalaniem nie miałem żadnego problemu ;] w drodze do szkoły mijałem kilka aut na poboczu ;p
Kumpelek - 2010-07-06, 12:22
Trabant na zawsze!
Ale żeby mieć Trabanta trzeba mieć chociaż podstawowe pojęcie o mechanice, bo tak to będzie się wiecznie narzekało że się popsuło i psuje..
Tak samo nie oszczędzać na częściach.. Czasem lepiej kupić paczkę mniej jakis chrupek, a lepiej dorzucić i kupić np lepsze łożysko
Kędzior - 2010-07-06, 20:31
Czasem lepiej kupić paczkę mniej jakis chrupek
chyba twoja stara :D
kuzyn353 - 2010-07-06, 21:46
Kędzior, wydziobiesz trabanta na Łódź?
Kędzior - 2010-07-07, 09:13
nie, może na kraków :) ale to się okaże. niemam jakiegoś parcia na szkło bo raz że krucho z kasą a dwa że chce to zrobić porządnie. Narazie zbieram części.
maxxx601 - 2010-07-07, 13:35
Ja serdecznie polecam dobrze utrzymane 601, to praktycznie bezawaryjne autko! A co do wypowiedzi Magika to on jest z Wawy i trzeba brać poprawkę np. co do cen :)
magik - 2010-07-07, 16:52
5-6 tys za remont budy i lakier to sa ceny śląskie akurat nie będę reklamował kolegi ;), remont przodu i jego cała wymiana u mnie w pomarańczy pochłonęła około 4 tys.nie licząc cynkowania i części blacharsko kartonowych :) Z czego blacharz z wioski totalnej 100km od stolicy. Robota 1500 i transport auta na lawecie plus waha to 500 zł. Lakier w Warszawie- profesjonalnie, akrylowy jakieś 1800 zł. Pół auta razem z dachem ale bez drzwi.Ceny materiałów są wszędzie na podobnym poziomie, zależy kto jak sobie chce i czym. Do jazdy wystarczy mieć takie auto jak Maxx, a do pokazywania trzeba mieć trochę więcej :)
kuzyn353 - 2010-07-07, 18:33
Do pokazywania w garażu.
Ale fakt, na silezie przyjechał jednen tak odpiepszony trampek że szczena opada :)
Magik, kiedy pokażesz publicznie Twoje cudo?
maxxx601 - 2010-07-07, 20:50
Kolega chce jeździć, jeździ się nie lakierem a samochodem ;) Dalej będę się upierał że lepiej szukać dobrej bazy niż piaskować słabą: to dubluje koszty a efekt nigdy nie będzie idealny. Lakierowanie to jakieś 1,5tys bez spuszczania, blacharz 1tys zł z częściami nie kowal, piaskowanie 500zł choć da się taniej
To jest trabant mojej Ani w zasadzie
Maxxx
PS
I tak chyba dyskutujemy jałowo bo koledze coś rura zmiękła - chyba go wystraszyliście tym wypadkiem; ciekawe czy każdy vw-owiec straszy nowego remontem wtrysków i dmumasówki za 8k w TDI? :)
Paweł-Yogi - 2010-07-07, 22:04
Faktycznie rozpisaliśmy się i kolega zmiękł czytając nasze posty:) albo z obawy przed utratą życia zmienił zapatrywanie z Trabanta na inny samochód.Jednym słowem wystraszyliście go tymi opisami teraz chłopak ma dylemat co kupić albo czego nie kupić.
Dymatorek - 2010-07-08, 23:39
Najlepiej to kisić się w domu... Siedzieć na allegro i poszukać modelu w skali 1:64 na pewno nikogo nie narazi na niebezpieczeństwo, miły dla oka, i wytarcie z kurzu też nie zajmie tyle czasu, lepiej iść z kumplami za winkiel i narkotyzować się "psełdo kokom" aka mąką ziemniaczaną "dilersko" nabytą z kuchennej szafki mamy. Co jak co ale zamiłowanie do tej skarbonki którą tak kochamy pozwala odciąć się od tego typu spraw ;] autopsja koledzy, autopsja :D Może mój przykład nie jest najlepszy i może wydawać się komiczny i nie ma nic wspólnego z alkoholem czy fajkami. Od kilku lat wpieprzałem w dużych ilościach słodycze. Dziennie potrafiłem zjeść 3 tabliczki czekolady + jakieś batony. Nałogowo. Organizm tak domagał się cukru, że gdy nie zjadłem czekolady, byłem słaby, bolała mnie głowa itp, itd. Zrobiłem badania. Lekarz nie stwierdził cukrzycy ale stan przedcukrzycowy. Z czasem zaczęła się walka z przyzwyczajeniem organizmu do dużych ilości cukru. Pół roku po owym badaniu wziąłem się z zamiłowaniem za remont trampka. W 3/4 etapu, czyli lakierowanie - ojciec przeszedł na emeryturę, zaczęło się z kasą