| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Ogólnie - Przyczepka z Trabanta.
barteq86 - 2006-03-27, 20:10
Jestem szczęśliwym posiadaczem tego oto egzemplarza:
Gniot
Do niedawna wyglądał nieco lepiej, ale gość we Fiacie Brava mnie upolował, na szczęście nikt nie ucierpiał. Blacha była robiona w zezłym roku (generalka) więc wpadłem na pomysł wykorzystania szczątków i zrobienia przyczepki. W zamierzeniach ma ona mieć rozmiar tylnego błotnika (sedan). Nie mam pojęcia jak przebiega procedura rejestracji, przeglądu itp. takiego wynalazku. Podejrzewam, że najłatwiej byłoby kupić papiery z jakiegoś złoma i dopasować numery, ale to ani łatwe ani legalne i niekoniecznie tanie. Jeśli ktoś mógłby naświetlić mi ogół przepisów dotyczących przyczep i kosztów z tym związanych, będę bardzo wdzięczny.
arek_353 - 2006-03-27, 20:23
kolego moje zdanie na ten temat jest takie ze najlepiej podjedź gdzies na stacje diagnostyczną i zapytaj konkretnie gości, mysle ze on ci najlepiej naswietli sprawe od strony prawnej kosztowej
on jest na bierząco :)
pozdrWIAM
Sikor - 2006-03-27, 21:34
Więc tak, typu pojazdu nie zmienisz z auta osobowego na przyczepkę. NAtomiast nei powinno być problemów z zarejestrowaniem takiej przyczepki. Roisz ją i rejestrują Ci jako SAM. Pomyśl lepiej co zrobisz z papierami dawcy.
xiędzu - 2006-03-28, 07:13
a wogle to jeszcze lepiej znaleźć przyczepkę typu sam w stanie złomowym i kupić ją dla papieru - rejestrowanie przyczepki typu sam sam-emu jest kłopotliwe, potrzebne są opinie rzeczoznawcy o tym, że jest prawidłowo skonstruowana, nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, określenie mas własnej i max, atest na zaczep kulowy itd...itp... - jakiś rok temu brałem się za zrobienie takiej przyczepki i zacząłem właśnie od strony papierowej i tak zostało - nawet w urzędzie komunikacji po cichu urzędnik powiedział żebym znalazł papier na sam-przyczepkę i przerejestrował na siebie bo kiedyś dużo łatwiej było takie przyczepki rejestrować
powodziska
postrofizga
bipi78 - 2006-03-28, 18:49
kwestia podejścia do tematu diagnosty , jak wiadomo przyczepa z traba nie ma ramy samonośnej a jedynie jest dorabiany do niej tylko zaczep ( dyszel mocowany w różnych opcjach do nadwozia ) moją rejestrowałem w maju 2005 i diagnosta miał wielki orzech do zryzienia co do rodzaju nadwozia czy jest to samoróbka czy część nadwozia , konsultował się z innymi diagnostami i rzeczoznawcą ,ale jednak podbił przegląd (koszt przeglądu 200 zł jak dobrze pamiętam + koszty rejestracji w wydziale komunikacji )
barteq86 - 2006-03-29, 11:51
Wielkie dzięki za pomoc. Co do papierów dawcy, jeszcze nie mam pomysłu, ale coś wymyślę. Powiedzcie mi jeszcze jak wygląda sprawa hamulca dojazdowego. Czy lepiej odpuścić, wykorzystać linkę i mechanizm ręcznego czy rozwiązać sprawę hamulcem hydraulicznym?
