CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - Tajemniczy brak mocy

golab - 2006-12-21, 09:36

Mam taki problem poniewaz posiedam tarbanta bynajmnij to nie jest problem ;) ale brak mocy w nim .Jest to trabant 1.3 na gazie bylem ju iu kilku mechnikow i ikt nie wie czemu tak jest ostani nawet rozkrecili mi silnik bo wswzystko uszczelniali i nic nie zauwazyli zeby bylo cos nie tak.


Jezeli czasm odpale go ma moc a czasem nie takie wskazowki jak zauwazylem to ze jak posiada moc to chodzi silnik troche glosnij i spadaja mu obroty ze musze podkrecic na reduktorze od gazu bo inaczej mi gasnie a skolei jezeli nia posiada owej mocy to obroty mu wzraztaja i wtedy skrecam je na reduktorze ze by niemial ich za duzo no i analogicznie tez silnik jchodzi ciszej.


To co zrobilem to wymnilem wszytkie filtry teaz nawet nie mam filtru powietrza bo myslem ze moze za malo powietrza dostaje ale nic to nie zmienilo uszczelnilem caly silnik bo myslem ze moze olej dostaje sie na swiece ale to bylo profilaktycznie bo silnik chodzi rowno tak czy siak tylko zmnija mu sie obroty na luzie albo ma za duzo albo za malo no i dzwiek jest inny, teraz ogranicze dojscie powietrza do gaznika moze pomoze al watpie.


Prosze o pomoc golab

Spike Spiegel - 2006-12-21, 10:45

Wywal instalację LPG i jeździj na benzynie jak każdy normalny człowiek
golab - 2006-12-21, 12:42

no to trzeba miec sprawny gaznik i pieniadze na bezyna a ja nie mam tego ani tego
papieju - 2006-12-21, 14:54

Wywal instalację LPG i jeździj na benzynie jak każdy normalny człowiek
Głupoty gadasz i tyle. Miałem podobne problemy z gazem, niestety czeka Cię regeneracja parownika. Ja poszedłem na łatwiznę i wsadziłem raz że większy, a dwa że używany, ale z mniejszym przebiegiem. Całość zabawy łącznie z przekładką i regulacją u gazownika kosztowała mnie 70zł. Jakbym wiedział wcześniej, to od razu bym to zrobił a nie kombinował i ładował kasę w świece, kable WN i masę innych zbędnych gratów. Niech zgadnę - masz parownik podciśnieniowy? Miałem taki (ten wymieniony też jest podciśnieniowy), za cholerę nie mogłem dojść ładu z obrotami, składem mieszanki itd, gasł czasem. Po wymianie i regulacji problemy ustały. Gaz nie jest zły, tylko trzeba ustawić i w miarę regularnie dbać. Zainwestuj w parownik i ustawienia i ciesz się tańszą jazdą.

papieju - 2006-12-21, 14:56

Aha - sprawdź przy okazji te wężyki podciśnieniowe - ten co idzie do aparatu zapłonowego z gaźnika, ten co leci z gaźnika do mieszalnika pod filtrem powietrza i zdaje się że jest z tyłu gaźnika jeszcze jeden krótki wężyk. Jak ten pod filtr powietrza był sparciały i nieszczelny to też miałem jazdy, nowe to groszowe sprawy.
golab - 2006-12-21, 15:01

dzis bylem i rozmawielm o parowniku i mi krzykneli 400 zloty za nowy z robocizna :D ale mnie nie stac na to ;p wiec sobie odpuszzce i poszukam czegos z drugiej reki ale dzieki za info :)
golab - 2006-12-21, 15:12

Znalazlem jakis za 180 zl razem z montarzem po przebiegu okolo 15 tys km pytanie czy sie oplaca czy szukac dalej
papieju - 2006-12-21, 15:15

