| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - Problem z silnikiem od 601
MARIAN B. - 2010-02-19, 20:36
Witam,
Mam problem z moim silnikiem (Trabant 601, zapłon elektroniczny). Silnik po remoncie kapitalnym, przejechał dopiero 300 km.Kilka dni temu podczas jazdy silnik zaczął przerywać i zgasł. Odpaliłem, przejechał jakies pół kilometa i znowu to samo. Odpaliłem ponownie , tym razem juz tylko ok. 100 metrów i zgasł. Dojechałem do domu "na raty".Obecnie silnik działa tylko przy włączonym do połowy ssaniu i wciśniętym pedale gazu do połowy. Obroty oczywiście bardzo wysokie.Przerywa. Sprawdziłem układ paliwowy. Wyczyściłem gaźnik (wszystko było czyste) i nadal to samo.Czy może to coś być z zapłonem ?
Voo Doo - 2010-02-19, 20:49
Heh nie chce tu zabierać zdania decydującego ale wydaje mi się że skoro jest po remoncie to niestety w owym remoncie doszukiwałbym się przyczyny. Zapłon odpowiada tylko za podawanie iskry zgodnie bądź niezgodnie. Tzn jeżeli to było by przyczyną to albo paliłby ci na jeden garnek albo w ogóle innych objawów nie będzie.
Być może coś źle poskładałeś albo coś pominąłeś to się zdaża przy tak długich pracach. Opowiedz coś więcej co było remontowane i kto to robił oraz napisz nieco więcej o objawach. Jak odpala po tym gaśnięciu co robisz żeby go wskrzesić. Czy leci na pych czy musisz go gazować itp. Czy zauważyłeś coś równie niepokojącego co zwróciło twoją uwagę. Napisz wszystko a napewno wypowie się dużo osób które mają duże doświadczenie przy składaniu silników od zera :) Dowiemy się "co dolega twojemu trabantu" (autor cyt. Kuzyn353)
MARIAN B. - 2010-02-19, 21:10
Remont silnika robiłem sam. Wszystko na oryginalnych częściach, z pomocą ludzi z forum. To jest mój trzeci silnik, który remontowałem. Zaraz po remoncie wszystko było OK. Zapalił od pierwszego razu. Chodził ładnie, cichutko, równiutko. Przejechał w końcu te 300 km. bez żadnych problemów.Ta awaria miała miejsce podczas silnego mrozu. Komora silnika była zasypana śniegiem.
Tak jak pisałem sprawdziłem cały układ paliwowy. Gaźnik ustawiony zgodnie z instrukją (przecież silnik działał). Ta usterka wystapiła tak nagle.Objawy podobne jak przy braku paliwa w gaźniku ale to nie to.Wydaje mi się, że sprawy związane z paliwem na 99 % mogę wykluczyć.
Nie mam garażu więc dokładne oględziny są utrudnione. Jeżeli ktoś z Was nie spotkał się z taką awarią i nie podzieli się ze mna swoim doświadczeniem to będę musiał czekać aż się ociepli i szukać przyczyny krok po kroku.
To, że pali tylko na wysokich obrotach a przy zejściu na niższe gaśnie nie wskazuje chyba na brak paliwa w komorze. Na tych wysokich obrotach może pracowac dosyć długo.
Myślałem, że ten śnieg w komorze silnika mógł spowodować jakieś zwarcie w elektroniku. Sam nie wiem.
JaJer - 2010-02-20, 07:48
Marian:
Odpowiedziałem na wiadomość wysłaną do mnie.
Dodatkowo sprawdź świece. Wydaje mi się że jednak dostaje zbyt mało paliwa do gaźnika. Sprawdź jak spływa paliwo ze zbiornika do gaźnika (ułożenie przewodów paliwowych, odpowietrzenie - to od przewodu paliwowego do góry zbiornika, turbina przepływomierza, kranik z odstojnikiem). Czasem bąbel powietrza potrafi w znaczny sposób utrudnić przepływ paliwa, jak masz filtr to też go sprawdź czy jest drożny (może być zamarznięta woda)
Jak masz ciepły podziemny garaż w najbliższym supermarkecie, pojedz tam i "zwiedzaj", a auto w tym czasie niech się grzeje. To też może pomóc.
Pozdrawiam.
