CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - [1.1] TRABANT SIĘ ŁAMIE??!!

ŻółtyTrabik - 2006-12-22, 16:56

Witam
Temat dotyczy trabanta 1.1
Miesiac temu przy wymiane opon na zimowe zauwazylem pekniecie na elemencie kontrukcji ktory wychodzi z nadkola od strony kierowcy w kierunku przodu samochodu.
Dzisiaj znowu to oblukalem i niestety okazalo sie iz pekniecie z rysy przemienilo sie na wielkie dziursko o szerokosci ok 2 cm. Zlamanie jest "od dolu" co wyglada tak jakby samochod w tym miejscu mial sie zlamac.
Co z tym zrobic? Mam nadzieje iz sprawa jest jeszcze do uratowania. Czy potrzebuje jakies czesci?
Czy to jest ta nieszczesna jaskolka ktora w trabantach tak lubi sie lamac?

Bardzo prosilbym o pomoc osoby ktore mają pojecie o mechanice trabantow, a nie ludkow piszacych rzeczy typu kup innego, lub zamien na 601.

No i pewnie bedzie potrzebny dobry spawacz, gdyby ktos mial kontakt do takiego czlowieka na gornym slasku glownie katowice, gliwice rybnik itp to bylbym bardzo wdzieczny.

arni-piotr d - 2006-12-22, 17:05

witam mam namiar na bardzo dobrego spawacza w katowicach między szopienicami a zawodziem pogadam z nim i dam ci znac
ŻółtyTrabik - 2006-12-22, 18:37

Bylbym bardzo wdzieczny. Naprawde nie chce rozstawac sie z tym trabantem, to moje pierwsze autko i odczuwam z nim ogromną więź emocjonalną, kto chce niech sie smieje ale tak to juz jest z fanatykiem marki Trabant :)
Przywrocilem ten samochod do stanu uzywalnosci, wlozylem w niego duzo pieniedzy i serca, i nie chce sie na samym koncu poddac z powodu jakiegos tam dziurska ;)
Czy ktos moglby mi powiedziec co to tak naprawde jest tzn jaka czesc sie zlamala, tzn jaskolka czy to inna czesc ramy samochodu.
No i niestety wazny bylby przyblizony kosztorys, naprawy tego wszystkiego.
Pozdrawiam

Spike Spiegel - 2006-12-22, 23:04

Miesiac temu przy wymiane opon na zimowe zauwazylem pekniecie na elemencie kontrukcji ktory wychodzi z nadkola od strony kierowcy w kierunku przodu samochodu.
Dzisiaj znowu to oblukalem i niestety okazalo sie iz pekniecie z rysy przemienilo sie na wielkie dziursko o szerokosci ok 2 cm. Zlamanie jest "od dolu" co wyglada tak jakby samochod w tym miejscu mial sie zlamac.


Eeee... nic nie zrozumiałem, czy pęka ci blacha przed nadkolem, jaskółka czy próg??? Pozatym 2cm to nie jeszcze "wielka dziura" ja w starym Trabie miałem dziure w jaskółce na szerokość dłoni i co? I jeździł :D

macq - 2006-12-23, 00:58

jak pospawasz to ci poleci gdzie indziej... to swiadczy o słabosci konstrukcji i byle łata tego nie zmienisz raczej... ale spróbować mozesz, daj do pospwania i moze sie nie rowali ;)
ŻółtyTrabik - 2006-12-23, 08:29

Na forum byl temat o usprawnieniach. W nim zamiesczony byl artykul jak wzmocnic konstrukcje trabanta - wyparcie resoru.
Tam znajduje sie ilustracja ktora chyba najlepiej oddaje miejsce w ktorym pojawilo sie to pekniecie, tyle tylko iz u mnie jest ono troszke bardziej przesuniete do przodu.
Jezeli byle łatą tego nie zmienie to czym?
Co nalezaloby zrobic w tym wypadku? Moze ktos byl juz w podobnej sytuacji.
Za wszelkie porady bede bardzo wdzieczny.

