CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - [1,1] "Uciec śmierci" czyli jeszcze raz o wahaczu.

Pająk - 2005-06-13, 13:58

tak, tak, wiem, że było o wahaczach już dużo, ale to wypadek szczególny.

Otóż coś ostatnio mi klekotało w okolicach lewego wahacza, zwłaszcza przy hamowaniu. Niedawno były wymieniane przy nim (wahacz-podwozie) gumy, amory też (ale to nieistotne teraz), wahacz więc był rozkręcany itp, wobec tego mnie to nie zaskoczyło że klekocze, może coś się dociera, albo poluzowało...

No i się nie pomyliłem. Zerkam na dół kontrolnie i widzę coś takiego a z innej perspektywy - takiego (foty otwieraja sie w nowym oknie, <100kb )

1) Śruba z kołnierzem jeszcze sie trzyma, ale ma troche luzu, tak ze moge sobie nia postukac na boki - dzwiek ten sam co klekot przy hamowaniu, wiec to wlasnie bylo tego powodem.

2) Dlaczego wahacz się wogóle jeszcze trzyma? Na czym? Ja już powinienem zbierać samochód z jakiejś ulicy lawetą chyba...

3) Co z tym zrobić? Mimo, że właśnie wróciłem z miasta, i zapewne jeźdźiłem tak już jakiś czas bo i klekocze nie od dziś, boję się teraz przejechać nawet dwie ulice. Sprawa wygląda teoretycznie prosto, czyli wziąć klucz i dokręcić. Ale jeśli to zrobię, to skoro mechanik to dokręcał i widać z jakim efektem, czy ja w warunkach garażowych dam rade wykonać to dobrze? Czy należy do tego podnieść go na lewraku czy raczej niech stoi?

4) Pytanie CZEMU to sie poluzowało. Zwalona śruba? zmęczony gwint? Jakieś luzy inne? Zwykły błąd mechanika (zwykły... fajnie ze nie odpadło jak jechałem 80/h...)

5) czy taki stan rzeczy mógł pociągnąć za sobą jakieś konsekwencje? Np. przez poluzowanie śruby coś gdzieś nie trzymało, mogło się wygiąć, nadwyrężyć, nie wiem, cokolwiek? Niebardzo wiem jaka jest konstrukcja tego gwintu i mocowania w środku...

Pomocy...

mtrabant - 2005-06-13, 14:18

sprobuj dokrecic doraznie zeby jakos dojechac do warsztatu ale bez kanalu sie nie obejdzie. Trzeba odkrecic srube i obejrzec gwint czy nie jest zepsuty (na srubie i w mocowaniu). Jesli ok to trzeba ja dokrecic odpowiednim momentem (niezbedny klucz dynamometryczny), nie zaszkodzi przed wkreceniem posmarowac takim specyfikiem do gwintow ktory zapobiega luzowaniu (mozna kupic w sklepach motoryzacyjnych). Aha a zastanawia mnie leb sruby bo wyglada na nie oryginalna (oryginalne byly z 6 katnym lbem a nie z gniazdem). znaczy ktos srube wymienial a wiec trzeba sprawdzic czy przez niedopatrzenie nie wkrecil zwyklej sruby m12 zamiast drobnozwojnej m12x1,5 .Oznacza to ze gwint w otworze jest kaputt. W takim przypadku pozostanie rozwiercenie w gniezdzie pod wiekszy gwint (M14x1,5 - mam tak u siebie) i kupienie odpowiednich srub z klasa wytrzymalosci 10,9 lub wyzej.
gonzo - 2005-06-13, 16:12

ze sie podlacze: czy wie ktos gdzie mozna kupic srube m12x60x1.5??? NIGDZIE w warszawie nie znalazlem, jezeli byla to twardosc 8 a nie 10.9.jezeli w waszych miastach mozna takie cudo kupic to wyslijcie mi mejla - odwdzięcze się
gonzo1981@wp.pl

Pająk - 2005-06-13, 22:24

wlasnie wylazłem z kanału. sruba wyszla do konca palcami, gwint cały, śruba tez. wkrecona bez kolnierza wkreca sie do samego konca i nie wysuwa, wiec gwint w srodku chyba tez trzyma. wkrecilem ją żabą ile moglem, bo nie mialem imbusa (weszla tak, ze mniejwiecej pol kolnierza wcisnela w gume - dalej nie moglem, bo zaba sie slizgała).

Śruba ta wkręca się w jakis element stały. Jednak jest na tyle dluga, ze bylbym mocno zdziwiony jesli by nie wychodzila gdzies po stronie kabiny, na oko mniejwiecej pod tapicerka nadkola (jeszcze nie demontowałem). Czy jak to zdemontuje to znajde ją? Może jej koncowka tam wystaje i mozna zakontrować czymś? Czy mimo swej dlugosci cala trzyma sie w tym elemencie w ktory ja sie wkręca?

Tak wygląda śruba - jak dla mnie OK. P.S.
MTRABANT - tak, sruba nie jest oryginalna bo raz juz sie starej leb urwal i mi wymienili na taka

Tak wygląda ten otwór w który się śruba wkręca - czy on nie jest jakiś przesuniętu? ew. czy gumy i wahacz nie przesunely sie wzgledem jego? w koncu chyba mialy prawo...

Tak wygląda wahacz od wewnętrznego boku - chyba tez sie troche zsunął, nie? po drugiej stronie jest jakby wyzej, bardziej styczny do podlogi.

kebi - 2005-06-15, 13:26

Co do odkręcania śruby wachacza - miałem identyczną przygodę po naprawie gniazda wachacza. Po około tygodniu jazdy śruba się odkręciła. Podjechałem do najbliższych mechaników, przykręcili ją kluczem dynamometrycznym. Jak na razie po 1/2 roku wszystko OK, ale przy każdej okazji sprawdzam.

Pozdrawiam - Grzesiek

bipi78 - 2005-06-15, 15:33

po prawidłowym wkręceniu sruby majprostrzym sposobem jest kontra od srodka samochodu ,
Pająk - 2005-06-15, 16:33

Dzięki za rady. Dokręciłem ta srube samemu ile moglem i z modlitwa na ustach bezpiecznie dojechałem na Nowy Zjazd. Okazało sie ze cos tam pękło, chyba wlasnie gwint po dlugości... w kazdym razie Henio powiedział że musi wspawać cały nowy kielich, wiec juz czuje jak mi portfel sie lżejszym robi...

Teraz tak - Henio powiedzial ze ciezko znaleźć taki kielich, ze poszuka po znajomych, podzwoni, ale zebym tez sie postaral cos zrobic, ze bedzie szybciej. Zapytuję więc, co wiecie na temat takiego kielicha - czy to mozna kupic? czy raczej znaleźć traba-dawce i mu wyciąć? Jak to zrobić?

