CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - patencik na złodzieja

Kiko(fastermaster) - 2004-11-14, 22:30

witam! czy ktoś z szanownych klubowiczów stosuje jakieś "fachowe" zabezpieczenie trabancika przed nieprzewidzianą zmianą własciciela..?Czy można w jakiś łatwy sposób (wykręcenie świecy itp odpada:) sprawić chętnemu na dwusuwa więcej problemów.???
blaz - 2004-11-15, 11:07

tajny wyłacznik zapłonu w miejscu o którym wie tylko kierowca...
Dysiek - 2004-11-15, 11:52

Dokladnie, ale bardziej skomplikowany niz jeden przycisk.
/smoku/ - 2004-11-15, 12:40

zabezpieczenie przed otwarciem maski
Sikor - 2004-11-15, 14:29

Automatyczny wyłącznik zapłonu podłączony do centralnego zamka.
MaxXx - 2004-11-15, 14:56

przepalony bezpiecznik, sa takie kluczyki odcinajace rozrusznik, zamiana kabli wn na swiecach, odlaczenie akumulatora
Joonior - 2004-11-15, 17:18

tak zamiana kabli na świecach to na pewno dobry sposub biorąc pod uwage że trabant daje w jednocześnie iskre na oba cylindry wiec zamiana kabli nic nieda...chyba że na zepsute...
Grzesiek N. - 2004-11-15, 17:22

U mnie Trabi odpala na ukryty guzik.
JaJer - 2004-11-16, 05:28

Joonior:

Jesli iskra w/g Ciebie jest jednocześnie na 2-ch cylindrach, to po co osobne cewki i przerywacze? (domyślam się że o 2takta chodzi) Chyba pomyliłeś z malczanem?

Spróbój zamienic przewody WN na swiecach- zobaczysz jak daleko zajedziesz.

Pozdrawiam.

kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-11-16, 13:36

może jeszcze podajcie swoje numery kart i piny do nich i gdzie je trzymacie??
Maciek - 2004-11-16, 16:11

Ja mam (chyba w niektórych trabach montowali seryjnie) całkiem nieźle ukryty w kabinie wyłącznik masy od akumulatora. Ale używam go gdy robię coś przy elektryce. O to że mi traba ukradną to się nie boję (bo po co komu takie ryzyko za takie pieniądze). Boję się tylko że mi jakieś drech zdewastują wracając z meczu, a na to zabezpieczenia nie mam. A iskra jednocześnie na obu cylindrach to oznaka uszkodzenia. Bo jeździć tak się nie da.
kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-11-16, 17:09

uwierz mi, że Trabanty kradną chociażby na części. Mieliśmy w kraku taki przypadek. Więc piszcie dalej gdzie co macie...
blaz - 2004-11-17, 08:28

ja myśłęże obszukanie całego traba za jednym malutkim guziczkiem wcale nie jest takie proste... ja mam tylko jeden proble- jak nie zaczepie sobie malutkiej karteczki na kierownicy(nic na niej nie pisze-po prostu kawałek papierka) to zapominam o guziczku:)
Andrzej Bartczak - 2004-11-17, 20:28

do kuba (kraków)
moja karta visa electron:
- PIN 9780
- trzymam w portfelu.

Sikor - 2004-11-20, 00:00

Oj Jajer..... Teraz to żeś palnął. Malczan też nie daje iskry na obydwa cyl naraz.... Na jednym jest praca, a na drugim ssanie.
JaJer - 2004-11-20, 08:05

Oj Sikor..... czy w towarzystwie jak ktoś opowiada dowcipy to Tobie osobno trzeba tłumaczyć ich treść?
Ogólnie wiadomo, że do malczana wszystko można dopisać (w towarzystwie trabanciarzy).
To właśnie Ty teraz żeś palnął. ;)
Jeszcze mam pytanie: jak na drugim jest praca, to co jest na jednym? ;)

