| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - trabant zdechł, co to może być?
Bochen - 2007-12-21, 17:39
Witam
Założyłem ten topik w akcie skrajnej bezsilnosci. Moj trabant, 77, jakis czas temu zdechł w miescie. Jechalem sobie szczesliwie a tu nagle jeb i jade na 1 garze. No nic, zdarza sie, pomyslalem. Moje podejrzenia skierowałem na cewki które ostatnio się jakoś dziwnie przepalały. No ale to nie były cewki. Traba przytargalismy z Qharkiem do domu na lince. Tydzien temu miał miejsce pierwszy odcinek serialu pt "Naprawa Traba". Próbowałem jakoś zdiagnozować problem, szukałem przyczyny niepalenia na jeden cylinder. A tu pojawił się kolejny problem. Po jezdzie na lince, samochód nie odpala wcale. Kręci, ale nie łapie. W ogole nie daje oznak zycia.
Zrobiłem:
-cewki zmienione
-świece nowe
-kable zapłonowe ok
-alternator wymieniony
-gaźnik jeden wyprany, nie działał to założylismy jakis stary na którym trab kiedys odpalał bez problemu
-zmienilismy zapłon z młoteczkowego na elektronik
Zaznaczam, że przez cały czas iskra jest na swiecach (mocna i stabilna :D).
Samochód nadal nie odpala, czy to z kluczyka, czy to na pych, czy na lince. Kto ma jeszcze jakiś pomysł? Jutro postaram sie założyć stary alternator (chociaz nie wiem jaki to moze miec zwiazek).
Co do gaźników to trab na każdym, nawet najbardziej osranym chociaz zagada. A tu dupa. Zapłon? No świeca jest. Rozrusznik kreci silnikiem, kompresja jest. Stawidła? Nie wydaje mi sie, przy kreceniu nie slychać żadnych grzechotów itp. Nie mam juz zupełnie pomysłu. Pomocy drodzy koledzy ;]
Zbyszek 601 - 2007-12-21, 17:59
Jeszcze wydech sprawdź - spróbuj odpalić bez tylniej puchy. Sprawa nie doceniana, ale bardzo ważna - często jest tak zapchany, że silnik nie ma jak odpalić, gdyż nie ma jak wydalać...
Bochen - 2007-12-21, 19:00
aha, dodam a propos posta powyżej że jak robiłem te różne pierdoły to przy okazji zmienilem tłumik przedni na uzywany ddr bo mialem jakis prywaciarski i jeszcze dziurawy
Sebastian (reafus) - 2007-12-21, 20:14
a benzyna dochodzi? moze Ci sie gdzies zapchal przewod.
Piotr Czaiński - 2007-12-21, 20:41
wlej mu benzyny w gardziel i powinien zagdać skoro ma iskre?chyba że stawidła.
Jendrej - 2007-12-21, 23:07
albo odkrec swiece i nalej mu w gar benzyne :]
szara kamika xczasem tak tylko odpala :D
Kumpelek - 2007-12-22, 01:18
heh ja mam podobny problem ino moj trab jeździł jeździł aż coraz ciężej odpalał, a teraz już wcale nie chce;p heh chyba czas mu zrobic kapitalke;]
Bochen - 2007-12-22, 12:33
Jedrek, nalewalem ekstrakcyjnej do gara kapke i dupa blada. Kuchar podrzucil pomysł ze moze w silniku zgromadził sie szlam bo samochód w zasadzie tylko po miescie jezdzony. No ale to trzeba by go ostro na trasie przedmuchac a nawet nie odpala.
paliwo dochodzi.
magik - 2007-12-22, 15:11
A zamień sobie jeszcze chłopcze kable na świecach i spróbuj Elektronik wyregulowany ? Poluzuj kabel od paliwa przy gaźniku i go odpowietrz. Czasami tak się dzieje że dostaje bąbla powietrza i nie spływa do gaźnika.
Bochen - 2007-12-22, 16:52
benzyna sie lała ciurkiem z gaznika jak nam sie pływak zaciął więc magiczny bąbel powietrza odpada raczej.