Pająk - 2005-06-15, 16:36

w Motirexie maja cos takiego: "Kielich+ krzyżak+ osłona+ opaski"-zestaw, chyba 219zł. to to? jaki krzyzak? jakie opaski? jaka oslona? zielony jestem...
stona - 2005-06-15, 18:03

w Motirexie maja cos takiego: "Kielich+ krzyżak+ osłona+ opaski"-zestaw, chyba 219zł. to to? jaki krzyzak? jakie opaski? jaka oslona? zielony jestem...

Ehhh.... to jest przegub (kompletny) półosi napędowaej.

pozdro

Luker - 2005-06-16, 09:23

Z tym kilichem jest mega problem, bo nielatwo dostac nowke, jedynie dorabianie we wlasnym zakresie, albo wyciecie z jakiegos nielota. Moze znajdziesz w dobrym stanie, ale mozna tez inaczej. Z grubej blachy zrobic sam spod wywiercic otwor i nagwintowac, wyciac stare i wspawac. Nie wiem na ile starczy, ale to chyba najszybsze rozwiazanie...
pegaz77 - 2005-08-03, 22:24

Witam wszystkich!
Odkopuję temat jako kolejną przestrogę dla wszystkich, którzy do tej pory nie uporządkowali spraw ze swoimi tylnymi wahaczami. Ja niestety pożegnałem się w ostatnią sobotę z moim Trabikiem w drodze na Mazury tuż za Warszawą. Nagle zaczęło nas rzucać dość fatalnie po drodze, co skończyło się koziołkowaniem i lądowaniem w lesie. Wszystko to przy prędkości ok. 60-70, między innymi dlatego żyjemy i w zasadzie nic nam się nie stało oprócz obtłuczeń, zaginionego kota i skasowanego Traba. Wjazd do lasu zamortyzowało też nieduże drzewko stojące na drodze.
Klara siedząca na tylnym siedzeniu z kotem została przy którymś koziołku wyrzucona przez dach lub sama go wybiła (ciężko ustalić) i wyladowała kilka metrów dalej. Ja sam dziwię się, że drzewo nie skasowało mi głowy, biorąc pod uwagę, jak wygięta jest rama w okolicy fotela kierowcy.
Wszystko wydawało się cacy, nowe wahacze, sprężyny, amory. Jednak według wstępnych oględzin zawiodła stara śruba jednego z mocowań wahacza, która została ścięta. Wiem, że niektórzy z Was mają różne patenciki i wzmocnienia. Myślę, że warto się tym podzielić z innymi aby komuś nie przytrafiła się jakaś tragedia. Jak wiemy tylne wahacze to w Trabie pięta achillesowa. Jak będę miał okazje to wrzucę gdzieś fotki (jedna mała w sygnaturce). Pozdrawiam!

Maciek - 2005-08-05, 13:08

Takie śruby do wachaczy są na w warszawie nowolipkach wyglądają solidnie ale nie mają żadnych oznaczeń pozatym kosztują 7zł sztuka. Jestem tuż po naprawie w związku z urwaną śrubą. Jeden z kielichów musiałem gwintować na nowo i trochę się obawiam. A śruby dokręcałem ręcznie (moment obrotowy - max siła mięśni)
Luker - 2005-08-05, 22:01

Taka srubka bez oznaczenia mozesz sobie obrazek do sciany przykrecic. Bez nabitego minimum 10.8 nie ma najmniejszego sensu narazac zycia. Ktos pisal o srubach o wytrzymalosci 12.8 nawet, ale te to bedzie dopiero ciezko znalezc. A tak wogole to o ile sie nie myle to jak sa bez oznaczenia wytrzymalosci to sa ponizej 5.8, wiec szajs...

I tak z wlasnego doswiadczenia dodam moze, ze robiac cos przy wachaczu zazwyczaj odkrecamy mocowanie amoprtyzatora. Polozmy gdzies ta srobe daleko, a te od wachacza trzymajmy w jednym miejscu. Pomylka tych 2 rodzajow srub skonczy sie w najlepszym przypadku gwintowaniem. Maja rozne uzwojenie i jezeli idzie cos opornie lepiej zerknac na srube, czy przypadkiem nie ma zbyt duzego skoku. A srednica ta sama... :D

macq - 2005-08-06, 08:33

a trabantowa przypadkiem nie ma zadnych oznaczeń?
qba667 - 2005-08-06, 08:47

JEsli poszukujecie wzmacnianych srob to jest sklep w Warszawie na ulicy Grochowskiej na przeciwko supermarketu Geant!!! Tam sprzedaja tylko sroby wytrzymalosciowe!!
Maciek - 2005-08-07, 14:40

Mam taki pomysł (tylko nie wiem czy jest on do końca bezpieczny) na wykręcanie na miejscu urwanych śrub. Z moich obserwacji wynika iż najbardziej podatnym punktem na pękanie śrub jest miejsce na samym początku gwintu w kielichu. Więc pomyślałem żeby wkręcić śruby od resorów które mają taką samą twardość ale są znacznie dłuższe i od góry (kabiny) nawiercić je na głębokość ok. 1,5cm wiertłem o średnicy ok. 4mm. (A teraz klucz) Są takie gwintowniki do wykręcania urwanych śrub (taki stożek z lewym gwintem, który wkręca się aż napotka opór poczym zaczyna się kręcić razem ze śrubą). Może nie uchroni to przed urywaniem śrub ale zawsze będzie ją można wykręcić na miejscu (trzeba tylko woźić ze sobą gwintownik i zapasową śrubę). Poprawćie mnie jeżeli się mylę ale po wyżejgwintu w kielichu nie działają już chyba takie siły przy których nawiercona śruba mogła by pęknąć.
Heniu Portier - 2005-08-10, 23:55

Pegaz - Moje najszczersze kondolencje!!!

Moje kombi skonczylo dokladnie tak samo.

Grunt, ze jestescie cali i zdrowi!!!

Wpadnij na grila nad wisle zapalimy-pogadamy. Jezeli nie bedziesz mial transportu - moge cie skads zabrac!!!

Pozdro

Heniutek :-)

tel kom to 0888075999

MAXIMUS - 2005-08-12, 15:33

PEGAZ NIE MAM PYTAŃ - MASAKRA!!!

Żyjecie to najważniejsze, Trabant "rzecz" nabyta.

Ja jak większość osób pamięta też miałem przygodę z tylnim wahaczem: 130km/h, wyprzedzanie, nagle jeb!!! i to wszystko. Nic się nie stało oprócz wyrwanego wahacza i spalonej do drutów opony. 6 godzin na trasie i do domu.


Patent na to? Ja mam swój założyłem z tyłu belkę skrętną.

Żeby nic nie zmieniać???