MARIAN B. - 2010-02-20, 16:24
Witam ponownie,
(Jajer dzięki za posta na forum.Prywatnie nic nie dostałem).
Jeśli chodzi o mojego Trabiego nic sie nie poprawiło, ponieważ nic nie robię bo nie mam gdzie.Czekam na choćby lekie ocieplenie bo będę działał przed blokiem.
Wszystko co związane jest z dostarczeniem paliwa do gaźnika sprawdziłem. Odpowietrzenia też.Objawy faktycznie wskazują na brak paliwa ale to jednak nie to.Może faktycznie świece ? Na dworze już od kilku dni jest ciepło więc gdyby było coś zamarznięte to powinno odpuścić.Sprawdzę świece i dalej zobaczymy. Zastanawia mnie fakt, że usterka ta wystąpiła tak nagle.Myślałem, że ktoś miał coś podobnego i związane to było z zapłonem elektronicznym.
Jak tylko coś znajdę to dam znać.
Pozdrawiam
misza - 2010-02-20, 17:46
Sprawdz moze działanie ssania. mogło cos sie zluzowac po remoncie. dolot powietrza również.
M
Paweł-Yogi - 2010-02-20, 21:07
Witam sprawdź lepiej odstojnik i kranik bo jak masz zapchany odstojnik to będziesz miał takie cuda.Przerabiałem to u siebie silnik gasł po przejechaniu kilku km potem odpalał i znowu kawałek jazdy i znowu gasł miałem zasyfiony odstojnik po wyczyszczeniu go wszystko było ok.
MARIAN B. - 2010-02-20, 22:03
Dziękuję bardzo wszyststkim za zainteresowanie moim problemem.Będę wszystko sprawdzał zgodnie z Waszymi sugestiami.Przy koazji, Jajer pisałeś o sprawdzeniu świec. Chciałbym je i tak wymienić. Jakie najlepiej sprawdzają się w 601?
Grzesiek - 2010-02-21, 00:32
Witam. Co do świec mi bardzo dobrze sprawowały się brisk jak dobrze pamiętam 15YC. A miałem też kiedyś podobną sytuację. Tyle, że od czasu do czasu strzelał z gaźnika. Przyczyną było łapanie lewego powietrza między cylindrem a karterem. Zbyt szybko po złożeniu silnika chciałem nim pojechać i uszczelnienie nie zdążyło wyschnąć. Pozdrawiam
Barył - 2010-02-21, 00:41
Witam!!
Od siebie mogę polecić NGK B6HS.
Bardzo dobre świece, zero problemów.
JaJer - 2010-02-21, 07:39
NGK B6HS
Potwierdzam, zero problemów, niska cena!
Jak będziesz kupował to sprawdź gdzie produkowane? Japan czy France? Co prawda france są ok, ale oryginał to japan. nie wiem jaka teraz jest cena, ale myślę że coś koło 6,00 - 7,00zł/sztuka)
Świece NGK B6HS stosuję już od szeregu lat i nie znalazłem innych tak dobrze sprawujących się. Wszystkim co polecałem też nie mieli najmniejszych zastrzeżeń.
Pozdrawiam.
Voo Doo - 2010-02-21, 08:45
Potwierdzam. Te świece są bezkonkurencyjne. Co do doszukiwania się przyczyny tych świec nie obstawiałbym tak twardo ponieważ nic nie mówiłeś że ci gaśnie i ewidentnie jedzie na jednego cyla. Wg mnie w trabancie jest to wybitnie odczuwalne i pewno zauważyłbyś to od razu. Przy okazji gaźnika możesz sprawdzić jak miewa się śruba regulacyjna mieszanki powietrzno paliwowej. To ta z przodu jak zdejmiesz grilla. wiem z doświadczenia jak jest używana to często sama z siebie lubi się po prostu dokręcać to powoduje w przybliżeniu opisane przyczyny które opisywałeś na początku. Pozdro i Powodzenia :)
MARIAN B. - 2010-02-21, 15:16
Witam,
Dzięki za informacje odnośnie świec. Jutro kupuję i zobaczę co będzie się działo. Oby to było to czego szukam bo pogoda znowu się pogarsza i nie będzie warunków na "grzebanie" w Trabim przed blokiem.Wracając do usterki.Czego jak czego ale chyba właśnie gaźnika mogę być pewny.Przemawiają za tym dwie sprawy: po wystąpieniu usterki wyjąłem gaźnik (podejrzeawałem zapchanie dysz), wyczyściłem go, założyłem ponownie i zupełnie bez zmian.I druda sprawa silnik zaczął szleć w ciągu kilku minut. Wiem, że wszystko wygląda na układ paliwowy/gaźnik.Ale chyba to nie to.Może faktycznie te świece. Ale żeby dwie padły naraz Trochę dziwne.A'propos silnik pracuje na dwa cylindry. Jak wymiana świec nie pomorze założe poprzedni gaźnik. Jest w dużo gorszym stanie ale na nim Trabi chodził.
