| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - RADA: Jak pozbyć się wilgoci w Trabancie?
ZBuK - 2010-02-27, 20:22
Hejka,
Być może dla większości nie będzie to żadne odkrycie, ale może dla niektórych to info się przyda, zwłaszcza, że zima ma się ku końcowi, wiosna idzie i tym samym powoli sezon się zaczyna. Trabanty należy zatem "wybudzić" ze snu zimowego. Jak to zwykle bywa po jesieni i zimie, auto w środku może trzymać wilgoć. A na suszenie przez otwarcie drzwi i wystawienie do słońca albo za wcześnie, albo nie ma na to czasu.
Czym można skutecznie wysuszyć auto?
Stosem gazet.
Jeśli woda wręcz stoi w aucie, należy ją "odsączyć" ile się da ścierkami. Nie należy kłaść gazet na stojącą wodę, no chyba że mamy ich naprawdę dobrych kilkanaście kilogramów... Następnie rozłożyć szczelnie pełne wydania gazet jedna obok drugiej na podłodze wewnątrz auta oraz w bagażniku (to nie mogą być pojedyncze strony, ale całe grube rozłożone wydania - im grubiej tym lepiej, bo wilgoć zostanie lepiej zassana i odizolowana). Po takim przykryciu podłogi pozostałą część gazet możemy tu i ówdzie położyć na ziemi w pakunkach i obowiązkowo po pakuneczku na fotelach oraz kanapie + do bagażnika te będą suszyć powietrze w aucie oraz wyciągną trochę wilgoci z tapicerek. Nie zaszkodzi zostawianie uchylonych delikatnie okien (ale to tylko w przypadku, jeśli wiecie, że nocą waszemu auto nic nie grozi :)...
Po 2 dniach należy skontrolować stan "wysuszenia" auta - powinno się zdecydowanie poprawić. W razie konieczności powtórzyć całą operację raz jeszcze. Można potem przez jakiś czas powozić w aucie na kanapie, lub na ziemi plik gazet związanych sznurkiem, które "wypiją" tworzącą się wilgoć nie dopuszczając do ponownego zawilgocenia wnętrza.
Polecam - ta metoda sprawadza się kolejny rok z rzędu w moim aucie.
Od biedy można nawet z tymi gazetami na podłodze jeździć jeśli akurat ma się jakieś emergency.
Pozdro
ZBuK
MARIAN B. - 2010-02-27, 22:45
Dodam również, że wilgoci towarzyszy niezbyt przyjemny zapach. Można pozbyć się go wkłdając do wnętrza rozkrojone na pół jabłko.Powtórzyć do skutku.A jak już wszystko będzie suche i pachnące to należy znaleźć miejsce, którym woda dostaje się do środka i jakoś temu zaradzić.U mnie mimo dokładnego dopasowania drzwi woda dostawała się przez uszczelki.
Paweł-Yogi - 2010-02-28, 12:32
Tak jak pisał ZBuK gazety są najlepsze do wyciagania wody z filców tylko musimy pamiętać o ich wymianie co jakiś czas.W swoim trabie mam taki patent i wszystko jest suche.
wartborgini - 2010-02-28, 17:08
to już chyba lepiej wyjąć fotele i zdjąć to coś z podłogi, zawiesić na sznurku i wysuszyć potem wziąść do domu i wysuszyć na tip top, podłoge wytrzeć i niech sobie spokojnie wyschnie...
Robert Śramski - 2010-02-28, 20:07
to coś to nie czasem filc??
ZBuK - 2010-02-28, 20:23
Wartborgini... Najlepiej to wogóle raz na jakiś czas sobie zrobić nową podłogę z wyczesanego włosia łosia...
Możliwości suszenia jest cała masa - można po prostu auto trzymać w ogrzewanym garażu i zostawiać uchylone okna na noc i wilgoci nie ma.
Można też próbować suszyć cały środek, jak piszesz, w zacisznym mieszkanku w bloku 30m2 z dwójką dzieci, żoną i psem... Rozwiesić na sznurku pewno i można, ale przy obecnej aurze wysłoby zapewne w czerwcu... Cały jednak widz polega na tym, że sposób który zaprezentowałem jest sposobem NAJPROSTSZYM, NAJBARDZIEJ PRAKTYCZNYM i niezwykle efektywną metodą.
Także uwierz mi, czy napewno lepiej odkręcać 8 śrub od foteli, wydzierać mokrą jak gąbka podłogę, szukać miejsca do rozwieszenia, gdzie będzie mogło wyschnąć, a potem jeszcze zabieranie tego całego majdanu do salonu na kaloryfer... Hmmm? Może po prostu gazetka, co ją poprzedniego dnia do kawy rano, na ziemie i niech robi swoje? Za parę dni podjeżdżasz pod śmietnik i za jednym zamachem całość w kosz i po kłopocie?
