CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - [601] Wyciąganie silnika

Tomasz D. - 2005-08-16, 07:13

Witam,
Czy ktoś może wie (i próbował) czy da rady wyciągnąć silnik ze skrzynią z Trabiego tak, żeby nie odkręcać resora (tak jak jest opisane w książce serwisowej)?

myszy - 2005-08-16, 08:04

Da się, ale trzeba odpiąć górne sworznie zwrotnic, żeby wyciągnąć półosie. Nie jest łatwo, ale się daje.
picia353 - 2005-08-16, 10:05

owiele szybciej jest najpierw silnik i później skrzynie
Tomasz D. - 2005-08-16, 12:14

Aaaa, to znaczy, że nie ma problemu z odkręceniem silnika od skrzyni na zamontowanym w samochodzie silniku? Ciekawe w takim razie czemu w literaturze w rozdziałach dot. wyciągania silnika sugerują wyciągnięcie całego zespołu napędowego.
Dzięki za rady!

James - 2005-08-16, 12:40

W sumie, to ja z kędziorem wyjeliśmy silnik razem ze skrzynią i nie było z tym problemów:) A resora nawet nie tykalismy...
Qbs - 2005-08-16, 22:24

No w sumie sie wyciaga bez problemu. Wystarczy odkrecic trzy poduchy, troche ghimnastyki silowej i juz mamy silnik ze skrzynia :-)
newman - 2005-08-16, 23:45

tylko pozniej jest troche wiecej gimnastyki z wlozeniem calego silnika razem ze skrzynia na swoje miejsce. ale i to jest mozliwe. juz kilka razy tak robilem :)
Jasio - 2005-08-17, 14:36

Ja wyciągałem sam silnik. Odkręciłem od skrzyni, poduchy, odpiąłem alternator, rozrusznik i gaźnik i wyciągnąłem bez problemu. Godzinka roboty
Kargul - 2005-08-17, 20:32

Witam, zamierzam kupić dobry silnik ze złomu za 150zł i mam pytanie, czy dopominac się o jakieś dokumenty do niego?? czy po zmianie silnika(niedaj boże) wystarczy tylko zgłosić to do wydziału komunikacji?? Z góry dzięki, zawsze moze się przydać drugi silnik:)
Marcin & Marta - 2005-08-17, 21:31

Nie chcę nic sugerować ale nic nie zgłaszaj tylko przełóż karter z numerem do nowego silnika.Ale jak masz już przebity numer na starym to zrób też tak na nowym i luz.
Jakim - 2005-08-18, 16:44

Ewentualnie, jeśli masz nowy dowód rejestracyjny, to można przełożyć bez żadnych powiadomień, gdyż nie ma tam wypisanych numerów silnika, a zgłaszać trzeba wszelakie zmiany w dowodzie (a numerów tam nie ma). Albo zgłosić zagubienie papieru, wyrobienie nowego (ponad 80 zeta) i zrobić jak wyżej z tą zaletą, że później można swobodnie wymieniać silniki :-)
Qbs - 2005-08-18, 22:48

Ale to ze w dowodzie nie ma wzmianki o silniku to nie znaczy ze tej wzmmianki nigdzie nie ma. To jest w ewidencji i po kodzie kreskowym czy tam po czyms policjant sprawdza sobie w bazie czy sie zgadza :-/
picia353 - 2005-08-19, 10:03

policjant sobie sprawdza po kodzie kreskowym :)

przebij numery i tak ci pewnie wyjdzie ładniej niz fabrycznie:P

robak - 2005-08-20, 01:41

zle sie zabieracie panowie do tego wyciagania silnika! zamiast xiazki nalezy wziasc krate piwa! tak to z fritzem na objazdowce bylo :) sam czas wyciagania i wkladania silnika to bylo 60minut. w miedzyczasie naprawa sprzegla byla i browarowanie :) zeby nie byc goloslownym, to potwierdzam fotkami:

http://www.trabant.art.pl...002/fritz/5.jpg
http://www.trabant.art.pl...002/fritz/3.jpg

robak - 2005-08-20, 01:43

a jak sie nie ma kraty piwa to tak konczy sie zabawa, bo nikt nie wytrzymuje stresu :D

http://www.trabant.art.pl...02/fritz/34.jpg

Zbenek - 2005-08-21, 22:33

Witam, przynajmniej w tym temacie mogę się
wypowiedzieć :-)
Jak mi się urwał wspornik dmuchawy
(jest odlewem razem z blokiem) i musiałem oddać do spawania ("sufitowo podobno nie można)to sam silnik
wyjąłem i włożyłem.
No może nie trwało to 60min, ale problemów nie było.
No pomijając te z krzyżem i kręgosłupem następnego dnia ;-) ))
Była to jednyna operacja jaką pod maską robiłem i nigdy nie zapomnę emocji i radości po przekręceniu kluczyka w stacyjce - wszystko działało :-)

