| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - TR 1.1 - pech i pytanie o tylne piasty
pieszczoh - 2009-08-21, 15:24
Dzisiaj szczęście nadrobiło pechem... Odebrałem w starostwie dokumenty od trabika uszcześliwiony wracam do domu... nagle coś zaczyna wibrować stukać pukać , głośny huk i łamany plastik a za oknem tylko widać jak wyprzedza mnie mój alus... :( i pytanko: czy obie tylne piasty mają różne gwinty? tzn jeden zakręcający się w prawo a drugi w lewo? czy oba mają jednakowy kierunek zakręcania i odkręcania?
Bartolomek (BZ) - 2009-08-21, 17:06
Jak w Bieszczadach dokręcałem sobie bębenki to nie przypominam sobie, bym miał kręcić w druga strona. Obie się po ludzku wkręcają/zakręcają.
Arek Mikuła (Miki) - 2009-08-21, 17:46
W Trabancie 601 także zgubiłem koło prawe tylne.Jeżeli chodzi o gwinty to są na lewej i prawej piaście takie same ,czyli gwint prawy.Jest tak samo w 601 n typu i w 1.1.Że ci się odkręciło koło to nic innego jak ścięty klin na półośce.A apropo to masz duże uszkodzenia w Tarabin?????????
pieszczoh - 2009-08-21, 19:40
Faktycznie klin był ścięty do zera ale pierwsza wersja przyczyny to była nie zabezpieczona śruba na piaście... Wiec teraz nie wiem kiedy ten klin mógł ulec zerwaniu, czy podczas jazdy czy jak... a z uszkodzeń to tylko (na szczęście) połamany zderzak zamówiony z niemiec (wszyscy strone znają z pewnością) tragedii nie ma ale moja niewiedza i lekkomyślność musiala miec jakies konsekwencje... a wstyd jak nie wiem... i oczywiście sparaliżowałem najważniejsze skrzyżowanie w mieście i to na dodatek w przebudowie... także panowie warto sprawdzić takie rzeczy :o a piaste udało mi sie odzyskać i zrobić klin własnoręcznie a to tylko dlatego ze klin jest na gwincie i jest miekkim materialem i nie bylo problemu z rozwierceniem i ponownym nagwintowaniem gwintownikiem 10-tką . śrube też dałem dyszke trwałą na ścinanie , odpowiedni pomiar i udalo mi się elegancko zeszlifować ;) a tak apropo jutro wybieram się na giełde po nowe nakrętki na piasty i jeszcze dowiem się czy są jakieś porządne szpilki o odpowiedniej średnicy radła i z gwintem 1x1,5 i na długość żeby jakieś dystanse wstawić bo jak wstawilem na tył 5 mm to niewiele to zmieniło a tylko zmniejszyło ilość zwojów nakrętek trzymających alusa... minimum mialo być 1 cm a u mnie zaledwie 7 mm wiec po takim incydencie warto zadbać o bezpieczeństwo i kupić takie zeby gwint trzymał conajmniej 1,5 cm nie ma bata... a szkoda bylo by skasować trabiego... w końcu przy 2 latach pracy i tych kilku tys. zł włożonych to 150 zł róznicy nie zrobi ;) połamanym zderzakiem zajme się jutro kilka łat żywicą z włóknem, szpachla, lakieru 2 litry zostało, puszka klaru, pistolet dobry, wakacje jeszcze mam wiec można robić ;) pozdrawiam ;)
|
|