Piotr Czaiński - 2006-12-23, 09:37

Witam bart szukał traba w konću znalazł na zdjęciach bajka.pojechalismy i faktycznie stan jak na foto bardzo ładny,.Pytam pana jak blacharka bo padał deszcz a auto stało w błocie .pan mówi ze wsyztsko konserwowane i zdrowiutkie.no to okej gdzie mogłem tam zajrzałem,.po kupnie pojechaliśmy na smarowanie zwrotnic wchodze pod auto a tam dziura w jaskólce na samiutkim środku i kilka dziur w przednich nadkolach.no to do blacharza.Pan popatrzył pare groszy takie spawanko.zostawiałem mu auto .powycinał te elelmenty i dzwoni do mnie ,ze to kupa roboty i koszty bedą duże ,i zebym do neigo przyjechał.jade a gośc krzyczy 500zl auta juz nie dało sie zabrac bo powycinał szlifierą dziury a jaskólce nadkolach próg górny i pare mneijszych łatek.żrobil w miare porzadnie i na koniec wzioł 450zl.dał 3 lata gwarancji:-)a Trabi 900zl kosztował. Jak będziesz robił to wcześniej ustal sobie cene niech to obejrzy dokładnie i powie konkretnie ile będzie kosztować,zebyś mógł sie w razie czego wycowfać.Trabi teraz jest pospawany i zakonserwowany i smiga elelgancko.w końcku kasa to nie wszystko nie:)a poza tym to chyba najmniej psujacy sie trabi na świecie brader jeżdzi nim codziennie o 7 rano do 23 wieczorem więcej kilometrów zrobil niz ja przez rok:-) i nic jescze przy nim nie robiliśmy:)
Spike Spiegel - 2006-12-23, 11:07

Tak jak reszta napisała. Daj do pospawania, ale niech ci nie robi na 2cm dziurę 2cm łatki tylko od razu niech przyspawa po całej długości solidny kawał blachy (i żadnym syfnym migomatem tylko tlenowo). Jeśli wytrzyma to żadne wzmocnieniea nie potrzeban, chociaż to wzmocnieni opisane w usprawnieniach, ma jedną zasadniczą zaletę. Odelża trochę jaskółkę i nawet jeśli Trab nie pęka pomaga mu to nie pęknąć
Marcin & Marta - 2006-12-23, 13:10

W Trabie 1.1 żadnych wzmocnień nie trzeba robić bo ciężar auta opiera się na nadkolach a nie na jaskółce.
kooNar - 2006-12-23, 18:31

a w 601 ciężar silnika nie trzyma się na resorze ? To dlaczego w takim razie więcej problemów jest z połamanymi jaskółkami w 1.1 niz w 601 ? Dlaczego na lekko dziurawej jaskółce w 601 można jeszcze jakiś czas pojeździć w miarę bez obaw, a 1.1 się łamie "w oczach" jak już coś puści w jaskółce?
Wydaje mi się, że nie masz do końca racji...ale to tylko moje zdanie. Niech mnie ktoś oświeci wobec tego...

ŻółtyTrabik - 2006-12-23, 19:39

Witam
Jezeli chodzi o cene to jakos to przezyje. Najwiekszym moim zmartwieniem bylo to czy nie jest to juz sprawa przegrana, jednakze widze iz kilka osob twierdzi iz jest to do uratowania.
Po spawaniu, oczywiscie bez fuszerki, prorzadnie tlenowo, chyba zdecyduje sie rowniez na to wzmocnienie, w koncu takie cos chyba nie szkodzi a moze czasami pomoc.
A czy ktos moze mi powiedziec jak nazywa sie ten nieszczesny element ktory u mnie zaczal sie lamac?