Kupić materiał, udać się do tokarza, zrobić śruby całe nagwintowane 12x1,5 ok. 140mm (aż do wnętrza) od góry podkładka i śruba.

Co do kolegi Pająka

Sam zobacz w jakim stanie masz gniazda swoich wahaczy - ktoś przy nich już grzebał i chyba obspawał??? (nie gniewaj się na mnie) ale one są obrzygane!!! a nie obspawane.

Moje gniazda były w super stanie i wyrwało całe gniazdo (do płaszczyzny podłogi).

wartborgini - 2005-08-12, 19:12

Witam !

U kolegi był podobny problem...
Kielichy wahaczy oberwały się (trzy), raz po raz, obrywał się jeden, potem drugi, całe szczęście że nie przy szybkiej jeździe...

Od razu za pierwszym razem wymyśliłem paten najskuteczniejszy i chyba jednocześnie najtańszy.
Zrobiliśmy projekt takiego walca metalowego o średnicy 60mm, z jednej strony miał kszyałt dokładnie taki jak kielich wachacza w podłodze, wewnątrz otwór gwintowany tak jak orginał kielich.
(na życzenie mogę wysłać dokładny zwymiarowany rysunek).
Tokarz robił takie walce po 10-20 zł/ sztuka (jego materiał).

Obcinamy stary oberwany kielich w miejscu gdzie zaczyna się płaski walec, tak aby ten nowy metalowy WBIĆ w powstały otwór. Wchodzi ciaśniutko !!!! Następnie przykręcamy go od góry zakładając dużą podkładkę.

I JUŻ MAMY NOWIUTEŃKI KIELICH nie do urwania, bo jest to blok żelaza o średnicy 60mm i wysokości 70mm.
Następnie przykręcamy do tego wahacz i gotowe...
Niewiele roboty, spawac nie trzeba, wytrzymałość pewna !!!!

Strach trabantem jechać przez te paskudne idiotycznie skonstruowane wahacze....

pozdrawiam

Karol &quot;MaxXx& - 2005-08-14, 09:43

Czy to tylko zbieg okoliczności czy problem pękających śrub dotyczy głównie kombików które notabene mają cięższy tył??
Karol &quot;MaxXx& - 2005-08-14, 20:22

Mysle ze patent obspawany patent wartborginiego z grzybkami plus wymiana tych lichutkich oryginalnych profili w wachaczach co ida w poprzek auta na takie gruboscienne z prawdziwego zdareznia zapewnilaby nam spokoj z tylnim zawieszeniem. Tyle ze te oryginalne profile zweazaja sie :/

Wartborgini: zamiesc rysunek w ogolnie dostepnym miejscu.

PozDDRo

wally - 2005-08-15, 11:30

warto udać się do firmy przygotowującej nadwozia do sportu i tam mają patenty na wzmocnienie mocowań wachaczy, amorów, itp. tylko nie wiem ile taka przyjemnośc kosztuje w takiej firmie, ale myśle że za same wachacze nie wyjdzie za dużo, a warto coś takiego zrobić żeby się czuć bezpiecznie na trasie, a wiadomo że w rajdach te mocowania muszą być naprawde mocne więc nie ma obawy że sie coś urwie przy ulicznej jeżdzie, pozdro
macq - 2005-08-21, 15:42

Ja to mam patent- wkrecona zwykla szpilka 5.8 ucieta i przykrecona od gory i od dołu. Nie wierzycie?? Jeżdze z tym ok 7 lat i hula. Oczywiśnie nie był to mój pomysł, a gwintu w gniezdzie już dawno nie było. Przydałoby się to zmienić, bo coś chyba puka
Maciek - 2005-08-26, 12:09

A mi (kombi) pukało i się urwało więc macq uważaj!!
Piotr Czaiński - 2005-09-06, 06:27

a dlugość sroby nie ma znaczenia.Bo ja teraz wymieniałem te gumy pod wachaczami i wszystko tam jest zdrowe i wyglada super obpukałem to młotem i jest gitara,ale przykręcałem wachacz tam od strony progu i doszło do samego końca guma styka sie z tym kielichem a tam po środku dociąglem na maxa i dalej już nie pójdzie,odkręcałem ze 3 razy i dokręcałem spowrotem i dalej się już dociągnmąć nie da. Ale obczaiłem ze ten 2 wachacz wyglada identycznie w tym miejscu,guma tez nie styka sie z kielichem brakuje troszeczke.myślałem ze śroba jest za dluga i blokuje sie o cos od gory,ale tam jest na przestrzał więc nei ma prawa,a srobki sa oryginalne.Co myślicie ? ak am być?
pozdrawiam,

Łukasz Trzciński - 2006-03-05, 10:45

Witam Jakiś miesiąc temu miałem nieprzyjemne zdarzenie

Jadę w mieście całe szczęście że jakieś 30 km/h i nagle słyszę że coś trze i dupa zaczyna jeździć W pierwszej chwili myślę że to ślisga droga ale niestety okazało się że urwała się końcówka kielicha prawego wachacza
Jak się okazało w warsztacie wspawali mi odwrotnie mocowanie

I tu prośba do Warborgini Czy mógłbyś wysłać mi schemat tego walca o którym piszesz w swoim poście

Pozdrawiam

GrzegorzB - 2006-03-05, 12:06

I tu prośba do Warborgini Czy mógłbyś wysłać mi schemat tego walca o którym piszesz w swoim poście

To napisz prosze bezposrednio do niego a nie smiec na forum!
1. Do tego sa wiadomosci prywatne.
2. Ktos do kogo w ten sposob piszesz moze wogole tego tematu nie czytac.

Krzysiek,Ula i Marcinek - 2006-03-05, 13:36

czy ta przypadłość dotyczy tylko 1,1 czy 601 też?
Pytam bo mam dwie 601- jedna ze starym zawieszeniem na resorze, a druga ma sprężyny, ale nic sie przy nich nie działo poza złamanym jednym wahaczu przez głupotę(przeciążony).

GrzegorzB - 2006-03-05, 13:56

Mocowania wachacza sa takie same, wiec ta przypadlosc zdarza sie i w 1,1 i 601, wszystko zalezy od blachy...
Łukasz Trzciński - 2006-03-08, 09:31

Napisałem wiadomość prywatną ale nie było odzewu więc piszę na forum
Alan - 2006-03-12, 23:25

Zdobyłem wahacz, tylko że bęben był od... 601. Ponoć to wahacz od zawieszenia na sprężynie (ostatnie modele 601?) Czy to taki sam jak w 1.1?