Sikor - 2004-11-20, 14:18

Wy sie naśmiewacie z malucha, a ja uważam że nie ma z czego, bo od niego zaczęla sie popularna motoryzacja w naszym kraju. Ja mimo że nie zamieniłbym swojego płomyczka na kaszla i też troche drwię sobie z niego, nigdy nie zapomne ile ten samochod zrobil, moja rodzina miala ich trzy i żaden nigdy nas nie zawiódł, nie stanął w trasie, nie rozkraczył się gdzieś daleko od domu, woził nas po wszystkich zakątkach Polski bez najmniejszego zająknięcia. Pierwsze jazdy odbywałem właśnie ojcowym malczanem, pierwszy raz kierownice w ręku miałem tez w maluchu na kolanach ojca. Sorry ale to jeżdzidełko wbrew pozorom jest wieeeeeelkim wozem. Może nie łapie waszych "trabantowych" dowcipów, ale chciałem zauważyć że ja jestem z innej "bajki".
JaJer - 2004-11-20, 15:25

Sikor:
Teraz mówisz o "MALUCHU", a wczesniej o "MALCZANIE". A może mówimy o zupełnie innych urządzeniach? ;)
I co z tą suwaną pracą na drugim, a potem na jednym? ;)

PS
nikogo nie obrażam, nikogo się nie czepiam i nie atakuję. :)
126p też mile wspominam. Chromowane zderzaki, włoskie blachy, silnik 600ccm, siedzenia w postaci dermy naciągniętej na stelaż z tyłu zamiast siedzenia - deska do prasowania. No i te dzewczyny co sie za taką furą oglądały :) i chętnie wsiadały na przejażdżkę :)
Jeszcze powinienem wspomnieć o sprzęcie audio, a były to 2 kuliste głośniki zamontowane na tylnej półce i wspaniałe radio "Safari", gdzie można było na UKF-ie znaleźć czasami 3 (trzy) stacje!
Wracając do "fury" - po latach eksploatacji nadszedł czas zmiany lakieru i wykonania modernizacji. Wtedy dostał - nową (grubą) kierownicę, elektroniczny regulator pracy wycieraczek i elektryczną pompkę spryskiwacza szyby przedniej, oraz szyberdach jako pierwszy w mieście. Chromowane zderzaki zostały zastąpione nowymi plastikowymi. Tapicerkę też dostał nową i siedzenia przednie wtedy nazywały się "lotnicze" Wyglądał ślicznie. Lakier do malowania był "załatwiany" bo nie był dostępny dla przeciętnego śmiertelnika, został przemycony z byłego NRD (tam można było jeżdzić na dowód osobisty).
Modernizacja była w 1982 roku, a dotyczy prawdziwego 126p montowanego całkowicie z włoskich części na początku produkcji tego bolida.

Kiko(fastermaster) - 2004-11-20, 20:50

przepraszam ze przerywam malarowe dywagacje za krotko zyje by pamietać owe wloskie rumaki więc powracam do tematu...JAK JEST W KONCU Z TYMI KABLAMI??ZAMIANA COŚ DAJE...????? PZDR
MaxXx - 2004-11-20, 21:40

najlepiej sprawdzic w praktyce... powinien prychac ale nie zapali. Chyba dukli tez cos takiego stosował
JaJer - 2004-11-21, 08:48

Kiko: - i po co krzyczysz jak zadajesz pytanie???
Weź się do roboty, podnies maskę, zamień kable (jak to nazywasz) i już powinieneś po tej operacji wiedzieć czy zamiana miejscami przewodów wysokiego napięcia coś daje.
Wystarczy troszkę własnej pracy!!! Krzyczenie na forum nic nie daje!!!

blaz - 2004-11-21, 09:00

ja widzialem w katalogu tuningowym taki patent- ładna pani miała w Fiacie Uono sciaganą kierownice... taki patencik na zatrzask co by mozna szybko ją potem założyc. Kierownica obszyta skórą w 3 kolorach(żeby pasowała do ubrania) wyglądała jakby miała poduszke powietrzna a zamiast niej było zamykane miejsce na szminki, komórke, puder... no normalnie otebka do kierowania:))
Wojtek K - 2004-11-21, 12:05

a nie prościej stawiać auto we względnie bezpiecznym miejscu? Żaden przecież alarm-cud, poprzepinane kable -życzę powodzenia w poprawnym łączeniu przy dwudziestostopniowym mrozie albo w nocy na deszczu w momencie gdy samochód jest natychmiast potrzebny...-nie ochronią auta przed zbiciem szyby, kradzieżą klosza albo znaczka czy innym aktem wandalizmu...
Wystarczy unikać "niebezpiecznych" miejsc-a w momencie gdy nie da się warto przynajmniej zobaczyć co chwile co z tym autem się dzieje.
Polecam też jakąś dodatkową blokadę (koniecznie widoczną) na kierownicę-profesjonalnego amatora cudzej własności to napewno nie powstrzyma przed zabraniem naszego pojazdu ale przygodnego gówniarza który chce sobie "tylko" pojeździć napewno odstraszy...