Pozatym okazalo sie iz w mojej dalekiej rodzince jest ktos kto ma warsztat blacharski (o czym sam nie wiedzialem), tak wiec pojade pogadam i moze moj Trabant dostanie swoją drugą szanse... ;)

Swoją drogą fajny prezent pod choinke mi sprawil... ehh co za niewdzieczny egzmeplarz ;) ale i tak go uwielbiam :P

Pozdrawiam

Marcin & Marta - 2006-12-23, 22:10

W 1.1 nie zrobisz takiego wzmocnienia o jakim pisałeś kilka postów do tyłu, ponieważ nie ma on resoru i ma w ogóle inną konstrukcję zawieszenia.
A co do pękania jaskółek w 1.1 to faktycznie szybko pękają ale podejrzewam,że jest to wina braku fabrycznego zabezpieczenia antykorozyjnego a 601-ki były zabezpieczane.Nie wiem ile w tym prawdy ale słyszałem, że 1-szy właściciel miał sam robić konserwację w przeciwnym wypadku tracił gwarancję.Jeden zrobił dobrze a inny nie.
Faktem jest natomiast,że jaskółka w 1.1 nie pracuje w ugięciach odpowiadających kierunkowi góra-dół bo przenosi tylko ona siłę, która "ciągnie" auto, dlatego też jest przykręcona do ramy podsilnikowej tylko 4-ma śrubami a nie 6-ma jak w 601.
Pozdrawiam!

Spike Spiegel - 2006-12-24, 00:43

To dlaczego w takim razie więcej problemów jest z połamanymi jaskółkami w 1.1 niz w 601 ? Bo do 1.1 dorwali sie kochani konstruktorzy VW, którzy konstrukcję sprzed 40 lat chcieli "na chama" unowocześnić...
ŻółtyTrabik - 2006-12-24, 09:05

Z tego co widze zadne wzmocnienie nie wchodzi jednak w gre.
A czy w jakis inny sposob moglbys zabezpieczyc autko przed podobnymi historiami? Moze ktos ma jakis swoj patent?
Jaskolka jest ulozona wzdluz nadwozia czy w poprzek? Poniewaz mi peka element ulozony wzdluz nadwozia. Idealnie odpowiada to temu obrazkowi zamieszczonemu w temacie o usprawnieniach.

Jednakze pewne jest to ze jak juz bede u blacharza to dam do sprawdzenia wszystko, ale to dopiero po swietach.
Za okazaną pomoc oraz rady wszystkim bardzo dziekuje.
Pozdrawiam :)

Marcin & Marta - 2006-12-24, 10:35

Jaskółka jest ułożona w poprzek nadwozia pod pedałami i rozchodzi się w kierunku progów i do niej przykręcona jest rama podsilnikowa.
Spike Spiegel - 2006-12-24, 12:07

ŻółtyTrabik, może tobie poprostu sypie sie próg???!!!jak masz dziure w proghu to to niczemu nie szkodzi i jest normalne u (prawie) każdego Traba
ŻółtyTrabik - 2006-12-24, 18:09

Gdyby to byla dziura to pol biedy, ale to jest szczelina powstala na skutek pekania, i wlasnie to mnie martwi.
Pozatym wydaje mi sie ze u mnie to jednak czemus szkodzi, przyklady: jak trab jest przechylony to drzwi po stronie kierowcy trudno sie zamykają, jak sciagam noge z gazu to pojawia sie taki metaliczny stuk,wlasnie od strony kierowcy - tam jest nieszczesne pekniecie, jest on dosc glosny, no i cos pod maską albo silnik albo skrzynia podczas jazdy wydaje dzwiek tak jakby sie dany element chwial tzn taki dzwiek jakby byl tam stary sprezynowy skrzypiacy materac ;)
Przedtem tych objawow nie bylo, i wlasnie to daje mi najwiecej do myslenia.
Pozdrawiam

grubas - 2006-12-24, 23:20

Mój Trab jak jest przechylony lub stoi na jakiejś nierówności zayebystej czy też jest na podnośniku to też ma problemy z drzwiami, poprostu "buda" paracuje i drzwi z jednej strony same się otwierają a z drugiej nie można ich otworzyć. Przykład kiedyś jechałem po rondzie i prawie brat cioteczny wypadł na asfalt, od tej pory zawsze trzyma drzwi.
Dobrze byłoby jakbyś jakieś foto lub chociaż szkic zarzucił bo trudno się skumać o co chodzi, może pęka Ci tzw. rama pod silnikowa (no bo to też możliwe) i mogłoby wskazywać na takie objawy.

