| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - [S] zawieszenie
zaściankowy - 2011-04-19, 13:24
Mam drobne pytanie, może wydawać się głupie, ale jednak mnie nurtuje pewna sprawa.
W moim Trampie na dziurach i wybojach - a w Lublinie ich sporo, w środku czuć je wszystkie, tak jakby zawieszenie nic nie tłumiło. Auto jest sztywne jak jakiś sportowy bolid. Troszkę to denerwujące. Nie wiem, nie pamiętam już czy w poprzednim Trampie też tak było, choć tamtym jeździłem po Krakowie i na koniec-do momentu jego zniknięcia, we Wrocławiu. Co wy na to, czyżby amortyzatory powiedziały pass?
Kumpelek - 2011-04-19, 13:43
Zawieszenie seryjne?
magik - 2011-04-19, 13:49
najprostszy sposób aby uniknąć tu na forum różnych podpowiedzi typu "chyba" to rozkręcenie wszystkiego i skręcenie z powrotem. wystarczy 2 godzinki dla wprawnego żeby zdjąć wahacze i obejrzeć przy okazji tuleję resoru oraz ocenić stan zwrotnic.
A jeśli masz rudy resor to juz dawno na pewno miał być nasmarowany.
zaściankowy - 2011-04-19, 18:46
nom, oryginalne.
wnuq - 2011-04-19, 21:33
MAGIK NIE ZGADZAM SIĘ TUTAJ Z TOBĄ. Najprostszym i najtańszym sposobem jest podjechać do SKP(stacja kontroli pojazdów) i za 35 zł jak mnie cennik nie myli diagnosta na szarpaku i lewarku sprawdzi co i jak. za dodatkowe 20 amorki. czas jakieś 15 minut z otwarciem drzwi. niektóre stacje robią to za free po zimie, zwłaszcza te nowo otwarte. W niektórych za przyjazd trabantem na sprawdzenie też nie biorą.
magik - 2011-04-20, 11:15
ja się zgodze z Tobą ale jak się rozkręci to przynajmniej się wie jak szybko się wysypie jeśli jeszcze w miarę dobre. Ale jak tu kolega mówi że łupie to pewnie coś tam już ma do roboty, A przeciez zdjęcie zwrotnicy w 601 to pikuś :)
maciek (macq) - 2011-04-20, 18:47
i później za 1000km wymiana tulejek, bo się znowu musiały ułożyć- choćby wtedy, jak się widełki w drugą stronę założy, albo zastosuje się inne naprężenie wstępne tulei wahacza. Nie ruszać gówna jak nie śmierdzi. A co do sprawdzenia amorów w trabie, to nigdy pomiar nie jest miarodajny, auto jest za lekkie i zawsze będzie mało.
magik - 2011-04-20, 19:45
przeciez kolega napisał że dobrze nie jest to co ma jeździć a później wymienić wszystko łącznie z resorem ? dumac nie wiem nad czym rozkręcić ocenić naprawić i skręcić, w końcu każdy musi się tego nauczyć jeśli dłużej jeździ trabantem, wiosenna konserwacja na pewno się odwdzięczy
maciek (macq) - 2011-04-21, 20:03
Sprawdzenie na szarpakach- 2min, 20zł, efekt- wie co do zrobienia
Rozkręcenie wszystkiego w drobny mak i skręcenie- cały dzień, pieniądze na odrdzewiacze, śruby, klucze, piwo, fajki, efekt- wie co do zrobienia
Niech kolega sam sobie oceni co chce zrobić ;)
magik - 2011-04-22, 11:49
ale ile satysfakcji że się coś zrobi samemu :] 20 zł plus coś na paliwo żeby dojechać to ja bym wolał wydać właśnie na fajki i bro :)
magik - 2011-04-22, 12:05
Widzę Maciek że mamy dwa różne podejścia co do spraw starej motoryzacji. Ty jeszcze załatwiasz sprawy jak we współczesnym. Ja swój, z resztą wszystkie trabanty traktuję jako zabytkowe i wymagające szczególnej troski.
JaJer - 2011-04-22, 12:37
Magik:
- wprowadzasz złe metody!
Jak ktoś nie wie co z czym, to będzie tak:
- rozebrać, spieprzyć do końca i złożyć, może się samo wyleczy.
Na szarpakach pan mechanik pokaże co i jak, a nawet więcej wymyśli jak obok ma kumpla z warsztatem samochodowym ;)
Tu uwaga! (do wszystkich)
Zanim zdecydujesz się podjechać na szarpaki, zobacz czy w pobliżu nie ma warsztatów samochodowych. Nigdy do końca nie daj wiary co do wymiany/naprawy części zawieszenia w trabancie.