Tu fotki:
http://img368.imageshack....5/fotka13he.jpg
http://img368.imageshack....6/fotka22qt.jpg
http://img368.imageshack....0/fotka30qb.jpg

picia353 - 2006-03-12, 23:55

wahacz taki sam jest
Alan - 2006-03-13, 18:34

Dzięki.
Kuba Depa - 2006-03-16, 13:41

witam,
chcialem zrobic sobie (zlecic tokarzowi) nowe kiekich do mocowania wahacza,zeby te wyciac i wspawac nowe, tylko nie mam zadnych wymiarow. Czy ktos z was moze posiada je? Z jakiej je robic stali (chodzi mi o twardosc), czy ma to jakies znaczenie. Z gory dzieki
Pozdrawiam

picek - 2006-03-16, 15:32

Mnie też ostatnio wypadła śruba, wkręcana w podłogę, od lewego tylniego wahacza, gdy jechałem Drogą Krajową nr 1 w Częstochowie na dużych koleinach. Wydaje mi się, że w otworze był słaby gwint, więc dałem dłuższą śrubę i od wewnątrz zakontrowałem nakrętką. Myślę, że teraz będzie ok.
Kuba Depa - 2006-03-16, 19:52

http://www.allegro.pl/item91685320_trabant_601_1_1_amortyzator_tylny_z_gwarancja.html
Kuba Depa - 2006-03-16, 19:57

podepne sie do tematu bi w sunie to jest pokrewny temat;-)co sadzicie o tych amortyzatorach? Czy ktos z was ma je zalozont w swoim trabim? Widzialem tez amortyzatory w motirexie ale nie wiem jakie sa bo nie moge si dodzwinic a na meile nie odpowiadaja. I mam jeszcze jedno pytanie: czy przy wymianie amortyzatorow na te z allegro mozna bedzie zalozyc sprezyny od trabanta combi bo sa twardsze ale troche krotsze.
Arek CB SQ5HAW GTI - 2006-03-17, 08:23

WITAM
Wiec moja propozycja jest taka na te nieszcesliwe wahacze trabantowe:
1)trzeba je wzmocnic tzn.ja to tak zrobilem oblozylem na oklo blacha 1,5mm (obspawane),orginalny whacz jest tylko pozgrzewany i to w paru miejscach, a wiec czeto gdy sie urywa to ucho peka wiec warto to miejsce dobrze wzmocnic.
2)Kielichy obkladamy blacha odpowiednio profilujac a pomiedzy tymi srodkowymi wstawiamy rozpurke by zminimalizowac sily tam dzialajace.
3)Kupujemy sroby dlugie 120mm i skrecamy wachacz od gory dla wlasnego bezpieczenstwa. zasada dzilania jest prosta urywa nam sie kielich wahacz lekko opusci sie i napewno uslyszymy telepotanie jakies, zreszta na kierownicy bedzie czuc lekki skret,A nam nic sie niestanie.!!!!!!!!!

- Ten uklad jest obliczony na 20PS max i predkosc do 100km/h!!!
Wiec warto to wzmocnić
postaram sie jutro wstwic pare fotek takiego wahacza wzmocnionego.

POZDRAWIAM

miedelnica - 2006-03-17, 09:11

fabrycznie wahacze traba 601/1.1 obliczone są na 140km/h max. System jest dobry, o ile ludzie podchodzą do tego z głową. Jak się jeździ trabem i o nim nie myśli to potem są problemy. Tak jak w każdym innym aucie wahacze powinno się co określoną ilość kilometrów/lat po prostu zmieniać.Wszystkie profile, łącznie z kielichami wahaczy powinno się pryskać pełzającym tłuszczem. Nie każdy to robi... ba, mało kto...
Łukasz Trzciński - 2006-03-24, 11:53

Witam

Czy ktoś posiada może schemat walca o którym pisze Warborgini

Remontuje tylne zawieszenie i chciałem wzmocnić zawieszenie

Pozdrawiam

Piotr Czaiński - 2006-03-24, 13:36

Witam,wymieniałem wczoraj resor tylni w moim Trabancie.przy okazji sprawdzamc zyw achacze są podociągane,wszystko git.ale przyswieciłem lampka,patrze a tu pęka ucho wachacza to po środu auta.pękło juz dookoła a teraz pęka w pionie.Nie wiem czy warto to spawac czy wymienić cały wachacz??przyjżyjcie sie swoim wachaczom bo u mnei zadnych objawów nie było.a tylko kwestia czasu jak sie wyrwie.pozdrawiam i czekam na info
Kuba Depa - 2006-03-24, 18:04

http://helmut601.republika.pl/kielich.htm
to jest link do stronki na ktorej Warborgini umiescil rysunek.- ja juz sobie zamowilem ;-)

Kuba NCA - 2006-04-04, 13:39

Dzis jadac sobie 80km/h urwala mi sie sroba tylnego prawego wachacza .. zaliczylem dzwona w barjerke odgradzajaca pasy ruchu obrucilo mnie dwa razy i na szczescie nikt przedemna nie jechal ... bylo ciezko ( malo sie nie zesralem ) .. za szczescie 2 milych panow pomoglo zepchnac mi samochod na pobocze .. prawy przod rozbity .. pekniete calkowicie poszycie i pogieta prawa listwa .. Lekko sie zlamalem .. .. miesiac temu mialem to samo tylko jechalem wolniej niby mechanik mowil ze wszystko dobrze juz bedzie ... :( Zalamka
mtrabant - 2006-04-13, 18:13

A ja tylko powiem ze jednak 601 na resorze jest lepsze bo jak wyrwie srube wahacza to resor go jeszcze troche trzyma i kolo calkiem sie nie sklada.Zatem szanse na unikniecie katastrofy sa wieksze. Jeszcze jedna rada co do srub: trudno dostac dlugie M12x1,5 dobrej klasy, ja przerobilem to na M14x1,5 i dostalem bez problemu. WAZNE: sruba MUSI miec gwint walcowany tyle ile potrzeba i nie wolno go wydluzac.Nacinianie dluzszego gwintu tworzy tzw. karb czyli miejsce o obnizonej wytrzymalosci ktore peknie predzej czy pozniej. Sruba moze byc 8,8 albo 10,9 wazne ze odpowiednio dokrecona. Jesli ktos zamontuje srube np. 12,9 i dokreci ja rura "ile moglem" niech sie nie dziwi ze peknie szybko bo taka sruba jest "jak szklo" i wymaga odpowiedniego momentu.Jak np. sruby glowicy (jakiegos nowszego auta, szczegolnie diesla) ktore dokrecamy momentem a pozniej o odpowiedni kat - to wszystko jest dokladnie obliczone.
misza - 2006-04-13, 21:08

a czyje to piękne 1.1 leży przy bazarze na Kole(wawa)?
piszę leży bo jak złamie się wachacz to cegłe trza pod próg dać co by wstydu marce nie przynośić (jak zobaczę pierwsze objawy dewastacji nie zapomnę napisać- w dziale częsci zamienne:)
w 601 (z resorem)chyba rzeczywiście jest bezpieczniej, bo jak mi się urwał przy piaście to był objaw złapania gumy. tylko prędkośc 20km/h. a dzień wcześniej na kasprzaka 100 rozwinąłem. Aniele Boży stróżu mój..

