CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - Trabi czy nie trabi oto jest pytanie

mlodyno - 2006-10-23, 12:47

Witam wszystkich.

Jestem tu nowy ale moze zagoszcze na stale. Ale dosc o mnie ;-)

Mam pytanie do szczesliwych posiadaczy Trabiego... no wlasnie - szczesliwych czy nieszczesliwych?
Jestem zainteresowany kupnem - przesledzilem watek na co zwrocic uwage przed samym zakupem ale mnie nurtuje kwestia taka czy w ogole bawic sie w Trabanta.

Jak sie sprawuje zima? Jaka jest orientacyjna cena zimowek? Nie ma problemow z odpalaniem?

Jaka wersje kupic? Na oku mam 601S za 1000zl - ponoc wszystko ma zrobione i nic tylko jezdzic ;P Ale moze lepiej zainteresowac sie wersja 1.1 benzynka? Z tego co sie orientowalem to spalanie benzynki nie jest male 7-8litrow... a jak to sie przeklada na koszty uzytkowania dwusowa? Cena benzyny kontra bena+olej?

No i moze na koniec .. powiedzcie czemu kupic Trabanta ? :) Potrzebuje malej zachety bo narazie rozwazam za i przeciw...

Z gory dzieki za wszelkie odpowiedz;)
Pozdrowionka
Lukasz

PJ4cK - 2006-10-23, 13:10

Prawie każdy Ci tu odpowie, że kupować bo to najfajniejsze auto na świecie i w ogóle :). Dlaczego kupić? Bo naprawdę jest fajne :). Co do 601 to się nie wypowiem, ale sam rok temu, jako mój pierwszy samochód kupiłem sobie śliczną Polóweczkę (potem się okazało, że wcale nie jest taka śliczna a właściciela to bym grabiami mógł po głowie rąbać za to co sknocił :D). Niby ciągle coś przy nim robię, ale zepsuł mi się tylko raz (poszedł pedał sprzęgła). Ogólnie jest to bardzo wdzięczne autko, wolę takie niż jakieś CC czy im podobne. Zimą było wszystko ok, żadnych problemów z odpalaniem. Co do wersji, większość głosi opinię, że do jeżdżenia bardziej nadaje się 1.1, ale to już nie jest ten sam klimat co 601 :). A co do "ponoć wszystko zrobione": ponoć to dzieci bocian przynosi, podjechać, najlepiej z jakimś klubowiczem i obejrzeć, potem ewentualnie brać. Tyle ode mnie :).

Ps. Nie bierz w ciemno pierwszego lepszego, będziesz potem żałował tak jak ja, że za tą samą ceną mógłbyś kupić o raz lepszego Traba.

xiędzu - 2006-10-23, 13:28

jeśli do jazdy na codzień faktycznie polóweczka jest lepsiejsza i pod względem komfortu (ino sie nie śmiać) i ekonomii i jeśli szukasz autka do jazdy to wybierz tę opcję. a za czas jakiś, po paru zlotach zobaczysz, że prawdziwy klimat trabika to dwa suwy i kupisz sobie drugiego trabanta do jazdy na zloty lub tzw. lans. no chyba że odrazu stawiasz na niecodzienna jazdę a tylko od czasu do czasu - to wtedy tylko dwusów i to najlepiej jak najstarszy :)
powodzenia w poszukiwaniach
postrofizga

mlodyno - 2006-10-23, 13:58

Dzieki wielkie za dotychczasowe odpowiedzi ;-)

Z tego co mowicie to raczej wypadalo by sie rozejrzec za 1.1 bo auto mialo by byc uzywane na codzien - przewidywany tygodniowy przebieg 250km.
A odnosnie dwusuwow i porownania kosztow eksploatacji z 1.1 to jak sprawa wyglada?

