CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Ogólnie - Praca na śląsku

KUZYN353 - 2007-12-01, 10:10

Poszukuję do pracy mężczyznę, chętnie studenta. Okolice Zabrza i miast okolic
Wymagania:
- uczciwość
- dyspozycyjność
- umiejętność logicznego myślenia !!
- prawo jazdy B
- chęć pracy w dzień i w nocy

tel 0 664 019 619

Pozdrawiam

Łukasz Żychoń

Szczegółów udzielam tylko telefonicznie.

Kędzior2 - 2007-12-01, 12:08

Kupię babę w okolicach lublina. Nie bita, zadbana i ładna. proszę o propozycje.
warcab - 2007-12-01, 15:03

kedziorka jestes bi??
Jendrej - 2007-12-01, 18:14

a ja chetnie wezme jakas robote ;p
zwolnili mnie :(

Dariusz Drabik - 2007-12-01, 23:27

JENDREJ dawaj do warszawki, tu jest roboty od metra!
shardac - 2007-12-01, 23:52

Kuzyn, co to za robota? Znalazlbym chetnego dla Ciebie chyba.
Mally2105 - 2007-12-02, 00:17

Shardac,sorki...nieczytaty niepisaty?? Jak byk stoi info na telefon...Szczegolnie,ze nawet umowienie sie na wizje nie powinno byc dla Ciebie problemem
Łukasz,chetnie sie podejme jak stad wroce ;) Ale nie moglbys sie blizej Lublina przeniesc :D
Pzdr

Pelu - 2007-12-02, 09:16

a moze w krakowie macie jakas robote?
gajos - 2007-12-02, 21:26

" dawaj do warszawki, tu jest roboty od metra!"

to jak tak to moze sie cos dla mnie znajdzie? bo szukam i cos nie bardzo mi to wychodzi :(

Paweł-Yogi - 2007-12-03, 17:40

Jak widać szukających roboty jest wielu:) to i ja się podłącze jako ten biedny student to gdzie ta robota w Wawie to się przeprowadzę jak będzie się opłacało:)

Trabant601s
rocznik 85
stan licznika 00805km

Dariusz Drabik - 2007-12-03, 23:26

Panowie,kazda firma kurierska chetnie przyjmie ! mysle ze spokoinie mozna zarobic na czysto okolo 2,5 tys. po oplaceniu paliwa idt, oczywiscie mowimy o pracy 20 dni w miesiacu
warcab - 2007-12-04, 00:50

kumpel na slasku pracuje w dhl i nie liczy na takie kokosy, bo zarabia ok 1,3 tys z paroma sobotami w miesiacu i nie normowanym czasem tj. nie zawsze po 8 lecz w zaleznosci jak sobie poradzi
robak - 2007-12-04, 08:26

DD: myslisz, czy wiesz? bo ja tez myslalem, a i tak wyladowalem w UK i pracy to dopiero tutaj nie brakuje, bo jak zwolnili mnie o 10 rano z jednej, to o 14 bylem juz w drugiej.
Gaweł - 2007-12-04, 16:09

Panowie,kazda firma kurierska chetnie przyjmie ! mysle ze spokoinie mozna zarobic na czysto okolo 2,5 tys. po oplaceniu paliwa idt, oczywiscie mowimy o pracy 20 dni w miesiacu
2.5 kólka w firmie kurierskiej ? Zle myślisz... 1200-1400 i się ciesz, ze trafiłeś na uczciwych ludzi.

gajos - 2007-12-04, 19:39

popieram przedmowce, swojego czasu pracowalem w jednej z wiekszych firm kurierskich i widzialem jak to niestety wyglada od srodka.
gonzo - 2007-12-04, 20:08

darek robi jako kurier wiec chyba wie o czym mówi. ja zatrudnić mogę w Wawie - nie ukrywam praca fizyczna ale pieniądz niegłupi. szczegóły 662 066 792
Dariusz Drabik - 2007-12-04, 20:44