Pozdrawiam.
magik - 2011-04-22, 12:44
dobra podkulę ogon powiedzmy :) bo już z Toba Jajer nie będę dyskutował bo wiem że wiesz więcej o mechanice. Ja po prostu zakładam że 99 no może 90 procent trabantów jest do kapitalki wszystkiego. Stąd moje upieranie się. Absolutnie każdy trabant który przechodzi przez moje ręce ma wywalone wszystko co się da. Jeden jedyny Kosmy po 20 tys wymagał jedynie nasmarowania no ale to rodzynek
Kumpelek - 2011-04-22, 13:09
Jedyne Trabanty które nie wymagają remontów, to te które przechodzą przez ręce Magika. Hahahaha! :)
magik - 2011-04-22, 13:12
za to po Tobie zostaje kwit ze złomu....
Kumpelek - 2011-04-22, 17:04
Nigdy nie zezłomowałem Trabanta:) no ale Ty jako znawca ludzi i Trabantów wiesz o tym najlepiej...:D
Zmierz sobie lepiej przewód od zapłonu, hehe. Chyba specjalnie założyłeś tak żałosny wątek o kablu, żeby brali Cię za dokładnego i super specjalistę...
KONIEC.
maciek (macq) - 2011-04-22, 21:23
w innym temacie napisałeś kumpelek takie coś:
Nie ma co się poddawać... sam kiedyś byłem w takiej sytuacji i pociąłem Traba, teraz po paru latach wiem, że byłem głupi..
No ale nieważne...
Widzę Maciek że mamy dwa różne podejścia co do spraw starej motoryzacji. Ty jeszcze załatwiasz sprawy jak we współczesnym. Tutaj powinienem zrobić ctrl+c i ctrl+v posta jajera. W każdym razie ważne żeby trupem nie jeździć, podejście do trabanta mam mniej pedantyczne, bo nigdy nie miałem ładnego i zabytkowego trabanta, teraz powoli zmieniam nastawienie, ale kto wie co z tego wyjdzie...
Niestety zdajesz sobie magik sprawę, że jak ktoś niewprawny rozbierze zwrotnicę, stwierdzi, że ma luzy, nabije tulejki plastikowe z motirexu i "poprawi" pilnikiem, to lepiej żeby nie robił. Smutna, ale prawda, sam przez to przechodziłem :)
zaściankowy - 2011-04-22, 23:32
Panowie,
sam rozbierać jak na razie nie będę. Co nie znaczy, że to oleję. Pojadę do stacji, posłucham, albo wcześniej znajdę jakiś kanał w jakimś garażu i obejrzę to od spodu. Potem najlepiej byłoby jakbym się przejechał jakimś innym Trampem, dla porównania. Wówczas będę miał sto procent pewności co i jak. No chyba że oględziny i wizyta w stacji będą w sposób dobitny świadczyły o tym że coś nie tak jest.
Dziś stwierdziłem że coś mi z tyłu stuka, z lewej strony i też bym pewno tego nie usłyszał gdyby mi się paliwo nie skończyło. Więc kilka kilometrów do stacji paliw na lince się przejechałem. Stuka, a raczej trzeszczy, tak jakby przy nadkolu. A może to tylko tapicerka czy coś takiego?
Po świętach więc trzeba się będzie nad tym pochylić i ustalić przyczynę.
Kumpelek - 2011-04-23, 09:19
MACIEK- Pociąć, a oddać na złom to różnica:) ja nigdy nie oddałem Trabanta na złom, zazwyczaj było tak, że ktoś przygarniał budę, albo ćwiartki bo np słupki były zdrowe, albo coś:) rok temu sprzedałem właśnie budę gdzieś pod Opole i powstaje tam Trabik vr6 :) Ludzie dłubią, ale nie chcą się przyznawać:(
co do dziwnych dźwięków z tyłu, to może być tak, że np okładzina hamulcowa się odkleiła czy coś, a równie dobrze, łożysko też potrafi zdumiewająco dziwne dźwięki wydawać:) bo odkręcenie się wahacza wykluczam bo chyba byś sam to zobaczył.
JaJer - 2011-04-23, 09:31
- dziwne dźwięki z tyłu mogą też świadczyć o pękaniu blach, albo wahacza.
Może też świadczyć o wybiciu poduszki amortyzatora i wielu innych czynnikach. Trzeba dokładnie sprawdzić i ocenić na podstawie dogłębnych oględzin. Inaczej się nie da. Pamiętajmy, że najmłodsze trabanty mają już 20 lat.
Pozdrawiam.
magik - 2011-04-23, 09:50
dokładnie podzielam zdanie Jajera
Komoon - 2011-04-24, 20:28
ja to myślę, że w trabancie komfort jazdy jako taki nie istnieje i faktycznie się jeździ jak "sportowym bolidem". Przynajmniej moi znajomi się pytali, czemu on taki sztywny (zawias seria, amory sprawne w 70%, sprężyny z tyłu, dwie osoby na pokładzie)
misza - 2011-04-24, 20:32
moze też świadczyć o wkreceniu sie sprężyny z podkładką od regulatora szczęk... tak było u mnie... po 500km ustało..;)
M
|
|