Czekam z niecierpliwoscia na kolejne odpowiedzi na moje dylematy jeszcze z pierwszego posta;)

Btw. Autko ktore mam na oku jest z okolic Pruszkowa/Warszawy ... moze akurat oferta to kogos z klubowiczow ? :P

James - 2006-10-23, 14:10

Ja na codzień jeżdżę dwusuwem. Zrobiłem nim 20 tys. km i żadnych awarii:) Zjeździłem prawie całą Polskę, byłem w Czechach i nic się nie działo:) W zimie też żadnych problemów, właściwie to w zimie dwusuwy są nawet bardziej niezawodne od polówek. Spalanie ok 5,5-6 litrów, prędkość max. 140km, no i ten niepowtarzalny klimat:D Tylko, że wcześniej zrobiłem remont całego autka, a to już większe koszty:/
Kuzyn - 2006-10-23, 14:16

Przy tak małym przebiegu jaki masz zamiar robić to nie masz się co martwić. Dwutakt spokojnie wytrzymuje takie przebiegi. Remont silnika co 3-5 lat zrobisz i śmigasz dalej. Remont silnika to ok 5 godzin roboty przy 3 piwkach i gotowe. To prostsze niż dynamo rowerowe :)
W twoim przypadku nie ma znaczenia czy polo kupisz czy dwusuwa.

No i moze na koniec .. powiedzcie czemu kupic Trabanta ? :) Potrzebuje malej zachety bo narazie rozwazam za i przeciw...

Skoro zadałeś już to pytanie to podświadomie i tak już zdecydowałeś - na korzyść Trabanta :)
Do pomocy przy kupnie trabanta poproś kogoś z forum. Napisz gdzie mieszkasz i na pewno ktoś z tobą się wybierze na zakupy.
Pozdrawiam

Kuzyn - 2006-10-23, 14:20

James nie przesadzaj z tymi większymi kosztami remontu silnika :). Koszt części to z reguły tylko wał regenerowany i wstawidła czyli max 300zł. Ze szlifem i nowymi tłokami może być ok 150zł więcej.
Remont silnika jest porównywalny do ceny pięciu tankowań!

ZBuK - 2006-10-23, 14:23

Witaj,
I ja się wypowiem, bo dzięki tym tu obecnym Panom i Paniom forumowiczkom i wogóle całej stronie CT zakupiłem Trabanta i w Trabantach się zakochałem.
Po pierwsze jeśli chcesz kupić Trabanta musisz zrozumieć, że to autko trzeba pokochać. Na szczęście w przeciwieństwie do Cinquecento czy innego badziewia DA SIĘ JE POKOCHAĆ! Dlaczego mówię o tej miłości? Bo trabanty to już wiekowe autka i trzeba włożyć w nie trochę uczucia, żeby jeździły. Nie ma tak że kupisz 601 za 1000 i jeździsz... W najlepszym wypadku dojdzie Ci tylko przegląd, przerejestrowanie, badania techniczne na których okaże się że amorki już nie te, że końcówki trochę wyrobione, hamulce do roboty itd... Nie jest to reguła ale musisz się z tym liczyć. NA SZCZĘŚCIE auto nie jest trudne i naprawy takich rzeczy można przeprowadzić samemu albo z pomocą na podwórku... Jednocześnie części są w sumie tanie.
Cały czas piszę o 601 - w przeciwieństwie do polówki ma tę zaletę, że ma mniej "elektorniki", miliona kabli - jest po prostu łatwiejsza w opanowaniu jeśli chodzi o usterki.
Oczywiście 1.1 ma zalety w postaci cywilizowanego silnika i układu hamulcowego i na dłuższe trasy jest wygodniejsza.
A 300km tygodniowo to ja po mieście moją 601 śmigam bez większych problemów. Do miasta jest to fajniutkie autko - każdy się obraca jak słyszy to parampapam. Także te Twoje 250km to spokojnie dwusuwem możesz robić! No chyba że planujesz trasy częste wypady za Wawę po ponad 150km to wtedy musisz wiedzieć że dwusuwik to przelotowo lubi 70-80km/h a nie jak normalne auto 90-110km/h.
Xiędzu (którego pozdrawiam serdecznie) ma rację - dwusuw ma niepowtarzalny klimat i z całym szacunkiem do 1.1 bije go na łeb :) Jak myślisz dlaczego przy tych wszystkich przeróbkach które zrobiłem w swoim aucie zostawiłem seryjny silniczek? Właśnie po to, by każda przejażdżka autkiem nosiła znamiona przygody, by każdy kilometr z chmurą mixolową za sobą dawał poczucie wolności... :)
Jak Ci się w Cinquecento zrypie silnik to lipa, a w dwusuwie za 500-1000PLN składasz NOWY!!! Trabant jest wygodniejszy od malucha, zwiniejszy od poloneza, rewelacyjny do jazdy po mieście bo jest świetna widoczność (tylna szyba), pali to po mieście 7-10 (zależy od ustawienia gaźnika, wiekowości silnika i umiejętności kierowcy), podczas ostrej zimiy pali na dotyk podczas gdy 3/4 diesli i maluchów na moim osiedlu kaszle i zipie...
Auto daje wiele radości ale musisz włożyć do niego wiele cierpliwości i miłości zanim się dobrze poznacie. Jeśli nie jesteś przygotowany na to, to lepiej kup używkę toyote, honde, golfa cokolwiek co jest zwykłym autem do przenoszenia z punktu A do punktu B.
pozDDRawiam

