| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - ...Rozrusznik wolno kręci z rana [1.1]...
timonxxx - 2007-11-04, 10:31
Witam! Męczę się z tym problemem od dłuższego czasu. Chodzi o to że z rana rozrusznik kręci wolno (do tego stopnia że nie da się odpalić) i "wariują diody" czyli efekt rozładowanego akumulatora. Rozrusznik wymieniałem kilka dni temu (w poprzednim walnięte były tulejki i efekt był taki sam z tym że kilkanaście razy dziennie). Gdy silnik jest ciepły nie ma żadnego problemu, dlatego problem występuje tylko rano. Dodam że próba była na świeżo naładowanym akumulatorze (nienajwiększy bo 36Ah), a kable od akumulatora do rozrusznika zmienione z aluminiowych na normalne. Z góry dzięki za wszelkie info. pozDRRawiam!
g-olab - 2007-11-04, 11:55
akumulator padlina :), sprawdz poziom elektrolitu w nim i jak cos dolej wody destylowanej, ale nie sadze ze pomoze wydaje mi sie ze musisz uwzglednic w wydatkach nowy aku.
Kto to - 2007-11-04, 11:59
Mam ten sam problem. Jak np nie zdejme klemy z akumulatora to mimo tego że akumulator był naładowany na maxa po 2 dniach nieodpalania nie da sie zachełtac. Sprawdzałem kleszczami dieza czy nie pobiera prądu na spoczynku i pobiera tylko tyle co pobieraja diody rząd mA. Nie mam pojęcia co to może byc.Może ktos z was mial taki sam problem??
eddie - 2007-11-04, 13:05
mialem i ja .. zmienilem aku i dziala poki co ladnie ;]
pozdrawiam
edd
timonxxx - 2007-11-04, 13:15
Poziom elektrolitu jest dobry, jutro będę sprawdzał na większym akumulatorze (55 Ah).
g-olab - 2007-11-04, 13:39
sprawdz na nowym :)
wartborgini - 2007-11-04, 14:36
samorozładowanie kiepskiego akumulatora + zasiarczenie + jego leciwość...
To jak ze starymi portkami. Na kolanie połatasz to na dupie pękną...
szkielu - 2007-11-04, 14:58
a ja mam nowy aku i ten sam problem :( przewody tez nowe
timonxxx - 2007-11-04, 15:06
Szkielu a moze w takim razie u Ciebie jest to rozrusznik\. Wyżej napisałem ze w poprzednim miałem dokładnie tak samo z tym że to były chyba tuleje w rozruszniku. Na początku było tak tylko rano a potem co chwile.
szkielu - 2007-11-04, 15:32
bol polega na tym ze rozrusznik byl robiony- wszystko lacznie z wirnikiem wymienione:(
magik - 2007-11-05, 12:21
nie wiem jak to jest w 1,1 ale w dwusuwie czasami winą jest brak dobrego kontaktu na kablu plusowym przy rozruszniku. Dochodzi do tego że czasami automat działa a nie kręci. Doraźnie wystarczy obruszać kabel i pomaga od razu. Oczywiście trzeba to później solidnie wyczyścić.
herakles - 2007-11-07, 18:17
witam
ja mam taki problem, ze jak chce odpalic mojego 1,1 to czasem chwyta od razu, ale zazwyczaj to ma miejsce cos w rodzaju krecenia sie rozrusznika w miejscu, slychac jak by to byl mlynek do kawy
wydaje mi sie ze nie wskakuje bendiks na wieniec... jak to naprawic?
Pelu - 2007-11-07, 18:27
trzeba wymienic bendix- koszt jakies 50 zl
Bartosz S. - 2007-11-08, 10:29
Taka przestroga...
Rozrusznik mi ciezko krecil, wic go rozebralem, wyczyscilem i nasmarowalem....
Jako srodka czyszczaco smarujacego uzylem WD40 i to byl blad...
Wyczyscilo pieknie, nasmarowalo pieknie... bendix tex!!!!
Teraz kreci sie on leciutko i za cholere nie kreci silnikiem...