Qbs - 2007-12-22, 17:05
Paliwo leje sie ciurkiem jak glupie do gaznika wiec zapowietrzony uklad odpada. Kable tez wykluczam bo iskra jest tak piekna jak od sztucznych ogni w noc sylwestrową. Zaplon jest ustawiony tak jak ma byc i daje iskre w odpowiednim miejscu, poza tym manewry na elektroniku sa ograniczone i nie maja wplywu w tym momencie na to czy to auto odpali. Benzyne lalismy bezposrednio w cylindy i do gaznika i bylo to paliwo rakietowe w postaci benzyny ekstrakcyjnej i nic baka nawet nie pusci, chocby i go ciagnąć na lince, tylko kreci jakby mial sucho, tak jednostajnie. Kolejna opcja ze stawidlami tez mi wydaje sie pokretna bo ze niby co. Urwalo sie? i co lezy na dnie kartera i pozwala silnikowi krecic swobodnie. No toc chyba bym uslyszal jakis niepokojacy dzwiek podczas obracania walem. Nie robcie z nas idiotow bo sprawa jest powazna. Zlapalem sie za glowe i opadly mi rece, bo pierwszy raz jestem w takiej kropce. Fakt ze o tlumiku nie pomyslelismy i jak narazie to jedyny sluszny trop Zbyszku wiec dzieki. Bochen to sprawdzi wkrotce i jesli to nie pomoze to pomysle czy nie przesiasc sie na maluchy. Teoria na temat szlamu w skrzyni korbowej tez w miare dobra ale do tego potrzeba by silnik rołupać, a narazie nie ma kiedy i sie nie chce.
acha i oglaszam konkurs. Jesli czyjas diagnoza sie potwierdzi to dostanie ode mnie duze dobre piwo, obiecuje!
magik - 2007-12-22, 17:50
jak nie tłumik to chyba ostatnią diagnozą może być brak sprężania. Także przydałby się miernik ciśnienia. A jak nie to może pękła sprężynka w stawidle.
Qbs - 2007-12-22, 19:15
No tak, brak srezania to bez miernika moge stwierdzic ze tu nie wystepuje, bo na wkreconych swiecach walem nie obroce. Wiem jak to jest jak nie spreza bo mialem tak u siebie ze krecilem walem jednym palcem na wkreconych swiecach ale i tak auto zapalalo i sie jakos toczylo, wiec nie to, szukamy dalej. Co do sprezynki hmmm mamy dwie takie na stawidlo ktore, je dociskaja. No ok jedna robi trach bum bang slup, stawidlo przestaje byc dociskane, ale pozostaje drugi sprawny uklad ktory dziala niezaleznie od drugiego czyli drugie sprawne stawidlo ze sprawnymi sprezynkami. Z doswiadczen wiem ze silnik na jednym cylindrze odpala na ssaniu i na tym ssaniu chodzi ze zubozona moca, ale pracuje tak? no to nie wydaje mi sie ze teza ze sprezynka robi nam takie spustoszenie. Ale nie odrzucajmy tej teorii bo cos w niej jednak jest :) jesli sie potwierdzi masz piwo. Narazie piwo jest najblizej Zbyszka, ktory podal wg. na chwile obecna teze nie do podwazenia (teoretycznie).
dawać więcej pomysłów :)
Ghost Writer - 2007-12-23, 01:06
postrasz go ze na zlom oddasz:D czasami działa:) heh...
WeT(macq) - 2007-12-23, 10:27
a przedmuchow nie ma, np spod polowek skrzyni korbowej?
Ghost Writer - 2007-12-23, 14:28
ale jakby mial przedmuchy to by "zagadał" choc troszke.. pyrknoł, puscił dymka jak nalewali paliwa bezpośrednio do cylindra..
papieju - 2007-12-27, 12:48
Wał się obraca, ale czy ruszają się też tłoki?
Jak paliwo ma i nawet nie pierdnie, to coś nie halo z zapłonem, albo po prostu - silnik szlag trafił. Może poleciały pierścienie, nie trzyma ciśnienia i nie jest w stanie zapalić mieszanki...
Sprawdziłbym też opcję z odpiętym wydechem, najlepiej całym. Jak zagada, to wiadomo co jest. Jak nie, to nie zostanie nic innego jak rozebrać silnik...
Bochen - 2007-12-27, 15:21
Wał sie obraca, tloki tez. Cisnienie jest bo zasysa reke ;d
Zaplon elektronik zalozony, sprawdzony we wszystkie strony.
Pierscienie? No to chyba by bylo slychac jakby jebuo.
Dzisiaj probowalem zdjac caly wydech ale jak odkrecalem tlumik od kolektora to mi sie klucz zlamal wiec sie wkurwilem i poszedlem do domu.
Ciag dalszy walki jutro.
papieju - 2007-12-27, 15:48
Nastała PO, miała być cuda - no i są :)
Kumpelek - 2007-12-28, 21:59
i co dało coś rade? bo mnie ciekawi ten temat bo mam dosłownie to samo i doslownie nic nie pomaga...;/
Ghost Writer - 2007-12-29, 00:30
a moze zimmering na wale ciachneło i lewe powietrze lapie ??? mhh ale chociaz by pyrknoł jak lales paliwo strzykawka...