Ja za swój dałem 50zł, poszukaj na alledrogo albo po szrotach, choć najlepiej jakbyś kupił od kogoś znajomego, kto np. złomuje auto - wtedy masz jako-taka pewność że parownik jest w miarę dobrym stanie - chodzi o to żeby nie zamienić siekierki na kijek :) ja musiałem wymienić, bo stary był za mały do tego auta to raz, a dwa że już niejednokrotnie rozbierany i składany z dużą ilością silikonu. Jak twój nie wygląda tak strasznie, to może warto zregenerować, zestawy do regeneracji są po około 70zł, z robocizna nie powinni wziąć więcej niż 100-120, chyba że masz smykałkę to sam zrobisz a do gaziarza na ustawianie.
papieju - 2006-12-21, 15:18

Jak Cię stać, to bierz, tylko czy są te same typy - podciśnieniowe czy elektroniki. Bo jak masz, załóżmy, podciśnieniowy, to żeby założyć elektronika trzeba gmerać w centralce i jest trochę zachodu, jeśli masz podciśnienie i tamten też - to tylko montaż, podobnie jak masz elektronika i tam tez jest taki. Jak nie wiesz jaki masz - zobacz, czy z parownika idzie wężyk do kolektora ssacego, ale nie ten od gazy, tylko cieńszy, jakby dodatkowy. Jak jest - to podciśnienie, jak nie - to elektronik.
golab - 2006-12-21, 15:33

Jest podcisniniowy.Koles od gazu powiedzial ze musial go wymienic bo byla istalacja nie legalna czy jakos tak bo bryka byla sprowadzana.Wiec musial wymnic parownik satry na nowy z dokumentacja. Wspomnial tez ze oni go wyczyszcza tylko nie dadza gwarancji na niego.
Spike Spiegel - 2006-12-21, 17:27

Głupoty gadasz i tyle
Nie, jestem takim samym zwolennikiem LPG jak Wartborgini. Gaz to się nadaję do kuchenki turystycznej a nie do samochodu. Kolesia który wymyslił i opatentował instalację LPG do samochodu powinno się za jaja powiesić za niebezpieczeństwo jakie na drodze stworzył. Gdyby LPG było takie super, ach i och! to nasi zagraniczni przyjaciele by je stosowali od dawien dawna, a jakoś LPG świeci popularnośc jedynie w dawnych krajach bloku wschodniego, dlaczego? Bo LPG jest tańsze, a jak wiadomo tańsze nie zawsze jest lepsze...

papieju - 2006-12-22, 09:04

A w czym widzisz to niebezpieczeństwo? Włosi też śmigają na gazie, w końcu to ich Lovato jest potentatem. W każdym kraju znajdziesz auto na LPG, z tą małą różnicą, że ich po prostu stać na benzynę, a na LPG jeżdżą maniacy ekologii. Jak Ci ktoś kiedyś źle ustawił gaz, to nie wieszaj psów na całej instalacji. Warborgini tak narzeka na gaz, że na zlot przyjechał Warbem na gazie. Powtarzam - jazda na LPG ma być tańsza, dynamika jest na 2 miejscu. Aha - jeśli jesteś kolejnym teoretykiem, który twierdzi że butle wybuchają to nie za bardzo mamy o czym dyskutować. Utrzymać instalację LPG aby była szczelna to nie jest jakaś awykonalna rzecz, tylko trzeba dbać o auto. Mam w rodzinie 2 auta na gaz, każde z nich ma go od co najmniej 6 lat i jakoś z żadnego nie śmierdzi. Tylko, jak mówię - trzeba dbać.
golab - 2006-12-22, 10:22

Ja nie dbam ani poprzedni wlasciciel nie dbal moze to nie jest powod do dumy ale nie wylecielm w powietrze a jak by moj budrzet na jezdzidlo byl wiekszy to z pewnoscia bym pomykla na bezynie a jak bym mial jesczez wicej pienidzy to bym lal paliwo lotnicze tak dla jaj.Jestem ciekawy jakie masz podejscie do ropy, to tez jest nie tak ?? A wracajac do gazu sa samochody (np. mercedes) ktore fabrycznie maja wbudowana istalacje gazowa i tak zwana starta mocy nie istnieje.Wystarczy sie zainteresowac i poczytac ,a nie pieprzyc dla pieprzenia bo gdzies sie uslyszalo ze gaz jest do dupy.
Piotr Czaiński - 2006-12-22, 10:54