Kto smaruje ten... ma rozrusznik do wymiany
Pelu - 2007-11-08, 13:21
to co po przxesmarowaniu bendixa slizgaja sie kola zebate po sobie :)?
Bartosz S. - 2007-11-08, 13:36
zalej bendix wd40 to sie dowiesz...
bendix ma swego rodzaju sprzegielko w sobie, jak je sie posmaruje to dupa a nie odpalisz...
Efekt jest taki, ze mozna sobie swobodnie pokrecic zebatka bendixu wzgledem osi rozrusznika
wartborgini - 2007-11-08, 18:05
to musiał CI sie bendix spierdzielić..
Bendix jest sprzęgnięty na stałe z osią wirnika na zasadzie takiego niby klinu. Kierunek wirowania wirnika (oprócz "zasprzęglenia trybów przez automat) - powoduje wypychanie bendixu i utrzymywanie go w pozycji max wychylonej. Po odpaleniu silnika prędkośc obrotowa wieńca koła zamachowego jest większa od prędkości wału wirnika, przez co bendix zostaje "przesunięty" w pozycję DO WEWNĄTRZ i wysprzęgla się.
Jeśli możesz lekko kręcić bendixem a wirnik stoi to musiało Ci albo uciąc klin albo spierdzielić bendix.
Smarowanie wd-40 nie miało na to (negatywnego) wpływu, aczkolwiek WD-40 nie jest środkiem trwałym i stosuje się go do tymczasowego rozluźnienia połączeń tudzień nasmarowania. Na stałe natomiast trzeba to wysmarować np smarem miedziowym.
Pelu - 2007-11-08, 23:29
wartborgini stad moje pytanie tak brzmialo, nie ma mozliwosci,ze po wd-40 "slizga" sie bendix.
a co do wd to jest to niby srodek smarny tez, jednak przy okazji wyplukuje cala reszte i szybko splywa,dlatego po krotkim czasie trzeba to robic ponownie
Bartosz S. - 2007-11-09, 10:19
Mi sie tak stalo po WD40 i dlatego tak przypuszczalem...
czlowiek uczy sie cale zycie...
wartborgini - 2007-11-09, 10:53
tera trza zdjąć "bendziksa" i zobaczyć co sie naprawde stało...
timonxxx - 2007-11-10, 07:22
witam ponownie :) lepszy akumulator pomógł napewno duuużo, teraz bede wybierał sie z rozrusznikiem na wymiane tych tulejek i mysle ze bedzie wszystko OK. Jak zrobie to napisze jak wrażenia :) Pozdrawiam!
wartborgini - 2007-11-10, 12:56
a zajżycie waszmośćpanowie jeszcze do automatu rozrusznika bo tam najczęściej leży pies pogrzebany.
Po rozebraniu go widać te dwie śruby (ich ŁBY) do których zakręcone są kable "mocy" i napewno będą mocno wypalone, trza je spiłować na równo, poza tym, kotwica zwierająca te dwie śruby do kupy też będzie wypalona, trza ją odwrócić na lewą stronę.
Tulejki guzik dają... no chyba że już ich nie ma wcale
timonxxx - 2007-11-11, 18:18
co do ostatniego posta to może coś i w tym być. Bo efekt jest taki sam jak bym luźno te kable przykręcił:)
szkielu - 2007-11-17, 19:01
a mnie doszedł nowy objaw - rano kreci jakby aku był padniety (a nie jest) w pewnym momencie idzie bialy dym z pod maski i kreci troszku lepiej ...
timonxxx - 2007-11-18, 11:26
ostatnio mechanik podsunął mi ciekawą rzecz. że problemem może być zabardzo przyśpieszony zapłon że aż cofa tzn hamuje rozrusznik kiedy on wolno kręci. Zapłon lekko opuźniłem i wszystko zaczęło chodzić OK. Wartborgini niestety nie okazało się to co mówiłeś, ale jak cos bedzie nie tak to napewno bede szukał w tym miejscu :P
szkielu - 2007-11-18, 12:49
timonxxx a u Ciebie były tylko opisane objawy? bo moj trabi zasuwa bardzo ładnie:) jedynie to odpalanie:(
timonxxx - 2007-11-18, 15:43
dokładnie i to na dodatek tylko pierwsze odpalenie rano bo po za tym ok. a byłto jednak problem bo jezdze nim jako kurier wiec odpalam go conajmniej 30-40 razy dziennie :P
szkielu - 2007-11-18, 18:24
czyli w ciagu dnia normalnie palił?