WeT(macq) - 2007-12-29, 01:02
Wiecie co...
Pewnie sie ze mnie bedziecie smiali (i slusznie) ale ja juz ktorys raz z kolei odpalam silnik na duzym mrozie na gazie...tak, na gazie hehe. Sprawa ma sie mniejwiecej tak, ze nawet jak podlejesz beny w cylindry to nie wyparuje ona na niskiej temp (chyba ze masz garaz ogrzewany). A ja sobie biore dezodorant z biedronki, psykne porzadnie w cylindry i pali SUPER. Ale to tylko ciekawostka i nie polecam bawic sie w takie rzeczy. Jak juz to 'starter' do silnikow.
Ghost Writer - 2008-01-02, 16:59
zaduzo autostartu to tezn niezadobze:D mozna wyrwac jakas dziure urwac conieco:D jak go zaduzo:) ale zimno nie zimno jak jest iskra i dal mu paliwo strzykawka w cylindry to musial by sie cos odezwac;) niema bata:P
maxxx601 - 2008-01-08, 10:32
odwrotnie podłączone cewki, jak przy zamienionych kablach wn :) (zart)
Qbs - 2008-01-08, 15:54
no chyba ze zart :)
Prorok601 - 2008-01-08, 21:23
ej ja wiem co sie stalo bochen... Trabant sie zepsuł
Qbs - 2008-01-08, 21:35
aaaaaaaaaaaaahahahaahahahahahahahhaha :D
shardac - 2008-01-09, 17:37
Mialem pdobnie beknal na drodze i ni cholery. Po trzech dniahc kombinowania wyciagnalem silnik. Okazalo sie ze sprezynki dociskajace plytki kompresacyjne do budy silnika sie pokiereszowaly i w rezultacie plytka neico stracila swoja 'plaskatosc' - na sucho krecil, zasysal reke, mial kompresje, ale wachy nie wrzucal na komorę spalania. Ewentualnie zalany i przemeczony - chwytakl na jeden gar. Chyba czeka sie wyjmowanie silniczka, jesli trop z wydechem nie wypali.
Bochen - 2008-01-10, 19:17
Padłem leże i nie wstaje
oddalem go do warsztatu, juz mnie wkurwienie ogarnialo ze nie potrafie tej zagadki rozwiązac.
stal jakis czas nieruszany bo mieli chlopaki problemy z prądem i dopiero dzisiaj zaczeli zabawe.
dzwonie do goscia i pytam o postępy
facet mi powiedzial ze trampek spokojnie odpalil z kluczyka tylko jest problem bo jak sie wcisnie ssanie to gasnie
ja juz @!#$ nie wiem co myśleć
Kumpelek - 2008-01-10, 20:09
hahah:D no żebym ja miał tylko taki problem:(
a swoją drogą jak ja odebrałem trampa z warsztatu to w warsztacie nie odpalili go a ja go z kolegą odpalilem;p ale to bylo rok temu, a teraz znów lipa
shardac - 2008-01-11, 16:38
e, to moze wyczyszcza dysze glowna w tym warsztacie, jak im odpala na kluczyl? :>
Bochen - 2008-01-12, 23:16
panowie mechanicy przedluzyli czas oczekiwania do poniedzialku bo trab znowu na jednym garze dziala
Bochen - 2008-01-15, 17:00
panowie mechanicy sie poddali i kazali mi zabrac tranant ;d jak bedzie przerwa miedzysemestralna to rozkladam silnik
Kumpelek - 2008-01-16, 11:36
hehe:D ale jazda:D
ja u siebie gaźnik robie bo raz na chwile odpalił;] zobaczymy co to bedzie.... ferelne te roczniki nasze;];p
Paweł-Yogi - 2008-01-25, 11:06
Witam sprawdź świecę kolego to że trabik ma iskrę po wykręceniu świecy to nie znaczy że pod ciśnieniem ją będzie miał.Może to jest tylko ten pierdułek u mnie było kiedyś właśnie to a tak samo chodziłem do około Traba i głowiłem się co jest z nim nie tak.Po wymianie świecy na nową Trabik znowu chodził na dwa gary.
