| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - [1.1] Wyjęcie półosi lewej i inne z tym związane rzeczy + op
Alan - 2007-08-16, 11:48
Cześć.
Wczoraj jadę sobie samochodem, i na nierównościach (ach! Te polskie "szosy"! by je szlag trafił >:-/ ) w czasie hamowania "coś" chrupnęło. nie zaczęło ściągać, nic nie odpadło ;) , ale było słychać "chrup chrup chrup" w takt obracania się kół. Zjechałem na bok - nic nie widać. Wsiadam, ruszam, "chrup chrup...". Zjechałem jeszcze raz... może chlapacz się oderwał i trze o oponę? Wychodzę, faktycznie wisi (już wcześniej wisiał ;) ) ale nie trze. Wsiadam, ruszam... cisza. Przejechałem ostrożnie 50 metrów... "chrup, chrup..." - kicha z wyjazdu, wracam do domu (~2km). Powolutku 30km/h dokulałem się na parking.
Dziś zacząłem ściągać koła. Lewe, kręcę półoską... nic, Cisza. Żadnych niespodzianek. Ściągam prawe koło, kręcę ośką... "chrup, chrup...". No to jestem w domu. Coś najprawdopodobniej z półośką (przegób?).
I teraz pytania:
1. Jak wyciągnąć samemu (czy się w ogóle da?) półośkę LEWĄ ze zwrotnicy i skrzyni, żeby sie nie narobić jak osioł i ją w oógle wyjąć? Czy "na ziemi" da się to zrobić, czy bez warsztatu i podnośnika ani rusz? (wolał bym nim już nigdzie nie jechać ).
2. prosił bym o b.dokładny opis co po kolei robić, czym i w jaki sposób; do dyspozycji mam... parking i żadnego pomieszczenia tudzież podnośnika, żeby sobie na stojąco wejść pod samochód (uroki mieszkania w blokach).
3. Czy to może być objaw padnięcia półoski, czy też mogło coś się stać z dyfrem? (skrzynia?)
4. Czy - jeśli padł jakiś krzyżak - mopżna regenerować półośkę i gdzie (Poznań).
A w ogóle to pogratulować Zarządowi Dróg Miejskich wspaniałych ulic - cholera by ich wzięła >:-/
Alan - 2007-08-16, 11:50
(...) Lewe, kręcę półoską... nic, Cisza. Żadnych niespodzianek. Ściągam prawe koło, kręcę ośką... "chrup, chrup...". (...)
POPRAWKA - LEWA półośka chruppie, nie prawa jak pisałem wyżej!
Pelu - 2007-08-16, 12:31
jest z tym troche roboty,ale nie ma tragedi,
najpierw odkrecasz poloske ze zwrotnicy(klucz 32 chyba), nastepnie odkrecasz ammortyzator od zwrotnicy(klucz18),zebys mial jakies pole manewru z ta poloska. no i teraz teortycznie mozna wyciagnac poloske,oczywiscie sama ze skrzyni nie wyjdzie, bo jest tam zawleczka taka na kielichu poloski,ale pare razy mlotkiem(z czuciem,zebys nie rozwalil kielicha!!)i powinno zejsc,aha podloz sobie cos jeszcze pod skrzyni w miejscu gdzie wyciagasz poloske, bo olej sie wyleje,skladasz analogicznie w odwrotna strone
jak asz takie klucze i podnosnik to mozesz to bez problemu sam to zrobic, ja wyminialem poloske pod kakademikiem i jakos dalo rade
pozdrawiam i milej pracy
Rafał Rubik - 2007-08-16, 13:11
No ja też tak robiłem i uszczelniacze poszły mi na polosi (w skrzyni biegow) i teraz nie potrafie sobie z tym poradzic. Jak masz jakies propozycje to jestem otwarty. Wyjecie polosi to nie jest problem tylko trzeba troszke czasu i duzo cierpliwosci. Ja to zrobilem pod moim blokiem :) Na szczescie nie dostalem mandatu za plamy po oleju ze skrzyni. Oczywiscie zle podlozylem naczynie :)
Powodzenia.
