CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - przeczyszczenie przewodów paliwowych?

michał wójcik - 2008-01-23, 01:54

kolejny świeżo upieczony właściciel trabanta wita serdecznie.

wszystko było kolorowo dopóki nie padło sprzęgło, a po nim cała seria komplikacji :-) ale to tak tytułem wstępu.

przeszperałem dziś całe forum i nie znalazłem odpowiedzi na pytanie. a pytanie to: w jaki sposób można domowym sposobem przeczyścić (przepchać, udrożnić :-) ) przewody paliwowe?

w baku benzyna jest, a nie chce ciągnąć. natomiast jak się go podepnie do butelki ;-) to ciągnie aż miło...stąd wniosek (może niesłuszny?) że coś nie tak z przewodami.

przy okazji naprawy sprzęgła wymieniana była też pompka, ale może coś z nią nie tak? może za słabo pompować po prostu? na tyle słabo, że z butelki daje rady, a z baku już nie?

nie chce mi się troche wierzyć w mojego pecha - najpierw ktoś mi spuścił powietrze z opony, potem na środku skrzyżowania padło sprzęgło, potem zapłaciłem za to jak za zboże (2/3 ceny samochodu, eh), a teraz nie chce pić :-(

mam nadzieję, że pomożecie, bo zaczynam się bać trabantów :-( to moje pierwsze auto, wiecie...

Speccom - 2008-01-23, 07:39

przypuszczam że ten trabi ma silnik 1.1 jak piszesz o pompce, bo 601 paliwo przez graswitacje płynie... spróbój to tak zrobić... odłącz wężyk przy pompce, otwórz korek wlewu paliwa i dobrze dmuchnij w wezyk przy silniku... powinnpo bulkac w zbiorniku... i później poskladaj i spróbuj odpalic go... jak nadal nie bedzie szło paliwo.... to weź rozłącz wężyk przy przed pompką i ciągnij żeby paliwo doszło... i jak doleci to wtedy odpalaj... a jeżeli nie bedzie sie dalo pociagnac paliwa ustami czy przyrządem, to musisz wyciagnac zbiornik i go wyczyscic.... a moze masz poprostu przełączony na gaz samochód...
michał wójcik - 2008-01-23, 10:54

tak, 1.1 zapomniałem napisać, przepraszam.

można by zamiast dmuchać potraktować to np. kompresorem (delikatnie :-) ) czy to raczej niedobry pomysł?

WeT(macq) - 2008-01-23, 12:42

No mozesz, kompresorkiem to pojdzie spokojnie, ale wez pod uwage, ze to jest rozwiazanie dorazne i to, co sie cofnie pod wplywem powietrza, pozniej znowu zawali układ. Zakładam, że pompe paliwa masz sprawna. To, ze ssa z butelki, to nie znaczy, ze z baku daje rade pociagnac.
michał wójcik - 2008-01-23, 13:51

No mam nadzieję, że pompka sprawna.
Porządny Mechanik to niby robił i jedyną opcją dla mnie jest mu zaufać, jako że sam nie mam o tym pojęcia.

W razie czego bak oddam do przeczyszczenia oczywiście, ale nie bardzo mam jak holować tę bestię, więc fajnie by było dojechać samemu...
Na razie przedmucham i zobaczymy.

I ew. będę się żalił dalej.

Dzięki za pomoc, póki co.

Paweł Filipczak - 2008-01-23, 15:07

Pompa nie daje rady. Postaw butelkę na podłodze i niech pociągnie z dołu. Powietrzem z kompresora możesz śmiało dmuchać. tylko otwórz korek w baku. No i sprawdź szczelność przewodów, wystarczy, że pomiędzy pompą a przewodem metalowym/filtrem się poluzuje i już będzie problem z zassaniem. Kolejna sprawa - może być nieszczelny filtr paliwa. No i na koniec/początek - brak paliwa w baku ;)
michał wójcik - 2008-01-23, 18:52

tak, Porządny Mechanik właśnie brak benzyny zasugerował. Pierwsza diagnoza była taka, że bak dziurawy, albo jakaś nieszczelność (bezczelność :-) ). Mniejsza z tym. Benzyna jest choć może mało. Po raz pierwszy wyjezdziłem aż tyle (zazwyczaj jak tylko zamrugała rezerwa to dolewałem) więc może pociagnęło coś z dołu? Ale gdzieś tu wyczytałem, że trabant i tak ssie do końca, więc "zaczyna od dołu" czyż nie?