Marcin/Niutek - 2005-08-30, 21:58

Ja silnki juz wyciagam jak skarpetki z szuflady Ostatnio 4 razy w ciagu tygodnia. mi najlepiej wyciagnac sam silnik a potem skrzynie. Najpierw odkręcam alternator i wyciagam silnik. Potem rozpinam wahacz, odciagam koło i wyciagam półoś ze skrzyni. W sumie zajmuje to gdzies koło godzinki.
gier'u - 2009-07-10, 20:21

Witam.
Nie chcę zakładać nowego tematu, więc podepne się pod stary.

Obecnie robie kapitalke w moim 601 z '86r. Rozebrałempraktycznie wszystko oprócz podwozia, dachu, szyb(jutro), został mi nieszczęsny silnik ze skrzynią.
Nadkola i podłogę wyspawałem i zabezpieczyłem ale mam problem z opróżnieniem komory silnika w której jest mase jakiegoś kleju, rdzy i mase łuszczącej chyba jeszcze ddr'owskiej farby która wygląda jak czekolada Areo :P w niej jest masa bąbelków. Ale przechodząc do sedna: w komorze zostało już wszystko wykręcone i mocuję się z wymontowaniem całego zespołu napędowego, ponieważ nie chcę nic urwać.
Na początku chciałem odjechać całym zespołem ale obrobilem 2 z 3 śrub mocujących rame podsilnikową do podłogi (od strony pasażera, od kierowcy nie ruszane), wpadłem na pomysł odjechania całym przodem żeby nie rozłączać silnika i skrzyni. Nie chce mi się też bawić w wyciąganie półosi ze zwrotnic bo po przeczytaniu książki skurskiego zamieszałem się.

Mam takie pytania:
1) Macie może jakieś patenty na odkręcenie całego "wózka" od podłogi? Jak tak to jakie?
2) Czy rozłączenie silnika i skrzyni sprawi mi problem z ponownym połączeniem ich w całość?
3) Czy bez zbędnych wydatków siłowych można wyciągnąć silnik + skrzynie bez bawienia się przy zwrotnicach( nie moge odkręcić nakrętek przy półośkach)?

Liczę na szybkie, pomocne rady.
z góry wielkie dzięki !!!

Sebastian (reafus) - 2009-07-10, 21:36

Powitac
1) Stawiasz kolki lub cos podobnego pod samochod. Odkrecasz amortyzatory, odczepiasz kabel od alternatora i rozrusznika. Odczepiasz rure od skrzyni biegow, odlaczasz wszystkie linki i kolumne od maglownicy. Na koniec odkrecasz 6 srub przy jaskolce i wyjmujesz caly 'wozek'
2) Zadnego problemu nie powinienes miec. Odkrecasz kilka srubek i po klopocie.
3) silnik ze skrzynia troche waza wiec wydatek silowy bedzie napewno ;) Jezeli dobrze zrozumialem chodzi Ci o nakretki od piasty. Kup dobry klucz i nasadke bodajze 32 (niech mnie ktos poprawi jak sie myle) dluuuga rure i musi sie dac odkrecic.

JaJer - 2009-07-11, 04:14

Już opisywałem sposób wyjęcia skrzyni bez odkręcania nakrętek piast przednich. szukaj w starych tematach.
magik - 2009-07-11, 08:42

No to chyba musisz po kolei kolego. Najszybciej w tym wypadku (w kolejności) silnik, zwrotnice P i L, skrzynia, sanki. Zwrotnice wyciągasz razem z półosiami ze skrzyni. Bez odkręcania nakrętek. Pilnuj tylko łożysk półosi przy wyciąganiu. Zwróć na nie szczególną uwagę bo łatwo je pogubić a wtedy będziesz miał duży kłopot. Pasować specjalnie nic nie trzeba przy składaniu.
JaJer - 2009-07-12, 06:31

Przypomnę jak można wyciągnąć zespół napędowy bez rozpinania zawieszenia ( w wielkim skrócie).
* - odłączasz akumulator
* - odkręcasz wszystko od silnika (linki, wydech, przewody od rozrusznika itp.)
* - odkręcasz śruby mocujące ze skrzynią i poduszkę
* - wyciągasz silnik
już została sama skrzynia, którą można wyjąć bez rozpinania zawieszenia.
* - odpinasz linkę sprzęgła
* - odkręcasz poduszki
* - zsuwasz gumowe osłony z półosi(od strony skrzyni)
* - przesuwasz skrzynię na prawą stronę auta i uważasz by nie pogubić igiełek z krzyżaka krótkiej półosi ( najlepiej jak druga osoba pilnuje i zabezpiecza np. siatką reklamówką)
* - kolej na wypięcie dłuższej półosi, przesuwając skrzynię na lewą stronę karoserii i zabezpieczenie krzyżaka
(lewa strona karoserii jest tam gdzie kierownica)
Wyciągasz skrzynię, a auto nadal stoi na kołach!

