| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - Tylne amortyzatory od Fiata Uno do Traba 1.1 ?
Tonio - 2007-09-23, 09:10
Witam,
Wyczytałem na forum w jednym z bardzo starych tematów że tylne amortyzatory od Fiata Uno pasują do Trabanta 1.1 lecz trzeba dokonać małej przeróbki. Więc pytanie, czy ktoś już próbował takich "kombinacji", czy zdało to egzamin oraz na czym polega ta drobna przeróbka amortyzatora od Fiata ?
Będę wdzięczny za każdą odpowiedź.
Pozdrawiam, Tomek
Kędzior2 - 2007-09-23, 10:44
do trabanta 1.1 na tył pasują najlepiej amortyzatory od trabanta 1.1 na tył...
MONY - 2007-09-23, 17:49
wiadomo ze pasuja najlepiej, ale zapewne sa duzo drozesz od zamiennikow fiatowskich, dlatego tez szukajac oszczednosci padlo takie pytanie.
arek_353 - 2007-09-23, 19:45
kolego z poloneza przednie tez pasują na tył po malej przeróbce :)
Tonio - 2007-09-23, 20:35
Widzę więc że tutaj nie dowiem się niczego na ten temat, szkoda. Pozostaje mi sprawdzić to samemu.
heinrih - 2007-09-23, 21:29
A na cholere chcesz pakować amory od uno?? Przecież w tej chwili na allegro amorki na tył można kupić za 58 zł.
Tonio - 2007-09-23, 21:43
Owszem można... ale do 601 a nie do 1.1. Na przyszłość radzę przeczytać chociaż tytuł tematu w którym zamierzasz coś napisać.
Dzikus - 2007-09-24, 13:34
no właśnie, też się już pytałem w innych wątkach ale w tym temacie jest niestety mentalność "lepiej wyśmiać to nikt się niedowie że ja tego nie wiem" albo "ja mam ale nie powiem, męczcie się sami"
a prawda jest taka że sztuka amorków na tył do traba 1.1 to od 110 do 130 za sztuke,
do tego te trabantowe amorki raczej są mizernej jakości, dlatego ludzie kombinują, jednak w tym temacie chyba nikt z tych co mają założone inne amorki niechce zdradzić tej wielkiej tajemnicy narodowej jakie to są :(
heinrih - 2007-09-24, 18:55
Wicie co, zamiast niepotrzebnie zakładać takie wątki i nażekać poszukalibyście na stronie klubowej. http://www.cartoontrabant.pl/inne/tuning.php
arek_353 - 2007-09-24, 19:28
kolego większosc ludzików ma od poldka, dlatego nikt ci nie dopisuje na temat fiata uno
osobiscie nie słyszałem aby ktos takie zakładał, ale o wielu rzeczach jeszcze nie wiem :)
fakt ze "oryginalne" nowe są mizerne
heinrih - 2007-09-24, 20:08
Ja mam nowe oryginalne i już 2 przeglądy przeszedłem bez szemrania. Jeśli traba nie urzywasz do jazdy offroad to i one się nadadzą. Fakt że są piekielnie drogie jak na ich jakość. Mam paru znajomków w Niemczech poproszę ich aby się rozejrzeli za częściami do traba...
Dzikus - 2007-09-26, 09:12
to że na stronie z tuningiem jest opisane jak wsadzić inne amorki to wiem, tylko jeśli widzę opis: rozbierz amortyzator dorób to dorób tamto, potem kup jeszcze takie części potem złóż tak i tak tu podspawaj tu podegnij to prościej jest wymienić całe zawieszenie na inne ;] a tutaj jak byk się pytamy o amorki które by pasowały bez przeróbek lub z minimalnymi przeróbkami takimi na góra 3-4 godziny roboty a nie na 3-4 tygodnie!
a co do tych amorków od poldka, to widzę że na nich wielu z was jeździ bo o tym piszecie, tylko każdy mówi że trzeba troche przerobić, problem w tym że nikt nie powiedział co i jak przerobić, jesli to wymaga tylu przeróbek co w tym opisie z amorkami KYB od polo to ja dziękuję, szybciej i taniej wymienie całe zawieszenie z tyłu :P
a pozatym są też tacy którzy mają inne niż orginalne i inne niż od poldka i mogli by się podzielić wiedzą bo jednak jest to spory problem tylne amorki do traba 1.1
szkielu - 2007-09-26, 17:20
co do "orginalnych" amorkow do traba - zalozylem na tyl takowe - i jezeli ktos lubi miekkie zawieszenie i kladzenie sie na boku na zakretach to polecam. jak ktos woli bezpieczenstwo jakie daje sztywne zawieszenie i niewielkie przechyly - to przednie od poloneza delphi duocontrol.
osobiscie nienawidze miekkiego zawieszenia.
kinatS - 2007-10-12, 18:50
szkielu: a co rozumiesz przez sztywne zawieszenie? :]
Bo wyglada na to ze moze wreszcie w najblizszym czasie uda mi sie wyjechac swoim z garazu (zostaly szyby, uszczelki, deska rozdzielcza i przednia maska co by sie dalo wytoczyc), no i pojawily sie rozmyslania nad zawieszeniem... bo...
Teraz mam tak, przednie amory trzymaja... ale przod jest totalnie mietki, bez wiekszego wysilku mozna nim bujnac dosc powaznie, tyle ze odrazu sie zatrzymuje (wiec amory mozna przyjac ze nie sa totalnie wyrypane).