W każdym razie przedmuchałem go dwukrotnie (ustnie :-) ) i pomogło. Za pierwszym razem zgasł dość szybko, ale za drugim zrobiłem nawet rundkę dookoła bloku ;-) i na jałowym pochodził z 10 minut. Nie mam wyboru - jadę w trasę, jakby co to będę go co skrzyżowanie przedmuchiwał :-)

Hm. Więc albo syf w baku albo...

No właśnie, mówisz Paweł, że jak jest luz na przewodach to może nie dać rady? jak duży luz masz na myśli? faktycznie przewody były stare i na końcach popękane (wzdłuż, pęknięcia może do 5mm długości). Przy pompce wyciekała benzyna. Stosunkowo niewiele (tzn. nie lała się strumieniami, ale wyraźnie było mokro). Czy nawet taki subtelny "luz" mógł być tego powodem? Dodam, że ów przewód wymieniłem na nowy.

Oczywiście baku nie zaszkodzi przeczyścić, ale bardzo bym się cieszył jakby to właśnie o ten luz chodziło. Tutaj kolejne pytanie - może ktoś z Krakowa ma czas, żeby pobawić się w diagnostykę? Mieszkam w okolicach Salwatoru(Salwatora?).

Tutaj dodatkowe pytanie - dotychczasowy przewód był "powlekany" (jakimś materiałem(?)) a wymieniłem na zwykły gumowy. Czy ma to jakieś znaczenie?
Ponadto jest zaciśnięty na pompce (i na filtrze, i na "wlocie paliwa") zaciskami "na śrubkę", a nie wiem czy mi się wydawało, czy tak faktycznie wyczytałem, nie powinno się takich przy filtrze/pompce stosować?

Jeszcze jeden nieszczelny przewód był przy...hm, właśnie, trudno mi będzie opisać, bo jestem kompletnym laikiem, ale może mi się uda.
Jeszcze jeden nieszczelny przewód był przy "czapie" na gaźniku? taki gruby przewód, gruby tj. o średnicy może z 1,5cm, prowadzący do jakiegoś, hm, zbiornika z olejem? Czy to też mogło być przyczyną takiej akcji?

Przepraszam za ilość pytań i za łopatologię, ale, cóż, od czegoś trzeba zacząć :-) Po dzisiejszej (o dziwo skutecznej) naprawie czuję się już prawie jak mechanik, a na pewno mocno urosło mi ego ;-)

Jakby komuś się nudziło, to bardzo chętnie go pomęczę mailowo bądź na gg. Choć tutaj zawsze jest fajniej, bo zostaje coś dla przyszłych pokoleń ;-)

Dzięki.

Paweł Filipczak - 2008-01-23, 20:14

Jeżeli pociło się przed pompą to na pewno to było przyczyną słabego ssania. Jak się tam poci to znaczy, że ciągnie więcej powietrza niż benzyny.

Przewód powinien być przeznaczony do benzyny (olejoodporny), w oplocie zewnętrznym lub wewnętrznym. Odradzam wężyki przezroczyste - po miesiącu będzie twardy i może zacząć przepuszczać (może też pękać).

Opaski na przewodach powinny być sprężyste lub taśmowe. Zabranie się stosowania opasek skręcanych (ślimakowych) z uwagi na to, że ich konstrukcja powoduje nacinanie przewodu. Ale w życiu bywa różnie i sam używam gdzieniegdzie skręcanych opasek, bo zapewniają one mocny docisk. Dobrze jest jednak je przed montażem lekko usprawnić - wystarczy dogiąć języczek sterczący wewnątrz opaski tak aby nie wrzynał się w gumę.

ten gruby przewód który masz pęknięty to przewód idący od odstojnika oleju układu przewietrzania skrzyni korbowej. Wymień go na nowy lub prowizorycznie zaklej np. taśmą. Jazda z dziurawym przewodem wiąże się ze skażeniem środowiska oparami oleju oraz zasysaniem przez silnik niefiltrowanego powietrza.

Speccom - 2008-01-23, 20:28

ja mam takie opaski skrecane juz 4 rok w trabie i nic sie nie dzieje,... z wężykiem paliwowym przeźroczystym tez sie nic nie dzieje... wiadomo ze ci sie wężyk uszkodzi jak bedziesz czesto ta opaske rozkrecal i skrecal na nowo...
WeT(macq) - 2008-01-23, 20:46

Z wężykiem paliwowym przeźroczystym tez nic sie nie dzieje Do czasu, kazde jego ruszenie/ załamanie/ gmeranie nim spowoduje nieszczelnosc, bo po niedlugim czasie taka rurka jest twarda jak beton.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group