ja miałem polo na gazie i nie miałem problemów na gazie leciał 140 i palił nie wiele.Idz na 1 lepszy auto złom i nieraz można kupić prawie nowy parownik za 50 70zl i weż sobie stary na wzór a na bank coś dobierzesz i bedzie po problemie.a co do lpg to chyba jak kto trafi ja mam w renówce używana instalacje i jeżdziłem nią na benzynie a teraz na gazie i strata mocy jest minimalna.Po 2 chcce mieć kopa na agzie to sekwencje zakładajcie tak jak wartborgini do swojej hondy-może sobie założyć.Jak ktos jeżdzi na codzien dużo autem tak jak ja to opłaca sie mieć instalacje.a jak ktoś tylko w niedziele to może sobie śmigać na benzynce.i tak chwilow paliwko jest tanie.pozdro
qbak - 2006-12-22, 11:34

Gdyby LPG było takie super, ach i och! to nasi zagraniczni przyjaciele by je stosowali od dawien dawna

I stosują, na potęgę ;) Zatankowanie LPG w Holandii, Belgii, Włoszech i Francji nie stanowi żadnego problemu - nawet przy Leclercu sprzedają gaz ;-) W Anglii też nie ma bólu ze znalezieniem stacji, ostatnio i w Niemczech nie trzeba szukać ze świecą, bo i przy autostradach coraz częściej można go zatankować. Nawet w Luksemburgu można zatankować LPG ;-)


Jedynie w Hiszpanii, Austrii, Słowenii i Andorze miałem problem ze znalezieniem LPG, choć nie jest to niemożliwe.

Spike Spiegel - 2006-12-22, 12:31

Aha - jeśli jesteś kolejnym teoretykiem... nie nie jestem teoretykiem znam sprawę od dwóch stron mianowicie od Wołgi 24 na LPG i GAZ'a 69 na LPG. W GAZie nie ma problemu - silnik zuka więc i tak mizerne osiągi ale w terenie jechać na gazie sie nie da bo pod górkę nie pojedziesz, w Wołdze o tyle problem że silnik sam w sobie pojedzie na czymkolwiek oprócz LPG :/ który fatalnei sie zachowuje na tym silniku. Jeśłi chodzi o szczelność to masz rację, ale może tobie nie trudno ją utrzymać, bo jak na razie co widzę pojazd na LPG to jego szczelność można sporo zakwestionować :/
papieju - 2006-12-22, 14:34

Wiesz o tym, że silniki Gaza i Wołgi mimo dużych pojemności maja małe moce, co LPG dodatkowo obniża. Masz albo silniki padlina, albo źle założony i wyregulowany gaz. Śmigam warbem 1.3 na gazie na co dzień i nic się nie dzieje, mocy jakoś drastycznie nie stracił, to samo w samarce ojca. Kupe znajomych ma gaz i jakoś jeżdżą, chwalą wręcz. Golf IV na sekwencji na silniki 2.0 lepiej jeździ na LPG niż na benzynie - ale to już zasługa instalacji. A jak Ci GAZ nie jedzie pod górkę, to mu zwiększ dawkę gazu i pójdzie. Lepiej niż na benzynie
Spike Spiegel - 2006-12-22, 23:01

i z górką dupa :P Na LPG nie wjedziesz za chiny (chodźby zwiększać dawki itp), poprostu LPG nie trawi jak trzeba sie wysilić.

Tak jak nam tu już mądrze napisano... "Gaz do kuchenek, ropa do traktora, benzyna do samochodu..." i wszystko będzie "Po Bożemu" :)

golab - 2006-12-24, 13:32

Sluchaj mam kumpla ktory ma suzuki grand vitare na gazie i jakos w terenie gorki pokonuje i nie ma z tym zadnego problemu, sam jedzilem i nie mailem problemu.Jezdzilem takze land roverem na gazie i tez podjezdzal pod gorki bez najmnijszego wysilku. A moj trabant 1.3 na gazie jak nie mail problemow z tym spadkiem mocy(ale to bedzie naprawieone juz w srode ;p) to trabanty 1.3 ktore nie widzialy nigdy istalacji gazowej na oczy zostawaly za mna.