Alan - 2007-08-16, 21:22
Pelu, a odkręcenie amortyzatowa da mi pole manewru z półośką? Pytam, bo kiedys jak mi w warsztacie wymieniali zimeringi w skrzyni (na półośkach), to facet odkręcił na dole zwrotnicy wahacz, odsunął go w dół (wraz ze stabilizatorem) i wówczas odsunął sobie całe zawieszenie w bok wyjmując półośkę. Fakt, że musiał mieć gościa do pomocy (odgięcie w dół), ale też tak zrobili. Czyli Twoją metodą samemu da się radę? Hmm... bede musiał to jeszcze rpzeanalizować, żeby sie nie władować w jakieś nieprzewidziane kłopoty :)
Dzięki za poradę.
ali & sisi - 2007-08-16, 23:23
Pelu dobrze mówi ale dodam: aby uzyskać więcej miejsca do wyjęcia półośki to skręć maksymalnie kierownicę po odkręceniu amortyzatora, a co do oleju to jest do tego korek by go ze skrzyni wydostać a nie kombinować z podkładaniem naczynia w inne miejsca (a przy okazji wymiana oleju w skrzyni napewno nie zaszkodzi a koszt niewielki)
Co do uszczelniacza na półosi (zimmering) to wymieniasz aż trafisz na dobry i nie bedzie sie lało... u mnie dopiero trzeci uszczelnił.
Pelu - 2007-08-17, 00:45
wlasnie po to sie odkreca,zeby bylo pole manewru w ktorakolwiek ze stron
pozdrawiam
Kędzior2 - 2007-08-17, 08:08
a po co wyjmować szklankę mechanizmu, przecież półośkę można wyjąć ze szklanki tylko uważać żeby nie pogubić łożyska trójpalczastego i po sprawie. Żaden olej się nie wyleje. po wyjęciu najlepiej owinąć siatką łożysko i gitara. pewnie poszedł przegub. Rozbierzesz to zobaczysz.
Rafał Rubik - 2007-08-17, 09:06
No ja sam też robiłem, wykręciła mi się śruba mocująca wachacz. Ja rozebrałem cały wachacz (są to 3 śruby) i sam dałem rade. Może za dużo powykręcałem ale nie miałem później problemu by to wszystko poskładać. A co do łożyska to niestety jak ja chciałem tak zrobić to na moje nieszczęście rozsypało mi się po asfalcie :| i miałem 2 godziny więcej składania (wszystkie igiełki musiałem czyścić i wogóle kaplica).
A co do zimeringów jak na razie dałem sobie spokój dolewam oleju i czekam na moment gdy będę coś robił przy skrzyni. Ludzie tylko troszkę się denerwują jak moja pomarańczowa strzała wszędzie znaczy teren :)
Alan - 2007-08-17, 15:26
No, więc walczę z tą cholerną nakrętką na czopie osi od 10 rano i za cholerę ta gnida nie chce się odkręcić! Kombinowałem, czy tu czasem nie jest lewy gwint, ale nie drgnie ani w tę, ani w tę. Mam klucz oczkowy 32, z odsadzką, ramię chyba z pół metra, nakrętka obsikana WD40 i innymi chemikaliami które mają poluzować zacinające się nakrętki, 80-cio kilogramowy chłop naciska (skacze) swoim ciężarem na klucz, a to bydle ani drgnie!