PS. BARDZO WAŻNY JEST POMOC EKSPERTA PRZY KUPNIE - to oszczędzi Ci WIEEEEEEEEEELU niespodzianek. I nie chodzi to wujka co się na autach zna, ale na pomocy TRABANCIARZA co zeby na Trabach zjadł. Nie napalaj się niepotrzebnie - lepiej 100 sprawdzić zanim się już wyda kasę... Czasem warto poszukać miesiąc dłużej niż kupić kulę u nogi.

James - 2006-10-23, 14:54

Ale ja mówię o remoncie całego samochodu:P
Misio601 - 2006-10-23, 18:57

Wbrew opiniom poprzedników odradzałbym kupno Trabanta, a zwłaszcza 601. Powodem jest to, że po kupnie nabywca zmienia się nie do poznania... Z góry uprzedzam, że albo samochód wkrótce znienawidzisz, albo pokochasz Go ponad życie (wcale to nie jest pusty frazes - znając np. możliwości hamulców 601, każdy wyjazd jest igraniem ze śmiercią ;))... Jeśli masz dziewczynę, to albo ona zaakceptuje Trabiego i odda mu pierwsze miejsce, albo będziesz musiał dokonać wyboru...



(Mam nadzieję, że niezbyt cięzkiego - czy muszę dodawać, że na korzyść 601?)

mlodyno - 2006-10-23, 19:57

Misio601 > Jeśli masz dziewczynę, to albo ona zaakceptuje Trabiego i odda mu pierwsze miejsce, albo będziesz musiał dokonać wyboru

Mam to szczescie, ze mam Dziewczyne! :-) I sprawa wyglada nieco inaczej... faktycznie musze dokonac powaznego wyboru zeby nie zostac z kwitkiem - bo Trabi to w 90% Jej pomysl ;-)


James> jakim Trabim Ty jezdzisz 140km/h?!? Bo z tego co sie orientuje Vmax 601 to 100 (a pozniej 110km/h) a 1.1 to 125km/h .. czy jest czego nie wiem?

ZBuK > No chyba że planujesz trasy częste wypady za Wawę po ponad 150km to wtedy musisz wiedzieć że dwusuwik to przelotowo lubi 70-80km/h a nie jak normalne auto 90-110km/h.
Hmm.. jednorazowo wiecej niz 200km bede bardzo rzadko jezdzil... Najczesciej w weekendy powroty do domu 100-150km. A w tygodniu to po miejscie z 20km dziennie.

Trabi na ktorym zawiesilem oko jest do kupienia w Pruszkowie - bylby ktos z tamtych okolic? Ja mieszczkam w Mogilnie k/Gniezna ale ciagle jestem w Poznaniu... wiec moze jest tu fanatyk Trabiego z tych okolic? :) Moze w Poznaniu tez cos by sie kupilo...

Co do reszty komentarzy... wielkie dzieki za nie !! Czym wiecej komentarzy czytam i wiecej fotek Waszych maszyn ogladam tym fajniej wcielac sie w role w przyszlego kierowce Trabiego ;) Przepraszam ze nie na wszystkie moge odpowiedziec... ale czytam je uwaznie i mam nadzieje ze bedzie ich jeszcze wiecej ;)

Pozdrawiamy ;)

PJ4cK - 2006-10-23, 20:16

1.1 śmigniesz nawet 140 i więcej, ale na to byś potrzebował pasa startowego. No i pytanie "po co tyle?". Jako autko do miasta jest naprawdę rewelacyjny a i na wakacje się można wybrać bo bagażnik pojemny :). W Poznaniu jest parę Trabanciarzy, wejdź na http://wlkp.cartoontrabant.pl/ to na bank znajdziesz jakiś kontakt. Siebie raczej nie polecę (też z Poznania jestem) bo się na 601 nie znam, a i 1.1 cały czas się uczę :).
James - 2006-10-23, 20:21