krucho. Tak więc każdy pieniądz, który wpadł był odkładany np. na nową wykładzinę do trampka lub sztruksową tapicerkę. Wykończenie trampka tak zwróciło moją uwagę i myśli w tym kierunku, że teraz w sklepie kolorowe regały pełne słodkiego badziewia nie robią na mnie większego wrażenia. Zacząłem więcej jeść i nawet mi się przytyło ponieważ miałem niedowagę. Taka historia jak 4 kółka uchroniły mnie od gównianej choroby :D za to jestem teraz niezły choleryk i zacząłem więcej klnąć :D mam mniej cierpliwości ale generalnie samozaparcie nadrabia :D trampek ma swoje plusy i minusy. Jak jest zamiłowanie do tej zajebistej DeDeeRowskiej konstrukcji to nic nie stoi na przeszkodzie. O ile to nie jest coś w stylu "kupie trabanta będzie niezły polew, lub "kupię bo widzi mi się" lub "kupię bo niektórzy tak robią." Musi być ta "żyłka" w przeciwnym razie nie rokuje trampkowi dobrej przyszłości chyba że chcesz potrzymać w garażu i od czasu do czasu się pochwalić lub dać synowi/córce/wnukom w przyszłości ;) A jak nie to olej temat i kup malczana, tego polskiego hitu motoryzacji mniej szkoda. Czysty przykład ze szrotu z mieściny nieopodal. Przytargał dziadek 601-nkę (na chodzie!) bo stwierdził że już mu nie potrzebna i że ma seja 1100! (i tu dziadek nieświadom o istnieniu polówek tudzież podniecony nabytym seicento). I tu właściciel szrotu spisał z dziadkiem umowę kupna/sprzedaży. Nabył 2T za niewielką kwotę, teraz się nim cieszy. No i uratował konia przed ubojem. To jest temat rzeka, można by tak opowiadać opowiadać... Pozdrawiam wytrwałych czytających :D
Paweł-Yogi - 2010-07-09, 20:26
Dymatorek ale się rozpisałeś normalnie musisz zacząć pamiętnik pisać:).Większość z nas wie że Trabant to skarbonka a ci którzy kupili Traba jeszcze nie wiedzą to się w krótce dowiedzą.Ten samochód jest dla wytrwałych a nie dla ludzi o słomianym zapale.
kuzyn353 - 2010-07-10, 13:06
Pitolenie. Trabant jest tani w utrzymaniu! Mówicie że to skarbonka boście nie mieli innych samochodów. Albo te inne były w miarę nowym "seicentem" i służyły tylko do wożenia dupy do pracy.
To że ktoś wydał tysiąc, dwa, pięć, dziesięć tysięcy, to jest jego sprawa. Fajnego Trabanta można mieć zdecydowanie taniej.
Są auta których eksploatacja jest droższa niż odrestaurowanie trabanta.
Paweł-Yogi - 2010-07-10, 15:01
Kuzyn są samochody których tak jak piszesz eksploatacja jest droższa.Ale to nie znaczy ze trabant jest aż tak tanim samochodem bo kupujesz go czasem za 300 zł.A potem by doprowadzić go do stanu idealnego musisz ponieść dość sporo czasu na naprawienie i kasy na części,lakier.To nie jest tak że kupujesz samochód wsiadasz i jeżdzisz bez dokładania. Trabiki które miałem zawsze po kupnie były rozbierane do szkieletu czyszczone spawane i wszystko było robione tak jak książka pisze.By potem nie było kłopotu że się coś rozpada i jeżdzić się nie da dlatego sądze że kupić możesz tanio ale potem musisz dokładac bo na stan fabryczny to raczej nikt nie trafi by nic tam nie dokładać to moje zdanie.
Dymatorek - 2010-07-10, 16:30
stan fabryczny tylko w zwickau na wystawie :D
kuzyn353 - 2010-07-10, 22:40
KAŻDY samochód bez względu na markę, jak nie wydasz conajmniej 5 tysięcy na zakup lub remont nie będzie w pełni sprawny.
Przy seicento wydajesz przy zakupie. Przy Trabancie w trakcie eksploatacji. Kosztują podobnie.
Późniejsze utrzymanie kosztuje też podobnie.
Poza tym to może miałem pecha może to norma, ale jak kupiłem wspomniane seicento w zeszłym roku, to żeby doprowadzić je do stanu używalności już tydzień po zakupie zainwestowałem w nie 2500zł + cały tydzień pracy.
Miałem też kilka innych aut. Każde jedne po zakupie wymaga wydatku przynajmniej 2 tysięcy złotych.
Trabant jest tani! Jako samochód jest tani!
Jak na zabawkę... Tak, jako zabawka to tak... Droga zabawka...