ŻółtyTrabik - 2006-12-25, 08:55

Ok dzisiaj pojde do garazu i naszkicuje dokladnie ktore to miejsce, bo moze faktycznie z takich "suchych" opisow trudno sie domyslic co dokladnie peka. No przedtem az takich problemow z drzwiami oraz z ruszaniem silnika nie mialem, pozatym te trzaski metaliczne podczas ujmowania gazu i wysprzeglania sugerują iz chyba jest to rzecz ktora wymaga dokladnemu przyjrzeniu sie.

Pozdrawiam

wartborgini - 2006-12-25, 13:57

a ja sądzę że w 1,1 dlatego jest więcej problemów z jaskółką niż w 601, bo 1,1 ma znacznie większą moc a jaskółka właśnie tę moc przenosi z silnika/łoża silnika na karoserię, jest znacznie bardziej obciążana niż 601, poza tym wydaje mi się że blachy w polo były gorszej jakości jak w 601. Dwie te rzeczy razem wzięte powodują takie problemy z jaskółkami w zaniedbanych przez poprzednich właścielach polówkach....
Sebastian (reafus) - 2006-12-25, 17:03

moze tutaj bedzie szybciej
ŻółtyTrabik - 2006-12-25, 18:53

No ta ilustracja powinna bardzo uproscic sprawe ;).
Element 1, najbardziej wysunieta do przodu czesc - tam gdzie powinno byc chyba cos dokrecone (dospawane). I wlasnie peka element ktory nie zostal na tym rysunku zaznaczony.
Widac to bez wiekszego problemu gdy skreci sie maksymalnie w prawo kola i zajrzy sie w lewe nadkole. Jest tam taka "podluznica" ktora wedlug mnie jest przymocowana do elementu 1.

monsz - 2006-12-25, 19:51

Witam ja już przez takie czy inne rzczy mając trampka 601 a teraz trabanta 1.1 ale ponieważ nie lubie być nabijany zaopatrzyłem sie w książki i prospekty.A to wszystko dla tego aby wiedzieć , że trabant to konstrukcja samonośna. Belka przednia podciągi progi oraz inne wzmiocnienia twożą całość i wszystko to tworzy konstrucję
Jeszcze w tej chwili są do tego samochodu elementy które w cale dużo nie kosztuja to o czym mówisz to aby mieć spokój na wiele lat i być bezpiecznym kosztuje około 260zł
A kleić nie ma co bo to nie robota. To tyle.

macq - 2006-12-25, 20:56

Element 1, najbardziej wysunieta do przodu czesc - tam gdzie powinno byc chyba cos dokrecone (dospawane). I wlasnie peka element ktory nie zostal na tym rysunku zaznaczony.
Widac to bez wiekszego problemu gdy skreci sie maksymalnie w prawo kola i zajrzy sie w lewe nadkole. Jest tam taka "podluznica" ktora wedlug mnie jest przymocowana do elementu 1.
Z opisu mozna wywnioskowac ze pekla ci rama podsilnikowa.... jeśli to rzeczywiscie ona to nie jest źle

ŻółtyTrabik - 2006-12-25, 21:10

Witam
No to polepszyliscie mi humor :). A juz mialem przed oczami czarne scenariusze ;).
Jedną ksiazke do trabanta 1.1 mam, ale teraz widze ze tam jest wszystko i nic... Bede musial kupic cos lepszego ale moj trabant pozera mi wszystkie srodki finansowe jakie posiadam ;)
Jezeli chodzi o tą czesc to czy ma ktos moze do niej dostep?
Bo na motirexie tego nie widzialem. W latanie czegos co ma sie rozleciec znowu za miesiac lub dwa nie chce sie bawic i wolalbym to wymienic na nowe.
Jezeli ktos mialby cos takiego na zbyciu, lub zna miejsce gdzie mozna to dostac to bylbym bardzo wdzieczny za informacje.
A do zamontowania polecacie bardziej mechanika czy blacharza? Trzeba wymontowac silnik itp?

I jeszcze jedno czy ten ruszajacy sie silnik/skrzynia przy ruszaniu i przy ujmowaniu gazu to moze byc wina tej ramy czy trzeba by sie bylo przyjrzec poduszkom pod silnikiem i skrzyniom?