Nie... masz rację! Dumniej wyglądało by moje mieszkanie gdybym zarzucił je zawigloconymi podłogami Trabanta. U Ciebie jak rozumiem wykładzinki z Wartburga leżą na sofie, a podłoga z Zaporożca suszy się na bieliźniarce w łazience?
Kosiek - 2010-02-28, 21:03
Jeśli ktoś z warszawy cierpi na wilgoć w trabancie, i chciałby gazety w troszkę większej ilości to mogę trochę gazet załatwić :P
Wilgoć na wiosnę będzie w każdym samochodzie. Ja u siebie gazety kładę nawet w trakcie zimy, pod gumowe dywaniki (ale tak by się nie ślizgały pod nogami). Wiadomo, jesień, zima i początek wiosny oznaczają błoto, wszelkiej maści, spływające z butów.
Trabanciarz DDR - 2010-03-01, 16:03
właśnie dziś suszyłem swojego trabanta bo była wilgoć na podłodze przy kierowcy. Słoneczko ładnie wysuszyło, umyłem go dokładnie i rdza wyłazi hehehehe. Trzeba będzie malować
muffin - 2010-03-01, 18:49
METODA CHEMICZNA PROFESJONALNA
Załatwiamy sobie 50kg granulek "pochłaniacz wilgoci", sypiemy z wora na podłogę do Trabanta i tak czekamy.
Po zadziałaniu specyfiku jedziemy na najbliższa stację benzynową z odkurzaczem i walimy w odkurzacz te 50kg (teraz 68kg) zawilgoconych granulek.
METODA NA "UCIEKAM OD ŻONY DO GARAŻU POGRZEBAĆ PRZY AUCIE"
W drodze do garażu zabieramy ze sobą FARELKĘ, przedłużacz do kosiarki - pomarańczowy i fachowości dwie garście nie zużyte podczas zimy. Urządzenie grzewcze montujemy w pojeździe, uruchamiamy za pomocą odpowiednich przycisków na obudowie i przyniesionego przedłużacza. Przez 10 minut napawamy się radością jak FARELKA super daje. Zamykamy garaż i idziemy oglądać "NA wspólnej", w przerwie reklamowej odbieramy telefon od sąsiada, biegniemy patrzeć jak płonie garaż. Samochód jest całkowicie pozbawiony wilgoci, ale nie jedzie.
Bogdan 611 - 2010-03-01, 18:49
Po co fotele wykrec(no moze jak ktos w nie sika to wtedy trzeba suszyć)....zeby wyciągnoć wykładziny to nie potrzeba sie bawić w rozbieranie auta ja wyciągłem wszystkie bety wyprałem i pieknie na strychu wyschły.
Bogdan 611 - 2010-03-01, 18:53
Albo ognisko pod autem podpalić można.
Hajs - 2010-03-01, 20:54
Pochłaniacze wilgoci
Napewno wygodniejsze to od wysypywania granulek.
ZBuK - 2010-03-02, 20:04
Heheh... Te pochłaniacze nie dają tekiego efektu jak gazety. Sprawdzałem to u siebie. Kupiłem pochłaniacze Metylan (dobre markowe) i w tydzień nie wysuszyły tak jak gazety w jedną noc :)
A wysypywanie granulek na ziemie... Mój boże... To może trociny bukowe? Ekologicznie i zapachowo!
TrabiVR6 - 2010-03-02, 21:54
Z tymi trocinami dobre :) Będę u siebie próbował :P
muffin - 2010-03-02, 22:34
nie trociny, a bardziej strużyny z 80 letniego dębu z okolic Pińczowa
Żbik - 2010-03-02, 22:37
z farelka bym nie przesadzal, zapomisz i po trabancie.
moze jedna rada. po prostu nie klasc spac trabanta na zime...
zbuk rozumiem twoj bol z malym metrazem ale przy pieknym wiosennym sloneczku kiedy starsi ludzie w sobote wychodza trzepac dywany, musisz ustawic sie w kolejke i rzucic filc na takowy trzepak ;)
JaJer - 2010-03-03, 07:30
Nawet jak zapomni się o włączonej farelce, to i tak sama wyłączy się po kilku/kilkunastu sekundach. Zależy tylko jaki długi masz przedłużacz. Przedłużacz należy montować tak by gniazdo z wtyczką nie wyrwało drzwi w trabancie, a drugi koniec solidnie zamocować przy gniazdku na ścianie. ;)
Mac-601 - 2010-03-03, 13:32
Tak z ciekawości przeczytałem całość i coraz większe oczy robiłem
Problem mnie nie dotyczy bo jeżdżę codziennie w zimie też, zresztą w zimie to chyba sobie auto cenie najbardziej a jeździ się też najlepiej bo obiektywnie jest mniej aut na drogach i się mniej w korkach stoi. Jasne że się auto niszczy, błoto, chlapa wilgoć, woda i jeszcze to idiotyczne solenie bez umiaru ile wlezie, na co jestem uczulony z wielu względów nie tylko sól auto zżera ale łapy zwierząt, buty, spodnie, drzewa, zasolenie gleby aaa! Z tego co pamiętam to jak spalili Kartaginę to zaorali ziemie i posypali solą żeby nic nie rosło.