Panowie, ja mowilem o swoich doswiadczeniach, ja nie pracuje za 2,5 MAM WIECEJ :), w w-wa, na nieswoim aucie dostajesz juz 1600-2000 do lapki , ten kraj sie zmienia :)
warcab - 2007-12-05, 00:17

zasada jest taka wiem to z doswiadzenia:

"wszedzie dobrze tam gdzie nas nie ma"

kazdy swoje chwali nawet jak nie ma czego chwalic bo nie wypada a pozatym lepiej ukoloryzowac niz unaturyzowac :P

przykład:
ostatnio kolezanka mi sie chwalila jak to fajnie jest pracowac na stacji paliw zarabia w ciagu miesiaca 1,5 tyś i wogole nie jest sie odpowiedizalnym finasowo za ucieczki
a w czasie (jeszcze tak niedawnym) dziennych studiow pracowałem na shellu i dobrze wiem ze dostac z tego 3/5 jest fajnie :)

robak - 2007-12-05, 08:49

"wszedzie dobrze tam gdzie nas nie ma"

nieprawda! tu gdzie jestem jest mi dobrze! :)

Gaweł - 2007-12-05, 17:59

gonzo, szanuje Cię, ale... ja sam też, m.in jestem kurierem.

Być może ten kraj się zmienia, a być może zmienia się w mazowieckim na tamtych stawkach. W dość bogatej Małopolsce kurier mały (na Berlingo czy innym Kangoo) dostaje na rękę 950-1100 na normalnym do 3.5 i więcej tak naprawdę (tylko ja wiem ile wiozłem w Masterze :) ) 1500 netto.

No chyba, że ktoś ma prace u teścia, czy syna swojej matki etc...

Ten fragment mi się spodobał

- dyspozycyjność
- prawo jazdy B
- chęć pracy w dzień i w nocy

Nie znam oferty, ani człowieka, ale jeśli już w ogłoszeniu jest mowa o wyzysku to albo bardzo dużo płaci albo szuka człowieka:

- bardzo młodego i niedoświadczonego
- w potrzebie

Kiedy ja słyszę o dyspozycyjności po 10-12 h za kółkiem (nie mam na myśli TIR'ów) i np. dowiadywaniu się o kursie na 1 h przed nim gdy się leży z dupą w łóżku...
Różne rzeczy się dzieję, szczególnie u prywatnych.

robak - 2007-12-05, 18:36

jezdzilem na Iveco i mialo byc po polsce i ze standard to trasa jednodniowa, w porywach wyjazd na dwa dni, jak bedzie "ciezko" to 3 dni. no i bywalo tak, ze wyjezdzalem w niedziele w nocy a wracalem w sobote po poludniu. w tygodniu moze ze 4-6h bylem w domu przejazdem, bo mialem blisko 8ki i sobie z wawy na chate zjezdzalem chwile przekimac. godzin nasrane w cholere, kasa za to zadna. jedyne za czym tesknie w tym rpzypadku, to to ze ivoce mi sie podobalo i fajnie smigalo i moglem poznac wielu ludzi lacznie z kierowcami na CB (poznac w tym przypadku = "henio! jedziemy na kawe na 313km?") i co zwiedzilem to moje. dzieki temu bywalem naprawde w fantastycznych miejscach w ktore bym sam nie pojechal ze wzgledu na koszty. tyle ze pieniadze za to byly male.
Dariusz Drabik - 2007-12-05, 22:11

ja smigam trabem !!!!! pracowałem w 3 firmach kurierskich , roznie bylo, ale nie tak zle jak Wy mowicie, w ostatni wekend zarobilem dla siebie 700zł, a Wy mowicie 900 1200 na miesiac, PANOWIE!!!!! Tymon poszedl na kuriera, i za pierwsze 12 dni zarobil okolo 2 tys,
gonzo - 2007-12-05, 22:46

duuużo się panowie pozmieniało. do zwykłej roboty fizycznej znalezc kogokolwiek normalnego (tzn myslacego, niepijącego i zeby miał tylko jedną lewą rekę a nie obie) jest cholernie trudno. jak by co to telefon już dałem wyżej a robota czeka.
ps w 2000 roku pracowałem w Geancie - pensje rzędu 1200 brutto, i ludzi ogonek chętnych pod drzwiami. dziś sie sami proszą by przyszedł ktokolwiek. 1200 netto i chętnych brak