timonxxx - 2007-11-19, 08:41
w ciągu dnia jest OK. Tylko rano. Ale dochodzę do wniosku że może to być wina kabli które wymieniałem (te grube od akumulatora do rozrusznika. Włożyłem takiej samej grubości jak orginalne-aluminiowe z tym że miedziane i od wzmacniacza). Dziś rano ogrzałem je nieco rękoma i odpalił. Spróbuj tak samo, jeśli tak to mogą to być kable. Ewentualnie końcówki które je zaciskają żeby można było je przymocować i jakieś drobne drgania pomagają im stykać czy cóś takiego :P
WeTeK - 2007-11-19, 19:06
Ja mialem kiedys taki problem w dwusuwie
Zaczalem od porzadnego oczyszczenia (nozykiem) powierzchni styku rozrusznika i skrzyni. Pozniej sprawdzilem kable- zwlaszcza masowy. Czasem cos sie na przewody leje i sniedzieja; powymienialem koncowki- zastosowalem calkiem fajny patent- rurka miedziana, na koncu przyklepac, zrobic otwor, a z drugiej strony wsadzic kabel ze sciagnieta ~2cm izolacja i tez przyklepac (stosowac tylko z przewodami miedzianymi). Dziala u mnie wysmienicie. Warto tez sprawdzic spadek napiecia na zaciskach rozrusznika i akumulatora przy kreceniu- to da nam obraz, czy to kable, czy jednak rozrusznik.
wartborgini - 2007-11-20, 12:49
timonxxxx coś tam coś tam...
A jak te kable połączyłeś ?? Dałeś takie "złącza" miedziane, zaprasowałeś, zalutowałeś czy przykręciłeś to "jak bądź" - czytaj byle jak...
Musisz wiedzieć o tym, że jeśli prowadzisz kabel miedziany, zakończenia musisz też dać miedziane lub ew. z żelaza, napewno nie alumionwe, bo miedź na styku z aluminium gwałtownie koroduje i tworzy się warstwa izolacyjna. Dlatego w elektrotechnice, zwłaszcza przy dużych prądach, stosuje się specjalne podkładki Al-Cu - z jednej strony taka podkładka jest miedziana a z drugiej aluminiowa, i dopiero za pośrednictwem takiej podkładki można zapewnić zdrowy przepływ prądu.
Do kabli miedzianych najlepiej kupić takie specjalne zakończenia miedziane, są przystosowane do odpowiedniej średnicy kabla i odpowiedniej średnicy śruby do przykręcenia.
Niby powinno się to ścisnąć prasą do końcówek, ale z racji że nie ma skąd takiej prasy wziąść ja lutuję to palnikiem na propan butan (takim jak do lutowania miedzianych rur CO), robiłem takie połączenia do migomatów, spawarek, aut, działa jak należy, nie ma najmniejszych problemów z tym...
No i wygląd jest profesjonalny...
