| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - [(S)] Najprostszy sposób na wmontowanie nowych osłon półosi.
Damian drazk - 2011-01-26, 17:55
Witam
Mam do wymiany osłony gumowe półosi zarówno tą która osłania krzyżaka przy kole jak i również tą osłonke przy skrzyni (są po prostu spękane i sie rozchodzą)
Zastanawiam się jak podejść do tej wymiany żeby się nie narobić jak osioł tylko po to żeby wymienić osłonki.
Doradzicie coś?
Czekam na odp.
Pozdrawiam
Mariusz CK - 2011-01-26, 18:01
najlepiej bedzie Ci wymontować półoś z samochodu i mając ją na wierzchu wziaść się za wymiane.
przemas601 - 2011-01-26, 18:02
demontujesz półoś z auta,wycinasz starą osłonę,myjesz wszystko. Potem jedziesz do zakładu który ma przyrząd do rozciągania osłon,tam spędzisz 10min i załatwione.
Damian drazk - 2011-01-26, 18:52
Z tym jeżdzeniem do zakładu, to raczej odpada.
Sprawę postaram się załatwić domowymi sposobami.
Myślę że powinienem sobie poradzić.
Zastanawiam się tylko skąd wziąć nowe osłony bo kupować ze sklepów internetowych jest to mało opłacalne bo przesyłka kosztuje tyle co osłony,ale chyba innej opcji nie ma...
Dymatorek - 2011-01-26, 20:24
hmmm... a masz przyrząd do zaciskania objemek? No chyba że chcesz założyć samozaciskowe albo obejmę śrubową co by było bardzo głupim rozwiązaniem. W zakładzie założą ci takie jak należy. Na własną rękę nie zadziałasz z tym fachowo. No chyba że tak jak mówię, przyrząd do zaciskania obejm, koszt ok 30-40 zł.
Damian drazk - 2011-01-26, 20:41
Dlaczego przykładowo obejmy śrubowe miały nie zdać egzaminu? Resztki osłony od strony koła normalnie są zaciśnięte zwyczajną metalową obejmą na zawleczkę, od strony skrzyni osłonka dociśnięta jest z kolei sprężynką podobną do tych w simmeringach z tym że znacznie większa wiadomo i z tego co wiem Trampek jeździł tak kilkanaście ładnych lat i wszystko grało.
Jakby ktoś mógł mi wytłumaczyć dlaczego stosowanie zwyczajnej obejmy zaciskowej nie zda egzaminu to będę wdzięczny.
Damian drazk - 2011-01-26, 20:46
A upieram się przy tym żeby zrobić to samemu bo w mojej okolicy nigdy nie słyszałem żeby taki zakład istniał a jeżeli nawet już to będzie strasznie drogo jak ze wszystkim w mojej okolicy bo ceny są pod niemcownie.
Dymatorek - 2011-01-26, 21:45
Zależy co mówisz przez słowo "zwyczajna", zwyczajna to dla mnie TAKA , pozostałe nie nadają się na zabezpieczenie przegubu przed wypłukiwaniem smaru i dostawaniem się syfu. Zwykła plastikowa nie zdaje egzaminu przy pierwszym podejściu, oberwiesz przy próbie zaciśnięcia ponad jej siły - "sprawdzone", objemka śrubowa nie zmieści się między przegub a skrzynie biegów oraz przegub a amortyzator, będzie haczyć sama śruba w korpusie, jak chcesz możesz sprawdzić, przekonasz się że oba te typy wieją tandetą :D Jak już chcesz to zrobić naprawdę tanio i porządnie to kup odpowiednie objemki, pojedź z półosiami do zakładu, tam ci zapnie w 5 minut i masz z głowy na lata, więcej jak 20 zł za usługę nie weźmie a może i nawet mniej tylko piszę na wyrost bo nie wiem jak tam sobie liczą.