Pozdrawiam.
WeT(macq) - 2010-02-21, 16:07
Ja bym ominął chwilowo turbinkę od economizera, to cholerstwo dało u mnie parę lat temu podobne objawy.
MARIAN B. - 2010-02-21, 17:49
Co do ominięcia turbinki. Kiedy Trabi przestał mi jeździć i przeczyszczenie układu paliwowego nic nie dało połączyłem bezpośrednio wyjście ze zbiornika z gaźnikiem ale to też nie pomogło.
Cały czas mam nadzieję, że to świece.
Ptak - 2010-02-21, 18:06
jeśli wszystko co już zostało opisane nie pomoże to proponowałbym sprawdzenie stawideł. Nie wiem czy wał nowy wkładałeś czy regenerkę, przy regenerkach zwykle nie regenerują kołków na których są stawidła i potrafi toto spaść. Ewentualnie czy nie założyłeś stawideł odwrotnie.
powodzenia!
JaJer - 2010-02-21, 20:56
Marian: - najgorszy z możliwych przypadek: zapieczone, lub popękane pierścienie.
Jak wszystkie poprzednie sugestie nie rozwiążą problemu, sprawdź kompresję.
Obserwuj czy dzieje się to na zimnym, ciepłym silniku jak też zawsze.
Sprawdź nawet w ten sposób: luz i kręcisz wentylatorem, powinieneś wyczuć czy silnik ma kompresję, czy też słabą kompresję.
UWAGA!!!
przed wszystkimi "operacjami" sprawdź czy nie poluzowały się cylindry na mocowaniu do bloku. (jak cylindry poluzują się to karter nie napełnia się mieszanką, jak też do cylindrów nie dostaje się mieszanka paliwo/powietrze bo w karterze nie ma ciśnienia)
Wymień świece na NGK, w ten sposób wyeliminujesz jedną z przyczyn i to niewielkim wkładem finansowym. (roboty też niewiele)
sorki, ale na odległość i wirtualnie, można wiele "gdybać" - przyczyna może być zupełnie inna.
Moje wypowiedzi nie powinny prowadzić do kapitalnego remontu silnika.
Pozdrawiam.
MARIAN B. - 2010-02-24, 16:20
Witam ponownie,
Kupiłem świece, założyłem i żadnej różnicy. Jest tak jak było.Sprawdziłem (tak jak radził Jajer)zamocowanie cylindrów do bloku, jest OK. Kompresja też jest. Sprawdziłem tylko poprzez obracanie wiatrakiem ale jest wyraźny opór przed górnymi punktami.
Przypomnę usterkę: silnik działa tylko na wysokich obrotach przy włączonym ssaniu.Lekkie zejście z obrotów i silnik zaraz wyłącza się. Tak jakby został wyłączony zapłon.Na tych wysokich obrotach może chodzić swobodnie tak długo aż go wyłączę.Paliwo w komorze pływakowej jest.Sprawia takie wrażenie jakby iskra była tylko przy wysokich obrotach.
Jak zrobi się cieplej będę szukał dalej i podzielę się znowu "nowinami".
Pozdrawiam
Zbyszek 601 - 2010-02-24, 16:48
Zdejmij tylny tłumik z rury i odpal.