szkielu - 2007-11-20, 12:54
timonxxx dzięki Ci dobry człowieku :)
podjechałem do Pana Elektryka(PE). Zademonstrowałem mu objawy...PE posłuchał kazał kupić nowe tuleje, szczotnik i wirnik. Robocizna jakies 60 zł. O kobieta lekkich obyczajów zakląłem...Taki zestaw wymieniałem 2 miesiące temu...Pożegnałem PE. Pod blokiem maska w gore. Zacząłem od dodatkowej masy na silnik. Nic się nie zmieniło. Olałem więc masowanie silnika. Za to rozpocząłem czułą przyjażń z aparatem zapłonowym jak radziłeś. Ku mojemu zaskoczeniu był on przykręcony w pozycji maxymalnego przyśpieszenia zapłonu. Niewiele myslac przekręciłem go do maxymalnego opoznienia. W rozrusznik wstąpiło nowe życie. Jeszcze dobrze nie przekręciłem a już chciał udać się w podróż :) Po krótkim kręceniu nim osiągnąłem złoty środek - rozrusznik kręci trabant ładnie pracuje:)
Paczka papierosów 7 zł, koszt paliwa na experymenty 5 zł (powiedzmy) mina PE, do ktorego podjezdzasz mowiac że jest DUPA NIE FACHOWIEC- bezcenna
timonxxx masz u mnie duzego bronxa na zlocie:)
wartborgini - 2007-11-21, 12:09
tyle że Pan Elektryk raczej nie zakłada rzeczy niemożliwych czyli nie będzie podejrzewał, że aparat sam się przestawił, tudzież, że zapłon jest ustawiony nieprawidłowo...
Skoro powiedziałeś że problem jest z rozrusznikiem, to tam szukał przyczyny.
Co do problemów z zapłonem/aparatem zapłonowym - warto tam zajżeć raz do roku, podobnie jak i do gaźnika - profilaktycznie...
Sprawdzić CZY i JAK działa układ podciśnieniowego regulatora wyprzedzenia zapłonu. Zdaża się bowiem tak, że smar który tam jest, a ma już ze 20 lat twardnieje na zimnie do tego stopnia, że ten system przestaje działać. Poza tym, może się rozszczelnić rurka biegnąca do tej membramy, może również membrama pęknąć i być częściowo lub całkowicie nieszczelna.
Auto niby chodzi i jak ktoś nie wie co i jak to jeździ i nie zdaje sobie sprawy z tego co się stało...
Podobnie było niedawno u kolegi któremu sprzedałem jakieś pół roku temu mojego wartburgera...
Przyjechał profilaktycznie "na serwis" i od razu pokazuję mu tą rurkę co leci do aparatu... Ten się głupkowato uśmiechnął ja zrobiłem swoje i jedziemy przetestować...
Kolesiowi kopara spadła do samej ziemi jak pod górę wyprzedał wszystkie fury jak leciało a 130 z zegara nie schodziło...
Dlatego PROFILAKTYKA i jeszcze raz PROFILAKTYKA... Drobny przegląd raz czy dwa do roku i zero zmartwień i dziwnych usterek.
szkielu - 2007-11-21, 12:30
wartborgini ale ja nie powiedziałem PE ze problem tkwi w rozruszniku. zademonstrowałem objawy i powiedzialem ze silnik byl wyjmowany i rozbierany.
poprostu jak zwykle kielecki specjalista poszedl po najprostrzej i najbardziej dochodowej linni oporu :(
szczotki-12zł tuleje 10 zł wirnik 180 zł = 202 zl + 60 zł robocizna. = 262 zł niepotrzebnie wydane. wiem ze to marzenie scietej głowy ale kiedys mialem mechanika (starszy pan), ktory poszukiwanie przyczyny usterki zaczynal od rzeczy najprostszych, najtańszych.
co do profilaktyki - gażnik rozbierany i czyszczony jest srednio 2 razy w roku, podobnie, aparat zapłonowy podobnie. akurat to robie sam .
timonxxx - 2007-11-22, 20:35
Ciesze sie ze problem z głowy u Ciebie. Ja w życiu bym na to nie wpadł że to może być coś z zapłonem :P Wracając do końcówek to raczej nie są miedziane (tych kabli) bo ich kolor na to nie wskazuje :( Zamontowałem jakie, bo takie mi dał gość w sklepie z akumulatorami itp. W takim razie szukam innych końcówek i kombinuje dalej. Dostęp do prasy mam (taka archiwalna ręcznie rozpędzana, ale się przydaje :P ). Dzięki za kolejne info i szukam w takim razie innych końcówek :P Pozdrawiam.
wartborgini - 2007-11-24, 22:41
warto byłoby teraz sprawdzić ten zapłon na lapmie coby upewnić się czy aby wtedy był zły a teraz jest prawidłowy, czy tez na odwrót...