zajace - 2006-08-17, 09:14

My z kumplem zrobilismy to wedlug rysunku Warborgini'ego, miejmy nadzieje ze juz wiecej sie nie wyrwie przy 80km/h
Krok po kroku :P
Piotr Stańczewski - 2006-08-17, 09:38

yyyyy a ten... to ze takie 4'ry tuleje sie wstawia? hehs... bo ja to tuleje wstawilem, a raczej gosc ktory mi spawal traba wstawil, tyle ze przywiozlem mu dwie i wstawil tak jak mu mowilem na zewnatrz, czyli mam wzmocnione mocowaina ale tylko te przy nadkolach... jakos wydawalo mi sie ze na te wewnatrz dzialaja male sily... a teraz to juz sam nie wiem... :/
wartborgini - 2006-08-17, 20:25

taaa, u kolegi właśnie się oberwały oba środkowe, a nie zewnętrzne... stąd powstał projekt tych kielichów, który zamieściłem na stronie.
Oczywiście jak już robić to najlepiej cztery bo koszty będą relatywnie niskie...
Raz, że pręt na >60mm jak znajdziesz to masz na cztery sztuki, tak samo jak na jedną, dwa - jak Ci tokarz toczy to jemu prawie wsio ryba czy toczy jedno czy cztery więc za cztery napewno nie weźmie 4 razy więcej niż za jeden...

zajace - 2006-08-17, 22:28

Jak robic to wszystko odrazu, niz pozniej sie zdziwi ze cos sie urwalo (u mnie poszedl srodek)... Mialem problem ze znalezieniem preta ale w koncu sie udalo znalesc 60mm(lepszy bylby 62mm zeby tokarz mial z czego zebrac, ale w belchatowie ledwo 60 znalazlem)
Piotr Stańczewski - 2006-08-18, 08:01

te dwa mam zrobione z rurki grubosciennej, w ktora jest wsuniety pret, wszystko zaspawane... poprostu w okolicy nie bylo nigdzie preta takiego... tokarz mial rurke 60/40 w to wsadzil preta 40 od gory i od dolu po kilka centymetrow i zaspawal, potem na tokarce... Coz... bede sie musial wybrac do niego jeszcze raz... z tego co pamietam za 2szt. policzyl mi 60zl :/
wnuq - 2006-09-30, 16:25

To i ja dopiszę swoją historię.Dziś w nocy pękła mi śruba mocowania wahacza.Na szczęście szybkość była nie duża,podskoczyła dupka i postawiło mnie bokiem,dojechałem w nocy do mechanika.Czemu to się stało nie wiem.NA szczęście już naprawione zapobiegawczo wymieniołem wszystkie śruby i dałem samokątrujące nakrętki od środka.Dzięki temu że w kielichch był olej do konserwacji kawałek tej ułamanej śruby wykręciłem praktycznie palcami.Kielich jest cały wahacz też.Mam nadzieję że teraz wytrzyma troszkę a na wiosnę zminie całe wahacze i może coś opatentuje. Dobrze że atk się to skończyło.Mam kilka fotek ale nie bardzo jest gdzie je wrzucić.Pozdrawiam i sprawdzajcie te części.Ja w środe jadę sprawdzić dokręcenie śrub przed krakowem
Jakubek - 2006-10-03, 19:20

Mnie też ostatnio pękł kielich przy podłodze, dokładnie przy tym nagwintowanym elemencie. Najciekawsze jest to, że nic nie czułem, jechałem dość szybko i dopiero ochroniarz pod firmą mówi do mnie : "Chyba coś się Panu z kołem stało!" :-)
Patent Wartborginiego jest super! ciężko zdobyć taki materiał, ale zrobione na wieki.
Pozdrawiam!

szkielu - 2006-10-17, 23:27

Przy okazji robienia hamulców na podnosniku obejrzałem sobie spód trabiego...Po obejrzeniu czy predzej bieg po zakupy.
O to co zobaczyłem /tu juz po wyjeciu/...Bóg musi mnie kochać...

Kuzyn - 2006-10-18, 00:11

:/ gdzie ty robisz przeglądy??!!
szkielu - 2006-10-18, 09:22

uczciwie - na przegladzie było jeszcze całe, ale to wczesna wiosną.miesiac temu wygladało na całe/znaczy musiało juz zaczynac sie sypac tylko nie byo widac/ A wahacze systematycznie ogladam i opukuje. juz raz mi pekł prawy tylny w czasie jazdy.
wartborgini - 2006-10-18, 15:46

dobrze jest naspawać wkoło na DOBRY WAHACZ taki płaskownik ok 2 cm grubości (żeby ładnie spasował). To stanowczo go wzmocni i przedłuży jego życie sporo !
Wojtek K - 2006-10-23, 16:38

Się pochwalę - piąty raz pękła mi śrubka od wahacza. Nowa, bo wszystkie już były wymieniane bo też poodpadały. Statystycznie wypada to raz na rok lub raz na 35 tysięcy km. Chyba trzeba zacząć je wymieniać profilaktycznie - np razem z filtrem powietrza...
szkielu - 2007-10-25, 13:09

a ja mam pytanie - czy przy patencie z kielichami wbijamy je tylko i mocujemy srubą?
Qbs - 2007-10-25, 15:09

trzeba je obspawac przeciez.
Hajs - 2009-05-06, 13:21

Ku przestrodze...

Dzisiaj ot tak przypadkiem zajrzałem sobie pod spod Trampka, a tam tragedia...



I nic nie stukało, nie pukało, dobrze sie prowadził...

Kontrolujcie stan wahaczy, bo pewnego razu już do domu możemy nie wrócić...

DDR!

Bartolomek (BZ) - 2009-05-07, 08:20

O, jaki ładny :) Próbowałeś na kropelkę? Choć tutaj może poxipol byłby lepszy...

JA ostatnio wymieniając swój prawy połamany wahacz stwierdziłem, że z takim lewym jaki mam to nigdzie się nie ruszam. I dlatemu w Poznaniu Volksdeutschem byłem.