MARIAN B. - 2010-02-24, 17:48
Tego z tłumikiem jeszcze nie próbowałem. Będę miał z tym trochę problemu bo nie mam garażu ale coś załatwię i spróbuję. Tylko że tłumiki (przdni i tylny) są nowe i oryginalne. Przejechałem na nich ok. 300 km. i po odpaleniu z tłumika wydobywają się spaliny. No ale może faktycznie coś tam siedzi. Mógłbym podejrzewać , że ktoś mi tam czegoś napchał gdyby nie to, że Trabi zaczął szaleć podczas jazdy powrotnej z miasta do domu. Ale sprawdzę i to. Dzięki za sugestie.
misza - 2010-02-24, 21:17
Więc to nie tłumik, 300 km to za mało na zapchanie. Jeśli na samym paliwie działa/ssanie/ a bez niego nie, sprawdz dolot powietrza/ filtr/ moze mysz wciagnęłło:)
Voo Doo - 2010-02-25, 00:04
a ja dodam od siebie że nie celuj w zapłon bo to by ci w ogóle nie zapalił. Konstrukcja jest na tyle prosta że nie zdarzają sie takiego typu usterki jakie opisujesz przy zapłonie. Opór który wyczuwasz jest naturalny jeżeli nie wykręcisz świec w końcu dokonujesz kompresji tylko że siłą mięśni ale to z drugiej strony potwierdza poprawnośc skręconego silnika i to że powietrze nie jest wypychane. Jeżeli wydmuchałoby uszczelki głowicy lub cylindrów przeważnie towarzyszy temu dźwięk charakterystycznego świszczenia oraz sam silnik pracuje głośno.
Napisz jeszcze czy przy demontażu przestawiałeś zapłon tj wyjmowałeś rozkręcałeś itp... i w ogóle czy masz halotron czy może młoteczki?
MARIAN B. - 2010-02-25, 10:33
Mam zapłon elektroniczny, który ustawiałem stroboskopem.Do momentu wystąpienia awarii wszystko działało super.Tak jak piszesz żadnych przedmuchów nie ma.
machoony - 2010-02-25, 14:05
ja miałem podobną sytuacje, ze silnik przy odpalniu wchodził na wysokie obroty po wymianie uszczelek kolektor, blok silnika.
regulowalem linke gaznika i jest ok.
Voo Doo - 2010-02-26, 01:29
Miałeś tak bo musiałeś zdjąć obudowę silnika i po zakończeniu prac to swoista korekta ustawień a nie żadna usterka. Nasz kolega ma tu dużo poważniejszy problem nad którym trzeba się zastanowić jak widać...
Co do powrotu do tematu jeżeli wyeliminowaliśmy już masę usterek pora zacząć analizować to jako temat awarii. Dziwię się tylko że jeszcze Magik nie zabrał głosu bo wydaje mi się że mógłby stwierdzić czy takie objawy mogą mieć związek z samym ustawianiem wału bądź zabiegów mu towarzyszących. Ja niestety nie zabierałem się za takie rzeczy więc trudno mi tu wyciągać słuszne tezy. No i cały czas niestety zastanawiam się czy jajer nie miał racji w temacie pierścieni...
Wspominałeś że awarii towarzyszył silny mróz a silnik był ośnieżony. Pytanie czy zwróciłeś uwagę czy przypadkiem nie pękła jakaś część bloku silnika w wyniku nagłej zmiany temperatury? Śmiem podejrzewać że ze względu na mrozy to mogło się móc zdarzyć chociaż mogę się jednak mylić.
machoony - 2010-02-26, 08:09
ale pisał o wysokich obrotach. poprawiłem linke i było ok.
a podobny problem z pierwszego postu miałem też jakiś czas temu. jechał, jechał po czym gasl. ustawianie zapłonu nic nie poprawiło.
padła idea aby niedokręcać korka paliwa (ponoć podobny problem ma adic).
gdy osia jeżdziła groszkiem do pracy miała taki problem. gdy silnik się dusił wyciągała ssanie i jechała dalej. po kilkunastu sekundach wracało do normy.
od jakiegoś czasu problem zniknał i groszek śmiga aż miło :)
JaJer - 2010-02-26, 13:41
MARIAN na 98,99% stawiam na układ zasilania! Szczególnie gaźnik! Ta największa śruba regulacyjna jest uszczelniana oringiem. Oring jednocześnie stanowi stabilizację. Jak sparcieje, staje się twardy i kruchy. Śruba się w takim przypadku potrafi wkręcić, lub całkowicie wykręcić.
Sam do uszczelnienia stosuję taśmę hydrauliczną teflonową, którą nawijam w rowek tak aby wystawała, sprawdzone, działa.
Czyli tak:
zdejmujesz atrapę, sprawdzasz czy masz śrubę.