Nikita - 2006-03-29, 13:14
jezeli mialbyc chydrauliczny i odpowiednie przejscie i sprzezenie z ukladem twojego traba to przy pelnej przyczepce mie mial bys takich obciatez na hak i mniejsze ryzyko ze ci wejdzie z hakiem do srodka
macq - 2006-03-29, 14:46
jezeli mialbyc chydrauliczny i odpowiednie przejscie i sprzezenie z ukladem twojego traba hmm.. raczej nie bardzo. Przy łączeniu zapowietrzyłby się układ. Dlatego w cieżarówkach są hamulce pneumatyczne. Ta przyczepka nie jest aż taka ciężka więc nie ma takiego problemu. Można założyć bezwładnościowy ale to już poważna robota
Nikita - 2006-03-29, 15:05
wiem ze w ciezarowkach jest pneumatyczny ale tu mialem raczej na mysli bardziej polaczenie jak jest w traktorach tam jest hydraulika
barteq86 - 2006-03-29, 15:40
Myślałem o wsadzeniu tłoczka w dyszel. Przy hamowaniu byłby ściskany, hamulce zaczynałyby łapać a przyczepa zwalniać. Układy hamulcowy przyczepy i samochodu byłyby niezależne.
Sikor - 2006-03-29, 17:37
Najprościej zrobić najazdówke z ręcznego. Prostszy i łatwiejszy w obsłudze. Poza tym można kupić gotowy dyszel przystosowany do montażu linek.
kasq5510 - 2010-03-02, 17:52
ma ktoś może zdjęcia takich wynalazków ?:)
Bachur - 2010-03-02, 18:50
tez jestem zainteresowany-zdjecia -co i jak robic-jakie oplaty przy rejestracji na co zwrocic owage przy robocie itd
z gory dziekuje
Przemek - 2010-03-03, 08:38
Przede wszystkim zanim zaczniecie budowę czegoś takiego dowiedzcie się, czy któraś okręgówka w okolicy to puści dalej. SAM musi bowiem posiadać główny element konstrukcyjny - w tym wypadku ramę - wykonaną samodzielnie. Lecz jak wiadomo, przepisy sobie, a życie sobie
Jeśli już znaleźliście taką OSKP to budujecie przyczepkę. Musi ona posiadać homologowany zaczep dostosowany do DMC przyczepki. W przypadku takiej z Trabanta wystarczy do 750kg. Koszt w granicach 40zł. Nie mniej ważne jest awaryjnie połączenie na wypadek zerwania sprzęgu - linka lub łańcuch.
Kolejna rzecz oświetlenie. Oprócz tego, co będziecie mieli w tylnych lampach zespolonych potrzeba światła przeciwmgielnego i, ale tu nie jestem na 100% pewny, bo przepisy się chyba już znów zmieniły, światło cofania. Dodatkowo czerwone trójkąty z tyłu. Jeśli przyczepka w najszerszym punkcie przekracza bodajże 160cm musi posiadać światła pozycyjne przednie.
Opony - niby nic, ale jest to ważne, gdy będziecie podawać diagnoście sugerowaną DMC. W tym wypadku stosowanie np. Trailermaxxów o nośności tony mija się z celem, jednak dobrze mieć opony o przynajmniej 400kg obciążenia. Istotne jest, gdy będziecie chcieli wpisać przyczepie dużą DMC, by posiadała solidne odboje.
Same połączenia, dyszla, ram pomocniczych itp. mogą być skręcane lub spawane. Tyle, że śruby zastosowane do kluczowych połączeń przynajmniej 10.9 i nakrętki samohamowne.
Macie już złożoną przyczepkę. Udajecie się do WK i tam składacie dwa lub trzy dokumenty:
1) wniosek o nadanie nr-u VIN (koszt ok. 15zł)
2) oświadczenie pod odpowiedzialnością karną, że części użyte do budowy były wasze
3) wniosek o czasową rejestrację (chyba 35zł)
Ostatni nie jest wymagany w trzech wypadkach, gdy swoją przyczepkę na OSKP przywiedziecie:
1) na lawecie
2) za pojazdem na angielskich lub holenderskich tablicach
3) na nielegalu bez tablic i OC
VIN dadzą wam od ręki. Musicie wskazać, którą stację kontroli wybraliście. Może być tak, że jedna stacja nabije numery i wyda tabliczkę zastępczą, a inna zrobi pierwszy, wieczysty (jeśli wasza przyczepka będzie miała do 750kg DMC) przegląd. To już zależy od waszego widzimisię.
