| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Ogólnie - Kupić idealnego trabanta? NIEMOŻLIWE !!!!!
magik - 2006-04-09, 07:19
Co raz częsciej pojawiają się ogłoszenia w stylu kupię trabanta w idealnym stanie. Odnoszę wrażenie że ci ludzie nie mają pojęcia o podstawach mechaniki.
Przecież My (klubowicze, miłośnicy itd ) nie robimy swoich samochodów na sprzedaż. A jeszcze rozwala mnie to jak ma być idealny do 2 tys. No parodia normalnie.
Po pierwsze to IDEALNE to są nowe drodzy kupujący. A jeżeli chce się mieć "prawie ideała" to trzeba b.dużo pracy poświęcić i mieć co najmniej "skurskiego" w jednym palcu. Ja mam swojego od 2 lat i cały czas coś poprawiam dążąc do stanu z fabryki. Kto widział ten wie.To jest hobby i styl życia. I pieniędzy się tutaj nie liczy. Uświadomcie sobie niedoszli nabywcy , że trabant do sprzedania to jest trabant do naprawiania. Ideałów się nie sprzedaje !!!!! Dla przykładu w moje cacko (601)wpakowałem ok 6-7 tys. Tyle mnie to już kosztowało. A przecież w życiu mi nikt tyle nie zaoferuje. To tyle refleksji. Pozdrawiam
Kędzior - 2006-04-09, 08:52
widzę że się zbulwersowałeś. Mnie szlag trafia jak costakiego słyszę. Najlepiej żeby był za darmo. To nie jest niemozliwe ale jeśli mial bym takiego traba to nie sprzedał bym go jakiemuś rzeźnikowi za 500 zł jak to oni sobie wyobrażają.
mefisto666 - 2006-04-09, 09:02
oni myslą ze trabant jest wiesz na wode i ze nie psuje sie i ze robią nam przysługe kupując go od nas ,ja tam swojego traba nie sprzedam a pieniądze w niego z przyjemnoscią pakuje ale z usmiechem na twarzy :)
magik - 2006-04-09, 09:30
odkąd go mam w zasadzie wszystko co zarobię ładuję w samochód. W związku z tym cierpię na notoryczny brak funduszy. Ale jak jestem smutny to idę sobie na niego popatrzeć i wtedy serce mi rośnie
Nikita - 2006-04-09, 09:31
ja jestem w trakcie poszukiwan traba i nie szukam idealu moje kryterium jest zeby byl sprawny technicznie i mechanicznie zeby wsszzystko dzialalo i nie byla tak strasznie zjedzony przez rdze czyli jedyn slowem zeby dojechal do domu :D:D a pozniej to ja sie juz nim zajme :D:D
Eagle - 2006-04-09, 10:43
Zgadzam sie w 100% i wkuryja mnie tacz ludzie ale czasem mozna znalezc cos ciekawego np ten http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=95592381
magik - 2006-04-09, 12:35
Widziałem. B ładny. Ale i tak trzeba zobaczyć dokładnie osobiście. Czasami tylko na zdjęciu jest ładny. Ja np jestem strasznym pedantem jeśli chodzi o samochody, a trabanty to już szczególnie. Nie raz naprawiałem ludziom trabiki. I za każdym razem widać było niefachowe naprawy. Ale jak buda dobra to to już 90 procent sukcesu bo mechanikę to zawsze można samemu zrobić.
bipi78 - 2006-04-09, 14:18
a co "idealnych" samochodów z duszą można jeszce znaleźdź , ja osobiście kupiłem 105-tke w pełnym oryginale i stanem licznika 6580km !! stan blacharki i mechanicznie super , jedynie lakier wymaga poprawy ( nigdy nie robiona blachara i nic nie trzeba obecnie robić) DLATEGO WARTO SZUKAĆ SĄ JESZCZE IDEAŁY STOJĄCE W STODOŁACH czekające na nas !! czasami wystarczy odrobina szczęścia
radzieckii - 2006-04-09, 14:19
Opis w sygnaturce byś zmienił ;p
Placik - 2006-04-09, 15:51
darmowe Trabanty też sie zdarzają. ja mam za friko ale wiadomo jak za darmo to itak trzeba kase wydac zeby jeżdził.