A auto ma ciąg prawidłowy ??
szkielu - 2007-11-25, 00:10
Obecnie normalnie odpala i normalnie jezdzi(normalnie przyspiesza, normalnie hamuje silnikiem, normalnie reaguje na redukcje, trzyma obroty,spalanie spadło o 2 litry/100). wartborgini - masz racje lampa bedzie w uzyciu.bo na oko to jedna pani umarła a nie ustawia sie zapłon :)
timonxxx - 2007-11-26, 08:42
dokładnie to samo u mnie z tym że spalanie spadło o 1-1,5L/100km. Aktualnie zmieniłem końcówki na miedziane. Jest troszke lepiej ale nie wiele. Nawet odłączałem podgrzewacz z kolektora, żeby było lepsze napięcie na akumulatorze i dalej bez efektu. Tzn dokładnie tak samo. (napięcie rano na aku 12.63V a po włączeniu zaplonu 12.53 więc napewno jest OK wg mnie.). Lampą nie bede sprawdzał bo narazie nie mam jak, ale rozrusznik na tyle wolno kręci że nawet dobre ustawienie zapłonu mu nie pomoże. Dokładnie tak samo kręcił u kumpla w Toyocie jak miał stary akumulator i napięcie na nim jakieś 8-8.5V rano. Jakieś jeszcze propozycje?
szkielu - 2007-11-26, 12:33
timonxxx u mnie sie wlasnie zmienilo po przestawieniu zaplonu.teraz pali od pierwszego zakrecenia.
sprobuj dac dodatkowa mase na silnik,doczysc punkty styku. jak wspominal wartborghini - zmien wezyk podcisnienia(czasem wyglada na caly a ma niewielkie dziurki)
co do zaplonu - na poczatek przestawilem go na maksymalne opoznienie - zakrecilem rozrusznikiem. krecil jak szalony. potem na podobienstwo traba benka ustawilem zaplon.
dzieki max. opoznieniu wiedzialem ze rozrusznik jest ok.
2 problemem byla kiepska masa na silniku.
wezyk podcisnienia wymienilem dla zasady :)
wartborgini - 2007-11-26, 15:45
czyli skoro spalanie spadło i ciąg jest poprawny - znakiem tego zapłon był źle ustawiony a teraz jest (w przybliżeniu) dobrze.
Swoją drogą - przy ukłdzie hydraulicznych popychaczy - jak zapłon jest nadmiernie przyśpieszony - popychacze zaczynają "rzegotać" zawsze. Jest to pewnien sposób na ustawienie zapłonu "na oko/słuch" jak będą żegotać - opóźnić deko i jest mniej więcej dobrze.
Oczywiście TYLKO LAMPA STROBOSKOPOWA, ale to tak na marginesie, bo kiedyś taką metodę obadałem i stosowałem u siebie jak jeszcze lampy nie miałem...
I może Ci co wiecznie płaczą nad nadmiernym spalaniem, niech sobie zapłona poustawiają...
timonxxx - 2007-11-29, 09:18
aktualnie mam maksymalnie opóźniony zapłon bo pali dobrze, a jak tylko troche go przyśpiesze to traci na mocy, masa jest raczej ok bo styki czyściłem, ale dalej to samo. Wczoraj wogóle nie udało mi się go odpalić (został pych), dzisiaj powoli bo powoli ale jakoś ruszył sam :P Już nie wiem co może być jeszcze. Znajomy mówił że to mogą być szczotki w rozruszniku, bo jak się zapylą to się zacinają w tych kanalikach, ale to jak bym postukał w rozrusznik to powinno chyba przejść a to nie przynosi mi żadnego efektu :(
szkielu - 2007-11-29, 11:37
a jakie wyprzedzenie powinien mieć 1.3 książkowo? jak dobrze pamiętam od 7 do 9 stopni?
wartborgini - 2007-11-30, 11:59
ano coś koło 8 stopni. Tam jest drugie wycięcie na kole i ma się pokrywać z tymi "uszami" na osłonie
Jak masz aparat max przesunięty i chodzi w miarę dobrze, to coś jest nie tak. Może pasek rozrządu źle założony albo przeskoczył, ew w aparacie sie coś spierdzieliło i zapłon ustawia sie sam jak sie mu spodoba.