Wracając do tematu: no jasne że w zimie dywaniki łapią wilgoć, wykładzina też, fotele, no zdarza się że wręcz dywanik jest miejscami mokry, to go można wystawić nawet na mróz i wyschnie ale żeby wilgoć była taka żeby układać gazety albo żeby stała woda którą trzeba odsączać,! Nie mogę sobie wyobrazić, to ja już wole jeździć w zimie i malować co roku zderzaki i przód.
Chany - 2010-03-03, 17:41
o prosze.... i w Słupsku słyszano o Pińczowie;)
Żbik - 2010-03-03, 18:22
tak jak zbuk napisal temat dotyczy trabantow zimujacych, moj w tym roku mial przymusowy postoj i tak wlasnie bylo,
tyle ze ja walnalem wszystko w domu przed kominkiem i heja
Potap - 2010-03-03, 21:54
ja jeździłem całą zimę i trabant był garażowany, choć w nieogrzewanym garażu, ale wilgoci jest w nim co nie miara. Wczoraj włożyłem trochę gazet, nie miałem ich zbyt wiele, ale wyłożyłem cały bagażnik i pod wycieraczki włożyłem. Jutro sprawdzę w jakim stanie są gazetki, mam nadzieje, że będę przynajmniej wilgotne, albo i mokre.
mateusz105l - 2010-03-04, 20:39
Tak się zastanawiam- czy gazety rzeczywiście pochłaniają wilgoć, czy tylko poprzez to, że są całe mokre pokazują, że istotnie panuje wilgoć, ale w żaden sposób nie wpływają na jej poziom?
Hajs - 2010-03-04, 23:06
Skoro robią sią wilgotne, znaczy że coś tam wchłaniają tej wody z wnętrza samochodu, to nie papierek lakmusowy, że kolor tylko zmienia ;)
Ostatnio uświadamialiśmy ze znajomym jednego kolegę, który uparcie twierdził, że płyn chłodniczy dlatego nie zamarza przy -30, ponieważ nie daje się schłodzić poniżej 0'C. Normalnie perpetum mobileby było.
muffin - 2010-03-05, 14:44
Ostatnio uświadamialiśmy ze znajomym jednego kolegę, który uparcie twierdził, że płyn chłodniczy dlatego nie zamarza przy -30, ponieważ nie daje się schłodzić poniżej 0'C. Normalnie perpetum mobileby było.
I co uwierzył? Jeżeli nie to mu zapodajta termometr do tego płynu wyjętego z zamrażalnika.
muffin - 2010-03-05, 14:44
... w Słupsku Pińczów znają dzieci od starszaków w górę
ZBuK - 2010-03-05, 15:01
Czy gazeta pochłania wilgoć, czy przez to że jest mokra pokazuje, że panuje wilgoć :) Hehehehe... Zajebiste!
Czy cukier w herbacie rzeczywiście ją słodzi, czy tylko pokazuje, że herbata jest słodka??? Jezu umarłem w butach! Mateusz! Jesteś moim Masztalskim 2 :)
Pozdro!
Zbyszek 601 - 2010-03-05, 16:24
Gazeta (a właściwie celuloza w niej obecna) w atmosferze powietrza z pewną zawartością wilgoci dąży zawsze do osiągnięcia tzw. wilgotności równoważnej. Tzn. gdy jest za mokra na daną temperaturę i wilgotność - to po prostu schnie (do osiągnięcia wilgotności równoważnej), gdy za sucha - nawilża się. Gazeta przyniesiona z domu jest "za sucha" na warunki panujące w aucie. Dzięki temu pochłania pewną porcję wilgoci osuszając powietrze, które nawilża się następnie osuszając dywaniki i fotele. Tak to mniej więcej działa :)
Ważne jest to, by odpowiednio często wymieniać gazety. Gazeta nie pochłonie więcej wody, niż jest to jej potrzebne do osiągnięcia wilgotności równoważnej. Gdyby ktoś chciał poznać dokładnie ten moment, niech zainstaluje laboratoryjną wagę i wymienia gazety gdy ich masa ustabilizuje się i nie zmieni przez np. jedną godzinę :D
Ale ponieważ nikt się w takie doświadczenia zapewnie bawić nie będzie, wystarczy wymienić gazety np. co 24h. Lepiej jest rozkładać gazety luzem, niż wstawić je w postaci związanego sznurkiem pakietu. Przyspieszy to absorbcję wilgoci z powietrza :)
|
|