Eagle - 2006-04-09, 17:06
no ja tez mialem skodzianke po moim dziadku ktora miala nastukane 61000km ale do idealu i tak jej brakowalo troche.zawsze mozna cos znalezc.a co do niefachowych napraw to ja jak kupilem traba to mialem kierunki przykrecone wkretami do drewna;d
magik - 2006-04-09, 17:51
ja miałem po kupnie duroplasty na autokit, sitko w wykładzince od spawania i powtapanie iskry w tylne boczne szyby.Nie wspominając o różnych cewkach. Jedna 6 a druga 12 V
Alan - 2006-04-10, 19:35
A niedawno miałem okazję widzieć, dotknąć i powąchać Trabancika z bodajże 1982 roku, z przebiegiem kilkunastu tysięcy km od nowości - nic bliższego nie piszę, bo nie wiem czy właściciel by sobie tego życzył. Powiem tylko, że jak go zobaczyłęm, to mi szczęka opadła na buty. Jak bym widział i słyszał nowiznę zjeżdżającą z taśmy produkcyjnej! Więc można znaleźć jeszcze takie cacka. trzeba tylko dobrze szukać i obwąchiwać swoje (i nie swoje) rejony.
PS: sam bym tamtego kupił
Wojtek Cz. - 2006-04-10, 20:56
TAAK! Potwierdzam - ten Trab o którym pisze Alan to dosłownie nóweczka :D widziałem go!!!
Eagle - 2006-04-11, 09:27
no mozna spotkac taie okazy ale nie sadze zeby ktos go sprzedawal a jak tak to na pewno nie "jak najtaniej"
Mati_1985 - 2006-04-11, 20:53
A tak a propos "idealnego traba"... kto wie ile by kosztowal nowy kolorek i lakier na traba? Chce mojego odnowic (jak juz go uruchomie...)
Yankes - 2006-04-11, 21:19
http://forum.cartoontrabant.pl/forum.php?forum=technika&do=read&thr=7698#M7698
A tak ogólnie to:
http://forum.cartoontraba...chnika&thr=9861
Pozdrawiam
Alan - 2006-04-12, 21:12
Eagle wrote: "...mozna spotkac taie okazy ale nie sadze zeby ktos go sprzedawal a jak tak to na pewno nie "jak najtaniej..."
Zdziwił byś się - mniej niż "danina" na bezrobociu . Tyle że takich okazji jest 1/10000. Znajomemu jakiś czas udało się dorwać Fiata 125p, 1300ccm, biegi w kierownicy, z przebiegiem 400km !!! Z folią na podłodze itp. Nieużywany. I dostał go za niecałe 2 tys. zł. - od jakiejś starej babcinki co jej mąż zmarł a Fiacik stał nie używany kilkadziesiąt lat! W super stanie. Nie uwierzylibyście.
Ogon - 2006-04-12, 23:56
Powiem wam tak, ja swojego traba kupilem z przebiegiem niecalych 13.000 km, to byl orginalny przebieg (rok 1984), wydawalo sie ze jest naprawde w cudownym stanie, blacha, plastik, wszystko miod... do czasu pierwszych napraw. Plastik ma to do siebie, ze nie gnije i ukrywa to co sie pod nim znajduje, a znajdowala sie zgroza: pozjadane nadkola, progi "lekko" sie sypia itp itd. Dziwil mnie taki ladny stan deski rozdzielczej i tego calego plastiku... gdy sie przyjzalem to dziadzia zafajdal wszystko czarna farba, zostawiajac splywajace luje i wlosu z pedzla... nie oszczedzil nawet ekonomizera, po przyjzeniu sie plastika mozna bylo zauwarzyc dwa, rozne kolory. Dziadzia takze nie zalowal sobie farby na cala karoserie, popaćkał wszystko bezlitosnie, nawet alumioniowe listwy. Oczywiscie felgi psikniete sprayem... razem z oponami. Znamienity dziadzia pomyslal takze ze pojdzie z duchem czasu i kupi silikon... wygrzebuje go do teraz z najrozniejszych miejsc. Wiec naprawde, nie mozna sugerowac sie przebiegiem samochodu, tylko trzeba patrzec jak ostatni wlasciciel o niego dbal, bo to jest najwazniejsze.