Pozdrawiam

ŻółtyTrabik - 2006-12-26, 19:39

Witam
Wszystko wskazuje na to iz to nieszczesna rama podsilnikowa peka.
Czy ten element pasuje od 601? Ja mam 1.1.
Znalazlem oferte sprzedazy, jednakze dotyczy ona modelu 601 i nie jestem pewien czy bedzie pasowac.
Za odp z gory dziekuje
Pozdrawiam

Lewy_81 - 2006-12-26, 20:06

Rama pod silnik w 601 jest totalnie inna niz w 1,1...

Powinienem jakas w garazu znalezc...

Jutro oblookam... Jak bedziesz zainteresowany daj znac na kom 602-825-736

PozDDRo

ŻółtyTrabik - 2006-12-27, 10:51

I juz po wizycie u blacharza, diagnoza - jaskolka.
To przelamanie bylo niestety przed mocowaniem z ramą silnika :/
W zwiazku z tym mam pytanie czy kupic tą z motirexu czy moze ktos ma oryginalną niemiecką w podobnej cenie?
Jezeli ktos posiada oryginalną jaskolke i jest mu niepotrzebna to bardzo prosilbym o kontakt.
Pozdrawiam

ŻółtyTrabik - 2006-12-28, 19:28

Witam
Motirex oferuje jaskolke za 160 zl, jednakze watpie zeby byla to oryginalna niemiecka.
Czy ktos mial moze z tą jaskolką z motirexu do czynienia, jaka jest i czy warto ją kupowac?
Bo o progach slyszalem nie najlepsze opinie, a nie chce kupic czegos co za rok znowu bedzie tak samo zgnite jak moja stara jaskolka...
Tak wiec: warto czy nie za bardzo?

Pozdrawiam.

Goofy - 2008-04-06, 12:22

Odkopuję temat ;)

Dziś z rana poszedłem przygotować Traba do przeglądu. Uniosłem elegancko przód, postawiłem na koziołkach... i właśnie - z przerażeniem stwierdziłem że nie da się normalnie zamknąć ani lewych ani prawych drzwi :-/ ...Trabant jakby się wygiął i przy próbie zamknięcia drzwi uderzają o zamki. Co ciekawe, po opuszczeniu auta na dół wszystko zamyka się idealnie :-P
I tu moje pytanie- czy to jest groźne? znaczy się czy grozi złamaniem? Podejrzewam że może przyczyną jest spartaczona naprawa blacharska, bo Trabant kiedyś był sztywniejszy... Jak się z tym fantem uporać?

Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki :-)

WeT(macq) - 2008-04-06, 13:11

U mnie bylo tak zawsze, nawet jak mialem blache dobrą- oczywiscie nie az tak, zeby sie nie dalo zamknac, ale ciezej sie zamykały. Trabant jest po prostu gibki :P
ŻółtyTrabik - 2008-04-06, 14:05

Ot poprostu trabant zyje ;) Moze nie chce zeby go tak unosic? Ty bys chcial zeby cie ktos unosil na jakis koziolkach? No wlasnie.. ;) A mu sie dziwisz.. ;)

A juz na powaznie to chyba w tych autach normalne ze minimalnie trudniej drzwi beda sie zamykaly przy podniesieniu. U mnie nawet po wymianie jaskolki na nową objaw ten nie ustal. Tzn zamykają sie ale ciut inaczej anizeli jak jest normalnie na ziemi. Tylko to trzeskanie o zamek mnie zastanawia. W takim stopniu to chyba nie powinno dzialac..
Swoją drogą jak wymienialem skrzynie w moim i byl przez 4 dni przod podniesiony to po opuszczeniu drzwi zamykaly sie jednym palcem :) No ale pozniej wszystko wrocilo do normy i troszke sily trzeba juz uzyc do tej czynnosci ;)

Jak blacha, jaskolka i progi dobre to widocznie ten twoj typ tak ma :)

Pozdro

Bross - 2008-04-06, 16:10

łanmie sie ale kolega nademną dobrze pisze dać mu piwa....
Voo Doo - 2008-04-06, 18:44

