| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - [KRAKÓW] SMAROWANIE TRABANTA
ZBuK - 2009-08-18, 08:45
Hej,
Pytanie za 100pkt. Po likwidacji punktu smarowania przy ul. Kościuszki w Krakowie zabrakło punktu do smarowania Trabancików.
Jeśli ktoś ma cynk, gdzie dobrze smarują bez wydziwiania proszę dajcie znać.
Pozdrawiam
JaJer - 2009-08-18, 08:56
Witaj!
Wydaje mi się że powinni smarować w każdej stacji obsługi pojazdów.
Opcja nr.2 - zakup smarownicy ręcznej i smaru.
Obsługa własna w tym przypadku.
Pozdrawiam.
kuba_krakow - 2009-08-20, 00:44
serwis u Józka B.??
nie wiedziałem, że to zlikwidowali :O zawsze tam jeździłem ze swoim 601... i nie tylko z moim :)
grzybcio - 2009-08-23, 10:56
ZBuK'u nie miałem już jak oddzwonić ani jak Ci dać znać. weź książkę dot ekspoatacji traba otwórz na stronie z punktami smarowania i jedź do warsztatu jakiegokolwiek serwisu i tam juz sie dogadaj o reszte.
ZBuK - 2009-08-23, 11:47
Jesteście jajcarze :) Wyobraźcie sobie, że zanim napisałem tego posta sprawdziłem opcje smarowania w Krakowie. Na 5 przypadkowych warsztatów, które odwiedziłem na chybił trafił, tylko jeden miał wogóle smarownicę, a dzwoniąc do stacji obsługi pojazdów, czy mechaników większość wybuchała śmiechem... Także jasna sprawa, że można odwiedzić stacje obsługi pojazdów, ale po co skoro smarownicy nie mają? Wiadomo można podjechać do Józka... Ale tym postem chciałem stworzyć może jakąś listę krakowskich punktów smarowania, tak żeby nie trzeba było dymać po całym mieście do Józka, ale wybrać punkt blisko siebie.
Nie doczekałem się odpowiedzi w porę i tak jak napisał Jajer - zakupiłem smarownicę, smar i sam się posmarowałem. Prawda jest taka, że to jedyne wyjście w tym zapyziałym mieście...
Wiadomo że smarować można samemu, ale pamiętajcie że wygodniej czasem podjechać na kanał czy podnośnik, którego się nie ma i zrobić smarowanie bez "włażenia" pod auto :) A czasem się w białej koszulinie i krawacie po prostu nie da samemu :))))
Zatem ja podam listę miejsc, gdzie na bank nasmarują trabanta w Krakowie:
- warsztat Ożgi przy ul. Jerzmanowskiego (za CPNem na wylocie na Wieliczkę)
- garaż Józka przu ul. Jerzmanowskiego (wiadomo, z Józkiem trzeba się umawiać)
- czerwony Trabant ZBuKa jeżdżący po całym mieście - smarownica w bagażniku :)
kuba_krakow - 2009-08-23, 12:51
Tyle, że na kościuszki smarownicę mieli pneumatyczną i waliła z duuuuużą mocą... jak jest zapyziałe strasznie to ręczną nie przepchniesz.
Salawa ma smarownice "nożną" która też jest niezła ale on się w to już nie bawi.
magik - 2009-08-23, 13:06
wszystko jest nowe złożone 1,5 tyg temu
JaJer - 2009-08-23, 18:57
Jeśli smarowanie jest regularne, ręczna smarownica spisuje się znakomicie.
Warto jeszcze zakupić kilka smarowniczek na zapas i wymieniać jeśli jest coś nie tak.
Pozdrawiam.
Voo Doo - 2009-08-25, 23:28
a bo żeście mi tez wbili klina tą smarownicą i w K-ce tez jest dupa a jak jest zakład co mają to zjebana przeważnie jest więc ja też sie prosić nie bede. Powiedzcie mi lepiej gdzie szukać tych kalamitek na wymiane bo one też lubią sie zatykać i mi smar wylatuje bokiem a nie przez przekładnie albo co tam jeszcze musze smarowac... a i słusznym stwierdzeniem jest że lepiej miec swoją bo już teraz nie ma nawet kto i czego smarować.... i ja tez sam za najbliższa wypłate funduje sobie pnemuatyka do garazu :)
JaJer - 2009-08-26, 06:26
smarowniczki kupisz w sklepie z częściami do taczek jedno i wielokołowych.
Szukaj też w sklepach z częściami do kombajnów i innych maszyn rolniczych.
Możesz próbować w sklepach motoryzacyjnych. Najlepiej wykręć jedną smarowniczkę na wzór.
kuba_krakow - 2009-08-26, 08:22
kalamitki z PF(uj) 126p są takie same.