Ktoś zna metodę na ruszenie tego gówna? Bo mi się juz nerwy kończą >X-/
HELP!!!
bipi78 - 2007-08-17, 19:59
sprawdź czy nakrętka nie ma zaklepanego zabezpieczenia na przegubie (taki pierścień na końcu nakrętki , jezeli ma to małym śruboketem i młotkiem odbezpiecz ) potem skręć lekko koła aby można było swobodnie operować kluczem , proponuje dobry klucz nasadowy i przedłużke ok 100-130 cm z rury i będzie po problemie , ja tak zawsze robiłem i działało , a co do wyjmowania półosi , rozepnij wahacz na przegubie i biorąc tą samą rurę podpierasz w miejscu mocowania wahacza do sań i opierasz na wahaczu , poprzez dzwignię rozepniesz zwrtotnicę , tak wg mnie jest łatwiej wyjąć półoś , sam tak zawsze robiłem i nie było problemu
jeśli cos to pisz na priv,
Alan - 2007-08-17, 20:13
Zastanawiam się nad taka metodą jeśli nic nie pomoże: założyć klucz na oś (klucz wychodzi poza obrys opony), oprzeć go z prawej strony - patrząc na koło - o asfalt, włączyć wsteczny bieg i powolutku puszczać sprzęgło. Samochód powinien zacząć "wchodzić" na klucz a swoim ciężarem naciskać na klucz z góry, jednocześnie odkręcając nakrętkę. Szalone, co? :D
Nakrętka nie ma żadnej podkładki. Tylko była zaklepana na samym czubku wgintu. RTozklepałem ale nic. Spróbuję z "przedłużką" ;)
WeTeK - 2007-08-17, 21:04
Zastanawiam się nad taka metodą jeśli nic nie pomoże: założyć klucz na oś (klucz wychodzi poza obrys opony), oprzeć go z prawej strony - patrząc na koło - o asfalt, włączyć wsteczny bieg i powolutku puszczać sprzęgło. Samochód powinien zacząć "wchodzić" na klucz a swoim ciężarem naciskać na klucz z góry, jednocześnie odkręcając nakrętkę. Szalone, co? :DUkrecisz przegub
Alan - 2007-08-18, 08:49
Ekhm.... ... to się powstrzymam chwilowo...
Alan - 2007-08-19, 09:36
powiedzcie mi czy na LEWEJ przedniej półosi jest gwint LEWY czy PRAWY?! ...bo złamał się klucz chromowo-wanadowy >:-/
Marcin & Marta - 2007-08-19, 10:24
Normalny gwint czyli odkręcasz przeciwnie do ruchów wskazówek zegara.Odkręcałem swoje półosie w maju ale kluczem z nałożoną rurą długości 1.8 m i dopiero poszło a na błotniku musiał usiąść kolega bo się na zapiaszczonej podłodze w garażu koło obracało.
Alan - 2007-08-19, 12:09
No własnie... :( . Kręciłem w kierunku przeciwnym do ruchu zegara i klucz trzasnął - z przedłużką (rura) 1,5m. Nagiął się, naprężył i trzasnął.
Chyba bez udarowego klucza się nie obejdzie :( .
WeTeK - 2007-08-19, 17:52
najwyzej natnij cholere malym diaksem i bedzie.. a z kluczy to polecam nasadke + lancuchowy klucz do rur (praktykowane wiele razy, hehe)
bipi78 - 2007-08-19, 19:16
z nacinaniem jest niebezpieczeństwo ze może uszkodzić gwint na przegubie jak nie ma wprawy w przecinaniu nakrętek i wtedy koszta wzrosną o koszt przegubu zewnetrznego , zdecydowanie dobry klucz i uczciwe ramię polecem :D
WeTeK - 2007-08-19, 19:58
Albo mozna odkrecic srube "na wacka" (wtajemniczeni wiedza o kogo chodzi :P) czyli wziasc przecinak, zrobic rowek w srubie i probowac ja popuscic za pomoca mlotka i przecinaka. Ale wczesniej tez polecam obstukac nakretke porzadnie mlotkiem (z wyczuciem)
Alan - 2007-08-21, 17:57
Ptica Panowie, ptica . Dziś nakrętka była męczona palnikiem, kluczami, kluczami z "przedłużką", młotkiem i mięsem rzucanym pod jej adresem >:-/ - nie pusciła. Umówiony jestem z mechanikiem na przyszły poniedziałek, bo widzę, że samemu nie da się tej cholery ruszyć. Cóż... trzeba będzie trochę więcej kasy wyłożyć... .
