| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - odpada to....lub tamto...
blaz - 2004-09-06, 06:18
tak sobie czytam to forum po 2 miesiącach nieobecności i dalej widze jak "ludziska" pisza np. w temacie o rekordach, że odpadło im koło, innemu wachacz, innemu coś jeszcze innego i nie wiem czemu od jakiegoś czasu gdy jade trabim ponad 100km/h zastanawiam sie co by było gdyby w tym momencie właśnie odpadło koło??w związku z tym mam pare pytań do znawców"odpadania" różnych cześci z traba
1-co może jeszcze odpaść w czasie jazdy w trabie
2-co moze być tego przyczyna
3-co robić wcześniej aby w.w. rzecz nie odpadła w przyszłości
4-jak sie zachować gdy np. przy 120 odpadnie wachacz?
mam nadzieje że nikomu nic nie odpadnie (mi też oczywicha) ale wolałbym wiedzieć, jeśli ktoś zna odp. na te pytania to dzięks
marmoore - 2004-09-06, 06:35
1. modlic sie
2. znajomemu mojego ojca w Warczyburgu 1.3 odpadlo kolo kilka lat temu. Zginal.Dachowal i go znioslo pod ciezarowke.
Qbs - 2004-09-06, 06:38
Mnie dzieki Bogu jeszcze nic nie odpadlo, ale mysle ze wiem dlaczego rozne czesci odpadaja. Dzieje sie tak ze starosci i przebiegu autka. Wachacze sa czescia ktora sie wymienia dopiero jak sie urwie, wiec one sobie tak zyja i nagle trach po wachaczu. Radze zrobic solidny przeglad ukladu jezdnaego, wachacze, zawieszenie, kola, uklad kierowniczy, oraz czesci karoserji do ktorych dana czesc jest zamocowana. Ja na szczescie mam 601 i nie osiagam takich predkosci, maks to 95, ale i tak sie troche boje go rozbujac do tej predkosci bo trab ma 20 latek i przy 95 troche nim trzesie
Pozdrawiam =]
blaz - 2004-09-06, 06:52
marmoore niezmiernie mi przykro z powodu ojca:((( tego tez właśnie sie obawiam. ja kusiłem los przez rok jeżdząc na dziwnym połączeniu polówkowych wachaczy i 601-wych czopów i paru innych rzeczach w tyle ale teraz mam tył od 601-niby wszystko poskr ęcałem tak jak należy i przejezdziłem już ok 1000km ok 160km/h i wszystko gra ale strach jest przyznaje
kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-09-06, 14:55
Ja na szczescie mam 601 i nie osiagam takich predkosci, maks to 95, ale i tak sie troche boje go rozbujac do tej predkosci bo trab ma 20 latek i przy 95 troche nim trzesie
Trząść nim przy tej prędkości nie powinno.
DDR
marmoore - 2004-09-06, 15:01
To nie moj ojciec - tylko znajomy ojca.
Ale dzieki
Grzesiek N. - 2004-09-06, 17:53
A gdyby tak profilaktycznie powymieniać części w zawieszeniu na nowe/nowsze to CO I ZA ILE?
kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-09-06, 18:21
wahacz tylni około 200 zł za sztuke nowy jak znajdziesz
Qbs - 2004-09-06, 21:29
Trząść nim przy tej prędkości nie powinno.
Moze i nie powinno, ale nie opisalem tego chyba najlepiej, bo tu chodzi o minimalne wrecz drgania kierownicy, ktore mysle ze maja cos wspolnego z geometria kol i nie nalezy sie tym zbynio przejmowac wedlug mnie, no chyba ze sie myle i spowoduje to powazniejsze konsekwencje. Zreszta to tylko jest wyczowalne przy mojej maksymalnej pretkosci, a osiagam je bardzo zadko bo na codzien jezdze sobie powoli i spokojnie, zeby nie meczyc staruszka
Pozdrawiam =]
kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-09-06, 21:40
Wiesz, koła są w Trabie normalne i drgań nie powinno być żadnych. Spytaj się Miedelnicy i ZBuK'a bo są świadkami jak z góry na autostradzie jechaliśmy 120 i żadnych drgań na kierownicy nie miałem. Więc - wyważ koła no i luzów nie może być w zawieszeniu.
Drożdżu - 2004-09-06, 23:26
Witam!!!
