| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Ogólnie - ["Mój" 1.1] Ktoś wie co się z nim dzieje?
Alan - 2010-05-11, 19:19
Jak w temacie: czy ktoś wie co się dzieje z moim byłym Trabciem? Kiedyś widziałem, że gość który kupił go ode mnie po ponad roku sprzedał go na aukcji. Nie wiem dokąd poszedł . Szkoda, bo chciałem wlecieć tam gdzie poszedł żeby go zobaczyć, ale prędzej został dalej sprzedany. A może pojawił sie jego aktualny właściciel TU na forum?
J.J. - 2010-05-11, 22:29
zapytaj tego koelsia z ga.
jakis czas temu jeszcze stacjonowal w gdyni, ale nie jezdzil raczej.
szkoda tej polowki, bo byla jedna z pierwszych w sumie seryjnych :) 1000 coś :)
Komoon - 2010-05-12, 13:48
a atrapa to oryginalna była?
Kumpelek - 2010-05-12, 14:28
Zróbmy temat o byłych Trabach których szukamy i podwieśmy go:) bo sam bym się wpisał ze swoim...
Alan - 2010-05-17, 06:11
Komoon, nie, atrapę robiłem sam. Polegało to na tym, że te dodatkowe szczeliny to tak naprawdę nie szczeliny tylko naklejone paski o wymiarach i kształcie takim jak szczelinki. No i rozmieszczone w takich samych odstępach. W efekcie nie widać, że to podróbki za to ładniej cała atrapa wyglądała niż standardowo pół atrapy.
Szkoda, że nie był używany - spisywał się b.dobrze jak a swoje latka. Ale co robić... Mam nadzieję tylko, że nie skończy szybko na złomie etc. Żal by było i lepiej chyba tego nie wiedzieć.
A co do wieku i numeru - fakt, miałem najniższy numer seryjny z Polówek jakie tu się odezwały.
robak - 2010-05-19, 14:28
a ja sie ostatnio widzialem z "moim" pierwszym Trabem. ludziki mieszkaja obok miejsca gdzie mam serwery i jezdze przynajmniej raz w roku, zeby wentylatorki poczyscic :) piekne miejsce, swiatlowody, radia, kabelki i brama obok Trabi 601 :)
Dymatorek - 2010-05-19, 16:07
A tego biedaczka ktoś kojarzy?
Biedaczek
Niestety stan jego blacharki był na tyle krytyczny że musiałbym włożyć w jego rekonstrukcje tyle ile kosztuje trab w dobrym stanie. ;( Był bardzo dobrym zapleczem wielu części ;)
Grzegorz B.(bolek)Katowic - 2010-05-19, 16:33
Ja kojarzę biedaczka, przez wiele lat jeździł po Katowicach rozwożąc pizze.
Dymatorek - 2010-05-19, 16:59
szkoda że był w kiepskim stanie, aktualnie byłbym posiadaczem dwóch polówek ;]
Dymatorek - 2010-05-20, 10:12
był jeszcze trab koło mnie w wiosce obok (szklary górne), polówka granatowa z niklowaną rurą przy podprożu i z puszką redbulla w atrapie i na alusach ;p też miał naklejkę CT , może przypadkiem tu zagląda to się odezwie ;)
Dymatorek - 2010-05-20, 10:54
apropo "biedaczka" w 2000 r. trafił do mnie za ok 1800 zł! Za tą cene w tej chwili stać by mnie było na naprawde sprawnego traba, troche dałem dupy bo miał wymienione progi i podproża, miałbym teraz 2 komplety całkiem zdrowych blach
Grzegorz B.(bolek)Katowic - 2010-05-20, 19:25
odnośnie biedaczka...
jak mogłeś go kupić w 2000 roku,skoro Michał był nim razem z nami w Łodzi na zlocie w 2003...