ZBuK - 2010-05-29, 08:25
Ok ludziska - help!
Samrownicę nabyłem ręczną. Kupiłem wkład tubę ze smarem i pierwsze co urwałem sztywny wężyk :) Po naprawie chciałem nasmarować Traba na wężyku miękkim, ale ta franca nie pompuje smaru. I teraz pytanie: albo się zepsuła, albo nie wiem jak jej używać. Wygląda ona tak:
SMAROWNICA
Zakładam tubę-wkład ze smarem odciągając sprężynę. Zakręcam całość. Jeśli zwolnię zaworek to cała sprężyna bez najmniejszego oporu leci w górę, tak jakby smaru czy tuby nie było wogóle. I mogę pompować i pompować a smar nie leci. Sama sprężyna strzela z wielką siłą i mogę "wystrzelić" samą tubę jak z armaty, a mimo to po zakręceniu sprężyna jakby "trafia w próżnię". What da fuck??? Wie ktoś co robię źle? Czy od razu mam szukać lepszej smarownicy? Latanie za każdym razem w poszukiwaniu smarownicy na mieście, ale jechanie na drugi jego koniec jest tak wkurzające, że muszę to robić sam, ale cholera nie mogę ;(
Piotr Kucharski (kuchar) - 2010-05-29, 09:24
zbuku, a czy w instrukcji obsługi tej smarownicy jest napisane, że do pojemnika na smar wkładasz tubę ze smarem? Mam bardzo podobną smarownicę, tylko pneumatyczną i do niej należy smar włożyć do pojemnika sukcesywnie odciągając tłok (na sprężynie). Po napełnieniu zakręcasz głowicę i uwalniasz sprężynę tą płaską dźwigienką, zakładasz wężyk i smarownica gotowa do użycia. Moja działa rewelacyjnie, a elastyczne wężyki są bardzo wygodne i przydatne
Kosiek - 2010-05-29, 10:52
Jak dla mnie sztywne rurki do smarownic to zło;)
Zbuku też mi się zdaje że do smarownicy to smar się pakuje jak Kuchar napisał. tj. moją tak się nabija i śmiga.
ZBuK - 2010-05-29, 13:49
Widzisz... może masz rację. Smarownica nie miała instrukcji o zgrozo :( Spróbuję jakoś "zassać" do niej smar i sprawdzę. Cały widz, że taka tuba wydawała się na tyle wygodna, że bez paprania się ładujesz i masz... Ale może macie rację. Spróbuję załadować bez tuby.
MARIAN B. - 2010-05-29, 16:19
Potwierdzam poprzedników. mam podobną smarownicę tylko trochę mniejszą.Tam pakuje się smar bez tuby. To pewne na 100 %.
pozdrawiam
magik - 2010-05-30, 09:24
trzeba jeszcze pamiętać że smarownica potrafi się zapowietrzać. Najczęściej przy ładowaniu smaru zostają wolne przestrzenie z powietrzem. Należy wtedy pouderzać rączką tłoczyska o ziemię (w pionie) i spompować rączką aż zacznie działać.
ZBuK - 2010-05-30, 12:26
Ta smarownica (jak i większość) ma zaworek odpowierzający - jednka odpowietrzanie nic to nie dawało - naładuję ją smarem ręcznie i zobaczymy.
XXL24H - 2010-06-02, 23:35
To prawie taki sam model jak Yato i niestety niema tak dobrze trzeba się ubabrać albo smar lekko podgrzać aż się roztopi i wtedy wlać go do smarownicy na odciągniętym tłoczysku. A moja rada naładuj smaru do środka na cofniętym na maksa popychaczu, zwolnij popychacz i odpowietrz ile się da używając zaworka po drugiej stronie przy wężyku. Najlepiej smar połóż na grzejniku żeby był bardziej płynny. Ta smarownica jest na smar luzem!
Kosiek - 2010-06-02, 23:43
Dla mnie nie ma lepszego narzędzia do nakładania smaru niż ręka. Zakładam lateksowe rękawiczki i jazda;) Naciągam sprężynę i wpycham tłoczysko do środka. Smar nakładam warstwami odciągając tłoczysko. Kawałek po kawałku, podbijając o podłogę jak mówił Magik. Jak jest załadowana na full to zakręcam i nie mam jakiegokolwiek kłopotu z powietrzem:)
magik - 2010-06-03, 06:35
zrób jak napisałem...
ZBuK - 2010-06-04, 18:59
Sprawa się wyjaśniła - smarownicę wsadziłem do pojemnika ze smarem i "naciągnąłem". Odpowietrzyłem i działa :) Dzięki za info.
|
|