Kędzior - 2009-05-07, 10:37

ja założyłem nowe i mam spokój póki co.
Eagle - 2009-05-07, 12:34

Powiem tyle... Dobrze, że tam zajrzałeś!
myha - 2009-05-07, 14:00

bardzo dobrze... ja nie zajrzalem kiedys i na szczescie na liczniku bylo tylko skromne 50 km/h w prawym zakrecie a ludzie z naprzeciwka zjechali mi z drogi jak mnie na trasie wylozylo...
Hajs - 2009-05-08, 00:38

Wahacze już obspawane, jeszcze jakby tak wytoczyć nowe tuleje i dać śruby M14 to byłoby już pewne na AMEN :)
kuba_krakow - 2009-05-09, 01:43

jasne pewnym w życiu to możesz byc tylko śmierci a wahacze w Trabie to jedna wielka kicha. I ich mocowania też... widziałem fabycznie nową niezgnitą budę 601 (kumpel miał i zaczął uzywać auta) z której 6 razy w ciągu 2 miesięcy poleciały mocowania wahaczy w różnych konfiguracjach...
Bochen - 2009-05-09, 10:00

kurde to ja mam fartowną budę. prawdopodobnie nowa 1990 z polmozbytu. mocowania i same wahacze jak dzwon. nic nie gnije i nic nie wskazuje zeby sie mialo w najblizszym czasie urwac.
magik - 2009-05-09, 10:15

a ja mam pytanie czy ktoś ma foto regenerowanych wahaczy. Zamierzam zmierzyć się z problemem w jednym z remontowanych przeze mnie trabów. Po piachu wyszło małe sito w gniazdach no i muszę jakiegoś magika znaleźć co to obspawa :-)
kuba_krakow - 2009-05-09, 16:06

kurde to ja mam fartowną budę. prawdopodobnie nowa 1990 z polmozbytu. mocowania i same wahacze jak dzwon. nic nie gnije i nic nie wskazuje zeby sie mialo w najblizszym czasie urwac.

Auto było poskładane w PL przez polskich fachmanów - nowa buda, wnętrze (częściowo) i silnik. Reszte powrzucali jaką mieli - jeszcze konserwacji na budzie nie było! Grama rdzy - wahacze wsadzili chopoki używki ale to nie one się urywały tylko ich mocowania. Wahacze poprawnie były założone (dzwonki na swoich miejscach). I takie auto wsadził dziadek do garażu i po wyjęciu po latach kumpel zaczął nim jeździć i mu się MOCOWANIA/ŚRUBY/GWINTY upiżdżały jedno po drugim. Ma ktoś pomysł??

Eagle - 2009-05-09, 19:25

Źle dobrane śruby?
TrabiVR6 - 2009-05-09, 22:56

Jakim momentem należy dokręcić owe śruby ?
Kosiek (Rafał Kośka) - 2009-05-10, 20:15

Pan Rawski w swej pracy nie wspomina o tym. A pan Skurski przy 601 na resorze podaje 7,5-9 kGm czyli 75 do 90 Nm.
Eagle - 2009-05-10, 21:14

"Moment dokręcania śrub wahacza wynosi 74...79Nm (około 7,5...8 kGm). Uważać na właściwe osadzenie elementów gumowych. "

Franz Meissner "Trabant. Budowa, eksploatacja, naprawa"
WKiŁ, Warszawa 1980

Ale to raczej też o wersji na resorze :P

Hajs - 2009-05-11, 07:38

Ale przecież mocowania w 601 sa takie same, sruby te same i dzwonki też. Ja dokręcałem zawsze 100 Nm, i narazie wszsytko ok, A opierałem sie na pewnym poście, w którym napisano (Galant napisał), że moment dokrecenia wynosi 100-130Nm
Hajs - 2009-05-11, 21:18

Skoro juz mówimy o momentach,wie ktoś może jakim momentem dokręcać nakrętki kół i piast?
magik - 2009-05-12, 08:59

na nakrętkach piast masz zabezpieczenia. Do oporu i zaklepujesz. Z kołami to juz nie przesadzaj. po za tym chyba nikt tego nie podaje
Jakubek - 2009-05-12, 18:01

W moim Trabanciku poszły dwa kielichy. Raz prawy - na szczęście nic mi się nie stało bo wolno jechałem i koledzy pod firmą zauważyli, że koło krzywo stoi, a lewy już przy normalnej jedzie tzn. około 20-30 kmh a i tak postawiło mnie w poprzek drogi, na szczęście nic nie jechało.
Wujek tokarz dorobił kielichy z całego mela, śruby na wylot do podłogi i śmiga.

kuba_krakow - 2009-05-13, 22:01

Z kołami to juz nie przesadzaj. po za tym chyba nikt tego nie podaje

Ktoś podawał. Tylko nie pamiętam kto i ile ale na pewno występuje poprawna wartość Nm z jaką należy koła dokręcać.

DDR

TrabiVR6 - 2009-05-13, 23:48

Podaje np. Auto-data i w/g niej jest to 69nm dla obu trabantów
magik - 2009-05-14, 12:53

takich danych to chyba się przestrzegało jedynie w okresie gwarancyjnym w ASO. Trudno żeby po zmianie koła w trasie lecieć do warsztatu na dokręcanie momentem.
Hajs - 2009-05-14, 20:26

Mi już patałachy w wulkanizacji w przy zmianie opon dwie szpilki obrobili pneumatem.
69Nm? Szczerze mówiąc, to bałbym sie tak lekko dokręcać :) Ostatnio zbadałem, na ile zawsze zwykłym kluczem dociągałem (z wyczuciem) i wyszło 170Nm...

Pelu - 2009-05-17, 07:17

u nas w warsztacie stalowki dokreca sie na 100Nm, a alu na 120Nm
KUZYN353 - 2009-05-17, 10:21

To ciulowy warsztat macie. Powinno się dokręcać tyle ile każą instrukcje.
kuba_krakow - 2009-05-17, 11:44

takich danych to chyba się przestrzegało jedynie w okresie gwarancyjnym w ASO. Trudno żeby po zmianie koła w trasie lecieć do warsztatu na dokręcanie momentem.

Przy tak długim okresie gwarancyjnym to żeś nawet auta nie zdążył ubrudzić dobrze a co dopiero koło zmieniać ;)

Kosiek (Rafał Kośka) - 2009-05-17, 20:13

Tak...są warsztaty i zakłady wulkanizacyjne, w których koła dokręca się jedynie pneumatykiem. Ludzie jeżdżą nieświadomi, bo mało kto czyta instrukcję obsługi pojazdu od A do Z:]. U mnie wulkanizator, dla samochodów małych np trabi, tico~80 Nm. Osobówkom klasy średniej~90-100, a dostawczakom więcej.

Jak zawsze jedno się powinno, a w praktyce jak w warsztacie "dociągają" dynamometrykiem to należy się cieszyć.