V max na zegarach to 120km/h, ale po dobrym remoncie da radę tyle wycisnąć:) Wielokrotnie już sprawdzałem, np. Kedzior może potwierdzić, że tyle śmigałem, chociażby jak wracaliśmy z Czech:) Wskazówka była na kontrolce od kierunków...
mlodyno - 2006-10-23, 20:48

Yhm.. dzieki za linka... a ja na oku mam samochodzik z tego linka: http://moto.allegro.pl/it...01s_ideal_.html

Od paru dni zachodze w glowe co on ma na tylnej szybie bo zdjecie malo wyrazne... a to chyba naklejka Cartoon Trabant ;P Moze to ktos z Was ? :) Albo zna wlasciciela? :)

Byla poruszona w tym watku tematyka Cinquecento - tak, mama kiedys miala i ciagle zima nie chcial odpalac! Ponoc wiekszosc 7-setek tak ma ... dlatego bym nie chcial zeby Trabiego cos takiego spotkalo.

Kuzyn - 2006-10-23, 23:21

Jak ja uwielbiam takie porządne zdjęcia na aukcjach!
bartekN. - 2006-10-24, 08:35

Witam. Ja swojego Trampka kupiłem z giełdy Cartoon Trabant. Był to najbardziej szalony zakup samochodu, w jakim brałem udział. Po auto pojechałem chyba ze 150 kilometrów, a transakcja zakończyła się o 2 w nocy.
Nie jestem zapalonym Trabanciarzem. Ten samochód, a jest to wersja kombi 1,1, ma mi służyć przede wszystkim do jazdy. I z tego zadania wywiązuje się nieźle. Choć przyznam, że miewa swoje humory (już pięć razy wracał na smyczy), ale to pewnie dlatego, że trzeba by poświęcić mu trochę więcej czasu. Niewątpliwymi zaletami, które zadecydowały na korzyść Trabanta, jest jego niska cena (gdy ja go kupowałem, to był właściwie jedyny przyzwoity samochód, na jaki było mnie stać), niskie OC i w miarę niskie spalanie (choć myślałem, że będzie miał mniejszą ochotę na gaz:). Poza tym samochód idealnie nadaje się do jazdy po mieście. Bardzo sprawnie można się nim poruszać. No i potwierdzam zdania poprzedników, Trabant zwraca uwagę na ulicy. Nie mam też większego problemu, aby włączyć się do ruchu, czy zmienić pas (choć w Gaziku pod tym względem było trochę lepiej. Po prostu włączało się kierunek i skręcało:))
Jet to samochód łatwy w obsłudze. Tak jak już ktoś wspomniał, większość napraw można wykonać pod domem.
Do minusów zaliczyłbym chyba tylko ceny niektórych części (przynajmniej w wypadku 1,1).
Reasumując: dla młodego człowieka, który nie ma niewiadomo jakich wymagań, auto godne polecania. Fajny klimat, niezapomniane przeżycia. A pamiętaj, że mówi to zwykły użytkownik Trabanta. Polecam:)

Kędzior - 2006-10-24, 08:42

Nie kupuj trabanta, nie bądź głupi. Po cholere ci taki stary szmel. Kup sobie lepiej jakiegoś poloneza czy co.

A na serio to ja swoim przez miesiąc robie ok 2000 i jedyną awarie jaką miałem to rozwalony tylny tłumik z którym jeździłem jeszcze chyba tydzień i odkręciłą mi się nakrętka na piaście (za słabo ją dokręciłem). jeśli chodzi o spalanie to trampek potrafi i 10 spalić po mieście (w moim przypadku:). Co do jazdy, mój najwięcej zrobił przez tydzien ponad 1000 kilosów i wcale nie jest prawdą że jak chcesz robić większe trasy to kupuj polówke. Do polówki jest mało części a jeśli są to są cholernie drogie. Psuje sięniewiele mniej od 601 ale jak już się zepsuje to jest o wiele większy problem. Wiadomo że o traba trzeba DBAĆ !! Jak będziesz tylko lał benzyne i jeździł po 120 to wiadomo że będzie siępsuł. Ja wsadziłem w tym roku ok 3000 zł i wiem że technicznie jest niezawodny. Co do prędkości to ostatnio nawet mandat zarobiłem 200 zł :) Nie bierz pod uwagę samohodu jamesa bo jego silnik jest poskładany jakoś dziwnie. Niby żadnych tuningów ale ma moc, jest szybki, mało pali, chodzi ciszej niż mojego dziadka czynkłeczento. ja mam silnik na nowych cześciach ddr i 130 poleci. jak pisali poprzednicy nie kupuj odrazu trabanta. Czasem bardziej opłaca siękupić trabanta z ładną budą i z zarżniętym silnikiem za nieduże pieniądze niż kupić ideała za 2 klocki, bo często jest tak że włożysz w niego więcej kasy niż w tego za np 300 zł. Ważne żeby miał zdrową blache. kasa która ci zostanie zainwestujesz w remont i przynajmniej wiesz co masz. Jak nie ten to inny, w końcu naklepali ich ok 3,5 miliona. 601 ma tą zalete że do niego nie jest tak trudno oczęści. Z polówką niestety gorzej. Koszty utrzymania są niewiele mniejsze. Plusy to hamulce jak dla mnie. Zawieszenie jest tragiczne. Według mnie polówka prowadzi się jak tapczan, a ja takich nie lubie. No i ciężko jest o polówke w dobrym stanie za uczciwe pieniądze.