-------------------------------------------------------
Trabant 601 s
rocznik 1985
-------------------------------------------------------
Bochen - 2008-01-25, 16:39
ciekawa sprawa, chodzi na jeden gar a jak zdejme fajke z tego co nie chodzi i ją lekko przyloze do swiecy to zaczyna lapac. jednoczesnie widzialem jak prąd przeskakuje pomiedzy stykami cewki. elektryka do zrobienia :/
Paweł-Yogi - 2008-01-25, 16:54
A zmieniłeś kable wysokiego napięcia na nowe może coś na fajce nie przewodzi musisz wyeliminować wszystkie drobiazgi które mogą byc nier tak sprawdz czy gdzies kabel nie jest przepalony itp.
----------------------------------------------------
trabant601s
rocznik 1985
----------------------------------------------------
Qbs - 2008-01-25, 19:10
o ja znam tez kilka takich przypadkow kiedy trabant dziala jak jest dystans kabli od cewek albo swiec. Bochen nawet chrupek tak dzialal :)
Ale nie wiem jaka na to jest rada.
szczepaniak zbigniew - 2008-02-02, 20:20
Nie wiem jaką metodą sprawdzałeś zapłon, Ja mierzylem sufmiarką 4mm przed ZZ i w tym momencie musiała być iskra, nie kierowalem się znakami na kole bo często w starych autach ktoś coś przerabiał
Bochen - 2008-02-06, 23:10
zaplon elektronik
sesja (glupia k***a) juz sie skonczyla wiec jutro sie za niego zabieram. pomoze mi herr qbs ;]
Ciekawe co sie stanie. Trab stoi pod blokiem od prawie poltora miecha
Bochen - 2008-02-07, 19:48
moda na traba odcinek 3456
zdjelismy cylindry, tak zeby zobaczyc co to auto ma w sobie. stwierdzilismy wzgledny spokoj wewnatrz silnika. lekkie luzy na stawidłach i tyle. zlozylismy silnik do kupy. przed próbą odpalenia nalalismy troche rozcienczalnika lakowego do garów (nic innego nie mielismy :D ). trab zagadał ale znowu na jeden gar. chwila walki z kablami zapłonowymi, miliard wymian swiec i o dziwo zapalil na dwa gary. nie cieszylismy sie tym dlugo bo po jakichs 10 sek skonczyla sie wacha ;d
nalalem 5 litrów, trab odpalił - znowu na jeden. powtórka zabawy z rozcienczalnikiem i zapalił na dwa. próba wyjechania z garazu: wyjechal, przejechal 2 metry, cos jebuo i znowu jeden garnek dostepny. tak wiec przyczyna jest raczej gaznik. ma ktos jakis zajebisty gaznik na zbyciu?
Bochen - 2008-02-11, 10:54
niezly motyw: wczoraj tak w sumie z nudów zalozylem sobie jakis stary gaźnik, taki fest niewyregulowany. zakrecilem, zaczal kichac i zapalił. dziala
Qbs - 2008-02-11, 20:44
działał...
Bochen - 2008-02-11, 21:05
nie chce mi sie pisac tego od nowa wiec wkleje jak opowiedzialem sytuacje na gg koledze prorokowi
Ja: (21:01)
CALY DZIEN GRZEBANIA K***A
su***syn kolo 14 powrócił do słodkiego pierdzenia w jeden garek
lutowanie kabli c***e muje
regulacje gaznika
w koncu sukces
(21:02)
dziala na 2 i zap*****la jak królik po kosie
jedziemy do domu z kanzas na budziku ponad 100, pod pedalem zapas.
nagle jeb
i c**j
znowu jeden !!!!!!!!!!!!!!1
pi****le
MAM DOŚĆ
mateusz105l - 2008-02-11, 21:14
Pora kupić golfa2 ;]
Bochen - 2008-03-08, 11:23
po wielu naprawach i wymianach dokonanych przez kuchara (za co mu serdecznie dziekuje) trabant zaczal jezdzic
zostal ustawiony zapłon
zalozony gaznik 1-1
pociagnieta masa od glowicy do budy
wyczyszczone wszystkie styki
stare konektory zastąpione nowymi
sprawdzone cewki
nowe swiece
trab jezdzi calkiem przyjemnie dopóki się nie nagrzeje. traci wtedy jeden garnek. jakies pomysły?
papieju - 2008-03-08, 11:56
Jednak cewka. Miałem kiedyś w 353 podobny problem - zimna cewka środkowego gara pracowała OK, ale po rozgrzaniu silnika - już nie. Albo zdychało w ogóle, albo dawała iskrę raz na kilka cykli. Silnikiem szarpało, nie miał mocy itd. Załóż inną cewkę.
Bochen - 2008-03-08, 17:43
dziekuje papieju, tak zrobie. mam nadzieje ze pomoze
|
|