Dariusz Drabik - 2007-12-06, 00:32

Gonzo, swiete slowa! w KDT, juz zaczynaja placic okolo 1500-1700 sprzedawcy (fakt za 28 dni pracy) ale to gadanie o 900zljak by mi ktos za kierowce zaproponowal 900zl to bym go chyba jebnol , kierowca to bardzo ciezka robota!
Kędzior2 - 2007-12-06, 14:39

no widzisz ja pracuje nas szelu po 180 godzin i dostaję 800-900 zł. Więc chętnie podejmę jakąś lepszą pracę :)
robak - 2007-12-06, 17:50

a ja pracuje w PC WORLD, prace mam lekka, godzin 40/tydzien, a moge krecic po 50-60 bo sa nocki - to je biore, bo na takowe mnie ZAPRASZAJA, ze jest mozliwosc dorobienia i jesli chce to oni chetnie mnie na te godziny wezma. pracowalem 2 tygodnie na probnym 4 x po 5h i stwierdzili, ze jestem na tyle dobry, ze chca mnie na caly etat. na calym etacie super, ale kiedys tam szepnalem slowko, ze siana wiecej potrzebuje (szepnalem je jak bylem na probnym,a ma sie te marzenia o D3:) to teraz dodatkowe daja jak leci. praca lekka i przyjemna, ludzie w pracy bardzo fajni, zadnych zgrzytow, smiechy i zabawa w wiekszosci. do pracy 30min z buta, a w druga strone autem praktycznie zawsze ktos podrzuci, bo to dla nic normalka, ze po 'ciezkiej' pracy to juz chodzic sie nie powinno :) a do tego potrzebuje wolne albo zmiane godzin pracy, to rozmowa wyglada tak:

ja: mark/gary - potrzebuje wolne, bo...
ktorys z nich: ok.

nawet nie zdarze podac powodu. dla nich jest jasne, ze jak potrzebuje, to powod pewnie jest wazny. teraz przylatuje do mnie zona na dniach. nie pamietalem o ktorej godzinie, ale wiedzialem ktorego dnia. od razu mnie dorwal jeden z nich i siepyta czy chce wolne na ten dzien kiedy zona przylatuje. byl bardzo zdziwiony jak powiedzialem, ze nie, bo wystarczy ze zmienie nieco godziny pracy, to wtedy bedzie tak, ze przyleci po mojej pracy i wszystko bedzie ok, a dniowka zaliczona. potrzebowalem zmienic godziny pracy z powodu... ceremoni zapalenia swiatelek swiatecznych w miescie w ktorym mieszkam, bo chcialem porobic zdjecia i zobaczyc jak to jest. rowniez nie bylo problemu i nawet nie udalo sie powiedziec przed odpowiedzia OK, dlaczego chce zmienic godziny pracy. jak widze takie informacje, ze ktos pracuje za 800-900pln to az smieszne sie teraz wydaje. tyle to jest rachunkow do poplacenia w miesiacu, a gdzie zycie? tutaj SAM na wszystko zarabiam w tydzien (oplaty+zarcie), a reszta to gorka zostaje. moge zatem powiedziec, ze stwierdzenie wszedzie dobrze gdzie nas nie ma przestalo byc prawdziwe dla mnie.

Gaweł - 2007-12-06, 19:43

Robak, nie chcę Cię straszyć, ale możesz stać mało popularny :)

Myślę, ze każdy z nas ma zdecydowanie ciężej...