mlodyno - 2006-10-25, 00:33

kuzyn> tak.. malutki to zdjecie... na szczesie mam wieksze.. i musze powiedziec ze bardzo przyjemnie sie prezentuje ...

Ale zapomnialem o jednej rzeczy... o tym ze zmiana biegow jest przy kierownicy ... hmm jak myslicie? Da rade sie przyzwyczaic? :) NA codzien jezdze raczej szybko - redukcja, gaz, wyprzedzenie... wiem ze w przypadku Trabiego wielkich mozliwosci nie bedzie ale czy nie zarzne sie galka zmiany biegow przy kierownicy? :( Na te chwile jest to jedyna przeszkoda w kupnie wybranego modelu - reszte dylematow zdarzyliscie rozwiac powyzszymi postami za co wielkie dzieki!! :-)


Kędzior > hehe... nom poloneza bym kupil ale nie mam kapelusza ;-D Co do przerobek... na te chwile chcialbym auto ktore nie wymaga wkladu finansowego.. a np. takie 3tys zl to bym wolal na jakas "turbinke" do Trabiego przeznaczyc ;-)

Na codzienne majsterkowanie nie bede mial ani czasu ani mozliwosci... Lubie miec w miare bezobslugowe rzeczy. Ktos tu napisal ze po remoncie 3 do 5 lat moge sobie pojezdzic..wiec tak mniej wiecej licze.. teraz kupic cos ok a cos podlubac wiekszego dopiero za 3 lata...

W poprzednim poscie podalem linka do aukcji - sorrka... ale nie jest to zadna kryptoreklama ani nic ;-P Ponawiam pytanko...zna ktos moze Jegomoscia? Bo z tylu naklejka na szybie Cartoon Trabant ... :)

Kędzior - 2006-10-25, 07:16

Gałka zmiany biegów nie ma jak sie zarżnąć. A do trabanta turbiny nie wsadzisz... jak chcesz to za ok 2000 zł mam traba w stanie jak z fabryki którym pojeździsz. jak coś pisz na gg 4574732
Kuzyn - 2006-10-25, 07:32

Do biegów w kierownicy przyzwyczaisz się w tydzień. Nie mam już dawno trabanta ale twierdzę że są wygodniejsze niż w podłodze. Bez odrywania ręki od kierownicy, małym palcem, można sobie biegi przerzucać.
Do auta, które ma kilkanaście lat trzeba zaglądać stanowczo częściej niż wspomniane 3 lata :). Co najmniej 10 x częściej. Z tym że nie są to naprawy główne. Chociaż jak na trabanta... W trabancie jest tak mało mechaniki i osprzętu że nawet wymianę amortyzatorów można uznać za poważną naprawę :)
I uważaj na odrywające się tylne wahacze. Zaraz po kupnie daj komuś do sprawdzenia. Najlepiej na dzień dobry wymienić gumy na mocowaniach wahaczy. Przy okazji posprawdzaj czy w kielichach mocujących nie ma jakiś mikropęknięć.
Co drugiemu Trabanciarzowi z tego forum urwał się chyba wahacz :). Jeżeli nie co drugiemu to niektórzy nadrabiają kilkukrotnym urwaniem. Jest to najpoważniejszy i najniebezpieczniejszy mankament Trabanta.

mlodyno - 2006-10-25, 10:43

Kędzior> dzieki za oferte ale 2tys to troszke dla mnie za duzo... a dokladnie to jakies 50% wiecej niz mam :(

Kuzyn> Czyli najwyzej biegi przy kierownicy bede traktowal jako taki pseudo tiptronic ;-) )) A wahacze - sprawdze przy ewentualnym zakupie.