A swoją drogą, mimo, że mój trabcio jest w niezłym stanie - rzekłbym dobrym - , to zaczyna mi się już nudzić niepweność wyjazdu w trasę. Wiek robi swoje, zmęczenie materiału takze, i nie puszczam się już nim w trasy dalej niż 100km od domu. Czas mojego bycia z Trabciem chyba zbliża się do końca (mojej wytrzymałości).
Alan - 2007-08-21, 23:10
...nie żeby był awaryjny i się non-stop psuł - wręcz przeciwnie - , ale samochód ma służyć mi do jazdy a nie kombinowania czy czasem coś mu nie wyskoczy bo ma 17 lat i ograniczania poruszania się w okręgu 80-100km (bo jak co, to blisko do domu)...
heh... takie mysli. Idę do wyra. Dobranoc.
KamiL_ON - 2007-08-22, 08:36
Za mało z nim gadałeś i pewne go nie przytulałeś....
Dlatego psikusa robi z ta nakrętką...
Alan - 2007-08-30, 17:30
Ok, w warsztacie odkręcili, ale też mieli z nakrętką duuuże kłopoty. Okazało się, że poleciał przegub zewnętrzny, ten przy piaście. Nigdzie w Poznaniu tego nie ma, w internecie tez zero przegubów, na Allegro zero ofert do 1.1... Panowie, ratujcie! Ma ktoś może taki przegub na zbyciu? Oczywiście nie musi być nowy, byle był na chodzi i nie wyrąbany tak, że trzaśnie po 20 kilometrach >:-/ .
Jakby ktoś miał i jechał na zlot do Gniezna, to przykulam się (choćby i rowerem ) po odbiór.
!!! PILNE !!!
Alan - 2007-09-01, 12:16
Nie aktualne poszukiwanie. Dostałem całą i kompletną półośkę. Teraz tylko założyć i można jechać.
Kędzior2 - 2007-09-01, 12:58
na przyszłość to przeguby zewnętrzne pasują od 601 nowy typ.
Alan - 2007-09-01, 21:50
Mhm... Prędzej znajdziesz gdzieś Polówkę, niż 601-nowy typ :) . Widziałem na złomach i w punktach likwidacyjnych samochodów dużo Trabantów 601: żaden nie był "nowy typ", a Polówka była JEDNA - od dwóch miesięcy nie mieli żadnej, a ta "przyszła" 2 dni temu. Z niej mam włąśnie tą kompletną półośkę.
A dryga sprawa: może i półośki są "takie same", ale w 601 jest przewidziana na silnik 26KM a nie na 40. Osobiście bym nie ryzykował założenia przegubu z 601 do Polówki.
Eagle - 2007-09-02, 08:36
Znajomy mi mówił że pasuje ze skody felicii, bo jest taki sam. Ale sam nie sprawdzałem wiec nie wiem.
Alan - 2007-09-02, 09:36
"Znajomy", "że pasuje", .... hmm... sporo niewiadomych. Mozliwe, że jakieś części pasują, ale całość pewnie nie.
A niżej fotki tego Polo - dawcy półoski dla mojego Trabcia. Na fotkach - jak widać - z zewnątrz nawet ładny samochodzik, ale pod spodem? Ruina :( . Tu nie widać za bardzo, ale nawet w jaskółce były pęknięcia. Jak mozna do takiego stanu doprowadzić samochód? Przecież to powinno być karane >:-/ .
Dla zainteresowanych: Trabcio jest na złomie f-my "Krotoski-Cichy" w Skórzewie pod Poznaniem. Ale nie wiem czy już go nie rozebrali na części
Kędzior2 - 2007-09-02, 13:20
ja zaryzykowałem przegub z 601 i nic się nie stało. Przejechał już kilka tysięcy i żyje.
|
|