O czym to moze swiadczyc?? Wnioski wyciagnij sam.

Spike Spiegel - 2006-12-28, 23:53

Dziwne że jakoś mój zaufany sąsiad z ekpiy off-road TVN (tak był Landem na Paryż-Dakar) nie ma w tymże Landzie gazu, bo twierdzi że jak raz wyprubował to uznał iż tyle mu wystarczy.

Nadal pozostaje przy postawie "Benzyna do samochodu, Ropa do traktora, Gaz do kuchenek"

papieju - 2007-01-04, 08:39

Nie każdy silnik nadaje się do gazu, nie każdy go toleruje. Ale mówiąc o silnikach siedzących w trabach i warbach - jak najbardziej działają na nim poprawnie. Jeszcze raz powtarzam - gaz nie dla sportu a ekonomii. Gdybym miał na wache jeździłbym dalej na co dzień 353, ale niestety - tylko od święta. Dyskusja przypomina mi taką o wyższości Intela nad AMD prowadzoną kiedy wchodziły durony i athlony na K7. Bo ktoś kupił i badziewie się ukruszyło - bo jak się nie potrafi założy wentylatora na procka to się daje specjaliście, a nie mówi że sprzęt do bani. Z gazem widzę tu analogię - jak ci źle w ruskich sprzętach chodzi - to pojedź do gazownika, wydaj parę zloty za usługę a nie grzeb sam albo z sąsiadem i psiocz że nie działa jak powinno. Ehh, domorosłe mechaniki...
Marcin & Marta - 2007-01-04, 15:24

Ja mam gaz od czerwca 2003 roku i nic jeszcze przy instalacji nie robiłem a auto hula jak trzeba.Gaz wtedy kosztował 1.17 zł. a benzyna 3.5 zł.Zaoszczędziłem do tej pory ok.8000 zł. a może i 10000?Dzięki temu mogłem Traba odremontować, wymienić silnik na 1.3, kupić aluski, pojechać na zlot do Zwickau, Błażejewka, Jivki oraz na WOŚP do Wrocka i takie tam.
A na benzynie zawsze sobie mogę pojeździć ale nie widzę wielkiej różnicy.W trakcie codziennej eksploatacji benzynę używam tylko do uruchamiania silnika zimą.
I nie obchodzi mnie jakie kto ma zdanie na temat LPG bo ja dzięki temu mogę sobie pozwolić na to,że autem jadę wtedy kiedy chcę i gdzie chcę.
Ale faktem jest ,że ostatnio różnica ceny pomiędzy gazem a benzyną nie jest tak duża jak 2 lata temu ale i tak na każde przejechane 100 km zostaje w kieszeni 10 zł. co w skali roku daje mi 1500-2000 zł. czyli mam generalnie 14-tą pensję))
Pozdrawiam wszystkich myślących rozsądnie!

golab - 2007-01-06, 14:30

No w koncu wiem co bylo przyczyna braku mocy, byla to przepustnica nie otwierajaca sie znaczy ta blaszak nie otwierala sie bo sanie atomatyczne blokowalo ,wiec wywalilem ta blaszke i teraz zapie.... niczym wiater ;p;p,parownik tez wyminilem bo to tez jego kres byl a terazmnie czeka wymiana kabli wysokiego napiecia bo sa przebicia, ale jak anrzie nia mam kasy wiec jezdze tak :)
JaJer - 2007-01-06, 17:04

Nadal pozostaje przy postawie "Benzyna do samochodu, Ropa do traktora, Gaz do kuchenek"

to nie zawracaj głowy innym co chcą stosować gaz do samochodu, ropę do ogrzewania pomieszczeń, a benzynę do chemicznego czyszczenia garderoby!!! Na dodatek traktory wcale ich nie interesują i nie mają kuchenek turystycznych!!!

Zbyszek 601 - 2007-01-09, 11:49

To na czym Jajerze smażyłeś jajecznicę na zlotach? :]
JaJer - 2007-01-09, 17:26

...na masełku!, na masełku! i wtedy jajecznica smakuje najlepiej :)

Pozdrawiam.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group