Szczotki tam sie raczej nie zapchają bo spory luz tam jest. Latają w takim teflonowym czymś , mogły by sie zapiec jak by były w blaszanych prowadnikach jak w jakichś starodawnych konstrukcjach...
Może byc ewentualnie pęknięte to osadzenie osi wirnika z tyłu, bo sie spotkałem z takim przypadkiem, i wtedy dziwnie ten rozrusznik działał. Trzabyło to pospawać ładnie (a to aluminium jest). Ale bez większych problemów dało się to naprawić.
timonxxx - 2007-12-01, 00:39
wsadziłem dzisiaj trzeci rozrusznik i zobaczymy. Prawdopodobieństwo jest małe żeby w trzech było to samo zwalone :)
wartborgini - 2007-12-01, 13:47
;-) chyba ze jest to "typowa usterka". Wtedy może każdy "stary rozursznik" cierpieć na to samo.
Najprościej było by posiłkować się miernikiem napięcia (WSKAZÓWKOWYM !!!! - z racji szybkości reakcji) i sprawdzić do ilu woltów spada napięcie przy rozruchu, w sytuacji kiedy kręci wolno, a do ilu kiedy kręci szybko.
Później na takiej samej zasadzie trzeba sprawdzić jakie napięcie dochodzi bezpośrednio na silnik rozrusznika (czyli obudowa rozrusznika + kabel plusowy wchodzący do rozrusznika) - w tym momencie wyjdzie jak na dłoni, czy jest spadek napięcia w obwodzie, czy na akumulatorze.
Jeśli spadek napięcia na baterii będzie niewielki, napięcie na silniku (rozruszniku) bliskie 11-12V w czasie pracy, a kręcił będzie kiepsko to wina rozrusznika.
Poza tym, trzeba oglądnąć WNĘTRZE rozrusznika czy aby przypadkiem coś o coś nie ociera (konkretnie wirnik o stojan np.) - Jeśli gdzieś jest luz, to pod wpływem pola magnetycznego może dojść do "sklejania" wirnika ze stojanem i całość "sama siebie hamuje".
timonxxx - 2007-12-02, 09:24
Chyba to był rozusznik, bo trzeci już włożyłem i jest OK. W takim razie moje pytanie zmienia się na: Co to było w tym rozruszniku? Poprostu zjada mnie ciekawość. Napewno nie były to szczotki ani tulejki.
skaza - 2007-12-04, 12:03
Witam. Niedawno kupiłem trabanta, nie znam się zbytnio na mechanice, ale mam podobny problem. Trabant jak jest nie odpalany przez parę dni to przy próbie uruchomienia go gaśnie i tak sporo razy zanim ruszy. To samo kiedy silnik jest zimny (np z rana). W dodatku póki się silnik nie nagrzeje to zdarza mu się też gasnąć podczas jazdy (gdy wrzucam na luz itp). W związku z tym moje pytanie: czy to również może być spowodowane przez akumulator lub rozrusznik? Pozdrawiam
szkielu - 2007-12-04, 17:58
skaza ja proponowal sprawdzic ssanie. ja mam skrocony czas jego dzialania i czasem glupieje mi na zupie. na lpg w normie:)
timonxxx - 2008-01-03, 09:38
skaza nie skaza. jak innym jeździ tzn że musi być to coś do zrobienia. Zauważyłem że im zimniej tym gorzej :( Ciągle czekam na jakieś nowe propozycje. Już mi nic do glowy nie przychodzi, a codziennie rano nie uśmiecha mi się rozpędzać go :( :P Pozdrawiam i czekam na nowe pomysły :P
szkielu - 2008-01-05, 13:16
Tomonxxx popatrz na rzecz pozytywnie- darmowa siłownia co rano :)
|
|