Mi w tamtym tygodniu spadł wydech, a wczoraj przedni zdezak :)))))
blaz - 2004-09-07, 08:39
ja kupiłem w zeszłym roku używane opony i przez rok trzepało mi kierownica jak diabli-najbardziej było czuć na równiutkiej nawierzchnii od przedkości 50 na godzine. okazało sie że mam krzywe opony-tzn gdzieśtam od środka powychodziły z nich druty...teraz po rocznej jezdzie kiedy mam nowe gumy zaczęły huczeć łożyska (to wszystkom z przodu). Od kjednego zepsuło sie drugie.. a jeśli chodzi o nowe wachacze to miałem taki zamiar ale cena mnie przeraziła-wachacz200zł+beben120+czop40+łozyska15+szczęki15+cylinderek30+nakretka10=ok 430zł. a to tylko jedna strona...
mefisto666 - 2004-09-07, 10:41
hehe moze odpasc przednia maska ciekawe uczucie,przednia lampa (znajomy tak miał jak nie dokrecał)mi odpada czasami na dziurach włącznik swiateł
Luker - 2004-09-07, 12:25
A mi notorycznie ramka od reflektora odpadala przy predkosci 110 km/h , ale w koncu mlotek zalatwil sprawe... HEHE :P
A ostatnio krzywo wkrecilem srube od wachacza i gwint sie spieprzyl , sruba trzyma w polowie . Jestem ciekaw ile wytrzyma - 140 km/hjuz bylo , wiec jeszcze troche potestuje ...
gonzo - 2004-09-07, 14:22
kaskaderstwo hehe
blaz - 2004-09-07, 18:45
e no luker lepiej to wkręć tak jak tzreba:)) bo ci cuś przypadkiem ODPADNIE.. ja na wszystkie śruby od wachaczy powkręcałem od środka nakrętki samokontrujące i zalałem olejem.
A odnośnie maski to czy Wy nie macie FABRYCZNYCH ZABEZPIECZEŃ przed otwarciem?? ja to nawet w dwusuwie miałem a co dopiero w polówce. Nie raz zapomniałem "docisnąć" maske i w czasie jazdyn podskakiwała ale nigdy sie nie otworzyła
Stanisław Kudyba - 2004-09-07, 19:33
Ja natomiast z własnej głupoty zgubiłem prawe tylne koło Nie było szybko 80 i w pierwszej chwili myślałem że odpadł tylny wydech A dlaczego go zgubiłem? Bo długo wcześniej było słychać takie cichutkie pitut pitut Zjadło tego kołka na czopie i piasta latała jak chciała Zabezpieczenie puściło i kółko sobie w prawo a ja w lewo Nie życzę nikomu bo gdyby wtedy ktoś szedł poboczem to nie daj Chryste...
Zwracajcie proszę uwagę na wszelkie pitania i dziwne stuki
Oby nigdy nikomu nic złego...
pozdrawiam
kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-09-07, 22:27
A odnośnie maski to czy Wy nie macie FABRYCZNYCH ZABEZPIECZEŃ przed otwarciem??
Ja też jechałem z niedomkniętą maską do domu 50 km i nic mi nie było a nie jeżdżę najwolniej. Trzeba dbać o zamki i linke... Znaczy smarować, wyregulować i mieć sprawną sprężynę w zamku. Fakt faktem ja linki nie posiadam, bo mi się nie chce zmienić na inną a tą mam urwaną. Maskę otwieram ręcznie bez żadnych pomocy :) ale jak to nie zdradzę :]
JaJer - 2004-09-08, 06:04
A ostatnio krzywo wkrecilem srube od wachacza i gwint sie spieprzyl , sruba trzyma w polowie
ginie kultura techniczna w narodzie!!!
Może lepiej zacznij jeździć taxi na telefon - bezpieczniej dla Ciebie, a przede wszystkim dla innych!
Pozdrawiam.
PS
całe szczeście że głupota nie boli, bo większość populacji ludzkiej cały czas wyła by z bulu.
Luker - 2004-09-08, 08:24
To moze powiedz mi jak nagwintowac otwor na wachacz 110 km od domu bez narzędzi , bez gwintownika? Moze znasz jakis sposob na zrobienie tego zestawem kluczy plaskich oczkowych????
Pozdrawiam
blaz - 2004-09-08, 09:51
Luker po prostu kup gwintownik albo zgłoś sie do blaza który kupił bo mu sruba ciężko sie wkręcała i nierówno tak jakoś i napraw to szybko!