KUZYN353 - 2009-05-17, 22:51

Ale to wszystko zależy od szpilek, felg i cholera wie czego jeszcze.
Dla wszystkich osobowych VW jest to np 110 (10 lat temu pracowałem jako gumiarz, mogę coś pomylić)
fiat - 90

Hajs - 2009-05-19, 17:41

Dobra, nie ważne jaka marka, jeśli szpilka jest M12, gwint 1,5 twardośc 10.9, to czy ona jest w Alfie czy Mercedesie to ma tą sama wytrzymałość, i wymaga tego samego momentu.
Widział może ktoś z was w necie tabelę wytrzymałości pretów, gwintów, itp? Przydało by się w końcu te rożne "rady" z różnych warsztatów skonfrotować z rzeczywistością :)

Qbs - 2009-05-19, 22:38

nikt ci nie poda tabeli wytrzymalosciowych, bo od tego sa drogie normy.

a tak przy okazji chcialbym naprostowac wreszcie fakt, iz sruby nie maja oznaczenia twardosci na łbach tylko siłę potrzebną do zerwania gwintu.

Zbyszek 601 - 2009-05-20, 17:42

Kubo, pierwsza cyfra na śrubie to minimalne wytrzymałość na rozciąganie Rm w N/mm2 podzielona przez 100.
Druga cyfra to stosunek granicy plasyczności Re do wytrzymałości na rozciąganie Rm podzielony przez 10.

Qbs - 2009-05-20, 19:38

moje wyjasnienie mialo byc dla mniej uczonych :)
Chany - 2010-02-14, 18:45

siema

czy ktoś posiada schemat tego walca z wymiarami {mówię o walcu do którego montowany jest wahacz, z jednej strony wygląda jak kielich wahacza)? pisał o nim pare lat temu Warbilghini w tym wątku
Warbolghini niestety nie odpisał mi w tej sprawie, a widziełem zainteresowanie tym patentem u paru użytkowników forum, więc zapytowywuję;}

link, który znalazłem do tego schematu mi nie działa...

Jeżeli ktoś posiada, to prosiłbym o przesłanie na maila:
emcha84@gmail.com

Bartek Dobrzyński - 2010-02-14, 19:09

Mam to narysowane w cywilizowany sposób. Jurto POSTARAM się wrzucić gdzieś
TrabiVR6 - 2010-02-14, 22:56

Poprawianie zawiesznia tyl
Bogdan 611 - 2010-02-18, 21:40

Z tymi wahaczami to dziwna sprawa jest pierwszy raz mi odpadł(wyrwane gniazdo sruba cała)po wymianie łozysk z tyłu, moze z 10km ujechałem a drugi raz to mi obcieło srube i jeszcze patrze ze z drugiej strony sruby juz sie luzują.Fachowcy mnie zapewniali że mam gniazda zdrowe a śruby dokręcili tak jak sie należy.
Bartek Dobrzyński - 2010-02-19, 08:48

Duże znaczenie ma geometria wahaczy/stan gniazd. Po wymianie jednego kielicha i skontorwaniu kolejnej śruby (zerwany gwint w gnieździe) od ponad roku jest u mnie wszystko ok. Ale wymiana kolejnych trzech kielichów to kwestia czasu...
Bogdan 611 - 2010-03-02, 20:27

Pytanie za milion punktów....Gdzie w czestochowie mozna dostac sruby od 10.9 w góre.Bo mam narazie załozoną srube 8.8 dokreconą momentem 100Nm i boje sie ze moze być słaba.
JaJer - 2010-03-02, 20:45

Zanim kupisz śruby to dokładnie sprawdź mocowania. Musisz wiedzieć o tym, że mocowanie wyciera się od zewnętrznej strony. Czyli tam gdzie pracuje guma wahacza (w środku zazwyczaj jest OK). Na oko może wyglądać zupełnie dobrze, a grubość kielicha w tym miejscu będzie cienka jak żyletka i tylko trzeba czasu by się to wszystko razem z gwintem urwało.

Gdzie w Częstochowie kupić śruby to nie wiem, ale wiem gdzie w Gdańsku

Kumpelek - 2010-03-02, 21:36

Bogdan, nie pitol, tylko musimy jechać na Wieluń to kupić, bo ja do siebie też bym wziął komplet śrub:P:)
Bogdan 611 - 2010-03-02, 21:56

Dobrze a jeszcze w sprawie poduszek na wachacz potrzeba 4szt czy na gniazda pod bagaznikiem idą jakies poduszki czy tylko to co jest na wahaczu?
szkielu - 2010-03-03, 00:32

Tak troszkę obok tematu - ostatnio widziałem patent stulecia (w trabancie) na odsunięcie koła żeby alufelga nie tarła o hamulec - zamiast dystansów na szpilki założone podkładki sprężynujące. Ciekawe ile autor tego rozwiązania myślał zanim to zrobił...
JaJer - 2010-03-03, 07:16

Gniazda poduszek są w wahaczu.
Na jeden wahacz potrzebne są cztery poduszki. Piąta poduszka jest na górze amortyzatora (ona też jest ważna).
Jak wymieniać to cały komplet.
Czyli potrzebujesz na całe auto:
- 2szt. na amortyzator.
- 8szt. na wahacze.
Odbiegnę troszkę od tematu.
Regeneruję właśnie mocowania wahaczy w jednym z moich trabów. Jest to sposób bardzo tani, a jednocześnie do wykonania bez tokarek i innych maszyn. Potrzebna jest tylko spawarka, szlifierka, młotek i przecinak. Nie umiem zamieszczać zdjęć i proszę by ktoś mi powiedział jak to zrobić. Najlepiej na: jajer@wp.pl
Pozdrawiam.

Kargul - 2010-03-04, 07:29

w sklepie z częściami do maszyn rolniczych itd. kupi się śruby długie i twarde:)
Bogdan 611 - 2010-03-06, 13:34

Rozpórka z tyłu podobna jak w cwajach na resorze czy ma sens w Polo?
JaJer - 2010-03-06, 19:50

Oczywiście rozpórka w 1.1 ma sens, jeśli założysz resor.
kuzyn353 - 2010-03-07, 00:46

Kto i w jakiej cenie dotoczy mi komplet kielichów pod wahacze?
JaJer - 2010-03-07, 07:25

Kuzyn353: napisz mi @. Koszt około 10,00 PLN/szt. Będziesz potrzebował spawarkę, przecinak, młotek i flexa by zamocować.
Pozdrawiam.