Dymatorek - 2011-01-26, 21:50
Pisząc "zakład" mamy na myśli zwykły warsztat samochodowy, powinni posiadać taką zaciskarkę, jak już wspomniałem koszt takiego przyrządu w granicach 30-40 zł.
Damian drazk - 2011-01-26, 21:53
No dobra jak tak sprawa stoi to nie będę jak koń pod górę kombinował.Spróbuję poszukać jakiegoś zakładu który się takimi sprawami zajmuje- może sie uda. Dzięki za konkretną i rzeczową odpowiedź.
Damian drazk - 2011-01-26, 21:56
Z resztą pogadam ze znajomymi może ktoś będzie taką zaciskarkę posiadał.
Dymatorek - 2011-01-26, 22:35
Przyrząd
50 zł jeszcze bym odżałował ale przynajmniej wzbogacił się o jakiś konkretny przedmiot ;)
XXL24H - 2011-01-27, 01:40
Ja zaciskałem zmodyfikowanymi obcęgami (nic się nie przecięło) ale oczywiście popieram Dymatorka bo jonnesway zawsze warto kupić :D ale chciałem jeszcze dodać żebyś zwrócił uwagę na strony półosi tzn. chodzi o to żeby reszta opaski z zamka nie była wstanie się "odwinąć" tylko żeby się zawijała jak jedziemy do przodu bo wiele warsztatów nie zwraca na takie rzeczy uwagi i montują śruby zawieszenia pod prąd i tym podobne.
Damian drazk - 2011-01-27, 15:06
Będę miał to na uwadze
Dzięki za poradę.
Kumpelek - 2011-01-27, 15:16
a i tak większość obecnych tu ekspertów wiąże to na drut
Dymatorek - 2011-01-27, 15:50
Jakbym wiązał na drut to bym nie zabierał głosu :D Chociaż przyznam bez bicia że tymczasowo jeździłem na opaskach samozaciskowych przy skrzyni dopóki nie zrealizowałem projektu z podmianą skrzyni ze skodziny, nie zależało mi na tym bo i tak zostało wszystko wybebeszone i wstawione nowe, od tamtej pory założyłem takie jak należy. Dlatego napisałem że próba z opaskami samozaciskowymi nie zdaje egzaminu a śrubowe się nie mieszczą :D
Przemek - 2011-01-27, 18:20
(...)bo wiele warsztatów nie zwraca na takie rzeczy uwagi i montują śruby zawieszenia pod prąd(...)
Tu akurat nie byłbym taki krytyczny. Przykład wielowahacza VAG - śruby wahacza prowadzącego i 'banana' są tak umiejscowione, że po kilku latach użytkowania przy próbie wymiany często wycina się wahacz, bo nie da się podejść z wybijakiem. A wystarczyło założyć śrubę na odwrót.
(...)przyznam bez bicia że tymczasowo jeździłem na opaskach samozaciskowych przy skrzyni(...)
Taka ciekawostka, TRW, Cardone, Lauber - w regenerowanych przekładniach stosują na porządku dziennym 'trytytki'. Zestawy osłon z TRW również posiadają opaski samozaciskowe z tworzywa. GKN, Protechnic, Sasic, Kamoka i reszta w osłonach przegubów stosują metalowe opaski samozaciskowe. Mało kto już używa opasek zakładanych przyrządem.
Pozddr
Dymatorek - 2011-01-27, 19:59
Chętnie zapoznał bym się z ceną takich opasek, jakiś link sklepu internetowego do opasek, o których przemku piszesz?
Przemek - 2011-01-27, 20:40
-> www
Pozddr
Dymatorek - 2011-01-27, 20:52
Przemku, to chyba się nie zrozumieliśmy może dlatego że ja odebrałem to jako jakąś nowość to o czym ty pisałeś ale myślimy o tym samym rodzaju opaski. Podałem nawet link koledze damianowi i tłumacze że taka powinna się znaleźć na przegubach.