Z tylu dla odmiany (kombi polo) jest tak, ze tyl jest twardy, w sprezyny ktos wczesniej wkrecil tak jakby w poltora zwoja gume, ogolnie efekt jest taki ze ciezko go ugiac, jak sie to zrobi energicznie to sie poddaje, tyle ze momentalnie oddaje z ta sama sila, efekt jest taki ze po dwoch bujnieciach mozna uzyskac odrywanie sie (doslownie) tylu od gleby...
Nie chce mietkiego zawieszenie, to pewne, ale... ostatnio bylem u detysty, zostawilem 2,5 stowy, dorobilem sie kolejnych dwoch plomb, i jesli sie nie myle, to mam ich w sumie aktualnie 22 sztuki... wiec zrozumialem jest nie bardzo mnie stac na poruszanie sie pojazdem zrobionym na beton bo 22 plomby beda troche kosztowac :) (troszke sie rozpisalem jak zwykle).
Zasadnicze pytanie:
Czy zakladajac do polo kombi amory gazowe od trucka (tak jak to opisane) i do przodu kyb'y gazowe, mozna liczyc na to ze samochod choc troche sie ugnie?
Bo nie interesuje mnie jazda czyms w czym kazda dziura czy tez nierownosc jakas bedzie odczuwana jak przejazd przez kraweznik... pomijajac ze przy takim zawiasie raczej nie ma co liczyc na trwalosc calej reszty, w formie karoseri itp itd...
No i jeszcze pozostaje temat sprezyn ale... bo sam amor roboty nie robi .. ;/
arek_353 - 2007-10-13, 11:15
ugina sie na tym , ale jest zasadniczo twardszy :)
acha za łóż olejowe a nie gazowe :)- moja rada
kinatS - 2007-10-13, 19:29
no no... to ze sie uginaja to sie domyslam :D :D, jakbym chcial ultra beton to bym zaspawal amory poprostu i bylo by po temacie ;) .
A tak powaznie, czy mozna taki zawias porownac do jakiegos "wspolczesnego" samochodu? Rozumie ze to kwestia gustu, ale jak juz wspominalem, mam sporo plomb.
Moze w troche inny sposob dowiem sie jaka jest charakterystyka :D
Pozyczylem od szwagra samochodzik kiedys, cos ala honda tylko hamerykanskie, taka jakby integra, wladowal tam amory z regulacja twardosci.
Mialem do przejechania jakies 150-200km w jedna strone, drogami raczej troche nierownymi.
Trasa Bochnia -> Nowa Huta -> 60km w strone Kielc -> Sedziszów
Pomijajac odcinek Nowa Huta/Kraków - droga na Kielce (ogolnie rowny przyjemny szeroki asfalcik) cala reszta porazka, drogi moze nie tyle dziurawe co nierowne dosc powaznie. Oczywiscie amory zbetonowalem ile bylo regulacji i jazda (nie koniecznie wolna).
Efekt, po dotarciu do celu, mimo ze nie mam kompletnie zadnych problemow z lokomocja, nie bylem w stanie przez dluzszy czas nic zjesc itp itd... flaki mi tak wyczepalo ze nie mialem na nic ochoty... , (powrot oczywiscie na ustawieniach gdzies po srodku).
Wiec... zapytam jeszcze raz, proszac o jakas obiektywna ocene posiadaczy... czy taki zestawik z amorami z trucka z tylu (co mi sie wydaje ekstremalne porównując masy przodu poloneza i tylu trabanta :D :D ) i kyb'ami z przodu, nadaje sie do codziennego poruszania sie po nie koniecznie drogach I, II, III klasy??
Chcialbym uzyskac zawias, ktory zapewnilby mi kontrole nad trabikiem podczas szybszego pokonywania lukow, zakretow (nie mam w zwyczaju jezdzic na granicy, najczesciej zostawiam sobie sporo miejsca na ewentualne nieprzewidziane okolicznosci, ale jezdze najczesciej dosc dynamicznie), w razie gdyby nagle okazalo sie np ze w polowie zakretu jest jakies siodlo lub podbicie...
qba_601 - 2007-10-14, 19:52
przy KYB na przodzie w sumie nie ma nic do roboty
rozbierasz wywalasz tloczysko i olej wkladasz sprezynke na dno ta z reszta ktura jest oryginalnie wkladasz wklad zakladasz uszczelnienia i skrecasz i jesli dla ciebie jest to wyczyn to wspolczuje.
z tylem od poloneza jest troszke wiecej zabawy bo trzeba dotoczyc pierscionek i go przyspawac oraz zwezic mocowanie dolne amorka ot wsio..
a co do zasztywnego trucka to od normalnego caro sa "mieksiejsze" , tylko od starego poloneza czyli borewicza sa troszke za krutkie , niestety tylko do borewicza KYB robi przednie niestety
szkielu - 2007-10-15, 18:46
Tez jestem realista. I czesto pale fajke w czasie jazdy. Twarde zawieszenie nie oznacza skały nie do ugiecia. Ani tego ze jak najedziesz na lezaca na jezdni 10 groszowke to czujesz to na plecach.
Chodzi o to, ze jak wjezdzasz w rondko zwalniajace 60-70 km/ h to jestes w stanie z niego wyjechac przodem i tam gdzie chciales a nie zapierniczasz na 2 kolach bo ci sie samochod kladzie na boku :)
papieju - 2007-10-19, 11:30
Do wartburga na tył pasują od matiza/tico. Jest minimalna różnica skoku, poza tym są git. No i na Allegro kosztują po 35 zeta od sztuki. Nawet jeśli liche i starczą na max 2 lata, to za takie pieniądze...
|
|