Jak masz to sprawdzasz jej położenie (wkręcenie i czy nie chodzi luźno).
Pozdrawiam.
MARIAN B. - 2010-02-26, 16:26
Witam,
U mnie nadal nic nowego.Co do śruby od reg. wolnych obrotów. Jest na miejscu. Przy remoncie zmieniłem oring i to nawet na oryginalny.Jeśli chodzi o ewentualne złe ustawieniu wału, stawideł itp. to raczej też nie wchodzi w grę. Wszystko było dobrze ustawione, części nowe, oryginalne.Może faktycznie coś z blokiem ?
Trudno jest mi cos zdiagnozować ponieważ tak jak pisałem autko stoi pod blokiem. Nie mam garażu a jak go już załatwię to musi mnie ktoś zaholować bo sam w tym stanie nie dojadę.
Zanim jednak to nastąpi , za radą Jajera jeszcze raz sprawdzę po kolei układ zasilania. Jeszcze raz gaźnik. Może w przyszłym tygodniu.
Najgorsze jest to, że padła mi też jakaś zębata w skrzyni biegów w samochodzie, którym jeżdżę na codzień.Tak więc ma dwa samochody, dwa problemy. Fatalnie zaczął się ten rok. Jak coś znajdę dam znać.
Pozdrawiam
JaJer - 2010-02-26, 17:47
Marian:
Jakie masz uszczelniacze na wale?
Może one stanowią przyczynę? Szczególnie ten najpodlejszy, czyli uszczelniacz koła zamachowego (ten w obudowie przykręcanej na 3 śruby).
Jeszcze raz przypomnę, że można gdybać na odległość. Nie bierz wszystkich moich wypowiedzi za podstawę naprawy. Wirtualnie bardzo trudno zdiagnozować usterkę.
Pozdrawiam.
MARIAN B. - 2010-02-26, 18:48
Na wale mam dwa różne uszczelniacze. Od strony koła zamachowego ten metalowy dwupierścieniowya od strony koła pasowego zwykły gumowy zimmera.Najgorsze jest to, że nawet nie mogę wysłuchać czy gdzieś nie "dmucha" bo silnik jak już odpali to chodzi na tak wysokich obrotach, że słychać tylko hałas silnika i wydechu.
Najchętniej wyjąłbym silnik, założył do autka jeszcze raz i zaczął wszystko od nowa.
Arek Mikuła (Miki) - 2010-02-26, 19:16
To jak załatwisz garaż, to w tedy bierz się ostro do sprawdzania wszystkiego co koledzy podpowiadają, włącznie z rozebraniem silnika. W zasdzie obiawy, które wymieniłeś mogą pasować do weielu podpowiedzi kolegów, ale okaże się wszystko w pranu. To powodzenia w manewrach.
WeT(macq) - 2010-02-26, 19:39
wiecie co, z bezsadadnym celowaniem w zapłon to bym się wstrzymał. Miałem dwie podobne sytuacje, z tym, że do końca nie gasł, ale nie dało się tym za bardzo jeździć. W pierwszym poleciał moduł, w drugim okazało się, że uszczerbało się lekko koło zamachowe i zmieliło uszczelniacz. Nic nie syczało o dziwo. Ja zrobiłbym jednak podmianę zapłonu.
Co do układu zasilania, to popuść korek, albo go odkręć, ewentualnie dobrze przepchaj otworek odpowietrzający.
Fakt faktem, zapłon ruszaj tylko w ostateczności, też raczej stawiałbym na układ zasilania, ale zapłonu nie ma co wykluczać. Trabant (a zwłaszcza ddrowska elektronika) potrafi być czasami złośliwy.
WeT(macq) - 2010-02-26, 19:40
Tfu, źle się wyraziłem w pierwszym zdaniu. Chodziło mi o to, że zapłon warto sprawdzić, nie ma co go od razu wykluczać. Sorki za errate.