XXL24H - 2011-01-28, 00:22
Heheh Przemku oczywiście gdybym spotkał taki przypadek zawieszenia o jakim piszesz to pewnie bym klął że jakiś matoł nie pomyślał i nie założył odwrotnie ale mi bardziej chodziło o takie oczywistsze i proste zawieszenia jak w trabim polo gdzie miałem śruby mocujące kolumnę ze zwrotnicą założone pod "wiatr" nie wspominając o kombinowanym spawanym amortyzatorze z innego samochodu. Z kolei mój ojciec pojechał do warsztatu (bo mają podnośnik i ciepło a ja -15 na dworze) żeby ustawili wodziki od skrzyni w corsi c i zrobili to tak rzetelnie że po tygodniu ojciec jechał (ledwo ledwo tylko na 1) po cały nowy układ za 400zł bo stary się rozkręcił gdyż matoły nie skontrowały dwóch nakrętek bodajże!!! Nie wspominając o ASO fiata które nie pozabezpieczało mi nakrętek pod kielichami przegubów na półośkach w wahaczach malca i o mało kuł tylnych nie pogubiłem!!! Chodziło mi o takie przypadki. Przemek a co do tego wahacza (nie wiem bo absolutnie nie znam układu) nie dało by się podejść dorobionym ściągaczem z odpowiednio długimi śrubami i bolcami do stopniowego zwiększania skoku?
Przemek - 2011-01-28, 15:58
Powodzenia życzę. Bez demontażu ramy pomocniczej (lub cięcia) rzecz awykonalna.
-> www
-> www
Pozddr
XXL24H - 2011-01-29, 16:08
Przemek ja widzę co najmniej 2 opcje! Szlifierka prosta (pneumatyczna lub elektryczna) z kamieniem walcowym lub kulowym i zeszlifować łeb śruby i wybić śrubę w wygodnym kierunku. Zakładam że tuleja metolowo-gumowa i tak idzie do wymiany a nie cały wahacz :D Lub piłą lis (taka czołowa wyrzynarka) i brzeszczotem do metalu Makity i tniesz śrubę między uszami mocowania a poduszką wahacza a jest tam tyle miejsca że wahaczowi to nie zaszkodzi. Jest jeszcze trzecie rozwiązanie dorobienia nażędzia-ściągacza. Dwie stalowe płyty o grubości około 8 mm. O takich wymiarach żę by były trochę większe od mocowań wahacza wiercisz w nich 4 otwory tak aby można było je skręcić po obydwu stronach mocowania i w blachę od strony łba śruby wiercisz duży otwór i wspawujesz tam rurkę o takiej średnicy aby wszedł w nią łeb śruby i się swobodnie przesuwał, ta strona będzie zapobiegać zsuwaniu się ściągacza bo wypychana śruba będzie przytrzymywać ściągacz. Z drugiej strony gwintujemy otwór pod taką samą śrubę jak trzyma wahacz i zataczamy końcówkę na ostro (oczywiści co najmniej ze 2-3 różne długości śrub) i ustawiamy otwór tak aby wkręcając naszą nową śrubę (wytrzymałość 10.9 przynajmniej) jej osty koniec oparł się na wystającej śrubie wahacza i przy wkręcaniu zaczął wycofywać naszą zapieczoną śrubę. Mając różne długości śrub możemy wycofać zardzewiała śrubę do końca mając mało miejsca.
WeT(macq) - 2011-01-31, 16:34
Przemek ja widzę co najmniej 2 opcje! Szlifierka prosta (pneumatyczna lub elektryczna) z kamieniem walcowym lub kulowym i zeszlifować łeb śruby i wybić śrubę w wygodnym kierunku Srutututu, zeszlifuj 10.9 kamieniem :)
XXL24H - 2011-01-31, 21:30
Z dodatkiem pyłu diamentowego Wolcrafta (jak dobrze pamiętam) cena za sztuką około 26 zł starcza na co najmniej 3 śruby m 14 8.8 przy 16 tyś. obrotach. Szybko nie było ale nie chciałem rozcinać mocowania tylko pozbyć się śruby.
|
|