Kiko(fastermaster) - 2004-11-22, 21:35

JA NIE KRZYCZE TYLKO DURZYMI LITERAMI PISZE BO MAM PROBLEMY ZE WZROKIEM:) A CO DO OTWARCIA MASKI RADA W SUMIE OKAZAŁA SIE SŁUSZNA JUŻ WIEM CO I JAK DZIĘKI I PZDR!!<=TEN WYKRZYKNIK WBREW NAZWIE NIE DO WYKRZYCZENIA TYLKO WYRAŻENIA ENTUZJAZMU:)<=PODOBNIE JAK ÓW UŚMIESZEK
Kiko(fastermaster) - 2004-11-22, 21:39

A DURZO PRZEZ Ż SIĘ PISZE...
JaJer - 2004-11-23, 04:18

... i pokazał całą swą prymitywną postać!!!
JaJer - 2004-11-23, 04:21

, a litery są WIELKIE i małe.
stachu - 2004-11-24, 15:53

a co myslicie o jakiejs blokadzie kół, powiedzmy na lince recznego, badz blokada linki gazu ?
Wojtek K - 2004-11-24, 16:55

wystarczy że zimą na mrozie ten ręczny zaciągniesz :-) - napewno nikt auta nie ruszy (z miejsca )
twe - 2004-11-24, 19:45

Co do zdejmowanej kierownicy, to nie do końca zdaje egzamin. Znajomy miał takową w Poldku, a auto i tak zmieniło właściciela. Na tych sku......ów nie ma chyba rady. Jak się uprą, to i tak wezmą.
michał - 2004-11-27, 00:35

był taki patent na koła w filmie coyote ugly, klient posiadał blokadę na koła, taką jak straż miejska zakłada. z takim cudem mozecie stawiać auta w miejscach zakazu i nawet policja tego nie ruszy
Bogdan 611 - 2010-03-28, 22:26

Odgrzewam kotleta..... Jedno co mnie dziwi to jakość zamków w kartonie otwarli mi kartona odpalili,bez zadnych sladów włamu i sobie skur...jezdzili jakby mieli klucze.
Dymatorek - 2010-03-28, 22:57

bogdan jakbym pokazał bżdącowi co z 10 lat ma które kable ze stacyjki odpiąć i połączyć ze sobą to też by niezły kradziej z niego był a mechanizm zapadkowy w zamkach jest prosty jak budowa cepa, nie wiem czy trampek na centralnym bez klamek byłby bezpieczniejszy chociaż troche
Bartek Dobrzyński - 2010-03-29, 07:18

Kiedyś w jakimś filmie czy gdzieś widziałem palniki gazowe w progach BMW. Jak toś się chciał włamywać to mógł sobie nogi opalić;) Do Trampków z LPG jak znalazł :P
Kumpelek - 2010-03-29, 08:15

Ja mam plan zrobić coś takiego jak chyba Bross ma..
Mianowicie polega to na tym, że zamki są zaślepione- nie ma jak włożyć kluczyka a wszystkim steruje centralny zamek..
Mówcie co chcecie, ale na zlotach też bywają akcje, że ktoś komuś Traba otwiera... a mi się to nie podoba, żeby ktoś otwierał moje auto bez mojej wiedzy...