Mnie np. urlop jako taki przysługuje tylko w ziemie. A ciężko sobie wyobrazić abym tak po prostu przyszedł/zadzwonił i powiedział, że potrzebuje wolne. Heh, nawet bym na to nie wpadł :) Jak już się ziemia trzęsie to udaje Bóg jeden wie jaką chorobę. A to też nie za często... Bo chorowity to nie przydatny, "a wiesz ilu jest na Twoje miejsce?" .

Tak jest wszędzie u prywatnych na linii "szef - pracownik" .

Jakie 8 godz. ? :):):)

Gaweł - 2007-12-06, 19:48

A najlepsze, że mam plus minus 1500 zł i jestem 'the man' w śród znajomych :) Słyszę, że mi się 'udało' :) A potem patrzę ile płaci się operatorowi wózka widłowego w Rotterdamie (mówię o konkretnym przykładzie) to zaczynam oddychać ogniem. Plus garsoniera za 1/4 ryczałtu rynkowego, plus normalny szef i godziny pracy...

To nie jest kwestia zazdrości, bardziej braku akceptacji dla tak wielkich dysproporcji.

gonzo - 2007-12-06, 20:58

spokojnie, na zachodzie też można trafić na szefa sk...syna;) stwierdzam też z tego co piszecie że między warszawą a resztą kraju przepaść. z drugiej strony znam gościa co na śląsk wrócił bo co z tego że tu lepiej zarabiał jak koszty utrzymania też prorcjonalnie wyższe...
Dariusz Drabik - 2007-12-06, 23:21

z tymi kosztami utrzymania w wawie to swieta prawda, w sklepie czasami dostaje szału, jak pusty koszyk a kasjerka pokazuje na rachunek 60zl
robak - 2007-12-07, 01:38

dlatego wole tutejsze tesco. wjezdzam sobie raz na tydzien do niego, rachunek koncowy 8-15 funtow (zalezy czy zaszaleje czy nie) i mam zarcia na caly tydzien. rzecz w tym, ze taka kwote (mowie o 15 funtach) zarabiam w troche ponad 2h, natomiast takie 60pln dla niejednego to cala dniowka a i gowno za nia jest.
Dariusz Drabik - 2007-12-07, 21:46

Robak , dobrze gadasz, tylko ja pale , a tam u Ciebie to dosc droga zabawa, pozatym chetnie wypijam kilka piwek po pracy :) a to tez kosztuje
Mally2105 - 2007-12-07, 23:44

Tak samo droga jak i w Polsce...Zarabiasz 1200 netto miesiecznie-paczka fajek 6.Reszta jest tansza w skali 1-1.Piwo powiedzmy ze ze 2 funciaki za 0.5 w knajpie,0.5 absolwenta 12,ubezpieczenie samochodu (mojego) 40 miesiecznie-480 rocznie (2100ccm)
Nie przeliczaj ile to kosztuje w zarobkach z Polski,tylko ile to kosztuje w zarobkach z Anglii.Bo w ten sposob to do glupiego subwaya na kanapke nie pojdziesz bo 5 funa bedzie dla Ciebie za drogo..a za 5 zl w Polsce bys pewnie codziennie w przerwie na sniadanie chodzil.
Pzdr jeszcze z Wyspy

JAWA - 2007-12-08, 00:24

Robak...Troszke przesadzasz chyba z tym wszystkim...w UK siedze juz prawie 3 lata i az tak kolorowo nie jest mialem juz mnostwo prac z dobrze platnymi wlacznie ale zawsze wkur... mnie albo przelozeni albo sama praca. Od przyszlego tygodnia zaczynam prace na Taksowce bo w firmach kurierskich placa smieszne pieniadze.
Na taksowce w dobrym miescie i w porze sezonu ludzie wyciagaja tyle w tydzien co Ty w tym PC WORLD w miesiac...mysle ze z czasem znudzi Cie ta praca albo John lub Graham zaczna Cie irytowac swoja glupota.