Dymatorek - 2010-05-20, 19:28
momencik, sorki masz racje Grzegorzu pomyłka :D 2004 r. *
Dymatorek - 2010-05-20, 19:29
pojebało mi się z polonezem bo trab długo stał po tym jak siadła mu pompa hamulcowa
Kumpelek - 2010-05-22, 10:37
Aaaa! to on był u nas w Częstochowie na spocie... pare lat temu... z Wiktorem przyjechali...
Wiktor/ EL Wiktorro - 2010-05-22, 15:34
A no zgadza się, był w Częstochowie na spocie (chyba 2 lata temu) żółty trabik ale nie mam pewności czy to ten sam, wtedy był na rybnickich blachach
Alan - 2011-03-10, 12:51
A mój niebieski to chyba zapadł sie pod ziemię... Nikt go nigdzie nie widział? Szkoda
Kumpelek - 2011-03-10, 14:31
I co, lepiej Ci w Skodzie?
Alan - 2011-04-03, 20:31
Lepiej czyi wygodniej, ciszej, szybciej i przede wszystkim taniej . Ale o Trabiach nadal czytam i tu zaglądam
Kumpelek - 2011-04-04, 09:12
rozwiń pojęcie "przede wszystkim taniej"
papieju - 2011-04-04, 11:36
To może ja, bo też zmuszony zostałem do przesiadki z warba 1.3 na coś inszego. Taniej - bo jednak awarie rzadsze, części dostępniejsze i tańsze, a przede wszystkim są. Komfort nieporównywalny, osiągi też, a spalanie w moim przypadku różni się o 1l gazu, przy czym 1.3 dysponował 58KM, a Astra 101KM. Tam gdzie 1.3 osiągał swoje wyżyny możliwości, Astra dopiero się rozkręca. Ale co do taniości, to zdecydowanie - tańszy i dostępniejszy serwis. Bębny ze szczękami do Astry na ten przykład kosztują za komplet około 120-140zł, do 1.3 nie kosztują, bo ich nie ma. Szczęki jako tako można dostać, bębny niedostępne, a jak już to węgierski szajs. To taki przykład pierwszy z brzegu :)
Bogdan 611 - 2011-04-04, 13:47
Taka jest prawda że do DDr-ów części w porównaniu do ich wartości są stosunkowo duże a i też w autach ponad 20 letnich może zepsuć się wszystko i nie wiadomo kiedy a jeszcze dochodzi brak mechaników takich aut bo albo są wymieniacze części a fachowcy starszej daty albo są na emeryturze albo u św.Piotra.Do tego wiem z własnego doświadczenia że takie auta użytkowane na codzień szybko się zużywają z racji wieku i przebiegu.
Ja nic nie widzę złego w trzymaniu klasyka w stanie orginalnym na niedzielne przejażdżki a normalnego auta no codzień,zawsze można robić naprawy na drucie,używanych częściach,czy założyć gaz,ale jaki jest sens takie auto zarzynać na codzień i pozbawiać orginalności.
J.J. - 2011-04-04, 15:10
Jak czytam niektóre posty to się ciesze, że to forum niedługo idzie w archiwum.
Kumpelek - 2011-04-04, 19:04
Brak słów i mieszane uczucia mam..
ale tylko pozwolę sobie Bogdana skomentować...
mówisz o używanych częściach... a sam to nowe zakładasz?? odpuść wreszcie te teorie przeróżne:)
Kumpelek - 2011-04-04, 19:06
A!
Papieju, ile palił Ci wartb na gazie?
Bogdan 611 - 2011-04-04, 22:53
Ciekaw jestem jakie części używane wkładam bo chyba nie eksplatacyjne?
papieju - 2011-04-05, 06:05
1.3 zasysał w granicach 7.5-8, ale na trasie potrafił nieco ponad 7. Ogólnie ciężko było wyjść z 8, musiałem naprawdę katować.