Wojtuś D - 2004-09-08, 17:57
w wachaczach zdaje sie jest gwint drobno zwojowy.mam racje?jesli macie gdziek upic takie gwintowniki- to po sprawie, a jak nie, to zostaje wiertarka i wzmacniana srube ze zwyklym gwintem wsadzic i nakretke od gory zakrecic.
poz
blaz - 2004-09-08, 20:34
śruba w wachaczach to M12x1.5 czyli gwint taki jak w nakrętkach kół. Gwintownik to nie problem ja kupiłem w 3 sklepie w któreym pytałem-to chyba niezle. koszt ok 35zł-zależnie od jakości, ale lepiej dopłacić i mieć na przyszłość niż przegwintować raz i wywalić-no trzeba pamietać że w zestawie powinny być 2 gwintowniki: Ścierak i gładzik:). A najważniejsze to żeby śruba miała odp. twardość (10.9) bo może pęknoć lub sie urwać!
kuba_krakow (WLADZIO) - 2004-09-08, 21:56
w zestawach powinny być 3 gwintowniki :)
Olek - 2004-09-08, 22:40
A najważniejsze to żeby śruba miała odp. twardość (10.9) bo może pęknoć lub sie urwać!
Nabita na łbie 10.9 to jest wytrzymałość, więc większa też może być. Im większa tym droższa ;)
Luker - 2004-09-09, 08:18
Fakt , to ze maske mozna otworzyc recznie bez uzycia linki wie chyba kazdy kto chociaz raz mial do czynienia z ekipa remontowa na zlotach... :P
blaz - 2004-09-09, 08:19
10.9 to twardość nie wytrzymałość a dostanie większej niż 10.9 graniczy z cudem..nawet nakrętki ciężko jest kupic
Piotr S. - 2004-09-09, 08:30
Tak się delikatnie wtrącę...
Luker napisał:
"A ostatnio krzywo wkrecilem srube od wachacza i gwint sie spieprzyl , sruba trzyma w polowie . Jestem ciekaw ile wytrzyma - 140 km/hjuz bylo , wiec jeszcze troche potestuje ..."
a później jak mu ktoś uwagę zwrócił to się oburzył i napisał:
"To moze powiedz mi jak nagwintowac otwor na wachacz 110 km od domu bez narzędzi , bez gwintownika? Moze znasz jakis sposob na zrobienie tego zestawem kluczy plaskich oczkowych????"
Drogi Lukerze (dobrze odmieniłem?) Jeśli masz awarię to te 110km wolniutko przejechać na źle skręconym wachaczu można - sam tak zrobiłem jak mi śruba pękła i dało się ją doraźnie na 2 mm wkręcić - ale prędkość nie przekroczyła 30km/h. Ale Ty napisałeś, że jechałeś 140km/h i masz zamiar jeszcze tak jeździć - więc wybacz - ale każdy w miarę normalnie myślący człowiek uzna to za kompletną głupotę i skrajny brak odpowiedzialności - gdyż nie tylko sobie możesz dużą krzwydę zrobić, ale niestety przy okazji także komuś innemu. Więc nie oburzaj się tylko zacznij myśleć.
Pozdrawiam
Luker - 2004-09-09, 08:58
O ile przczytales i zrozumiales to srube wkrecilem do polowy i wahacz jedynie mogl poruszac sie w gore i dol , jednak to , ze wkrecilem ja pod katem spowodowalo , ze nie powinno sie nic dziac.
Wiadomo , ze pewnosci nie ma , ale wczesniej jechal za mna staruszek i stwierdzil , ze jest OK! Dlatego nie przejmowalem sie . Z reszta srube wkrecilem na chamaile sie dalo i konkretnie trzymala...
Paweł Filipczak - 2004-09-09, 11:21
Normalnie brak slow.......:(
Stanisław Kudyba - 2004-09-09, 18:09
Fakt...
blaz - 2004-09-09, 18:14
skoro śruby o twardości 10.9 i śr 12mm urywają sie w czasie jazdy skręcone na maxa to śruba wkręcona do połowy i jazda to kamikadze... nie zdajesz sobie sprawy jak duże siły i przeciążenia działaj.ą na sruby w czasie jazdy
Filuu - 2004-09-09, 22:18
zda sobie sprawe oj zda.. jaks stanie sie przez to tragedia jemu i innym.. no i przede wszystkim trabikowi..