Montujesz w odwrotnej kolejności.
Taki sposób jest bardzo wygodny bo auto masz cały czas na kołach. Można przepchnąć np. w inne miejsce.
Życzę powodzenia.

Ptak - 2009-07-12, 07:50

przy wyciąganiu silnika można pomóc sobie odkręcając również gaźnik. tak czy inaczej do remontu bedzie wykręcany więc nie robisz niepotrzebnej roboty. przy wyjętym gaźniku łatwiej "manewrować" silnikiem przy wyciąganiu. jeśli nie malujesz komory silnikowej zabezpiecz sobie np jakąś szmatą lewe nadkole bo inaczej na pewno porysujesz. taki szczegół ale diabeł tkwi w szczegółach:).
oznacz sobie i zapisz sposób podłączenia kabelków w zapłonie
powodzenia!!!
wyjęcie silnika przy sprawnej pracy to ok. 50 minut:)

ADAM ZAWACKI - 2009-07-12, 11:30

Popieram sprawdzony sposób opisany w poprzednim poście. Też tak to robię i zawsze jest OK. Powtórzę tylko raz jeszcze tę uwagę o dokładnym zabezpieczeniu przegubów od strony skrzyni, przed ich wyjęciem ze szklanek.Jak to się rozpadnie to dużo kłopotów.I jeszcze jedno. Przed wyjęciem silnika ja odkręcam nie tylko gaźnik ale cały osprzęt. Przy okazji można go dokładnie przeglądnąć i ewentualnie naprawić.Ja np. ostatnio wymieniłem wszystkie łożyska w alternatorze i wiatraku od nawiewu. Teraz wszystko chodzi o wiele ciszej.
miedelnica - 2009-07-12, 12:55

taaak... tylko spróbujcie tak wyciągnąć silnik w starych trabantach. nie wiem do którego roku, chyba do 1973, silnik ze skrzynią trzyma się nie na śrubach ale na szpilkach. powodzenia przy wyciąganiu:(

w 500/600 dodatkowo nadkola są ciut bliżej silnika/skrzyni i stanowi to jeszcze większy problem. najlepiej zrzucić wszystko na ziemię z sankami żeby nie porysować nadkoli

ADAM ZAWACKI - 2009-07-12, 14:43

I dlatego warto pisać i pytać na Forum. Ja pisałem o Trabancie 1986 r. Wyciągałem silnik razem ze skrzynią i osobno. Nigdy nie było problemów. Być może w starszych Trabantach jest gorzej.Nie mam w tym zakresie żadnych doświadczeń.Trzeba więc słuchać tych co już to robili.
kuba_krakow - 2009-07-12, 19:01

miedelnic ma racje ze szpilkami jest troche dupiato... ale tez sie da :)
Ja zawsze targalem najpierw sam silnik a potem reszte bo przy okazji se sprzeglo zmienialem tak dla sportu bo swego czasu mialem duzy zapas tarcz :)

gier'u - 2009-07-12, 21:53

Witam.
Dzięki wszystkim za rady. wczoraj wyciągnęłem silni, skrzynie z półosiami. Do wyjęcia i tak ogołociłem całego traba. Fakt, faktem obecnie jest bez kół ale wrzuciłem go na wózek do rozpoławiania ciągników, więc bez problemu mogę go przemieszczać i bez strachu wchodzić pod auto. Teraz czeka mnie czyszczenie brudu, drapanie rdzy i malowanie...

Jeszczze raz dzięki!

misza - 2009-07-12, 23:06

Do dziś pamiętam jak w serwisie trabanta na Woli/czynnym wtedy od 6-22/ pan prowadził odkrecony zespół napędowy po podwórku. Robił to za pomoca 2metrowej rury włozonej między resor a skrzynie. Wygladał jak z psem na spacerze. A kiedys"na lewo" po godzinach pan Tomek przy -25 na parkingu zabrał zatarty silnik w 40min.:)
Pozdrawiam zdolnych.
M


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group