MARIAN B. - 2010-02-26, 21:41
Bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie uwagi i rady. Znalazłem w swoich zapasach nowiutki moduł zapłonu i cały czujnik do aparatu zapłonowego. Jak sprawdzenie układu zasilania nic nie da to podmienię zapłon. Sam jestem cholernie ciekaw przyczyny tej usterki. Zatkany otworek w korku zbiornika paliwa też brałęm pod uwage i wszelkie próby robiłem bez korka.Wygląda na to, że wszystko jest OK i silnik powinien śmigać a.....on nie chce.Może faktycznie "ZEMSTA HONEKERA".
wnuq - 2010-02-27, 08:07
nie lubie takich wirtualnych dywagacji, ale silnik jest bardzo prosta konstrukcją którą równie łatwo spiętrolić.Osobiscie moje doświadczenia mówią mi że awarie maja bardzo prostą przyczyne.Jeśli Marian uważasz że dobrze zrobiłeś silnik i nie zamieniłeś stawideł..wał masz nowy a nie reg. to ja obstawiam ze coś nie tak jest z układem zasilania.zapłon jeśli masz iskrę na jednym i drugim cylindrze i jest ona mocna to nie ma co obstawiać zapłonu.
ta gumka którą wymieniłeś to przy dobrych wiatrach ma 20lat moze to jednak ona?zmień gaźnik na jakiś sprawdzony
JaJer - 2010-02-27, 09:01
Witam!
Też stawiam na "gumkę - wyraźne silnik nie ma wolnych obrotów! reszta "chodzi".
Marian jeszcze raz zabierz się za gaźnik.
Pozdrawiam.
MARIAN B. - 2010-03-02, 14:56
VICTORIA !!
Z przyjemnością mogę poinformować, że Trabant znowu działa.Najgorsze jest to, że nie wiem co mu było. Pogoda trochę polepszyła się więc ponownie wymontowałem gaźnik. ponownie rozebrałem, przemyłem, złożyłem i założyłem do Trabiego. Odpalił od pierwszego razu. Są jeszcze problemy z regulacją wolnych obrotów ale to już "pikuś" w porównaniu z tym co się działo uprzednio. Przyczyny nadal nie znam. Gaźnik był czysty, wszystkie dysze drożne. pomogło rozebranie i ponownwe złożenie.
Tak wię serdeczne dzięki Wszystkim,którzy starali się mi pomóc. Szcególnie dla Jajera, który do końca trafnie obstawiał usterkę gaźnika.
Pozdrawiam
Voo Doo - 2010-03-02, 22:54
Marian właśnie wystąpiłeś w programie Mamy Cie!!!
MARIAN B. - 2010-03-03, 12:17
Tak myślałem, że to jakiś sabotaż. Ciekawe tylko kto mi to zafundował ?
W każdym razie niezbadane są wyroki dotyczące Trabantów. Grunt, że chodzi szkoda tylko, że tyle dni musiał stać.
Pozdrawiam
Mac-601 - 2010-03-03, 13:13
Mogę uwiarygodnić tą historie bo miałem to samo:
Jakiś czas temu trabant zaczął spalać coraz więcej benzyny wiec pierwsze co zrobiłem to zabrałem sie za gaźnik. (potem się okazało że wywalało mieszankę z bloku silnika pod cylindrami ale to inna historia)
Więc rozebrałem cały gaźnik, z książką "Gaźniki samochodowe" w ręku, przeczyściłem, przedmuchałem skręciłem, żeby nie było, liczyłem obroty, nie pozamieniałem dysz itp.
Założyłem gaźnik i te same objawy - pracuje z ssaniem, na wysokich obrotach a na wolnych od razu gasł, jakby ogóle nie dostawał paliwa na biegu jałowym.
Więc rozebrałem i przeczyściłem i przedmuchałem jeszcze raz, wymieniłem uszczelkę przy rozpylaczu, skręciłem i dalej to samo.
Właściwie koniec historii bo założyłem inny gaźnik, wyregulowałem i działa a ten rozkręcany leży na półce i nie mam motywacji żeby go dalej badać. Więc na razie czarna magia a kiedyś się trzeba będzie za niego zabrać żeby nie było, że gaźnik jest jakąś materią tajemną co by go zwykły śmiertelnik nie mógł rozebrać i złożyć.
MARIAN B. - 2010-03-03, 16:09
Mac-601, wychodzi na to, że wystąpiłeś w tym samym programie co ja.Ciekawe kto nas tam wkręcił. A tak serio. Jaki to jest gaźnik (ten, który nie chce odpalać i leży). Może sprzedałbyś mi go. To byłby już mój piąty. Może z tych pięciu udałoby mi się złożyć jeden dobry na czarną godzinę.
Pozdrawiam.
|
|