pozDDRawiam
blaz - 2004-09-09, 22:22
ponadto śruba wkrecona krzywo poddana takim obciążeniom niszczy gwint i przegwintowanie niewiele da bo na gwincie bedzie luz tak jak u mnie-ratunek to nakrętka samokontrująca lub z podkladką spreżynową
mtrabant - 2004-09-12, 15:54
Jako ze wiem co znaczy symbol 10.9 na srubie to wyjasnie tym ktorzy nie wiedza. 10 znaczy wytrzymalosc na rozciaganie x100MPa czyli 1000MPa i to jest sporo. 9 oznacza ze granica sprezystosci to 0,9 granicy plastycznosci a wiec sruba prawie do konca sprezynuje az sie urwie a nie plynie jak plastelina przy zbyt mocnym dokreceniu (jak sruba 5.6 ). Ale to oznacza ze takich srub nie mozna dokrecac ile sily tylko scisle okreslonym momentem bo dokrecona zbyt mocno urwie sie po jakims czasie.Taka sruba dobrze dokrecona nie wymaga zabezpieczen bo nie rozciaga sie z czasem i polaczenie sie nie luzuje. To tyle o srubach.
Rafał Malinowski - 2004-09-13, 17:28
Ja już 2 razy łapałem klape przez szybe heheh i raz zderzak w lesie mam śladu na rejestracji widać heh . Ale już jest ok
Adamek - 2004-09-21, 18:36
Trzebaby zakończyć zabawę - bo co tanie (Trabi) to zbyt niebezpieczne. Drogówka tylko kasuje za prędkość i nawet brak świateł tylnych i stopu ich nie interesuje - no czasami coś sprawdzą.
blaz - 2004-09-21, 22:47
to zalezy na kogo sie trafi- bo jeśli policjant zatrzyma nas za szybkość zazwyczaj nie sprawdza innych rzeczy, ale czesto łapią do kontroli- tak po prostu jak sie im nudzi lub jesli podejżewają że konkretny pojazd nie spełnia norm bezpieczeństwa lub zagraża ruchowi itp.
JA znam takiego jednego który sprawdza po kolei- światła, długie/krótkie/post. , z tyłu z przodu, ręczny, hamulce (jedzie kawałek), luzy na kierownicy, opony,stan blacharki,gaśnice-ważność , trójkąt, i wszystko inne co moze sprawdzić- zawsze staje kolo mojego domu i stoi czasem od rana do wieczora zatrzymując głównie maluchy, poldki itp. mnie na szczęście już pamięta i nie zatrzymuje.
JaJer - 2004-09-22, 09:11
Juz miałem nie wracać do "ŚRUB", ale...
Z reszta srube wkrecilem na chama ile sie dalo i konkretnie trzymala...
- to załóż jeszcze dłuższą rurę na klucz i kręć dalej, zapewniam Cie że coś w końcu puści, klucz, rura, albo śruba!!!
.....ale wczesniej jechal za mna staruszek i stwierdzil , ze jest OK! Dlatego nie przejmowalem sie
- zwracam uwgę na słowa stwierdził że jest OK
To juz nie jest szczyt głupoty, to jest kosmos głupoty!! Powiedz staruszkowi niech lepiej ciasteczka lukruje, a nie diagnozuje zaewieszenia aut na odległość !!!
O ile przczytales i zrozumiales to srube wkrecilem do polowy i wahacz jedynie mogl poruszac sie w gore i dol
- a tym bardziej na boki, a to z tego powodu że całość nie była prawidłowo skręcona!!! Na dodatek w takim przypadku tylko śruba przejmuje wszystkie siły na siebie, a nie komplet elementów mocowania wahacza.
Na zakończenie odpowiem jak nagwntować przy pomocy kluczy oczkowych:
- kupujesz gwintownik, u ślusarza zamawiasz odpwiedni do posiadanego gwintownika i klucza uchwyt. W/w uchwyt zakładasz na gwintownik i następnie posiadany klucz. Kluczem wykonujesz obroty zgodne z kierunkiem ruchu wskazówek zegara i już masz nowy gwint. - to tak mniej więcej :)
Sorki za przydługi tekst, ale nie wytrzymałem i musiałem odpowiedzieć na zadane mi pytanie.
Pozdrawiam.
PS
Sam też zacznij lukrować ciasteczka, mechanikę samochodową zostaw innym. Wyjdzie to wszystkim na zdrowie.
ZAZNACZAM, że w tym przypadku nikogo nie obraziłem i nie mam takiego zamiaru. Mam nadzieję że cokolwiek dotrze i spowoduje lepszą pracę pozostałych szarych komórek.
|
|