Jesli zas chodzi o zakupy to kupujac wiekszosc artykulow z napisem "Tesco" wydasz taka kwote na tydzien ale powiedz sam co to za jedzenie.
Moze i tanio ale...

Pozdrawiam i Zycze Powodzenia

nemol - 2007-12-08, 06:38

Dokładnie,za 15 funtówm na tydzień to raczej głodujesz:)
KUZYN353 - 2007-12-13, 12:57

Gaweł napisał:
- dyspozycyjność
- prawo jazdy B
- chęć pracy w dzień i w nocy
Nie znam oferty, ani człowieka, ale jeśli już w ogłoszeniu jest mowa o wyzysku to albo bardzo dużo płaci albo szuka człowieka:

- bardzo młodego i niedoświadczonego
- w potrzebie

Kiedy ja słyszę o dyspozycyjności po 10-12 h za kółkiem (nie mam na myśli TIR'ów) i np. dowiadywaniu się o kursie na 1 h przed nim gdy się leży z dupą w łóżku...
Różne rzeczy się dzieję, szczególnie u prywatnych.

W ogłoszeniu nie ma mowy o wyzysku. W którym miejscu to wyczytałeś? Napisałem że praca jest ciężka z powodu na wymaganą dyspozycyjność.
Wolę nawet opisać że praca jest 2 razy cięższa niż w rzeczywistości niż po paru tygodniach szkolenia dowiedzieć się że całe zamieszanie na deremno bo komuś się jednak odechciało pracować bo musiał wstać o 4 rano a miało być o dziewiątej.

Nie znam oferty, ani człowieka
Wszystkich warunków z pewnością nie poznasz. Reprezentujesz dla mnie tą część spoleczeństwa, która szukając pracy wchodzi i mówi:
-Za ile??!!
-Ile jest przewidzianych przerw w pracy?
-Do kiedy będzie wypłata?
-Jakieś premie będą?
-a bony na święta?
-po godzinach nie chcę zostawać
-z urlopem to mam nadzieję że nie będzie problemów!
-czy ze służbowego telefonu moge dzwonić czasami prywatnie, a autem gdzieś podjechać?

I jeśli wszystkie odpowiedzi były satysfakcjonujące (i nie obudziłeś się i sen trwa dalej), odpowiadasz
- to teraz może mnie pan trochę popytać o moje kwalifikacje i umiejętności.... :/

Wielu ludziom wydaje się że być tzw prywatnym przedsiębiorcą to bułka z masłem. Jako że za takiego się uważam to polecam tym ludziom samemu założyć działalność i zacząć wymażony biznes. Być w porządku dla pracowników i płacić im tyle ile będą uważali za słuszne. Przecież to takie proste. Wystarczy zadzwonić do kontrachenta i zażądać większych pieniędzy za usługi lub towar i wszystko gra....

Ogłoszenie nieaktualne
Pozdrawiam

robak - 2007-12-13, 14:27

oj panowie! to ze zwykle kupuje w tesco nie znaczy ze tylko produkty z napisem tesco. jest wiele innych rzeczy dobrych i tanich tam. w ramach fantazji i bradsa zwiedze jak mam ochote. co do tego jak sie zachowuja przelozeni, to nie mam z tym zadnego problemu. moze czasem palna cos glupiego zeby cos zrobic, ale co mnie to interesuje? ja to tylko robie i czy bedzie dobrze czy zle ocenia to jeszcze inni, a po dupie nie dostane ja tylko ktos kto kazal mi to zrobic. zapewne sa jeszcze bardziej patne prace, ale ja nie gonie za pieniadzem na juz. moge sobie spokojnie i powoli wszystko robic, byle normalnie, a nie martwiac sie o dzien nastepny. na chwile obecna od samego przyjazdu nie bylo takiego dnia bym sie zmartwil brakiem pracy, bo takowego nie bylo, a praca byla juz 3 dnia od czasu przyjazdu. tydzien kiedy przyjechalem wygladal tak: 19.30 wtorek - ladowanie, sroda - kac, czwartek - pierwsza praca.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group