Goofy nie histeryzuj każde auto tak ma jakby miał sie złamać to właśnie na tym koziołku byś miał punkt przecięcia
grubas - 2008-04-06, 20:52

To jest normalne, że jak Trabik jest na podnośniku lub innych wynalazkach i koła nie mają styku z podłożem to się drzwi nie domykają, lub domykają się z trudem, poza tym zależy sporo od ustawienia zamka. Poza tym Trabik jako że posiada konstrukcje samonośną to się po prostu zgina, wygina i inne takie tylko iż jest to sprawa kilku milimetrów no i po opuszczeniu wraca do normy. Kumpel w Skodzie Favorit montował rozpórkę na kielichy i się dziwił, że nie pasuje, w końcu podniósł prawą przednią stronę i spasowało, a na początku gdy skodzina stała na kołach wydawało się że rozpórka jest o dwa centymetry za szeroka.
PozDDRo.

ŻółtyTrabik - 2008-04-06, 21:15

U mnie ruchy budy osiagają taki stopien ze w zimie rano przy wyjezdzaniu przed brame slysze jak peka lod na laczeniach dachu i w innych dziwnych miejscach ;) O otwierajacych sie drzwiach podczas ostatniej podrozy przed wymianą jaskolki nie wspominam nawet ;)
A zalatwili mnie panowie z serwisu wymieniajacego opony. Podniesli trampka tylko z przodu :/ A ze mlody i glupi bylem to nie skojarzylem ze moze mu to zaszkodzic. Po miesiacu cala jaskolka byla peknieta i nadawala sie tylko do wymiany.
Nie ma sie co przejmowac, gdyby buda byla calkowicie sztywna to bardzo szybko by popekala :) Zwlaszcza na naszych kochanych drogach ;)

Pozdro

Goofy - 2008-04-06, 22:02

Ufff... No to mnie pocieszyliście:) Dzięki, od razu mi lepiej:D

Voo Doo, nie histeryzuję ;) Po prostu jestem... trochę przewrażliwiony na punkcie tej budy ;P Po tym co już przeszła i po tym co jej blacharze zrobili przy wymianie progów w zeszłym roku, to wolę chuchać na zimne ;) Biorąc pod uwagę że jeździłem praktycznie bez progów ( bo blacharz podwiesił je od spodu zamiast przyspawać;) ) to mogła się trochę jaskółka od tego nadwyrężyć :)
No ale skoro nie ma problemu to się bardzo cieszę :) Zostaje mi tylko łożysko z przodu do zrobienia.

pozdrawiam :)

WeT(macq) - 2008-04-06, 23:59

Kumpel w Skodzie Favorit montował rozpórkę na kielichy i się dziwił, że nie pasuje, w końcu podniósł prawą przednią stronę i spasowało, a na początku gdy skodzina stała na kołach wydawało się że rozpórka jest o dwa centymetry za szeroka. W favoritce to byla buda tak gibka, ze potrafily szyby pekac ;)
Pietrek "ELV15&a - 2011-03-29, 20:01

Witam!
Mój post dotyczy 601.
Ostatnio w jaskółce znalazłem dwie dziurki:

Dziurka 1

Dziurka 2

Niby malutkie i nie powiększające się, ale po wysłuchaniu kilku legend zaczynam się bać i wole się zapytać: czy one mogą spowodować złamanie się jaskółki.

Swoją drogą nowym właścicielom Trabanta polecam skontrolowanie, czy w nadkolach od strony jaskółki macie zaślepki. Ja ostatnio przez jej brak musiałem wydłubywać paluchem cały ten syf

MARIAN B. - 2011-03-29, 20:37

Witam,
Tymi "dziurami" to na Twoim m iejscu nie przejmował bym się tak bardzo.W profilach zamkniętych są często takie otwory do wypłyeu nagromadzonej wody. Po drugie tak jak pisałeś odnośnie progów. W profilach zamkniętych robi się otwory do koserwacji, które później zamyka sie gumowymi korkami.
Chyba dużo większym problemem jest to, że Twoja jaskułka jest już cała rozspawana !!!. To tylko zdjęcia i mogę się mylić ale sprawdź to. Tam chyba puściły już wszystkie spawy. To jest groźne.