Kumpelek - 2011-04-05, 15:29
Bogdan to może byś pisał dokładniej :]
Bogdan 611 - 2011-04-05, 18:46
O to widzę że muszę zacząć pisać bardziej łopatologicznie.p
To że Ddr-ów są stosunkowo drogie części to wiadomo,za same podstawowe części eksploatacyjne dałem ponad 2500zł a w robociznę ok 500zł(z czego 200zł wsadzone w śmietnik),dokupiłem Poloneza 1.6 LPG żeby mieć auto do jazdy na co dzień a trabanta myślałem robić spokojnie i na przejażdżki dla przyjemności,ale plany się trochę pozmieniały bo w między czasie nie mogłem znaleźć dobrej pracy i miejsca do trzymania auta(przecież nie będę trzymał auta pod blokiem żeby lumpy się nad nim pastwiły),więc postanowiłem auto sprzedać bo nie chciałem robić remontów połowicznie a Poloneza teraz trzymam bo stać mnie na to auto bo jak się coś zepsuje czy zużyje to kupię od ręki nowe w sklepie za śmieszne pieniądze(tak jest w większości popularnych aut),taka jest prawda że wielu zrezygnowało z Trabantów bo brakło im samozaparcia,warunków,kasy(akurat tak było w moim przypadku jak kasa się przykróciła),czy po prostu Trabanty im się znudziły.P
J.J. - 2011-04-15, 06:08
Alan, 'Twoje' 1.1 jest na sprzedaż.
Jest duchem w Trójmieście, ale ciało gdzieś siedzi sobie w garażu.
Ma zdjęte poszycia, także można zobaczyć jak blacha sie w nim prezenci ;)
Zdjęcia będę miał wkrótce.
Niestety boje sie, że polówka z chyba najniższym vinem w PL trafi do huty :(
Alan - 2011-05-23, 07:30
Heh... J.J. .... toś mnie zasmucił :( . Jak byś miał fotki, to podrzuć, ok?
Kumpelek: co do rozwinięcia "przede wszystkim taniej" - jak pisali inni, Trabant stał się samochodem dla tych co maja kasę na utrzymanie auta. Zrobił się samochodem zabytkowym i każdy sprzedawca drze z kupca ile wlezie. Niestety nie dysponuje aż taką kasą, żeby mieć dwa samochody: do codziennego użytku i Trabant do jeżdżenia w niedzielę. Dla mnie mój Trabi pracował cały czas jako jedyny (twarda sztuka) i spisywał się znakomicie. Niestety jaka kolwiek awaria wiązała się ze sporymi wydatkami (przykład: chłodnica do 1.1 = 470zł, a w tym samym czasie chłodnica do Mercedesa (chyba "okularnik") = wówczas zaśpiewali mi 210zł. Jest różnica? No właśnie.
W Skodzie mam wszystko praktycznie za śmieszne pieniądze (kpl. klocków ham. = 36zł, tłumik = 49zł itp, itd.). A poza tym mam wersję 1.3, więc serwisów nie odwiedzam; wszystko mogę i robię sam. Poza tym, autko - co ciekawe - ma nakulane już ~196.000km i nadal ma plomby na silniku. Nie wiem czy Trabi wytrzyma dwieście tysięcy bez grzebania w silniku :( .
Niestety... prawda jest taka, że dla mnie Trabant stał się za drogi w utrzymaniu i za mały w użytkowaniu. Ale jako drugiego - gdybym tylko mógł i miał możliwości - chętnie bym trzymał np. 601 :) - dla niedzielnych wyjazdów. Niestety nic z tego.
I właśnie dlatego Trabi został wymieniony na tańszy w utrzymaniu, nie mówiąc o ekonomii, szybkości, komforcie, ciszy w aucie i wielu innych drobiazgów.
PS: hehehe, zaraz będzie znów wojna, żem odszczepieniec ;-P
---------
Zapraszamy na nowe forum
forum.cartoontrabant.pl
G_mode
|
|