Kumpelek - 2010-03-21, 12:38

siema..

może to głupie.. ale może ktoś z Was ma pomysł na odkręcenie tej śruby od wahacza.. już myślę, że wszystkie sposoby wykonałem, ale może coś jeszcze...
do gniazda od góry wlałem wd40, próbowałem odkrecić na kompletnym zaiweszeniu,podniesiony do góry, opuszczony- nic, wyjałem amor itp i też nie drgneła, wiec uciałem wahacz i coś wyrzeźbiłem... przecinakiem itp tego nie daje rady ruszyć, zabką, francuzem plus rura też nie.. podgrzewanie też nie rusza tego.. już nie mam pomysłu, a szkoda mi wycinać to mocowanie, bo jest zdrowe...

poradźcie coś...

http://www.fotosik.pl/pok...639a2c08e0.html


a tak wygląda mój wahacz....:

http://www.fotosik.pl/pok...fb5b6e7f61.html

http://www.fotosik.pl/pok...be508fc27f.html


dobrze, że mi się gleby zachciało.. bo inaczej to bym tak jeździł..:/

Bartek Dobrzyński - 2010-03-21, 14:09

Zamiast WD40 wlej od góry ropy. Tylko uważaj później ;)
Ja bym dospawał do tego od spodu odpowiedniej klasy rurę. Swoją drogą ciekawe jak przeżyje to gwint, skoro tak mocno to trzyma

magik - 2010-03-21, 14:57

hmm a jak nie to chyba próba z podgrzaniem palnikiem pozostaje. Może tak na początek spróbuj i załóż jakąś przedłużkę na klucz, może ruszy
Kumpelek - 2010-03-21, 16:11

Magik, Twoja propozycja już była wykorzystywana i nie przyniosła efektów..:( no nic czekam na kolejne sugestie:)
JaJer - 2010-03-21, 17:07

To może i ja wtrącę swoje trzy grosze:
Okręć wszystko szmatą nasączoną w nafcie, po okręceniu jeszcze dolej nafty na szmatę. Do środka dzwona nalej trochę nafty i idź na imprezę ;)
Jak wrócisz i dojdziesz do siebie to obstukaj wszystko dokładnie młotkiem, a następnie próbuj odkręcić.
Powodzenia.

J.J. - 2010-03-21, 17:09

przyspawaj jakąś rurę do tego i kręć ;)
Bartek Dobrzyński - 2010-03-21, 21:04

Jak już powiedziałem też jestem tego zdania. Najlepiej dospawaj rurę i zastosuj patent z naftą. Ale najpierw przyspawaj :P nie na odwrót
JaJer - 2010-03-22, 08:24

A ja jestem przeciwny spawaniu, materiał z jakiego jest śruba może być "niespawalny". Narobisz się i przy próbie odkręcenia usłyszysz tylko KLIK i po spawie.
Śruba i cała reszta są zardzewiałe, wszystko jest wręcz zrośnięte rdzą. Nafta ma wspaniałe właściwości penetrujące (wciśnie się w każdą szczelinę.
Jak już wszystko nasączy się naftą, kilka uderzeń młotkiem, spowoduje rozluźnienie i na bank da się odkręcić.
Można jeszcze próbować podgrzać (po nasączeniu naftą), ale to jest niebezpieczne!
Możesz jeszcze zrobić nacięcie cienką tarczą poniżej dzwona (ale tak by nie naciąć śruby, nasączyć tylko to miejsce i za pomocą dobrego klucza do rur próbować odkręcać za dolną część mocowania wahacza (za to gdzie wchodzi śruba od dołu) Właśnie w tym miejscu jest zazwyczaj najbardziej zarośnięte rdzą i śruba z dolną częścią mocowania są zespolone.
Powodzenia.

Bogdan 611 - 2010-03-22, 09:50

Ja naspawałem nakretke na srube ale u mnie była sytułacja taka ze sruba sie zerwła i zosło tyle co w gniezdzie od góry.
Kumpelek - 2010-03-23, 09:40

no więc tak Panie i Panowie...

udało się!:)

W tym miejscu chciałbym podziękować swojemu Tacie:) bo to on był najbardziej zawzięty;p

no ale po kolei...
śrubie obcieliśmy łeb, zbiliśmy resztki wahacza...
Potem nastąpiło grzanie i wszelkie próby dokrecania i odkrecania....
taki zabieg 3razy powtarzalismy, aż bitex zaczął spływać z podłogi.. niestety nie za wiele to pomogło..
kiedy wszystko ostygło, to wlaliśmy tam trochę oleju (całe WD40 ulotniło się wcześniej od temperatury) pogrzaliśmy to, aż skwierczało...
walenie młotkiem itp... nagle próbujemy wkręcić i idzie! :D lekka ulga na sercu...
chcemy odkręcać- nic, ale można dokręcać z ogromnym oporem ale daje rade..

wiec dokręciliśmy śrubę do środka kielicha jak tylko się dało..
przenieśliśmy się z robotą do środka... na śrubę nakręciliśmy nakrętkę z koła po czym małym wiertełkiem nawierciliśmy 1 dziurkę miedzy śrubę a nakrętkę.
We wspomnianą dziurkę wsadziliśmy gwóźdź.
zakładamy zwykły Trabantowski klucz do kół i odkręcamy:)

Nie było łatwo itp, ale udało się...

Napisałem tego posta ponieważ czasem ścina łeb śruby i jak widać bez spawania można sobie z tym poradzić:)


http://www.fotosik.pl/pok...78a51915e3.html

magik - 2010-03-23, 10:53

fajnie że się udało, podobnie kiedyś kombinowałem ze śrubą u mateusza. sęk w tym że gwint nakrętki od koła zupełnie inny niż na śrubie wahacza. Mnie na szczęście udało się przyspawać i wykręcić wszystko do góry. Podczas spawania lałem wd40 do kielicha co wraz z temperaturą dało taki efekt jak u Ciebie :)
JaJer - 2010-03-23, 16:24

Oryginalna śruba mocowania wahacza ma gwint taki sam jak szpilka koła. Nakrętka pasuje idealnie.
magik - 2010-03-23, 21:50

niech mnie piorun trzepnie ale byłem pewien że jest inaczej
Kumpelek - 2010-03-25, 18:52

siema!

No i przyszło mi instalować nowy wahacz...
dorwałem nową śrubę, wzmacnianą itp, z takim samym gwintem jak oryginalna z tym że była dłuższa o jakies 5-7mm no może 1cm. no ale niestety juz nie jest tak kolorowo. Dokręcenie wymagało w sumie ogromnej siły itp ale się udało. wszystko ładnie podokręcałem, i po zabezpieczałem. Tak na wszelki wypadek za kontrowałem to nakrętkami od kół.
teraz tylko ruszyć drążki.. żeby ustawić zbieżność...:/

magik - 2010-03-27, 09:35

czemu dużej siły skoro tamta ładnie odpuściła?, na pewno dobrze wkręciłeś majstrze tomaszu ?
Kumpelek - 2010-03-27, 10:07

tak na pewno
kuzyn353 - 2010-03-29, 08:35

Proszę o rysunek kielichów na


lukasz.zychon(a)poczta.fm


Diękuję

Arek Mikuła (Miki) - 2010-03-29, 23:22

Wysłen na e-maila.
Rysunek dostępny w remacie "Rysunki Techniczne".

kuzyn353 - 2010-03-30, 09:19

dzięki. Otrzymałem. Pozdrawiam

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group