J.J. - 2011-03-30, 15:45

uważaj by tak nie skończyło ;)

Pietrek "ELV15&a - 2011-03-31, 18:34

Marian -> Dzięki, obejrzę to dokładnie w weekend
J.J. -> Jauć, aż mnie zabolało.

Pietrek "ELV15&a - 2011-03-31, 18:38

Jeszcze jedno mam pytanie. Jeśli już będę spawał spód, chciałbym go od razu zabezpieczyć antykorozyjnie. Czym to zrobić? Zwykły podkład może być?
MARIAN B. - 2011-03-31, 19:43

Przede wszystkim zanim pospawasz wyczyść w miarę możliwości wnętrza profili zamkniętych. Na przykład w jaskółce będzie wiele mokrego brudu. Błoto i pozostałości po blasze od jaskółki. Trzeba to wyrzucić. Długi pręt zaostrzony na skrobak i czyścić.Jak już zostanie sama blacha (albo jej resztki), trzeba ją dokładnie wysuszyć od wewnątrz i zabezpieczyć antykorozyjnie. W tym temacie jest dużo szkół. Ja robiłem CORTANINEM kilkakrotnie, później znowu czyszczenie, farba antykorozyjna. Po pospawaniu środek do konserwacji profili zamkniętych. Celowo nie podaję nazw bo zaraz zacznie się lawina złych opinii o tym co zaproponuję. Najlepiej sam poczytaj na różnych forach (o farbach i zabezpieczeniach antykorozyjnych).
Weź pod uwagę jeszcze jedno. Jeżeli będziesz spawał gazowo (a czasmi trzeba) to i tak większość zabezpieczenia się wypali podczas spawania. Po spawaniu trzeba to zrobić jeszcze raz.
Daj sobie dużo czasu bo to pracochłonna sprawa.

Ptak - 2011-03-31, 20:23

o konserwacji jest miliard tematów albo ze dwa miliardy -SZUKAJ-
Wiktor/ EL Wiktorro - 2011-03-31, 21:01

jak już mowa o konserwacji profili zamkniętych to co myślicie o zastosowaniu oleju lnianego?
MARIAN B. - 2011-03-31, 21:10

Tylko nie to. Olej lniany, olej silnikowy, przerobiony olej silnikowy....to wszystko było dobre jako placebo w PRLu kiedy nie było nic innego. Zapomnij o tych "wynalazkach". To jest bardzo aktywne chemicznie świństwo. In dłużej jest w profilach tym gorzej.
Domator - 2011-03-31, 21:45

Taką samą opinie słyszałem o biteksie a jednak wszyscy go kładą i nikt nie narzeka.
Kalisz / eutyfronik - 2011-03-31, 21:50

Mi w progi i jaskółkę weszły trzy puszki środka do konserwacji profili zamkniętych BOLLa:

http://img850.imageshack.us/img850/4171/bollsrodekdokonserwac11.jpg

koszt jednej puchy coś ok 13zł więc w sumie cała impreza nie jest droga a sumienie spokojne. Oczywiście wcześniej progi otworzyć, wysuszyć, wyczyścić. Mi do tego przydał się stary odkurzacz ze ssawką zmajstrowaną specjalnie na tę okazję z ogrodowego węża gumowego.

J.J. - 2011-03-31, 22:12

mi w progi zamknięte wlazło 36 litrów ;)
tylne wzmocnienie
i reszta

Qba - 2011-04-01, 16:27

Myślałem, że te środki do konserwacji profili zamkniętych się zostawia w środku:D I dziwiłem się, czy to nie dociąża auta. Nie ma to jak spryt :D
Bartek Dobrzyński - 2011-04-02, 15:29

Noxudol. Hmmm a w jakich puszkach to sprzedają? Sposób w sumie dobry. Czytam i podpatruję, bo niedługo mam nadzieję Trabant się pospawa i pomaluje
J.J. - 2011-04-02, 16:36

zostało na ściankach i na podłodze ok 10 litrów :)
a puszki kupiłem 2x 20 :) czy 2 x 10 ;p


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group