Mając skierowanie na nadanie VIN musicie posiadać jeszcze trzy inne dokumenty:
1) potwierdzenie z legalizowanej wagi (nie każda OSKP ją ma, więc pozostają złomy) ile waży to cudo
2) 4 zdjęcia przyczepki: przód, tył i oba boki
3) rysunek techniczny ramy
Jest jeszcze czwarty dokument, w którym opisane są wszystkie dane waszej przyczepki. Składa się on ZTCP z 8 stron A4 (są tam podane wagi, wymiary itp.), ale jego sobie zazwyczaj sami wypełnią na OSKP.
Zawieźliście to wszystko na OSKP. Z reguły zrobią wam przegląd + nabicie numerów na drugi dzień. Koszt ~180zł. Wydadzą zaświadczenie o pozytywnym (lub nie, dlatego najlepiej jeszcze bez załatwiania wszystkiego przytaszczyć przyczepę i zapytać co poprawić, żeby było ok) przejściu badania i z tym świstkiem udajecie się znów do WK.
Zabieracie przyczepkę i do domu. Pamiętajcie, że przyczepa dalej nie jest zarejestrowana, więc patrz punkt jak ją przywoziłeś
W WK was skasują ~115zł (teraz chyba trochę więcej, bo ponoć podwyżki były) za tablicę i czasowy dowód.
Stamtąd do ubezpieczenia - 20~30zł z 60% zniżek za rok. Od teraz możecie śmigać legalnie.
Po 2 tygodniach twardy dowód.
I tyle.
Nie jest to oczywiście wszystko, ale najważniejsze punkty, na które zwracać szczególną uwagę.
Na koniec tutaj wykorzystanie zawieszenia Trabanta do budowy przyczepki na najprostszym i dość popularnym w NRD typie ramy krzyżowej.
I jeszcze jedno. Jeśli komuś przyjdzie do głowy przeszczep, to pamiętajcie, że OSKP mają obowiązek przez pięć czy dziesięć lat trzymać zdjęcia i papiery SAMów. Więc przy ewentualnym dzwonie z winy przyczepy czy dociekliwego gliny, możecie mieć kuku.
Pozddr
Komoon - 2010-03-05, 08:12
przeczytałem co wyżej i widzę, że nie wspomniałeś o jednej zaj...ście ważnej rzeczy: obecnie sama można zarejestrować tylko na fabrycznej osi z tabliczką znamionową. Stan na maj 2006, wtedy się w to bawiłem.
Kosiek - 2010-03-05, 20:07
Dziwne, nie dalej niż rok temu u siebie na SKP pytałem o rejestrację SAMa, to od diagnosty usłyszałem, że zawieszenie/oś dowolne, byle by nie z rurki od ogrodzenia, czy innej hydraulicznej i nie kradzione. Wyraził swoje osobiste "przychylne spojrzenie" na osie pobrane od samochodów dostawczych, czy też belek skrętnych z aut francuskich. Bo wtedy wie, że to solidne.
Przemek - 2010-03-05, 21:04
przeczytałem co wyżej i widzę, że nie wspomniałeś o jednej zaj...ście ważnej rzeczy: obecnie sama można zarejestrować tylko na fabrycznej osi z tabliczką znamionową. Stan na maj 2006, wtedy się w to bawiłem.
Nie wspominam, bo to na dzień dzisiejszy nieprawda. Możesz mieć cokolwiek, co przypomina oś. Tyle, że IMHO takie np. wspawywanie czopów w rurę co się ją akurat miało w szopie jest totalnym debilizmem w dobie, gdy najprostsza kompletna belka wleczona od VW kosztuje od 50zł i po drodze masz już połowę najazdu. Można też iść na łatwiznę i kupić w cenie od 300zł polską ośkę skrętną na wałkach o dowolnej szerokości montażowej.
Pozddr
|
|