Dymatorek - 2010-07-10, 23:56
hehe ;p no to teraz kolega Kuzyn zgaduje ile dałem za same progi, zderzaki (przód i tył z przesyłką). Bo mogłem nie kupować ale chciałem bo miałem własną koncepcje wizualną i pragnąłem żeby tak a nie inaczej wyglądał. Samo kupno traba to nie wszytko jeżeli ktoś chce go traktować jedynie jako środek transportu. Fakt najważniejszy jest stan techniczny pojazdu a nie wizualny, to co ,że tam drapka, że tu chrumka a pod maską wyremontowany śilniczek. I tu się kończą wydatki jeżeli trabi ma być tylko sprawny i nie ma musu żeby "jakoś" wyglądał. To wtedy tak, zgodzę się że jest tani.
kuzyn353 - 2010-07-11, 07:26
hehe ;p no to teraz kolega Kuzyn zgaduje ile dałem za same progi, zderzaki (przód i tył z przesyłką).
Zgaduję że nie więcej niż byś wydał w przypadku zakupu tuningowych zderzaków innej marki samochodu :D
że tam drapka, że tu chrumka a pod maską wyremontowany śilniczek
Jak kupisz auto za 10 tysięcy będzie ono miało przypuszczalnie ładniej utrzymany lakier niż Trabant za 500zł.
Ale wyobraź sobie że kupujesz Trabanta w "cenie adekwatnej do stanu" za 5 tysięcy. Będzie miał drapki i chrumki? :) (cokolwiek znaczy chrumka :D )
Dymatorek - 2010-07-11, 10:15
chrumka to je rdza :D lubi się pojawiać na pasie przednim i tylnym w przypadku polówek bo jeśli chodzi o 601 który zbytnio mnie nie kręci chociaż maskę, atrapę i tylne lampy mam z 601 na swoim to mimo racji wieku całkiem nieźle się trzymają i to potwierdzam też. Moja skarbonka pochłonęła mnie 7-8 tyś. Miałbym całkiem ładnego peugeota 306 którego chętnie bym zakupił lub dołożył 5 tysiecy i mieć Alfe 166 w klimie i automacie. Jednak wole poczciwego trampka
maxxx601 - 2010-07-12, 17:03
Dymatorek fajny eleborat hihi. Moze sie spotkamy kiedys na zlocie bo mamy chyba podobne podejscie, gratuluje...
Dymatorek - 2010-07-12, 20:29
maxx ja mam nadzieje że trabi chociaż raz dowiezie mnie na jakiś zlocik, ostatnio zawodzi moje oczekiwania :D
Paweł-Yogi - 2010-07-12, 21:44
Jak ciebie zawodzi to pewnie go zaniedbujesz musisz porządnie zająć się swoim samochodem to wszędzie dojedziesz
maxxx601 - 2010-07-12, 23:00
Czytałem o tej sarnie, kondolencje! :( Laski lecą na tą ksywę? :D
Dymatorek - 2010-07-12, 23:38
to tylko ksywa na forum :D hehe ;) walić leśną zwierzynę, mam nadzieje że limit sarn już wyczerpany na kilkanaście najbliższych lat ;p yogi jak byś do mnie wpadł to zastał byś mnie w garażu ;p
Mac-601 - 2010-07-13, 01:10
Pitolenie. Trabant jest tani w utrzymaniu! Mówicie że to skarbonka boście nie mieli innych samochodów. (kuzyn353)
Dokładnie - jak ktoś mówi że wpakował XXXX złotych w trabanta to niech zaznaczy że z własnej nie przymuszonej woli bo do codziennego urzywania wystarcza co jakiś czas XXX złotych. A co do innych aut to lubie sobie dla dzikiej satysfakcji (pokrewne uczucie: Adaś Miauczyński włącza rano radio) posłuchać jakie są ceny: wymiana sprzęgła i amortyzatorów 5tyś VW (ceny z robocizną ale tego nie zrobisz u siebie w garażu), 1,8tyś lusterko.. a np. skrzynia biegów błachcha do czego porównywać??
Można chyba wyczuć że jak się zgłasza facet który dostaje/kupuje pierwsze auto w życiu i się przy tym pyta czy jest drogi w utrzymaniu to nie chce wiedzieć ile trzeba dać za mityczne białe boczki tylko chce usłyszeć że dobrze trafił bo sprzęgło można dostać za 77zł i przy odrobinie chęci wymienić samemu...
cizik - 2010-07-13, 23:09
Bo trabant jest taka konstrukcja ze co bys przy nim nie robil zawsze spierdzieli sie w najbardziej nieodpowiednim lub zaskakujacym momecie.
Fakt ze autko ma dusze i jak zaniedbasz to napewno ci o tym przypomni
Dymatorek - 2010-07-14, 09:40
ostatnio matula do mnie "czy ja pamiętam jeszcze o bożym świecie..." hehe ;)
pragmatic - 2010-07-14, 21:18
Witam
jestem nowy, ale mam okazję kupić autko sprzed 1979 roku z przebiegiem 5400km!
poradźcie ile można za to dać, na co zwrócić uwagę..
ostatnio jeździło 5 lat temu
wchodzić w to? ile to warte?
za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuje
|
|