A powiedzcie mi jeszcze... bezpieczna predkosc na dystansach powyzej 100km to ponoc ok. 80km/h ... I teraz pytanie: co bedzie jak bede jechal 100km/h ?
I czy na krotszych dystansach mozna jezdzic bezpiecznie setka czy lepiej ustawic tempomat w nodze na 80km/h?:)

eutyfronik - 2006-10-25, 11:13

70-80km/h to generalnie idealna prędkość przelotowa w 601. Chodzi o dobre chłodzenie i smarowanie.
Jak chcesz to możesz lecieć i 120km/h non-stop robiąc tylko przerwy na tankowanie.... ale po co? Ani silnik, ani twój słuch, ani twój budżet tego nie wytrzyma za długo.

Jak chcesz szybkie auto to nie polecam Traba. Żadnego. Ja tydzień w tydzień robię trasę Kalisz-Poznań-Kalisz (125km w jedną stronę), Vmax 85km/h, średnio lecę dwie godziny więc Vśr 60km/h i pali przy tym 5 litrów. I Wolę wyjechać 15 minut wcześniej niż zapierrrdzielać.

Qbs - 2006-10-25, 12:54

A ja sie pochwale po raz kolejny przy okazji :-p Kupilem sobie juz trzeciego trabanta jakis czas temu i kosztowal mnie 200zl. I ktos by pomyslal ze grata kupilem. Nic mylnego. Zdrowy jak z fabryki a przebieg jego to 20 tys kilometrow i co mozna? mozna :-)
Tak wiec stan raba nie przeklada sie na to ile on kosztuje, wiec radze dobrze posukac. Pierwszy moj trampek to byl 601. Niepremyslany zakup. Owszem jezdzil bezawaryjnie jak to trabant i jak go kupowalem to slicznie wygladal, ale moja znajomosc tematu nie byla duza wiec trabanta po roku sprzedalem bo mial tak zjedzona blacharke ze szkoda bylo kase w niego wkladac. Acha zaplacilem za niego 800zl. Potem kupilem za kwote 600zl polowke ale musialem przy niej pogrzebac. Palila cholernie duzo i sie czasem psula, ale bez tragedii. Bylem nawet nia w zwickau. miala 1.3 i troche tuning party, ale sprzedalem ja szybciej niz kupilem, bo tesknilem za 601 i wszystkimi jej nienormalnosciami jak na samochod. WIec mam trzeciego traba prawie ideal za 200zl i nic przy nim nie robie tylko leje benzyne i olej. Ale bedzie to doinwestowany trabant. Za dwa tygodnie np idzie na zabezpieczanie antykorozyjne do specjalnego zakladu i to bedzie kosztowac 300zl, wiec jakby ktos slusznie zauwazyl 150% wiecej niz kosztowal. Ale to wlasnie jest trabanciarstwo. Wkladasz w niego jak do studni i sie z tego zajebiscie cieszysz, wiec jesli nie masz pasji a stwierdziles ze fajnie by bylo miec do jazdy trabanta to sie chyba do tego nie nadajesz, bo to auto trzeba pokochac. Inna sprawa ze jak kupisz to zapewne pokochasz jesli nie jestes jakims fanatykiem wies tuningu. Ale tuning tez w trabach wystepuje i na poziomie mozna trafic auta,a le jak dla mnie nisko i szeroko to jest max co z autem mozna zrobic. Silnik tez mozna zmienic i 200 na godzine smigac, ale to kwestia gustu.
Reasumujac, kup 601, potem 1.1 i wtedy zobaczysz co lepsze, tylko nie na odwrot bo jak najpierw kupisz polowke to mozesz juz nie kochac wiecej trabantow i nastepne auto to bedzie vectra badz golf z niemiec.

DDR

Misio601 - 2006-10-25, 15:09

mlodyno: przede wszystkim mając Trabanta 601, to inni będą redukować, dawać gazu i Cię wyprzedzać... Biegi w kierownicy to kapitalna rzecz, jeden palec wystarczy do zmiany przełożenia, a ponadto nie trzeba odrywać rąk od kierownicy (jak to było tu już powiedziane).

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group