Za to mojego drugiego traba dostalem za darmo, stal pod blokiem dwa lata!! nie odpalany, nie uzywany(przekulane 41.000 km, czerwiec 1990). Wygladal naprawde na stan oplakany... czalu czorny, brudny, zewszad wyciagalem liscie z calych dwoch jesieni. Gdy udalo mi sie nim "dojechac" (bylem holowany) do domu, po paru dniach przegladu bylem tak zaskoczony jak nikt: On ma blache w stanie fabrycznym, prkatyczniej nic nie ruszone przez rdze! A najlepsze, ze zaskakuje mnie do dzisiaj: Demontowalem z kumplem szczenki, w jednym bebnie mial orginalne szczeki from DDR!, gosciowi zajechal sie cylinderek i szczeki nie buyly nawet dotarte ;].
Wiec, tak jak juz powiedzialem, nie warto sugerowac sie przebiegiem, tylko poprzednim wlascicielem, bo idealy (pod swoim wzgledem) idzie jeszcze znalezc.
A co do farby, to wlasnie maluje tego drugiego trampa, farbe z autolaku "zorganizowalem" za ok 300 zl (dwa kolory), malowanie mnie wychodzi ok 100 zl. Jezeli ktos chetny i chce sie zalapac na tanie malowanie z farba dobrej jakosci, prosze o kontakt ;)
pozdro
Lord
Prorok601 - 2006-04-14, 18:31
a ja ostatnio zakupilem dziadunia z 67 roku i jak zobaczylem blache to umarłem i zmartwychwstalem i znow umarlem...
trabant ma 39 lat i blache idealną z wyjątkiem rdzy pod akumulatorem... a z zewnątrz wygląda jak strup
takze znajdują sie czasem okazje...
pozdrawiam
Nikita - 2006-04-15, 11:46
no czasem sie zdarza ale widzialem tez trabiego tylko sama bude bez silnika i skrzyni co lezal chyba z 7 lat ale po same szyby byl zapadniety w bagnie jakgo gosciu jakis odkupil i wyciaglismy go traktorem i na 20 osob hehe to jak wyjechal wydawalo sie ze nic z tego nie bedzie ciekawego ale jednak blotko ladnie go zakonserwowalo no prawie nuweczka sie wydawal jak patrzyles na konstrukcje tylko duroplasty troche gnic zaczely
szkielu - 2006-05-04, 11:18
stan mojego traba sprzedajacy okreslił jako znosny. w ciagu 2 lat i 65tys.km przebiegu robiłem w nim - podłogę wokól tunelu lewarka zmiany biegów/tunel próbował funkcjonowac bez kontaktu z reszta podłogi/(30zł), wymiana progów i nadprozy(150 zł),uszczelka pod głowica(200zł)i 2 x prawy tylny wahacz/ sie złamały/(60zł+150zł) i tyle(=590zł czyli miesiecznie srednio 24,58zł). Oprocz tego po spotkaniu z terenówką wymieniłem maske i grilla /ale to juz koszty ubezpieczyciela sprawcy/. Teraz czeka mnie robienie nadkola tylnego bo cos dziurke widze.Dla porównania kumpel ostatnio wymieniał zderzak w i zabulił 1000zł.
szkielu - 2006-05-04, 11:26
zderzak w alfie wymieniał; w oplu astrze II koszt podobny
Kosma - 2006-05-27, 22:18
No ten co go teraz sprzedajesz to jak na swoje lata jest IDEALNY. Takie rzeczy się zdarzają...tylko mają swoją cenę. Ani ja ani Ty już następnego nie możemy kupic...i trzeba go sprzedać. I zobaczymi ilu będzie poważnie chcących kupic to cudeńko. Był jeszcze jeden tu wątek o "DZIADKOWYCH" trabantach...hahaha...ten oczywiście też DZIADKOWY...a cena dla mnie i tak śmieszna...3 pary modnych butów sportowych albo 245 litrów paliwa.
Kędzior - 2006-05-28, 08:11
prorok. W starych trabantach budy są nie do zjedzenia. Kumpel miał iedyś kombi z 68 roku w stanie tragicznym. Przez ostatnie 10 lat stal na podwórku i hasały sobie w nim kury czy inne tam zwierzęta hodowlane. Co do idealnego traba, ja z kumplem znaleźliśmy w okolicach naszego miasta idealną szejsetke kombi :) tylko dziadek nie chce sprzedać.
Benek Kielce - 2006-05-30, 18:24
Podobno przez pierwsze dwa, czy trzy lata 601 tluczone byly ze szwedzkich blach i to one byly nie do zzarcia (tak slyszalem gdzies).
|
|