Dymatorek - 2010-03-29, 09:42

-----
warto czasem się zastanowić czy to mądre co się pisze i przeczytać regulamin
adminQ

misza - 2010-03-29, 21:24

Bogdan, to nie jakość zamków tylko ich zanieczyszczenie - poprostu zapadki stoja w pozycji "otwarte" i wtedy nawet patykiem po lodzie przekrecisz.. wyjac, umyć, wydmuchać- przesmarowac
M

Paweł-Yogi - 2010-03-29, 23:03

Dobry patent na złodzieja poduszka z wyprostowanymi haczykami na ryby bądź naszpikowana igłami od strzykawek na siedzeniu kierowcy.Gwarantuje że gośc który wsiądzie do Traba o własnych siłach nie wyjdzie z samochodu.Z takim patentem spotkał się kiedyś złodziej który ukradł samochód W Siedlcach nie wiem jakim cudem dojechał do szpitala w Sokołowie Podlaskim a jest to 30km tam właśnie znalazła go Policja gdy z dupy wyciagali mu haczyki.Tylko musismy pamietac o takim patencie w swoim samochodzie bo sami możemy paść ofiarą swojego wynalzku.
szkielu - 2010-03-29, 23:11

najprostszy patent - zamontowany w fotelu kierowcy paralizator zasilany z akumulatora. jak siądziesz nie wyłączywszy go to dostajesz na klejnoty rodzinne 40000 volt. i żaden alarm nie jest wtedy głośniejszy niż ty .... Pierwszy patent to było zamontowanie w oparciu - ale ponoć tak blisko serca może zabić.
nie polecam naśladowania.a nawet odradzam. można skończyć z wyrokiem za nieumyślne spowodowanie śmierci.
słyszałem o gościu, który ma przełącznik odpowiedzialny za podanie prądu na rozrusznik lub bezpośrednio do baku...
znajomy rozkładał na fotelu kierowcy narzutkę ze skalpelami.
był jeszcze nóż pod ręcznym - jak nie wiesz to się potniesz.
blokada oświetlenia samochodu - samochód zamieniał się w dyskotekę na drodze migał wszystkim co się dało.
blokada pedału hamulca.
blokada sprzęgła
Prawda jest taka -na każde zabezpieczenie jest metoda. w przypadku mojego śp. dużego fiata najlepszym zabezpieczeniem okazał się zacinający się rozrusznik.
najbezpieczniejszym i nie konfliktującym z prawem rozwiązaniem jest porządne odcięcie paliwa i/lub prądu
można też zrobić alarm, który włącza światła awaryjne nie informując o tym kontrolką- każdy patrol będzie chciał sprawdzić co za pijany jedzie. i tak jak pisze misza - dbać o zamki.

XXL24H - 2010-03-31, 20:19

Ja proponuje odcięcie zapłonu i rozrusznika dla zdrowia naszego akumulatora. Podpięte pod alarm lub centralny. Mi alarm co prawda rozładował aku (stary) ale samochód rano stał bez rysek i z lusterkami. :D
Bogdan 611 - 2010-03-31, 22:57

Prawda jest taka ze nawet wyciągnięcie głupiego kabla WN skutecznie unieruchamia auto...ale najtrudniej jest sie ustrzec przed wandalami.
kuba_krakow - 2010-04-02, 14:08

Odgrzewam kotleta..... Jedno co mnie dziwi to jakość zamków w kartonie otwarli mi kartona odpalili,bez zadnych sladów włamu i sobie skur...jezdzili jakby mieli klucze.


niejaki michał d. z krakowa miał taki zestaw kluczy od Trabanta, że wszystkie co spotkaliśmy (za zgodą właściciela) otwierał i odpalał bez niszczenia czegokolwiek.

RAV - 2010-04-02, 19:56

Mojego nie otwarł ;P
kuba_krakow - 2010-04-02, 21:58

boś mu nie pozwolił!
RAV - 2010-04-03, 16:08

To też,ale próbował chwilę i nie dał rady :)
Bogdan 611 - 2010-04-11, 22:58

Gnoje nauczyły się wchodzić jak do swojego koledze otorzyli Audi 80 dla żartu bez niszczenia zamków i zostawili otwarte na osciesz. a wczesnie zostawili mu koła na tylko jednej szpilce.To nie tylko Trabant ma klamki o dupe rostrzaść, najlepsze są rozwiązania nie do konca zgodne z prawem i powodujące uszczerbek na zdrowiu i w najwiekszej ilosci zeby obrzydzić życie.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group